Dodaj do ulubionych

Koziny a robactwo

30.01.08, 12:42
Witam serdecznie

Noszę się z zamiarem zakupu mieszkania na Kozinach (okolice Drewnowskiej i
Kasprzaka) i dotarła do mnie niepokojąca informacja, że teren ten ogarnięty
jest przez karaluchy... Jeżeli to prawda to z pewnością domowe sposoby
zwalczenia robactwa spełzną na niczym... Czy może ktoś z Was potwierdzić lub
zaprzeczyć?

Z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • big_news Re: Koziny a robactwo 30.01.08, 13:00
      - Mamusiu, mamusiu! Czy truskawki rosną na ścianie?
      - Cholera jasna! Znowu zeżarłeś pluskwę, gó..arzu!
      ;)
    • excentrix Re: Koziny a robactwo 30.01.08, 14:49
      Jedyne robactwo o jakim wiem na Kozinach to NOP. Narodowe Odrodzenie
      Polski. Banda ksenofobow i nazistow podajacych sie za prawdziwych
      patriotow. Mieli siedzibe na Gazowej. Ale chyba ktos wyplenil
      dziadostwo.
      • Gość: nett1980 Re: Koziny a robactwo IP: *.toya.net.pl 30.01.08, 22:15
        Aaa to by wiele tlumaczylo, bylam kiedys w Makro z kolega po male
        zakupy plus skrzynke piwa na impreze. Nie bylismy zmotoryzowani,
        wiec nozkami na tramwaj podazamy a tu nagle zaczepia nas mlodzian
        bez wloskow, w bucikach wyglancowanych z podwinieta nogaweczka i
        wyzywa nas od brudasow i cos tam dalej. Ja byla w bialych spodniach
        i mimo wczesnej wiosny byly nieskazitelnie czyste, kolega troche
        wygladal hiphopowo, ale jakie brudasy! Widze, ze kolega troche
        mieknie, ba strach widze w jego oczach, wiec niewiele myslac
        chwycialam za butelke ze skrzynki, rozwrzeszczalam sie, ze zaraz
        wyladuje na lysej glowce, ze wypraszam sobie obrazanie itd,
        chlopaczek zwinal sie szybciutko, cos tam pod nosem mruczac. A my
        spokojnie pojechalismy na impreze do na naszej "kawiarni". Bylo to
        juz dobre 10 lat temu, ale wniosek jest jeden :
        - ROBACTWO NAJLEPIEJ PIWEM WYSTRASZYC ;)
    • aaa202 Nie mogę zaprzeczyć 30.01.08, 15:29
      bo nie wiem. Nie bardzo natomiast wierzę w to, że jakiś TEREN (tu:
      Koziny) może być ogarnięty przez karaluchy, czy tam inne
      prusakowate. Może budynek? Dom? Blok? Kilka obiektów. Ale nie teren.
      Chociaż... to bydło jest wytrzymałe. Zwłaszcza, że zimy łagodnieją.
      Jeśli w jakimś budynku mieszkają robale, to tylko ich tępienie we
      wszystkich pomieszczeniach ma sens. Jak Ci się trafi sąsiad-syfiarz,
      to choćbyś nie wiem jak sprzątał, uszczelniał, truł, i tak robale
      przyjdą do Ciebie.

      Myślę, że najlepiej zrobisz pytając o robaki mieszkańców konkretnego
      budynku. W zarobaczonym ja bym nie kupowała mieszkania.
      • przyslowie Re: Nie mogę zaprzeczyć 30.01.08, 21:53
        A może marszałek zna jakieś skuteczne sposoby na karaluchy?
        • Gość: mlusca Re: Nie mogę zaprzeczyć IP: *.toya.net.pl 30.01.08, 23:59
          Nie wiem czy cała okolica jest zakaraluszona,ale taki długi blok 8
          klatkowy na Drewnowskiej na pewno,byłem kiedyś tam z
          wizytą,korzystam z łazienki i czuję na sobie czyiś wzrok,a tam
          wstrętny ,tłusty karaluch.Gospodarze tłumaczyli,że wszystkie otwory
          uszczelnili/pokazali i tak było/,ale sąsiedzi nie chcą dogadać się
          w sprawie zagazowania tego świnstwa no i wszyscy żyją z tym
          ohydztwem.Sprawdz dobrze czy nie ma robali zanim kupisz,u mnie gdyby
          się pojawiły to robiłbym wszystko,żeby wytępić,wzywałbym sanepid itd.
          • celsus77 Mogę zaprzeczyć 31.01.08, 01:07
            Ja akurat mieszkam w tym bloku od 1,5 roku i karalucha na oczy nie
            widziałem. Może zależy która klatka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka