Dodaj do ulubionych

Ustawa metropolitarna

IP: *.lodz.msk.pl 27.05.08, 18:24
wyborcza.pl/1,75248,5247544,Powstanie_12_supermiast.html
<<<<<<<<<<<<<
Wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna (PO) chciał, żeby metropolii było
tylko siedem. Nowe, ułatwiające rozwój wielkich miast przepisy miały dotyczyć
tylko Warszawy, Łodzi, Krakowa, Trójmiasta, Poznania, Wrocławia i aglomeracji
śląskiej.

Pomysł został jednak storpedowany przez koalicyjny PSL, który chciał, by
metropolie powstały także na wschodzie Polski. Wiesław Woda, poseł PSL,
argumentował: - Stworzenie metropolii pogłębi podział na Polskę A, B, a nawet C.

PO ustąpiła koalicjantowi. Wicepremier Schetyna już kilka dni temu mówił o 12
metropoliach. Wczoraj w Wałbrzychu potwierdził to Chlebowski. Powstaną też
metropolie: lubelska, rzeszowska, białostocka, bydgosko-toruńska oraz szczecińska.

Projekt ustawy o metropoliach to część reformy administracyjnej, która ma
doprowadzić do dalszej decentralizacji kraju. Zostaną okrojone kompetencje
wojewodów, więcej uprawnień zyskają samorządy, w tym powstające metropolie. -
To rady miast i rady gmin będą podejmowały decyzje o przystąpieniu, ale i o
opuszczeniu metropolii - tłumaczył wczoraj Chlebowski.

W środę rząd ma przedstawić posłom szczegóły. Projekt przygotował prof. Michał
Kulesza, twórca reformy samorządowej w Polsce.

Opierał się m.in. na pomysłach, które wcześniej na prośbę MSWiA przygotowali
prawnicy z Uniwersytetu Śląskiego - prof. Czesław Martysz, mec. Zenon Klatka i
prof. Ernest Knosala. Według ich wizji metropolie będą miały własne budżety,
zgromadzenie i zarząd. Nie będzie jednak bezpośrednich wyborów do ich władz.

Metropolie zajmą się np. promocją, ustalaniem strategii rozwoju metropolii,
organizowaniem transportu publicznego i zarządzaniem drogami publicznymi. Będą
mogły wspólnie decydować np. o tym, gdzie stawiać nowe osiedla, a gdzie
supermarkety czy fabryki, którędy poprowadzić obwodnicę czy autostradę.

Takim supermiastem miałby kierować kilkuosobowy zarząd wybierany przez
zgromadzenie złożone z reprezentantów rad gmin.

Prezydenci największych miast są zgodni, że metropolie są potrzebne. Tu jednak
zgoda się kończy. Unia Metropolii Polskich chce, by metropolie były jednym ze
szczebli samorządu terytorialnego. Kulesza nie chce jednak słyszeć o tzw.
powiatach metropolitalnych. - To byłoby monstrum. Metropolie powinny być lekką
władzą, która nie odbierze kompetencji gminom, ale zajmie się tym, czego nie
da się załatwić na poziomie miasta - tłumaczył w marcu.

Paweł Adamowicz (PO), prezydent Gdańska i szef Unii Metropolii Polskich,
chciałby bezpośrednich wyborów do zgromadzenia metropolii: - Taka organizacja
musi wytworzyć własną elitę przywódczą, inną niż te, które działają w
poszczególnych miastach. Teraz prezydent zajmuje się tylko swoim miastem i
myśli o następnej kadencji.
/>>>>>>>>>>>>>>

Ciekawe czy da się w końcu rozwiązać nierozwiązywalną sprawę jednego biletu
tramwajowego w Zgierzu, Pabianicach i Łodzi. W końcu to będzie jedna "metropolia".
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Ustawa metropolitarna IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.08, 18:52
      > Ciekawe czy da się w końcu rozwiązać nierozwiązywalną sprawę jednego biletu
      > tramwajowego w Zgierzu, Pabianicach i Łodzi. W końcu to będzie jedna "metropoli
      > a".

      Pewnie nie, bo:

      > To rady miast i rady gmin będą podejmowały decyzje o przystąpieniu, ale i o
      > opuszczeniu metropolii - tłumaczył wczoraj Chlebowski.

      Czytaj: Pabianice do spółki z Ksawerowem będą
      oh_jakie_biedne_i_szkalowane_przez_tę_wstrętną_Łódź, że zaraz wystąpią z
      metropolii i założą własne Księstwo. Potem pożrą się między sobą i Ksawerów
      ogłosi, że występuje z Unii Europejskiej i żąda statusu republiki autonomicznej,
      po czym podzieli się na Ksawerów wschodni i zachodni.

      Głupszego pomysłu dawno nie czytałem. To tak, jakby każdej gminie w Polsce dać
      prawo wyboru do jakiego województwa ma należeć i do tego umożliwić w dowolnym
      momencie wyjście z jednego i włączenie się do drugiego. Taka "metropolia" będzie
      wyglądać jak przysłowiowy ser szwajcarski, bo przecież chłop na zagrodzie równy
      wojewodzie. Sprawność tego tworu będzie gorsza niż żadna, a w wybranych
      przypadkach metropolia będzie finansować różnej maści "cwaniaków". Tego typu
      decyzje powinny być odgórne (co oczywiście nie wyklucza konsultacji) i względnie
      trwałe.
      Z resztą będę powtarzać jak mantrę - nie żadne bzdurne ustawy tworzące kolejne
      quasiadministracyjne struktury (to śmierdzi trybunał em konstytucyjnym), tylko
      silne powiaty metropolitarne. No ale przecież jeden organ administracji nie
      będzie ograniczał ilości stołków w innych, nieprawdaż?
    • Gość: barnaba Re: Ustawa metropolitarna IP: *.lodz.msk.pl 28.05.08, 13:35
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/857761.html
      <<<<<<<<<<<<<<<<<
      Gdyby o wejściu do metropolii gminy miały decydować dziś, łódzka należałaby do
      najmniejszych. Władze satelickich miast Łodzi nie są pewne, czy odniosłyby
      korzyści z połączenia w superaglomerację. Są i tacy samorządowcy, którzy ani
      myślą przyłączać się do unii miast, bo uważają, że przyniosłoby to więcej strat
      niż korzyści.

      Na wejście do metropolii łódzkiej szansę miałyby: Pabianice, Zgierz, Głowno,
      Koluszki, Aleksandrów Łódzki, Konstantynów Łódzki, Rzgów, Tuszyn, Stryków,
      Brzeziny, a także Łask. Problem w tym, że prezydenci i burmistrzowie tych miast
      niewiele wiedzą na temat projektu.

      W Brzezinach nigdy wcześniej nie rozważano pomysłu stworzenia metropolii, a
      burmistrz Ewa Chojka na razie nie ma zdania, czy przyniosłoby to korzyści
      mieszkańcom. Przyznaje jednak, że Brzeziny "ciążą ku Łodzi".
      Czy Łódź zachęci ostrożne sąsiednie samorządy do połączenia się w supermiasto?


      - Zachętę powinna stanowić sama ustawa i mam nadzieję, że takie korzystne zapisy
      się w niej znajdą - mówi Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi. -
      Samorządy z obszarów metropolitalnych muszą ze sobą współdziałać, bo inaczej
      rozwój regionu stanie pod znakiem zapytania.

      Za to władze Konstantynowa Łódzkiego ani chwili nie wahałyby się przez
      przystąpieniem do metropolii.

      - Jesteśmy otwartą gminą, wciętą terytorialnie w Łódź. Nie ma się co zastanawiać
      - mówi Bernard Cichosz, rzecznik burmistrza Konstantynowa. - Ale nie widzieliśmy
      projektu ustawy, zatem na razie nie możemy mówić o konkretach.

      Podobnie jest w Zgierzu. Zimą Stanisław Łodwig, wiceprezydent Zgierza, mówił
      "Polsce Dziennikowi Łódzkiemu", że tylko stworzenie metropolii mogłoby sprawić,
      że Łódzki Tramwaj Regionalny byłby rzeczywiście regionalny. W czerwcu ŁTR
      połączy gruntownie zmodernizowane torowisko Helenówek z Chocianowicami - a więc
      nie wyjedzie poza administracyjne granice Łodzi.

      - Dzięki ustawie byłaby szansa podpiąć pod ŁTR także Pabianice i Zgierz, a nawet
      Ozorków - mówił Łodwig. - Linia między Zgierzem a Ozorkowem to wydatek rzędu 100
      mln zł. Jak takie pieniądze znaleźć ma Ozorków, który dysponuje 40-milionowym
      budżetem? A ustawa o metropoliach sprawiłaby, że tramwaj mógłby powstać.
      Większość funduszy na lata 2013 - 2020 Unia Europejska przeznaczy właśnie na
      duże, łączone projekty.

      Wiceprezydent Łodwig nie boi się utraty suwerenności. Podkreśla, że wszystkie
      gminy w metropolii mogłyby prowadzić wspólną politykę gospodarowania odpadami.
      Mówi, że zachęciły go słowa wicepremiera Grzegorza Schetyny, ministra spraw
      wewnętrznych i administracji, który oprócz ekologii mówił o współdecydowaniu w
      ramach metropolii o inwestycjach, zagospodarowaniu przestrzennym, wspólnych
      staraniach o kasę z Unii Europejskiej, a nawet jednolitych biletach komunikacji
      miejskiej.

      Tymczasem nie wszystkim samorządowcom do takich supermiast się spieszy.

      Andrzej Jankowski, burmistrza Strykowa, ani myśli przyłączać się do metropolii
      łódzkiej. Uważa, że jego gmina mogłaby na tym stracić. Inwestorzy idą do
      Strykowa drzwiami i oknami, bo gmina daje ulgi podatkowe i ma świetnie ulokowane
      tereny inwestycyjne, bo znajdują się tuż przy przecięciu głównych szlaków
      komunikacyjnych kraju. Burmistrz Jankowski plusów udziału w metropolii szukał
      jak mógł, ale nic z tego nie wyszło. - Sami na siebie zarabiamy, a budżet w
      ciągu ostatnich kilku lat wzrósł nam ponadtrzykrotnie i dziś liczy ponad 35 mln
      zł - mówi burmistrz Jankowski. - Nie sadzę, żeby metropolia coś tu na lepsze
      zmieniła, a ja się obawiam, że przez tę naszą atrakcyjność mogą się pojawić
      pomysły, mające gminę Stryków okroić w ramach takiej metropolii.

      Gdyby do łódzkiej metropolii przystąpiły wszystkie miasta aglomeracji, liczyłaby
      ona ponad 1,1 mln ludzi, mieszkających na blisko 2,5 tys. kmkw. powierzchni.

      Nie wiadomo, jaki procent dochodów z podatku VAT i akcyzy pozostanie w
      metropoliach. Pieniądze mają wystarczyć na wspólne planowanie zagospodarowania
      przestrzennego, finansowanie komunikacji i rozbudowę infrastruktury. Metropolie
      będą mogły także wspólnie organizować promocję, zarządzać drogami, a także
      decydować, gdzie mogą stanąć centra handlowe.
      />>>>>>>>>>>>>>

      Burmistrz Strykowa: "to je moje i wara wam od tego"
    • Gość: sadman Re: Ustawa metropolitarna IP: *.smrw.lodz.pl 28.05.08, 17:21
      ja uwazam ze ustawa metropolitalna to dla lodzi wielka szansa.nareszcie jest
      okazja by do lodzi przylaczyc aleksandrow,konstantynow a nawet zgierz.w koncu
      mieszka tam przewazajaca licza lodzian ktorzy wspieraja podatkami sasiednie
      gminy.nie wiedziec czemu--jak pracuja w lodzi.poza tym to wielka szansa na
      tramwaj regionalny ktory moglby sie stac pomostem miedzy zgierzem a
      lodzia.postuluje nawet utworzenie innego regionalnego polaczenia
      tramwajowego.np.aleksandrow--rzgow.w koncu kiedys tam jezdzily tramwaje.
    • Gość: barnaba Re: Ustawa metropolitarna IP: *.lodz.msk.pl 08.06.08, 16:06
      wyborcza.pl/1,75248,5287622,Papierowe_metropolie.html?as=2&ias=2&startsz=x
      Całego artykułu nie będę wklejał, tylko to, co dotyczy naszego łódzkiego grajdołka:
      <<<<<<
      Taki jest Londyn, Frankfurt czy Toronto. W tych miastach, choć coraz bardziej
      rozrośniętych, dobrze się żyje. Dlaczego? Bo komunikacja chodzi jak w zegarku,
      są świetne połączenia z całym światem, przemyślana gospodarka odpadami. Do tego
      dbałość, by człowiek miał kawałek zieleni za oknem - skwery, parki, błonia.[...]
      />>>>>>

      Lotnisko dogorywa, kolej dogorywa (na szczęście nie rządzą nią kolesie
      Kropiwnickiego, więc w odróżnieniu od lotniska może nie umrze śmiercią
      naturalną), autostrady "budują się" od 18 lat.
      Jakieś pytania?

      <<<<<<<<
      [...] tertio - ustalono by wreszcie wspólny bilet dla autobusów. Bo dziś po
      drodze z Katowic do pobliskich Piekar Śląskich obowiązują trzy różne bilety i
      stawki opłat.[...]
      />>>>>>>

      Podobnie jak między Zgierzem a Pabianicami. Na Śląsku przynajmniej władze widzą
      absurd, w Łodzi tradycyjnie "tak musi być".

      <<<<<
      [...]Od 1990 r. o tym, co dzieje się w miejscowości, decyduje wójt, burmistrz
      czy prezydent. Wystarczy, że dogada się z włodarzami sąsiednich miast i już jest
      wspólny bilet na autobusy. A także sprawiedliwy podział obowiązków przy
      odśnieżaniu dróg.[...]
      />>>>>

      Oczywiście "niedasię" czego najlepszym przykładem jest Ksawerów i tramwaj nr
      "11" oraz Zgierz i przedłużenie Al. Włókniarzy.
    • Gość: barnaba Re: Ustawa metropolitarna IP: *.lodz.msk.pl 07.07.08, 17:18
      wyborcza.pl/1,75248,5430243,Metropolie_beda_oddolne.html
      <<<<<<<<<<<<<<<<
      Wolta PO. Nie będzie sztywnej listy 12 metropolii. Każde miasto, które dogada
      się z okolicznymi gminami i wykaże, że w aglomeracji mieszka ponad 500 000 osób,
      będzie mogło dostać status metropolii - dowiedziała się "Gazeta"

      Trójmiasto będzie metropolią, jeśli zechce. Dziś Gdańsk i Sopot grają razem,
      Gdynia (na zdjęciu) trzyma się z boku. Wprowadzenie wspólnego biletu na
      komunikację miejską w całym Trójmieście trwało kilkanaście lat, udało się to
      dopiero na początku 2008 r. Priorytetami metropolii z milionem mieszkańców będą:
      przygotowanie do Euro 2012, pełna integracja komunikacji miejskiej, przejęcie od
      PKP Szybkiej Kolei Miejskiej, budowa jednej sieci dróg rowerowych, walka o
      przyciągnięcie turystów i inwestorów

      Nowe propozycje MSWiA mają ostudzić emocje, które budzi rządowy plan stworzenia
      metropolii. Ogłoszony w maju projekt ustawy metropolitalnej zakładał utworzenie
      12 metropolii wokół: Warszawy, Katowic, Poznania, Krakowa, Wrocławia,
      Trójmiasta, Szczecina, Łodzi, Lublina, Rzeszowa, Białegostoku i Bydgoszczy z
      Toruniem.


      Ustawa miała ułatwić rozwój dużych aglomeracji, gdzie ludzie często mieszkają
      pod miastem, a do centrum dojeżdżają codziennie do pracy. Aglomeracje potrzebują
      wspólnej komunikacji, sensownych sieci dróg i infrastruktury, polityki
      mieszkaniowej. Te problemy miała rozwiązać ustawa metropolitalna. Bo miała
      zmusić miasta i otaczające je gminy do współpracy.

      Ale po ogłoszeniu projektu rozpętało się piekło. Mniejsze miasta, pominięte w
      ustawie, uznały to za ujmę na honorze. Pisma słali do Warszawy samorządowcy z
      Kielc, Olsztyna, Gorzowa i Częstochowy. - Powinniśmy być metropolią, bo jesteśmy
      duchową stolicą kraju. A w dodatku mamy 100 tys. więcej mieszkańców niż Rzeszów
      - mówili przedstawiciele Częstochowy.

      Zaś Kraków obraził się na to, że rząd chce mu narzucić zasady współpracy z gminami.

      Co gorsza, wyglądało na to, że projekt nie zdobędzie większości w Sejmie.
      Koalicyjny PSL zażądał najpierw, żeby metropolii było 16 - tyle ile województw,
      a później, żeby ustawa wspierała też rozwój wsi. A PiS - choć sam chciał tworzyć
      metropolie - ogłosił teraz, że Platforma chce "landyzacji" kraju.

      Żeby uciąć spory, MSWiA zaproponowało bardziej elastyczne pojęcie metropolii. -
      Zdejmujemy z tej sprawy odium polityczności, że rząd chce wspierać tylko rozwój
      wielkich miast - mówi "Gazecie" wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna.

      Dlatego zamiast

      • „ustawy metropolitalnej"

      będzie

      • „ustawa o rozwoju lokalnym, współpracy samorządów terytorialnych i rozwoju
      obszarów wiejskich".

      W miejsce listy 12 metropolii pojawił się zapis, że status metropolii dostaną
      aglomeracje powyżej 2 milionów mieszkańców - Warszawa i miasta Śląska. O status
      metropolii będą mogły ubiegać się też aglomeracje powyżej pół miliona
      mieszkańców, które będą chciały ze sobą współpracować. Mniejsze miasta miałby
      więc udowodnić rządowi, że dogadały się z okolicznymi gminami. Za to
      aglomeracja, która nie chciałaby tworzyć metropolii, nie musiałaby tego nie
      robić. Spokojnie mogą więc spać krakowscy samorządowcy.

      Jeśli rząd zaakceptuje powołanie metropolii, powstanie w niej rada złożona z
      przedstawicieli wszystkich samorządów lokalnych i wspólnie będzie decydować o
      rozwoju regionu.

      Pomysł podoba się ludowcom. - Metropolie muszą być oddolną inicjatywą, nie mogą
      powstawać na mocy rządowego nakazu - mówi Stanisław Żelichowski, szef klubu
      parlamentarnego PSL.

      Jednak część samorządowców widziałaby metropolie jako kolejny szczebel
      samorządu. - W miejsce powiatów ziemskich powinny powstać powiaty metropolitalne
      z wyraźnie wyodrębnioną strukturą: radą metropolii i zarządem, żeby to nie był
      klub dyskusyjny, ale organizacja dysponująca realną władzą - podkreśla Paweł
      Adamowicz, prezydent Gdańska i szef Unii Metropolii Polskich, skupiającej 12
      największych miast. Według Adamowicza najlepiej byłoby, gdyby władze metropolii
      były wybierane w wyborach bezpośrednich. Na razie jednak nie ma na to szans.
      Nasi rozmówcy podkreślają, że idea ustawy się nie zmieni: metropolie mają
      przyspieszyć rozwój regionów i pomóc im zdobywać unijne fundusze. Nie będzie
      tworzenia dodatkowej administracji.

      - Ta ustawa nie powstaje po to, żeby zaspokoić ambicje niektórych miast czy
      samorządów - mówi prof. Michał Kulesza, współautor ustawy. - Ma stworzyć ramy do
      współpracy między samorządami, rozwiązać problem chaotycznego rozwoju wielkich
      aglomeracji, ułatwić tworzenie wspólnej komunikacji czy inwestycji - podkreśla
      Kulesza. Jako przykład podaje Warszawę, do której dojeżdżają do pracy mieszkańcy
      z pięćdziesięciu okolicznych gmin i trzeba jak najszybciej rozwiązać problemy
      komunikacyjne.

      Nowy projekt ustawy nie zagwarantuje metropoliom dodatkowych pieniędzy. Wypadł
      przepis, że metropolie dostaną część wpływów z podatków, po to by mieć więcej na
      wkład własny do unijnych inwestycji. - Nie chcemy budzić kontrowersji, że rząd
      dosypuje pieniędzy wielkim miastom - mówi jeden z naszych rozmówców z rządu.

      Ale inny dodaje, że rząd będzie wspierał unijne projekty zgłaszane przez
      metropolie. - Jeśli będą to dobre projekty, które będą służyć rozwojowi
      regionów, będziemy pomagać w ich realizacji - mówi polityk PO.
      />>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Czyli "metropolia łódzka" zapewne pozostanie w sferze marzeń.
      Bo:
      - Ksawerów stwierdzi, że doskonale sobie radzi bez Łodzi, a już na pewno nie
      będzie dotował tramwaju
      - gmina Pabianice żyjąca z opłat GOŚ, stwierdzi, że nie będzie dopłacać do Rzgowa
      - Rzgów uzna, że na pewno nie będzie dopłacać do Gminy Pabianice, a w ogóle
      ustawę wymyśliła Łódź, żeby przyłączyć Rzgów do siebie.
      - Brzeziny ogłoszą, ze nie po to wywalczyły rachityczny powiat, żeby należeć do
      metropolii.

      itd., itp.
      • Gość: . Re: Ustawa metropolitarna IP: 81.168.185.* 07.07.08, 20:42
        > - W miejsce powiatów ziemskich powinny powstać powiaty
        > metropolitalne z wyraźnie wyodrębnioną strukturą: radą metropolii i zarządem,
        żeby to nie był
        > klub dyskusyjny, ale organizacja dysponująca realną władzą - podkreśla Paweł
        > Adamowicz, prezydent Gdańska i szef Unii Metropolii Polskich, skupiającej 12
        > największych miast. Według Adamowicza najlepiej byłoby, gdyby władze metropolii
        > były wybierane w wyborach bezpośrednich.

        I z tym zdaniem się w pełni zgadzam, z resztą już to pisałem. Znamienne chyba,
        że mówi o tym przedstawiciel właśnie władz lokalnych, czyli tych, których sprawa
        dotyczy.

        No i niestety barnaba ma rację* - jak się w Polsce pozwoli na to, żeby każdy
        sobie wybierał i przebierał, to &%%&* z tego będzie. Wystarczy popatrzeć, jak w
        polskich warunkach działają euroregiony - w każdym innym kraju do Euroregionów
        wchodzi określony obszar - czasem land, czasem powiat, lub kilka powiatów,
        czasem zwarty terytorialnie zespół gmin. A u nas? Ser szwajcarski. Do
        euroregionów "zapisują się" pojedyncze przypadkowe gminy, pojedyncze powiaty,
        czasem województwo. A jeszcze lepsze jest, jak niektóre gminy (wciąż
        przypadkowe, a nie np. sąsiadujące ze sobą) "wypisują się" z jednego euroregionu
        i "przechodzą" do innego, albo zakładają swój własny, kolejny euroregion.
        Oczywiście powiat w którym leżą należy do innego euroregionu, albo do żadnego,
        albo do dwu. Kiedyś próbowałem rozgryźć jakie są granice polskich euroregionów i
        zwyczajnie skapitulowałem. I z metropoliami będzie tak samo. Zaraz sie okaże, że
        powstanie metropolia Częstochowsko - kielecka, do której dla spełnienia minimum
        liczby mieszkańców dopisze się gmina Drawsko Pomorskie, metropolia Cieszyńsko -
        Raciborska, jako konkurencja dla metropolii śląskiej, która przecież "zabiera
        nam pieniądze i nic nie robi" i metropolia Suwalsko - Lubelska rozciągająca sie
        wzdłuż drogi S19 zwanej też "moherową autostradą".

        * - tzn. nie chodzi mi o to, że zgadzanie się z barnabą sprawia mi przykrość,
        tylko, że wizja barnaby jest niekorzystna, a niestety prawdopodobna.
      • Gość: belyall Re: Ustawa metropolitarna IP: *.toya.net.pl 08.07.08, 12:05
        "Nowy projekt ustawy nie zagwarantuje metropoliom dodatkowych pieniędzy. Wypadł
        przepis, że metropolie dostaną część wpływów z podatków, po to by mieć więcej na
        wkład własny do unijnych inwestycji. - Nie chcemy budzić kontrowersji, że rząd
        dosypuje pieniędzy wielkim miastom - mówi jeden z naszych rozmówców z rządu."

        I tu mamy przyzwyczajenie z poprzedniej epoki, wszyscy mają być równi.
        A kraj nie będzie rozwijał się równomiernie (tak jest na całym Świecie) i należy
        pomagać finansowo regionom, które najwięcej wnoszą do rozwoju, czyli metropoliom.
        • slavekk Re: Ustawa metropolitarna 08.07.08, 13:46
          Gość portalu: belyall napisał(a):

          > I tu mamy przyzwyczajenie z poprzedniej epoki, wszyscy mają
          > być równi. A kraj nie będzie rozwijał się równomiernie
          > (tak jest na całym Świecie) i należy pomagać finansowo regionom,
          > które najwięcej wnoszą do rozwoju, czyli metropoliom.

          Znowu cytujesz bezmyślnie jakieś schematy zastępujące myślenie...
          1. Tak jak na całym świecie jest i w Polsce. Przychody gmin zależą
          od podatków ściąganych w nich, dlatego nie ma powodu by dawać drugi
          raz tym którzy już dostali.
          2. Pomagać należy potrzebującym pomocy. Silni sobie poradzą.
          3. Są różne kryteria "wnoszenia do rozwoju". Ci, którzy "wnoszą"
          wartości materialne sami nie są biedni.
        • Gość: barnaba Re: Ustawa metropolitarna IP: *.lodz.msk.pl 08.07.08, 16:07
          Weź pod uwagę, że najwięcej skorzystałyby Śląsk i Warszawa.
          • Gość: belyall Re: Ustawa metropolitarna IP: *.toya.net.pl 17.07.08, 20:35
            Warszawa i tak skorzysta, ale też najwięcej daje gospodarce. Śląsk, to chyba
            jakiś żart, skoro ludzie stamtąd uciekają na potęgę! Dobrze tam mają tylko
            górnicy, dopłacani wiecznie przez państwo. Gospodarczo Śląsk jest tuż przed
            3-miastem i Szczecinem. Skorzystać by skorzystał, w końcu to duży zespół
            miejski, ale sądzę, że za Warszawą najwięcej skorzysta Łódź, Kraków i Wrocław.
            A pomagać np. Rzeszowowi (do gospodarki wnosi tylko Zelmera), w takim stopniu,
            jak np. Poznaniowi tylko dlatego, że jest słabszy, to bzdura i powtórka z
            rozumowania PiSu, który drogi ekspresowe chciał budować na wschodzie kraju i w
            przeciwnym kierunku do rzeczywistych potrzeb!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka