Dodaj do ulubionych

Katarasińska to mądra nie jest

IP: *.gdynia.mm.pl 02.01.08, 21:02
Oglądałem dzisiaj jej potyczkę z Tomaszewskim w "najgorszej telewizji świata".
Wice mówił do rzeczy: nie da się K.M. odbudować za unijne ani miejskie
pieniądze (coś ponad 300 baniek by to kosztowało). Trzeba więc K.M. sprzedać,
zastrzegając w umowie warunki zabudowy, użytkowania itd.
To się kupy trzyma.
A Katarasińska, że ło Boże niszczy Pan, nie potrafi rewitalizować za unijne
pieniądze, miasto sobie nie radzi itd. Tomaszewski jej tłumaczył co i jak (że
koszty modernizacji ogromne, utrzymanie zrewitalizowanych mieszkań też duże i
obecnych mieszkańców nie będzie stać na ich utrzymanie, co w konsekwencji
obciąży Miasto itd.), a ona dalej swoje, że no nie zapewnił mieszkańcom K.M.
warunków w jakich chcieliby żyć (!!!). Kuriozum.
Nie wiem, czy K. jeszcze trzyma w szufladzie swoją legitymacje partyjną, czy
co, ale żenująca kobita jest. POpulistka normalnie.
Wiem, że wielu forumowiczów (w tym i mój kochany Cito) ma zastrzeżenia do
Tomaszewskiego, ale mnie się wydaje, że po 5-ciu latach do urzędników
magistratu dociera powoli fakt, że bez prywatyzacji mienia komunalnego nie da
się Łodzi modernizować.
I to jest (o ile jest) optymistyczne.
Augustyn
Obserwuj wątek
    • Gość: fikołek Katarasińska to mądra nie jest - orzekł Augustyn IP: *.chello.pl 03.01.08, 02:04
      Gość portalu: Augustyn napisał(a):

      > Oglądałem dzisiaj jej potyczkę z Tomaszewskim w "najgorszej telewizji świata".
      Wice mówił do rzeczy: nie da się K.M. odbudować za unijne ani miejskie pieniądze
      (coś ponad 300 baniek by to kosztowało). Trzeba więc K.M. sprzedać, zastrzegając
      w umowie warunki zabudowy, użytkowania itd.
      > To się kupy trzyma.

      Kupy moze tak.
      Czyli uważasz, ze pieniądze na wielki obszar wokół EC1 to dla "władz" Łodzi
      pestka, a część z 300 baniek dla KM - to problem. Rewitalizator manipuluje
      informacjami jak mu wygodnie. Raz podaje informacje tylko o KM przeplatając
      informacjami o trzech osiedlach jednocześnie. Co lepiej brzmi.

      Inny przykład.
      I.K-S: Dlaczego nie ma planu zagospodarowania?
      W.T: bo nikt w latach 90-tych nie przygotował ich.

      Kłamstwo w żywe oczy, bo to za kadencji tego pana utraciły ważność poprzednie
      plany a on chyba celowo nie podejmował żadnych działań w tym kierunku i nie
      podejmuje, "bawiąc się" obszarem "Nowego Centrum". Mimo ze uchwała RM
      zobowiazuje go do przygotowania planu zagospodarowania. Ale przecież Radni nie
      są wymagający, bo chyba nie bardzo orientuja sie co uchwalają - skoro wojewoda
      zamierza uchylac te ich prawne buble.
      itd.......

      No ale skoro głównego analityka forum przekonał - no to chyba głupio
      przeciwstawiać sie. Tak Tomaszewski ma racje (bo wspomniał o prywatyzacji !!!) a
      Katarasińska walczy z wiatrakami.
      brzmi fajnie, po pana mysli panie Augustynie?
      • biennale Koszty zaniechania 03.01.08, 07:48
        Gość portalu: fikołek napisał(a):

        > Inny przykład.
        > I.K-S: Dlaczego nie ma planu zagospodarowania?
        > W.T: bo nikt w latach 90-tych nie przygotował ich.
        >
        > Kłamstwo w żywe oczy, bo to za kadencji tego pana utraciły ważność poprzednie
        > plany a on chyba celowo nie podejmował żadnych działań w tym kierunku i nie
        > podejmuje, "bawiąc się" obszarem "Nowego Centrum". Mimo ze uchwała RM
        > zobowiazuje go do przygotowania planu zagospodarowania. Ale przecież Radni nie
        > są wymagający, bo chyba nie bardzo orientuja sie co uchwalają - skoro wojewoda
        > zamierza uchylac te ich prawne buble.
        > itd.......

        12 marca 2007 r. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Rady Miejskiej w Łodzi
        dotyczący utraty mocy obowiązującej miejscowego planu zagospodarowania
        przestrzennego.
        Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 87 ust. 3 ustawy z dnia 27 marca 2003
        r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (obowiązujące w dniu wejścia w
        życie ustawy miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego uchwalone przed
        dniem 1 stycznia 1995 r. zachowują moc do czasu uchwalenia nowych planów, jednak
        nie dłużej niż do dnia 31 grudnia 2003 r.) jest zgodny: z preambułą Konstytucji
        w zakresie, w jakim wyraża ona zasadę współdziałania władz, zasadę pomocniczości
        oraz wymóg skuteczności i rzetelności działania instytucji publicznych, z art.
        2, art. 7, art. 16, art. 21, art. 31 ust. 3, art. 64, art. 165 w związku z art.
        163 i art. 167 Konstytucji oraz z art. 3 ust. 1 Europejskiej Karty Samorządu
        Lokalnego, sporządzonej w Strasburgu dnia 15 października 1985 r.
        Zdaniem Trybunału kwestionowany przepis nie narusza zasady samodzielności
        gmin w zakresie planowania przestrzennego ani nie uniemożliwia gminie
        wykonywania zadań publicznych, bo gmina może zawsze uchwalić plan
        zagospodarowania przestrzennego. Ustawa z 27 marca 2003 r. o planowaniu i
        zagospodarowaniu przestrzennym przyznaje szerokie możliwości planistyczne
        jednostkom samorządu terytorialnego i umożliwia samodzielne wykonywanie zadań z
        zakresu planowania przestrzennego. Jednostki samorządu terytorialnego mogą
        swobodnie kształtować treść planów zagospodarowania przestrzennego, zastępując
        plany uchwalone przed 1 stycznia 1995 r. nowymi planami. Gminy mogą przenieść do
        nowych planów te rozwiązania, które nie są sprzeczne z obowiązującymi obecnie
        przepisami. Ponadto jednostki samorządu dysponowały wystarczającym czasem na
        ustanowienie nowych planów zagospodarowania. Utrata mocy obowiązującej
        miejscowych planów nie powinna doprowadzić do wytworzenia próżni legislacyjnej,
        ponieważ była skorelowana z rozwiązaniami prawnymi umożliwiającymi gminom
        uniknięcia negatywnych konsekwencji tego faktu. Kwestionowany przepis nie
        wprowadza istotnych zmian w stosunku do wcześniejszych regulacji, brak jest więc
        podstaw do stwierdzenia jego niezgodności z konstytucją.
        Rozprawie przewodniczył sędzia TK Marek Mazurkiewicz, a sprawozdawcą był
        wiceprezes TK Janusz Niemcewicz.

        Jednym słowem, to samorząd i wszechwładny Rewitalizator jest winny zaniechania
        uchwalenia na nowo planu miejscowego uchylonego mocą ustawy.
      • Gość: Augustyn Trochę racji fikołku masz IP: *.gdynia.mm.pl 03.01.08, 10:29
        być może się zagalopowałem.
        O plan zagospodarowania dla Łodzi upominam się na forum (i nie tylko) od lat.
        Oczywiście, że winnymi takiego stanu rzeczy są zarówno poprzednie jak i obecny
        zarząd Miasta Łodzi.
        Jego brak nie jest wynikiem regulacji prawnych (pogmatwanych jak jasna
        cholera-brawa dla parlamentarzystów), ale braku świadomości, jak ważna dla
        miasta jest regulacja kwestii własności (dla sprawiedliwości jakieś drobne ruchy
        są-np. "przekazanie" gruntów spółdzielniom mieszkaniowym; w kontekście
        PiSowskiego-jakże oczekiwanego!-uwłaszczenia spółdzielców, sprawa bardzo ważna).
        Liczyłem, że "liberalna" PO w R.M. będzie na sprawy własności wyczulona.
        Przeliczyłem się-inicjatyw zero.
        W sprawie tzw. nowego centrum: cóż Miasto ma prawo wybrać priorytety. Napiszę po
        raz setny: z kasy miejskiej i unijnej nie zrewitalizuje się nawet 10% mienia
        komunalnego! Trzeba sprzedawać! Tomaszewski uzyskał (?) od inwestora zapewnienie
        wybudowania mieszkań komunalnych dla mieszkańców K.M. Dwie pieczenie przy jednym
        ogniu. Mnie się to podoba.
        Propozycja K. to utrzymanie tego, co jest. Wydać kasę na komunalne wciąż
        mieszkania, po to, żeby ich biedni mieszkańcy mogli żyć wygodniej... to jest
        socjalizm PO prostu.
        Podam Ci Fikołku przykład: mam znajomego w Oslo. Gość ma w pasywach i aktywach
        jakieś 200 milionów koron (majątek gromadzony od pokoleń). I taki gość mieszka w
        200 metrowym mieszaniu na reprezentacyjnej ulicy miasta. Bo go stać!!! Nikomu
        nie przychodzi do głowy, żeby na Bygdoy Aleję wprowadzić biednych Norwegów! A
        piszę o Skandynawii-krainie socjaldemokratów!
        Upominam się więc o normalność Fiołku. I czas pokazuje, ze mam rację (policz ile
        kosztowali urzędnicy zajmujący się tzw. rewitalizacją i napisz ile udało im się
        zrobić!).
        Pozdrawiam serdecznie.
        Augustyn
        P.S. W normalnym kraju mieszkanie komunalne/socjalne (tam są tylko socjalne, u
        nas-durny i szkodliwy podział) się oddaje, jak człekowi się los poprawił. Ile
        mieszkań oddali tzw. biedni w ostatnim czasie? Bezrobocie spadło niemal o
        połowę...
        • Gość: sceptyk dałeś się nabrać, Augustynie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 11:53
          po uważnych wysłuchaniu wywiadu w TVP3 można było odnieść wrażenie, że to tylko
          słowa, słowa...
          Prywatyzacja selektywna zawsze wywołuje sprzeciw.
          A pospolitość skrzeczy.
        • jasam Trochę racji .... masz 03.01.08, 12:28
          Gość portalu: Augustyn napisał(a):
          > Propozycja K. to utrzymanie tego, co jest. Wydać kasę na komunalne
          wciąż mieszkania, po to, żeby ich biedni mieszkańcy mogli żyć
          wygodniej... to jestsocjalizm PO prostu.

          Skąd wiesz jaka jest propozycja K.?
          Ona domagała się koncepcji władz miasta na zagospodarowanie całego
          kompleksu przed oddaniem osiedla na łaske inwestora z Australii -
          nie narzucając rozwiązania finansowego.
          Zauważ, że wszyscy przyzwyczaili sie do kłamstwa (!!!) zawartego w
          Uchwale RM, że konkurs wyłoni inwestora. Nawet nie wspomina sie o
          tym bo wiadomo kto to wykona.

          Są różne mozliwości.
          1. Kiedyś, kiedys władze Łodzi ogłosiły konkurs na koncepcje
          zagospodarowania KM wraz z podaniem systemu finansowania - tworzyły
          sie rozne "konsorcja", które zgłaszały sie do Prezydenta
          Czekalskiego. Jednemu z nich pomagałem cokolwiek.
          Nic z tego wtedy nie wyszło - nie pamiętam dlaczego.
          2. Wiele rewitalizacji osiedli pofabrycznych w Polsce nie zostawia
          mieszkań komunalnych, a poprzez rózne mutacje PPP raczej
          właścicielami stają się dotychczasowi mieszkańcy plus nowi.
          Mozliwości jest cała gama.
          Tak że i tu chyba zbyt daleko galopujesz w swoich wyobrażeniach co
          chce Katarasińska.

          3. Podstawowym elementem rewitalizacji jest _współudział_
          mieszkańców. A tu proponowany jest proces zamiany mieszkań w
          połączeniu z nowymi projektami developerskimi. Sam Tomaszewski w
          projekcie uchwały złagodził nazywanie tego "rewitalizacją".
          Rozumiem zalety dla władz miasta. Rozumiem korzyści dla wielu
          mieszkańców. Ale wymagam aby władze Łodzi robiły do z głową dla
          dobra miasta i mieszkańców.

          I znowu Tomaszewski skłamał przd kamerami że występował o fundusze
          unijne na KM. Nie występował, bo przypiął sie do jedynej koncepcji.
          Czy to jest jedyna droga ratowania KM - napewno nie, ale już wielu
          ludziom wmówiono, że jesli jej nie zaakceptujemy to czekają nas
          ruiny i slumsy.
          To nie najlepsza opinia wystawiana władzom Łodzi przez .....
          Pierwszego Wiceprezydenta. Obnaża jego brak prawdziwej chęci
          działania dla tego rejonu miasta.

          Więc najpierw projekt koncepcyjny a później działania inwestorskie.
          I to tak naprawdę Tomaszewski swoim uporem opóźnia inwestycje na KM.
          Nie chciał Parku Kulturowego "bo to opóźni inwestycję" - do dzis
          byłoby to na ukończeniu i na wiosne inwestor wiedziałby czego sie od
          niego oczekuje i mógłby działać. A tak, minie rok i Tomaszewski nie
          potrafi przeprowadzić uchwały z tak "wspaniałą" koncepcją ratowania
          osiedla na KM i zrobienia dobrobytu dla jego mieszkańców (cos w tym
          jest - a nie wierzę w teorie spiskowe).

          Każdy ma troche racji - tylko jakoś kiepski efekt dla KM.
          pozdr.
          • Gość: inw Re: Trochę racji .... masz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 15:05
            jasam napisał:


            > 1. Kiedyś, kiedys władze Łodzi ogłosiły konkurs na koncepcje
            > zagospodarowania KM [...]
            > Nic z tego wtedy nie wyszło - nie pamiętam dlaczego.

            A to byłby dobry wątek! Jak nie pamiętamy błędów z przeszłości to wtedy znaczy, że się kiepsko uczymy. Więc jest większe prawdopodobieństwo popełnienia tych samych błędów.


            > Tak że i tu chyba zbyt daleko galopujesz w swoich wyobrażeniach co
            > chce Katarasińska.

            Ta pani mówi właśnie w ten sposób, że aż prowokuje do galopowania się. Ja się nie dziwię Augustynowi ani innym.

            Pzdr
            • jasam Re: Trochę racji .... masz 03.01.08, 19:51
              Niestety nie pamiętam dlaczego władze wycofały sie z tego "konkursu". Bo już nie
              było drugiego etapu. Czy nie było odpowiedniej propozycji czy skończyła sie
              kadencja.
              Natomiast był to pierwszy ( i jedyny chyba) konkurs na pomysł przemian z
              podaniem partnera finansowego.

              Był nie tak dawno też bardzo dobry moment, gdy zaczęto przygotowywać sie z
              wnioskami do funduszy UE na uporządkowanie infrastruktury KM, aby później
              łatwiej znajdować inwestorów na "fragmenty" w ramach całego kompleksu. Niestety
              nie przygotowano tego projektu do złożenia. Za to pojawił sie "ratownik"
              zabytków na KM i zakończono wszelkie planowanie.

              A dla miłośników stwierdzenia, ze "było już wiele koncepcji i nic z tego nie
              wyszło" mogę jedynie powiedzieć, że konieczność negacji "osiągnięć" poprzedniej
              władzy jest zmorą rozwoju miasta.
              I chyba wielkość obszaru oraz złożona struktura własności powodowały jedynie
              dotykanie problemu, bez poważnego programu przemian.
              Natomiast teraz prawie wszyscy zachwycają sie "planowaniem" przemian wokół EC1,
              a jakże wielu wciąż powtarza, że dla KM nie jest to potrzebne bo wcześniej nic z
              planowania nie wyszło.
              Nie rozumiem tego.

              A czy planowanie zaczynać od analizy dotychczasowych porażek, czy od kolejnej
              nowej koncepcji - to rola grona ekspertów.
              Jeśli nie powstanie Plan Zagospodarowania Przestrzennego - to pewnie kolejne
              władze i tak wyrzucą to do kosza.

              pozdr.
          • Gość: Augustyn Jasamie IP: *.gdynia.mm.pl 03.01.08, 19:38
            Dziękuję za wpis.
            Naprawdę nie chcę K. niczego wmawiać. Słuchałem tego, co mówiła uważnie. I
            oczywiście nie wiem dokładnie, czego pani poseł chce,ale nie dlatego, że jestem
            tak tępy i nie zrozumiałem, ale dlatego, że K. tyle powiedziała. Sprowadzić to
            można do jednego: Kropa i Tomaszewski nie mają pomysłu, chcą się pozbyć
            problemu, a ona, by chciała "rewitalizować" i sprawić, żeby mieszkańcom K.M.
            było na tyle dobrze, żeby zechcieli (łaskawie) tam zostać.
            Otóż mnie się wydaje, że pomysł Tomaszewskiego zły nie jest, a pomysł K. jest
            żaden i sprowadza się do chciejstwa.
            Piszesz, że jest wiele możliwych rozwiązań/pomysłów na K.M.
            Ale co jest złego w tym, co zaplanował Tomaszewski? Sprzedać co się da, w zamian
            inwestor płaci za budowę mieszkań komunalnych (głupi jakiś-ja bym nie zapłacił;
            ile te "lofty" będą kosztowały?!!) i zobowiązuje się do współpracy z
            konserwatorem itd.
            Brzmi sensownie.
            Centrum miasta (tak jak rozumiem koncepcję przebudowy) to będzie w dużej mierze
            przestrzeń publiczna (czyli ogólnie dostępna, wszystkim służąca i stanowiąca
            własność miasta). I tutaj środki unijne plus gminne są konieczne! A wszystkiego
            z podatków się nie wyremontuje!
            Przeczytam jeszcze raz Twój wpis-może czegoś nie zrozumiałem.
            Dziękuję. Pozdrawiam.
            • jasam Re: Jasamie 03.01.08, 20:13
              Widzisz, ty ciagniesz w strone prywatyzacji mienia komunalnego - a ja w strone
              planowych przemian kiedyś wartościowego fragmentu Łodzi.
              I wybór metod prywatyzacji nie jest elementem pierwotnym. Ważne jest co tam
              powstanie.
              I sam Pierwszy Rewitalizator mówi, że inwestor będzie musiał spełnić zapisane w
              umowie warunki konserwatorskie i o zachowaniu ......, aby zaraz poganiać proces
              przekazywania całego kompleksu developerowi.
              Kolejny duży fragment kompleksu (ostatni -który zachował jeszcze jakiś wygląd).
              A inwestor z Australii juz tak wiele razy wykazał sie "oszukańczym
              zainteresowaniem" zachowania łódzkich zabytków, że należy o tym zapomnieć. On
              szuka ekstra zysków (co jest przecież naturalne) i wykorzysta każde
              niedomówienie w warunkach przekazania. Nie kiwnie palcem poza to co będzie
              musiał i to często po różnych bojach.
              Więc nie rozumiem czemu z takim maniakalnym uporem Tomaszewski nie chce
              rozmawiać o porządnym zaplanowaniu a jedynie traci czas na przepychanie
              niedorobionych uchwał. Nie chcę doszukiwać sie tu drugiego, piątego dna.
              I np. podjęcie Uchwały w lipcu o Parku Kulturowym nie blokowało procesu zamiany
              mieszkań, jak chce UMŁ, a dawałoby dodatkowe mozliwosci pozyskiwania różnych
              środków na działania "uzupełniające". Ale nie - bo "chcecie zrobić w Łodzi
              wiochę i skansen z gumiakami".
              Bylibyśmy dziś znacznie dalej - szkoda gadać.
              Znikam na jakiś czas z tematu bo i tak jest to powtarzanie tego co tu już było
              pisane.

              pozdr.

              • Gość: inw Re: Jasamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 21:39
                jasam napisał:

                > Widzisz, ty ciagniesz w strone prywatyzacji mienia komunalnego - a ja w strone
                > planowych przemian kiedyś wartościowego fragmentu Łodzi.


                A mnie się wciąż wydaje, że to dwie strony tego samego medalu.
                A to „ciągnięcie” powoduje tylko zmęczenie medalu. A cha... I jeszcze to, że nikt nijak nic nie uciągnął.

                Ale o tym było już nie raz.
              • Gość: Augustyn Re: Jasamie IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.08, 18:01
                "Widzisz, ty ciągniesz w stronę prywatyzacji mienia komunalnego - a ja w stronę
                planowych przemian kiedyś wartościowego fragmentu Łodzi".
                Nie widzę tu sprzeczności.
                Być może dało się to zrobić lepiej. Ale wizja Tomaszewskiego (o ile jest
                realna-biennale pisze, ze już nie jest) trzyma sie kupy.
                Nie wiem Jasamie, co inwestor mógłby popsuć na K.M.? W odróżnieniu od 99%
                łodzian bywam tam (lubię i z uczniami łażę) i nie bardzo wiem, co można
                zniszczyć, zakładając, że konserwator będzie miał coś do powiedzenia.
                Im jestem starszy tym bardziej jestem przywiązany do konkretów (nie gardzę
                abstrakcją, ale ważę proporcje).
                Pamiętam Jasamie dyskusje o Manufakturze. Te same argumenty-inwestor musi
                wybudować, przebudować, muzeum ufundować... I co? W zeszłym roku lekcję o
                konfliktach społecznych XIX wieku robiłem w plenerze. Z jednej strony
                wyremontowana (już mi się niedobrze robi od hasełka "rewitalizacja")
                Manufaktura, z drugiej (po drugiej stronie ulicy) "familoki"-komunalna własność
                (podobno Francuzi zrobili dokument o tym "kontraście"). To czego tknął się
                wredny kapitalista nastawiony na zysk-błyszczy. To, co jest w rękach gminy...
                (mieszkańcy ciskają przez okna m.in. pampersy i podpaski).
                Nie jestem specem/urzędnikiem; daleko mi do Twojej wiedzy.
                Ale widzę, co widzę: Pietryna szarzeje. Gazeciny łódzkie piszą o rewitalizacji,
                urzędasy robią konferencje w blasku fleszy... wszystko to ściema dla ludu. A
                rzeczywistość skrzeczy.
                Domagam się zmiany MYśLENIA o Łodzi! Najpierw kapitalizm!
                My Jasamie mamy problem, który nie ma odpowiednika-nigdzie!
                Dlatego żądam PRYWATYZACJI i w nosie mam "parki kultury", festiwale dialogu,
                akceleratory przedsiębiorczości...
                Niech się biznes kręci, łodzianie się bogacą, zyski liczą, to i do filharmonii
                pójdą, może do teatru też.
                W d... mam komisję kultury (zapisało się do niej najwięcej radnych!!!). Artyści
                sobie poradzą.
                W d... wiceprezydenta d.s. sportu (choć kiedyś go lubiłem; średnio bystry, ale
                poczciwy chłopina); sport sobie bez niego poradzi.
                W d... wydziały promocji, które niczego jeszcze nie wypromowały.
                Chcę widzieć na Pietrynie zamożnych ludzi. Biedni niech się wynoszą. Mogę im to
                powiedzieć w twarz. Komuna ukradła, oni wzięli-ich wina; miasto da im komunalne
                gdzie indziej.
                Trzeba zacząć od pomnażania dóbr. A nie ich dzielenia.
                Budżet rośnie-radny Walasek się cieszy. A ja się ucieszę jak zmaleje!
                Bo rosnąc to mają budżety domowe łodzian!
                Mówię Ci Jasamie-tylko kapitalizm (mądry, bez UPR-owskiego doktrynerstwa) może
                pchnąć Łódź w XXI wiek.
                Kropiwnicki chyba tego nie rozumie (jest zwolennikiem Keynesa, którego teorie
                rozwalają właśnie potęgę Wuja Sama).
                Czy Tomaszewski czai? Nie wiem.
                Ale niech mu się uda z K.M. Życzę mu powodzenia.
                Augustyn

                • Gość: bystry inaczej Bystry jak woda IP: *.lodz.mm.pl 04.01.08, 18:44
                  Wojcieszek zrobil doktorat, zna kilka języków. Uważasz, ze jest
                  srednio bystry? Ja uwazam, ze to jeden z bystrzejszych w łódzkiej
                  Platformie. Zreszta to samo mogę powiedziec o Walasku. Bardzo łatwo
                  ustawic się w pozycji "niezaleznego krytyka", ktory moze miec wiele
                  rzeczy w d... Ale o wiele trudniej wpasowac sie w istniejące UKŁADY
                  w polityce. A bez tego nic nie osiągniesz i zamienisz sie na
                  startość w ciągłego malkontenta, ktory z pozycji "wszechwiedzacego
                  eksperta" ocenia i krytykuje. To bardzo proste, zeby nie powiedziec
                  prostackie.
                  • Gość: Augustyn To proszę o wypis osiągnięć IP: *.lodz.mm.pl 05.01.08, 16:31
                    Wojcieszek w czasie rocznej pracy w R.M. Oraz wybór tekstów, wypisów z programu
                    PO itd. dotyczących Łodzi!
                    Przykro mi, ale M.K. Wiśniowiecki też znał kilka języków; w żadnym niestety nie
                    miał nic ciekawego do powiedzenia.
                    W jednym masz rację: powinienem sobie odpuścić personalne wycieczki.
                    Co do uczestnictwa w grze: prędzej, czy później będę uczestnikiem (zapiszę się
                    gdzieś). Tymczasem piszę na forum i je (oraz uczestników) cenię. Piszę nie tylko
                    o tym, co mi się nie podoba, ale i jak można (by) Łódź zmieniać.
                    Augustyn
                    • Gość: bystry Re: To proszę o wypis osiągnięć IP: *.lodz.mm.pl 05.01.08, 21:41
                      Od tego jest forum, zeby pisac. Zastanow sie jednak ile w tym co
                      piszesz jest faktycznej oceny tego co jest zlego w Łodzi, a ile
                      komentarzy dotyczacych działań poszczególnych polityków.

                      Zapisz się do którejś z partii i zacznij działać zamiast narzekać,
                      że polityk X coś zle zrobil. Krytykować z boku każdy umie.
                      • Gość: Augustyn Do Bystrego! IP: *.lodz.mm.pl 05.01.08, 22:06
                        Ależ się zapisałem Bystry!
                        Musiałem (?) uczestniczyć w wyborach, w których na przewodniczącego był jeden
                        (jedynie słuszny i ustalony wcześniej) kandydat; wyborach, gdzie cały skład
                        zarządu i rady takoż wcześniej ustalono.
                        Musiałem tolerować wybory, gdzie brak quorum nie przeszkodził w przeprowadzeniu
                        procedury ( i wyboru jedynie słusznego kandydata).
                        Musiałem tolerować fakt, ze do partii zapisywali się ludzie nie mający poglądów
                        politycznych (albo poglądy sprzeczne z deklaracją ideową partii).
                        Tolerowałem brak programu politycznego partii (dwie strony formatu A 4!).
                        Tolerowałem głupie hasełka w stylu 3 razy wiadomo ile (nikt nie mówił o tym,
                        gdzie ciąć, żeby budżet się "domknął" i dlaczego nie trzy razy np. 8 i pół).
                        Tolerowałem kolesi co ślinili się do stołków i zostawali członkami rad
                        nadzorczych (choć nie mieli żadnego doświadczenia i pojęcia o tym, czym się
                        zajmuje np. członek rady Radio Łódź); patrzyłem na "liberałów", co szefowali
                        akceleratorami przedsiębiorczości choć nigdy nie prowadzili własnej działalności
                        gospodarczej... POległem.
                        Starczy Ci Bystry?
                        Nie?
                        No to czytaj dalej: zaPiSałem się po raz drugi (przy wszystkich zastrzeżeniach
                        do Braci K.). Poszedłem na studia podyplomowe, bo chciałem być dobrym radnym. I:
                        -tolerowałem plucie na Balcerowicza;
                        -bełkotanie o wszechobecnym układzie tolerowałem;
                        -koalicję z chamami, którym szefował były działacz PZPR-u i dyrektor PGR-u...
                        Zaciskałem zęby i tolerowałem. A później Lipiński poszedł do pokoju Beger, a
                        Jarek (dzień po) wszystko zrzucił na spisek układu i zwołał wiec do stoczni,
                        który był kopią Orwellowskiego świata...
                        I nie dałem rady. WyPiSałem się.
                        Może jestem miękki. Może się nie nadaję...
                        Chcesz to czytaj, co piszę, nie to nie czytaj.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: bystry inaczej Do Augustyna IP: *.lodz.mm.pl 05.01.08, 23:00
                          Wybacz, ale może naprawdę się nie nadajesz? No bo skoro
                          przetestowałeś 2 różne partie (rozumiem, że piszesz o PO i PiS) i w
                          żadnej nie zagrzałeś długo miejsca (a może byłeś w każdej przez
                          dłuższy czas?) to nie powinieneś się zajmować polityką? Albo może
                          sam załóż partię polityczną? Albo wystartuj w jakiś wyborach i
                          przekonaj ludzi, że Ty masz racje. Bo na razie to wszystko wygląda
                          mało wiarygodnie.

                          Praktyki, które opisałeś i które obserwowałeś są nie do
                          zaakceptowania. Jak to się jednak dzieje, że jest wielu porządnych
                          ludzi w partiach politycznych, którym one nie przeszkadzają? Czy oni
                          ich nie widzą? A może Ty przesadzasz? Bo z tego co napisałeś wynika,
                          że wszystkie partie to organizacje składające się albo z
                          hochsztaplerów, albo z idiotów. I tylko jeden Augustyn walczy z tą
                          całą nieprawością.
                          • Gość: Augustyn Bystry IP: *.lodz.mm.pl 06.01.08, 16:12
                            Drogi internauto!
                            Wolałbym jednak nie zakładać partii. Aż takim wariatem nie jestem.
                            Partie są dzisiaj finansowane z budżetu. Zakładanie swojej byłoby... "nie lada
                            wyzwaniem" (he,he). Może kiedyś. Konserwatyści się czają (paru w PO, paru
                            opuściło PiS, Balazs reaktywował SKL, kilku myśli, że UPR to właśnie jest
                            wyjście...).
                            Na dziś marzy mi się stowarzyszenie, które mogłoby wprowadzić kilku ludzi do
                            R.M. Ale i to wydaje się mało realne. Zobaczymy.
                            Jeszcze raz napiszę:chcesz to czytaj, nie to nie! Staram się. Na ile to
                            wiarygodne? Zgadzam się z Tobą, że rola "wiecznego komentatora" jest dosyć łatwa
                            (że prostacka-już nie).Choć podpisując się swoim nazwiskiem... w każdym razie
                            przyjaciół nie zyskuję (jeszcze Ci dorzucę fragmencik swojego marnego żywota: na
                            60tą rocznicę likwidacji łódzkiego getta napisałem krótkie przemówienie; do
                            Żydów ocalałych z Holocaustu; fajne przemówienie; dzięki kilku znajomym Kropa
                            zgodził się bym je powiedział; wpisano mnie do programu, który zobaczył jakoś
                            niechcący obecny senator, znajomy obecnej posłanki-wtedy asystentki Kropy;
                            senator chciał mi przywalić za odejście z partii i poprosił znajomą, by szepnęła
                            Kropie,co trzeba; przemówienie poszło do kosza-szkoda, bo naprawdę fajne było;
                            cóż-człowiek, którego uznajesz za jednego z bystrzejszych był świadkiem jak
                            senator-obecny-chwalił się tym, jak "upie..ł" Augustyna; myślisz, że
                            zareagował, oburzył się? he,he...itd. itp.). Masz rację-nie nadaję się.
                            Nie pisałem o wszystkich organizacjach i o wszystkich członkach.
                            Uwierz mi jednak: "wielu porządnych" to w partiach nie ma.
                            Już pewien kanclerz mawiał, ze ludzie nie powinni oglądać, jak się robi parówki
                            i... politykę.
                            W Polsce jednak robi się to w wyjątkowo obrzydliwy sposób. I Łódź nie jest tu
                            wyjątkiem. Poprzyglądasz się dłużej-pogadamy.
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: Piotr Galiński Re: Bystry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 20:57
                              przemówienie poszło do kosza-szkoda, bo naprawdę fajne było;

                              Nie rób z siebie ofiary i nie bądź samochwałą. Fajne było? to może my to ocenimy. Wklejaj!
                              • Gość: Augustyn Do Galińskiego IP: *.gdynia.mm.pl 07.01.08, 09:44
                                Rzeczywiście nie powinienem sam oceniać swojego tekstu. Paru osobom się
                                podobało; opisywałem mechanizm-tekst przytoczę przy okazji (niedługo rocznica
                                marca).
                                Pozdrawiam
                                • Gość: Bystry inaczej Re: Do Galińskiego IP: *.lodz.mm.pl 07.01.08, 17:33
                                  To wrzuć ten tekst na forum. Proszę... Naprawdę chciałbym przeczytać
                                  co miałeś do powiedzenia Żydom.
                            • Gość: Bystry inaczej przemówienie IP: *.lodz.mm.pl 07.01.08, 00:47
                              Z tego wszystkiego co napisałeś zrozumiałem, że napisałeś jakieś
                              przemówienie i jakimiś kumoterskimi kanałami załatwiłeś, żebyś mógł
                              je wygłosić podczasch obchodów likwidacji getta. Dziwne trochę by to
                              było, bo z tego co pamiętam w uroczystości brali udział ambasadorzy,
                              premier Belka i parę innych znamienitych gości - a tu nagle jakiś
                              Augustyn miałby wygłaszać przemówienie?!?! Z całym szacunkiem, ale
                              jako kto? Zastanawiałeś się trochę nad dziwacznością tej sytuacji?
                              Może jednak dobrze, że ktoś zablokował Twoje wystąpienie? Bo może
                              ono było trochę niestosowne?

                              No ale w sumie przychylam się do zdania przedmówcy. Wklejaj je na
                              forum! Ocenimy czy było dobre.
                              • Gość: w sukurs Re: przemówienie IP: *.toya.net.pl 07.01.08, 06:07
                                Jesteście żałośni!
                                Co to za miara liczona stopniem, rangą, tytułem. Dzwiwaczność sytuacji polegała
                                na tym, że zabrakło tam właśnie znamienitych ludzi, choćby Augusty albo
                                nieodżałowany dr Marek Budziarek, którego fragmenty monografii o getcie znalazły
                                się w przemówieniu rezydenta,
                                • Gość: Bystry inaczej Re: przemówienie IP: *.lodz.mm.pl 07.01.08, 07:35
                                  Budziarek to postać, która dała się poznać łodzianom. Jeśli chodzi o
                                  Augustyna to proszę wybaczyć, ale jakos wcześniej nie słyszałem i
                                  nie wiem czym się zapisał. Dlatego proszę o wklejenie przemówienia,
                                  żeby ocenić jego wartość.
                                  • Gość: Augustyn Zgadzam się z Wami! IP: *.gdynia.mm.pl 07.01.08, 09:52
                                    Moje nazwisko obok premiera Belki, to było dziwaczne. Mam program (wnukom wcisnę
                                    kit, że przemawiałem-he,he) w ręku i rzeczywiście moja skromna osoba między
                                    VIPami... (wpisano mnie po prostu jako nauczyciela z Łodzi).
                                    Kończę ten wątek dyskusji, bo jestem zawstydzony strasznie.
                                    Może jeszcze kiedyś powiem Żydom, że za nimi (ja Polak-katolik) tęsknię.
                                    Hej
                                    P.S. Tyle miałem z tego wszystkiego, że dostałem wejściówkę na każdą imprezę
                                    związaną z obchodami. Uwierz mi Bystry, przemówienia były drętwe i za długie
                                    (prezes IPNu miał niezłe). Starzy Żydzi męczyli się okropnie (gorąco było; nie
                                    wszyscy chyba rozumieli polski itd.).
                                    Niepotrzebnie sięgnąłem po ten przykład...
                                    • Gość: Bystry inaczej Re: Zgadzam się z Wami! IP: *.lodz.mm.pl 07.01.08, 17:32
                                      Wszystkim Żydom powiesz? Myslisz, ze będą zainteresowani co masz im
                                      do powiedzenia ;)) LOL.

                                      • Gość: set Re: Nie zgadzam się z Wami! IP: *.toya.net.pl 07.01.08, 18:31
                                        Bystry inaczej pełni rolę tzw. "dosmucacza" byleby tylko Augustynowi nie było
                                        za wesoło.
                                        Walcowanie Michała Augustyna tworzy nowe standardy na forum. Wszystko co pojawi
                                        się medialnie wyszydźmy, ośmieszmy, unurzajmy. I wcale nie jest to zarzut, ot po
                                        prostu luźna i mało bystra uwaga.
                                        • Gość: Augustyn Ale ja walcuję, IP: *.lodz.mm.pl 08.01.08, 20:48
                                          czy tez jestem walcowany?
                                          Jeżeli to drugie-o.k.; takie bandyckie prawo forumowiczów.
                                          Ja piszę-ktoś mnie "flekuje"-nie ma sprawy.
                                          A jeżeli to ja wyszydzam, ośmieszam... Chyba nie, w każdym razie nie taka jest
                                          moja intencja.
                                          Nawet w tym wątku (którego tytuł jest pochodną mojego... braku sympatii dla K.;
                                          wiem małość swoją pokazałem) chwalę Tomaszewskiego i pośrednio R.M. (choć wielu
                                          jej członków mam za głąbów-nic na to nie poradzę).
                                          Staram się pisać "konstruktywnie".
                                          Od dwóch lat powtarzam: prywatyzować mości panowie!
                                          No i zaczęli prywatyzować.
                                          Pozdrawiam.
                                          Augustyn
                                          P.S. W budżecie jest kasa na inwestycje (przykre, że to tylko dzięki ŁuŁe;
                                          fajnie byłoby doczekać czasów, kiedy to np. Niemcy nie będą do nas dopłacać);
                                          dobrze. Gdyby jeszcze ruszono łódzką oświatę i... ma się rozumieć mienie
                                          komunalne... Ech.
                                          • Gość: innny Re: Ale ja walcuję, IP: *.lodz.mm.pl 08.01.08, 22:51
                                            A gdzie to przemówienia do Żydów? Wstydzisz się? Boisz się, że
                                            forumowicze uznają za kiepskie?
                                            • Gość: Augustyn Przemówienie wkleję na początku marca-teraz się IP: *.lodz.mm.pl 09.01.08, 09:06
                                              wstydzę.
                                              • Gość: jaro Re: Przemówienie wkleję na początku marca-teraz s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 09:18
                                                To chociaż kawałek zapodaj teraz.
                                          • Gość: uek Re: Ale ja walcuję, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 00:02
                                            Gość portalu: Augustyn napisał(a):

                                            > P.S. W budżecie jest kasa na inwestycje (przykre, że to tylko dzięki ŁuŁe;
                                            > fajnie byłoby doczekać czasów, kiedy to np. Niemcy nie będą do nas dopłacać);

                                            Oo. Jeden dobrze widzący. Przyglądam się dalej.
                                            Pozdrawiam.
                                            • Gość: proaugustyn walcuję na kruchym lodzie IP: *.toya.net.pl 09.01.08, 09:57
                                              Augustyn posiada interesujace przemyślenia i naależy go wspierać. To, że nie
                                              zagrzał miejsca w partiach tylko dobrze o nim świadczy.
                                              Apropos, wklejania wystąpienia. Ś.P. Marek Budziarek doszukał się w jednym
                                              znaczącym przemówieniu wątków z monografii przezeń napisanej o getcie łódzkim.
                                              Nie był, nie przemawiał, a jednak był widoczny.
                                              Agustynie, nie wklejaj niczego, intencje forumowicza są być może czyste, ale to
                                              nic pewnego.
                                              • Gość: Estera Re: walcuję na kruchym lodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 14:01
                                                Gość portalu: proaugustyn napisał(a):

                                                > Augustyn posiada interesujace przemyślenia i naależy go wspierać. To, że nie
                                                > zagrzał miejsca w partiach tylko dobrze o nim świadczy.

                                                Swiadczy tylko tyle że się nie wytrzymał. Być może ponieważ nie wytrzymał będzie mógł zrobić czegoś dobrego.

                                                A ten Augustyn to człowiek prawy czy nieudacznik?
                                                • Gość: set Re: walcuję na kruchym lodzie IP: *.toya.net.pl 09.01.08, 18:29
                                                  Wynika z postów, że jest nauczycielem. czyli jest człowiekiem prawym. Prawicowym
                                                  i prawym. Niedacznik to taki kto dekuje się w jakieś partii i w teczce, walizce
                                                  wędruje na stołek i stanowisko, o którym nie ma bladego pojęcia.
                                                  • Gość: prawdopodobnie Re: walcuję na kruchym lodzie IP: *.lodz.mm.pl 09.01.08, 19:44
                                                    Nie każdy nauczyciel jest czlowiekiem prawym (chociaz tak powinno
                                                    byc, ale nie jest). I nie każdy prawicowiec jest prawym. Tak samo
                                                    jak lewicowiec. Na lewicy i prawicy tyle samo świń jest. A to, że
                                                    ktoś nie zajmuje stołka mimo że należał już do kilka różnych partii
                                                    (choć nie rozumiem jak można należeć i do PO, i do PiS?!?????) nie
                                                    dowodzi tego, że jest prawy, a jedynie tego, że żadnego stołka się
                                                    nie dochrapał. Przyczyny moga być różne. Skąd wiesz jak to jest w
                                                    przypadku wzmiankowanego? Twoj kolega?
                                                  • Gość: Ester Re: walcuję na kruchym lodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 00:13
                                                    > i prawym. Niedacznik to taki kto dekuje się w jakieś partii i w teczce, walizce
                                                    > wędruje na stołek i stanowisko, o którym nie ma bladego pojęcia.

                                                    Nie, ten o kim piszesz to taki co się potrafi ustawić.

                                                    Nieudacznik to taki co chce zmieniać świat, ale ciągle go świat zaskakuje i jest zawsze pół kroku do tyłu.

                                                    A JPII niczym się nie dziwił tyko szedł do przodu.
                • Gość: fikołek Re: Jasamie IP: *.chello.pl 04.01.08, 20:57
                  Augustynie sam uzasadniasz, że oddanie kapitaliście jakiegoś fragmentu bez
                  zaplanowania i realizacji przemian całości - kończy sie fatalnie dla miasta:

                  "Pamiętam Jasamie dyskusje o Manufakturze. Te same argumenty-inwestor musi
                  wybudować, przebudować, muzeum ufundować... I co? W zeszłym roku lekcję o
                  konfliktach społecznych XIX wieku robiłem w plenerze. Z jednej strony
                  wyremontowana (już mi się niedobrze robi od hasełka "rewitalizacja")
                  Manufaktura, z drugiej (po drugiej stronie ulicy) "familoki"-komunalna własność
                  (podobno Francuzi zrobili dokument o tym "kontraście"). To czego tknął się
                  wredny kapitalista nastawiony na zysk-błyszczy. To, co jest w rękach gminy...
                  (mieszkańcy ciskają przez okna m.in. pampersy i podpaski)."


                  Czy podobny kontrast chciałbys na KM?
                  Jak juz pomnozysz te dobra to chciałbyś mieszkac w miescie, które zachowa
                  chociazby pozory uporzadkowanego rozwoju. Więc nie da sie jednego bez drugiego -
                  zaplanujmy co, po co i na jakich warunkach oddajemy kapitaliscie pierwszemu,
                  drugiemu ,......
                  A nie pozwólmy że kazdy z nich zrobi swoją błyszczacą budę cyrkową mnożąca
                  kapitał (tylko jego).
                  Wg ciebie nalezy zlikwidowac wszelka władzę samorządową, aby nie planowała
                  czegokolwiek w mieście - pewnie będziesz miał przeciw sobie wszystkich
                  urbanistów, architektów, a za kilkanaście lat i mieszkańców, jak beda musieli
                  przeskakiwać pomiedzy enklawami błysku wśród ogólnego bagniska. To jest miasto,
                  które musi zachować pewne prawidła rozwoju.
                  A to że władze nie potrafia nim zarzadzać - to nie jest argument, zeby oddawać
                  wszystko prywatnemu (o nieznanej wiarygodności) inwestorowi. Czy wolisz aby
                  błyszczało srebrem czy srebrolem?
                  • Gość: Augustyn Ale jakiej całości? IP: *.lodz.mm.pl 05.01.08, 16:42
                    Kapitalista zrobił (na terenie Manufaktury) świetną robotę.
                    Nie jest obowiązkiem inwestora remontowanie mieszkań komunalnych!
                    Kompletnie nie wiem o czym piszesz i co "fatalnego" stało się przy Ogrodowej?
                    Póki tyle będzie mieszkań w rękach gminy, póty takich kontrastów.
                    Ale wolę, żeby ładny był kawałek (Miasta) od utrzymywania wszystkiego w
                    stanie kompletnej degradacji (co oczywiście nie stanem przeze mnie wymarzonym!).
                    Gdzie u mnie wyczytałeś postulat pozbawienia samorządów władzy?! Bzdura jakaś.
                    Chodzi jedynie o przywrócenie zachwianych przez komunę proporcji. I tyle.
                    Pozdrawiam
            • Gość: prawnik Augustynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 21:06
              "Ale co jest złego w tym, co zaplanował Tomaszewski?"

              Podstawowa wada jest taka,że uchwała mówi jedynie o zmianie
              właściciela budynków i o wysiedleniu obecnych mieszkańców.Nie mówi
              zaś praktycznie nic o tytułowej "rewitalizacji". Jest również
              niezgodna z konstytucją ponieważ mówi o przekazaniu na własność
              inwestorwi domów z mieszkaniami własnościowymi, których właściciele
              w pisemnej formie oświadczyli chęć ich dalszego posiadania.
              Uchwała jest też bezprecedensowa w skali Europy. Nie zyskała
              poparcia żadnych środowisk i ekspertów zajmujących się zawodowo
              rewitalizacją. We wszystkich publicznych artykułach prasowych,
              wystąpieniach radiowo-telewizyjnych została jednoznacznie
              skrytykowana (przez prof. Liszewskiego, prof. Stefańskiego, dr
              Walczaka, panów Adamiaka, Kaczmarka, Salma, Szygendowskiego i wielu
              innych).
              Uchwała jest szkodliwa dla Miasta z wielu powodów ,które w blisko
              rocznej dyskusji podawane były tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=55518141
            • Gość: inw Re: Jasamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 22:01
              Gość portalu: Augustyn napisał(a):


              > Otóż mnie się wydaje, że pomysł Tomaszewskiego zły nie jest
              [...]
              > Ale co jest złego w tym, co zaplanował Tomaszewski? Sprzedać co się da, w zamia
              > n
              > inwestor płaci za budowę mieszkań komunalnych (głupi jakiś-ja bym nie zapłacił;
              > ile te "lofty" będą kosztowały?!!) i zobowiązuje się do współpracy z
              > konserwatorem itd.
              > Brzmi sensownie.


              Pomysł jest bajkowy. Ale dla mnie brzmi bezsensownie.

              Deweloper stawia bloki w cenach rynkowych (DUŻO m.kw.). Dostaje w zamian famuły (DUŻO MNIEJ m.kw. - „mieszkańcom trzeba polepszyć” – tak mówi program).

              Czyli cena m.kw. w famułach już na wstępie jest DUŻA. Teraz dochodzi jeszcze koszt remontów, może jeszcze garaży (podziemnych?). I ostateczna cena m.kw. w famułach jest zbliżona do CENY m.kw. w Tokio.

              Kilka razy ten argument przywoływałem i nie pamiętam żeby go ktoś obalił. I jest on chyba MOCNIEJSZY niż argument umownych obietnic współpracy z konserwatorem.

              Ekonomiczny nos podpowiada, że scenariusz (niekoniecznie miasta) zakłada „przypadkową” np. katastrofę budowlaną i „uwolnienie” parceli w centrum.

              I dopiero wtedy można stawiać odpowiednią ilość m.kw., które z zyskiem pokryją „nowe bloki” na Olechowie.
        • Gość: inw Też Skandynawia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 15:24
          Gość portalu: Augustyn napisał(a):


          > mam znajomego w Oslo. Gość ma w pasywach i aktywach
          > jakieś 200 milionów koron (majątek gromadzony od pokoleń). I taki gość mieszka
          > w
          > 200 metrowym mieszaniu na reprezentacyjnej ulicy miasta. Bo go stać!!! Nikomu
          > nie przychodzi do głowy, żeby na Bygdoy Aleję wprowadzić biednych Norwegów! A
          > piszę o Skandynawii-krainie socjaldemokratów!


          A ja Ci podam inny przykład (też skandynawski).

          Koło Bornholmu leży wyspa Christianso. Ok 20 hektarów (!) powierzchni. Na tyle rozwinięta infrastruktura, że mieszka tam ok. 140 mieszkańców. Przemysłu żadnego. Turystów tyle co kot napłakał. Kupują pocztówki i kawę w kawiarni więc o „przemyśle turystycznym” nie można tam mówić.
          Ci mieszkańcy to zwykli ludzie mieszkających w chatach wiejskich i zabytkowych budynkach powojskowych. Krótko mówiąc artyści i na pewno nie-szczury-wyścigowe. (Też nie margines).

          Tak na oko to podatnik Duński finansuje to mieszkanie tych mieszkańców w znacznie większym stopniu niż Twój znajomy wydaje na swoje luksusowe mieszkanie z własnej kieszeni.


          Wniosek z tego, że takie enklawy istnieją (nawet w Skandynawii).

          Pzdr

          P.S. Nie da się ukryć, że takie enklawy są możliwe ale ktoś do tych enklaw musi dopłacać:)



          • Gość: Augustyn Nie zmienia to faktu, IP: *.gdynia.mm.pl 03.01.08, 19:52
            że nawet podatnik Duński nie płaci biednym za mieszkanie w centrum miasta.
            Wyspa być może jest zamieszkana tylko i wyłącznie dlatego, że podatnicy do niej
            dopłacają! Tak samo jest np. z północą Norwegii; podatnicy się zrzucają, żeby
            ktoś chciał tam żyć. To jednak zupełnie co innego niż utrzymywanie w Łodzi
            "własnościowego" wariatkowa (pomijam już kwestię tego, czy nas na takie
            ekstrawagancje stać; przelicz łaskawie PKB Polski i Danii na łeb).
            Łódź się dusi z powodu monstrualnej (chyba największej na świecie) liczby
            mieszkań komunalnych. Wyjdź na moją kochaną Pietrynkę-zobacz jak brzydnie (nie
            zgadzam się, żeby posłanka K. używała określenia: "psieje"!).
            Sprzedamy co się da; Miasto wyjdzie na prostą, to pogadamy o ekstrawagancjach i
            enklawach dla artystów.
            Pozdrawiam
            • Gość: inw Re: Nie zmienia to faktu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 21:41
              I też masz rację. Zwróciłem tylko uwagę na dwie strony tego zjawiska.
    • Gość: pop Może znów była wypita? IP: *.hagioteam.com 03.01.08, 07:08
      Gość portalu: Augustyn napisał(a):
      > że po 5-ciu latach

      Gdy tymczasem - jak czytamy na poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6846

      (...) Piszemy więc np. Ali Baba i czterdziestu rozbójników lub – nietradycyjnie,
      ale w zgodzie z ortografią – Ali Baba i 40 rozbójników, a nie np. Ali Baba i
      40-stu rozbójników. Po dywizie możemy dołączyć do liczby tylko drugi człon
      wyrazu złożonego, np. 40-lecie, a _nie_ zakończenie formy fleksyjnej.
      — Mirosław Bańko, PWN
      • ordynat.uchleja Re: Może znów była wypita? 03.01.08, 12:50
        Co tam forma.... treść ważna.
        My, biznesmeny branży nieruchomośi powiadamy : Nie czas żałować form
        językowych, gdy płonie ogień przedsiębiorczości w sercach i umysłach.
        • Gość: Rob UK Re: Może znów była wypita? IP: *.nrth.cable.ntl.com 03.01.08, 13:24
          Jeśli się nie ma innego argumentu to trzeba się czepić pisowni!
          Powracając do tematu.
          Obecnie pracuje w UK ale mam mieszkanie na KM.Dlaczego nie mogę wykupić
          mieszkania na własność i wyremontować? Co się stało z prawem pierwokupu ?
          Pomysł przesiedlania "biednych" mieszkańców do nowych bloków to następne ich
          okradanie i oszukiwanie! Swojego czasu GW podawała wiadomości o takiej samej
          sytuacji na śląsku,ludzie po przesiedleniu tracili mieszkania bo niestać ich
          było na czynsze!!I znów przeprowadzka!!Może tak pierwszy poda jakieś konkretne
          plany a nie tylko sprzedać,zamienić!Ale co jak gdzie??
          I na koniec powtarzam me pytanie --dlaczego nie mogę kupić mieszkania i
          zainwestować.
          • ordynat.uchleja Re: Może znów była wypita? 03.01.08, 18:50
            "ale mam mieszkanie na KM"
            ===============================
            Co u was w Łodzi mieście znaczy słowo "mam" ?
            Dlaczego chcecie kupować to, co "macie" ?

            Może dobrze byłoby przekonsultować pewne kwestie np.z kolegami z
            pracy(UK). Oni błędy językowe wybaczą, a pewien "elementarz
            kapitalisty" warto od nich zaczerpnąć.
            Tylko uwaga : to zimne kapitalistyczne bestie - lepiej im nie
            wspominać, że w gruncie rzeczy kieruje wami troska o "biednych"
            mieszkańców przemieszana z hobby remontowym tudzież szlachetne
            współzawodnictwo inwestycyjne. Mogą nie zrozumieć.
          • Gość: opo Pisownia IP: *.uk2net.com 04.01.08, 07:01
            Gość portalu: Rob UK napisał(a):

            > Jeśli się nie ma innego argumentu to trzeba się czepić pisowni!

            Ależ były argumenty - wypowiedź eksperta z poradni PWN.
      • Gość: Augustyn Jestem mężczyzną IP: *.gdynia.mm.pl 03.01.08, 19:42
        Dziękuję! Zajmuję się małym dzieckiem Piszę pośpiesznie. Stąd błędy.
        Przepraszam
        • biennale Re: Jestem mężczyzną 03.01.08, 23:32
          Nie odnosisz wrażenia, Michale, że tzw. "rewitalizacja" Księżego Młyna
          przypomina podrzucanie do góry solenizanta do chwili gdy zabraknie tych
          łapiących na dole. Inwestor stracił impet i nie przejawia już takiej ochoty do
          realizacji tak skomplikowanej operacji barterowej. Zerka na poznańską Modenę ale
          i tam brakuje mu płynności finansowej. W rezultacie "Pierwszy" zostanie sam z
          problemem i fantastycznymi wizjami, które nie mają szans na ziszczenie.
          Pozdrawiam młodego ojca!
    • Gość: fikołek Re: Katarasińska to mądra nie jest IP: *.chello.pl 04.01.08, 00:46
      Gość portalu: Augustyn napisał(a):
      > Wice mówił do rzeczy: nie da się K.M. odbudować za unijne ani miejskie
      pieniądze (coś ponad 300 baniek by to kosztowało).

      Dla porównania:
      Miasto zgłosiło (i ma przyjęte) do IPI RPO na lata 2007-2013 projekty:

      "Rewitalizacja EC-1 i jej adaptacja na cele kulturalno-artystyczne" 175.252.503
      (k.całk.) / 82.758.127 (dotacja)

      "Rewitalizacja śródmiejskiego obszaru Łodzi położonego w obrębie ulic
      Piotrkowska-Tuwima-Kilińskiego-Piłsudskiego" 132.389.000 / 85.000.000

      • Gość: sas krytyka dla samej krytyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 03:36
        PO pierwsze o jakiej uchwale pisze ten pseudoprawnik - bo jeżeli tej
        ostatniej z grudnia to pisze kłamstwa i bzdury.
        Czy przypadkiem krytyka pani K. wszystkich działań Tomaszewskiego
        nie jest chaotyczna, histeryczna, nonsensowna, pozbawiona konkretów
        i pomysłów na przyszłość, obliczona tylko na krzyk i destrukcję.

        Co do wszystkich wymienianych przez kogoś autorytetów to niestety z
        przykrością należy stwierdzić, że jeżeli w ogóle protestują to sami
        nie wiedzą przeciw czemu. Wystarczy porozmawiać chociażby z
        Kaczmarkiem, który obsesyjnie mówi o jakiś zamkniętych apartamentach
        i braku woli do możliwości sytuowania na KM pracowni czy galerii czy
        małych sklepów.
        Odsyłam w takim razie do ostatniej uchwały Rady Miejskiej w sprawie
        KM, a okaże się, że wszystkie te wypisane powyżej obawy są
        bezpodstawne.
        • Gość: prawnik dowody proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 08:30
          "> PO pierwsze o jakiej uchwale pisze ten pseudoprawnik - bo jeżeli
          tej
          > ostatniej z grudnia to pisze kłamstwa i bzdury."

          Mówię o uchwale podjętej 5.12.2007. o przyjęciu Programu
          rewitalizacji domów familijnych .
          Proszę wskazać co jest nieprawdziwe w moim tekście i poprzeć to
          dowodem z treści uchwały.
          Może dla ułatwienia rozmowy wyjaśnię na wstępie dlaczego uchwała
          jest niezgodna z konstytucją.
          W punkcie 1. części III pt: „Główne założenia programu” uchwała
          stanowi , że inwestor „przekaże nieruchomości zabudowane blokami na
          własność Miastu, a w zamian otrzyma domy familijne na ulicach Księży
          Młyn numery od 1 do 12, Przędzalnianej numery nieparzyste od 49 do
          67, Fabrycznej numery 19, 19a i 21, Ogrodowej 24, 26 i 28 oraz przy
          placu Zwycięstwa numery od 8 do 12”.

          W wymienionych budynkach znajdują się 53 mieszkania własnościowe.
          Nie istnieje podstawa prawna, która upoważnia Radę Miasta do
          dysponowania prywatnymi mieszkaniami. Szczególnie w sytuacji, w
          której właściciele dwudziestu mieszkań w formie pisemnej zawiadomili
          radę o swojej woli pozostania w ich posiadaniu w przyszłości.
          W tej sytuacji uchwała narusza 64 artykuł konstytucji. Zostało
          wszczęte postępowanie Wojewody Łódzkiego unieważniające uchwałę z
          tego powodu.
          Zachęcam do dyskusji o konkretnych zapisach uchwały i ich
          konsekwencjach.
        • Gość: fikołek Re: krytyka dla samej krytyki IP: *.chello.pl 04.01.08, 21:01
          Gość portalu: sas napisał(a):

          > Odsyłam w takim razie do ostatniej uchwały Rady Miejskiej w sprawie
          > KM, a okaże się, że wszystkie te wypisane powyżej obawy są
          > bezpodstawne.

          hehehehehehehehe kpisz !!!
          Czy masz choc jeden przykład, że Opal w swoich koncepcjach szanował jakiekolwiek
          reguły konserwatorskie?
          To nie jest cywilizowany inwestor.
          Trzy projekty - trzy wojny i w końcu wątpliwe kompromisy.
          • Gość: iusticia Bezstronność TVP3 poraża IP: *.toya.net.pl 05.01.08, 09:33
            Pani Małgorzata Potocka jest wzorem niezależności, a kolejne mieszkanie
            (pierwsze przydzieliła jej PZPR) należało się jej bo to biedna kobieta pracujaca
            za jedyne 11,5 tysiąca złotych.
            Może sas coś wymyśli i pokieruje linią obrony.
            • biennale Przejaw prywatyzacji selektywnej 05.01.08, 10:53
              w przypadku sławnego, kolejnego już małego mieszkanka (193 m2) dla dyrektor
              Małgorzaty Potockiej jest najlepszą ilustracją rzeczywistych intencji pana
              Toamszewskiego z Kusiem na dokładkę.
        • rybak76 Re: krytyka argumentów dla samej krytyki 05.01.08, 16:54
          Gość portalu: sas napisał(a):
          > Co do wszystkich wymienianych przez kogoś autorytetów to niestety z
          > przykrością należy stwierdzić, że jeżeli w ogóle protestują to sami
          > nie wiedzą przeciw czemu.

          Chyba wiedzą - ale pewnie nie wszystko mogą publicznie mówić.
          Przecież władza i tak ich nie słucha - wie lepiej.

          -------
          inw przedstawił ciekawą wyliczankę:

          "Deweloper stawia bloki w cenach rynkowych (DUŻO m.kw.). Dostaje w zamian famuły
          (DUŻO MNIEJ m.kw. - „mieszkańcom trzeba polepszyć” – tak mówi program).

          Czyli cena m.kw. w famułach już na wstępie jest DUŻA. Teraz dochodzi jeszcze
          koszt remontów, może jeszcze garaży (podziemnych?). I ostateczna cena m.kw. w
          famułach jest zbliżona do CENY m.kw. w Tokio.

          Kilka razy ten argument przywoływałem i nie pamiętam żeby go ktoś obalił. I jest
          on chyba MOCNIEJSZY niż argument umownych obietnic współpracy z konserwatorem."

          ---------
          Czy scenariusz otwartego osiedla o niezmienionej kubaturze z galeriami,
          sklepikami - wg opowieści Tomaszewskiego jest możliwy ?
          • Gość: wiw Re:Potocka musi uważaż ,bo dysk jej wyskoczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 22:29
            Niektorzy często widzą jak zgięta w pół Potocka kłania się ....
            PREZYDENTOWI , WIĘC NIC DZIWNEGO,ŻE ZA TAKIE POKŁONY DOSTAŁA
            MIESZKANKO .
    • Gość: cudak i tyle Re: ble ble ble ble IP: *.toya.net.pl 07.01.08, 15:03
      Prawda jest taka,,gadać każdy sobie może a zrobią co będą chcieli i
      nikt tego nie zmieni tylko potem mówi cóś nie wyszło a tak piknie
      miało być !!! Wpływ taki macie że se popaplacie!!!!
      Mam okna do umycia !! zamiast tu bełkotać może kto by mi pomył te
      okna co??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka