Dodaj do ulubionych

Opłaty na linii P

IP: *.retsat1.com.pl 18.08.08, 19:28
Jak rozumiecie zapis:
I. POSTANOWIENIA OGÓLNE
1. Do przejazdu na trasie linii tramwajowej P na odcinkach Łódź (Mały Skręt) – Pabianice (Wiejska), Pabianice (Wiejska) - Łódź (Mały Skręt) uprawnia bilet jednorazowy MPK-Łódź Spółka z o.o. lub bilet okresowy imienny MPK-Łódź Spółka z o.o..

II. OBOWIĄZUJĄCE OPŁATY
1. Bilet jednorazowy normalny – 2,00 zł
2. Bilet jednorazowy ulgowy – 1,00 zł
3. Bilet okresowy 30–dniowy – 70.00 zł

Czy to oznacza że mogę, czy nie mogę jechać za Małym Skrętem w stronę Pabianic na zwykłej migawce za 88zł albo bilecie za 2,40? Z jednej strony obowiązują bilety MPK, a z drugiej są jakieś inne bilety po 2 albo po 70 zł. Czy może są to bilety MPK (te po 2 i 70), a to co mam w kieszeni za 88zł to bilet nie MPK tylko ZDiT (co można wnioskować po obecności hologramu ZDiT a nie MPK).
Obserwuj wątek
    • ukalo Re: Opłaty na linii P 18.08.08, 19:34
      Gość portalu: asas napisał(a):

      > Czy to oznacza że mogę, czy nie mogę jechać za Małym Skrętem w stronę Pabianic
      > na zwykłej migawce za 88zł albo bilecie za 2,40? Z jednej strony obowiązują bil
      > ety MPK, a z drugiej są jakieś inne bilety po 2 albo po 70 zł. Czy może są to b
      > ilety MPK (te po 2 i 70), a to co mam w kieszeni za 88zł to bilet nie MPK tylko
      > ZDiT (co można wnioskować po obecności hologramu ZDiT a nie MPK).

      Tak jak napisałeś - bilety MPK to te po 1 i 2 zł, w Łodzi obowiązują bilety
      LTZwŁ - czyli ZDiTowskie.
      • Gość: asds Re: Opłaty na linii P IP: *.retsat1.com.pl 18.08.08, 19:48
        W takim razie zwracam się z uprzejmą prośbą do władz obu miast o pocałowanie mnie jako niedoszłego pasażera w końcową część przewodu pokarmowego. Naprawdę nie można było zrobić jednego biletu i się dogadać? Wolę dać zarobić busiarzowi.
        Dzięki bardzo Ukalo za szybką odpowiedź.
        • Gość: . Re: Opłaty na linii P IP: *.gprs.plus.pl 18.08.08, 23:30
          > Naprawdę nie
          > można było zrobić jednego biletu i się dogadać?

          W Łodzi? Co za fanaberie! I tak dobrze, że na granicy obu miast nie pobierają
          myta za przekroczenie granicy. ;-)
    • Gość: magik Re: Opłaty na linii P IP: *.retsat1.com.pl 18.08.08, 20:16
      > I. POSTANOWIENIA OGÓLNE
      > 1. Do przejazdu na trasie linii tramwajowej P na odcinkach Łódź (Mały Skręt) - Pabianice (Wiejska), Pabianice (Wiejska) - Łódź (Mały Skręt) uprawnia bilet jednorazowy MPK-Łódź Spółka z o.o. lub bilet okresowy imienny MPK-Łódź Spółka z o.o..

      A zatem na odcinku Chocianowice - Mały Skręt (w granicach adm. Łodzi) obowiązują jeszcze bilety ZDiT.
      Zatem czemu MPK (linia P) funduje nam połączenie przesiadkowe z linii 11 z 5-6 min. oczekiwaniem. Przecież to jawne naciąganie podróżnych którzy chcąc niechcąc muszą kasować bilety uwzględniając kilkuminutową przerwę w podróży.
      A przecież sami w 2004 przyzwyczaili pasażerów do podróży bez przerwy i bez przesiadki.
      • Gość: fan studiego Re: Opl/aty na linii P IP: *.pl 18.08.08, 22:19
        dzieciaczku, ty powinienes wiedziec najlepiej (chociaz nie, najlepszy w tym jest twoj przyjaciel studi), ze tramwaje sie czasem spozniaja - to 5-6 minut oczekiwania uwzglednia tolerancje czasowa dla opoznienia. Jesli juz koniecznie chcesz kogos winic za "fundowanie przesiadki" i "naciaganie" to idz jeczec do wladz Pabianic albo do zditu
        • Gość: magik Re: Opl/aty na linii P IP: *.retsat1.com.pl 18.08.08, 23:03
          > dzieciaczku, ty powinienes wiedziec najlepiej (chociaz nie, najlepszy w tym
          jest twoj przyjaciel studi), ze tramwaje sie czasem spozniaja - to 5-6 minut
          oczekiwania uwzglednia tolerancje czasowa dla opoznienia.

          To że się tramwaje czasami spóźniają, to rzecz oczywista. Nie raz o tym była
          mowa na forum. To że, wydłużony czas jazdy jest uwzględniany w rozkładach to też
          fakt. Ponadto każdy tramwaj wyposażony jest w radiowe łącze z centralą. Jaki
          problem jest w tym aby motorniczy wybranych kursów (oznaczonych p) np. będąc na
          RLL informował o swoim spóźnieniu i ew. potrzebie przytrzymania kursu linii P o
          kilka minut.
          Gwarantowane przesiadki w Łodzi to nie nowość, choć jeszcze b.rzadko spotykane
          zjawisko. Jak 66 jedzie spóźnione to 51 w Łagiewnikach czaka.
          • Gość: fan studiego Re: Opl/aty na linii P IP: *.pl 19.08.08, 00:03
            to prawda, nie pomyslalem o tym - moze mpk tez nie?
          • Gość: .................. Re: Opl/aty na linii P IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 09:26
            > Ponadto każdy tramwaj wyposażony jest w radiowe łącze z centralą.
            Jaki
            > problem jest w tym aby motorniczy wybranych kursów (oznaczonych p)
            np. będąc na
            > RLL informował o swoim spóźnieniu i ew. potrzebie przytrzymania
            kursu linii P o
            > kilka minut.

            I w miare mozliwosc tak jest, niestety P nie moze oczekiwac w
            nieskonczonosc bo potem nie wyrobi sie na mijankach.

            A czas przesiadki okolo 4-5 min. chcieli sami pasazerowie, ktorzy
            musza przemieszczac sie miedzy przystankami na Chockach.
            • Gość: McCuskey Re: Opl/aty na linii P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 10:44
              > I w miare mozliwosc tak jest, niestety P nie moze oczekiwac w
              > nieskonczonosc bo potem nie wyrobi sie na mijankach.
              W nieskończoność nie, ale 40 sekund móglby poczekać. Tyle dzisiaj dzieliło mnie
              od skutecznej przesiadki. Niestety przekazanie przez dyspozytora (o ile taki
              istnieje) lub przez radio, że 11 wlaśnie wjeżdża pod wiadukt za skrzyżowaniem z
              Rudzką i lada moment będzie na Chocianowicach, wykracza poza wyobraźnię czy
              dobrą wolę tramwajarzy. Oglądam więc tylko tyl tramwaju P, który przejeżdża
              skrzyżowanie z Chocianowicką. To nie pierwsza taka sytuacja, zdarza się tak
              często. Co więc robię w tej sytuacji? Ano wracam tą samą 11, ktora jest
              spóźniona, zatem natychmiast odjeżdża, do skrzyżowania z Dubois i oczekuję na
              przystanku autobusowym na autobus do Pabianic. W międzyczasie przejechały 3
              Bugaje, ja czekam cierpliwie na Szpital. wreszcie o 8.50 udaje się - jest.
              Dojeżdżam do pracy 10 minut spóźniony. Łączny czas oczekiwania na Pabianickiej
              (z podróżą na Chocianowice i z powrotem) - 30 minut. Gdybym poczekał na kolejne
              P - byłoby jakieś 45 minut. łączna kwota za podróż - bilet 10min na autobus 63 i
              dojazd do Pabianickiej - 1,70 zł, kolejny bilet 10min na powrót 11, bo czas 20
              min. przekroczony - 1,70 min, wreszcie PKS do Pabianic - 3,50 zł. Razem - 6,90
              zł. O wspólnym bilecie nawet szkoda mówić, bo mówi się o tym od jakichś 10 lat.
    • Gość: asas Re: Opłaty na linii P IP: *.retsat1.com.pl 01.09.08, 18:48
      No i jeszcze jedno:ze strony MUK w Zgierzu:
      "2) Na liniach tramwajowych 11 i 46 bilet jednorazowy jest ważny w granicach strefy, w której został‚ skasowany.
      Podział‚ na strefy:
      - Łódź (Helenówek) - Zgierz (Proboszczewice II)
      - Zgierz (Proboszczewice II) - Ozorków (Cegielniana)"

      A co z 16? Mogę jechać na łodzkim bilecie czy nie?

      A w 51? Działa łódzki bilet, czy nie.
      • Gość: asas Re: Opłaty na linii P IP: *.retsat1.com.pl 01.09.08, 18:51
        Na stronie MPK przy linii 51 w rozkładzie jest granica strefy taryfowej.Tzn. rozumiem że łódzki bilet nie działa.

        Ale na rozkładzie 16tki już granicy strefy nie ma.
        Kurde, współczuję ludziom, któzy dopiero co przyjechali do Łodzi i nie mogą się połapać.
        • Gość: . Re: Opłaty na linii P IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.08, 20:52
          > Na stronie MPK przy linii 51 w rozkładzie jest granica strefy taryfowej.

          Przy czym, jak ktoś nie zna trasy, to i tak pozostaje mu tylko jechać z nosem
          przy szybie i wypatrywać tabliczki z napisem "Zgierz" (i odpowiednio:
          Konstantynów, Ksawerów na innych trasach międzymiastowych z różnymi biletami).
          Dzicz i to wyjątkowo konsekwentna w swoich poczynaniach.
          • Gość: magik Re: Opłaty na linii P IP: *.retsat1.com.pl 01.09.08, 22:31
            > Przy czym, jak ktoś nie zna trasy, to i tak pozostaje mu tylko jechać z nosem
            przy szybie i wypatrywać tabliczki z napisem "Zgierz" ...

            Tylko niech uważa na Aleksandrów, Starową Górę, Natolin czy Skoszewy.
            Tam z kolei obowiązują łódzkie bilety...
            • Gość: . Re: Opłaty na linii P IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.08, 23:04
              Nie rozumiem. A jak się zagapi, to skasuje aleksandrowski, czy starowogórski?
              • Gość: barnaba Re: Opłaty na linii P IP: *.lodz.msk.pl 02.09.08, 13:10
                Jeśli zasugeruje się obowiązującą gdzieniegdzie w Polsce "strefą podmiejską", to
                skasuje... drugi łódzki. :)
                • zamek Re: Opłaty na linii P 02.09.08, 13:57
                  Ech, a w Göteborgu jedno przedsiębiorstwo obsługuje tramwaje, autobusy, statki,
                  promy lokalne... Przepraszam, już nie będę.
                  • Gość: . Re: Opłaty na linii P IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.08, 15:59
                    Ale to nie trzeba do Goeteborga jechać. Wystarczy (o ironio) na Śląsk i już na
                    jednym bilecie KZK GOP można jeździć komunikacją miejską w kilkunastu miastach.
                    Wystarczy do Warszawy, by na miejskim bilecie jeździć koleją (zarówno SKM, jak i
                    podmiejskimi KM). Wystarczy na Kujawy, by na wspólnym bilecie podróżować koleją
                    Bydgoszcz - Toruń lub Toruń - Włocławek i komunikacją miejska w obu miastach
                    (przez określony czas). Wystarczy dojechać do Goerlitz (niestety bezpośredni
                    pociąg z Łodzi PKP zlikwidowało) na samej granicy polsko - niemieckiej i na
                    jednym bilecie możemy jeździć tramwajami, autobusami miejskimi, autobusami
                    podmiejskimi, koleją regionalną a nawet wąskotorową koleją turystyczną w
                    Niemczech, do tego pociągami regionalnymi kolei czeskich, Autobusami CzSAD oraz
                    komunikacją miejską w niektórych miastach w Czechach, jak i koleją na terenie
                    polski i wybranymi liniami PKS Zgorzelec i PKS Lubań - oczywiście - w ustalonych
                    granicach związku taryfowego.
                    I tak jest w każdym normalnym mieście. Ludzie z zagranicy jak obserwują łódzki
                    cyrk z biletami, to pokładają się ze śmiechu. Jak Niemcy dowiedzieli się, ze
                    bilety kupuje się u nas w kioskach, to robili tym przybytkom pamiątkowe zdjęcia :-D
                    • Gość: STUDI Niemcy: wszystkie miasta a nie Goerlitz IP: *.prokom.pl 10.09.08, 18:37
                      W Niemczech jest w miarę ujednolicony system taryfowy. W zasadzie
                      cał kraj to taryfy zintegrowane.

                      Bilet do krótkiego przejazdu - max 10min - jest określona odległość
                      w przystankach - ważny w pojeździe gdzie skasowano (trudno sobie
                      wyobrazić jazdę z przesiadką.

                      Reszta to bilety strefowe. Im więcej stref tym dłuższy czas ważności
                      biletu. Bilety stefowe to nie tylko komunikacja miejska ale też
                      kolej oraz odpowoidniki naszych PKs'ów itd.

                      Generalnie taryfa zintegrowana obejmuje de facto cały kraj. Landy są
                      podzielone na numerowane strefy (czasem oznaczenie literowe np.
                      Berlin). Linie komunikacji mędzymiastowej - odpoedniki naszego PKS
                      mają numkerację i są uwzględniane na schematach komunikacji
                      miejskiej!!! (wraz liniami kolejowymi).

                      Bilet dzienny obowiązuje do godziny 3:00 lub 4:00 następnego dnia

                      Niektóre miasta wprowadzają specjalne bilety nocne - goerlitz - od
                      19 do 4:00 - obniżona cena za przejazd - jedna opłąta a bilet ważny
                      przez cały okres trwania nocnej taryfy.

                      Nie ważne gdzie się kupuje bilet (a raczej od kogo). W automacie DB
                      kupisz bilet strefowy oboweiązują w każdmy środku transportu
                      zbiorowego. W tramwaju w automacie możesz kupić builet któym
                      przejedzisz koleją do inego miasta.

                      Jedyny przypadek linii transportu zbiorowoego wyłaczony z tarych
                      zintegrowanych jaki spotkałem podczas moich wypadów do Niemiec to
                      Kirnitzschtalbahn.

                      Ale niektore bilety przekraczaja granicę. Bilet kloejowy na trasie
                      dojeżdżającej z Niemiec do Szcxzecina pozwlal korzystac z
                      komunikacji miejskiej w Szczecinie!!! (chyba się pomylili tamtejsi
                      radni....).


                      i jeszcze jedno (nasze bilety weeknedowe) oraz niemieckie schoenes
                      Wochenede upranwiają do przekraczania granicy!!! nie dajcie się
                      sfrajerować kupuja przejściówkę na przekorczenie granicy.



                      W zasadzie nie ma tradycyjnych kas na dworcha kolejowych. Panują
                      automaty. Motorniczowei i kierowcy sprzedają biletu w pojazdach
                      drukując je z przenośnego automatu. Czyli u prowadżacego pojazd
                      mozesz kupić dowolny bilet. Takowe posiadają konduktorzy kolejowi.

                      Moze nasze prawnuki doczekają tego w Polsce.
                      No ale taki sytstem taryf oznaczałby upadek dziadowskich busików tak
                      uwielbianych przez nasze smaorządy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka