Dodaj do ulubionych

potrzebna krew! B- lub 0-

16.11.07, 17:11
Poszukiwani są dyspozycyjni dawcy krwi grupy B Rh minus lub 0 Rh
minus. Sprawa dotyczy dziewczyny 6 miesiącu ciąży, która ma ostrą białaczkę szpikową.
Osoba do której mogą zgłaszać się dawcy to Maciej Ścibut- tel. 606 121 614 (mąż chorej).

Proszę o pomoc i upowszechnienie tej informacji wśród innych. To naprawde nie zaden łacuszek. Ja, nadawca maila (maruda) sprawdziłem wiarygodność dzwoniąc pod ten numer.

W łodzkim banku krwi brak tej grupy krwi, przez sieć znajomych krew dawcy byla sciągana m. in. aż ze Szczecina...
Dziewczyna leży w Łodzi.

ps. Tę wiadomość sprawdziłem dzwoniąc pod wskazany numer. To prawda, więc przekazuję dalej ten email. Ktoś z was może ma tę grupę krwi? Albo przynajmniej roześlijcie apel dalej...
Obserwuj wątek
    • aaa202 I jeżeli tej krwi nie oddamy, to ta kobieta 16.11.07, 17:40
      nie będzie leczona?

      Ja słyszałam, że nie ma czegoś takiego, jak dedykowane oddanie krwi.
      Idziesz, nakłuwają cię, biorą krew, płytki, osocze - co tam im jest
      potrzebne, a potem taka stacja krwiodawstwa sprzedaje tkanki do
      placówek, które się zgłaszają zapotrzebowanie. Nawet oddanie krwi w
      szpitalu, w którym leży chory z naszej rodziny nie skutkuje tym, że
      to właśnie on ją otrzyma.

      Zresztą nieistotne. Ja mam B+.
      • keyne Re: I jeżeli tej krwi nie oddamy, to ta kobieta 16.11.07, 18:21
        aaa202 można oddać krew dedykując ją dla konkretnej osoby co niekoniecznie
        oznacza, ze ta osoba dostanie właśnie tą Twoją. mojemu wujkowi powiedziano ze
        przyspieszą operację jeśli rodzina zbierze określoną ilość litrów. grupa
        niewazna bo w banku i tak zamieniali ją na tą prawidłową dla biorcy.
        ja nie mogę oddalam jakieś 3 miesiace temu :<
        • aaa202 To można warunkować przyspieszenie 16.11.07, 18:29
          operacji oddaniem określonej ilości jakiejkolwiek krwi? Pięknie.

          Rozumiem szlachetny zwyczaj dobrowolnego oddawania krwi, kiedy ktoś
          z bliskich jest w szpitalu, ale takie praktyki, jakie opisujesz,
          jakoś mi śmierdolą.

          Nie wiem, chciałabym pomóc, nie uchylam się, ale prośba jest o
          konkretną grupę krwi bez małpiego faktora rh, który ja posiadam. Do
          tego nie jestem dyspozycyjna - drugi warunek, którego nie spełniam.
          • Gość: lavinka z nielogu Re: To można warunkować przyspieszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 15:19
            Ja mam 0+ więc też odpada. Zresztą wypróżnienie mnie z pół litra krwii mogłoby
            mnie zabić biorąc pod uwagę,że przy pobieraniu do analizy już mdleję... zresztą
            moja krew jest specyficzna ;-) Jeszcze komuś lavinkowanie wejdzie w krew i co wtedy?
            lav
            p.s.Krew jest zdatna do użycia tylko przez określony czas, jeśli się jej nie
            zużyje, to się ją wyrzuca. Tym bardziej oddanie "jakejkolwiek" krwi jest w tym
            wypadku bez sensu...
            p.s.2 Przyśpieszenie czego? Operacji? Transfuzji? Koperty w tym wypadku chyba są
            bardziej skuteczne ;-D
            • aaa202 Za to chyba nienajgorzej trafiłaś z grupą krwi, 17.11.07, 18:15
              o ile się nie mylę ponad 30% Polaków ma 0+, drugie tyle A+.
              Dziewczyna z grupą B- ma raczej pecha.
              • Gość: lavinka z nielogu Re: Za to chyba nienajgorzej trafiłaś z grupą krw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 19:27
                Po tatusiu :) Choć w jednym się przydał ;) Mamcia ma A ale nie pamiętam z czym.

                Ale ponoć ze względu na występowanie żółtaczki u nowo narodzonych dzieci to
                lepiej mieć minusa. A raczej gdy oboje rodzice mają minusa.

                A ponoć grupa AB z kolei jest bardzo częsta u nacji żydowskiej...
                • aaa202 Konflikt serologiczny generalnie się nie przydaje, 17.11.07, 19:46
                  ale dziś sobie z nim radzimy. Większość Europejczyków (80%?) ma
                  jednak rh plus. Nie bardzo rozumiem teorię o żółtaczce i minusie,
                  ale medykiem nie jestem, więc w dyskusję się nie wdam.
                  A już zupełnie nie umiem się odnieść do kwestii żydowskiej.
                  • Gość: lavinka z nielogu Re: Konflikt serologiczny generalnie się nie przy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 14:20
                    O tych minusach teoretyzowała moja pani od biologii. Czy można ją uznać za
                    autorytet w tej dziedzinie... to już nie wiem. Na logikę para powinna mieć albo
                    minusy albo plusy. Konflikt właściwie jest dopiero przy drugim dziecku.. czy
                    jakoś tak...
                    A wiedzę o grupie AB popularnej u osób pochodzenia żydowskiego (zresztą nie
                    tylko żydowskiego, chodzi o bliski wschód) mam z jakiegoś artykułu z Wprosta.
                    Czy tę gazetę można uznać za autorytet w tej dziedzinie... też nie wiem ;-)
                    • maruda Re: Konflikt serologiczny generalnie się nie przy 19.11.07, 17:09
                      konflikt jest, gdy matka ma rh - a dziecko rh +. Ale co do dziedziczenia, to nie jest ono takie proste jak kolor kwiatów groszka czy dziedziczenie grup krwi, tam sa jakies szczegoly, o ktorych musialby sie jakis znawca z krwawej branzy wypowiedziec.
                      • Gość: lavinka z nielogu Re: Konflikt serologiczny generalnie się nie przy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 17:30
                        Toteż się za bardzo nie wymądrzam. Tyle wiem ,ze plus jest dominujący a minus
                        recesywny(w bardzo wielkim skrócie, bo nie do końca o to chodzi). Czyli jak
                        dziecko ma plus to w tym wypadku przytoczonym przez Ciebie ma go po tatusiu -
                        jeżeli mamusia ma minus to niemożliwe by po niej. Stąd moja dygresja. Warto się
                        przebadać, albo zwyczajnie sprawdzić swoją grupę krwi i partnera przed zajściem
                        w ciążę. :) Ale rzeczywiście w efekcie chodzi o to jaką grupę krwi ma
                        dziecko-ale ma ją z reguły po rodzicach (lub sąsiadach) :)))
                        Ryzyko(prawdopodobieństwo) wystąpienia konkfliktu w przypadku dziecka rodziców
                        "mieszanych" jest największe(1/2) gdy jedno ma plus a drugie minus. Drudzy w
                        kolejności są oboje z plusem - mogą mieć minusa w recesywie(każdy człowiek ma
                        parę alleli tego genu, szansa 1/4 bodajże), a praktycznie zerowe ryzyko jest
                        gdy oboje mają minus. Chyba,że to dziecko sąsiada :) Ale też nie do końca, bo
                        grupa krwi samego dziecka ma tu większe znaczenie... czyli badania prenatalne
                        górą. W każdym razie gdy oboje rodzice mają minus to nie muszą sie w ogóle
                        martwić. Ale, jak pisze aaa202 większość ma "+" więc raczej musi.
                        Chodziło mi o prawdpodobieństwo wystąpienia tego zjawiska, nie zaistnienie
                        samego faktu gdy dziecko jest już w drodze i sprawa jest właściwie przesądzona.
                        A no tak,miałam sie nie wymądrzać a wyszło tak jak zwykle ;-))))
    • kavainca Re: potrzebna krew! B- lub 0- 19.11.07, 08:01
      Sprawdziłam - p.Maciej oddzwonił do mnie w ciągu 10 sekund od mojego
      smsa - faktycznie poszukują, Pozostaje w kontakcie, jestem do
      dyspozycji!
    • maruda do góry! 26.11.07, 20:10

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka