Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
18.03.08, 18:06
www.uml.lodz.pl/?str=1199&id=13373
<<<<<<<<<<<<<<<<<
– Postanowiliśmy przygotować projekt uchwały, w którym zwracamy się do
Prezydenta, by podjął kroki zmierzające do jak najszybszego wpisania na listę
Światowego Dziedzictwa UNESCO zabytkowych kompleksów przemysłowych Łodzi – na
obszarze dawnych fabryk Scheiblera i Grohmana na Księżym Młynie oraz
Poznańskiego w rejonie ulicy Ogrodowej.- mówi inicjator pomysłu Krzysztof
Piątkowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
Intencją projektu jest zobowiązanie Prezydenta do powołania zespołu
odpowiedzialnego za przygotowanie dokumentacji i zgłoszenie wniosku o wpis do
Ministerstwa Kultury i dziedzictwa Narodowego. Radni PiS wspierają inicjatywę
K. Piątkowskiego - Chcielibyśmy, by Prezydent do końca maja br. przedstawił
Radzie Miejskiej szczegółowy harmonogram działań.
Radni PiS są zdania, że to o czym mówiono od wielu lat ma szansę realizacji.
Tą uchwałą dają impuls i zachęcają Prezydenta do działania. W innych miastach
udawało się to w niespełna dwa lata. Wśród polskich obiektów pod ochroną
UNESCO znajduje się m.in. obok Wawelu czy Malborka Hala Ludowa we Wrocławiu.
Obecność na liście UNESCO to przede wszystkim ochrona dziedzictwa kulturowego
ale także gigantyczny potencjał związany z promocją w świecie. – dodaje K.
Piątkowski
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Tylko dlaczego za słowami nie idą czyny?
Oczywiście, jasnym i oczywistym jest, że przywrócenie obu kompleksom
tradycyjnej funkcji jest już niewykonalne. Przyjrzyjmy się jednak co z nimi
zrobiono, albo co też planuje się zrobić:
I. Fabryka Poznańskiego - z oryginalnych założeń pozostało niewiele. Środek to
całkowicie ahistoryczny Rynek Manufaktury i szklarnia galerii handlowej.
Budynki fabryczne w większości ocalały, ale nie wiedzieć czemu jedną z hal
przerobiono na... parking. Przedzalnia za to otrzyma szklaną nadbudówkę z
basenem i dziurę w zabytkowym ogrodzeniu (aby goście hotelowi mogli podjechać
pod drzwi),
II. Księży Młyn
1. Przędzalnia: na oko przyzwoita adaptacja. Na oko nie widać pomysłu
architektów Opala czyli zmasakrowania budynki niby-atrium.
2. Nowa Tkalnia + tereny po Uniontexie z elektrownią: znaczna dewastacja przy
cichej zgodzie ówczesnych władz miasta. Inwestor planował ozdobić całość
szklanymi nadbudówkami i kilkoma wieżowcami- z tego drugiego wycofał się po
protestach.
3. ŁSSE: dramat i malaria. Dewastacja w majestacie prawa, której najlepszym
symbolem jest ohydny blaszak wpasowany w zawalony XIX-wieczny budynek
pofabryczny- tuż za jednym z symboli przemysłowej Łodzi- beczkami Grohmana.
Dobrze że same beczki po latach doczekały się remontu.
4. Osiedle robotnicze: niewiadoma. Jedyny pomysł miasta to pozbycie się
kłopotu- czyli przekazanie osiedla prywatnemu inwestorowi. W wersji
pesymistycznej osiedlu grozi przebudowa budynków, zastąpienie bruku modną w
mieście betonową kostką oraz zamknięcie dla zwiedzających. Kompleksowego
projektu przebudowy osiedla jak do tej pory nie ogłoszono, co pozwala
podejrzewać, że go nie ma.
5. Układ komunikacyjny: zdewastowana i rozkradziona bocznica kolejowa (plan
jej odtworzenia i wykorzystania dla tramwaju umarł chyba śmiercią naturalną).
Do tego rodzące się w kręgach zbliżonych do ŁSSE pomysły poszerzania ulic.
Nie można jednocześnie marzyć o wpisie na listę UNESCO i zgadzać się na
działania, które ten wpis uniemożliwią. Nie można w przypadku obu kompleksów
improwizować, wykłócając się z kolejnymi inwestorami lub dla odmiany zgadzając
się na wszystkie ich propozycje.
Trzeba wreszcie zdecydować się, co chcemy mieć w Łodzi na terenach
poprzemysłowych i wizje te konsekwentnie zrealizować.
PS. proszę o konstruktywne wpisy. Plucie na Opala/WKZ/ Toamszewskiego/
mieszkańców KM/ Manufakturę etc. proszę umieszczać w innych wątkach.
PPS. powyższy apel dotyczy też dzieci neostrady