berger.m
11.04.08, 18:56
Dlaczego "pseudogotycki"? Chyba "neogotycki"...
"Pierwszy raz zaapelowaliśmy do władz Łodzi o rozbiórkę 20 sierpnia 1998 r.
Ale cztery lata później Stanisław Chmielewski, właściciel, wyjaśnił, dlaczego
sprawa tak się ślimaczy. - Urzędnicy mi nie pozwalają - mówił. - Chcę
odbudować gmach, ekspertyzy techniczne potwierdzają, że mury są w dobrym
stanie. Niestety, ul. Kilińskiego ma być prostowana i poszerzana, budynek tak
czy owak musi zniknąć."
Smutne. Właściciel chciał odbudować zabytek (podkreślam - to był ładny
budynek, który popadł w ruinę wskutek pożaru), lecz urzędnicy nie zgodzili się
na to, trwając w przekonaniu o konieczności wykonania PRL-owskiego planu
uczynienia z ulicy Kilińskiego wielkiej arterii.