szpilkaaa
13.09.03, 17:00
Mam na myśli dni otwarte w WSHE.Poszłam gdyż,chciałam dowiedzieć się o
kierunku dziennikarstwa jaki można studiować w tej szkole.I szczerze mówiąc
nie rozczarowałam się.Z kumplelą o mało co bysmy sie na wstępie nie zgubiły
w tej szkoly,jednak studenci z plastikowymi uśmiechami zasugerowali nam w
jaki sposób dojść do budynku D dając 3 kartki makulatury:)A potem już nic
nie zburzyło naszego wewnętrznego spokoju duchowego gdyz dotarłyśmy pod
właściwą salke.I tu się okazało,że tak naprawde tylko my jesteśmy chętne
aby zobaczyć szkółke od środka i posłuchać ciekawych wykładów dotyczących
tematów całkiem nie związanych bezpośrednio z tym co chciałyśmy
wiedzieć..ale to taki szzczegól.po pierwsztm wykładzie dotyczącym BIG
BROTHER dowiedziałyśmy sie coś nie coś o kierunku dziennikarstwa,a pózniej
czekała nas naprawde miła niespodzianka gdyż dowiedziałyśmy się,że w tej
szkole wykłada wielu profesjonalistów z radia telewizji oraz prasy.a
póżniej odbył się naprawde satysfakcjonujący nas pokaz 3 przykładowych prac
studentów.czyli reportaży,pierwszy z nich dotyczący fanów techno oraz
sposobu spędzania ich czaus i hobby czyli zabawa ogniem,przyznaje był
interesujący.kolejny z nich odpowiadający o gdrupkach kibiców ktorzy tak
bardzo kochają swój klub ,ze jak tylko mogło niszczą mienie innych klubów
oraz zachowują się jak debile twierdząc ,żę skatować wroga to
zaszczyt.repotraż co tu dużo mówiąc kontrowersyjny,jednak jego nakręcenie
widać ,że wymagało sporego przygotowania.i to przygotowanie ,tak
wywnioskowałam właśnie można zdobyć w tej szkole.z potem poszliśmy sobie do
pracowani komputerowej,ci którzy wykłaadają zaczeli zachwalać studentów,że
oni są tacy madrzy w i w ogóle.jednak najciekawsze jest to,że tych
studentów no i studentek było może razem 5.w tej własnie chwili kiedy tak
ich zachwalano ja zaczełam się zastanawiać czy wszyscy tacy są.czy wszyscy
po tej szkole są tak genialni.i doszłam do wniosku,że nie.że jets to
przebarwienie które stosuje każda szkoła.to nie takie powinny być zasady
gry.natsępnie zabrano nas 4 dziewuszki do radia :)a raczek do sali gdzie ono
się mieściło,było całkiem miło.była mała próba i takie tak pierdoły..a
potemm znów wykład...tym razem pod tematem MEDIA A DEMOKRACJA...ciekawe to
całkiem całkiem było.a potem panowie z szerokimi uśmiechami dali nam
długopisy ..a potem wyszłam i sobie pomyślałam co tam robie.było miło.było
ładnie,studia na tym kiedrunku dają spore możliwości.tylko cena.400 zł za
miesiać każdy.czyli mniej niż połowa tego co moja matka zarabia..zostało mi
wspomnienia.troszke rozczarowanie..no i długopis.:)