Dodaj do ulubionych

Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu.

IP: *.prokom.pl 26.02.08, 13:40
Chodzi o rejon ograniczony ulicami Marysińska, Inflancka, Łagiewnicka, Wojska
Polskiego.

1. Brak wewnątrz komunikacji miejskiej. W zasadzie jest to biała plama na
mapie komunikacyjnej Łodzi.
2. Brak dogodnych tras dojazdowych.
3. Spora dzielnica - chaotyczna zabudowa - bloki plus stare rudery.

ad 2. Jest ulica Obrońców Westerplatte. Jej połączenie z ul. Boya-Żeleńskirgo
jakby sugeruje że miło być tam rondo... ale koniec dygresji.
Aż się prosi by Obrońców Westerplatte przebić dalej aż do skrzyżowania
Marysińska - Okopowa (miej więcej w zasadzie w keirunku do Inflanckiej).Czyli
stworzyć wschodnią obwodnicę tej dzielnicy. W kierunku południowym dogodny
przejazd ul. Źródłową oraz Smugową w kierunku centrum.
To by pozwoliło odciążyć nieco ul. Franciszkańską. Po wspomnianym prponowanym
ciagu ulic można uruchomić komunikację autobusową -> np 57 zamiast Sporną i
Inflancką mogłoby pojechać Obr. Westerplatte, Marysińską, Inflancką aż do
Ronda Powstańców 1863r.

Dodatkowo - to trudniejsze ale może warto podjąć męską dyzję i przebić ulice
Zawiszy aż do Obr. Westerplatte a także połączyć w jeden ciąg dwa fragmenty
obecnej ulicy Organizacji WiN. Komunikacja autobusowa na tych ulicach.

ad.1 .
Tramwaje. Moja propozycja:

Poszerzenie ul. Franciszkańskiej i wybudowanie torowiska od Wojska Polskiego
do Inflanckiej. Istniejące torowisko na ul Dolnej przedłużyć do
Franciszkańskiej. Druga trasa - ulicami Julianowska i Inflancka aż do
Leclerc'a. Trasa na ul. Warszawskiej przebiegałby do Inflanckiej ulica Astrów.

LeClerc - Inflancka - Franciszkańska - Dolna - Zgierska - do centrum
...
Warszawska - Astrów - Inflancka - Julianowska - Zgierska do centrum ....
... Franciszkańska - Inflancka - Julianowska - Zgierska - w kierunku Helenówka
(a lepiej do pętli tramwajowej na świtezianki)...

Oczywiście stworzenie przystanku integracyjnego na rondzie Powstańców 1863 r.

ad 3. ruder sie pozbyć poprzez wyburzenie...

Dodatkowo zmieniłbym przebieg linii na Wosjka Polskiego. Do likwidacji odcinek
na Strykowskiej a w zamian tramwaj dalej Wojska Polskiego na wschód a
następnie Brzezińską do centrum M1 a potem skręcałyby na południe do ul.
Telefonicznej oferując dodatkowy wyjazd z zajezdni Tramwajowa. Pętla obok
centrum M1. Dwukierunkowa - linia 6 od strony Brzezińskiej i linia 15 zamisnt
swojej dotychczasowej pętli.

I jeszcze moja prywata - linia na Warszawskiej wydłużona do Strykowskiej
(miejsce na tory jest - po za tym niezrealizowany projekt z początków lat
60-tych - taką wydłużenie był w projekcie budowy osiedla domków
jednorodzinnych - wybudowano tylko fragment tego osiedla). W takiej sytuacji
linia 56 na dawną trasę przez Wycieczkową.
Obserwuj wątek
    • zamek Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 26.02.08, 13:57
      Studi, bez żadnych żartów - mam ochotę Cię wyściskać. Piękny projekt, z
      rozmachem i wyobraźnią :)

      Kiedy mieszkałem na Harcerskiej, przyglądałem się nieraz Inflanckiej i doszedłem
      do wniosku, że krańcówkę tramwajową można by urządzić nawet dalej, w rejonie
      skrzyżowania z Zagajnikową i Kolińskiego. Przystanek dla wsiadających byłby po
      południowej stronie Inflanckiej, przed zawrotką.
      • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 26.02.08, 14:08
        Harcerska???? to niedaleko miejsca gdzie mieszkam obecnie.

        Co układu linii - Od marketu przez Franciszkańską i Dolna linia o częstym
        kursowaniu. Pozostałe dwie to linie kursujące rzadziej.

        Pętla przy hipermarkecie - w zasadzie to mogłaby być już na Marysińskiej wg mnie
        ale kawałek dalej jest miejsce po dawnej bazie PKS. Czy tramwaj miałby pojechać
        dalej do Zagajnikowej - hmmm - byłby konkurencją dla obecnej linii na
        Warszawskiej (wg standardów ZDiT) - a nie chcę jej likwidacji. Ponadto proponuję
        węzęł integracyjny na rondzie Powst 1863r. Linię autbosową na Inflanckiej
        bardziej lokalną (po co takie długie trasy jak 81i 87?????, krótsze linie
        rozwożące po osiedlach od przystanku czy pętli tramwajowej)



        • w.o.d.z.i.r.e.j Od mieszkańca białej plamy 04.03.08, 22:47
          Na ja właśnie mieszkam na terenie tej "białej plamy komunikacyjnej".
          Jak do tramwaju, to piechotą w 10 min szybkim krokiem do Łagiewnickiej, lub szybkim krokiem 20 min do Wojska Polskiego.
          Jak do autobusu, to szybkim krokiem w 10 min do Łagiewnickiej, bądź 15 min do Inflanckiej... Jedynie to 57 spod Stadionu Budowlanych ratuje sytuację ale jedzie bez sensu... Zahacza o całe Doły, a wszystko przez zlikwidowanie lewoskrętu ze Strykowskiej (obecnie Palki) w lewo w Sporną... Kiedyś 88 jeździło z Marysińskiej właśnie Sporną do Strykowskiej... na pl. Dąbrowskiego było się w 17 minut jadąc z Marysińskiej...
          ---
          "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
          - Monty Python - Węgierski klient
    • Gość: STUDI Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... IP: *.prokom.pl 26.02.08, 14:34
      1. Przedłużenie ulicy Niższej do ul. Sternfelda. Czyli wiadukt nad torami
      kolejowymi.
      2. Przedłużenie ul. Kosynierów Gdyńskich do ul. Paderewskiego.

      Powyższe punkty stworzenie alternatywnych wyjazdów z osiedla do centrum. Obecnie
      funkcjonują przejazdy strzeżone na Płaskiej i Tuszyńskiej. Na obydwu zakaz
      wjazdu dla tranzytu cieżarówek i TIR'ów!!!!

      Układ linii tramwajowych.

      1. Likwidacja pętli Niższa/Śląska.
      2. Likwidacja obecnej pętli Kurczaki
      3. Linia tramwajowa ulicami Niższa, proponowanym wiaduktem, Sternfelda, Kurczaki
      i dalej Strażacką. Pętla po zachodniej stronie Rzgowskiej - możliwie blisko
      ul.Kosynierów Gdyńskich.
      4. Możliwe wydłużenie tramwaju ul Rzgowską na południe.
      5. Linia tramwajowa w ulicy Broniewskiego od Rzgowskiej do Niższej.

      ad 2. Ciężko błoby przebudować tę pętlę na "dwukierunkową" (taką jak Duży Skręt).

      Podkreślam połączenie z szybką linia tramwajową wzdłuż Śmigłego Rydza.

      Miejsce na tory na ul. Kurczaki jest zarezerwowane.

      • Gość: profes79 Re: Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 18:58
        Chojny znam, wiec skomentuje.
        1. Przedłużenie ulicy Niższej do ul. Sternfelda. Czyli wiadukt nad
        torami kolejowymi.
        Po co? W tej chwili ruch samochodowy w duzej mierze idzie Slaska do
        Rzgowskiej. Po takim przebiciu (nie wiem czy wykonalnym i
        oplacalnym) pewnie spora czesc ludzi zacznie tamtedy omijac
        Rzgowska. MIeszkancom okolicy zaczynam wspolczuc z wyprzedzeniem.
        Zakaz tranzytu jak najbardziej sluszny.
        2. Przedłużenie ul. Kosynierów Gdyńskich do ul. Paderewskiego.
        Tegojakos nie moge sobie wyopbrazic, a nie mam planu pod reka.

        Tramwaje:
        Likwidacje petli (obu) - idiotyzm czystej wody. Zwlaszcza w
        odniesieniu do KUrczakow, chociaz i Nizsza pelni wazna role w tym
        rejonie.
        Puscic tramwaj Sternfelda i Kurczakami?? Studi, bez urazy - co ty
        dzisiaj piles/paliles? Ja tez chce...
        Wydluzenie tramwaju Rzgowska na poludnie - owszem jest na to miejsce
        i mialoby racje bytu.
        Linia Broniewskiego-NIzsza - nie wiem czy pamietasz, ale tory
        tramwajowe na Broniewskiego zlikwidowano gdy poszerzano jezdnie w
        tym miejscu.
        • Gość: barnaba Re: Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... IP: *.lodz.msk.pl 27.02.08, 23:01
          > Linia Broniewskiego-NIzsza - nie wiem czy pamietasz, ale tory
          > tramwajowe na Broniewskiego zlikwidowano gdy poszerzano jezdnie w
          > tym miejscu.

          Dokładniej- rozbudowywano lewoskręt.

          Można było ten problem rozwiązać w inny sposób (zresztą dalej można), ale
          hałasujące tramwaje (były to czasy, gdy wszyscy jeszcze pamiętali "enki")
          przeszkadzały podobno pewnym księżom.
        • Gość: STUDI Re: Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... IP: *.prokom.pl 28.02.08, 14:45
          > Chojny znam, wiec skomentuje.
          > 1. Przedłużenie ulicy Niższej do ul. Sternfelda. Czyli wiadukt nad
          > torami kolejowymi.
          > Po co? W tej chwili ruch samochodowy w duzej mierze idzie Slaska do
          > Rzgowskiej. Po takim przebiciu (nie wiem czy wykonalnym i
          > oplacalnym) pewnie spora czesc ludzi zacznie tamtedy omijac
          > Rzgowska.

          I tak omijają ulicą Płaską i dalej Zapolskiej ... To co nadal utrzymywać
          przejazd z rogatkami i pwuszczać ?
          Ruch do Śląskiej i Rzgowskiej - kołko naokoło i przez wąskie gardło na
          Rzgowskiej? Ponadto no way dla TIR'ów.

          >MIeszkancom okolicy zaczynam wspolczuc z wyprzedzeniem.

          A oni klną próbując ominąć niedrożną Rzgowską korzystając z Płaskiej i
          Zapolskiej oraz Tuszyńskiej....
          Zresztą wyremontowano przejazd, położóno nową nawierzchnię na Płaskiej pod
          naciskiem mieszkańców(!)...
          Za rok, dwa będzie tam ruch niewiele mniejszy niż na Rzgowskiej.

          > Zakaz tranzytu jak najbardziej sluszny.
          > 2. Przedłużenie ul. Kosynierów Gdyńskich do ul. Paderewskiego.
          > Tegojakos nie moge sobie wyopbrazic, a nie mam planu pod reka.
          >
          > Tramwaje:
          > Likwidacje petli (obu) - idiotyzm czystej wody. Zwlaszcza w
          > odniesieniu do KUrczakow, chociaz i Nizsza pelni wazna role w tym
          > rejonie.
          > Puscic tramwaj Sternfelda i Kurczakami?? Studi, bez urazy - co ty
          > dzisiaj piles/paliles? Ja tez chce...

          A dlaczego nie? Czy musi być model tylko jednej linii na osiedle?
          Nie bierzesz w ogóle uwagi że alternatywna trasa jest odporniejsza na awarie,
          wypadki itp...
          W Warszawie można pokazać kilka podobnych przykładów. Ba są nawet takie linie
          tramwajowe co nawet do centrum nie wjeżdżają a łączą różne dzielnice.


          > Wydluzenie tramwaju Rzgowska na poludnie - owszem jest na to miejsce
          > i mialoby racje bytu.
          > Linia Broniewskiego-NIzsza - nie wiem czy pamietasz, ale tory
          > tramwajowe na Broniewskiego zlikwidowano gdy poszerzano jezdnie w
          > tym miejscu.

          I nie przeszkadza by tory wróciły i to na całym kiedyś planowanym odcinku.
          Połączenie Al. Politechniki, Pabianickiej z ciągiem Śmigłęgo Rydza -
          Kopcińskiego (nadal marnowana szansa na szybki tranzyt tramwajowy w osi
          północ-południe)

          • profes79 Re: Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... 28.02.08, 15:33
            > I tak omijają ulicą Płaską i dalej Zapolskiej ... To co nadal utrzymywać
            > przejazd z rogatkami i pwuszczać ?
            > Ruch do Śląskiej i Rzgowskiej - kołko naokoło i przez wąskie gardło na
            > Rzgowskiej? Ponadto no way dla TIR'ów.
            Omijaja, ale omijaja "wjazdy docelowe" a obawiam sie ze po udroznieniu tej trasy
            poszedlby tam tranzyt + tiry. Bardzo dobrze ze wyremontowano przejazd -
            mieszkancy Ogniskowej i okolicmaja teraz porzadny przejazd w kierunku miasta bez
            koniecznosci przebijania sie przez cale osiedle do Rzgowskiej. Ale nie widze
            koniecznosci przeprowadzania tam wiaduktu!
            • Gość: STUDI Re: Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... IP: *.prokom.pl 28.02.08, 16:39
              Nie przekonuje mnie to.

              Tranzyt i tak sobie znajdzie ten obecny przejazd. TIR'y wpychają się już w
              ciasne ulice wewnątrzosiedlowe (nie ma dnia bym nie widział TIRa skrecającego z
              Franciszkańskiej w Wojska Polskiego - skracają sobie przejazd i omijają
              zatłoczone trasy jak np. Inflancka). Wiec i tam tez sie pojawią.

              • Gość: profes79 Re: Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 14:20
                Zeby pchac sie przez przejazd na Plaskiej kierowca Tira musialby byc
                oblakany - albo bardzo zdesperowany. Twoje rozwiazanie wprost
                zaprosi ciezki transport do przejazdu przez w miare spokojne do tej
                pory osiedle.
                Natomiast odnieose sie do pusczenia tramwaju w KUrczaki - po co?
                Przeciez jest tam 52 ktore mozze dowiezc do krancowki osoby
                mieszkajace w okolicach cmentarza (a wiec juz spory kawalek od
                tramwaju), zreszta gdybym mieszkal w tej okolicy chyba chetniej bym
                korzystal z krancowki na NIzszej.
                • studi001 Re: Jak był Marysin to może os. Kurczaki.... 12.03.08, 14:21
                  Pisałem zakaz wjazdu dla TIR'ów na tej trasie.
                  Dwa ruch na Płaskiej-Zapolskiej jest spory.
                  Niedziela wieczór około godziny 20-tej: 5 minut i 30 samochodów, tak średnio co
                  10 sekund....

                  Pętla na Niższej? Tak samo oddalona jak na Kurczakach. Ba do Niższej tylko
                  piechotą.
    • Gość: STUDI No to Złotno IP: *.prokom.pl 26.02.08, 15:01
      Problem w ew. przywróceniu linii tramwajowej jest spory ruch samochodów jadących
      niejako tranzytem przez to osiedle.

      A) Stworzenie alternatywy dla obecnych ciągów kmunikacyjnych czyli uli
      Krakowskiej oraz Srebrzyńskiej.

      1. Przedłużyć ul Traktorową na południe. Czyli płaczyć jaz ulica Krańcową w
      jedne ciąg. Ulica Krańcówa przebita na południe do uli. Armii Krajowej stanowiąc
      jej przedłużenie.
      2. Poszerzyć przejazd pod torami klejowymi na obecnej ul. Drewnowskiej. Czyli
      stworzyć nowy cia gkomunikacyjnej - Drewnowska, Biegunowa do Krańcówej.
      3. "Uspokoić" ruch na ulicach Rąbińskiej, Złotno na wschód od proponowanej trasy
      w pkt.1. oraz uspokoićruch na ul Srebrzyńskiej.

      Linia tramwajowa.
      Al. Unii, Srebrzyńska, Wieczność, Siewna - skrzzoanie ZŁotno, Siewna i Krakowska
      - przystanek integracyjny z autobusami - jest miejse. Dalej "klasycznym
      tramwajem" ulicami Złotno i Rąbieńską do Traktorowej. Tam pętla.
      Ew. wydłużenie tej trasy ul Traktorową do Aleksandrowskiej.
      Inna możliwość to przebieg zamiast al. Unii poprzez estakadę nad torami
      kolejowymi i połączenie z obecną linią 7 na Kozinach. To by oznaczało koniec
      pętli Koziny
    • Gość: barnaba Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.lodz.msk.pl 26.02.08, 15:12
      > Poszerzenie ul. Franciszkańskiej i wybudowanie torowiska od Wojska
      > Polskiego do Inflanckiej.

      Duża skala wyburzeń.
      Poza tym- gdzie krańcówka? Dwie linie na Warszawskiej to za dużo.

      > Druga trasa - ulicami Julianowska i Inflancka aż do
      > Leclerc'a.

      W tym roku ZDIT planuje dodanie trzeciego pasa na każdej jezdni ul. Inflanckiej,
      czego efektem ubocznym będzie brak miejsca pod torowisko.

      > Dodatkowo zmieniłbym przebieg linii na Wosjka Polskiego. Do
      > likwidacji odcinek na Strykowskiej a w zamian tramwaj dalej Wojska > Polskiego
      na wschód a następnie Brzezińską do centrum M1 a potem
      > skręcałyby na południe do ul. Telefonicznej oferując dodatkowy
      > wyjazd z zajezdni Tramwajowa. Pętla obok centrum M1. Dwukierunkowa > - linia 6
      od strony Brzezińskiej i linia 15 zamisnt swojej
      > dotychczasowej pętli.

      Przedłużenie linii w ul. Wojska Polskiego i dalej w Brzezińskiej skutecznie
      uniemożliwia przebudowany ostatnio odcinek między skrzyżowaniem ze Strykowską a
      koleją obwodową. Budowa linii tramwajowej wymagałaby prawdopodobnie wyburzenia
      wszystkich domów po północnej stronie ulicy.
      Już faktycznie lepiej w przyszłości pomyśleć o wydłużeniu na północ "15".

      > I jeszcze moja prywata - linia na Warszawskiej wydłużona do
      > Strykowskiej

      Plany hipermarketu przy Opolskiej umarły chyba śmiercią naturalną- a bez tego
      linia nie ma chyba uzasadnienia.
      • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 26.02.08, 15:49
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > > Poszerzenie ul. Franciszkańskiej i wybudowanie torowiska od Wojska
        > > Polskiego do Inflanckiej.
        >
        > Duża skala wyburzeń.

        Trudno - to co do wyburzenia w większości samo się rozleci niedługo ponadto to
        tanie budownictwo czynszowe z najtańszych materiałów. Ale obecnie i tak sie tam
        mnóstwo samochodów przeciska z racji braku alternatywnego przejazdu przez to
        osiedle. Czyli co ocalić rudery i czekać dalej? Mozę jednak dać tramwaj i
        uspokoić Franciszkańska a w zamian dać nowa ulicę po wschodniej stronie tej
        dzielnicy i przy okazji udrożnić nieco Łagiewnicką?

        > Poza tym- gdzie krańcówka? Dwie linie na Warszawskiej to za dużo.
        >
        Tylko jedna linia na Warszawskiej. I to rzadziej kursująca. Po to pętla na
        Inflanckiej.

        > > Druga trasa - ulicami Julianowska i Inflancka aż do
        > > Leclerc'a.
        >
        > W tym roku ZDIT planuje dodanie trzeciego pasa na każdej jezdni ul. Inflanckiej
        > ,
        > czego efektem ubocznym będzie brak miejsca pod torowisko.
        >
        Wiem że ZDiT ma rózne pomysły. Ale i tak można będzie pogodzić szarsze jezdnie
        i tory, które nie musżą być pomiędzy jezdniami. Południowa strona Inflanckiej to
        tylko pozostałości dawnej zabudowy.

        > Przedłużenie linii w ul. Wojska Polskiego i dalej w Brzezińskiej skutecznie
        > uniemożliwia przebudowany ostatnio odcinek między skrzyżowaniem ze Strykowską a
        > koleją obwodową. Budowa linii tramwajowej wymagałaby prawdopodobnie wyburzenia
        > wszystkich domów po północnej stronie ulicy.
        > Już faktycznie lepiej w przyszłości pomyśleć o wydłużeniu na północ "15".
        >
        Ale to nie rozwiązuje problemu jednego dojazdu do zajezdni - a tu ideą było
        załatwienie kilku spraw w jednym.
        Co do wyburzeń i tak kiedyś wyburzą tam te rudery. Raptem tylko nieliczne
        przeszkadzają wybudowaniu linii tramwajowej, bowiem wiele działek przydzielono
        tak ze jest jeszcze możliwe poszerzenie tej ulicy.
        Co do skrzyżowania Wojska Polskiego/Strykowska - tam wiele miejsca zmarnowano na
        idiotyczny układ jezdni tego skrzyżowania (było chore jest chore). Stań kiedyś
        na przystanku autobusowym 81,87, 64 w kierunku zachodnim. Spójrz wzdłuż obecnych
        torów. Trafisz pomiędzy jezdnie ulicy Wojska Polskiego od strony wschodniej
        dojeżdżające do Strykowskiej. Dodajmy że jest jeszcze miejsce na przesunięcie
        torów na północ o jakieś 2 - 3 metry.
        Czyli jest dużo miejsca aby zrobić normalne skrzyżowanie a nie coś udziwnionego
        co tylko tworzy korki, jest niefunkcjonalne i zmusza kierowców do łamania
        przepisów KD. Bez żadnego przesuwania cmentarzy czy istniejącego koryta Łódki
        jak to niektórzy tu sugerowali.
        > > I jeszcze moja prywata - linia na Warszawskiej wydłużona do
        > > Strykowskiej
        >
        > Plany hipermarketu przy Opolskiej umarły chyba śmiercią naturalną- a bez tego
        > linia nie ma chyba uzasadnienia.

        A co ma do tego market? Zważ że tam powstają nowe domy. Również na wschód od
        Strykowskiej. Tu bym powiązał tę linię z przeznaczeniem terenów na budownictwo -
        zarówno na północ od Kryształowej (i tak się tam pobudują pomimo zakazów) oraz
        wzdłuż ulic Łupkowej i Herbowej w kierunku do ul Okólnej. Czyli można nawet
        pomyśleć o przejściu tej linia daje za Strykowską.
        Ponadto jak napisałem moja prywata, OK.
        • Gość: barnaba Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.lodz.msk.pl 27.02.08, 23:04
          > Co do skrzyżowania Wojska Polskiego/Strykowska - tam wiele miejsca
          > zmarnowano na idiotyczny układ jezdni tego skrzyżowania (było chore
          > jest chore)

          To skrzyżowanie nie jest przeszkodą w budowie linii na ul. Brzezińskiej.

          > A co ma do tego market? Zważ że tam powstają nowe domy.

          Jednorodzinne. Raczej nie zapełnią tramwaju.

          Co do wyburzeń: 99% tych domów jest prywatna. Konsekwencji tego faktu nie muszę
          chyba tłumaczyć.
          • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 28.02.08, 14:46
            Czyli optujesz za skasowaniem linii na Warszwskiej bo domki nie zapełniają tramwaju?
            • Gość: barnaba Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.lodz.msk.pl 28.02.08, 16:47
              > Czyli optujesz za skasowaniem linii na Warszwskiej bo domki nie
              > zapełniają tramwaju?

              Gęstość zaludnienia tego kawałka miasta jest większa niż Rogów.
              • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 28.02.08, 17:26
                Na razie. Nic nie stoi na przeszkodzie by tam jedna zaczać lokować osiedle.
                Pomiędzy Strykowską a Brzezińska masz pustą przestrzeń stosunkowo blisko
                położona centrum miasta. Na dodatek bilo autostrad.
                Przecież można stymulować tam budownictwo zamiast zezwalać np. idiotycznie
                ulokowane osiedla jak Zielony Romanów?

                Po za tym dopisałem że to moja prywata OK. I jeśli bym miał tę linie tam
                przedłużać to zacząłbym od rozpoczęcia budowania tam osiedli.
                • Gość: barnaba Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 22:37
                  > Na razie. Nic nie stoi na przeszkodzie by tam jedna zaczać lokować
                  > osiedle. Pomiędzy Strykowską a Brzezińska masz pustą przestrzeń
                  > stosunkowo blisko położona centrum miasta. Na dodatek bilo
                  > autostrad.

                  ale ja wiem, że to dobre miejsce na osiedle :)
                  zacznijmy jednak może od budowy domów, a nie budowy tramwaju (na
                  który oczywiście powinno być zostawione iejsce- inaczej za
                  kilkanaście lat znowu Łódź obudzi się z ręką w nocniku)
                  • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 29.02.08, 10:15
                    Na południe od Kryształowej jest już osiedla. Na północ od tej ulicy - kwestia
                    czasu. Nie pomogły zakazy urzędnicze w budowie wielu tamtejszych rezydencji.

                    A zresztą to jest odległość jednego przystanku autobusowego a tu na forum
                    niejednokrotnie wspominano że to nie jest koszt w eksploatacji jakiejś linie

                    Miejsce jeszcze jest. Po południowej części ulicy Kryształowej i północnej
                    częsci ul. Łupkowej.
                    • Gość: barnaba Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.lodz.msk.pl 29.02.08, 15:13
                      > A zresztą to jest odległość jednego przystanku autobusowego a tu na
                      > forum niejednokrotnie wspominano że to nie jest koszt w eksploatacji > jakiejś
                      linie

                      Za to jest koszt budowy.
    • kotbert Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 27.02.08, 07:44
      Właśnie się przeprowadzam w ten rejon i już zdążył mnie zastanowić brak komunikacji miejskiej w środku w sumie sporego obszaru. Ekspertem od komunikacji miejskiej nie jestem, więc nie zastanawiałam się nad tym, co tam powinno jeździć i którędy, ale z każdym kolejnym spacerem od Wojska Polskiego w głąb dzielnicy, jestem coraz bardziej pewna, że tego czegoś brakuje.
      Bajzel urbanistyczny jaki tam panuje to druga sprawa - mam na myśli zwłaszcza właśnie ten rejon starych bloków plus kamienic - dalej, tam gdzie są już głównie nowe bloki nie zapuszczałam się.
      Nie wiem, czy miasto zrobi kiedykolwiek coś z tym rejonem, ale wypadałoby podjąć jakieś środki, aby choć trochę opanować totalny chaos jaki tam panuje, typu plątanina ulic idealna do zgubienia przeciwnika (a przy okazji i siebie) czy stojące kompletnie przypadkowo domy oraz drewniane / murowane rudery, będące pewnie kiedyś komórkami. Ciężko mi nazwać miastem obszar, gdzie ulice biegną w przypadkowych kierunkach i są kompetnie pozbawione pierzei.
      • vemod Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 27.02.08, 11:13
        >totalny chaos jaki tam panuje, typu plątanina ulic idealna do zgubienia przeciwnika (a przy okazji i siebie) czy stojące kompletnie przypadkowo domy oraz drewniane / murowane rudery, będące pewnie kiedyś komórkami. Ciężko mi nazwać miastem obszar, gdzie ulice biegną w przypadkowych kierunkach i są kompletnie pozbawione pierzei.
        >

        Zgadzam się w 100%! Idealny przykład - ul. Tokarzewskiego - teoretycznie zaczyna się ona od Łagiewnickiej ale zaraz kończy się na bazie MPO. Po drugiej stronie bazy zaczyna się ponownie i kontynuuje w postaci kilkudziesięciometrowego asfaltowego odcinka między Młynarską a Franciszkańską. Za Franciszkańską przechodzi w kocie łby, które kończą się 20m za skrzyżowaniem w środku niczego - linię ulicy od strony pn wyznaczają ukośnie względem okolicznej zabudowy stojące stare domy, po stronie pd w oddali widać bramę w ścianie bloków z lat 50-tych (tak sądzę). Bloki te stoją przy ulicy Tokarzewskiego, czyli ulica ta teoretycznie po jednej lub drugiej ich stronie jest, ale faktycznie jej nie ma!

        Problem "komunikacyjnej pustyni" w tym miejscu już kiedyś poruszałem. Mój pomysł to linia tramwajowa biegnąca możliwie blisko środka obszaru. Do tego celu można bu wykorzystać właśnie pozostałości ulicy Tokarzewskiego - jej pas, po likwidacji kilku ruder i parkingów strzeżonych jest wystarczająco szeroki by zmieścić całkowicie funkcjonalne przedłużenie ulicy Dolnej - zarówno linii tramwajowej, jak i (ewentualnie) jezdni. Długość tego wolnego pasa pozwoliłaby praktycznie na doprowadzenie nowego "korytarza" do ciągu ulic Marynarska/Marysińska i to właśnie Marysińską a nie Franciszkańską poprowadziłbym dalej linię tramwajową w stronę Leclerca. Marysińska jako bardziej oddalona od Łagiewnickiej i położona głębiej w omawianym obszarze wydaje mi się tutaj rozwiązaniem lepszym, poza tym jest chyba łatwiejsza do poszerzenia. Pozostałe rozwiązania (przebicie Marysińska - Boya/Obrońców), tramwaj w Inflanckiej i inne - zgadzam się z przedmówcami.
        • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 27.02.08, 11:45
          (...)Marysińska jako bardziej oddalona od Łagiewnickiej i położona głębiej w
          omawianym obszarze wydaje mi się tutaj rozwiązaniem lepszym, poza tym jest chyba
          łatwiejsza do poszerzenia. (...)

          Marysińska to na skraju osiedla a w środku nadal dziura komunikacyjna. Dlatego
          moim zdaniem Franciszkańska jest lepsza do tego celu (lepsza nawet od
          Łagiewnickiej przynajmniej do wysokości ulicy Okopowej).

          Skąd w Łodzi chora moda na puszczanie komunikacji z dala od centrów osiedli i
          dzielnic? Jedynie Retkinia się z tego "tryndu" wyłamała.
          • Gość: barnaba Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.lodz.msk.pl 27.02.08, 23:07
            Linia tramwajowa nie wymaga poprowadzenia ulicami.
            Teoretycznie można sobie wyobrazić poprowadzenie tramwaju "po skosie" między
            skrzyżowaniem Łagiewnicka/Dolna a Inflancka/Zagajnikowa po prostu między
            blokami, co chyba rozwiązałoby problem dziury komunikacyjnej.
            • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 28.02.08, 15:19
              Franciszkańska ma tę przewagę że przebiega wzdłuż dłuższej osi tego osiedla. Na
              wschód od Marysińskiej jest w zasadzie nie zagospodarowana pustka plus park
              Promienistych. Przecinając w poprzek to osiedle dajesz wg mnie gorsze
              rozwiązanie pod względem dostępności.

              Ulicami linia tramwajowa nie musi przebiegać ale miszkańcy poruszają się wzdłuż
              ulic i alejek.
        • gothmucha Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 28.02.08, 13:32
          vemod napisał:

          > Zgadzam się w 100%! Idealny przykład - ul. Tokarzewskiego - teoretycznie zaczyn
          > a się ona od Łagiewnickiej ale zaraz kończy się na bazie MPO. Po drugiej stroni
          > e bazy zaczyna się ponownie i kontynuuje w postaci kilkudziesięciometrowego asf
          > altowego odcinka między Młynarską a Franciszkańską. Za Franciszkańską przechodz
          > i w kocie łby, które kończą się 20m za skrzyżowaniem w środku niczego - linię u
          > licy od strony pn wyznaczają ukośnie względem okolicznej zabudowy stojące stare
          > domy, po stronie pd w oddali widać bramę w ścianie bloków z lat 50-tych (tak s
          > ądzę). Bloki te stoją przy ulicy Tokarzewskiego, czyli ulica ta teoretycznie po
          > jednej lub drugiej ich stronie jest, ale faktycznie jej nie ma!

          Pomaga zerknięcie na mapę Łodzi sprzed 1960r. - wtedy ulica Tokarzewskiego tworzyła jedną całość. Ale potem zaczęto budować bloki, jeśli blok nie mieścił się na działce i przecinał ulicę - tym gorzej dla ulicy... Tak zbudowano większość Bałut, Retkinii, Widzewa Wschodu, tak postawiono EC4 na skrzyżowaniu Augustów i Zakładowej, tak zbudowano Wifamę tnąc ul. Milionową na 3 kawałki, tak zbudowano CKD na skrzyżowaniu Narutowicza i Niciarnianej (rozwalając przy okazji 4 inne pobliskie ulice), tak postawiono szpital Kopernika i okoliczne bloki, mógłbym tak wymieniać i wymieniać...
          • kotbert Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 28.02.08, 16:17
            Wracając do omawianego obszaru, gapię się na mapę i zastanawiam, czy wielkim problemem byłoby np. połączenie ze sobą dwóch kawałków ulicy Marynarskiej, która idzie sobie ładnie wzdłuż całej dzielnicy, tyle że między ulicami Organizacji WiN i Obrońców Warszawy najwyraźniej wypada jej po drodze podwórko.
            Zaintrygowała mnie też ulica Mianowskiego, która odchodzi od Marysińskiej w stronę parku, po czym skręca i kończy się wśród jakichś budynków. Drugi kawałek tej ulicy wypatrzyłam kawał dalej, za Organizacji WiN, przy czym najwyraźniej ten kawałek zaczyna się i kończy ulicą Komunardów. Zastanawiam się ile czasu potrzeba, aby opanować geografię tej dzielnicy.
            BTW chętnie zerknęłabym na taką mapę Łodzi z lat 60. Może jakąś wygóglam.
            • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 28.02.08, 17:57
              Konieczny wcześniejszy plan. Bardzo popularnym był z 1956 roku.
              Znajdziesz wiele już nieistniejących ulic jak Wincentego (łącznik dwóch kawałków
              Organizacji WiN d. Włady Bytomskiej, plany nie pokazywały południowej części tej
              krótkiej ulicy!!! a tabliczki na domach tej części niezaznaczanej na planach
              jeszcze pamiętam), Pasterska w miejsce gdzie zaczyna się wschodni fragment ul.
              Organizacji WiN (w latach 80ty-ch był jaszcze tabliczka z nazwa ulicy a
              istniejący narożny budynek przy Franciszkańskiej miał adres Pasterska 2) Kielma,
              Lewa Kielma (równoległe do Franciszkańskiej). Marysińska dochodząca do Wojska
              Polskiego (jeszcze wlatach80-tych kamienica przy obecnym zbiegu ul. Marynarskiej
              i Wojska Polskiego miała adres Marysińska. Nie wiem czy jest ale na jednym z
              budynków przy Organizacji WiN była tabliczka z nazwa ul Marysińskiej. Do tego
              Starosikawska (do niedawna były jeszcze czytelne tabliczki na ruderach przy Obr.
              Westerplatte - niektóre plany umieszczały nawet tę ulicę!!!). Kilka uliczek jak
              Lekarska, Szeroka w miejscu gdzie obecnie jest targowisko Dolna. I jeszcze jedno
              - budynki są po dawnej ulicy Hutniczej - ba były jeszcze w latach 80-tych
              tabliczki z nazwą tej ulicy. Usunie to je a budynkom zmieniono adresy.

              Szukaj planu Łodzi z 1956 roku. Południowa cześć Marysinu ma budynki typowe dla
              lat 50-tych więc późniejsze plany mogą nie pokazać w pełni dawnego układu ulic.
              • kotbert Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 28.02.08, 23:38
                Na razie wygóglałam plan getta łódzkiego i sobie porównałam. Ale faktycznie poszukam jeszcze późniejszej mapy. Te bloki są raczej z lat 50. więc nowszy plan miasta nie będzie dobry.

                BTW - czy nie powinno się mówić "Marysina", zamiast "Marysinu"?
                • Gość: STUDI Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.prokom.pl 29.02.08, 10:11
                  Hmm plan getta - podobnie jak plany z czasów okupacji i z lat 30 mają mniej ulic
                  niż wspomniany plan z 1956 roku. Głównie chodzi o rejon Franciszkańska - Zawiszy
                  - Zielna - wojska Polskiego ( i to meijscach gdzie nie ma bloków z lat 50-tych!!!)
                  • kotbert Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 29.02.08, 19:30
                    Najstarszy plan jakim dysponuję pochodzi z 1963 roku. Porównałam go z reprodukcją tego z roku 1956 - ulice przebiegają jeszcze na tym późniejszym w ten sam sposób, wypatrzyłam chyba tylko w dwóch przypadkach zmiany nazewnictwa. Teraz mam zabawę w porównywanie ze stanem obecnym :)
      • Gość: ... Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.gprs.plus.pl 27.02.08, 17:59
        Budowa osiedla zaczęta i nigdy nie skończona. Miasto (w tym crash-test dummies z
        ZDiT i wcześniejszych) od pół wieku udaje, że sprawy nie ma.

        A to co można zrobić nawet bez inwestycji drogowych i urbanistycznych to autobus
        na Franciszkańskiej.
        • kotbert Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 27.02.08, 19:31
          Czyli co - nie było, nie ma i nie będzie żadnych planów zakładających uporządkowanie tego obszaru? Będziemy czekać, aż się wszystko pozawala, poczynając od najstarszych budynków?
          • Gość: ... Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.gprs.plus.pl 27.02.08, 20:34
            Nie chcę Cię martwić, ale tak to mniej więcej wygląda.

            Z resztą - w Łodzi w ogóle nie ma planów (np. planu obsługi komunikacyjnej
            miasta i jej rozwoju). Inwestycje realizuje się na podstawie doraźnych potrzeb
            inwestorów, wyobrażeń kilku urzędników i polityków o tych potrzebach (vide al.
            Ofiar) i prywatnych wizji tych urzędników i polityków. ZDiT miał wizję wybudować
            na Retkińskiej dwupasmówkę, a któraś z radnych interes w wybetonowaniu ryneczku
            - no to powstała dwupasmówka, nieważne, że znikąd donikąd i niepotrzebna.
            Istnieje potrzeba umotywowania likwidacji tramwaju na Rudzie sprzed 10 lat, to
            Rudzka ma być na kawałku dwupasmówką.

            Prezydent zażyczył sobie delegaturę UMŁ na Starym Rynku - no to buch - jest
            "koncepcja". Kuryłowicz zamarzył o dwupasmowej Wróblewskiego - bach -
            likwidujemy tory, bo Kuryłowicz chce dwupasmówkę (kolejną znikąd donikąd). Na
            Marysinie nie ma szans ani na inwestora z Warszawy, który wybuduje bloki, ani na
            montownię laptopów, to spore blokowisko może sobie pozostać bez obsługi
            komunikacyjnej i sensownej sieci ulic.

            Absolutne "ręczne sterowanie" i to przez osoby źle do tego przygotowane
            merytorycznie. Skutki - wiadome.
            • kotbert Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 27.02.08, 21:05
              To ja idę do kąta, cichutko się załamać, że do końca życia będę mieszkać w tym bałaganie. Albo napiszę najpierw jakąś petycję w sprawie uporządkowania tej dzielnicy, tylko nie wiem, do kogo.
              O innych wspomnianych przez Ciebie wyczynach decyzyjnych naszych władz nie będę nawet wspominać, bo tylko się niepotrzebnie wku..ę. Zwłaszcza o przyszłej likwidacji torowiska na Wróblewskiego oraz przeszłej - na Rudzie.
      • gray Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 15.03.08, 15:04
        kotbert napisała:

        > Właśnie się przeprowadzam w ten rejon i już zdążył mnie zastanowić > brak
        komunik acji miejskiej w środku w sumie sporego obszaru.

        Uwierz mi, że to błogosławieństwo. Ilekroć nocuję u kogoś lepiej skomunikowanego
        miejsko co chwilę budzi mnie jakiś nocny albo tramwaj o 6 rano. Btw - od Wojska
        Polskiego do krańcówki 57 na Marysińskiej idzie się 10 minut, nie wiem jakie są
        nowoczesne standardy - być może tramwaj musi zajeżdżać nawet do dużego pokoju -
        ale mnie to w żaden sposób nie przeszkadza.


        > dalej, tam gdzie są już głównie nowe bloki nie zapuszczałam się.

        No to serdecznie zapraszam ;)
        • kotbert Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 16.03.08, 10:01
          gray napisał:

          > kotbert napisała:
          >
          > > Właśnie się przeprowadzam w ten rejon i już zdążył mnie
          > >zastanowić brak komunikacji miejskiej w środku w sumie sporego
          > >obszaru.
          >
          > Uwierz mi, że to błogosławieństwo. Ilekroć nocuję u kogoś lepiej
          > skomunikowanego miejsko co chwilę budzi mnie jakiś nocny albo
          > tramwaj o 6 rano. Btw - od Wojska
          > Polskiego do krańcówki 57 na Marysińskiej idzie się 10 minut

          Z całym szacunkiem, ta linia ze swoją pokręconą trasą nadaje się na odbycie wycieczki krajobrazowej po Łodzi, a nie na szybkie dotarcie gdziekolwiek. Zwłaszcza jeśli mówimy o rejonach dalszych niż skrzyżowanie Kilińskiego - Tuwima.
          Zresztą BTW jak patrzę na to, co się ostatnio dzieje na Franciszkańskiej, dochodzę do wniosku, że jadące tą ulicą tramwaje również się do niczego nie nadają, no chyba, że ktoś chce sobie zdjęcia nieruchomych obiektów na ulicach porobić.
          Do października mam zatem zamiar użytkować mój rower, a potem będę mknąć do pracy (rejon EC 2) wspaniałym ŁTR. Mam nadzieję.

          > > dalej, tam gdzie są już głównie nowe bloki nie zapuszczałam się.
          >
          > No to serdecznie zapraszam ;)

          A dziękuję bardzo :]
    • Gość: STUDI Schematyczna mapka IP: *.prokom.pl 27.02.08, 12:18
      Schematyczna mapka (trudno o coś lepszego gdy jest do dyspozycji tylko
      windowsowy Paint).

      studikomunikacja.strefa.pl/var/marysin.GIF
      czerwony to tramwaje,. niebieski - autobusy dzienne,
      zielone autobusy nocne.
      prostokaciki to przystanki.

      Skala nie zachowana.

      • nefnef Co sądzisz o beznadziejnym odcinku ulicy Okopowej 27.02.08, 20:53
        Co sądzisz o beznadziejnym odcinku ulicy Okopowej – pomiędzy
        Franciszkańską a Marysińską? Podobno sporo tam wypadków, z jednej
        strony ma się wrażenie, że to chodnik, z drugiej – jest to regularna
        jezdnia.
        • Gość: STUDI Re: Co sądzisz o beznadziejnym odcinku ulicy Okop IP: *.prokom.pl 28.02.08, 13:57
          W zasadzie to uliczka wewnątrzosiedlowa. Fakt w "pustawym" miejscu - to może być
          przyczyna traktowania jej jako normalną ulicę.

          Moim zdaniem powinna być w takim przypadku jezdnia i chodniki. Oznakowanie jako
          droga wewnątrzosiedlowa albo jako strefa zamieszkania niestety jest powszechnie
          ignorowane.

          Natomiast brak jest na tym osiedlu jakiegokolwiek przemyślanego i spójnego
          systemu rozprowadzania ruchu samochodowego.
          • nefnef Re: Co sądzisz o beznadziejnym odcinku ulicy Okop 29.02.08, 23:33
            Gdy wjeżdżasz od Franciszkańskiej to nie widzisz, jaka to uliczka,
            poza tym, że jest wąska. Ale od drugiej strony mogliby coś zrobić z
            nią, np. jako jednokierunkową (chociaż rzeczywiście teraz kierowcy
            jeżdżą jak chcą – znaki im nie przeszkadzają). Fakt faktem –
            samochody tam jeżdżą, ludzie chodzą, jest niebezpiecznie i nic się
            nie robi; dobrze, że przed wieżowcem chociaż garby zostały położone.
            • gray Re: Co sądzisz o beznadziejnym odcinku ulicy Okop 15.03.08, 14:35

              Gdzie ty mieszkasz? Od kilku miesięcy na tym odcinku Okopowej są dwa zajebiste
              Leppery zamontowane po tym jak jakiś kretyn w SUVie poprzestawiał połowę
              parkujących tam samochodów. Poza tym na całej długości, nawet na tym bardzo
              wąskim kawałku obok zespołu szkół spożywczych jest chodnik.
          • gray Re: Co sądzisz o beznadziejnym odcinku ulicy Okop 15.03.08, 14:41
            Gość portalu: STUDI napisał(a):


            > Natomiast brak jest na tym osiedlu jakiegokolwiek przemyślanego i spójnego
            > systemu rozprowadzania ruchu samochodowego.

            Może właśnie dlatego bardzo dobrze się po tym osiedlu jeździ, bo żaden "myślący
            i rozsądny" specjalista od rozprowadzania ruchu nigdy się za to osiedle nie
            wziął. Jedyne korki są na Franciszkańskiej przy Wojska Polskiego i są
            spowodowane głównie przemyślanym i rozsądnym rozprowadzeniem ruchu samochodowego
            w okolicy rynku bałuckiego.
      • Gość: STUDI Lepszej jakości mapka IP: *.prokom.pl 28.02.08, 15:09
    • Gość: Piotrek Cork Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: 152.62.109.* 01.03.08, 16:42
      Jakos nie zabardzo podoba mi sie pomysl przebicia obr westerplatte
      do okopowej,bo niby gdzie mialobytobyc ,wzdluz parku?Chyba raczej
      ja jak i inni lokatorzy bloku ktory stoi wzdluz boiska liceum XXIV
      nie zgodza sie na to,poprostu nikt raczej nie da sie oddzielic jakas
      ulica od parku ,mieszkancy tego bloku napewno beda
      protestowac,pozdrawiam
      • gray Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. 15.03.08, 15:25

        Dokładnie. Najśmieszniej jest kiedy planistą jest ktoś, kto widział teren tylko
        na mapie. Zastanawiam się czy nowy kawałek Obr. Westerplatte miałby pójść przez
        teren klubu Budowlani czy może przez boisko XXIVLO. Ukształtowanie tego terenu
        też komplikuje sprawę ale przecież na planie wszystko jest płaskie.
    • Gość: adamemer Re: Przebudowa wsch. Bałut czyli Marysinu. IP: *.41.rev.vline.pl 01.03.08, 20:53
      Moim zdaniem, to co mozna zrobic od razu i przy minimalnych
      kosztach, to pociagnac autobus 85 i 64 ulicami Wojska Polskiego,
      Franciszkanska do Inflanckiej i do Ronda Powstancow. Pamietam ze
      kiedys przy okazji bodajze remontu ulicy Lagiewnickiej jezdzily
      Franciszkanska autobusy. Przy planach likwidacji 95 na krancowce
      miejsca bedzie az nadto...Powiem nawet wiecej, moznaby sie
      zastanowic, czy np 85 nie wydluzyc nawet do Switezianek. Bioraz pod
      uwage ilu ludzi przesiada sie codziennie z 81/87 i 57 na Dolach
      wlasnie w 85, moim zdaniem takie polaczenia mialoby jak najbardziej
      racje bytu. Co wiecej dzisiejsze pozostalosci Dworca Polnocnego to
      pustynia i spokojnie mozna dojsc w 5 minut do Wojska Polskiego...
      Co o tym sadzicie?
      Pozdrawiam
      • w.o.d.z.i.r.e.j Franciszkańska? Tam jest bardzo wąsko 04.03.08, 23:03
        Ta ulica jest bardzo wąska... w dodatku z obu jej stron rosną dość solidne drzewa, a skrzyżowanie z Kowalską jest bardzo niebezpieczne (kilka wypadków śmiertelnych). Postuluję wprowadzić ruch jednokierunkowy na Franciszkańskiej, od skrzyżowania Franciszkańska-Zawiszy Czarnego, w stronę ulicy Inflanckiej.
        Ulica Kowalska również winna być jednokierunkowa od Franciszkańskiej w stronę Łagiewnickiej.
        Wówczas autobus 64 i 85 mógłby mieć następującą trasę:
        Z obecnej trasy zamiast do Dworca Północnego: dalej ulicą: Wojska Polskiego, Franciszkańska, Kowalska, Łagiewnicka, Zawiszy Czarnego i dalej właściwą dalszą trasą z powrotem.
        ---
        "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
        - Monty Python - Węgierski klient
        • studi001 Re: Franciszkańska? Tam jest bardzo wąsko 12.03.08, 14:25
          Twoja trasa autobusowa ma jedna wadę: dlaczego nie do Zachodniej? Czyli tam
          gdzie są linie przejeżdżające ścisłe centrum? czemu chcesz terminować ją akurat
          na linii 3.

          Drzewa - trudno się mówi. Coś za coś. Co do ruchu samochodów - równolegle
          proponuje przelotową ulicę.

          Czemu tramwaj ma być gdzieś na skraju osiedla czyli ma być czymś niezbyt
          atrakcyjnym dla mieszkańców którym trzeba fundować więcej autobusów?

          • w.o.d.z.i.r.e.j Otóż... 15.03.08, 14:02
            studi001 napisał:
            > Czemu tramwaj ma być gdzieś na skraju osiedla czyli ma być czymś
            > niezbyt
            > atrakcyjnym dla mieszkańców którym trzeba fundować więcej
            > autobusów?

            Bo puszczenie autobusu po innej trasie generuje znacznie mniejsze koszty niż
            zaprojektowanie, wybudowanie i utrzymanie torowiska tramwajowego. Pewnie że też
            chciałbym mieć tramwaj na moim osiedlu jakie jest białą plamą komunikacyjną, ale
            wiem że mojego miasta nie stać na taką inwestycję. Dlatego teraz w czasie
            przebudowy ul. Zachodniej, idę sobie na pieszo do przystanku Łagiewnicka/Stefana
            i jadę do pracy w centrum tramwajem linii 3. Samochodem jechałbym 2 razy dłużej.
        • gray Re: Franciszkańska? Tam jest bardzo wąsko 15.03.08, 14:29

          Z całym szacunkiem Wojtku, ale na skręcie z Franciszkańskiej w Kowalską to ja
          się ledwo mieszczę osobowym a zrobienie z Franciszkańskiej jednego kierunku w
          stronę Inflanckiej zwiększyłoby tylko ruch na Łagiewnickiej.
          • w.o.d.z.i.r.e.j Jest i na to recepta 15.03.08, 15:04
            Andrzeju,

            Rozumiem, że w związku z jednym kierunkiem jazdy na Franciszkańskiej,
            w stronę Inflanckiej, obawiasz się, że wzrośnie ruch na Łagiewnickiej w stronę Rynku Bałuckiego, a co za tym idzie, ciężko będzie Ci skręcić w lewo z Kowalskiej w Łagiewnicką, a następnie w Stefana w prawo?
            No cóż. Najprostszym sposobem, jaki mógłby rozwiązać problem w tym miejscu jest przebudowa całego skrzyżowania Łagiewnicka-Kowalska-Stefana, polegająca na instalacji sygnalizacji świetlnej w tymże miejscu.
            Sygnalizacja sterowała by ruchem dla jadących:
            1) Łagiewnicką,
            2) wyjeżdżających z Kowalskiej,
            3) wyjeżdżających ze Stefana.
            Coś na wzór sygnalizacji na skrzyżowaniu "Zgierska-Woj. Polskiego-Lutomierska (obok kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny). Gdzie zielone światło pali się dla jadących Zgierską, bądź dla pojazdów wyjeżdżających z Lutomierskiej, bądź Wojska Polskiego.
            Na Łagiewnickiej przy Orlenie aż się prosi o montaż sygnalizacji. Rano bardzo ciężko jest przejść przez Łagiewnicką pieszemu zmierzającemu na przystanek tramwajowy.
            To bardzo bardzo zatłoczone skrzyżowanie, a jednocześnie niebezpieczne zarówno dla pieszych jak i dla kierujących pojazdami.
            PS. Wiem że to kosztowne rozwiązanie.
            ---
            "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
            - Monty Python - Węgierski klient
            • gray Re: Jest i na to recepta 15.03.08, 15:18
              w.o.d.z.i.r.e.j napisał:

              > Andrzeju,
              >
              > Rozumiem, że w związku z jednym kierunkiem jazdy na Franciszkańskiej,
              > w stronę Inflanckiej, obawiasz się, że wzrośnie ruch na Łagiewnickiej w stronę
              > Rynku Bałuckiego, a co za tym idzie, ciężko będzie Ci skręcić w lewo z Kowalski
              > ej w Łagiewnicką, a następnie w Stefana w prawo?

              Pomijając prywatę to już w tej chwili Łagiewnicka wygląda jak ser szwajcarski -
              przeniesienie circa połowy ruchu z Franciszkańskiej najlepszym sposobem
              poruszania się po Łagiewnickiej będzie helikopter.

              > No cóż. Najprostszym sposobem, jaki mógłby rozwiązać problem w tym miejscu jest
              > przebudowa całego skrzyżowania Łagiewnicka-Kowalska-Stefana, polegająca na ins
              > talacji sygnalizacji świetlnej w tymże miejscu.

              W normalnych warunkach (czyt. bez zamętu spowodowanego robotami drogowymi w
              centrum) nie było żadnego problemu z wyjeżdżaniem na Łagiewnicką z Kowalskiej
              czy Stefana i założę się, że po zakończeniu remontów sytuacja sama powróci do
              normy lub nawet poprawi się kiedy więcej niż poprzednio osób zechce korzystać z
              nowych ulic. Na tym skrzyżowaniu najbardziej przeszkadza przystanek tramwajowy
              umieszczony na samym środku. Zatrzymujący się na nim tramwaj najczęściej blokuje
              ruch na wszystkich trzech ulicach.

              > Na Łagiewnickiej przy Orlenie aż się prosi o montaż sygnalizacji. Rano bardzo c
              > iężko jest przejść przez Łagiewnicką pieszemu zmierzającemu na przystanek tramw
              > ajowy.
              > To bardzo bardzo zatłoczone skrzyżowanie, a jednocześnie niebezpieczne zarówno
              > dla pieszych jak i dla kierujących pojazdami.

              Nie zgadzam się. Na odcinku 150 - 200m umieszczone są 3 przejścia dla pieszych
              co doskonale reguluje ruch samochodów. Założę się, że oczekiwanie na zielone
              światło często trwałoby dłużej niż obecnie oczekiwanie na możliwość przejścia
              przez ulicę. Dodatkowo kiedy ktoś się śpieszy do tramwaju ma zazwyczaj w dupie
              kolor światła.

              > PS. Wiem że to kosztowne rozwiązanie.

              Oraz bezsensowne bez remontu nawierzchni i torowiska.

              > ---

              Delimiter składa się z dwóch myślników i spacji.
              • w.o.d.z.i.r.e.j Propozycja przebudowy skrzyżowania Łag.-Kow.-Stef. 15.03.08, 16:50
                gray napisał(a):
                > Na tym skrzyżowaniu najbardziej przeszkadza przystanek tramwajowy
                > umieszczony na samym środku.
                > Zatrzymujący się na nim tramwaj najczęściej blokuje
                > ruch na wszystkich trzech ulicach.

                Oto moja propozycja przebudowy skrzyżowania
                "Łagiewnicka - Kowalska - Stefana":
                www.toya.net.pl/~wodzirej/Lagiewnicka-Kowalska-Stefana.JPG
                Amatorski rysunek wykonany w MS Paint :)

                Stworzono wspólny tramwajowo - autobusowy przystanek na ulicy Łagiewnickiej, przenosząc go nieco za ulicę Kowalską w stronę ul. Inflanckiej.

                Zainstalowana sygnalizacja świetlna umożliwia dogodny wyjazd z ulicy Kowalskiej i Stefana.

                Ulica Kowalska jest jezdnią jednokierunkową.
                Jadąc jej prawym pasem wygodnie pojedziemy w prawo w Łagiewnicką bądź zjedziemy w Stefana, natomiast ustawiając się na pasie lewym będziemy kontynuować jazdę Łagiewnicką w kierunku Rynku Bałuckiego.

                Na rysunku pominięto istniejącą oczywiście sygnalizację świetlną dla pieszych, nanosząc jedynie miejsca przejść przez jezdnie.
                ---
                "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                - Monty Python - Węgierski klient
                • gray Re: Propozycja przebudowy skrzyżowania Łag.-Kow.- 15.03.08, 17:07

                  Przesunięcie przystanku tramwajowego w kierunku Inflanckiej zapewne uprościłoby
                  sytuację - przy rozsądnym ustawieniu rozkładu tramwaje nie przeszkadzałyby
                  autobusom.
                  Natomiast wciąż nie widzę potrzeby instalacji sygnalizacji świetlnej - samochody
                  stojące na światłach blokowałyby dojazd do przystanku autobusom i tramwajom a
                  chwilę później tramwaje zatrzymywałyby ruch pojazdów i tak w kółko.

                  Tym bardziej nie widzę sensu robienia z Kowalskiej ulicy jednokierunkowej. W
                  takiej sytuacji z Łagiewnickiej na Franciszkańską można byłoby się dostać ulicą
                  Zawiszy a później dopiero Inflancką. Skutek byłby taki, że kierowcy jeździliby
                  przez środek osiedla Rysownicza-Sukiennicza.
                  • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Propozycja przebudowy skrzyżowania Łag.-Kow.- 15.03.08, 17:20
                    Jeżeli chodzi o jednokierunkową Kowalską, to zaproponowałem takie rozwiązanie głównie ze względu tragicznej sytuacji przy wyjeździe z Kowalskiej we Franciszkańską. Szpaler drzew i mur na rogu. Widoczność bardzo zła... Poza tym ciasno ciasno ciasno.

                    Jeżeli zaś chodzi o sygnalizację świetlną to trwam przy tej koncepcji...
                    Może jedynie należy wydzielić wysepki na wspólne przystanki tramwajowo - autobusowe (Autobus wjeżdżałby wewnątrz wysepki tak jak na Narutowicza przy Tramwajowej), a samochody mogły by je objeżdżać od strony zewnętrznej.
                    ---
                    "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                    - Monty Python - Węgierski klient
                    • gray Re: Propozycja przebudowy skrzyżowania Łag.-Kow.- 15.03.08, 17:53
                      w.o.d.z.i.r.e.j napisał:

                      > Jeżeli chodzi o jednokierunkową Kowalską, to zaproponowałem takie rozwiązanie g
                      > łównie ze względu tragicznej sytuacji przy wyjeździe z Kowalskiej we Franciszka
                      > ńską. Szpaler drzew i mur na rogu. Widoczność bardzo zła... Poza tym ciasno ci
                      > asno ciasno.

                      Wystarczy zatem postawić lustro. Jest też niezagospodarowany skwer przy samym
                      skrzyżowaniu - można poszerzyć wyjazd oddalając go tym samym od feralnego muru
                      zwiększając zarazem widoczność.

                      > Jeżeli zaś chodzi o sygnalizację świetlną to trwam przy tej koncepcji...

                      Trochę jak osioł ;) Łagiewnicka jest za wąska na wysepki. Wyjeżdżam z Kowalskiej
                      na Łagiewnicką codziennie. Jeżeli muszę czekać 2 minuty to można to nazwać
                      pechem - ile będzie trwać zmiana świateł skoro wiadomo, że Łagiewnicka będzie
                      traktowana priorytetowo?
                      Z niewiadomych przyczyn po prawej stronie Kowalskiej przy Łagiewnickiej znajduje
                      się bardzo szeroki chodnik - jego część można wykorzystać do stworzenia pasa do
                      skrętu w prawo.


                      > ---
                      > "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                      > - Monty Python - Węgierski klient
                      • w.o.d.z.i.r.e.j w odpowiedzi... 15.03.08, 18:12
                        Zgierska przy Wojska Polskiego i Lutomierskiej też jest traktowana priorytetowo, ale jakoś nie czekam nawet minuty na zmianę świateł, skręcając w lewo w Zgierską z Wojska Polskiego.

                        Co do zagospodarowania skweru na skrzyżowaniu Franciszkańskiej i Kowalskiej to zgodzę się że jest to możliwe ale nie wiadomo jak wygląda sytuacja prawna tegoż kawałka ziemii.
                        A u nas w Polsce potrzeba kilku lat by ją uregulować.

                        Sam się nie raz boję przejść przez Łagiewnicką przy skrzyżowaniu z Kowalską, każdy kierowca zapier..la tamtędy z 80 km/h i w dupie ma przechodniów... Uparte osły to kierowcy jacy uważają samochód za najważniejszy środek transportu w mieście, a tramwaj i autobus to dla nich zawalidroga... Na szczęście obecnie w wielu miejscach miasta podczas przebudowy skrzyżowań zwęża się celowo jezdnie by zniechęcić kierowców do jazdy tymi ulicami, ruch samochodowy zredukować tylko do niezbędnych dojazdów do posesji, firm i sklepów.
                        I jest to najzupełniej normalne zjawisko...
                        "Nierzadko w końcu w strefach centralnych miast całkowicie zakazuje się wjazdu pojazdom z wyjątkiem należących do mieszkańców i komunikacji miejskiej. Wypisane tu, najprostsze metody uprzywilejowania komunikacji miejskiej w ruchu brzmią jak opowieść z gatunku science fiction, ale obecne są w dziesiątkach jeśli nie setkach miast. Wystarczy pojechać do Krakowa, by obejrzeć tramwaje jeżdżące po torach wydzielonych z jezdni. W większości czeskich (oczywiście także i niemieckich, szwajcarskich, francuskich) miast tramwaje nigdy nie stoją na czerwonym świetle, a pieszy deptak z pędzącym po środku tramwajem to normalność choćby w przygranicznym Görlitz". [1]
                        ---
                        [1] - Komunikacja zbiorowa nadzieją miast - Tomasz Bużałek IPT Łódź
                        www.ipt_lodz.toya.net.pl/publ/pub_4/TB_20050924.htm---
                        "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                        - Monty Python - Węgierski klient
                        • gray Re: w odpowiedzi... 15.03.08, 18:29
                          w.o.d.z.i.r.e.j napisał:

                          > Zgierska przy Wojska Polskiego i Lutomierskiej też jest traktowana priorytetowo
                          > , ale jakoś nie czekam nawet minuty na zmianę świateł, skręcając w lewo w Zgier
                          > ską z Wojska Polskiego.

                          Nie porównuj Kowalskiej z Wojska Polskiego - widoczność jest znacznie gorsza,
                          ruch dużo większy a po WP jeździ tramwaj.


                          > Co do zagospodarowania skweru na skrzyżowaniu Franciszkańskiej i Kowalskiej to
                          > zgodzę się że jest to możliwe ale nie wiadomo jak wygląda sytuacja prawna tegoż
                          > kawałka ziemii.
                          > A u nas w Polsce potrzeba kilku lat by ją uregulować.

                          Właściciela raczej nie widać...

                          > Sam się nie raz boję przejść przez Łagiewnicką przy skrzyżowaniu z Kowalską, ka
                          > żdy kierowca zapier..la tamtędy z 80 km/h i w dupie ma przechodniów...

                          Jakoś nie słyszałem o potrąceniach pieszych w tym miejscu. Wiem natomiast, że
                          chodzisz tam bardzo rzadko a tramwajem zacząłeś jeździć wczoraj :)

                          > Uparte o
                          > sły to kierowcy jacy uważają samochód za najważniejszy środek transportu w mieś
                          > cie, a tramwaj i autobus to dla nich zawalidroga...
                          > Na szczęście obecnie w wiel
                          > u miejscach miasta podczas przebudowy skrzyżowań zwęża się celowo jezdnie by zn
                          > iechęcić kierowców do jazdy tymi ulicami, ruch samochodowy zredukować tylko do
                          > niezbędnych dojazdów do posesji, firm i sklepów.

                          Dlaczego mam nie korzystać z samochodu skoro ponoszę za niego drakońskie opłaty?
                          Dlaczego mam chodzić po zmroku po Targowej czy Wschodniej tylko dlatego, że
                          miałem fanaberię podjęcia pracy w tamtym rejonie? Po co mi w takim razie ten
                          samochód? Do wyjazdu na wakacje, na które de facto wolę jechać pociągiem?

                          > I jest to najzupełniej normalne zjawisko...
                          > "Nierzadko w końcu w strefach centralnych miast całkowicie zakazuje się wjazdu
                          > pojazdom z wyjątkiem należących do mieszkańców i komunikacji miejskiej. Wypisan
                          > e tu, najprostsze metody uprzywilejowania komunikacji miejskiej w ruchu brzmią
                          > jak opowieść z gatunku science fiction, ale obecne są w dziesiątkach jeśli nie
                          > setkach miast. Wystarczy pojechać do Krakowa, by obejrzeć tramwaje jeżdżące po
                          > torach wydzielonych z jezdni. W większości czeskich (oczywiście także i niemiec
                          > kich, szwajcarskich, francuskich) miast tramwaje nigdy nie stoją na czerwonym ś
                          > wietle, a pieszy deptak z pędzącym po środku tramwajem to normalność choćby w p
                          > rzygranicznym Görlitz". [1]

                          Byłeś kiedyś w Krakowie, Wojtku?
                          • w.o.d.z.i.r.e.j Re: w odpowiedzi... 15.03.08, 20:59
                            gray napisał:
                            > Byłeś kiedyś w Krakowie, Wojtku?

                            Andrzeju, masz bardzo krótką pamięć.
                            Rok temu w sierpniu byłem w Krakowie.
                            Widać, że nie uwierzysz w coś póki tego nie zobaczysz :)
                            Gwarantuję Ci jednak, że autor artykułu, do jakiego link znajduje
                            się w moim poprzednim poście, miał rację.
                            ---
                            "W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy"
                            - Monty Python - Węgierski klient

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka