Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
03.12.07, 17:20
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/795210.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Tylko do końca roku Ośrodek Pediatryczny im. Korczaka będzie leczył małych
pacjentów. Rada społeczna szpitala podjęła uchwałę o wygaszaniu działalności
placówki. Oznacza to, że od nowego roku w Łodzi może zabraknąć łóżek
pediatrycznych.
Lekarze pracujący w szpitalu Korczaka i rodzice małych pacjentów są zrozpaczeni.
- To skandal, że zabierają nam ten dziecięcy szpitalik - mówi Żaneta Jagiełło,
mama małej Dagmary. - Przecież od ponad stu lat leczą się w nim łódzkie dzieci.
Proces likwidacji szpitala trwa od czterech lat, od kiedy w Urzędzie
Marszłkowskim zdecydowano o fuzji dwóch szpitali. W miejsce dawnego szpitala
dziecięcego przy ul. Piłsudskiego powołano Ośrodek Pediatryczny im. Korczaka,
podległy administracyjnie wojewódzkiemu szpitalowi im. Kopernika. Od tej pory
działalność zawiesił oddział okulistyki i neurologii dziecięcej, a chirurgię
przeniesiono do szpitala im. Kopernika.
W szpitalu przy ul. Piłsudskiego pracowało czterech anastezjologów
dziecięcych. W chwili przeniesienia chirurgii do szpitala przy Pabianickiej
muszą dzielić dyżury między dwa ośrodki. To praca ponad siły, ale o dodatkowym
zatrudnieniu nie może być mowy, bo anestezjologów dziecięcych dramatycznie
brakuje.
- Decyzją polityków mali pacjenci zostaną pozbawieni placówki, która uratowała
zdrowie i życie tysięcy dzieci - mówi Lech Kwiecień z Łódzkiego
Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności, które występuje przeciw
likwidacji placówki.
Głos w obronie szpitala zabierają też łódzcy pediatrzy.
- Dzieci w Łodzi rodzi się coraz więcej, dlatego łóżek pediatrycznych
likwidować nie można - mówi prof. Maria Gołębiowska z Ośrodka Pediatrycznego
im. Korczaka. - Jeśli tak się stanie, za chwilę w Łodzi może być problem,
gdzie leczyć małych pacjentów.
Dlaczego władze samorządowe decydują się na tak ryzykowny krok?
- W szpitalu zatrudnionych jest teraz około dwustu osób, a dzieci na czterech
oddziałach szpitalnych jest zaledwie pięćdziesięcioro - mówi Marek Mazur,
przewodniczący sejmiku województwa i jednocześnie członek rady społecznej
szpitala. - Poza tym placówka generuje długi i jest w złym stanie sanitarnym.
Wojciech Szrajber, dyrektor "Kopernika" uważa, że o problemie trzeba jeszcze
porozmawiać. Tymczasem w "Korczaku" zbierane są podpisy pod petycją do nowej
minister zdrowia o nielikwidowaniu szpitali dziecięcych.
/>>>>>>>>>>>>>>>
1. Łóżek pediatrycznych akurat w Łodzi nie brakuje- jest jeszcze moloch CZMP i
Sporna.
2. Szkoda tylko oddziałów toksykologii i neurologii dziecięcej- ich likwidacja
to prawdziwy skandal. One akurat nie miały swoich odpowiedników.
3. Trzeba zadbać o zabytkowe budynki szpitala- żeby nie podzieliły losu Norbelany!
Koszt ich adaptacji do jakiegokolwiek innego celu (oprócz przychodni czy
zakładu opiekuńczo-leczniczego) będzie niestety duży. Wszystkie tynki i
podłogi do wymiany.
Niestety jest duże ryzyko, ze następny właściciel, będzie zainteresowany
działką, a nie budynkami. Ich wyburzenie może okazać się bardzo prawdopodobne.
A to przecież jedne z najciekawszych budynków szpitalnych w Polsce (w Łodzi
dorównuje im tylko budynek obecnej przychodni szpitala MSW przy północnej- ale
został w latach 60 oszpecony szkaradnym przyklejonym betonowym klockiem).