mkaniew
17.11.07, 14:24
Za to że w jedne dzielnicy Łodzi jest notorycznie łamane prawo i nikt nie
reaguje, a zgłoszenia do służb są bez żadnej reakcji? Kto z władz miasta wziął
i od kogo łapówkę aby tak było?
Chodzi o rejon Bałuckiego rynku. Nielegalny handel blokuje Ceglaną, nielegalny
handel na Tokarskiej, nielegalny handel na Goplańskiej. Wszędzie samochody
parkujące pod zakazami, wszędzie bród i rozjeżdżone trawniki. I nikt nic z tym
nie robi - straż miejska przyjmuje zgłoszenia i nawet nie wysyła patrolu.
Sprawa wygląda bardzo podejrzanie.
MK