Gość: remek
IP: *.toya.net.pl
05.07.08, 15:40
Kuzynka z Zielonej Gory miala leciec do tunezji czarterem z Lodzi.
Przyjechala do mnie i odwiozlem ja wieczoerem na lotnisko. Samolot nie
przylecial, obsluga niczym sie nie przejmowala bo to nie ich problem tylko
biura podrozy. Jak powiedziala jedna pani - trzeba sobie bylo wybrac lepsze
biuro. A moja kuzynka powiedziala ze na przyszlosc na pewno wybierze inne
biuro i inne lotnisko. Brawo, tylko tak dalej.