Gość: M IP: *.camk.edu.pl 18.10.07, 21:43 No właśnie. Co więcej, opisana jest tu pierwsza klasa. O drugiej lepiej nie mówić... Czasami mam wrażenie, że jedyną szansą na poprawę jakości podróży koleją w Polsce jest upadek PKP. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: eM Udręka klientów PKP IP: *.sg.fr.studentenwohnheim-bw.de 19.10.07, 01:38 A ja ostrzegałem przed zakupem wyżej opsianego badziewia podczas przetragu, który ogłosiła PKP. Nie dość, że drogie, to do tego wykończone na miernym poziomie i niedopracowane. Zawierają wiele przestarzałych części i podzespołów, są wysoce awaryjne (czemu nie skorzystano z doświadczeń Warszawy i SKM-u, który popełnił ten sam błąd i zamówił pojazdy w PES-ie?); poza tym zobaczycie co będzie, jak przyjdzie zima, a skład zostanie skierowany do połączeń o o wiele większym natężeniu, aniżeli to o 8 rano. Moim zdaniem pieniądze wydane na ten pociąg są wyrzucone w błoto. Nie oznaczo to, że nie należy inwestować w nowy tabor, ale jak każda biedna instytucja tudzież państwo, winniśmy stosować zasadę:nie stać nas na tanie!!!Lepiej kupić mniej, a lepszej jakości. Ni emnie jednak, drodzy współpasażerowie, mam dobrą nowinę:z racji tego, że należymy do UE, w 2011 wchodzimy w obszar ostrej konkurencji rynkowej, dotyczącej przewozów pasażerskich. Oznacza to, nie mniej nie więcej ale to, że jeśli np. DB (Deutsche Bahn) będize chciało organizować przewóz na trasie W-wa - Łódź, będzie mogło czynić to bez przeszkód. Z dobrze poinformowanych źródeł wiadomo, że koleje niemieckie skłaniają się do konkurowania na tej opłacalnej linii. Będzie więc przyzwoity tabor, miła obsługa i niższe ceny. Wystraczy poczekać jeszcze troszkę.... Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: Udręka klientów PKP 19.10.07, 12:42 > (...) (czemu nie skorzystano z doświadczeń Warszawy > i SKM-u, który popełnił ten sam błąd i zamówił pojazdy w PES-ie?) I ciekawe co jeszcze. :] SKM ma jednostki z Newagu, a nie z PESY. W dodatku są to modernizacje w oparciu o stare wózki i ostojnicę. PESA bazuje na własnym projekcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Udręka klientów PKP IP: *.lodz.msk.pl 19.10.07, 20:04 > mam dobrą nowinę:z racji tego, że należymy do UE, w 2011 wchodzimy w > obszar ostrej konkurencji rynkowej, dotyczącej przewozów > pasażerskich. Oznacza to, nie mniej nie więcej ale to, że jeśli np. > DB (Deutsche Bahn) będize chciało organizować przewóz na trasie W-wa > - Łódź, będzie mogło czynić to bez przeszkód. Oby. Będzie do gwóźdź do trumny naszego azjatyckiego molocha. Odpowiedz Link Zgłoś
luscinia_svecica Re: Udręka klientów PKP 23.10.07, 00:23 "Z dobrze poinformowanych źródeł wiadomo, że koleje niemieckie skłaniają > się do konkurowania na tej opłacalnej linii. Będzie więc przyzwoity tabor, miła > obsługa i niższe ceny. Wystraczy poczekać jeszcze troszkę...." Jest tylko 1 problem. Koleje niemieckie takie są ponieważ państwo rozumie, że koleje trzeba dobrze dotować. Ceny będą niższe jeśli PKP będzie otrzymywać tyle co DB. Taki bowiem los kolei, że zysków nie przynoszą (nawet te sprywatyzowane w Wielkiej Brytanii, gdzie państwo łoży najwięcej w całej UE, a i tak np. poziom bezpieczeństwa jest tragiczny). Miła obsługa zaś zależy tylko od ludzi i muszę przyznać, że na linii Łódź-Warszawa nie spotkałam się jeszcze z nieuprzejmą obsługą. Owszem nie jest perfekcyjna (kierownik pociągu przemawiając przez głośniki aż nazbyt często sprawia wrażenie jakby pił całą drogę lub spadł z księżyca), ale nie jest zła. Za to atmosferę niewątpliwie psują chamskie popisy niektórych pasażerów, którzy z powodu niewygody są agresywni i potrafią pół drogi wywrzaskiwać na cały skład jak bardzo są niezadowoleni. Jestem zwykłym pasażerem, ale biorę w obronę obsługę konduktorską, która nie odpowiada ani za awarie ani za remont ani za dzieło palanta, który pisał specyfikację i przez którego zamiast pociągu mamy tramwaj. Podrózowałam kolejami po całej Europie i obsługa w Polsce jest z reguły tak samo miła jak w innych krajach. Na kolejach niemieckich może jest nieco fajniej, kiedy podróżuje się I klasą i w razie tragicznego spóźnienia się na połączenie z winy kolei DB fundują hotel lub dojazd taxi. Ale do tego trzeba być DB a nie PKP i mieć pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Udręka klientów PKP IP: *.multinet.entel.pl 23.10.07, 08:50 Ja bardzo czesto jezdze na tej trasie Lodz-Warszawa. Powiem tak: zdarza sie ze konduktorzy nie sa mili. Ja sama osobiscie mialam taki przypadek. Ponadto w lato zdarza sie ze niezbyt mile pachna. Nie moge powiedziec ze wszyscy ale sa takie przypadki, osobiscie wywachalam:) Ostatnio jechalam pociagiem Warszawa-Lodz pociag mial godzine opoznienia, nikt nie wiedzial co sie dzieje. Dopiero po interwencji pasazera poinformowano przez glosniki. Pamietam pociagi w anglii gdzie nawet 5 min opoznienie bylo w pociagu komunikowane przez kierownika pociagu i przepraszano. Tutaj tez tak by mozna ale PKP nie mysli. Nie wspomne o czestym nieaktualnym rozkladzie jazdy. Ok. 4 tyg. temu mialam przesiadke w koluszkach. Wszyscy oczywiscie ciagna na dworzec zeby sprawdzic rozklad jazdy a aktualny rozklad wisi obok nieaktulanego. Nie wszyscy sie zorientowali ze czytaja nieaktulany bo informacja o o aktualnosci wisiala wysoko. Jechalam w lato z dworca Lodz Kaliska wpadam na dworzec patrze na rozklad moj pociag odjechal wiec podchodze do pani w okienku i pytam sie (a wczesniej sprawdzalam rozklad w internecie) pani mowi nieeeeeeeeee...ten rozklad nieaktualny ma pani pociag o tej porze o ktorej czytalam w sieci. A gdybym sie nie spytala? Skad moge wiedziec ze w internecie wszystko ok a na dworcu nie okej? Drukowanie rozkladow jazdy to nie sa duze pieniadze, sciaganie starych rozkladow jazdy to tylko jeden ruch. Czemu sie tak nie robi? Kwestia niedofinansowanie? Moim zdaniem nie. To kwestia myslenia PKP o pasazerach a raczej braku myslenia. Na cale szczescie znalazlam busa do warszawy i z warszawy. Tanszego. I bede nim jezdzic bo PKP mam dosc. Nie z powodu remontu. Bo pociag jedzie tyle samo co bus. Z powodu podejscia PKP do mnie czyli pasazera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz.bu Re: Udręka klientów PKP IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.10.07, 21:00 > Taki bowiem los kolei, że zysków nie przynoszą (nawet te > sprywatyzowane w > Wielkiej Brytanii, Kolej jako cały system nie przynosi bezpośrednich zysków. Ale to nie znaczy, że na wybranych trasach w wybranych relacjach nie mogą istnieć kursy, które na siebie zarobią. Na zasadach komercyjnych np. Koleje Mazowieckie uruchamiaja pociąg do Gdyni, a Connex połączenia (bodajże) Drezno - Berlin. Akurat co do linii Łódź - Warszawa mówi się, ze ta jest dochodowa. Wiele zależy więc od polityki cenowej PLK - jeśli dostęp do torów będzie tani konkurowanie może się opłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz.bu Re: Udręka klientów PKP IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.07, 20:25 Zaraz pewnie wyskoczy kilku klakierów, którzy nam nieoświeconym zakomunikują, że pociąg jest nowoczesny i że takimi jeździ Europa, więc o co w ogóle chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zjk7 Udręka klientów PKP 26.10.07, 09:09 Niestety, ale z calym artykulm trzeba sie zgodzic. Jezdze pociagami codziennie ponad 15 lat (ale na trasie z Sieradza) i tymczasowe wyslanie w zeszlym roku na te trase nowego pociagu poraktowalem osobiscie jako ciezka kare. Jedyna jego zaleta to klimatyzacja - choc tez watpliwa, bo uruchomiona na pelny bieg powodowala chrypke pasazerow. Poza tym przy chlodach zimno - a pociag jezdzil zaledwie przy "jesiennych" temperaturach. Otwierajace sie drzwi do przestrzeni bez przedzialow to powod do szybkiego przeziebienia, zawiania (podobnie latem gdy dziala klimatyzacja i roznica temperatur wysoka). Ciasno - jako osoba naprawde niewysoka i szczupla ledwie sie miescilem - a nie moglem w klasie drugiej nawet rozlozyc gazety przed soba czy teczki A4. Fotele niby "ergonomiczne", ale po pol godznie widac, ze to nie tylko moj kregoslup odmawial z nimi wspolpracy, tylko wszyscy pasazerowie wierca sie i probowali prostowac swoje zbolale kregi. Poczulem sie potraktowany jak bydlo - ktore nie ma prawa zdjac ubioru i musi skutecznie zapacac sie w nim - bo gdzie je powiesic, jesli wieszak jest przy co piatym fotelu? Mialem tez nie miec ze soba bagazu - malej teczki podrecznej nie ma gdzie postawic - bo przeciez nie na wspolnej polce nad glowa, gdzie kazdy przechodzacy ma dostep. Z niewiarygodnie piszczacymi i skrzypiacymi wozkami jezdnymi (pozniej chyba cos probowano tam poprawic). Inne przygody techniczne - mialem nadzieje mina w miare jak pociag zostanie dopracowany - ale z wiesci wynika ze niekoniecznie... Byc moze koncepcja jezdna i samego wygladu zostala dopracowana, jednak wytyczne dotyczace podroznych sa sprzed dwoch wiekow. Stare jednostki mimo, ze rozsypuja sie - to naprawde olbrzymia ulga i wygoda w porownaniu z pozornie nowoczesnym pociagiem. Kolej tylko straci podroznych dalej inwestujac w te koncepcje. PESA co prawda zawalila kilka rzeczy, ale przede wszystkim zawinil bledny stosunek do potencjalnego pasazera. Po prostu trzeba zadbac o pasazera, a nie traktowac go jak bydlo, ktore na sile trzeba upchnac w ograniczonej przestrzeni bez zadnych wygod. Pozdrawiam czytelnikow zjk Odpowiedz Link Zgłoś
mamadoo Re: Udręka klientów PKP 26.10.07, 09:24 Moim zdaniem wina leży po stronie zamawiającego czyli PKP PR. Te składy wyglądają tak jakby klient nie wiedział czego chce i jeszcze do tego miało być tanio. A PESA, o ile mi wiadomo, potrafi też zabudować luksusowe wyposażenie wnętrz: www.railfaneurope.net/pix/ua/diesel/dmu/610M/610M_RailBus_interior.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zjk7 Re: Udręka klientów PKP 26.10.07, 11:14 Dokladnie pisalem wlasnie o tym w poprzedniej wypowiedzi. Wpadki PESY - choc ewidentne, jednak ogolnie sam pojazd szynowy jak na laika w mojej osobie - wypada dosyc dobrze. Choc niektore awarie, jak cieknaca klimatyzacja, jeczace i skrzypiace wozki, wysuwane dziwacznie stopnie - sa irytujace. Ale to jest do poprawienia. Mozemy sie domyslac - prawdopodobnie wina lezy po stronie zamawiajacego: PKP PR. Ale on zapomnial, ze nie tylko chodzi tylko o szybkosc i wyglad, ale o wygode pasazera. Dopoki nie bede widzial, ze PKP dba o mnie jako pasazera i udostepni mi zwykly wieszak na kurtke, poleczke na torbe, wygodny choc niekoniecznie wielki fotel, miejsce nogi, a przystanek nie bedzie oznajmiany przeciagem z drzwi, tylko sensownym komunikatem z glosnika - to przejazdy PKP bede traktowal (mysle nie tylko ja) jako koniecznosc (jak bedzie okazja lub konkurencja, to natychmiast zrezygnuje z takich uslug). Luksusow tu nie potrzeba, ale styl zwyklego tramwaju to pomylka. Pozdrawiam zjk Odpowiedz Link Zgłoś