black_tittytwister
13.12.07, 22:52
ukcji niestety to marna motywacja. Mam wrażenie,ze kierownictwo Philipsa uważa ze zatrudniajac w ostatnim czasie dosc duzą grupe nowych pracowników uznało,ze pracownicy Ci powinni czuc sie jakby conajmniej złapali przysłowiowego pana boga za nogi. Bo to przecież Philips. Dziwny jest też stosunek mistrzów i liderek lini do pracowników. Otóż wygląda on tak,że ludzie Ci wychodzą z założenia,że pracownicy przychodza do zakładu nie wiedząc po co lub chcac " popierdziec w stołki" i dostac za nic pieniadze. Otóz moge powiedziec za siebie jak i moje koleżanki z lini produkcyjnej wiemy co mamy robic i ile. To pewnie zaskoczenie dla Panów Mistrzów tak samo i dla liderek.
Na spotkaniu zostalismy równiez poinformowani o wyniku audytu szwedzkiej Ikei. Otóz okazało sie ,ze uzyskalismy bardzo dobre wyniki. No ale nie dziwi to nas pracowników produkcji. Nagle na hali był porządek, nagle znalazły sie nowe narzędzia np. cegi do obcinania elektrod jak równiez przeznaczone na naprawy. Dziw nad dziwy. Przez pół roku słyszelismy ze już są zamówione i akurat na audyt zostały dostarczone. Jednak nalepsze podczas wizyty szwedzkich kontrahentów było to że na liniach nie było wyśiwcarek tj. urzadzen dzieki którym operatorki sprawdzaja "czy lampka świeci". Wyświecarki zostały pochowane poznieważ i tuz szok- nie maiły atestów.!!!! Dodam,ze przez cały dzień udawalismy ze robimy 100% dobrych produktów. Paranoja!!!
Mogłabym napisac jeszcze wiele na temat "mojej" firmy. Wiele złego niestety. Niestety Philips nie czyni pracy swojej załogi "sense and simplicity" jak głosi hasło promujące firmę na całym świecie. Niestety.
Padło dziś pytanie: Kiedy w końcu będziemy dumni z tego,że pracujemy w Philipsie? Pan Dyrektor jest dumny. To dobrze. Bo ktoś byc musi.
Ciekawa jestem czy ktoś z czytelników forum jesst pracownikiem Philipsa? Jakie mam zdanie na temat tej firmy?