Gość: Tomasz.bu
IP: *.gprs.plus.pl
15.12.07, 13:12
To byłaby ostateczna klęska kultury w Łodzi. Zniknęłaby ostatnia
znacząca impreza Łodzi. Miejmy nadzieję, że władze zdołają się
jednak zreflektować i zapobiec takiemu obrotowi sprawy :-(
Łódź bez Camerimage?
dziś
- Mam dość, chcę odejść z Łodzi - alarmuje Marek Żydowicz, dyrektor
odbywającego się w naszym mieście Międzynarodowego Festiwalu Sztuki
Autorów Zdjęć Filmowych Plus Camerimage. - Zawieszam organizację
imprezy!
Marek Żydowicz stworzył Camerimage w Toruniu w 1993 roku, ale po
konflikcie z tamtejszymi władzami w roku 2000 przeniósł festiwal do
Łodzi. Wydawało się, że znalazł tu azyl, tymczasem zaiskrzyło.
W poniedziałek miało się odbyć spotkanie Marka Żydowicza z
marszałkiem województwa łódzkiego Włodzimierzem Fisiakiem. Jednak
spotkania nie będzie.
- Chciałem usłyszeć, co marszałek zrobi, by realnym stała się budowa
centrum festiwalowego i dalszy rozwój festiwalu - mówi wzburzony
szef Camerimage. - Marszałek nie znalazł dla mnie czasu.
Konsekwentnie realizuję to, do czego się wobec mieszkańców miasta
zobowiązałem. Obiecałem, że festiwal zostanie w Łodzi, że będzie się
rozwijał.
Rozgoryczony Żydowicz przyjedzie w poniedziałek do Łodzi. To, co ma
do powiedzenia, wyłuszczy na zwołanej błyskawicznie konferencji
prasowej.
- Marszałek nie chciał się spotkać w zaciszu gabinetu, więc będę
rozmawiał z nim poprzez media - dodaje. - Chcę jasnej deklaracji, a
nie pustych ogólników. Chcę usłyszeć, że marszałek zrobi wszystko,
by wspólnie z prezydentem wybudować centrum festiwalowe, które
uczyni z Łodzi wyjątkowe miasto nie tylko w Polsce, ale i Europie.
Szef Camerimage twierdzi, że nie chodzi o pieniądze. Stawia na
podtekst polityczny.
- Nie widzę powodu, by marnotrawić własny czas i pieniądze na coś,
co powinny budować urzędy i wybrani przez nas urzędnicy. Polityka
nie powinna hamować obywatelskiej aktywności. Dość waśni, dość
kłótni, za które musimy płacić my, szarzy zjadacze chleba.
Urząd Marszałkowski w Łodzi dziwi się zamieszaniu.
- W poniedziałek marszałek wylatuje razem z prezydentem Jerzym
Kropiwnickim do Brukseli. Zadzwoniliśmy do pana Marka Żydowicza z
pytaniem, czy jest możliwe przełożenie spotkania na czwartek. Myślę,
że to nie jest wielka rozpiętość terminów - mówi Marcin Nowicki,
rzecznik marszałka.
Znany ze swojej impulsywności szef Camerimage domaga się konkretnych
działań, a przykład Torunia i wyprowadzenia festiwalu z tego miasta,
dowodzi, że może to zrobić raz jeszcze. Tajemnicą poliszynela jest,
że łódzki festiwal chętnie widziałyby u siebie Wrocław i Warszawa.
W tym roku w Łodzi odbyła się jubileuszowa, piętnasta edycja Plus
Camerimage. Z tej okazji w naszym mieście gościli m.in. Roman
Polański, Ang Lee, Jiri Menzel, Janusz Kamiński, Alan Parker, Adam
Holender, Stephen Goldblatt. Tydzień temu Marek Żydowicz, podczas
Cinematographers Night w Londynie, odebrał nagrodę Brytyjskiego
Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych (BSC) za stworzenie festiwalu
Plus Camerimage i jego konsekwentny rozwój w obronie artystycznych i
humanistycznych wartości w branży filmowej. Część gości, brytyjskich
filmowców i producentów, twierdziła, że najważniejszymi festiwalami
na świecie są Plus Camerimage w Łodzi oraz Festiwal w Sundance,
stworzony przez Roberta Redforda. Festiwal Redforda na razie zostaje
w Sundance...
Anna Pawłowska, Dariusz Pawłowski - POLSKA Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/799616.html