Dodaj do ulubionych

Wiedeń, Kopenhaga i Berlin

IP: *.lodz.msk.pl 29.02.08, 14:36
www.airport.lodz.pl/aktualnosci/1/112
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Do Berlina liniami lotniczymi JETAIR z Łodzi samoloty będą latać dwa razy w
tygodniu z międzylądowaniem w Bydgoszczy. Czas lotu: 2h 40’.

Do Kopenhagi z Łodzi będzie można podróżować trzy razy w tygodniu z
międzylądowaniem w Bydgoszczy. Czas lotu: 2h 50’.

Do Wiednia będzie można latać z Łodzi dwa razy dziennie (rano i wieczorem) od
poniedziałku do piątku. Czas lotu: 1h 35’.

Loty będą obsługiwane 18 osobowymi samolotami Jetstream 32 o zasięgu 1900 km
i prędkości przelotowej 500 km na godzinę.

Sprzedaż biletów: od 10 marca 2008 roku
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Nareszcie będzie można dostać się do trzech dużych miast Europy w przyzwoitym
czasie. Do tej pory do wyboru była podróż przez Kutno(!) lub Warszawę, albo
tłuczenie się autobusem.

BTW: mam dziwne wrażenie, że Bydgoszcz nie była w stanie zapewnić 18 pasażerów
do Berlina i Kopenhagi, więc lot szybko przedłużono do Łodzi. :)

A pan Ł. będzie mógł pochwalić się bezpośrednim połączeniem z Bydgoszczą -co
wcale nie byłoby takie głupie, jesli wziąć pod uwagę stan DK1 i połączeń
kolejowych między Łodzią a Bydgoszczą ;)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Nagano Re: Wiedeń, Kopenhaga i Berlin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 14:49
      Obłożenie na lotach z BZG do CPH i THF wygląda tak:

      11.02 BZG-CPH - sprzedano 5 biletów 13 zostało
      11.02 CPH-BZG - sprzedano 12 biletów 6 zostało
      14.02 BZG-THF - sprzedano 0 biletów 18 zostało
      14.02 THF-BZG - sprzedano 7 biletów 11 zostało
      14.02 BZG-THF - sprzedano 8 biletów 10 zostało
      14.02 THF-BZG - sprzedano 0 biletów 18 zostało
      15.02 BZG-CPH - sprzedano 8 biletów 10 zostało
      15.02 CPH-BZG - sprzedano 11 biletów 7 zostało

      Ogłoszenie połączeń z Łodzi do Berlina, Kopenhagi i Wiednia pozostawię bez
      komentarza.
      • ww_lodz Re: Wiedeń, Kopenhaga i Berlin 29.02.08, 16:24
        Zdziwiła mnie liczba lotów do Wiednia, mam nadzieję, że to nie jest
        pomyłka ;)
        • Gość: whatsup Re: Wiedeń, Kopenhaga i Berlin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 16:30
          Zapraszam na steone www.epll.net

          dział dziś na lotnisku i dzisiejsza data oraz nowe połaczenia moje fotki JS i z
          konferencji
          • Gość: whstaup Re: Wiedeń, Kopenhaga i Berlin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 16:34
            aha moje pierwsze 3 :) z konferencji
            • Gość: BZG-LCJ-VIE Re: Wiedeń, Kopenhaga i Berlin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 13:57
              Nigdzie nie zostało wspomniane, że loty do Wiednia będą się rozpoczynały w
              Bydgoszczy (międzylądowanie u nas).

              N.
              • Gość: Nagano BZG-LCJ-VIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 13:58
                Powyższy post pisałem ja, Nagano. Pomyłka autor-temat

                Pozdrawiam
                • ww_lodz Re: BZG-LCJ-VIE 03.03.08, 14:03
                  Czyli jednak będzie BZG-LCJ-VIE :)
                  miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4983411.html
    • Gość: Karol Re: Łódź-Wiedeń to jest to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 14:34
      Przeczytałem z pewnym opóźnienieniem wpisy o nowych połączeniach. Ale uważam - zwłaszcza Wiedeń - że to jest wreszcie to! Dwukrotne dziennie połączenie z w miarę dobrym hubem. Przy tym poranny start - gdzieś w okolicach godz. 8 - daje szanse na dalszą komunikację do Rzymu, Paryża, Barcelony, Madrytu i w wiele innych miejsc. Sądzę, że to znakomity pomysł. Okęcie na tym straci, gdyż wielu łodzian poleci w Europę i świat przez Wiedeń, bez coraz bardziej niewygodnego i wyczerpującego dojazdu samochodem lub pociągiem do stolicy. Austrian Airlines, które głównie operują z Wiednia, to w sumie przyzwoite solidne linie z niewygórowanymi cenami. Z Wiednia doleci się i do USA i do Azji. W dodatku mają świetne połączenia z lotniskami w Alpach. Będzie więc można szybko i po europejsku dolecieć z Łodzi na narty. Ja jestem zachwycony tym połączeniem. Szkoda, że samolot malutki, ale może i lepiej, bo łatwiej w pierwszym okresie się będzie zapełniał, zanim połączenie się przyjmie wśród wszystkich latających łodzian.
      Jestem przekonany, że po roku regularnego funkcjonowania tej linii potrzebny będzie większy samolot. Tym bardziej, że samolot będzie obsługiwał dwie aglomeracje - Łódź i Bydgoszcz, więc trochę ludzi "latających" tu jest.

      Karol
      • Gość: ewamalgorzata Łódź-Berlin to NIE jest to! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 14:54
        Mnie jakos nie zachwyca koncepcja latanie tymi malymi samolotami -
        co generuje z zalozenia wyzsza cene.A juz 3godzinna podroz samolotem
        do Berlina, w cenie 500 zł/osobę - pomijając ewwentualne jednodniowe
        wyjazdy biznesowe - wydaje mi sie pomyłką.
        Lecę sobie na wakacje z Berlina właśnie (szkoda,ze nie z łodzi,ale
        cóż...) - i co mam? (pomijając fakt, ze w ich systemie rezerwacji
        biletów nie udało mi sie nawet dziś znaleźć łodzi)

        1. 2 osoby samolotem - 800-1000 zł (według informacji z prasy), czas
        podrózy łączny - czyli od wyjścia z domu koło 4,5 - 5 godzin
        (zakładając, ze latają na SXF)
        2. 2 osoby samochodem + parking w okolicach lotniska na dwa
        tygodnie to (1000 km w obie strony do przejechania czyli 60 litrów
        paliwa) + opłaty za kulczykową najdroższą autostradę świata -
        łącznie w okolicach 500 zł. Czas podróży w jedną stronę: 5,5 do 6
        godzin.

        Jakoś nie widzę sensu w leceniu, może mnie przkonacie..?
        • Gość: sufler2007 Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! IP: *.lodz.mm.pl 10.03.08, 16:24
          Zgadza sie.Najtaniej jednak wychodzi "ICE" koło 100pln w jedną strone
          (4,5h).No chyba że ktoś lubi tak jak ja do Słubic+przejściówka(3pln)
          Frankfurt Oder+RE("DB") oczywiście wydł.to czas podróży ale w jedną
          strone wychodzi 50pln :]
          • romike Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! 11.03.08, 15:10
            Gość portalu: sufler2007 napisał(a):

            > Zgadza sie.Najtaniej jednak wychodzi "ICE" koło 100pln w jedną
            strone
            > (4,5h).

            4,5 h to z Kutna (nawiasem mówiąc to EC, a nie ICE - te do Polski
            nie jeżdżą i jeszcze długo nie bedą)
            Z Łodzi koleją w najlepszym wypadku 6,5 h
        • romike Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! 11.03.08, 13:37
          .A juz 3godzinna podroz samolotem
          > do Berlina,

          Jak mamy być precyzyjni to 2 godz. 40 minut. 20 minut też ma
          znaczenie, tyle mnie zajmuje od wyjścia z domu podróż na Lublinek

          w cenie 500 zł/osobę - pomijając ewwentualne jednodniowe
          > wyjazdy biznesowe - wydaje mi sie pomyłką.

          Jednodnioe wyjazdy do Berlina w wykonaniu Jet-Air są nierealne.
          Samolot wraca tego samego dnia po godzinnym postoju.

          > 1. 2 osoby samolotem - 800-1000 zł (według informacji z prasy),
          czas
          > podrózy łączny - czyli od wyjścia z domu koło 4,5 - 5 godzin
          > (zakładając, ze latają na SXF)

          4 godziny, ale zależy gdzie kto mieszka :-) Poza tym bedą latać na
          Tegel

          > 2. 2 osoby samochodem + parking w okolicach lotniska na dwa
          > tygodnie to (1000 km w obie strony do przejechania czyli 60
          litrów
          > paliwa) + opłaty za kulczykową najdroższą autostradę świata -
          > łącznie w okolicach 500 zł. Czas podróży w jedną stronę: 5,5 do 6
          > godzin.
          >
          Prawdę mówiac koszty podrózy samochodem, sa wyliczone nieco
          księżycowo. Nie wiem dlaczeg, panuje u nas przekonanie, ze koszt
          paliwa załatwia wszystko. Tak wcale nie jest, przeglądy, opony
          materiały eksploatacyjne - to zalezy wprostproporcjonalnie od
          przebiegu. A są i inne koszty ubezpieczenie, czy wreszcie
          amortyzacja samego samochodu (co do tych drugich mozna się spierac,
          bo i tak je się ponosi, ale pierwsze nie ulegaja dyskusji)
          Pamietakjmy, ze ministerstwo finansów pozwala, na zwrot kosztów
          samochodu prywatnego w podrózach służbowych za 83 grosze za
          kilometr. Akurat fiskus nie jest zainteresowany , aby ludzie
          uzyskiwali ta droga za dużo. Z moich wyliczeń wynika, ze kwota ta
          pokrywa wszystkie koszty eksploatacji nowego samochodu średniej
          klasy - przy luksusowym bedzie znacznie wyzsza, przy starym gracie
          dużo nizsza [oczywiscie do momentu awarii :-)]. Nie wiem o jakim
          samochodzie piszesz, ale generalnie 500 zł nie wycerpuje wszystkich
          kosztów podróży do Berlina. chociaz za przegląd zapłacisz za 5
          miesięcy, to czść tego co zapłacisz wyniknie z tego, ze pojechałaś
          do Berlina.

          > Jakoś nie widzę sensu w leceniu, może mnie przkonacie..?

          Nie zamierzam, Cie przekonywac. Piszę tylko, ze żle liczysz.
          BTW przy kosztach podrózy samolotem, nie uwzględniłaś dotarcia na
          lotnisko. Chyba że piechotą.
          • ewamalgorzata Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! 11.03.08, 14:42
            romike napisał:

            > Jak mamy być precyzyjni to 2 godz. 40 minut. 20 minut też ma
            > znaczenie, tyle mnie zajmuje od wyjścia z domu podróż na Lublinek

            No, okej, mnie zajmie pewnie koło 30 minut. Taksówką - nie wiem,
            pewnie ze 40 złotych najmarniej .

            > 4 godziny, ale zależy gdzie kto mieszka :-) Poza tym bedą latać na
            > Tegel

            O, dzięki, tej informacji - jak zresztą każdej innej - na stronach
            JetAir przecież nie ma.

            > Prawdę mówiac koszty podrózy samochodem, sa wyliczone nieco
            > księżycowo.

            W sumie masz rację, aczkolwiek w tym, co płaci fiskus zawarte są już
            chyba koszty paliwa?
            Dobra, przyznaję się: masz rację, źle policzyłam. Na
            usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że po prostu przy
            przebiegach rzędu 40 000 rocznie wcale się nad tym nie zastanawiam -
            i tak wiem, ze mniej - więcej co trzy - cztery lata trzeba zmienić
            na nowy. co nie zmienia faktu, że pewnie należałoby to policzyć
            inaczej. I drugiego - że nadal sie zastanawiam, mimo wszystko, czy
            propozycja połaczenai lódz- bydgoszcz - berlin w tej formie jest
            atrakcyjna. I kiedy zostanie zlikwidowane...
            • Gość: xyz Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! IP: *.gdynia.mm.pl 11.03.08, 14:56
              zaraz bedzie zlikwidowane , przed uruchomieniem. Propozycja jest
              zarazem śmieszna i smutna zarazem ( chodzi oczywiście o połączenia ,
              wielkość samolotów , ceny itp. ) . Pozdrawiam wszystkich
              • Gość: barnaba Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! IP: *.lodz.msk.pl 11.03.08, 17:09
                Typowe forumowe marudzenie.
            • romike Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! 11.03.08, 15:31
              >
              > > 4 godziny, ale zależy gdzie kto mieszka :-) Poza tym bedą latać
              na
              > > Tegel
              >
              > O, dzięki, tej informacji - jak zresztą każdej innej - na stronach
              > JetAir przecież nie ma.
              >
              Jest www.jetair.pl/index.php?q=node/64

              > Prawdę mówiac koszty podrózy samochodem, sa wyliczone nieco
              > > księżycowo.
              >
              > W sumie masz rację, aczkolwiek w tym, co płaci fiskus zawarte są
              już
              > chyba koszty paliwa?

              Potwierdzam, są zawarte.

              I drugiego - że nadal sie zastanawiam, mimo wszystko, czy
              > propozycja połaczenai lódz- bydgoszcz - berlin w tej formie jest
              > atrakcyjna.

              Istotnie perspektywa 4 godzin do Berlina i to bez mozliwosci powrotu
              w tym samym dniu wydaje się nieatrakcyjna (aczkolwiek nie da się
              ukryć, ze to najszybsza droga do Berlina)
              Coś jednak w tym chyba musi być. Samoloty z Bydgoszczy jednak 2
              miesiące już latają. Cała zabawa z tym połaczenim polega na tym, ze
              w ciagu jednego dnia samolot pokonuje trasę Bydgoszcz-Łódź-Wiedeń-
              Łódź-Bydgoszcz-Berlin-Bydgoszcz-Łódź-Wiedeń-Łódź-Bydgoszcz.
              Zatem latają z Bydgoszczy do Berlina i z Łodzi do Wiednia, a przy
              okazji "przebazowania" zabierają pasażerów z innego portu, a może i
              miedzy nimi. Skoro i tak latali ludzie z Bydgoszczy, to może ktos z
              Łodzi się znajdzie (a i miasto pewnie coś zapłaci)

              I kiedy zostanie zlikwidowane...
              >
              Jak i Łodź i Bydgoszcz dokładaja się do tego połaczenia plus zawsze
              znajdą się jacyś pasażerowie to może trochę trwać.
              • Gość: Albert Re: Łódź-Berlin to NIE jest to! IP: 87.127.70.* 11.03.08, 23:38
                Ladowanie pieniedzy w te polaczenia to niegospodarnosc. Przy 18-
                osobowym samolocie i tych cenach, polaczenie szybko upadnie, nawet z
                doplata. Tak jak wlasnie upadlo z Katowic. Jezeli podniesliby ceny
                do granicy oplacalnosci, ceny poszybowalyby znacznie w gore. Nie
                mozna uzyskac podobnej ceny za bilet w samolocie 18-miejscowym, jak
                np. w samolocie 48-osobowym. Jedynym sensownym polaczeniem wydaje
                sie Lodz - Wieden. Umowa z Austrianem powinna byc jednak zawarta
                przed uruchomieniem rezerwacji, a nie "w planach".
                Pozdrawiam,
                Albert
                • Gość: barnaba A mamy wybór? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 00:10
                  Obawiam się, że w naszej sytuacji lepsze takie połączenia niż żadne.

                  Być może nawet opłaca się utopić w nich miejskie fundusze- ze
                  względu na zysk marketingowy dla miasta w postaci połączenia z
                  trzema europejskimi stolicami. (do tej pory względnie szybko i
                  wygodnie można było dostać się do Łodzi tylko z Dublina i Londynu,
                  co oznaczało, że miasto znalazło się na dalekich peryferiach Europy)
                  • Gość: Albert Re: A mamy wybór? IP: *.dslgb.com 12.03.08, 12:04
                    Zdecydowanie obcy jest mi ten sposob myslenia. Jakim to jest zyskiem
                    marketingowym dla lotniska otwieranie polaczen, ktore za chwile
                    upadaja. To jest wrecz cos odwrotnego: to podwazanie wiarygodnosci
                    lodzkiego portu w oczach potencjalnych pasazerow. Jedyna korzysc,
                    jak ktos to zauwazyl, to obecnosc na jakis czas kropek na mapie,
                    ktore "fajnie" wygladaja. Obecnie lodzkie lotnisko wiruje w bledym
                    kole niemoznosci. Poczatek tego wirowania tkwi w tym, ze Pan
                    Laszkiewicz jest osoba niekompetentna, a za reszte wszyscy placicie
                    ze swoich podatkow. Niekompetentny Zarzad nie potrafi sciagnac
                    powaznych przewoznikow, kupuje polaczenia u malo powaznych firm,
                    tylko po to zeby mydlic ludziom oczy ze cos sie dzieje, dac
                    nadzieje, ktora jest niczym nie poparta - daje sobie kolejny czas na
                    przetrwanie. Nie ma zadnych przeslanek racjonalnych, aby sadzic ze
                    polaczenia do Berlina i Kopenhagii przetrwaja. Zwroccie uwage, ze
                    kazdy bilet wykupiony z Bydgoszczy do Berlina czy Kopenhagii blokuje
                    jednoczesnie miejsce z Lodzi do tych portow docelowych. Oznacza to,
                    ze aby to zrownowazyc i zapewnic odpowiedni Load Factor na odcinku
                    Lodz - Bydgoszcz, na kazdy taki bilet Bydgoszcz - Berlin (lub
                    Kopenhaga) powinien byc wykupiony bilet krajowy Lodz - Bydgoszcz,
                    aby miejsce nie bylo puste. Czy ktos wierzy w powodzenia polaczenia
                    Lodz - Bydgoszcz? Czy ktos w to wierzy, ze polaczenia z
                    miedzyladowaniami to sposob na rozkrecanie polaczen? Przeciez temu
                    przeczy cale wieloletnie doswiadczenie linii lotniczych.
                    Miedzyladowania podwyzszaja koszty, przeciez gdyby mozna bylo tak
                    rozkrecac polaczenia robiliby to wszyscy, tymczasem zadna powazna
                    firma na swiecie tego nie robi.
                    Owszem lotnisko w Lodzi ma wybor: nauczyc sie negocjowac z powaznymi
                    firmami i miec jakas strategie, a nie postepowac po umacku. Czasami
                    lepiej zdecydowac sie na wieksza doplate do czegos, co rokuje szanse
                    na przetrwanie, niz dac na cos, co ma usprawiedliwiac trwanie.
                    Zrodlo problemu tkwi w zasobach ludzkich Lublinka, ze prezes
                    lodzkiego portu od polaczen zajmuje sie glownie zbieraniem podpisow
                    na Swieto Trzech Kroli - to po prostu komedia.
                    Pozdrawiam,
                    Albert
                    • Gość: barnaba Re: A mamy wybór? IP: *.lodz.msk.pl 12.03.08, 13:51
                      > Zdecydowanie obcy jest mi ten sposob myslenia. Jakim to jest
                      > zyskiem marketingowym dla lotniska otwieranie polaczen, ktore za
                      > chwile upadaja.

                      I dlatego, jeśli już zdecydowano się już je otworzyć, należy je utrzymać co
                      najmniej 2-3 lata. Oczywiście to kosztuje.
                      Ale jak już pisałem- chyba na razie nie mamy wyboru. Nawet zmiana zarządu portu
                      da efekt najwcześniej zimą 2008r.

                      > Zwroccie uwage, ze
                      > kazdy bilet wykupiony z Bydgoszczy do Berlina czy Kopenhagii
                      > blokuje jednoczesnie miejsce z Lodzi do tych portow docelowych.

                      A każdy bilet wykupiony z Łodzi blokuje miejsce Bydgoszczy. Łódź jest chyba
                      większym rynkiem niż Bydgoszcz z przyległościami.
                      Być może przewoźnik przymierza się do przeniesienia połączenia do Łodzi?

                      > Oznacza to,
                      > ze aby to zrownowazyc i zapewnic odpowiedni Load Factor na odcinku
                      > Lodz - Bydgoszcz, na kazdy taki bilet Bydgoszcz - Berlin (lub
                      > Kopenhaga) powinien byc wykupiony bilet krajowy Lodz - Bydgoszcz,
                      > aby miejsce nie bylo puste. Czy ktos wierzy w powodzenia polaczenia
                      > Lodz - Bydgoszcz?

                      ZTCW: wykupienie takiego biletu na razie nie jest możliwe. Ciekawe dlaczego-
                      nawet pojedynczy bilet na takiej trasie oznacza czysty zysk dla przewoźnika?

                      > Owszem lotnisko w Lodzi ma wybor: nauczyc sie negocjowac z
                      > powaznymi firmami i miec jakas strategie, a nie postepowac po
                      > umacku. Czasami lepiej zdecydowac sie na wieksza doplate do czegos, > co
                      rokuje szanse na przetrwanie, niz dac na cos, co ma
                      > usprawiedliwiac trwanie.

                      Tylko że negocjacje trwają. Załóżmy, że zwalniamy z pracy cały ten operetkowy
                      zarząd i zatrudniamy fachowców. Jak myślisz, kiedy dzięki pracy tych fachowców
                      uzyskamy przyzwoite połączenia? Jak dla mnie jesień 2008r. to chyba bardzo
                      optymistyczny termin, bardziej prawdopodobna jest wiosna 2009r. Ile inwestycji
                      do tego czasu przejdzie Łodzi koło nosa, ze względu na brak jakiegokolwiek
                      sensownego połączenia z resztą świata?
                      • Gość: Albert Re: A mamy wybór? IP: 213.52.175.* 12.03.08, 23:30
                        Barnaba, a ile inwestycji w Lodzi powstanie dzieki polaczeniu do
                        Berlina i Kopenhagii przez Bydgoszcz? Naprawde liczysz ze powazny
                        biznes bedzie korzystal z tej linii?

                        Wydaje mi sie, ze pora na sensowna analize finansowa tego, co sie
                        dzieje na Lublinku. Owszem uruchomienie polaczen z tego lotniska
                        bylo wielkim sukcesem. Natomiast pojawia sie pytanie czy inwestujac
                        pieniadze po kolei: w Direct Fly, Centralwings i Jet Air dokonano
                        analizy ryzyka tych inwestycji. Jak czytam ze Centralwings za
                        parodie w swoim wykonaniu i zlikowidowane polaczenia otrzymalo od
                        miasta milion zlotych, to pojawiaja sie powazne watpliosci.
                        Doplaty (w takiej czy innej formie) to jednak inwestycje,
                        podlegajace takim prawom jak kazde inne. Zeby sie nie okazalo, ze
                        wskutek kupowania polaczen u przewoznikow wysokiego ryzyka
                        przetracilismy np. tyle kasy, ile kosztowaloby utrzymywanie 1
                        polaczenia Lufthansy z Monachium przez rok. Dlatego warto te
                        wszystkie pozycje z rozmiatych budzetow policzyc i wiedziec jaki
                        dysponujemy budzetem. I co wolelibyscie utrzymywac jedno polaczenie
                        Lufthansy przez rok czy doplacac do 10 innych Direct Fly,
                        Centralwings i Jet Air, o ktorych jedno wiadomo: ze na pewno po paru
                        miesiacach upadna.

                        Jeszcze raz powtorze: zamkniecie kazdego polaczenia dla lotniska na
                        rozruchu, takiego jak Lublinek, to nie tylko strata finansowa. To
                        takze utrata wiarygodnosci w oczach:
                        - pasazerow
                        - kolejnycn przewoznikow.
                        Czy nastepni przewoznicy nie beda oceniali naszego lotniska jako
                        ryzykownego, jezeli wiecej polaczen z niego pada niz sie utrzymuje?
                        To nakreca bledne kolo.
                        Zabawa w znikajace kropki na mapie na stronie internetowej lotniska
                        sluzy jednemu: trwaniu osob, ktore sie do niczego nie nadaja.
                        Pozdro,
                        Albert
                        • Gość: barnaba Re: A mamy wybór? IP: *.lodz.msk.pl 13.03.08, 21:50
                          > Barnaba, a ile inwestycji w Lodzi powstanie dzieki polaczeniu do
                          > Berlina i Kopenhagii przez Bydgoszcz? Naprawde liczysz ze powazny
                          > biznes bedzie korzystal z tej linii?

                          Albercie- nie wiem.
                          Za to wiem na pewno, że nikt nie będzie korzystał z podmiejskiego pociągu do
                          Kutna, zatłoczonej DK1 z równie zatłoczonym dojazdem przez Zgierz, ani z
                          wiecznie remontowanej trasy przez Warszawę.

                          > Natomiast pojawia sie pytanie czy inwestujac
                          > pieniadze po kolei: w Direct Fly, Centralwings i Jet Air dokonano
                          > analizy ryzyka tych inwestycji. Jak czytam ze Centralwings za
                          > parodie w swoim wykonaniu i zlikowidowane polaczenia otrzymalo od
                          > miasta milion zlotych, to pojawiaja sie powazne watpliosci.

                          Zgadza się.
                          Nie znam szczegółów umowy z Jet Air i faktycznie nie mogą wykluczyć, że znowu
                          "zapomniano" o gwarancjach dla interesów miasta w postaci np. utrzymania
                          połączenie przez 2-3 lata.

                          > I co wolelibyscie utrzymywac jedno polaczenie
                          > Lufthansy przez rok czy doplacac do 10 innych Direct Fly,
                          > Centralwings i Jet Air, o ktorych jedno wiadomo: ze na pewno po
                          > paru miesiacach upadna.

                          A to akurat zależy od szans na utrzymanie połączenia Lufthansy dłużej niż ten rok.

                          > Czy nastepni przewoznicy nie beda oceniali naszego lotniska jako
                          > ryzykownego, jezeli wiecej polaczen z niego pada niz sie utrzymuje?
                          > To nakreca bledne kolo.

                          Wiesz, opinia lotniska, z którego nikt nie lata nie jest wcale lepsza. To też
                          nakręca blędne koło.

                          pzdr.
                    • romike Re: A mamy wybór? 12.03.08, 21:26
                      Czy ktos w to wierzy, ze polaczenia z
                      > miedzyladowaniami to sposob na rozkrecanie polaczen? Przeciez temu
                      > przeczy cale wieloletnie doswiadczenie linii lotniczych.
                      > Miedzyladowania podwyzszaja koszty, przeciez gdyby mozna bylo tak
                      > rozkrecac polaczenia robiliby to wszyscy, tymczasem zadna powazna
                      > firma na swiecie tego nie robi.

                      Co do tych międzynaladowań to nie mogę sie z toba zgodzić. Wiele
                      poważnych firm robi międzyladowania. Mogę ci podać wiele tras BA (to
                      chyba poważna linia?) na których są miedzynalodowania. Poprzestane
                      na jednym przykładzie. Londym - Rio de Janeiro z międzylądowaniem w
                      Sao Paulo

                      > Zrodlo problemu tkwi w zasobach ludzkich Lublinka, ze prezes
                      > lodzkiego portu od polaczen zajmuje sie glownie zbieraniem
                      podpisow
                      > na Swieto Trzech Kroli - to po prostu komedia.

                      Z tym naturalnie się zgadzam. Niestety najblizszą mozliwośc wpływu
                      na to bedziemy mieli przy okazji wyborów samorządowych. Na razie
                      możemy się tylko cieszyć, że cokolwiek dzieje się nna Lublinku.
                      • ewamalgorzata Re: A mamy wybór? 12.03.08, 22:08
                        romike napisał:

                        > Co do tych międzynaladowań to nie mogę sie z toba zgodzić. Wiele
                        > poważnych firm robi międzyladowania. Mogę ci podać wiele tras BA
                        (to
                        > chyba poważna linia?) na których są miedzynalodowania. Poprzestane
                        > na jednym przykładzie. Londym - Rio de Janeiro z międzylądowaniem
                        w
                        > Sao Paulo

                        No tak, ale czy to międzylądowanie powoduje dwukrotne wydłużenie
                        czasu podróży?
                        • romike Re: A mamy wybór? 13.03.08, 09:42
                          ewamalgorzata napisała:

                          > romike napisał:
                          >
                          > > Co do tych międzynaladowań to nie mogę sie z toba zgodzić. Wiele
                          > > poważnych firm robi międzyladowania. Mogę ci podać wiele tras BA
                          > (to
                          > > chyba poważna linia?) na których są miedzynalodowania.
                          Poprzestane
                          > > na jednym przykładzie. Londym - Rio de Janeiro z
                          międzylądowaniem
                          > w
                          > > Sao Paulo
                          >
                          > No tak, ale czy to międzylądowanie powoduje dwukrotne wydłużenie
                          > czasu podróży?

                          Nie powoduje. Ale nie o to chodzi. Albert napisał,ze żadna powazna
                          linia nie robi miedzyladowan, to ja mu napisałem, ze nie ma racji i
                          tyle. Czas o jaki wydłuża lot to inna sprawa. W swej argumentacji
                          Albert nie odnosił sie do czasu tylko do faktu międzyladowania i
                          spowodowanych tym problemów z rezerwacja. No to pokazałem, że są
                          poważne linie, którym to nie przeszkadza.
                          • Gość: McCuskey Czeka nas to samo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 10:40
                            Co w Katowicach...
                            miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5017759.html
                          • mr.bing Re: A mamy wybór? 14.03.08, 12:37
                            Międzylądowania stosuje też Delta, np. Albany-Atlanta-Memphis
      • Gość: Jola Re: Łódź-Wiedeń to jest to! IP: *.gprs.plus.pl 14.03.08, 12:59
        Popieram, szczególnie te loty na narty!!!
        Jola

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka