aard 28.08.03, 10:35 Macie jakieś ciekawe wspomnienia związane w tym tematem? Podzielcie się, ja swoje opowiem na końcu, ale... warto poczekać :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
keltoi Re: Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... 28.08.03, 11:45 Mnie tam się wspomina tylko Szeloba i skurwiel z zielonymi oczami...ale ja jestem od dziś na jakiś czas tendencyjna...:/// Odpowiedz Link Zgłoś
qu_rek Re: Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... 28.08.03, 12:27 Jak wspomniałem(w wątku poszukującym fajnego wątku)spotkanie tam opisane nie było ostatnim.Potem tylko czekałem (po umuciu zębów)niecierpliwie i szukałem śladów pajęczyny po kątach.Te owłosione łapki(i jak ich dużo)!Brak pośpiechu kiedy byłem już omotany.Oczka na słupkach.Tak to była prawdziwa Ptasznica. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... 28.08.03, 12:58 Glass Spider has blue eyes almost like a human Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mo Re: Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... IP: *.toya.net.pl 28.08.03, 14:35 Tylko szyba -pomyślałem i zacząłem szybko wspinać się po dużych drzwiach balkonowych.Jej łpki po krótkim drżeniu zsuneły się ze szkła. To już trzy dni minęły-syczała. Jej niebieskie napalone oczy wierciły mi w okolicy pępka wielką dziurę. Nic tylko w tej sieci siedzisz - jękneła i zrezygnowana podreptała w stronę maszyny do szycia. Karnisz niebezpiecznie zaskrzypiał pod moim ciężarem. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Mo, a gdybyś się zalogował... 28.08.03, 15:44 Byłaby spora szansa na Złotego Salvadora z mnóstwem prześlicznych Kolorowych Ciapek. Szkoda :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mo Re: Mo, a gdybyś się zalogował... IP: *.toya.net.pl 29.08.03, 08:12 Mo... mo... może innym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Widziałam taką jedną 29.08.03, 13:57 Oczy jednakowoż miała czarne i była w fioletowe ciapki (co to jest ta fuksja???). Siedziała w oknie w bloku naprzeciw mojego Rezerwatu i nawołującymi, tęsknymi, hipnotycznymi gestami kręciła stryczek. Potem dotknęłam wisielca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.03, 14:25 ja mam taka na co dzien w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
mewaa Re: Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... 29.08.03, 15:50 Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... ... niczym bluszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Czekamy na opowieści... 01.09.03, 08:40 Moja już się podgrzewa (a atmosfera wraz z nią) :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mo Re: Pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... IP: *.toya.net.pl 01.09.03, 15:19 Kiedy księżyc niesie po niebie pełnię niebieskiego światła , wyciągam do niego dłonie w nich napiętą nić. Spływa po niej blask fioletu i wypełnia całe ciało. Odginam głowę do tyłu a kiedy spoglądam znowu w szybę okna widzę ciemny kształt i gorejące niebieskim światłem... małe punkciki. Potem jeszcze raz widzę te niebieskie szpilki w ich rozszerzonych strachem źrenicach.Szarpiąc nadaremnie mocną sieć w końcu przymykają pod powiekami obraz potwora w którego ZMIENIAJĄ MNIE każdej nocy.Zasypiają spokojnie z uśmiechem na ustach. ps.nie doczekawszy się ani obiecanej opowieści ani reakcji na determinizm genetyczny wrzucam jeszcze jedną opowieść opartą na faktach. Odpowiedz Link Zgłoś
lea moje zielone oczy... 02.09.03, 12:41 jakoś dzisiaj syraciły blask... zdarza się... Odpowiedz Link Zgłoś
hanya Ja te pajęczyce z niebieskimi napalonymi oczami... 02.09.03, 12:52 wciągam rurą odkurzacza w toń szarobrunatnej wody - może nieźle więc ich niebieskie oczy komponują się w tej toni spienionej. Nie zaglądam w te oczy, bo bym miała wyrzuty mego miernego już i tak sumienia, no nie mogę, naprawdę, taka jestem wrażliwa. Zresztą musiałabym krzesło pod sufit podstawiać, bo te one to jakieś sufitowce są i rurowce, wyłażą z niezatkanych starych rur c.o. mnie nie dziwi wcale. Niech żyją pajęczyce... o pająkach natomiast mogłabym szerzej pleść, ale nie miejsce, nie czas. pozdrawiam, hanya, pajęczarka odkurzaczowa Odpowiedz Link Zgłoś