lennon1 03.10.03, 18:48 Moja żona to Anioł ! Patrz, a moja jeszcze żyje... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
the_dzidka Re: Dowcip 03.10.03, 18:51 Czy ja tez mogę zapodać dowcip? Owszem, jest okropniasty :) Ale nie będę zaprzeczać, że po przeczytaniu go zlecialam z krzesła :-)))) Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie.......... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa......Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy......Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje: - Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc? - Eeee....niee....ja tylko tak się z siostrą drażnię.....no bo wczoraj jej mąż się powiesił..... Odpowiedz Link Zgłoś
lennon1 Re: Dowcip 03.10.03, 18:54 Dobre A może taki: Czym rozni sie zona od muchy...? Mucha denerwuje tylko w lecie... Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Dowcip 03.10.03, 18:58 Czym się różnią Murzyni od opon? Opony nie śpiewają, kiedy zakłada się na nie łańcuchy... Ja wiem, że te dowcipy są okropne, ale - podziwiam tych, którzy je wymyślają :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Re: Dowcip IP: *.tpnets.com 03.10.03, 19:16 Rapują! To jeden z amerykańskich rasistowskich dowcipów. W Polsce takie raczej są nieznane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxrak Re: Dowcip IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 22:27 Czym różni się mężczyzna od E.T.? E.T. przynajmniej dzwonił do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SQRT Garbaty gonił tramwaj.... IP: *.toya.net.pl 03.10.03, 23:38 ...potknął się, przewrócił... pobujał się, pobujał i usnął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Murzyn Dlaczego teściowa nie ma firanek w oknach? IP: *.toya.net.pl 04.10.03, 21:29 Bo na szczelnicy się niw mieści całe stado. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SQRT Co zrobić jeśli... IP: *.toya.net.pl 05.10.03, 00:06 .... epileptyk w czasie kąpieli w wannie dostanie ataku?? . . . . . . . . . . Wsypać proszek i wrzucić pranie! Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Dowcip 05.10.03, 21:22 Jak wyłonić trzech najgłupszych polityków ZChN-u? Przez losowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juzek Re: Dowcip IP: *.toya.net.pl 06.10.03, 02:03 .....Rumunia.... - MAAAMOOO KUPĘ! - Idź do lodówki i sobie ukrój! Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Dowcip 07.10.03, 09:13 jaka jest różnica między bogiem a macierewiczem?? bób jest nieograniczenie miłosierny... a macierewicz niemiłosiernie ograniczony Odpowiedz Link Zgłoś
svejk Re: Dowcip 07.10.03, 13:50 Coś dłuższego: Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy: - Macie tu jakieś tańsze zwierzaki? - Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł. - 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo? - Bo ta żaba to ,proszę pani, jest całkiem wyjątkowa. Ona potrafi świetnie robić laskę! Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynność. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała: - Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie? - Jak tylko żaba nauczy się gotować, wylatujesz svejk Odpowiedz Link Zgłoś
lennon1 Re: Dowcip 07.10.03, 14:16 Pewnego dnia Kowalski po raz pierwszy od kilku lat spóznil sie do pracy w pewnej prestizowej firmie. Ze strachem w oczach, kwadrans po 8.00 wszedl do budynku. Od razu wypatrzyly go czujne oczy szefa: - Zeby mi to bylo ostatni raz..Panie Kowalski..... dzisiaj nagana, a nastepnym razem wynocha z roboty, tylko wazne wzgledy moga Pana usprawiedliwic! Niestety, historia lubi sie powtarzac i gdzies po miesiacu Kowalski budzi sie w swoim cieplym lózeczku, patrzy na zegar i wlasnym oczom nie wierzy......godzina 9.00. Ma cale 60 minut spóznienia. Migiem ubiera sie i po drodze obmysla usprawiedliwienie.Wymyslil,ze pójdzie do stomatologa i najlepiej ,zeby bylo widoczne, wyrwie sobie zeba, najlepiej na przodzie jedynke, moze nawet i dwójke. Wpada do prywatnego gabinetu, budzi jeszcze spiacego lekarza i na progu krzyczy ,ze bedzie rwal sobie dwa zeby. Kiedy zasiadl w fotelu ,stomatolog grzecznie pyta co rwiemy, na to Kowalski: - górna jedynke i dwójke. Lekarz nawet nie pyta dlaczego i po chwili wyrywa dwa zeby Kowalskiemu. Kowalski po zabiegu chcac uregulowac naleznosc, pyta dentyste ......ile sie nalezy. - normalnie 200 zl ale dzis w niedziele biore 300zl........... Odpowiedz Link Zgłoś