pradziad3 09.04.08, 20:30 Ku.., gdzie my żyjemy???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pradziad3 Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 20:32 Qrwa, gdzie my żyjemy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dumny Obcy kapitał niszcze nasze dziedzictwo IP: 85.128.47.* 09.04.08, 22:12 Daje glowę, że właściciel to obcy kapitał. Polak coś takiego nigdy był nie zrobił. To na pewno Żyd albo Niemiec. Polak był szanował zabytek i kulturę. Odpowiedz Link Zgłoś
avatary swiete słowa - Palak tego by nie zrobił 09.04.08, 22:45 i nie zrobił. to miasto Niemców i Żydów - oni je sprawili. Polacy nie umieliby...Polacy je rozłożyli. Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Re: swiete słowa - Palak tego by nie zrobił 09.04.08, 23:33 avatary napisał: > i nie zrobił. to miasto Niemców i Żydów - oni je sprawili. Polacy nie > umieliby...Polacy je rozłożyli. Bzdura! Polacy rządzili Łodzią niepodzielnie w II Rzeczypospolitej i był to okres dla Łodzi bardzo dobry. Nie zapominajmy też o tym, że polska kultura była na tyle atrakcyjna, że fabrykanci cudzoziemskiego pochodzenia często ulegali szybkiej polonizacji, a ich dzieci były już Polakami. A fakt, że niewielu było Polaków wśród fabrykantów, ma swoje przyczyny w sytuacji narodu pod zaborem rosyjskim. Pamiętajmy też o tym, że Łódź rozwinęła się dzięki decyzjom _polskich_ urzędników Królestwa Polskiego. To Polacy ją zaprojektowali. Niemcy i Żydzi zostali przez nich zaproszeni do realizacji polskich planów! Odpowiedz Link Zgłoś
avatary tak - a Kopernik była 09.04.08, 23:46 polską feministką rzecz jasna. tylko czy o tym wiedziała...? a Wrocław jest nasz odwieczny i piastowski. takoż i Łódź wymyślili sprytni Polacy i sprowadzili sobie tanią siłę roboczą w postaci Niemców i Żydów żeby im ja stworzyli bo byli pod zaborami i sami zajęci byli przygotowaniami powstań co to upadły. Sprytni Polacy mieli ponoć mieszkać w tych wszystkich pałacach ale jakoś się ten plan nie powiódł. co tam odległa przeszłość ! o dominacji kultury polskiej nad obcymi świadczy fantastyczny rozwój naszego miasta kiedy to już obcych nie stało. nie ma chyba ładniejszego i sprawniej zarządzanego miasta świecie. wiem co mówię bo tak mi się wydaje i tak chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Re: tak - a Kopernik była 10.04.08, 00:28 avatary napisał: > > polską feministką rzecz jasna. tylko czy o tym wiedziała...? Cóż za sprytna ironia. > a Wrocław jest nasz odwieczny i piastowski. Nie. W przeciwieństwie do Łodzi, nie należał nigdy do Królestwa Polskiego. > takoż i Łódź wymyślili sprytni Polacy i sprowadzili sobie tanią siłę roboczą w > postaci Niemców i Żydów żeby im ja stworzyli bo byli pod zaborami i sami zajęci > byli przygotowaniami powstań co to upadły. > > Sprytni Polacy mieli ponoć mieszkać w tych wszystkich pałacach ale jakoś się te > n > plan nie powiódł. Gdyby nie zmiany polityczne, jakie zaszły w Królestwie po upadku Powstania Listopadowego, zapewne Polacy stanowiliby znacznie większą część bogatych łodzian. A Staszic i Rembieliński to kim byli? Rosyjskimi Żydami niemieckiego pochodzenia? > co tam odległa przeszłość ! o dominacji kultury polskiej nad obcymi świadczy > fantastyczny rozwój naszego miasta kiedy to już obcych nie stało. nie ma chyba > ładniejszego i sprawniej zarządzanego miasta świecie. Łódź w okresie międzywojennym nie tylko kontynuowała swój rozwój, ale i poprawiła swą estetykę. I warunki socjalne robotników. Nieudolność dzisiejszych rządów jest spadkiem po latach radzieckiego komunizmu. Polacy w międzywojniu świetnie sobie radzili. > wiem co mówię bo tak mi się wydaje i tak chcę. Daje się to zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz.bu Re: tak - a Kopernik była IP: *.gprs.plus.pl 10.04.08, 01:09 W ogóle, to ta cała dyskusja o wyższości świąt bożego narodzenia jest trochę śmieszna trochę straszna i dziwię się, że tak inteligentni ludzie zaczynają się bawić w takie szufladkowanie "dobry Polak, zły Niemiec", "Polacy zbudowali, Niemcy nie" itp. > Gdyby nie zmiany polityczne, jakie zaszły w Królestwie po upadku Powstania > Listopadowego, zapewne Polacy stanowiliby znacznie większą część bogatych > łodzian. Sorry, Michał, ale jakie to niby zmiany miały o tym zadecydować? Kim byli z pochodzenia łódzcy fabrykanci? No przecież nie baronami i magnatami, tylko SZEREGOWYMI RZEMIEŚLNIKAMI. Dlaczego z Niemiec? No bo w Polsce takowych BRAKOWAŁO. Miasta w XVII i XVIII wieku praktycznie upadły w czym trochę pomogli Szwedzi, a trochę, jak zwykle - my sami. Nikt nie zabraniał Polakom budować fortun fabrykanckich, ale tak się złożyło, że nie było zbyt wielu Polaków posiadających odpowiednie zdolności (konkretnie to znalazł się jeden). Tak BTW to można by stwierdzić, że w zasadzie całą "polskość" Łodzi zawdzięczamy carowi, który uwłaszczył chłopów. > Łódź w okresie międzywojennym nie tylko kontynuowała swój rozwój, ale i > poprawiła swą estetykę. I warunki socjalne robotników. Proponuję nieco więcej spokoju i dotarcia do troszkę obiektywniejszych źródeł, bo czuję się jakbym czytał jakąś ulotkę propagandową z czasów kiedy to IIRP była najcudowniejsza, bo skoro PRL mówiła, że IIRP była be, to znaczy, że IIRP była rajem na ziemi. Jak byś nie zaklinał rzeczywistości w czasach IIRP Łódź przeżywała kryzys, a fabryki pracowały na pół gwizdka. Powody były dwa - w czasie I wojny światowej rozkradziono większość maszyn, a po drugie i najważniejsze - Łódź straciła rynki wschodnie na których zawsze opierał się jej rozwój - rynek wewnętrzny był mało chłonny, a na rynkach zachodnich nigdy nie byliśmy konkurencyjni. Owszem - rozwijało się budownictwo społeczne ale taka była linia całego państwa mocno lewicowego (chichot historii) po przewrocie majowym i już - żadnej rewelacji w jedna czy drugą. Z resztą dobrym przykładem jest to, że w dwudziestoleciu ominęły Łódź inwestycje centralne, więc chyba władze nie były zbyt rzutkie. Nieudolność dzisiejszych > rządów jest spadkiem po latach radzieckiego komunizmu. A co za czasów PRL to może nie poprawiano estetyki i warunków socjalnych robotników, co? Nie mówiąc już o tym, że czego jak czego ale komunizmu radzieckiego to już na pewno w Polsce nie mieliśmy. Przypominam też że PRL nie była republiką należącą do ZSRR tylko państwem. Można sobie dyskutować jakim - ale była państwem. Natomiast Królestwo Polskie, które traktujesz jako nie wiadomo jaką ostoję polskości było czymś w rodzaju terytorium zależnego z systematycznie zanikającą autonomią. Przypominam, że wbrew nazwie nie miało króla, tylko carskiego namiestnika i że po powstaniu listopadowym jego odrębność od Rosji była już tylko czysto teoretyczna, a po styczniowym - nawet teoretyczna być przestała. > Polacy w międzywojniu > świetnie sobie radzili. Tak świetnie, że po kilkunastu latach rozjechały nas wojska hitlerowskie. Nota bene wyposażenie polskiej armii składało sie głównie ze sprzętu zakupionego ze składek społeczeństwa, bo państwo było niewydolne finansowo. A w ramach podsumowania chciałem tylko przypomnieć, że do początków XIX wieku w ogóle nie było czegoś takiego jak świadomość narodowa. "Przeciętny Polak" nie mówił i nie myślał o sobie "jestem Polakiem", tylko: "jestem z wioski XYZ", "jestem z miasta XYZ". To pod czyim panowaniem aktualnie znajdowało się to miasto/wieś to były sprawy władców, które mało kogo obchodziły. Coś takiego jak świadomość narodowa pojawiło się dopiero w XIX wieku, stąd m.in. Wiosna Ludów, powstania i proces powstawania nowych państw ciągnący się w zasadzie po dziś dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Re: tak - a Kopernik była 10.04.08, 17:28 Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a): > W ogóle, to ta cała dyskusja o wyższości świąt bożego narodzenia jest trochę > śmieszna trochę straszna i dziwię się, że tak inteligentni ludzie zaczynają się > bawić w takie szufladkowanie "dobry Polak, zły Niemiec", "Polacy zbudowali, > Niemcy nie" itp. Tomku, mam wrażenie, że niedokładnie przeczytałeś moją wypowiedź. Ja właśnie zaprotestowałem przeciwko takiemu (a dokładnie mówiąc - odwrotnemu) szufladkowaniu. Nie można zaprzeczyć, że to, co najpiękniejsze w Łodzi, było dziełem łodzian pochodzenia niemieckiego i żydowskiego. Zauważam jednak bezsens twierdzenia, że "Polacy tylko wszystko zniszczyli". Trudno się nie zgodzić z faktami historycznymi, które przytaczasz. Jednak przed Powstaniem Listopadowym Królestwo Polskie (choć - jak zauważasz - królem Polski był rosyjski car) miało jeszcze autonomię, a administrację rządową stanowili w dużej mierze Polacy. I choć oczywiste jest, że zgodę na podejmowanie wszelkich decyzji musiał wydać car czy namiestnik, to jednak wiele dobrych planów, jakie powstały w krótkiej epoce istnienia autonomicznego Królestwa Polskiego, było dziełem Polaków. Także plan lokalizacji na zachodzie Królestwa osad przemysłowych. Rembieliński był przecież entuzjastą rozwoju Łodzi przemysłowej do tego stopnia, że planował wybudować w Łodzi pałac. I choć, znając historię zapewne lepiej ode mnie, być może zauważysz bardziej pragmatyczne aspekty tej romantycznej historii, a być może nawet czysty interes Rosji, to ja jednak będę miał w pamięci, że idea rozwoju Łodzi wypłynęła z polskich umysłów ;) Co zaś do kwestii tożsamości narodowej, to rzeczywiście dopiero w XIX wieku "zwykli" ludzie zauważyli, że stanowią część czegoś, co nazywamy narodem. Z drugiej strony, tożsamość narodowa istniała już w umysłach wyższych sfer (kiedyś tylko szlachty, później też szeroko pojętej burżuazji, inteligencji) od wieków, a to one tworzyły (w znaczeniu: wznosiły fabryki, kamienice, czyli "materię") miasta. W przypadku Łodzi tym bardziej znamienne jest to, że wielu bogatych łodzian nie polskiego pochodzenia poczuło się po latach Polakami. Zatem, jeśli nie chcemy się kierować plemiennym szowinizmem, powinniśmy tym bardziej uznać ich przynależność do zbioru, który nazywamy Polakami. Jaki jest w tej sytuacji sens twierdzenia, że w Łodzi wszystko, co dobre, stworzyli Niemcy i Żydzi, a udziałem Polaków jest jedynie destrukcja? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz.bu Re: tak - a Kopernik była IP: *.gprs.plus.pl 11.04.08, 03:30 Jaki jest w tej sytuacji sens > twierdzenia, że w Łodzi wszystko, co dobre, stworzyli Niemcy i Żydzi, a udziałem > Polaków jest jedynie destrukcja? A jaki jest sens dzielenia Łodzian na Żydów, Niemców, Polaków i Rosjan, skoro większość z nich sama nie potrafiłaby się przypisać do którejś z tych narodowości? Natomiast problemem tego, co się dzieje w Łodzi nie jest to, że rządzą sie w niej Polacy - a to, że rządzą sie w niej nieŁodzianie. Wielopokoleniowy związek z miastem bardzo poprawia jakość rządzenia. Tradycje samorządności też robią swoje. Łódź niestety ma tu mocno przechlapane, bo nie dość, że Hitlerowcy wymordowali część Łodzian o żydowskich korzeniach, to jeszcze potem Polacy wypędzili Łodzian o korzeniach niemieckich. Rosjanie opuścili Łódź dwie dekady wcześniej. Efekt jest taki, że zbyt wiele osób przyszło na nie swoje i jeśli gdzieś leży pies pogrzebany, to właśnie tu. Wystarczy zobaczyć jak wygląda Poznań a jak wygląda Szczecin. Wystarczy popatrzeć na bałagan w Warszawie i jednak na sporą konsekwencję i porządek w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wicka Re: tak - a Kopernik była 11.04.08, 13:57 Podziwiam chęć pisania repliki o trzeciej na ranem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik korporac Re: tak - a Kopernik była IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 16:44 > Podziwiam chęć pisania repliki o trzeciej na ranem ;) Bo może o 13:57 porządni ludzie pracują a nie surfują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz.bu Re: tak - a Kopernik była IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.04.08, 14:23 > Podziwiam chęć pisania repliki o trzeciej na ranem ;) Nie opłacało mi się kłaść spać na 20 minut, to sobie wszedłem na chwilkę na forum :-) Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Re: tak - a Kopernik była 11.04.08, 19:08 Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a): > Jaki jest w tej sytuacji sens > > twierdzenia, że w Łodzi wszystko, co dobre, stworzyli Niemcy i Żydzi, a u > działem > > Polaków jest jedynie destrukcja? > > A jaki jest sens dzielenia Łodzian na Żydów, Niemców, Polaków i Rosjan, skoro > większość z nich sama nie potrafiłaby się przypisać do którejś z tych narodowoś > ci? > > Natomiast problemem tego, co się dzieje w Łodzi nie jest to, że rządzą sie w > niej Polacy - a to, że rządzą sie w niej nieŁodzianie. Wielopokoleniowy związek > z miastem bardzo poprawia jakość rządzenia. Tradycje samorządności też robią > swoje. Łódź niestety ma tu mocno przechlapane, bo nie dość, że Hitlerowcy > wymordowali część Łodzian o żydowskich korzeniach, to jeszcze potem Polacy > wypędzili Łodzian o korzeniach niemieckich. Rosjanie opuścili Łódź dwie dekady > wcześniej. Efekt jest taki, że zbyt wiele osób przyszło na nie swoje i jeśli > gdzieś leży pies pogrzebany, to właśnie tu. Wystarczy zobaczyć jak wygląda > Poznań a jak wygląda Szczecin. Wystarczy popatrzeć na bałagan w Warszawie i > jednak na sporą konsekwencję i porządek w Krakowie. W pełni się zgadzam. Związki, również emocjonalne, z miejscem zamieszkania oraz "wyczucie" charakteru tego miejsca zależą w ogromnej mierze od tego, czy jesteśmy w nim urodzeni, czy czujemy się prawdziwą częścią tego miejsca. Zastanawiałem się niegdyś nad tym problemem. Aby sobie ułatwić zrozumienie jego istoty, zastanowiłem się nad tym, jak jestem związany z dzielnicą Łodzi, w której mieszkam (a pochodzę z innej dzielnicy). Doszedłem do wniosku, iż byłoby mi przykro, gdybym przeprowadzał się znów do innej dzielnicy, ale nie do tego stopnia, jak gdybym był jej mieszkańcem. Dla osób rządzących Łodzią to miasto powinno być oczkiem w głowie. Niestety, nie jest, jeżeli nie identyfikują się w pełni z Łodzią. Wtedy uznają swoją funkcję tylko jako zawód, a nie jako misję. Poza tym, jeżeli nie wyrośli w tym mieście, nie wyczuwają w pełni charakteru Łodzi i podejmują niekiedy, nawet w dobrej wierze, błędne decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
el-042 Ale o co Wam chodzi? 10.04.08, 14:31 Czy to ważne, jakiej narodowości jest lub był łodzianin? Myślę, że bycie łodzianinem nie jest zależne od obywatelstwa czy pochodzenia. Łodzianinem jest ten, kto kocha to miasto i działa na jego rzecz. Łodzianinem jest też mieszkaniec Łodzi, który po prostu czuje się łodzianinem. A tak naprawdę liczy się to, co jest teraz. Mieszkańcami Łodzi w większości są gloryfikowani Polacy wyznania katolickiego. Czy to ma jakieś znaczenie dla dobra tego miasta i jego rozwoju? Raczej nie... Kto zdewastował po wojnie całe kwartały łódzkich kamienic? Chyba nie Niemcy i Żydzi? Kto teraz wydaje pozwolenia na rozbiórkę fabryk czy kamienic? Kto nami nieudolnie rządzi? My sami, więc po co obwiniać naszymi błędami innych? Porządki trzeba zacząć od siebie... -- Odpłyń Łodzią z EL-042 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Re: swiete słowa - Palak tego by nie zrobił IP: 212.160.240.* 10.04.08, 09:51 Łodzia w okresie miedzywojennym rzadzili przedstawiciele 3 - ch narodowości. Chyba nie sądzisz, ze w mieście w którym tylko 1/3 mieszkańców była Polakami w samorządzie byli sami Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Obcy kapitał niszcze nasze dziedzictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 00:19 > Daje glowę, że właściciel to obcy kapitał. Polak coś takiego nigdy > był nie zrobił. To na pewno Żyd albo Niemiec. Polak był szanował > zabytek i kulturę. fajna prowokacja ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Obcy kapitał niszcze nasze dziedzictwo IP: *.lodz.mm.pl 13.04.08, 18:21 byś już głowę stracił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iberelka Re: Obcy kapitał niszcze nasze dziedzictwo IP: *.Red-83-39-47.dynamicIP.rima-tde.net 14.04.08, 11:53 Ze tez sa jeszcze w Polsce takie matoly..... Winszuje blyskotliwego intelektu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarny_kot Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.p.lodz.pl 23.04.08, 23:36 aż mnie krew zalewa... qwa proponuje zburzyć całą Łódź i odnowa wybudować, bo i tak to miasto to jedna wielka melina!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pradziad3 Ku..., gdzie my żyjemy??? 09.04.08, 20:34 A najgorsze jest to, że ten państwowy teren sprzedano jakiemuś troglodycie bez klauzuli nakazującej zachowanie zabytku! Kocham ten karaj, nienawidzę tego państwa. Życie w Łodzi nieuchronnie prowadzi do agresji i popierania anarchizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 20:35 Skandal, skandal, skandal. fotozinnejbeczki.blox.pl/2008/03/Stolp-i-baszta.html Wieże jeszcze stoją, między nimi jest rumowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Zdjęcia z dziś: 10.04.08, 11:06 fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,77448578,78125626.html Wywieszono tabliczki informujące o rozbiórce, czyli żadnego zaskoczenia być nie powinno, a jednak... Odpowiedz Link Zgłoś
witul85 Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 20:52 skandal ku.. mać! Odpowiedz Link Zgłoś
incipit A co miasto i konserwatorzy zrobili od 09.04.08, 20:53 pożaru w 2003 poza zakazami dla właściciela terenu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman Może władze miasta wreszcie oprzytomnieją... IP: *.intersoft.pl 10.04.08, 08:52 Dobre pytanie. W Łodzi nikt sie niczym nie interesuje, dopóki coś nie spłonie, nie zostanie zburzone lub samo się nie zawali. Wtedy wszyscy krzyczą, jakiej to wysokiej klasy był zabytek. Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lodzermish Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 20:54 Teraz konserwatorzy przeprowadzą kontrolę na terenie fabryki i sprawdzą, czy coś można jeszcze uratować. Co to q..rwa znaczy.Sa 2 wieze i czesc fabryki,to jest do uratowania!!!!!!! rzecz oczywista nawet dla analfabety.Przez opieszalosc tych darmozjadow z Urzedu albo miasto traci zabytki ktore nadaja sie do odrestaurowania,albo inwestorzy zostaja maxymalnie zniecheceni do inwestowania pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 20:55 kazać odbudować!! chyba da sie taki nakaz jakoś prawnie skonstruować! Odpowiedz Link Zgłoś
bajkers Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 20:54 Oczywiście pożar z przed kilku lat wybuchł całkowicie przypadkowo i nie miał żadnego związku z doprowadzaniem budynków do kompletnej ruiny!! >Kiedy zainterweniowali pracownicy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony >Zabytków, z przędzalni pozostała już tylko najniższa kondygnacja - >piwnica i resztka wschodniej ściany oraz sterty gruzu. - Działanie władz miasta woła tylko o pomstę do nieba ... gdzie oni na co dzień rezydują (w Katmandu??) tak trudna była kontrola i monitorowanie prac wykonywanych na tym terenie??? Dobrze a teraz Quiz(ironia) Na omawianym terenie powstanie: Market , TBS-y czy "Architektura" z blachy falistej???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skunk.s Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 20:56 A ja proponuję krótką piłkę, albo tak: ustawa o ochronie zabytków: Art. 108. 1. Kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. albo tak: kodeks karny: Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Chyba, że to co się stało nie wykracza poza ramy pojęcia ładu prawnego w tym kraiku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Na pierwszą stronę ! - Skandal ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 21:00 K....to się nadaję na pierwszą stronę jutro jako największy skandal od wielu lat ! Gazeto nie możecie tego tak zostawić, nie może być tak, że jakiś burak w białych skarpetkach i czarnym BMW niszczy dziedzictwo wszystkich łodzian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ingo Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: 212.160.240.* 10.04.08, 09:53 W tym sęk, że paragraf, który przywołałeś mówi o zabytku a w Polsce zabytkiem jest to co jest wpisane do rejestru zabytków. A jak wynika z tekstu konserwtor dopiero tdraz wszczął procedurę wpisu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.gprs.plus.pl 10.04.08, 13:06 A to nie jest przypadkiem tak, że od momentu rozpoczęcia procedury wpisu do momentu podjęcia decyzji prawo traktuje taki obiekt jak zabytek, niejako "profilaktycznie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.04.08, 20:58 niech podadza obecnego wlasciciela tego terenu, osobiscie pojde i pocwiartuje na kawalki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.eranet.pl 09.04.08, 21:01 W artykule nie podano, kto jest włascicielem fabryki. To przecież ważne, bo może jest to np. polityk, a to by dużo wyjasniło. Albo ktos z listy 100 najbogatszych Wprost? Może by docsnąć Lisiaka, na pewno wie, bo jest to w dokumentach. Czyli: kto za tym stoi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FL Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: 89.250.193.* 09.04.08, 21:08 Ja pie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.sttb.pl 09.04.08, 21:34 > W artykule nie podano, kto jest włascicielem fabryki. a kogo to obchodzi ? miał pozwolenie od wojewody to rozebrał. Jak dopatrujecie sie spisku, to dlaczego nie odwrotnie ? Jak to jest, ze ruiny sprzedano jakis czas temu i kiedy własciciel złożył wniosek o pozwolenie na rozbiórke PONAD ROK TEMU to rok później wojewodzki konserwator dostal olsnienia i chce wciagnac fabryke na liste zabytkow. Nie smierdzi to wg was ? Sprzedali zwykla ruine a nie zabytek. Wlascicielowi mozna nadmuchac, kupil wg prawa ZWYKŁĄ RUINĘ i ją rozebrał. miał prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.gprs.plus.pl 09.04.08, 21:51 Nie przeczytałeś(-aś?) dokładnie artykułu. Jak byk jest napisane, że właściciel otrzymał pismo od WKZ nakazujące mu jakiekolwiek prace konsultować z tymże. Wiec postąpił wbrew prawu i powinien zostać ukarany zgodnie z przepisem który został zacytowany powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.sttb.pl 09.04.08, 22:02 >Nie przeczytałeś(-aś?) dokładnie artykułu. Jak byk jest napisane, że właściciel > otrzymał pismo od WKZ przeczytalem artykul i ty pewnie tez, ale nie wyciagasz ZADNYCH wnioskow. Przemysl hierarchie wydarzen: 1. spalona zniszczona kupa cegiel znajduje prywatnego wlasciciela (nie jest formalnie zadnym zabytkiem) 2. wlasciciel sklada wniosek o rozbiorke i jak mniemam postepowanie jest wszczynane 3. mija cly rok (ja pier... caaly rok, zeby wlasciciel dowiedzial sie czy moze rozebrac cos co nalezy do niego !!!) 4. po roku konserwator odkrywa ameryke, "Boze nowe zabytki" 5. wojewoda mimo tego daje zezwolenie na rozbiorke 6. wlasciciel rozbiera ale nie konsultuje.....a co on ma konsultowac, jak ma zezwolenie ?!? Czy wyscie ocipieli ? niestety nie wlasciciel jest winny tylko chore procedury rodem z "Misia" Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Problem bałaganu 09.04.08, 23:06 > 1. spalona zniszczona kupa cegiel znajduje prywatnego wlasciciela (nie jest formalnie zadnym zabytkiem) Jeśli była wpisana do Gminnej Ewidencji Zabytków - to odpowiada za jej stan Miejski Konserator i Architekt Miasta. I całe przedłużanie leży po stronie Magistratu - czyja wina, trudno rozstrzygnąc z tych strzępków informacji. Jak widać WKZ złozył wniosek o wpis do Rejestru troche wcześniej niz była decyzja o rozbiórce i poinformował o tym właściciela, który mógł to oprotestować. Nie zrobił tego, tylko wykorzystał ogólny bałagan prawny i wykorzystał zgode Wojewody. > 6. wlasciciel rozbiera ale nie konsultuje.....a co on ma konsultowac, jak ma zezwolenie ?!? Wcześniej został poinformowany przez WKZ, więc nie może mówić że nie wiedział - sprytnie (jak wielu właścicieli) wykorzystał bałagan proceduralny. Oczywiście możemy to tłumaczyć na korzyść każdej ze stron, w zalezności jaką tezę chcemy bronić. Zmieniajmy więc procedury i prawo. pozdr. ps. tego obiektu też nie udało sie uratowac przed właścicielem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=15884900&a=36106862 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Problem bałaganu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 00:14 jasam napisał: (...) - czyja wina, trudno rozstrzygnąc z tych strzępków informacji. profilaktycznie smoła + pierze dla obu stron Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jam Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.toya.net.pl 10.04.08, 10:08 popieram w 100% i tu pytanie czy jako członkowie wspólnoty samorządowej nie mamy w takim razie możliwości wystąpienia na drogę sądową przeciw opieszałym urzędnikom ???? w końcu trzeba dać im nauczkę, niech się wezmą do roboty nieroby, a dopóki im się tyłka nie przetrzepie będą dalej się opieprzać...takie artykuliki w gazetach to już dla nich chleb powszedni :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikołek Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.chello.pl 11.04.08, 00:17 > i tu pytanie czy jako członkowie wspólnoty samorządowej nie mamy w takim razie możliwości wystąpienia na drogę sądową przeciw opieszałym urzędnikom ???? Gdyby w Łodzi pracowała Rada Miasta nie musiałbyś ego robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.gprs.plus.pl 09.04.08, 21:53 Skandal, skandal i jeszcze raz skandal. Żyjemy w jakiejś prymitywnej dziczy, gdzie każde bezmyślne zero, które ma jakiekolwiek pieniądze może sobie niszczyć dziedzictwo całych pokoleń tego miasta. Dno. Odpowiedz Link Zgłoś
avatary weszli niemcy, przepędzili władze 09.04.08, 22:00 i robią co chcą ? niee - to tak działa miasto co ma rezydenta za prezydenta. nic nowego. słowem ziew. rzecz jasna dopiero chwile temu okazało się, że tych pareset cegieł to zabytek,a i rozebrali to w godzinę, pod osłoną nocy. nikt nie widział, nie słyszał nie przeczuwał nie wiedział. żaden redaktor, strażak, strażnik, konserwator ani inny ważny ktoś... normalne skoro przyszli niemcy i przegonili stąd polskie władze a teraz robią co chcą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel Łodzi Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.04.08, 22:03 miasto umiera na wlasne zyczenie, to co jest wyjatkowe w tym miescie to stare fabryki -dlaczego sie to niszczy w tak brutalny i bezmyslny sposob? ps. strasznie dlugo zajmuje urzednikom zauwazanie wyburzania zabytkow,przecierz to co widzimy(skala zniszczen) musialo zajac kilka tygodni??? Odpowiedz Link Zgłoś
wicka Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 22:08 Zalecam spokojne przemyślenie, co można z tym JESZCZE zrobić. OBIE wieże jeszcze są, rozebrano mury hali, która i tak niszczała od kilku lat i nikt z Was wtedy nie lamentował nad losem tych ruin. Właściciel może i starał się postępować zgodnie z prawem (zignorował wspomniany nakaz konserwatora), ale potrafił też wykorzystać bierność odpowiednich służb. Teraz trzeba przypilnować, aby to co zostało (wieże), nie podzieliło losu hali, co więcej - żeby zostało odnowione i zaadaptowane na nowe funkcje. A przede wszystkim nie dawać spokoju naszemu "środowisku" właścicieli, konserwatorów i temu podobnych, którzy odgrywają przed nami taki teatrzyk cieni. Ratujmy, co się da! Odpowiedz Link Zgłoś
bajkers Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 10.04.08, 16:24 nie podzieliło losu hali, > co więcej - żeby zostało odnowione i zaadaptowane na nowe funkcje. Tak obydwie wieże zostaną wkomponowane w regał z AGD a kawałek muru będzie ozdabiał pułki na "Pieczywie" nowego Hipermarketu bo w Łodzi to najprężniej rozwijające się inwestycje, jest jeszcze alternatywa wieże można przerobić na klatki schodowe do bloków TBS-u.. Nie no jasne że ironia. Popatrz dookoła do czego można zaadaptować same dwie wieże (niedługo po środku niczego) a dobudowywanie współczesnych koszmarków...(przemilczę) sęk w tym że te dwie wieże należały do większej całości teraz będą wyrwane z kontekstu. Zresztą możemy sobie pogadać na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
wicka Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 11.04.08, 20:14 > Tak obydwie wieże zostaną wkomponowane w regał z AGD a kawałek muru będzie > ozdabiał pułki na "Pieczywie" nowego Hipermarketu bo w Łodzi to najprężniej > rozwijające się inwestycje, jest jeszcze alternatywa wieże można przerobić na > klatki schodowe do bloków TBS-u.. > > Nie no jasne że ironia. W takim razie, co proponujesz - odbudowę hali czy zburzenie i wież? A może wyczyszczenie szczątków murów i urządzenie trwałej ruiny? Moim zdaniem trzeba wciąż patrzeć na łapki urzędników, co robią w sprawie pozostałości i jakie rozwiązania wypracują wspólnie z właścicielem. Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 22:16 Teraz niech inwestor odbuduje to, co bezprawnie zniszczył, albo powinien odpowiedzieć - przed sądem! Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 22:29 Gazeto - w imię dziedzictwa naszych przodków, którzy budowali to wspaniałe miasto zaklinamy Cię - zrób "coś" z tym... Te wieże MUSZĄ zostać uratowane, a cała reszta POWINNA zostać odbudowana! Biedni Biedermanowie... Sami popełnili samobójstwo (cała rodzina!) zmuszeni do opuszczenia swego pałacu mimo tego, że byli lojalnymi obywatelami Polski. Teraz ich dziedzictwo zostaje unicestwione ;( Pozostaje zapalić świeczkę [*]. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 23:07 Należy zmusić buraczanego biznesmena, by odbudował, to co bezmyślnie zniszczył. Kolejny raz nowobogacka hołota (bo nikt pochodzacy z rodziny, w której majątek jest przekazywany z pokolenia na pokolenie by czegoś takiego nie zrobił) niszczy nasze miasto. Kilka tygodni temu, gdy toczyła się dyskusja o wpisaniu śp. fabryki do rejestru zabytków, obawiałem się przyspieszonych prac rozbiórkowych na jej terenie. Niestety, miałem rację. Prawo w Polsce jest po to, żeby je olewać. Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 22:35 ale to wojewoda zgodził się na rozbiórkę, chyba bez żadnego zastanowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o3r Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 22:37 Ja również uważam, że właściciel powinien stanąć przed sądem. I przy okazji powinien odbudować zabytek. Tyle. Trzeba wziąć ludzi za mordę, bo im się już wszystkim poprzewracało. Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 22:56 Pogratulować tylko... Szybkość działania łódzkich biurw jest porażająca. Przy nich płyty kontynentalne biją rekordy prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok z Bałut Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 23:03 Dziękuję Gazecie Wyborczej za szybką reakcję - bo to pewnie oni poinformowali urząd ochrony zabytków po sygnale ode mnie... Żałuję, że przechodziłem tamtędy dopiero o 7:10... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok z Bałut Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 23:07 A, z tego co widziałem, to faktycznie zostały już tylko dwie wieże - środkowa i północna, bo tą południową, która na zdjęciu jest na pierwszym planie szlag (znaczy, koparka) trafił Odpowiedz Link Zgłoś
avatary to w sam raz tyle, żeby dokręcić remake 09.04.08, 23:48 władcy pierścieni - w końcu to stolicą filmu jest to miasto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buszujący w zbożu Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 23:17 A ja myślę, że działa "poważne" lobby kapitałowe mające odpowiednie wejścia urzędnicze, które "przygotowuje" tereny pod inwestycje, tzn. pozbawia je problemów takich jak zabytki, i które dobrze na tym zarabia oferując odpowiednio "przetworzony" teren. Tak padła Norbelana, a ostatnio pałacyk na Rewolucji przy Kamińskiego. Ci ludzie działają, bo wiedzą, że mogą działać, a inni starzy wyjadacze na stołkach tak przygotowują dokumentację prawną żeby rozbiórka dokonała się w tzw. rozkroku, czyli wtedy kiedy niby właściciel ma decyzję z pozwoleniem, jakiś urzędnik konserwator niby próbuje zaczynać ratować, ktoś tam ważny jeszcze nic nie wie albo nie rozumie, jak w czeskim filmie tylko dokumentalnym o życiu Szwejka. To jest cały zestaw działań pozornych tak, że wszyscy są kryci: właściciel bo mu wolno, konserwator, bo niby uruchomił procedurę wpisania na listę zabytków, wojewoda, bo to ruina, media, bo szybko i w nocy, że nic nie wiedziały - no wszyscy są o.k. tylko chaty już nie ma. Moim zdaniem funkcjonuje jakaś stara wiara urzędników szkodników, którzy mylą tropy, żeby nikt się połapał aż będzie po ptokach. I nic nie pomoże kolejna nowa władza, bo średni-cichy garniturek to tu to tam robi swoje. Podejrzanie dużo takich wypadków. Rozbiórka przypadkowo po raz kolejny zbiega się innym wydarzeniem, z naborem na dyrektora administracji architektoniczno-budowlanej umł, potem mogło być już trudniej. Mozna jeszcze dodać, że wspomniane lobby inwestycyjne dobrze pracuje nad władzą i tzw. otoczniem profesjonalnym opiniującym, żeby na odpowiednich stanowiskach pracowali ludzie przewidywalni, na których można liczyć, którzy nie będą przeszkadzać. Myślę, że to dość złożona maszynka różnych zależności i zobowiązań obecnych i minionych trudna do rozwikłania. Zapewne większość ludzi w urzędzie jest uczciwa i przez to nie ma za wiele do gadania, bo sabotaż urządza wtajemniczona garstka. Polityka gospodarki zabytkami nie istnieje lub nie działa skoro takie rzeczy się dzieją. Zastanawiające jednak, że przy wydawaniu decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę nie zasięgnięto opini konserwatora zabytków lub wydziału architektury, to doprawdy dziwaczne. A zdrugiej strony administracją architektoniczno-budowlaną rządzą budowlańcy, którzy zabytki generalnie mają w dupie, a nie architekci. Tymczasem rada miejska kłóci się o nazwy ulic - dzieci do piaskownicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikołek Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.chello.pl 10.04.08, 00:05 Dobra diagnoza. Jak sie zna procedury w UMŁ i sposób pracy niektórych urzędników czy opiniujących - można dość łatwo manewrować. Ale "doradcy" inwestorów też mogą sie potknąć - i będzie wstyd pokazać sie na mieście. A tym bardziej uzyskać zlecenie. Dopóty .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomstadonieba Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.08, 18:37 A obecnie, juz z nowym dyrektorem podjęto decyzję o wyburzeniu browaru Anstadta (równiez w trakcie wpisywania na liste zabytków) a nazwiskiem które się powtarza jest Michał Domińczak, były konserwator zabytków a obecnie specjalista od załatwiania zgody na ich wyburzanie na zlecenie warszawskich inwestorów. Czemu Boże nie grzmisz na to!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adelina84 Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana 09.04.08, 23:46 i ja się zastanawiam po cholerę studiować 5 lat historię sztuki, konserwację zabytków czy inny pokrewny kierunek?? skoro przez biurokrację niszczeje tyle zabytkowych budowli, którym potrzeba po prostu zainteresowania bogatego inwestora... nie wiadomo co lepsze czy jak te ruiny - skoro nikt o nie nie dba to czym innym miały by być - się wyburzy czy jak będą rosły na nich drzewa jak na dawnym sądzie na Pomorskiej?? żal patrzeć jak to wszystko zmienia się w pył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.nrth.cable.ntl.com 10.04.08, 00:13 Ja już tam nie wracam, wstydzę się przyznać że jestem z tego miasta. A taki dumny byłem. Obyście wy włodarze trafili do piekła. By was dopadły choroby. Zyczę wam tego z głębi serca. A wam kochani łodzianie życzę byście się jak najszybciej od nich uwolnili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 00:27 zastanawiające jest że łatwiej jest zburzyć zabytek jako 'ruinę' niż ruszyć (pod nową zabudowę) tysiące faktycznych ruin w naszym mieście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p_lar No to kur... niech to teraz poskładają z powrotem! IP: *.toya.net.pl 10.04.08, 00:48 Puzzle na długie zimowe wieczory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johny_johny Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.toya.net.pl 10.04.08, 01:07 konserwator zabytków jest skończonym idiotą. brak mi słów. potrafi skutecznie blokowa nowe inwestycje, przycinac do 3 kondygnacji nowe inwestycje, jednoczesnie pozwala na kolejne rozbiorki starych wartosciowych obiektow. konserwatorze, odejdz zanim dojedzie do linczu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gazon Re: Nie ma już przędzalni Roberta Biedermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 01:30 No tak. Już kiedyś się zastanawiałem co gruchnie na Północnej i kiedy. Mechanizm jest moim zdaniem prosty. Wielu właścicieli tylko czeka, że by ich własność a nasze dziedzictwo się rozleciało robiąc miejsce pod nową zabudowę. Nową zabudowę, która nie wymaga nakładów na konserwację i nie wymaga nadzorów konserwatorów. Jednym z czynników wspierających ten proces jest niemoc łódzkiego społeczeństwa do wypracowania jakieś wspólnej i realnej wizji. Norbelana zniknąła - źle. Manufakturę wypatroszyli i przyszminkowali – źle. Wieżowce na Tymienickiego – też niedobrze. Można się długo spierać. Myślę, że w jednym się zgodzimy. To wszystko obserwują pewni ludzie. Obserwują i na swój sposób się dostosowują. Potencjalni właściciele, którzy mogliby zrobić coś ciekawego obserwują i trzymają się z dala. Bo kto wykłada pieniądze nie znając dnia ani godziny? Obecni właściciele? Najlepsza strategia - czas gra na ich korzyść. A jak nie czas to czasami coś „się” spali. Czasem się przeprowadzi błyskawiczną i nieodwracalną akcję... Jak myślicie ile takich akcji jest teraz planowanych w zaciszu gabinetów? Ile takich akcji wydarzy się w ciągu najbliższych trzech lat w Łodzi? Zapraszam do wypowiedzi na temat mniej więcej taki „rewitalizacja Gasometera wiedeńskiego a sprawa łódzka”. Szczegóły tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=78053656 Odpowiedz Link Zgłoś