Dodaj do ulubionych

50 lat temu - 27 grudnia

26.12.08, 23:18
1953 r. w Zakopanem zmarł pochodzący z Łodzi poeta wielki - Julian
Tuwim.
Obserwuj wątek
    • Gość: dp "Syn Robotniczej Łodzi" IP: *.toya.net.pl 26.12.08, 23:54
      finansowany w czasie II światowej przez "Sikorszczaków"
    • Gość: Uważny Z ciekawości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 23:58
      Jesteś pewny, że umiesz odejmować?
    • staahoo Re: 50 lat temu - 27 grudnia 27.12.08, 00:00
      testy.eduskrypt.pl/julian_tuwim__lokomotywa-quiz-46.html
      Czy łódzka lokomotywa jedzie po właściwym torze?
      • Gość: ;) Re: 50 lat temu - 27 grudnia IP: *.retsat1.com.pl 29.12.08, 00:17
        Twój wynik - 100%
    • nefnef Re: 50 lat temu - 27 grudnia 27.12.08, 00:04
      Wielki poeta polski narodowości żydowskiej - żeby oddać co należne obu nacjom.
      • bryzolin Re: 50 lat temu - 27 grudnia 27.12.08, 11:46
        "Narodowość jest deklaratywną (opartą na subiektywnym odczuciu) cechą
        indywidualną każdego człowieka, wyrażającą jego związek emocjonalny (uczuciowy),
        kulturowy lub genealogiczny (ze względu na pochodzenie rodziców) z określonym
        narodem"
        (definicja gusowska)

        Tuwim zabiłby Cię śmiechem.
        • przyslowie Re: 50 lat temu - 27 grudnia 27.12.08, 17:38
          Tuwim narodowość i obywatelstwo miał z wyboru więc zgodnie z
          definicją gusowską - deklaratywne.
          Ukończył solidne, łódzkie, niemieckie gimnazjum męskie w gmachu
          dzisiejszego III LO.
        • nefnef Re: 50 lat temu - 27 grudnia 27.12.08, 19:13
          O ile wiem - nie.
          Chyba nie rozumiesz.
    • Gość: dp Upadłość - 1937 r. IP: *.toya.net.pl 27.12.08, 00:05
      Puszczała się dziewczyna, puszczała z miłości,
      Puszczała dla pieniędzy,
      puszczała z litości,
      Aż taką masę razy upadła moralnie,
      że całkiem się sku...ła - i wpadła fatalnie,
      Albowiem a ciążę zaszła od jednego z gości:
      Tak powstał SKU...SYNDYK MASY UPADŁOŚCU
      • aaa202 Re: Upadłość - 1937 r. 27.12.08, 23:00
        Absztyfikanci Grubej Berty
        I katowickie węglokopy,
        I borysławskie naftowierty,
        I lodzermensche, bycze chłopy.
        Warszawskie bubki, żygolaki
        Z szajką wytwornych pind na kupę,
        Rębajły, franty, zabijaki,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        Izraelitcy doktorkowie,
        Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
        Co w Bochni, Stryju i Krakowie
        Szerzycie kulturalną francę!
        Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
        Swą intelektualną zupę,
        Mądrale, oczytane faje,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        Item aryjskie rzeczoznawce,
        Wypierdy germańskiego ducha
        (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
        Wierzcie mi, jedna będzie jucha),
        Karne pętaki i szturmowcy,
        Zuchy z Makabi czy z Owupe,
        I rekordziści, i sportowcy,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        Socjały nudne i ponure,
        Pedeki, neokatoliki,
        Podskakiwacze pod kulturę,
        Czciciele radia i fizyki,
        Uczone małpy, ścisłowiedy,
        Co oglądacie świat przez lupę
        I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        Item ów belfer szkoły żeńskiej,
        Co dużo chciałby, a nie może,
        Item profesor Cy… wileński
        (Pan wie już za co, profesorze!)
        I ty za młodu nie dorżnięta
        Megiero, co masz taki tupet,
        Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        Item Syjontki palestyńskie,
        Haluce, co lejecie tkliwie
        Starozakonne łzy kretyńskie,
        Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
        I wszechsłowiańscy marzyciele,
        Zebrani w malowniczą trupę
        Z byle mistycznym kpem na czele,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        I ty fortuny sku...synu,
        Gó...arzu uperfumowany,
        Co splendor oraz spleen Londynu
        Nosisz na gębie zakazanej,
        I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
        A sr... chodziłeś pod chałupę,
        Ty, wypasiony na Ikacu,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        Item ględziarze i bajdury,
        Ciągnący z nieba grubą rętę,
        O, łapiduchy z Jasnej Góry,
        Z Góry Kalwarii parchy święte,
        I ty, księżuniu, co kutasa
        Zawiązanego masz na supeł,
        Żeby ci czasem nie pohasał,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę.
        I wy, o których zapomniałem,
        Lub pominąłem was przez litość,
        Albo dlatego, że się bałem,
        Albo, że taka was obfitość,
        I ty, cenzorze, co za wiersz ten
        Zapewne skażesz mnie na ciupę,
        Iżem się stał świntuchów hersztem,
        Całujcie mnie wszyscy w dupę!
        • Gość: dp Mój dzionek IP: *.toya.net.pl 27.12.08, 23:51
          Ledwo słoneczko uderzy
          W okno złocistym promykiem,
          Budzę się hoży i świeży
          Z antypaństwowym okrzykiem.

          Zanurzam się aż po uszy
          W miłej moralnej zgniliźnie
          I najserdeczniej uwłaczam
          Bogu, ludzkości, ojczyźnie.

          Komunizuję godzinkę,
          Zatruwam ducha, a później
          Albo szkaluję troszeczkę,
          Albo, gdy święto jest, bluźnię

          Zaśmiecam język z lubością,
          Znieprawiam, do złego kuszę,
          Zakusy mam bolszewickie
          I sączę jad w młode dusze.

          Czasem mnie wujcio odwiedza,
          Miły, niechlujny staruszek,
          Czytamy sobie, czytamy
          Talmudzik, Szulchan-Aruszek.

          Z wujciem, jewrejem brodatym,
          Emisariuszem sowietów,
          Śpiewamy pierwszą brygadę,
          Chodzimy do kabaretów.

          Od oficerów znajomych
          Wyłudzam w czasie kolacji
          Sekrecik jakiś sztabowy
          Lub planik mobilizacji.

          Często mam misje specjalne
          To w Druskiennikach, to w Kielcach
          I wywrotowców werbuję
          Na rozkaz Moskwy do Strzelca.

          Do domu wracam pogodny,
          Lekki jak mała ptaszyna,
          W cichym mieszkaniu na Chłodnej,
          Czeka drukarska maszyna.

          Odbijam sobie, odbijam
          Zielone dolarki śliczne,
          Komunistyczną bibułę,
          Broszurki pornograficzne.

          A potem mała orgijka
          W ramionach płomiennej Chajki!
          (Mam w domu taką sadystkę
          Z odsskiej czerezwyczajki.)

          I choć mam milion rozkoszy
          Od Chajki krwawej i ryżej,
          To ciężko mi! Nie na sercu,
          Lecz wprost przeciwnie i niżej.

          Niech się ciężarem tym ze mną
          Podzieli któryś z rodaków!
          Mój Boże ile tam siedzi
          Głupich endeckich pismaków
    • staahoo 55 27.12.08, 00:05
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,30569263,88961484.html
      Na FFŁ
      • przyslowie Re: 55 27.12.08, 00:21
        Dziękuję za zwrócenie mi uwagi. Przyznaję się do błędu. Oparłam się
        właśnie o informację-przypominajkę z fotoforum (choć i bez tego
        pamiętałam o rocznicy), ale zbyt mocno pragnęłam, by to była taka
        okrągła rocznica i to było silniejsze ode mnie.
        Już teraz zaczynam rozumieć, dlaczego oficjalnie tej rocznicy się
        nie zauważa.
        • staahoo Re: 55 27.12.08, 00:49
          Wglada na to, że Tuwima zasiedziałego na ławce przed UMŁ traktuje
          się jak namolnego petenta.
        • Gość: znajomy [...] IP: 212.183.136.* 27.12.08, 11:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • przyslowie Re: taki klon jaki dawca 27.12.08, 17:31
            Nie mam najmniejszych problemów z liczeniem, bo moja arytmetyka jest
            emocjonalna i dla mnie dwa i dwa może być pięć.
            A znajomy nie jest dla mnie, na szczęście znajomym.
            Ale nie o to tu w ogóle chodzi.
            • Gość: znajomy [...] IP: 212.183.136.* 28.12.08, 10:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • przyslowie Re: fajnie sie tlumaczysz 28.12.08, 16:27
                Nie zależy mi wcale na tym, by moje tłumaczenia miały się tobie
                podobać.
                Od razu zresztą widać, że nie jesteś moim znajomym, wielonickowy
                niezalogowany saylenie. Wracaj tam skąd przychodzisz.
                • Gość: znajomy grunt ze tlumaczenie zostalo IP: 212.183.136.* 28.12.08, 19:34
                  bo zawsze chodzi o odpowiedzi a nie o pytania, ale czy ktos w agorze o tym
                  wie... skoro mistrz leszek latami twierdzil co innego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka