matrix.madzia
08.09.08, 15:31
W niedziele wróciłam z zagranicznej wycieczki. I już przy samym
wjeździe do miasta, od strony szpitala Matki Polki, zauważyłam
niepokojący bilbord: Na szarym tle zamieszczono zarys człowieka a
pod spodem umieszczono napis: "W Łodzi moja firma tonie". Zaskoczona
tym widokiem pomyslałam, ze moze mam jakies przewidzenia(Przecież
nikt normalny nie pozwala, aby w jego miastu robiono antyreklamę !).
Niestety, im bardziej zblizałam się do dworca fabrycznego, tym
wiecej podobnych bilbordow pojawiało się na ulicach. Uderzały mnie
hasła "Zawiodłam się na Łodzi" itp.
Dlatego zwracam sie z pytaniem do szanownych forumowiczów: Czy ktoś
wie o co chodzi? Czy to jakaś prowokacja? Bo nie chce mi się
wierzyć, że same władze miasta zleciły zamieszczenie takich
bilbordów ! Może to jakas akcja społeczna? Proszę, niech ktoś
udzieli mi bliższych wyjaśnień...
Magda