pafni
21.12.07, 09:21
Tak, temat ciekawy ale irytujący. Otóż jeśli chcesz założyc własną firmę i chcesz płacic uczciwie podatki i zus-y musisz zaczerpnąc wiedzy na ten temat i wysłuchac dobrych rad od kogoś kto się na tym zna. Wówczas najczęsciej z Urzedu Pracy skieruja Cię do "Furtki Przedsiębiorczości " w Urzedzie Miasta na Kościuszki. No i tu sie zaczyna...Wchodzisz po schódkach i siedzi miła Pani po prawej stronie w informacji, pytasz sie gdzie takowa furtka jest a Pani czyta ze ściany (bo wczesniej nie zauwazasz małej tabliczki)- pokój 307 III pietro , idziesz na góre, pukasz a tam Pani mówi, że pierwsze słyszy i że mi sie coś pomyliło, tłumacze sie , ale na darmo. Schodze na dół opowiadam tej Pani ,że to nie tam. Pani - to może obok w skarbówce!? odpowiada niepewnie Pani. Lece do drugiego budunku , jako, że jest remont troche błądze, ale w koncu trafiam. Puk, puk wchodze mówie dyiendobry , ale Pani zajeta rozmową telefoniczną , to wychodze licząc na to, że jak Pani skonczy rozmawiac to mnie poprosi. Przeliczyłem sie jednak, po paru minutach wpadam a Pani gaworzy w innym, ale udaje mi sie Ją zapytac o furtke. Pani stwierdziła, że nie wie o czym mówie. Zgłupiały lece na dół. To może 305 ??. Ostatnia szansa ide, biegne, wpadam i znów k... nic, pytam sie tej Pani czy to Pan Kropiwnicki powiesił tablicyke dla szpanu? Pani popatrzyła na mnie badawczo i tyle. Czy ktoś wie dlaczego tak jest i czy ktoś odpowiada za zwodzenie takich szaraków jak ja? SKANDAL.
Panie Kropiwnicki zrób Pan coś z tym !!!!
Jak ja mam ucziwie płacic na urzedników którzy niewiele wiedzą albo nic, chory kraj.Gdzie ja mam sie czegokolwiek dowiedziec????????