Dodaj do ulubionych

Czy Łódź stanie się Baltimore?

IP: *.toya.net.pl 20.06.08, 20:09
tak... byleby nie budowali dachu pl. wolności ;/ chyba, ze chcą żeby ludzie
przyjeżdżali oglądac to brzydactwo
Obserwuj wątek
    • Gość: . Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.gprs.plus.pl 20.06.08, 22:09
      Ciekawe jak długo jeszcze będziemy słuchać pień nad tym, jakie to wiekopomne
      wydarzenie się stało, bo z Łodzi do Warszawy jedzie sie 90 minut, czyli "o
      połowę krócej". Jak widać najprostsza metoda wprawienia dziennikarzy w zachwyt
      to najpierw coś popsuć a potem naprawić i obtrąbić to jako wiekopomny sukces.

      Przypominam, że poniżej 90 minut jechało się z Łodzi do Warszawy przed wojną a
      także w latach 90. Czasy przejazdu rzędu 3 godzin pojawiły się wraz z
      nieumiejętnie prowadzonym remontem trasy (zamykanie wielokilometrowych odcinków
      trasy przy braku tras alternatywnych).

      A żeby z tego połączenia cokolwiek wyniknęło dla miasta, to najpierw musi się
      wiele zmienić tu, na miejscu. Bo po to, żeby w niezbyt przyjemnym miejscu napić
      się tańszego piwa, to nikt z Warszawy do nas przyjeżdżał nie będzie. Najpierw
      musi się pojawić dworzec, musi zostać wreszcie jakkolwiek obsłużony transportem
      miejskim, musi sobie zyskać właściwe otoczenie, przestrzeń publiczna miasta musi
      mieć jako taki wygląd, do organizacji imprez to potrzebne jest jakieś miejsce, w
      którym mogłyby się odbywać itp. itd. Tramwaj raz na godzinę jadący z
      "oszałamiającą" prędkością 130 km/h to trochę za mało, żeby nam się sezam
      otworzył i błysnął warszawskimi klejnotami...

      P.S. do pana redaktora: określenie "szybka kolej" zarezerwowane jest dla
      pociągów poruszających sie z prędkością rzędu 250 - 350 km/h. 160 km/h to jest
      prędkość z jaką poruszają sie zwykłe pociągi regionalne (nazywane u nas
      osobowymi, dla odróżnienia od towarowych od których nie różnią sie komfortem
      podróżowania). W Niemczech na jednej z tras mamy nawet pociągi osobowe jeżdżące
      200 km/h. Pojazd jeżdżący obecnie z Łodzi do Warszawy porusza sie z maksymalną
      prędkoscią 130 km/h. To tak w kwestii "szybkiego" połączenia Łódź - Warszawa.
      • Gość: ? Re: Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 01:56
        Gość portalu: . napisał(a):

        > także w latach 90. Czasy przejazdu rzędu 3 godzin pojawiły się wraz z
        > nieumiejętnie prowadzonym remontem trasy (zamykanie wielokilometrowych odcinków
        > trasy przy braku tras alternatywnych).

        A jak byłby prowadzony umiejętny remont?

        ilokilometrowe odcinki winny byc zamykane?
        jakie trasy altrnatywne powinny być wykorzystane?
        • Gość: . Re: Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.gprs.plus.pl 21.06.08, 15:47
          > A jak byłby prowadzony umiejętny remont?

          Tak, żeby drugie miasto w Polsce nie było przez dwa lata odcięte od świata. Tak,
          żeby remont 60 km trasy trwał "ciut" mniej niż 2 lata. Tak, żeby po położeniu
          torów nie okazywało się "nagle" że remontu wymagają mostki pod tymi torami.

          > ilokilometrowe odcinki winny byc zamykane?

          Na tyle krótkie, aby przepustowość linii nie spadła poniżej potrzeb
          przewozowych. Powinno zamykać się odcinki długości kilku kilometrów. Aby było to
          możliwe potrzeba tylko wstawić tymczasowy rozjazd, czego PKP nie umie
          (niedasię). Miałem okazję obserwować podobne remonty w Niemczech - zamyka się
          odcinki kilkukilometrowe a trasą kursują pociągi Intercity co pół godziny i
          regionalne co pół godziny w każdą stronę. Da się, trzeba tylko chcieć.

          > jakie trasy altrnatywne powinny być wykorzystane?

          Jako inwestycję przedwstępną remontu powinno się wyremontować trasę Łódź -
          Łowicz. Upieczono by dwie pieczenie na jednym ogniu - wyremontowano by trasę,
          która i tak remontu wymaga wykorzystując 75% dofinansowania unijnego i
          zapewniono by trasę alternatywną np. dla najważniejszych pociągów pospiesznych
          (chociaż na jednotorowej linii w Niemczech "dasię" prowadzić ruch w idealnym
          półgodzinnym takcie, więc powinny się tam zmieścić wszystkie pośpiechy i jeszcze
          kilka osobowych)

          Kolejna sprawa to odcinek Bedoń - Koluszki. De facto jest on czterotorowy, ale
          możliwość przejazdu z jednych torów na drugie istnieje tylko w połowie trasy, w
          Gałkówku. Dzięki temu mając czterotorową trasę i remontując tylko jeden z torów
          ruch i tak był sparaliżowany. A wystarczyło znowu wstawić rozjazdy (i to na
          stałe) w Bedoniu i pod Koluszkami i można było ten odcinek remontować bez
          najmniejszych utrudnień w ruchu.
    • maciekzy Trzeba jeszcze dworzec w Łodzi wybudować 20.06.08, 22:53
      Na Fabrycznym to albo można być obsikanym przez bezdomnego
      albo napadnientym przez strazników którzy tam pałami wygrażają
      pasażerom. Panie w okienkach zajmują się glownie rozmowami
      z koleżankami. Jeśli muszę jechać z tego dworca to kupuje
      bilety w Orbisie na Piotrkowskiej żeby nie wchodzić do tej
      brudnej rudery.

      Jesli PKP będzie nadal rządziło takim dworcem to nic się nie zmieni
      bo ci ludzie żyją jescze za Gomułki, nie myją się i nierozumieją
      że podłoga na dworcu ma nie być obrzygana. To jest ponad miare
      tego kalibru ludzi którzy rządzą dworcem Fabrycznym.

      I jak ci biznesmeni mają jeździć z takiego dworca?

      • Gość: łodzianin Człowieku, czy ty przez ostatnie dwa lata ... IP: *.toya.net.pl 21.06.08, 14:18
        ... z lasu nie wychodziłeś. Od niedawna cały czas mówi się o schowaniu dworca Frabrycznego pod ziemię (jak centrallny w Wa-wie). Są już konkretne projekty. Budowa ma się zacząć w tym albo następnym roku. Tak to jest jak się nie chce czytać lokalnej prasówki. Weź chłopie się wysil i poczytaj czasem jaką gazetę w drodze do swojej stolycy.
        • Gość: . Re: Człowieku, czy ty przez ostatnie dwa lata ... IP: *.gprs.plus.pl 21.06.08, 15:52
          Od niedawna cały czas mówi się o schowaniu dworca F
          > rabrycznego pod ziemię

          Zakopanie dworca pod ziemią nie załatwia sprawy. Wręcz wiele spraw pogarsza.

          > Są już konkretne projekty.

          Koszmarne projekty, dodajmy. Stworzone przez ludzi traktujących Centralny w
          Warszawie jako archetyp dworca. Podziemność dworca przyjęli sobie za idee fix
          projektu nie rozumiejąc czemu ma służyć dworzec i jaką formę powinien przyjąć.
          No ale w sumie w kraju w którym istnieją dwa dworce (oba wybudowane przez
          Niemców) to może nie powinno tak dziwić...
        • Gość: onna Re: Człowieku, czy ty przez ostatnie dwa lata ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 08:51
          On o niebie, Ty o chlebie.
          To, że dworzec ma być przebudowany, nie znaczy, że do tego czasu musi być obsrany.
          • Gość: . Re: Człowieku, czy ty przez ostatnie dwa lata ... IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 13:46
            Więcej. To, że teraz jest obsrany i nic się z tym nie da zrobić, budzi obawy, że
            nowy również będzie obsrany. Żeby daleko nie szukać przykładów - mamy już "nowy"
            kaliski.
      • Gość: Mehuman Re: Trzeba jeszcze dworzec w Łodzi wybudować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 14:31
        Coz, mysle, ze z Fabrycznym smialo moze konkurowac Centralny w Warszawie.
        Pracuje w Warszawie, ale jestem z Lodzi i mam czesta stycznosc z polska krolowa
        dworcow. Budynek ma bardzo ladna, lekka forme, co z tego skoro padl ofiara
        PKP-owskiej biedy i brudu. Przejscia podziemne dworca sa oklejone pstrokatymi
        budkami ze slodyczami i kebabem, a podlogi czesto zamieszkane przez stada
        bezdomnych. Dla porzadku - pisze caly czas o Wawie Centralnej. Jak sie w tej
        konkurerncji prezentuje Lodz Fabryczna? Podobnie:). Niestety, ale jezeli piszemy
        o odrazie odczywanej przez wspomnianych biznesmenow, to zapewniam Cie, ze
        podobna czuja w Wawie na dworcu Centralnym.

        Osobiscie nie wiem czy trzeba dworzec wprowadzac pod ziemie. Zostawilbym
        przynajmniej oryginalny budynek. Moze Lodz Fabryczna nie jest perelka XIX
        wiecznej architektury kolejowej, ale to czesc naszej historii, moze powinnismy
        ja uszanowac?

        Co do zarzadzania dworcami, to oczywiscie powinno przejete przez samorzady:).
        Dla mnie niezwyklym dziwactwem, jest brak pubnktow informacji turystycznej na
        Fabrycznej i Kaliskim. Powinny byc duze, jasno oswietlone, z mila obsluga i
        tonami darmowych materialow promocyjnych o Lodzi. Jezeli ktos napisze, ze to
        nieporozumienie, bo kto bedzie za to placil i po co pakowac tyle kasy, to ja
        odpowiem, ze na Lodz trzeba wydawac mnostwo pieniedzy - bo takie sa potrzeby!
        • Gość: . Re: Trzeba jeszcze dworzec w Łodzi wybudować IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 23:42
          Dla porzadku - pisze caly czas o Wawie Centralnej. Jak sie w tej
          > konkurerncji prezentuje Lodz Fabryczna? Podobnie:)

          Ale na Cmentarnym chociaż na łeb ludności stojącej na peronach się nie leje :-P
          A podstawowym problemem cmentarnego poza wszechobecnym syfem jest jego
          piwniczność. I właśnie jej bardzo byśmy chcieli uniknąć w przypadku nowego
          fabrycznego. Niestety państwo PeKakPiarze uważają dworzec cmentarny za ideał, a
          obsada łódzkich urzędniczych stołków tylko im przyklaskuje.
    • Gość: ag Łódź stanie się Baltimore? Na razie jest Kalkutą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:16
      A może nawet gorzej, bo tamten syf ma swoją egzotykę, ściąga
      turystów. Tu też jest mega-syf, ale pospolity.
    • Gość: FL Strona internetowa Baltimore - warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 00:11
      www.ci.baltimore.md.us/
    • nefnef Czy Łódź stanie się Baltimore? 21.06.08, 00:39
      Póki co przypomnijmy, że wkrótce podróż do Warszawy znów się wydłuży –
      rozpocznie się remont kolejnego odcinka torów. A ja czekam, czekam i czekam na
      obiecane 65 minut!
      • Gość: mi Re: Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.justynow.lnet.pl 21.06.08, 12:41
        Kolejny odcinek będzie modernizowany dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. Pozdrawiam
    • Gość: joachim mierzwa 10 lat temu pociag do Wawy tez jezdzil 1,5godz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 03:14
      a Lodz Baltimore sie jakos nie stala. czy powrot do stanu sprzed dekady - ze nie
      wspomne juz o czasie sprzed '39 to taki powod do dumy i snucia kolejnych
      konfabulacji ?
    • Gość: zenon Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.08, 09:32
      niby profesor, a opowiada takie glupoty.
      Warszafka wszystko wyssie, tutaj sami nieudacznicy i rencisci zostana.
      • Gość: hhh Re: Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.demon.co.uk 21.06.08, 12:42
        a w ublinie jest piekny odnowiony dworzec (calkiem duzy), piekne przestrzenie
        publiczne, jedna z najstarszych w Polsce, orginalna i klmatyczna starowka, super
        jedzenie, to maly Krakow a z wa-wy do Lublina jedzie sie tylko 120 min czyli o
        pol godziny dluzej nizdo Lodzi a jaka roznica ( a po dordze Kazimierz, Pulawy,
        Naleczow) cudnie...
      • Gość: hhhh Re: LUBLIN IP: *.demon.co.uk 21.06.08, 12:43
        a w LUBLINIE jest piekny odnowiony dworzec (calkiem duzy), piekne przestrzenie
        publiczne, jedna z najstarszych w Polsce, orginalna i klmatyczna starowka, super
        jedzenie, to maly Krakow a z wa-wy do Lublina jedzie sie tylko 120 min czyli o
        pol godziny dluzej nizdo Lodzi a jaka roznica ( a po dordze Kazimierz, Pulawy,
        Naleczow) cudnie...
        • Gość: tetetka5 Re: LUBLIN IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.06.08, 15:47
          na stronie PKP nie znalazłem żadnego połączenia W-wa Centralna-Lublin poniżej 2
          h 30 min, czyli 150 minut. Skąd więc informacja, że z Lublina do W-wy można
          przejechać w 120 minut ? Chyba że weźmiemy pod uwagę podróż busem. Ponadto
          między Lublinem a W-wą kursuje 11 par pociągów bezpośrednich, a między Łodzią a
          W-wą 21 par pociągów. Trzeba zauważyć, że Łódź ma swoistą rentę geograficzną
          wynikającą z centralnego położenia. Już w tej chwili z Łodzi można przejechać
          autostradami lub drogami szybkiego ruchu do GOP-u, aglomeracji poznańskiej i
          krakowskiej. Kiedy zostaną wybudowane autostrady A-1, A-2 oraz droga S-8,
          porządnymi drogami będzie można szybko dojechać również do Warszawy, Wrocławia i
          Trójmiasta a więc do 6 największych skupisk miejskich w Polsce. W takiej
          sytuacji będą nieprędko inne największe miasta w Polsce o Lublinie nie
          wspominając. Zresztą widać wyraźnie, że mimo dużych zaniedbań będących choćby
          skutkiem bolesnych przemian lat 90. miasto zaczyna szybko wykorzystywać swoje
          atuty wśród których jest wspomniane wcześniej centralne położenie
          • Gość: . Re: LUBLIN IP: *.gprs.plus.pl 21.06.08, 16:18
            > między Lublinem a W-wą kursuje 11 par pociągów bezpośrednich, a między Łodzią a
            > W-wą 21 par pociągów.

            Dokładnie to 19, w tym okrągłe zero pociągów kwalifikowanych, z czego ponad
            połowa to tramwaje a nie pociągi.
            tiny.pl/kpvp
            (link do strony PKP z rozkładem - dla niedowiarków)

            Już w tej chwili z Łodzi można przejechać
            > autostradami lub drogami szybkiego ruchu do GOP-u, aglomeracji poznańskiej i
            > krakowskiej.

            Przy czym jadąc do Poznania najpierw trzeba się przedrzeć przez zakorkowane
            przedmieścia.

            > Kiedy zostaną wybudowane autostrady A-1, A-2 oraz droga S-8,
            > porządnymi drogami będzie można szybko dojechać również do Warszawy, Wrocławia
            > i Trójmiasta

            Słyszymy to od minimum 30 lat. Na razie zanosi się, że w realnym zakresie czasu
            autostradami dojedziemy do Konotopy i Pyrzowic.

            Tymczasem nadal będziemy pozostawać jedynym tej wielkości miastem w Europie
            praktycznie bez kolei i połączeń lotniczych - w obu przypadkach istnieć będą
            niemal wyłącznie linie robotnicze - koleją do Warszawy, samolotem - na zmywak w
            Anglii.

            Zresztą widać wyraźnie, że mimo dużych zaniedbań będących choćby
            > skutkiem bolesnych przemian lat 90. miasto zaczyna szybko wykorzystywać swoje
            > atuty wśród których jest wspomniane wcześniej centralne położenie

            Skoro widać wyraźnie - mogłabyś napisać krótko w czym to się przejawia? Bo ja
            jakoś "nie widzę wyraźnie".
            • Gość: tetetka5 Re: LUBLIN IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.06.08, 22:50
              po pierwsze: wśród tych 21 pociągów są 3 z dworca kaliskiego, faktycznie nie ma
              wśród nich pociągów kwalifikowanych, jednak należy pamiętać, że większość
              pasażerów woli jechać pośpiechem niż IC z prostego powodu: ten pierwszy jest
              dużo tańszy a czas przejazdu wcale nie jest dłuższy niż w przypadku IC. Po
              drugie: "pesy" mają dużo wad i wielu pasażerów woli tradycyjne składy, ale jest
              też niemała grupa, której bardziej odpowiadają "pesy". Poza dyskusją jest
              fatalna komunikacja kolejowa Łodzi z innymi dużymi miastami w Polsce, Łódź ma
              zdecydowanie najgorsze połączenia z resztą Polski, ale to jest chyba skutek
              dziwnego podejścia PKP, które przez wiele lat nie zauważała milionowej
              aglomeracji w środku Polski i niejednokrotnie puszczała pociągi tak aby omijały
              Łódź, nadkładając drogi. Przykład: pociągi jeżdżące przez Piotrków, Koluszki,
              przedmieścia Skierniewic i Łowicz mimo że bliżej byłoby je puścić przez Łódź. Po
              trzecie: faktycznie o autostradach słyszymy już wiele lat, ale budowa A-1 i A-2
              jako nie podlegająca żadnej dyskusji zostanie niedługo sfinalizowana. Gorzej
              może być z S-8, która stanowiła za rządów PIS-u obiekt politycznych
              przepychanek.Jeśli A-2 zostanie doprowadzona tylko do Konotopy, to nie wina
              Łodzi a władz W-wy, które od wielu lat nie potrafią wskazać przebiegu A-2 przez
              W-wę. Ale spójrz na mapę i zobaczysz, że z Konotopy do W-wy jest przysłowiowy
              rzut kamieniem. Po czwarte: jeśli jesteś z Łodzi to nietrudno zobaczyć zmiany.
              Przykład: w centrum i jego okolicach buduje się ponad 10 biurowców, z których
              każdy będzie miał powierzchnię od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy metrów
              kwadratowych. Buduje się też kilka hoteli, a kilka następnych sieci jest
              zainteresowanych wejściem do Łodzi. Oczywiście miasta jest zaniedbane, jest
              chyba największy spośród dużych miast tzw. element, ale naprawdę jeśli chce sie
              spojrzeć obiektywnie to widać, że to miasto łapie oddech.
              • tomasz.bu Re: LUBLIN 22.06.08, 00:53
                > po pierwsze: wśród tych 21 pociągów są 3 z dworca kaliskiego

                Nie 21, tylko 18. Wliczając w to połączenia przez kaliski.

                jednak należy pamiętać, że większość
                > pasażerów woli jechać pośpiechem niż IC z prostego powodu: ten pierwszy jest
                > dużo tańszy a czas przejazdu wcale nie jest dłuższy niż w przypadku IC.

                Jakoś w każdym innym przypadku tak w Polsce jak i na świecie znajdują sie chętni
                na podróż w pociągach kategorii IC. Za to może być problem z wytłumaczeniem
                biznesmenowi, że z Warszawy do Łodzi może dojechać jedynie tramwajem albo
                obskurnym pociągiem pospiesznym z ośmioma miejscami w przedziale w klasie 2.

                Po
                > drugie: "pesy" mają dużo wad i wielu pasażerów woli tradycyjne składy, ale jest
                > też niemała grupa, której bardziej odpowiadają "pesy".

                Przy wyborze między dżumą a cholerą zawsze znajdą sie miłośnicy jednej i drugiej
                choroby. I nie zmieni to w niczym faktu, że pojazdy z pesy są typowymi pojazdami
                dla kolei aglomeracyjnej ew. bliższej regionalnej i nie nadają się do obsługi
                połączeń dalekobieżnych.

                Łódź ma
                > zdecydowanie najgorsze połączenia z resztą Polski, ale to jest chyba skutek
                > dziwnego podejścia PKP, które przez wiele lat nie zauważała milionowej
                > aglomeracji w środku Polski i niejednokrotnie puszczała pociągi tak aby omijały
                > Łódź, nadkładając drogi.

                Pozostaje pytanie - skoro PKP jest takie be, to co robią w tej sprawie włodarze
                tego miasta i marszałek województwa? Dlaczego Łódź nie znalazła się 10 lat temu
                w żadnym z kolejowych korytarzy TEN-T? Co robili wtedy łódzcy politycy? Dlaczego
                pozwala się PKP na takie harce? Dlaczego nikt nawet nie pisnął, kiedy
                likwidowano ostatni pociąg międzynarodowy z Łodzi, mimo iż cieszył sie sporym
                powodzeniem?
                Problem łódzkiej kolei polega przede wszystkim na katastrofalnym stanie
                infrastruktury - na wszystkich trasach wyjazdowych z Łodzi czas jazdy jest
                znacząco dłuższy niż w połowie lat 90 (od niedawna z wyjątkiem trasy do Warszawy)

                > trzecie: faktycznie o autostradach słyszymy już wiele lat, ale budowa A-1 i A-2
                > jako nie podlegająca żadnej dyskusji zostanie niedługo sfinalizowana.

                Sfinalizowane to zostaną odcinki Stryków - Konotopa i Stryków - Pyrzowice. I w
                dodatku wielce prawdopodobne, że również te odcinki tych autostrad, które miały
                służyć za obwodnicę Łodzi będą płatne. Cała reszta jest wciąż w kategoriach
                obietnic - nie podjęto żadnych wiążących decyzji.

                Po czwarte: jeśli jesteś z Łodzi to nietrudno zobaczyć zmiany.
                > Przykład: w centrum i jego okolicach buduje się ponad 10 biurowców, z których
                > każdy będzie miał powierzchnię od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy metrów
                > kwadratowych. Buduje się też kilka hoteli, a kilka następnych sieci jest
                > zainteresowanych wejściem do Łodzi.

                Jestem z Łodzi i widzę m. in. wiecznie nierozwiązywalne problemy:
                - deptaka, na który prawem kaduka wjeżdżają wszyscy
                - pudełkowego handlu chińskimi biustonoszami - z którym nic się nie da zrobić
                - ugorów miejskich, które służą jedynie za gruntowe parkingi, bo nic innego się
                na nich nie opłaca,
                - chodników, które również służą za parkingi, bo nikt nie karze za to kierowców
                - ruin po wyburzeniach wzdłuż ul. Zachodniej
                - obsługi komunikacyjnej Śródmieścia
                - żałosnej jakości przestrzeni publicznej
                - manii oddrzewiania, asfaltowania i betonowania wszystkiego co popadnie
                - koszmarnej miernoty łódzkiej architektury współczesnej
                - niemocy służb konserwatorskich i miejskich w obronie krajobrazu kulturowego miasta
                - przerażającej jakości przestrzeni publicznej
                - żałosnego poziomu projektowania rozwiązań komunikacyjnych (np. ścieżek rowerowych)
                - itp., itd.
                Łódź jest miastem setek nierozwiązywalnych problemów. W Łodzi potrzebne były
                czteromiesięczne obrady za przeproszeniem sztabu, żeby stwierdzić, że za ileśtam
                lat wyłączymy z ruchu Piotrkowską, która już od lat jest wyłączona z ruchu,
                tylko nikt tego nie przestrzega.

                W Łodzi nie da się wybudować ścieżki rowerowej z asfaltu, tylko pieczołowicie
                układa sie uroczą kosteczkę. Ale za to asfaltuje się alejki w parku.

                Kilka nowych biurowców i hoteli w milionowym mieście? A co to zmieni? To miasto
                potrzebuje głębokich, strukturalnych zmian i mądrego zarządzania przestrzenią.
                Tymczasem mamy pogłębiający się chaos.
              • antyle25 100 prawdy 22.06.08, 13:32
                Lodz to piekne miasto gdzie w koncu potencjal zaczyna byc
                wykorzystywany. Z tekstem przedmowcy (-czyni) zgadzam sie w 100%. A
                jak ktos watpi w to ze Lodz zawsze byla przez wladze Polski karcona
                to niech przypomni sobie nie tylko S8 ale i Gierkowke, kolej w
                Koluszkach, Kutnie, czy nie wpisanie lotniksa im. Reymonta na liste
                TEN-T. Pozdrawian
                • Gość: . Re: 100 prawdy IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 13:50
                  gdzie w koncu potencjal zaczyna byc
                  > wykorzystywany.

                  Patrz np.:
                  - fabryka Biedermana
                  - Księży Młyn (strefa ekonomiczna, "Centrum Papieskie")
                  - browar Anstadta
                  - ul. Zachodnia
                  - al. Piłsudskiego ;-)

                  Co do reszty - pełna zgoda.
              • Gość: . Re: LUBLIN IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 13:34
                > Przykład: w centrum i jego okolicach buduje się ponad 10 biurowców, z których
                > każdy będzie miał powierzchnię od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy metrów
                > kwadratowych. Buduje się też kilka hoteli, a kilka następnych sieci jest
                > zainteresowanych wejściem do Łodzi.

                No ale ile to jest 10 biurowców w skali milionowej aglomeracji?
                Ile to jest kilka hoteli w skali dużego miasta nieposiadającego żadnego hotelu z
                wyższej półki?
                Czy tych kilka hoteli i kilka biurowców cokolwiek zmieni, a jeśli tak, to czy na
                lepsze? W Szczecinie Radisson SAS powstał w 1992 roku a miasto jak było ruiną
                tak nią pozostaje. No nie wiem...
                • Gość: hotelarz Re: LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 14:49
                  > Czy tych kilka hoteli i kilka biurowców cokolwiek zmieni, a jeśli tak, to czy n
                  > a
                  > lepsze?

                  Tak zmieni.

                  Miasto bez dodatkowego hotelu i miasto z dodatkowym hoetelem to zmiana.
                  • Gość: . Re: LUBLIN IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 15:29
                    > Miasto bez dodatkowego hotelu i miasto z dodatkowym hoetelem to zmiana.

                    Taka prosta teoria względności: "kto się nie rozwija ten się cofa". Wynika stąd
                    wprost, że aby przynajmniej stać w miejscu należy osiągnąć pewien poziom
                    "aktywności", dopiero powyżej tego poziomu mamy "doganianie konkurencji". Kilka
                    hoteli i biur w przypadku miasta wielkości Łodzi to na razie co najwyżej
                    wolniejsze cofanie się.
              • Gość: pestka Re: LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 14:51

                > drugie: "pesy" mają dużo wad i wielu pasażerów woli tradycyjne składy, ale jest
                > też niemała grupa, której bardziej odpowiadają "pesy".

                A co w takiej pesie" można lubić?

                Może "unijny" wygląd. Ale czy coś więcej?
            • Gość: Mehuman Re: LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 14:38
              Lodz to wspaniale miasto z duza czescia mieszkancow, ktora powinno przymusowo
              wysiedlic sie na ksiezyc albo do Warszawy, dlatego, ze:

              a) sa straszliwymi malkotentami, ktorzy wszedzie widza minusy i nie potrafia
              dostrzec pozytywnych zmian,
              b) tak naprawde najwyrazniej nie wierza w swoje miasto, bo nie potrafia
              wykrzesac z siebie nawet odrobiny optymizmu.

              Ja sam czesto odczuwam frustracje z powodu obiektywnego zapoznienia Lodzi w
              konkurencji z innymi miastami takimi jak Warszawa, Wroclaw czy Gdansk, ale nie
              oznacza to, ze nalezy sie poddawac desperacji i traktowac Lodz niczym
              przedsionek piekla. Mamy problemy, owszem, ale problemy trzeba rozwiazywac a nie
              akceptowac ich obecnosc w zyciu, rozkladajac rece i nic nie robic.
              • Gość: . Re: LUBLIN IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 15:33
                Mamy problemy, owszem, ale problemy trzeba rozwiazywac a nie
                > akceptowac ich obecnosc w zyciu, rozkladajac rece i nic nie robic.

                Pełna zgoda. Jednak, żeby je rozwiązać, to trzeba je poznać. A wielu woli je
                zamieść pod dywan i z uśmiechem udawać, że ich nie ma.
                • Gość: Mehuman Re: LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 15:58
                  Mam wrazenie,ze obecny stan debaty nad sytuacja naszego miasta wskazuje cos
                  zupelnie innego. Obywatelska swiadomosc i poczucie regionalnej dumy wzrasta.
                  Lodz jest miastem niezwyklym, jej mieszkancy rowniez i udowadniaja to licznymi
                  akcjami spolecznymi. Zwracaja one uwage mediow i wladz na problemy o ktorych
                  obaj wiemy i wskazujemy. Rozumiem Twoje rozczarowanie i goryczy, bo nie wszystko
                  w Lodzi mi sie podoba (np. sposob organizacji swieta Lodzi czy brak
                  aktywniejszej polityki promocyjnej, zaniedbania estetyki miasta). Jednoczesnie
                  jednak zdaje sobie sprawe z tego, ze wiele wskazuje na to, ze idzie ku lepszemu.
                  Troche optymizmu!
    • Gość: Jaaja Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.grs-k0.g1.pl 21.06.08, 12:49
      A co to znaczt dwa razy mniej jeśli kiedyś jechało się trzy godziny?


      Pozdrawiam.
    • maxxman Czy Łódź stanie się Baltimore? 21.06.08, 13:14
      Wy już lepiej takich tekstów nie pisujcie bo jeszcze niektórzy się postarają by
      pociąg znowu jeździł te 3 godziny ;-p

      A tak na serio dwie uwagi: wszyscy się cieszą, że do Warszawy się jedzie te 90
      minut, a prawie nikt nie zauważa, że ten czas mógłby już teraz być jeszcze
      krótszy, nawet do 75 minut, gdyby nowy tabor kolejowy... posiadał 2 fotele w
      kabinie sterowniczej. Przepisy kolejowe wymagają, że powyżej 130 km/h w kabinie
      musi się znajdować 2 maszynistów. A w nowym pociągu jest miejsce tylko dla 1.
      Ktoś tu niedopatrzył sprawy, i to ktoś na kolei...

      Druga sprawa: należy lobbować za tym, aby na trasie z Łodzi od Warszawy pojawiły
      się z biegiem czasu pociągu typu tilt, czyli przechylające się na łukach i
      dzięki temu jadące szybciej. Już teraz do Skierniewic można by jechać takim
      pociągiem 160km/h (za Skierniewicami pewnie 130-140km/h) co pozwoliłoby na
      podróż poniżej jednej godziny. Zauważcie, że czas taki byłby możliwy do
      osiągnięcia bez budowy nowej superszybkiej (i superdrogiej) linii wysokich
      prędkości 'Y', czyli koszt zakupu składów z technologią tilt byłby ułamkiem
      kosztów budowy 'Y'. Naturalnie w dłuższej perspektywie jestem i za budową 'Y' na
      350km/h, ale taką koleją pojedziemy dopiero za kilkanaście lat a składy z
      technologią tilt mogłyby pojawić się już za latek kilka. Tym bardziej, że PKP IC
      właśnie ogłasza przetarg na szybkie składy zespolone i jeśli będą to składy tilt
      - warto rozmawiać z nimi o uruchomieniu 3-4 par bezpośrednich pociągów na dobę.

      mx
      • Gość: . Re: Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.gprs.plus.pl 21.06.08, 16:03
        > minut, a prawie nikt nie zauważa, że ten czas mógłby już teraz być jeszcze
        > krótszy, nawet do 75 minut,

        10 km/h więcej na odcinku 60 km ma skrócić czas przejazdu o 13 minut? Wolne żarty.

        Już teraz do Skierniewic można by jechać takim
        > pociągiem 160km/h (za Skierniewicami pewnie 130-140km/h)

        Za Skierniewicami 130 pod warunkiem, że PLK potraktuje te pociągi jako "autobusy
        szynowe". Do Skierniewic - 160 pod warunkiem, że układ sterowania ruchem został
        do tego przystosowany (a śmiem wątpić). Po prostu błędem było, że kupiono
        tramwaje z pesy zamiast składów z wychylnym pudłem.

        > co pozwoliłoby na
        > podróż poniżej jednej godziny.

        Jakieś potwierdzone wyliczenia, czy "wydaje mi się, że" ?

        Zauważcie, że czas taki byłby możliwy do
        > osiągnięcia bez budowy nowej superszybkiej (i superdrogiej) linii wysokich
        > prędkości 'Y',

        Coś się kupy nie trzyma to, co piszesz. Szacowany czas przejazdu Widzew -
        Zachodnia z prędkością 140 Łódź - Skierniewice i 160 Skierniewice - Warszawa to
        65 minut. Szacunkowy czas jazdy linią Y z prędkością max 350 km/h Centralny -
        Fabryczny to 42 - 45 minut, a tu nagle podwyższając prędkość o 20 km/h między
        Łodzią a Skierniewicami czas jazdy ma się skrócić do poniżej godziny?

        Natomiast należy pamiętać, że linia Y ma przede wszystkim otworzyć Łódź na
        resztę kraju. Odcinek Łódź - Warszawa miałby być robiony jako ostatni.
    • Gość: pablo Ale jaja:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 13:17
      Jak rozumiem w ciągu paru lat powstanie parę milionów m2 biur ...:)

      Pzdr Pablo
    • Gość: ewa Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: 193.239.244.* 21.06.08, 13:49
      Zapraszam na Olechów, wszystkich turystów. Na ulicu Jagiellonki w
      bloku 216 i wieżowcu obok jest przynajmniej 5 sklepów spożywczych w
      których bez zgody mieszkańców zezwolono na sprzedaż alkoholu. Jest
      też na końcu bloku bar z piwem. Ulica przekształciła się w melinę.
      Po jednej stronie bloku/jest tam plac dla dzieci/od świtu walają się
      po ławkach pijani menele. Po drugiej stronie bloku/ulica Hetmańska/w
      miejscu, gdzie jest parę drzewek całe dnie stoją pijani mężczyźni,
      bluźnią, załatwiaja się, brudzą. To wszystko widzą dzieci, młodzież.
      Administracja domu kompletnie nić nie robi. Przecież pomieszczenia ,
      gdzie są sklepy można byłoby przebudować na mieszkania dla ludzi
      kalekich/wjazd wózkiem prosto do domu, bez schodów/ a sklepy
      umieścić w pawilonach nie w blokach - dostawy towru odbywają się
      przed 6 rano, dostawcy nie wyłączają silników,traskają drzwiami.
      Na ulicy Zakładowej jest sklep "Żabka" tam też był alkohol, tam też
      stali pijacy. Zlikwidowali alkohol, pijacy zniknęli.
      Warto byłoby, żeby sprawą zainteresowali się dziennikarze, nagrali
      to co się dzieje wokół tych sklepów. Ulica Włókiennicza to Wersal w
      porównaniu z ulicą Anny Jagiellonki i kawałkiem Hetmańskiej. Może
      administracja naszego bloku zacznie organizować wycieczki turystczne
      pt "Poznaj prawdziwe oblicze Łodzi"
      Czy zanim administracja zezwoli na otworzenie sklepu nie powinna
      zapytać o zgodę mieszkanców tego bloku?
    • krakus24a Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce 21.06.08, 13:53
      sam widziałem.
      • Gość: rwt Kraków to najpiękniejszy zakątek we wszechświecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.08, 14:59
        Wiem, bo tak Krakowianie mówią...
        • Gość: Wahacz Re: Kraków to najpiękniejszy zakątek we wszechświ IP: *.toya.net.pl 21.06.08, 17:23
          Szanowni Krakusolodzy, wyjdźcie w Krakowie poza Wawel i Stare Miasto
          a nie zauważycie żadnej różnicy pomiędzy Łodzią - taki sam syf.
          • Gość: Parano Re: Kraków to najpiękniejszy zakątek we wszechświ IP: *.bugaj.pabianice.pl 21.06.08, 23:12
            Żadne miasto nie jest w 100% idealne nawet Paryż. Łódź syfiasta była i syfiasta
            pozostanie. Bo nieważne ile kasy się wrzuci w remonty to i tak żule z centrum i
            kibole wszystko spier**lą.
            • Gość: rwt Co innego Pabianice, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.08, 20:19
              no nie?...
      • antyle25 Lodz to najpiekniejsze z duzych miast Polski 22.06.08, 13:26
        Lodz to piekne miasto. A Ty Krakusie nie zaslugujesz na miano
        Krakusa. Czy sadzisz ze przejezdzajac jedna ulica mozesz oceniac
        miasto? Sa w moim cudnym miescie takie miejsca, ze Krakow moze
        pozazdroscic. Jak bedziesz chcial to Ci podam adres gdzie te miejsca
        sie znajduja. Daj znac. I nie obrazaj jesli widziales tylko urywek.
        • Gość: rwt Re: Lodz to najpiekniejsze z duzych miast Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.08, 20:21
          Nie tłumacz, bo on i tak nie zrozumie.
          P.S. Tam mają Wawel i sukiennice, a my tylko sukiennice...
      • Gość: Mehuman Re: Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 14:43

        To wiecej nie przyjezdzaj:). Koniec kropka. Hmmm...dlaczego nikt nie lubi
        Krakusow? Bo sa pretensjonalni czy aroganccy....hmmmm: dwie poprawne odpowiedzi:).

        p.s. Krakow to bardzo ladne miasto, tylko, ze zupelni inne niz Lodz. Ma inny
        klimat, historie i architekture. Nie porownywalbym Lodzi i Krakowa i nie
        dlatego, ze Krakow jest sterylnie czysty, czy dlatego, ze w kamienicach na
        Starym Miescie opalacie mieszkania weglem:P, ale chocby dlatego, ale chocby
        dlatego, ze nie macie naszych wspanialych fabryk, palacow fabrykanckich i
        kamienic. Krakowow w Europie jest mnostwo, a miast podobnych do Lodzi niewiele.
        Daruj sobie odcinki o brudzie, bo na nikim to tutaj nie robi wrazenia.

        p.s. Galeria Krakowska zepsula Wam okolice dworca;).
        • Gość: . Re: Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 15:36
          > dlatego, ze nie macie naszych wspanialych fabryk

          My też już ich nie mamy :-P

          > Daruj sobie odcinki o brudzie, bo na nikim to tutaj nie robi wrazenia.

          Przywykliśmy do niego :-D

          > p.s. Galeria Krakowska zepsula Wam okolice dworca;).

          No właśnie. A jeszcze nędzniejsza Galeria Łódzka poprawiła okolicę w której
          stanęła. I to jest dopiero dramat :->

          Przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymać :-)
          Pozdrawiam
          • Gość: Mehuman Re: Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 15:54
            Eh przyklad Lodzianina, ktory sam wrzuca na wlasne miasto...Czemu w innych
            miastach jest inaczej?

            To od poczatku. JEst wiele lodzkich fabryk, ktore ostatnio zyskaly, badz wlasnie
            zyskuja nowe przeznaczenie. Manufaktura jest tutaj sztandarowym przykladem.
            Dalej: MS2, fabryka Daubego - biurowiec, kompleks Kellera - biura, liczne lofty
            itd...

            Nie przywyklismy do brudu. Twoje posty o tym swiadcza;). Ja tez nie przywyklem,
            ani mieszkancy innych miast, ktorzy rowniez maja z tym problem we wlasnych
            miejscowosciach.

            Galeria Lodzka nie popsula Pilsudskiego. Nic tam wczesniej nie bylo, teraz jest
            calkiem niezle wpisujaca sie w otoczenie budowla. Szczegolnie w zestawieniu z
            fabryka Gazety Wyborczej (nota bene kolejne swietne wykorzystanie budynku XIX
            wiecznej fabryki). Jezeli w okolicy jest cos brzydkiego to bloczyska Manhattanu,
            ktore powinno sie zrownac z ziemia i przeznaczy rejon na dobrze przemyslana
            srodmiejska dzielnice mieszkalno-biurowo-uslugowa:).
            • Gość: . Re: Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce IP: *.gprs.plus.pl 22.06.08, 22:18
              > Eh przyklad Lodzianina, ktory sam wrzuca na wlasne miasto...Czemu w innych
              > miastach jest inaczej?

              Wyluzuj troszkę, proszę. Napisałem przecież że to żart. Forum jest z założenia
              forum łódzkim i służyć ma przede wszystkim wymianie myśli między Łodzianami na
              temat Łodzi. Co z tego, że wpadł tu ktoś z Krakowa i się wymądrza, po co się tym
              przejmować?

              > To od poczatku. JEst wiele lodzkich fabryk, ktore ostatnio zyskaly, badz wlasnie
              > zyskuja nowe przeznaczenie. Manufaktura jest tutaj sztandarowym przykladem.
              > Dalej: MS2, fabryka Daubego - biurowiec, kompleks Kellera - biura, liczne lofty
              > itd...

              1. Lofty to powstają na razie jedne, a nie liczne (chyba, ze ruszyła już
              przeróbka resztek fabryki na terenie po fabryce Barcińskiego.
              2. Ani jedna fabryka nie została zmodernizowana zgodnie z rzetelnymi zasadami
              konserwatorskimi (no, może Muzeum Włókiennictwa, budynek D przy skansenie - tego
              jeszcze nie widziałem więc nie wiem). Sztandarowa Manufaktura niestety jako
              dzieło Francuzów została zeszpecona lunaparkowo - szklano - nijaką aranżacją. Z
              tego co widziałem, to Stary Browar przygotowano na zupełnie innym poziomie.
              3. Naruszono strukturę wszystkich najważniejszych kompleksów przemysłowych, a
              tym samym zniszczono ich charakter. To, co jeszcze 10 lat temu było w zasięgu
              ręki głupio zniweczono.

              > Galeria Lodzka nie popsula Pilsudskiego. Nic tam wczesniej nie bylo, teraz jest
              > calkiem niezle wpisujaca sie w otoczenie budowla. Szczegolnie w zestawieniu z
              > fabryka Gazety Wyborczej (nota bene kolejne swietne wykorzystanie budynku XIX
              > wiecznej fabryki). Jezeli w okolicy jest cos brzydkiego to bloczyska Manhattanu,
              > ktore powinno sie zrownac z ziemia i przeznaczy rejon na dobrze przemyslana
              > srodmiejska dzielnice mieszkalno-biurowo-uslugowa:).

              A tu się pozwolę nie zgodzić, choć jeszcze kilka lat temu pewnie bym się
              podpisał po tym co napisałeś. Galeria łódzka jest po pierwsze strasznie
              monotonna, a po drugie nie pasuje do skali ulicy. Po trzecie narożnik z
              Sienkiewicza mógłby zostać jakoś zaakcentowany.

              Manhattan moim zdaniem jeśli w ogóle jest problemem w tym mieście, to doprawdy
              drugorzędnym - i przede wszystkim jest to kwestia jakości jego otoczenia.
          • antyle25 Re: Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce 22.06.08, 16:12
            najgorsze w Lodzi to ze Lodzianie sami nie znaja wlasnego miasta i
            nie chce im sie wystawic nosa aby dostrzec to co wspaniale, piekne.
            Niestety lata wojenne i stosunek wladz kraju w latach 1945-2007
            sprawil ze wiele rzeczy zaniedbanych. Ale jeszcze kilka
            lat...polecam przejechac sie na Pomorska, budynek Towarzystwa
            Kredytowego...perelka na skale swiatowa...jest odnawiana!
            • Gość: . Re: Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce IP: *.gprs.plus.pl 23.06.08, 00:17
              budynek Towarzystwa
              > Kredytowego...perelka na skale swiatowa...

              Jest to jeden z piękniejszych budynków miasta i w dodatku neizwykle istotny dla
              jego historii, ale żeby był perełką na skalę światową? No litości.
              Perełkami na skalę światową to były łódzkie fabryki. Były, bo wszystkie
              największe wyburzono lub zeszpecono. Architektura mieszkalna, rezydencjonalna i
              użyteczności publicznej jest w Łodzi taka sobie przeciętna. Bardzo ładna i
              wartościowa, bezwzględnie warta zachowania w jak największym stopniu, ale miejmy
              odrobinę obiektywizmu - do unikatu to jej daleko.
        • Gość: milk Re: Łódź to najbrzydsze duże miasto w Polsce IP: *.lodz.mm.pl 22.06.08, 18:23
          Obawiam się, że tu strzeliłeś samobója. W kamienicach w centrum Łodzi opala się
          mieszkania właśnie węglem.
          • Gość: rwt Re: Łódź to fajne duże miasto w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.08, 20:27
            Takich miast jak Kraków (mniejszych, czy większych) w Europie są tysiące. Banalny (z przeproszeniem) rynek i nudne okoliczne uliczki z ekstremalnie snobistycznymi kafejkami czy restauracjami. Oto obraz Krakowa i temu podobnych miast.
            P.S. Nie krytykuję Krakowa, ale od Łodzi - WARA.
    • Gość: furippu a po co? IP: *.p.lodz.pl 21.06.08, 22:44
      Polecamy wszystkim, w tym Panu Profesorowi, wizyte we wschodnim
      baltimore, tak za uniwersytetem Johns Hopkins. Radzimy wziac
      samochod pancerny.
    • Gość: krycha W latach 1972-77 dojeżdżałam do Warszawy 1h45min IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 06:22
      żadnego Baltimora nie spotkałam i w dalszym ciągu jestm do wzięcia :)
    • Gość: Gość Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.eranet.pl 22.06.08, 17:12
      Zgadzam się z Krakusem. Łódź to beznadziejne miasto z ludźmi
      żyjącymi z kompleksem niższości wobec Warszawy. Pan Profesor ze
      swoimi oryginalnymi poglądami wpisał się tylko w ten obraz. Niestety
      miasto "dzięki" swoim włodarzom przespało ostatnie 20 lat. Spójrzcie
      na naszą Polskę wojewódzką tudzież powiatową i bierzcie z niej
      przykład Łodzianie. Pojedźcie sobie do Wrocławia,
      Lublina,Rewala,Kołobrzegu, Sopotu i tysiąca innych miejscowości, a
      zobaczycie jak mogą wyglądać ulice z równym asfaltem, skwery z
      dobrze utrzymaną zielenią. Zacznijcie od tego - potem snujcie
      mocarstwowe marzenia o Baltimore.
      • Gość: milk Re: Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.lodz.mm.pl 22.06.08, 18:29
        Raczej żaden Wrocław nie zaimponuje nam parkami i dobrze utrzymanymi osiedlami.
        Chyba nigdy nie byłeś w Łodzi skoro tak mówisz. Parki łódzkie są fenomenalne, a
        o znalezienie zadbanych osiedli raczej nie trudno.
      • Gość: łodzianin25 Re: Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 16:16
        "potem snujcie mocarstwowe marzenia o Baltimore"-stwierdzenie tak samo śmieszne
        jak "Łódź to beznadziejne miasto":)byłem trochę w Baltimore, mieszkam natomiast
        całe życie w Łodzi i naprawdę nie uważam aby taka wizja była nierealna!!!
    • Gość: myszkin Czy Łódź stanie się Baltimore? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 23:03
      "Pracują w stolicy, ale w weekend w Łodzi wydają zarobione
      pieniądze. Gdy zmęczą się dojazdami, podejrzewam, że będą szukać
      pracy w Łodzi. Mając kilkuletnie doświadczenia, znajdą zajęcie,
      które ich zadowo"

      Też mi perspektywa kiedy mieszkańcy w swoim mieście wydadzą w
      weekend 50 zł + trochę na taksówki i alkazelcer. Tak zbudują łodzki
      dobrobyt - to śmieszne. Tu nawet ciuchy porządne trudno kupić.
      Śmieszy mnie także perspektywa oczekiwania miejscowych
      przedsiębiorców i menagerów na powracających z warszawskim
      doświadczeniem. Śmieszy bo to twierdzenie jest nieprawdziwe. Coś co
      jest prawdziwe w 2% jako teoria jest nieprawdziwe. Tu zostają albo
      pasjonaci, którzy jednak niewiele się liczą, albo ustawieni w
      towarzysko-rodzinnych koteriach mierni biurkowypełniacze albo
      zakompleksieni i te dwie ostatnie grupy docelowe łódzkiej
      przedsiębiorczości nie widzą w zewnętrznych doświadczeniach nic
      szczególnego poza zagrożeniem dla własnej prowincjonalności, chociaż
      wszystko co ważne robią za nas ludzie z Warszawy - taki łódzki
      paradoks i zaklinanie całkiem odmiennej rzeczywistości papierowej.

      - Lepiej oddać biznes firmie z warszawy niż zatrudnić łodzian po
      praktyce w Warszawie. Warzsawa takie ograniczone ludy d__a na potęgę.

      Przepraszam za sformułowanie, nieładne za to adekwatne i zrozumiałe.
      Ale ogólnie zgadzam się: krótsza podróż - lepsza podróż, reszta to
      takie projekcje zapominające, że żyjemy w Polsce, aurze słowiaństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka