Dodaj do ulubionych

Poczta Polska

21.10.08, 11:39
Czy jest gorzej działająca instytucja w Polsce? Zgubili mi kolejną
przesyłkę z zawartością nie do odtworzenia!!! Czy cokolwiek, co ma
jakąś wartość trzeba przekazywać sobie z ręki do ręki?

Oj źle życzę tej firmie, źle życzę!!!
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Poczta Polska 21.10.08, 12:09
      Na to wychodzi :/
    • aaa202 Kradzieże są częste, 21.10.08, 12:19
      słyszałam nawet wypowiedź doręczyciela, że musi kraść miesięcznie
      jakieś 10 paczek, bo ma za niską pensję. Ale więcej niż musi nie
      kradnie.

      Czy rzecz "nie do odtworzenia" jest jakoś zbywalna? Bo bywa, że
      zguby się znajdują, wręcz na poczcie nadania, jeśli jest się
      wystarczająco namolnym, upierdliwym i ciut agresywnym. No chyba, że
      był to brytyjski stanik, już opłacony, na Allegro chodzący po 150
      zł.

      • yavorius Re: Kradzieże są częste, 21.10.08, 12:20
        aaa202 napisała:
        > słyszałam nawet wypowiedź doręczyciela, że musi kraść miesięcznie
        > jakieś 10 paczek, bo ma za niską pensję. Ale więcej niż musi nie
        > kradnie.

        Powinni mu ręce obciąć.
      • Gość: jaslon Re: Kradzieże są częste, IP: 217.97.129.* 21.10.08, 12:46
        Mogę podejrzewać, że ktoś zaglądnął do przesyłki i stwierdził, że
        rzecz nie jest zbywalna, więc otwarta przesyłka poszła w kosz!!!

        Przesyłki zawierały różnego rodzaju materiały naukowe, kopie
        publikacji, nadbitki, itp. Rzeczy bezwartościowe dla złodzieja, a
        dla mnie często nie do odzyskania.

        Jest dla mnie żenujące tłumaczyć nadawcom (np. z innych krajów), że
        przesyłka nierejestrowana zostanie ukradziona, albo żądać od nich
        pokrywania wyższych kosztów przesyłki, skoro i tak robią mi
        uprzejmość!

        I jakoś to leci. Poczta mnie okrada i wszyscy uważają, że skoro
        przesyłka nie była rejestrowana to wszystko jest OK.
        • aaa202 Hm, to może jeszcze dojdzie? 21.10.08, 13:02
          Czasami myślę, że oni muszą część przesyłek wywalać, żeby skłonić
          ludzi do korzystania z droższych przesyłek rejestrowanych.
          Ja w każdym razie niczego zwykłą przesyłką już nie wysyłam.

          Żenujące, mówisz. No żenujące. Na stronach paru sklepów
          zagranicznych widywałam już informacje "nie wysyłamy do Polski" i
          uzasadnienie, że za dużo ich to kosztuje (niektóre firmy stosują
          ponowne przesyłanie danej rzeczy, kiedy sygnalizuje im się, że nie
          doszła). Obciach jest, a jak.
          • Gość: jaslon Re: Hm, to może jeszcze dojdzie? IP: 217.97.129.* 21.10.08, 13:18
            Jeżeli nie wiecie, to was poinformuję, tak jak PP mnie.

            Jako odbiorca mogę złożyć reklamację, jeżeli nadawca zrzecze się
            jakichś tam praw.
            Reklamację na przesyłki nierejestrowane można złożyć do 30 dni od
            nadania.
            Pewnie w PP sobie wyobrażają, że nadawca wysyła do mnie równolegle
            umyślnego, żeby mnie poinformował, że właśnie wysłał do mnie
            przesyłkę :(

            Przepisy całkowicie nie przystają do rzeczywistości. A PP nie jest w
            stanie zapanować nad swoją działalnością, przesyłki giną masowo, a
            klienci mogą zgodnie z regulaminem cmoknąć PP w ....
          • Gość: jaslon dojdzie? IP: 217.97.129.* 21.10.08, 13:23
            Wiesz, to w ciągu pół roku trzecia przesyłka, co do której jestem
            pewien, że zaginęła. Pierwsza - kolega wysłał na swój koszt
            powtórnie. Druga - brak potwierdzenia nadania, machnąłem ręką, co
            mogę zrobić. Trzecia - czekałem ponad miesiąc. Co mogę zrobić?
            No to sobie napisałem na forum ....
            • aaa202 No to dupa, ale jest jeszcze jeden trop. 21.10.08, 13:52
              Mianowicie taki, że mieszkasz w Trójkącie Bermudzkim. Mówili w TV, że tam też
              poczta nie dochodzi, ani żadna przesyłka stamtąd nie doszła.

              Przesyłki do mnie zaczęły nie dochodzić, kiedy przestałam móc je odbierać
              osobiście, czyli listonosz nie dostawał "niemamwydaćkońcóweczki", a musiał
              zostawiać awizo. No więc awiz (? awizów;)) nie zostawiał. Od nadawców
              otrzymywałam zapytania, czy zrezygnowałam z zakupu, bo otrzymali zwrot paczki
              (dużo kupuję w sieci, miesięcznie jest parę paczek). Dla zachowania swojej
              wiarygodności jako wirtualnego klienta zostałam zmuszona do wizyt na poczcie i
              dopytywania się, niczym Matka Jugoviciów o mogiły synów, czy ABY czegoś do mnie
              nie ma. No i raz popuściłam. Żółci na naczelnika. I zadziałało. Tak oto wyrwałam
              się z Trójkąta Bermudzkiego.
      • Gość: szprota_niewyraźna Re: Kradzieże są częste, IP: *.zdnet.com.pl 23.10.08, 12:44
        Że się zainteresuję stanikomaniakalnie: jakie, jakie?

        Moje doświadczenia: przesyłki zaginione dwie, trzecia w drodze, kontrolnie
        podałam już adres do pracy, ale chyba niewiele pomogło.
        Dostarczone bez żadnych interwencji dwie, obie krajowe, nadawane poleconym.
        Ilekroć zamawiam nierejestrowaną z UK, tylekroć w najlepszym razie mogę liczyć
        na to, że po miesiącu wymienię mejle ze sklepem, w którym miałam przyjemność
        zamówić stanik i przyślą mi go jeszcze raz. Raz przysłali fedexem: w sobotę był
        mejl, że wysyłają, a w poniedziałek pan kurier już stał przy furtce. Czyli można.
        Pocieszam się tym, że były w na tyle nietypowych rozmiarach, że babom na
        poczcie, a listonoszowi zwłaszcza na pewno nie pasowały.
        • aaa202 Akuratnie testuję czarną porcelankę Panache, 23.10.08, 14:03
          która pani z mojej poczty dopięłaby się może na szyi? może na przegubie? (Ot,
          tak mimochodem zaznaczę, jaka to smukła jestem ja, a jaka niesmukła jest ona (a
          kradzione ponoć nie tuczy). To sobie miotnęłam brzydko i wrednie.)
          • szprota Dla mnie wiązanie na szyi nie stanowi pociechy 23.10.08, 15:05
            o tyle, że jeden z zaginionych to Panache Inferno Multiway. Po interwencji w
            sklepie nadszedł. Przetestowałam: da ramiączko upiąć na szyi.
            • aaa202 Łał:) 23.10.08, 15:23
              Wpisałam do wyszukiwarki i pierwszy link był allegrowy:
              allegro.pl/item454065730_panache_inferno_multiway_65e_30e_nowy_metka.html
              Niezłe cacko. Nie jest sztywny?
              • szprota Re: Łał:) 23.10.08, 19:19
                Jest. Jest sztywny, szerokofiszbinowy, dość małomiseczkowy. Ale za kolorek
                (właśnie ten koral, co jest na metce) i tak warto :)
                • aaa202 Tak, koral jest git. 23.10.08, 21:06
                  Ale to raczej fason nie dla mnie. Tu trzeba mieć co wypiętrzyć.

                  Pani z poczty miałaby co wypiętrzać, oj miałaby. Póki co musi ten
                  materiał wspierać na blacie. Ale może trzeba mieć nadzieję, że w
                  końcu uda jej się coś dziabnąć w tym sajzie.

                  Oj, nie po krześcijańsku tak.
                  • szprota Re: Tak, koral jest git. 24.10.08, 13:51
                    Zdecydowanie nie. Ale przynajmniej jest nutka satysfakcji w tym poczuciu
                    bezradności wobec bynajmniej niekrześcijańskich praktyk szeroko tu omawianej
                    instytucji.
                    Nadmienię tutaj, żeby nie było, że zbaczam z tematu, tak wszak poruszającego nas
                    wszystkich, że z firmami kurierskimi, podobnie jak Breble, mam przyjemność w
                    pracy. I jakkolwiek nie przeczę, że mają swoje wpadki, to jednak generalnie są
                    skuteczniejsze niż PP. A sam fakt możliwości śledzenia losów przesyłki na ich
                    stronach sprawia, że ich działania są jednak dość przejrzyste. Czego o
                    działaniach Poczty Polskiej w żadnej mierze powiedzieć nie można.
    • Gość: bez przesady Re: Poczta Polska IP: *.lodz.mm.pl 21.10.08, 21:12
      Ja tam nie narzekam. Przynajmniej zwracaja kase za zguby. Mi juz
      zgubili dwie przesylki i dostalem zwrot pieniedzy (a wcale nie
      nadawalem przesylki wartosciowej). W obu przesylkach byla plyta CD i
      zwrocili dokladnie taka kwote jaka podalem, ze ta plyta byla warta.
      • parkomat Re: Poczta Polska 21.10.08, 21:24
        Mnie zgubili paczkę. Napisałem reklamację, że chcę 200 złotych. Odpisali, że
        maksymalnie mogą zwrócić 121 zł, bo paczka nie była wartościowa. I że mam się
        zgłosić po te 121 zł na pocztę. Odpisałem (i wysłałem PAF-em), że nie będę
        chodził na żadną pocztę, bo nie mam przyjemności już mieć do czynienia z nimi, i
        żeby oddali na konto. Oddali.

        Nic już teraz nie wysyłam przy pomocy tej firmy. Jest wiele innych, niektóre to
        nawet tańsze. I widać w internecie gdzie przesyłka aktualnie jest, czy
        dostarczona, czy awizowana.
        • Gość: ja Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 21.10.08, 21:41
          No pewnie, ze jak wysylasz cos o wartosci 200 zlotych to musisz
          zadeklarowac wartosc. Inaczej ryzykujes strate czesci pieniedzy. Ja
          tam nie narzekam az tak strasznie na Poczte. Mialem do czynienia z
          kilkoma firmami kurierskimi i uwazam, ze tam jest o wiele gorsze
          dziadostwo niz na Poczcie.
          • parkomat Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 21.10.08, 21:49
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > No pewnie, ze jak wysylasz cos o wartosci 200 zlotych to musisz
            > zadeklarowac wartosc. Inaczej ryzykujes strate czesci pieniedzy.

            Cóż, szczerze mówiąc, w idealnym świecie to oczekiwałbym, że już zapłata za
            usługę polegającą na dostarczeniu rzeczy pod podany adres powoduje, że
            przyjmujący zlecenie bierze odpowiedzialność za tę rzecz i jeśli ją zgubi albo
            zniszczy, to musi oddać pieniądze.

            Rzeczy "cenne", które powinny być jakoś ubezpieczane dodatkowo, jak dla mnie to
            się zaczynają od 1000 zł. No ale dobrze, przyjąłem tłumaczenie Poczty Polskiej i
            zadowoliłem się 121 złotymi. Był to już ostatni mój kontakt z tą instytucją,
            przynajmniej od strony nadawcy.

            > tam nie narzekam az tak strasznie na Poczte. Mialem do czynienia z
            > kilkoma firmami kurierskimi i uwazam, ze tam jest o wiele gorsze
            > dziadostwo niz na Poczcie.

            Przynajmniej nie gubią przesyłek. Jak dla mnie to już w zupełności wystarczy. I
            jeszcze można śledzić paczkę w internecie, więc jak gdzieś zginie albo utknie,
            to przynajmniej widać gdzie. I jak ktoś do Ciebie coś wysyła, to działa tak
            samo. I można nawet zadzwonić do kuriera i się z nim umówić na konkretną godzinę
            (a nawet o dziwo kurierzy sami dzwonią i pytają, o której ktoś będzie w domu).
            Proste rzeczy, a cieszą.

            • Gość: kurierzy sa gorsi Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 21.10.08, 22:11
              Skad wiesz, ze nie gubia przesylek? Ja wyslalem przez Poczte co
              najmniej kilka tysiecy przesylek.

              To moze powiedz mi w jakiej firmie kurierskiej kurierzy sami dzwonia
              i pytaja o ktorej godzinie bede w domu? Bo ja zazwyczaj dostaje
              jakies chamskie awizo z numerem telefonu (komorkowego!!) do kuriera,
              zeby sie skontaktowac w celu umowienia na odbior przesylki. I co
              wiecej, gdy zadzwonie (bo zalezy mi na odbiorze przesylki) to kurier
              bezczelnie stwierdza, ze pracuje tylko do 16 i nic na to nie
              poradzi. Sorry, ale poczta przynajmniej pracuje do 20 i mam ja
              niemal pod blokiem, a zeby odebrac przesylke to trzeba jezdzic na
              jakies zadupia, gdzie nie mozna dotrzec komunikacja miejska. Dla
              mnie firmy kurierskie to zenada.
              • parkomat Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 21.10.08, 23:19
                > Skad wiesz, ze nie gubia przesylek?

                Z autopsji. Żadnej mi jeszcze nie zgubili (różne firmy kurierskie). Co więcej,
                zaraz po nadaniu przesyłki widać ją już w internecie, gdzie jest, w której
                sortowni, czy już dostarczona - więc też dużo trudniej coś zgubić, skoro w
                każdej chwili wiadomo, gdzie jest. Na Poczcie Polskiej list po nadaniu wpada w
                "czarną dziurę" - nigdy nie wiadomo, czy już zgubili, czy tylko tak wolno idzie,
                czy może za chwilę do mnie wróci, bo listonosz zapomniał wystawić awizo.

                Co więcej, po przesyłkę przyjeżdża uprzejmy kurier do mnie, a gdybym chciał
                skorzystać z PPUP Poczta Polska, to musiałbym odstać swoje w kolejce za babciami
                kupującymi rajtuzy i nasiona.

                Po prostu - nigdy więcej Poczta Polska. Jest naprawdę dużo innych firm (nie
                tylko kurierskich, są też inni operatorzy pocztowi i to tańsi niż państwowa poczta).
                • Gość: nie zgadzam sie Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 21.10.08, 23:52
                  Podaj nazwe firmu kurierskiej, o ktorej piszesz. Ja tez wiem z
                  autopsji, ze kurierzy sa rownie nieuprzejmi jak listonosze, a odbior
                  przesylki nadanej w firmie kurierskiej to rodzaj sportu
                  ekstremalnego. Powtarzam. Jesli chodzi o poczte to jest otwarta do
                  20 i mam ja blisko. Jesli chodzi o firmy kurierskie to punkty
                  odbiorcze sa polozone zazwyczaj gdzies na zadupiu a kurierzy pracuja
                  do 16 i wcale nie sa uprzejmi. Wlasnie te doswiadczenia zaprowadzily
                  mnie do wniosku, ze poczta wcale nie jest taka zla. Mialem do
                  czynienia z KILKOMA roznymi firmami kurierskimi i naprawde nie
                  wspominam tej wspolpracy milo. Oczywiscie z poczta tez mialem
                  nieprzyjemne sytuacja (kilka razy pisalem reklamacje), ale na tle
                  firm kurierskich poczta wcale nie wypada tak tragicznie. Uwazam, ze
                  narzekanie na poczte to mit, a jeszcze wiekszym mitem jest to, ze
                  firmy kurierskie sa lepsze od poczty. Na razie, niestety, tak nie
                  jest.
                  • parkomat Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 00:43
                    > Podaj nazwe firmu kurierskiej, o ktorej piszesz.

                    Właśnie dlatego, że tych firm jest sporo, konkurują ze sobą i nie jesteś skazany
                    na jedną. Ja korzystałem z różnych, i tylko Siódemka miała wpadki. Z pozostałych
                    jestem zadowolony - a przynajmniej wypadają dużo lepiej niż PPUP Poczta Polska.
                    • Gość: niestety Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 07:11
                      Ja tez jestem zwolennikiem konkurencji. Okazuje sie jednak, ze w
                      polskich warunkach sama konkurencja nie zalatwia sprawy. Ja
                      korzystalem z 4 roznych firm kurierskich i o kazdej moge powiedziec
                      cos zlego, niestety. Mialem z nimi wieksze problemy niz z poczta.
                  • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 07:59
                    Mitem jest to, że PP to dostarczyciel przesyłek.
                    Ja rozumiem, że miałeś jakieś przykre doświadczenia i firmy idealnej nie ma, ale
                    moje doświadczenia z PP są bardzo realne. W moim przypadku Poczta ma skuteczność
                    dostarczania statystyczną, patrząc 6 miesięcy wstecz zostawiam co miesiąc ok.
                    100 zł dla złodziei pracujących w jakże szanowanym kiedyś zawodzie listonosza.

                    Ja już nawet nie denerwuję się, kiedy znajduję w skrzynce pliczek 7-8 awizo, z
                    datami sprzed dwóch tygodni. A kiedyś mnie to denerwowało. Ja już nawet byłabym
                    w stanie zaakceptować z radością fakt, że po niektóre przesyłki (których się
                    spodziewałam) muszę sama udawać się na Pocztę, bo żadne awizo się nie pojawia, a
                    przesyłka ma już stempelek "zwrot".

                    Ja dziękuję wszystkim bogom, że przesyłka w ogóle się odnalazła.

                    Dwa miesiące temu złożyłam reklamację, podając przykład 3 przesyłek, które się
                    nie odnalazły. Dostałam odpowiedź, że "bardzo im przykro, ale nie są w stanie
                    zweryfikować, co się stało".

                    Zacmówiłam więc przesyłkę rejestrowaną. Nie pomogło, kolejna przesyłka zaginęła.
                    Dzwonię na Pocztex, bo w końcu na ich stronie po numerze listu znalazło mi
                    przesyłkę (z jedną jedyną adnotacją, że 26. 09. 2008 przesyłka była w Polsce).
                    Pani z fochem informuje mnie, że to nie u nich, po moich pytaniach dlaczego w
                    takim razie jest u nich na stronie przesyłka, pani mi "wyjaśniła", że ich
                    przesyłki mają literkę "E" na początku (no, tu już wiedziałam wszystko) i
                    dostałam na odczepne dwa numery telefonów, pod którymi miałam uzyskać więcej
                    informacji na temat przesyłki. Może i bym uzyskała, tylko że dzwoniąc od godz.
                    10 do 13 nikt pod żadnym z podanych numerów nie odebrał. Zadzwoniłam ponownie
                    pod 0-804... Pocztexu - pani już też nie odbierała. Zajrzałam więc raz jeszcze
                    na stronę Poczty szukając innej formy kontaktu i nadal wierząc, że rejestrowaną
                    przesyłkę namierzę. Znalazłam maila, napisałam - i w końcu ktoś odpisał.
                    Dostałam informację, że przesyłka trafiła 27. 09 do Warszawy, 28. 09 była w
                    Łodzi na Wspólnej (czemu na Wspólnej - nie wiem i nikt nie był w stanie podać mi
                    odpowiedzi, moja poczta
                    jest na Zgierskiej 2 i zawsze tam była), ponieważ nie pełnych danych odbiorcy,
                    więć osoba odpowiadająca mi nie mogła nic więcej sprawdzić, ale podaje mi
                    kolejny numer telefonu, bo tam uzyskam. Zadzwoniłam pod numer, usłyszałam
                    odpowiedź, że właściwie, to już na pewno była awizowana. Odpowiedziałam, że nie
                    i dlatego dzwonię. Na co pani stwierdziła, że ona mi nic nie sprawdzi, bo nie ma
                    już kierownika listonoszy, który pracuje do godz. 14, ale poda mi numer do niego
                    i jak zadzwonię jutro do 14, a najlepiej przed 9, to się wszystko sprawdzi.
                    Odpisałam więc mailowo panu z BOKu, że pod wskazanym numerem zostałam odesłana
                    na kolejny dzień, podałam swoj akres i poprosiłam o werfikację, co się stało z
                    przesyłka, bo ja pracuję i nie mogę poświęcić drugiego dnia poszukiwaniem tej
                    przesyłki. Tego samego wieczoru udałam się na wszelki zaś na Wspólną (byłam tam
                    pierwszy raz w życiu), z nadzieją że może rzeczywioście przesyka tam jest. Paniw
                    okienku sama zdziwiła się skąd przesyłka na Pomorską u niej miałaby się znaleźć,
                    ale poszukała i nic nie znalazła.
                    Pan z BOKu tymczasem się zajął się sprawą. Otóż kolejnego dnia dostała odpwiedź,
                    że przesyłka była mi dostarczona w trybie uproszczonym, na podstawie
                    oświadczenia, które jakoby wypełniłam i podpisałam w lutym 2006 roku, więc
                    przesyłka została wepchnięta do skrzynki 29. 09. Na moje pytanie, jak to
                    możliwe, że takie oświadczenie znajduje się na poczcie, na któej nigdy nie
                    byłam, skąd wzięła się tam paczka do mnie, dlaczego inne przesyłki (jeżeli
                    docierały) były awizowane i gdzie jest moja przesyłka, skoro w skrzynce owego
                    29. 09 jej nie było, pan nie był w stanie odpowiedzieć.

                    Podobno oświadczenie jest do wglądu na Wspólnej - dzisiaj się tam wybieram, aby
                    zobaczyć to oświadczenie podpisane przeze mnie. Ale przesyłki już nie odzyskam.
                    Kolejne 100 zł w plecy.

                    Więc nie pitol mi o "micie Poczty Polskiej", bo mnie cholera strzela, jak czytam
                    taki bzdury.
                    • Gość: a jednak Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 08:15
                      Ja zostawiam na poczcie co kilka dni ok. 100 zlotych. Naprawde duzo
                      korzystam i z poczty i z firm kurierskich. I niestety stwierdzam, ze
                      jakosc obslugi w firmach kurierskich jest tak samo zenujaca jak na
                      poczcie albo gorzej. A poczta ma kilka zalet, ktorych nie maja firmy
                      kurierskie (zalety obiektywnie istniejacych, niezaleznie od woli
                      urzednikow pocztowych): duza siec punktow pocztowych i latwosc
                      odbioru przesylek awizowanych (jesli pominac strajki pocztowcow i
                      kolejki po godzinie 18 - mimo wszystko gorsze jest dojezdzanie po
                      odbior przesylki gdzies na zadupie jak to jest w przypadku firm
                      kurierskich lub zwalnianie sie z pracy, zeby odebrac w domu
                      przesylke, bo kurierzy pracuja tylko do 16).

                      Bardzo bym chcial, zeby powstala jakas naprawde konkurencyjna firma
                      dla poczty. Niestety, ale na razie rzeczywistosc skrzeczy. I dlatego
                      w tych okolicznosciach wieszanie psow na poczcie uwazam za mit.
                      • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 17:08
                        jasne, łatwość odbioru przesyłek bym doceniła, gdyby w ogóle do mnie docierały.
                        W tym momencie mogę stwierdzić, że złodziejstwo pracowników tego molocha sięga
                        zenitu i przekracza jakiekolwiek normy (jeżeli w ogóle możemy mówić o normach w
                        przypadku kradzieży).

                        W mojej firmie wysyła się przesyłki kurierem, jest tych przesyłek ok. 1000
                        dziennie (i mówię tylko o jednym dziale). Ja sama wysyłam ich 10 dziennie, przez
                        półtora roku zdarzyła się jedna przesyłka zagubiona (nie wliczając jednego
                        przypadku okradzenia całego magazynu firmy) - w każdym przypadku od razu firma
                        kurierska przyznała się do zagubienia/kradzieży i mogła ponieść w takim
                        przypadku konsekwencje z tego wynikające.

                        Wybacz, ale obiektywnie rzecz ujmując - o jakich zaletach możesz mi napisać,
                        jeżeli poczta mi przesyłki rozkrada i w ogóle ich nie doręcza, nawet tych
                        rejestrowanych, twierdząc, że mi ją doręczyła?
                        • Gość: dziad Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:14
                          Moze jestes za malo dociekliwa? Na jakiej podstawie poczta twierdzi,
                          ze doreczyla przesylki? Maja twoj podpis pod odbiorem? Dziwne, ze ja
                          od 2 lat wysylam miesiecznie po ok. 100 przesylek (listy polecone,
                          paczki). Dotychczas zgubiono mi 2 przesylki polecone, za ktore
                          oddano pieniadze w kwocie przeze mnie zadeklarowanej. Poza tym jedna
                          przesylka wrocila do mnie z adnotacja "adresat nie pobral w
                          terminie", mimo ze adresat twierdzil, ze na pewno byl w tym czasie w
                          miejscu doreczenia i zadnego awiza nie dostal. Oczywiscie to jest
                          skandal, ale mimo wszystko z firmami kurierskimi mialem wieksze
                          problemy.
                          • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 21:28
                            Wyżej opisałam już, jakie jest wytłumaczenie poczty, racz proszę przeczytać.
                            Moja dociekliwość skończyła się po dwóch dniach spędzonych na słuchawce, dwóch
                            dniach pisania maili i wizycie pierwszy raz w życiu na ul. Wspólnej, na której
                            jakoby przeszło dwa lata temu podpisałam jakieś oświadczenie. Nie mam czasu
                            więcej się tym zajmować, bo mam pracę (8 godzin dziennie) i inne obowiązki. I co
                            to za stwierdzenie: "jesteś za mało dociekliwa", rozumiem że to jest jakieś
                            wytłumaczenie dla zagubienia mojej przesyłki? "Proszę wybaczyć, przesyłka
                            została przejęta przez pracownika PP, gdyż odbiorca wykazał się za małą
                            dociekliwością". No wybacz, co to za stwierdzenie.

                            Widzisz, może warto uwierzyć, że nie zawsze jest tak kolorowo - skądś te opinie
                            dotyczące poczty się biorą, założenie, że to tylko "mit" jest co najmniej
                            krótkowzrocznym podejściem do sprawy.

                            Krótko przeliczając - w ostatnim półroczu na 10 przesyłek wysłanych do mnie
                            zniknęły 4, wyjątkowa skuteczność. Równie dobrze mogę następnym razem poprosić o
                            wrzucenie przesyłki do dowolnego przedziału pociągu jadącego do Łodzi - _może_
                            dotrze,a przynajmniej nikomu nic nie zapłacę za kradzież mojej własności.
                            • Gość: ja nie wielblad Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:32
                              A moze problem tkwi w nadawcy tych przesylek? Nie twierdze, ze jest
                              rozowo, bo z poczta tez mialem problemy a to ze listonosze nagminnie
                              nie zabieraja ze soba wiekszych listow poleconych to naprawde
                              wkurzajace. Chce tylko stwierdzic, ze na razie firmy kurierskie
                              wcale nie sa konkurecyjne dla poczty jesli chodzi o wieksze
                              przesylki (bo listow na razie nie moga przesylac). I tylko o to mi
                              chodzi, zeby nie pisac, ze poczta jest be, a firmy kurierskie cacy.
                              Niestety, nie jest to prawda.
                              • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 21:44
                                Gość portalu: ja nie wielblad napisał(a):

                                > A moze problem tkwi w nadawcy tych przesylek?

                                W dwóch sklepach internetowych z UK, osobie z Niemiec i dwóch prywatnych
                                polskich sprzedawcach z Allegro?
                                Tak, teraz mnie przekonałeś, wina nie może być po stronie PP.

                                Co do opinii - każdy opiera ją na własnych doświadczeniach. Poczta jest "be", bo
                                nie wykonują usługi za które jej płacę. Kurierzy są ok, bo wykonują tą usługę -
                                dokładnie zgodnie z tym, co jest ustalone w jej cenniku. Jeżeli warunki, jakie
                                ustala firma kurierska, Ci nie odpowiadają, to nie korzystasz, miast mieć do
                                nich pretensję.

                                A PP nie wywiązuje się z żadnych warunków umowy, jaką z nią podpisuję na
                                dostarczenie przesyłki - i to jest cholernie "be".
                                • Gość: taaa Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:52
                                  Zarty. Firmy kurierskie gowno wykonuja. Zamowilem ksiazke w sklepie
                                  internetowym i do dzisiaj do mnie nie doszla. Sklep korzysta z uslug
                                  firmy kurierskiej. Ja nie bronie poczty poslkiej. Przestrzegam tylko
                                  przed firmami kurierskimi. Nie znam zadnej firmy kurierskiej, ktora
                                  moglbym z reką na sercu polecic. I zycze, zebys sie nie przekonala
                                  nigdy o dziadowskim obliczu firm kurierskich. Ale poszperaj w
                                  internecie, zobaczysz ilu ludzi moze takie same historie jak ty o
                                  poczcie, opowiadac o firmach kurierskich. Pisze to tylko i wylacznie
                                  ku przestrodze.

                                  • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 21:57
                                    No i co? To świadczy o tym, że to co piszę to mity?
                                    Zabawna argumentacja, coraz zabawniejsza :)
                                    • Gość: ;) [...] IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:59
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 22:01
                                        A pewnie.
                                        Jakbyś co miesiąc był przez jedną osobę okradany na kwotę 100-150 zł, to też byś
                                        ją znienawidził.

                                        Ale rozumiem, że oprócz tej "dobrej rady" argumentacji zabrakło?
                                        • Gość: x nie wymagaj zbyt wiele od pracownika poczty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:42
                                          jak można twierdzić, że firmy kurierskie są gorsze od poczty...
                                          • Gość: kurier ty jestes pracownikiem firmy kurierskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 14:53
                                            Podaj mi przyklad dobrze dzialajace firmy kurierskiej. Chetnie
                                            skorzystam z uslug. Niestety, ale potwierdzam, ze poziom obslugi
                                            firm kurierskich i ich podejscie do klienta nie rozni sie niczym od
                                            tego co oferuje poczta.
                                            • Gość: x Re: ty jestes pracownikiem firmy kurierskiej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 15:04
                                              Pocztex
                                              • Gość: kurier Re: ty jestes pracownikiem firmy kurierskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 15:09
                                                LOL
                                                • yavorius tak, lol 23.10.08, 15:31
                                                  merytoryka poraża:)
                                                  • Gość: kurier Re: tak, lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 16:22
                                                    No sorry, ale jak gosc krytykuje Poczte a nastepnie poleca mi
                                                    kuriera, ktory jest usluga Poczty to co innego mozna odpowiedzic...
                                                  • yavorius Re: tak, lol 24.10.08, 14:01
                                                    to, że mnie też to dziwi, ale tak jest
                                                  • Gość: kurier Re: tak, lol IP: *.lodz.mm.pl 24.10.08, 16:44
                                                    Ale pocztex to po prostu poczta, wiec proponuje zastanawowic sie nad
                                                    tym co sie pisze...

                                                    Serio ten pocztex jest ok? Nie korzystalem z tego nigdy rozumujac w
                                                    ten sposob, ze jak juz mam skorzystac z jakiegos kuriera to wole z
                                                    prywatnego, zeby zmniejszyc monopol poczty. Tak kiedys myslalem, ale
                                                    korzystanie z uslug firm kurierskich skutecznie wyprowadzilo mnie z
                                                    bledu i teraz wysylam normalnie listy polecone i paczki (jak cos
                                                    pilnego to daje priorytet - przewaznie dochodzi w ciagu jednego
                                                    dnia). Natomiast pocztexu nigdy nie probowalem.
                                                  • yavorius Re: tak, lol 30.10.08, 13:09
                                                    No i co z tego, że poczta? Rany boskie..
                                                  • Gość: czesiu Re: tak, lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 13:27
                                                    A czy ty przypadkiem nie masz problemu ze zrozumieniem pisanego
                                                    slowa? Bo wydaje mi sie, ze nie rozumiesz wymiany zdan, do ktorej
                                                    sie wlaczyles.
                    • Gość: mity Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 08:17
                      I powtarzam. Jesli masz dowod nadania przesylki, to POCZTA zawsze
                      oddaje pieniadze, nawet jesli przesylke nie byla wartosciowa. Mi w
                      ciagu 2 lat poczta zgubila dwie przesylki i za kazdym razem dostalem
                      zwrot pieniedzy w kwocie zadeklarowanej przeze mnie (bylo to po ok.
                      50 zlotych).
                      • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 17:12
                        A ja Ci powtarzam, że w moim przypadku ich nie oddała, twierdząc, że przesyłka,
                        co do ktorej nawet nie zobaczyłam awizo, została doręczona.

                        Sposobem Poczty Polskiej będziesz uparcie mi wmawiał, że pieniądze otrzymałam?
                        Albo że przesyłka została doręczona? Jeżeli tak, to nie powinieneś wspominać o
                        obiektywiźmie w swoich wypowiedziach.
                        • Gość: ja nie wielblad Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:11
                          A na jakiej podstawie twierdzila, ze zostala doręczona? Miala twoj
                          podpis pod odbiorem przesylki???

                          Ja naprawde nie bronie poczty polskiej, tylko mowie, ze firmy
                          kurierskie nie sa wcale lepsze. NIestety.
                          • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 21:32
                            " I powtarzam. Jesli masz dowod nadania przesylki, to POCZTA zawsze
                            oddaje pieniadze, nawet jesli przesylke nie byla wartosciowa"
                            "Uwazam, ze
                            narzekanie na poczte to mit"

                            Do tego się odnoszę.
                            Mi , za przeproszeniem, g... oddali. I nadal będę się upierała, że nawet jeżeli
                            nie jest żadnym mitem żenujący poziom i dziwna symaptia do cudzych rzeczy
                            pracowników tej instytucji.
                            • Gość: ja nie wielblad Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:36
                              A mi oddali za kazdym razem, kiedy zglaszalem reklamacje. No i co
                              teraz? Bedziemy sie przerzucac? Natomiast w przypadku firmy
                              kurierskiej musialem specjalnie zwalniac sie z pracy, zeby odebrac
                              wazna dla mnie przesylke, bo kurier stwierdzil, ze po 16 to on nie
                              pracuje. Nie mogl sie tez umowic ze mna w innej czesci miasta na
                              odbior przesylki, bo ona ma wyznaczony rewir i nie moze sobie
                              jezdzic po calym miescie. Do tego musialem do debila wydzwaniac na
                              komorke kilka razy, bo nie raczyl do mnie sam zadzwonic a umowic sie
                              z nim nie bylo latwo, bo jednego dnia to on przed 16 bedzie w innym
                              rejonie i nie moze do mnie przyjechac. No sorry, ale czym sie to
                              rozni od poczty polskiej? Dla mnie niczym. Chamstwo i dziadowstwo
                              nawet wieksze.
                              • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 21:54
                                Gość portalu: ja nie wielblad napisał(a):
                                > A mi oddali za kazdym razem, kiedy zglaszalem reklamacje. No i co
                                > teraz? Bedziemy sie przerzucac?

                                A co? Wyczytałeś gdzieś w moich postach, że uważam Twoje stwierdzenie za mit?

                                Rożni się tym, że ten pan działa zgodnie z warunkami umowy: kurier nie ma
                                obowiązku dzwonić do Ciebie przed dostarczeniem przesyłki, i tak, ma wyznaczony
                                rewir, co jest dosyć logiczne, dostarczenie o wyznaczonej godzinie jest ujęte w
                                cenniku i jest dodatkowo płatne. Mogłeś za to zadzwonić do biura regionalnego,
                                podać numer przesyłki i przekierować ją na następny dzień na inny adres, np.
                                służbowy.
                                W umowie zawartej z PP nie ma klauzuli, że PP może sobie przesyłek nie
                                dostarczać i twierdzić, że ją dostarczyło. Nic nie wyczytałam, że skuteczność
                                dostarczenia to 60%. Oświeć mnie i podlinkuj, jak gdzieś taki zapis znajdziesz.

                                > No sorry, ale czym sie to
                                > rozni od poczty polskiej? Dla mnie niczym. Chamstwo i dziadowstwo
                                > nawet wieksze.

                                Buahhhhahahaha. Faktycznie, wyjątkowe "dziadostwo".
                                Setnie się ubawiłam :)
                                • Gość: ... Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:57
                                  Tak. Kurier nie ma obowiazku dzwonic do mnie, nie ma obowiazku robic
                                  w ogole nic w kierunku tym, zeby dostarczyc mi przesylke. Ty czytasz
                                  w ogole to co sama napisalas?

                                  Ogolnie to wedlug mnie bredzisz. Dla mnie EOT.
                                  • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 22.10.08, 21:59
                                    A czy Ty zajrzałeś do cennika firmy kurierskiej, z której usług korzystałeś?
                                    I porównujesz taką pierdołę z notorycznym okradaniem przesyłek?
                                    I pewnie wydaje Ci się to tak straaaasznie porównywalne.
                                    • Gość: .... Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 22:02
                                      Nie korzystalem z zadnego cennika. Akurat bylem odbiorca przesylek i
                                      nie mialem nic do gadania z jakiego kuriera korzysta firma, od
                                      ktorej cos kupilem. ZOstalem przymuszony do korzystania z uslug
                                      jakiejs badziewnej firmy kurierskiej. Zreszta jedna z ksiazek, ktora
                                      zakupilem w sklepie internetowym do dzisiaj do mnie nie dotarla.
                                      Widac sklepowi tez nie zalezalo na jej sprzedaniu, bo nie pytali sie
                                      mnie czy doszla przesylka (na szczescie wybralem opcje - zaplaty
                                      przy odbiorze)
                                      • breblebrox Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo 23.10.08, 07:56
                                        To na podstawie czego wymagasz czegoś od firmy kurierskiej?
                                        • Gość: ... Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 23.10.08, 08:07
                                          Na takiej samej podstawie jak ty od poczty.
                    • Gość: m Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.retsat1.com.pl 22.10.08, 21:25
                      breblebrox napisała:

                      > Dwa miesiące temu złożyłam reklamację, podając przykład 3 przesyłek, które się
                      > nie odnalazły. Dostałam odpowiedź, że "bardzo im przykro, ale nie są w stanie
                      > zweryfikować, co się stało".

                      W rzeczy samej. Szkoda czasu na reklamowanie. Chyba że do pani Strężyńskiej od
                      razu też wysyłać do wiadomości.

                      Ci od reklamacji, te dyrektorki wszystkie, to jeszcze bardziej bezczelni niż ci
                      leniwi doręczyciele. Na okrągło kilka zdań skopiują, wyjdzie na to, żeś wał i
                      kłamca na dodatek, bo oni nic nie stwierdzili, listonosz jest ogólnie chwalony i
                      na dodatek on nie potwierdza!
                      • Gość: dziwne Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 22.10.08, 21:29
                        Ja naprawde nie wiem skad sie to bierze, ze macie takie problemy z
                        reklamacjami. Moze jednak nie wszystko piszecie o nadaniu tych
                        przesylek? Ja dwa razy skladalem reklamacje i dwa razy uznano mi
                        reklamacje.
                        • szprota Re: Reklamacje - szkoda czasu. 24.10.08, 14:09
                          A bo jest różnica, czy reklamuje nadawca, czy odbiorca. Nadawcę, jak sądzę,
                          traktują poważniej i rzeczywiście ma szansę odzyskać utopione w tym molochu
                          pieniądze. Odbiorca, zwłaszcza jeśli korzysta z przesyłki zza granicy, gó...
                          może, jeśli przesyłka była nierejestrowana (a takie są dużo tańsze lub wręcz
                          bezpłatne). Nie wiem, na jakiej zasadzie przesyłki zagraniczne mogą być
                          obsługiwane tylko przez Pocztę Polską, ale praktyka wskazuje, że tak jest. I za
                          każdym zamówieniem mam loterię: czy dojdzie, jeśli nie dojdzie, to czy sklep
                          odda mi kasę, czy też wyśle towar jeszcze raz (często jest to towar z
                          wyprzedaży, przy kursie funta sprzed miesiąca w nieporównywalnych do polskich
                          sklepów cenach, więc mógł się już wyprzedać).
                          • Gość: kurier Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 24.10.08, 16:45
                            Reklamacji od odbiorcow poczta w ogole nie przyjmuje. Pani na
                            poczcie moze tylko grzecznosciowo sprawdzic czy nie ma przesylki o
                            podanym numerze, ale formalna reklamacje musi zglosic wylacznie
                            nadawca...
                          • Gość: p.s. Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 24.10.08, 16:49
                            Jasne, ze jak sie wysyla przesylke nierejestrowana to ponosi sie
                            ryzyko, ze przesylka nie dojdzie. Oczywiscie, ze tak nie powinno
                            byc, ale gwarantuje, ze to ze tak jest, nie zalezy od tego czy
                            przesylka idzie poczta czy firma kurierska. Po prostu taka natura
                            ludzka (kradziez). Wiec jesli komus zalezy na tym, zeby przesylka
                            doszla to po 1. musi to byc przesylka gdzie sie otrzymuje dowod
                            nadania, a po 2. trzeba kupowac w sprawdzonym sklepie lub miec
                            pewnosc, ze nadawca w razie zagubienia przesylki bedzie ja
                            reklamowal. A jak sie chce ryzykowac to sie ryzykuje...

                            Mam tylko nadzieje, ze jak zostanie zniesiony monopol poczty na
                            pozostale uslugi pocztowe i wejdzie tutaj konkurencja z prawdziwego
                            zdarzenia to w koncu przestaniemy narzekac na firmy pocztowe i
                            kurierskie.
                            • szprota Re: Reklamacje - szkoda czasu. 24.10.08, 17:05
                              Bzdura.
                              Przesyłka rejestrowana oznacza tylko tyle, że jest dostarczana do rąk własnych,
                              z wymaganym podpisem odbiorcy, podczas gdy nierejestrowana - do skrzynki
                              pocztowej. Dokładnie tak samo, jak z listami poleconymi i zwykłymi. Nie ma w tę
                              usługę wpisanego czynnika ryzyka "mamy prawo ci ją ukraść, bo pożałowałaś pięciu
                              funtów na rejestrowaną".
                              • Gość: jaslon Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.08, 17:37
                                Dziwne rzeczy tu piszecie...

                                1. Już pisałem, że odbiorca może złożyć reklamację pod warunkiem
                                uzyskania od nadawcy zrzeczenia się praw do przesyłki.
                                2. Ale to j.w. to wymóg PP lub obowiązującego prawa (informacja
                                pochodzi od PP, więc może to być tylko ich pogląd na sprawę).
                                Natomiast rzeczywistość można testować lub zmieniać! Przesyłka
                                nadana do mnie, w którym momencie staje się moją własnością. W
                                którym? Można sprawdzić przed sądem lub próbować namówić do zmiany
                                prawa!
                                3. Niestety niektórym trudno pojąć, że świat nie został zredukowany
                                do telewizora i sklepów internetowych. Ludzie ze sobą naprawdę
                                korespondują :))) I wysyłają do siebie przesyłki jak tylko chcą :)
                                Ja sobie nie jestem w stanie wyobrazić, abym mógł żądać od osoby,
                                której w ogóle nie znam, żeby wysłała do mnie przesyłkę w określony
                                sposób. Ludzieeeeeee!
                                4. PP świadczy usługę, w której ZOBOWIĄZUJE się do dostarczenia
                                KAŻDEJ przyjętej przesyłki. Tymczasem jej pracownicy przesyłki
                                kradną, a PP nad tym nie panuje. I już tylko z tego powodu powinna
                                być KARANA!!! Może część z was żyje w innym świecie lub była
                                wychowane w innych zasadach moralnych. Ja nie uważam, że to
                                normalne, że ludzie kradną. Złodzieje, to dla mnie ludzie niegodni.
                                Czyżby dla niektórych z was złodziej jest ot takim zwykłym
                                obywatelem? A złodziejstwo to taka codzienna, normalna sprawa?
                                Ludzieeeeeee !!!
                                5. Zwracam też waszą uwagę, że każde niedostarczenie przesyłki to
                                albo złamanie umowy, albo złodziejstwo, a w wypadku masowości
                                zjawiska może i naruszenie konstytucji? W każdej z tych spraw może
                                wystąpić KAŻDY, kto potrafi udowodnić, ze do tych czynów doszło!!!
                              • Gość: kurier Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 24.10.08, 19:31
                                Nie ma czegos takiego jak "przesylka rejestrowana". Uzylem tego w
                                przenosni. Chodzi o to, zeby byl dowod nadania przesylki - a to ma
                                miejsce w przypadku listow poleconych oraz paczek.

                                O jakiej bzdurze wiec piszesz?

                                Moze i nadawaca moze sie zrzec praw do przesylki, ale to tylko
                                teoria. Praktyka jest taka, ze reklamowac przesylke moze tylko i
                                wylacznie nadawca. Jak komus sie nie podoba to niech sie powiesi.
                                • Gość: jaslon Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.08, 20:32
                                  > Moze i nadawaca moze sie zrzec praw do przesylki, ale to tylko
                                  > teoria. Praktyka jest taka, ze reklamowac przesylke moze tylko i
                                  > wylacznie nadawca. Jak komus sie nie podoba to niech sie powiesi.

                                  Masz problemy ze zrozumieniem prostego zdanie po polsku?
                                  Odbiorca MOŻE składać reklamacje!!! Kropka.

                                  Co ty sądzisz o tym i czy chcesz z tego korzystać to twoja prywatna
                                  sprawa.

                                  > O jakiej bzdurze wiec piszesz?

                                  O takiej, że ja składam skargę na działalność PP i mam na to dowody
                                  i świadków. Nie składałem reklamacji. Dociera?

                                  A teraz napisz, że firmy kurierskie są złe ;P
                                  • Gość: kurier Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 24.10.08, 21:26
                                    Na mojej poczcie twierdza, ze reklamacje (na pismie) moze skladac
                                    tylko nadawca. Sorry, moze mnie wprowadzaja w blad...
                                • szprota Re: Reklamacje - szkoda czasu. 24.10.08, 21:37
                                  Oczywiście, że są przesyłki rejestrowane. Po angielsku "registered" lub "signed
                                  for". Widać, że nie zamawiałeś nic zza granicy.
                                  • Gość: kurier Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 24.10.08, 22:40
                                    Nie zamawialem, ale wysylalem. To moze oswiec mnie, ktora to niby
                                    jest "rejestrowana":

                                    www.cennik.poczta.lublin.pl/
                                    a moze masz na mysli "registred letter" czyli po polsku "list
                                    polecony"?
                                    • szprota Re: Reklamacje - szkoda czasu. 25.10.08, 11:49
                                      We wcześniejszych postach wyraźnie pisałam, że oceniam PP z punktu widzenia
                                      odbiorcy przesyłek. Wysyłanie mnie nie interesuje i nie obchodzi mnie, czy jest
                                      to uwzględnione w cenniku.
                                      • Gość: kurier Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 25.10.08, 12:29
                                        Ja, firmy kurierskie tez oceniam z pozycji odbiorcy. Jesli chodzi o
                                        poczte to duzo wysylam, ale rowniez bardzo duzo kupuje i stwierdzam,
                                        ze dla mnie jako ___odbiorcy___ wygodniej jest korzystac z uslug
                                        poczty a nie firmy kurierskiej. Poczta dziala w godzinach 8-20 i
                                        mimo kolejek, ktore tam sa wygodniej mi jest znalezc czas, zeby
                                        odebrac przesylke na poczcie niz jezdzic po jakis zadupiach, gdzie
                                        sa zlokalizowane nieliczne punkty odbiorcze firm kurierskich albo
                                        wydzwaniac po kilka razy na komorke do kuriera, zeby sie z nim
                                        umowic i jeszcze zwalniac sie z pracy, zeby odebrac przesylke do
                                        godziny 16. Dla mnie, jako ___odbiorcy przesylek___, jakosc uslug
                                        swiadczonych przez firmy kurierskie nie jest na wysokim poziomie a z
                                        uwagi na rozwinieta siec placowek i ogolnie infrastrukture
                                        monopolisty pocztowego, po prostu NA RAZIE, dla mnie jako
                                        __odbiorcy__ korzystanie z uslug tego monopolisty jest wygodniejsze.
                                        Ale jest to MOJA INDYWIDUALNA opinia. Jesli ktos sobie ubzdural, ze
                                        firmy kurierskie sa wygodniejsze i/lub skuteczniejsze od poczty to
                                        naprawde zyce powodzenia.

                                        A jesli ktos co wysyla za pomoca poczty to zadbaj jako odbiorca,
                                        zeby to byl list polecony ("registered letter") a nie zwykly
                                        ("Standard letter") i wtedy bedzie mozna reklamowac przesylke. Jesli
                                        ktos wysyla do ciebie list zwykly, czyli bez zadnego potwierdzenia
                                        nadania to niby w jaki sposob chcialabys reklamowac przesylke?
                                        Roznica w cenie miedzy listem poleconym i zwyklym nie jest duza.
                                        Przyjrzyj sie cennikowi.
                                        • Gość: jaslon PP roi się od złodziei !! IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 12:54
                                          Przesyłka przyjęta przez PP powinna być zgodnie z umową dostarczona
                                          adresatowi. KAŻDA PRZESYŁKA. Jeżeli zarząd PP toleruje masowe
                                          kradzieże przesyłek, to popełnia przestępstwo.

                                          Czas najwyższy, aby zajęły się tym odpowiednie instytucje!
                                          • Gość: kurier Re: PP roi się od złodziei !! IP: *.lodz.mm.pl 25.10.08, 13:33
                                            Alez ja sie z tym zgadzam! Tylko czy w tej chwili konkurencja
                                            naprawde ma wyzszy poziom uslug? Moim zdaniem nie. Wierze, ze to sie
                                            zmieni, ale na dzisiaj nie ma tak naprawde konkurencji dla poczty.
                                            To jest przykre, ale NA RAZIE tak jest. I nie jest to tylko moja
                                            opinia. Zapoznaj sie np. z tym:

                                            aukcjoteka.blogspot.com/2007/01/inpost-czy-warto.html
                                            • Gość: jaslon PP roi się od złodziei !! IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 13:55
                                              PP to choro instytucja pod ochroną państwa. Od lat marnotrawi się
                                              tam pieniądze i okrada klientów. Jestem za jak najszybszym
                                              odebraniem jej monopolu i wszczęciem ścigania za działanie na szkodę
                                              klientów!!!

                                              To, że Zenek pociągnął Józię za warkocz nie ma z tym nic wspólnego.
                                              Tymczasem ty usiłujesz nam tu wmówić, że sytuacja jest normalna! I
                                              uzasadnieniem ma być ten Zenek! NIE!

                                              PP to gniazdo złodziei i zarząd PP to toleruje! PP masowo gubi
                                              przesyłki klientów, a obowiązujące prawo ją ochrania.
                                            • Gość: Rafaello Re: PP roi się od złodziei !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 11:16
                                              ja polecam inpost- wyprobowana fimra, nie mam do nich zadnych zastrzezen- w
                                              przeciwienstwie do poczty polskiej
                                              • yavorius to masz tę swoją fimrę 23.02.09, 11:17
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=89771409
                                                • Gość: jaslon Re: to masz tę swoją fimrę IP: 217.97.129.* 23.02.09, 12:28
                                                  Faktem jest, że z InPostu przychodzą wieczorami jacyś śmierdzący
                                                  pijacy i chcą mi wcisnąć listy nie do mnie, a te do mnie znajduję
                                                  gdzieś po drodze na schodach. Katastrofa!
                                        • szprota Re: Reklamacje - szkoda czasu. 25.10.08, 16:45
                                          Gość portalu: kurier napisał(a):
                                          A jesli ktos co wysyla za pomoca poczty to zadbaj jako odbiorca, zeby to byl
                                          list polecony ("registered letter") a nie zwykly ("Standard letter") i wtedy
                                          bedzie mozna reklamowac przesylke. Jesli ktos wysyla do ciebie list zwykly,
                                          czyli bez zadnego potwierdzenia nadania to niby w jaki sposob chcialabys
                                          reklamowac przesylke? Roznica w cenie miedzy listem poleconym i zwyklym nie jest
                                          duza.
                                          > Przyjrzyj sie cennikowi.

                                          ===
                                          Odnosząc się do konkretnej sytuacji:
                                          zamawiam coś w brytyjskim sklepie internetowym. Dajmy na to, staniczek, dajmy na
                                          to, za 13 funciaków. Mam do wyboru standard delivery, które nie kosztuje w
                                          większości sklepów zwyczajnie nic. Więc za dostarczenie paczki przesyłką zwykłą
                                          nic nie dopłacam.
                                          Przesyłka rejestrowana, czyli dostawa do rąk własnych, zaś, w najlepszym razie,
                                          kosztuje 5 funtów. Najczęściej więcej, w dość popularnym serwisie z dużym
                                          wyborem, figleaves, aż 20 funtów, co przekracza wartość zamówionego towaru.
                                          I zadaję sobie pytanie: czy mam dopłacać do przesyłki, którą mogą mi odebrać
                                          rodzice lub panie na portierni w pracy? Tylko dlatego, że w usługi poczty jest
                                          wpisane ryzyko "bez potwierdzenia odbioru zastrzegamy sobie prawo do kradzieży
                                          lub zagubienia przesyłki"?
                                          Co do Twoich doświadczeń z firmami kurierskimi, mogę tylko powiedzieć, że moje
                                          są inne. Dużo lepsze. Ale prócz tego, że wymieniamy się tutaj doświadczeniami,
                                          mam wrażenie, że dążysz do uznania Twojej opinii, że firmy kurierskie są dużo
                                          gorsze. Mnie trudno ją uznać, bo nie jest dla mnie porównywalna sytuacja
                                          wielokrotnych kradzieży przesyłek z niemożnością umówienia się z kurierem (czy
                                          wręcz, o zgrozo, koniecznością zadzwonienia do niego na komórkę). Niemniej
                                          zgodzę się z tym, że i tu, i tu należy wymagać, jeśli praca przedstawicieli tych
                                          firm pozostawia wiele do życzenia, składać skargi, lobbować i domagać się swoich
                                          praw.
                                          • Gość: jaslon Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 17:27
                                            Szprota, ja rozumiem, że omawiasz swoje doświadczenie. Ale weź, i
                                            inni też ;), pod uwagę, że ja mogę chcieć coś komuś wysłać na drugim
                                            końcu świata, że może to być rzecz zwykła o nieokreślonej wartości,
                                            ale dosyć niepowtarzalna. I ja to wysyłam bez uzgodnienia z
                                            odbiorcą! No bo skoro powierzam to poczcie, to oni to po prostu
                                            dostarczą :) Nie wypytuję adresata czy u niego w kraju połowa ludzi
                                            to złodzieje i może on sobie sam niech to przyjedzie i odbierze.

                                            I teraz wyobraź sobie, że ktoś może mi przysłać coś, co mi jest
                                            potrzebne i że takich przesyłek dostaję sporo. Ktoś mnie pyta czy
                                            potrzebuję, albo wysyła co jakiś czas, bo wie, że potrzebuję. I co
                                            mam zrobić? Napisać do wszystkich tych ludzi: Ludzie! w Polsce
                                            połowa obywateli to złodzieje, wysyłajcie mi przesyłki za
                                            potwierdzeniem odbioru i dodatkowo ubezpieczone, to może część
                                            dojdzie? Bo część pewnie ginie ze zwykłego niechlujstwa PP. Po
                                            prostu cześć tych ludzi nie będzie ze mną utrzymywało
                                            korespondencji, bo nie mają na to czasu, pieniędzy i zrozumienia.

                                            PP jest instytucją przynoszącą wstyd Polsce!
                                          • Gość: kurier Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 25.10.08, 21:50
                                            Wcale nie chce powiedziec i nie twierdze, ze firmy sa duzo gorsze od
                                            poczty. Twierdze jedynie, ze jakosc ich uslug w tej chwili jest na
                                            poziomie poczty (i jest to tylko i wylacznie moja opinia). A z uwagi
                                            na rozwinieta infrastrukture poczty, ja jako odbiorce wole dostawac
                                            przesylki wyslane za posrednictwem poczty. Jesli kupuje cos w
                                            Merlinie to zawsze wybieram opcje dostawa za pomoca poczty a nie
                                            firmy kurierskiej. Kiedys nieopacznie wybralem opcje "kurier" i
                                            musialem jechac po odbior paczki na jakies zadupie (na szczescie mam
                                            samochod - wspolczuje komus, kto nie ma, bo nie da sie tam dojechac
                                            komuniacja miejska) a procedura odbioru paczki byla bardziej
                                            skomplikowana niz na poczcie. Na poczcie paczke odbierasz w jednym
                                            okienku. W firmie kurierskiej najpierw poszedlem do okienka,
                                            zaplacilem za paczke, pani cos tam podsteplowala a nastepnie kazala
                                            udac mi sie do magazynu z tym kwitkiem. Magazyn byl oddalony od
                                            punktu odbioru paczki o kilkaset metrow. W magazynie pan wzial
                                            kwitek a nastepnie szukal paczki przez pare minut i nie mogl
                                            znalezc. Dla mnie zenada. Nigdy wiecej firmy kurierskiej przy
                                            zakupie w Merlinie!!
                                            • Gość: elka Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 18:42
                                              napisales "ja jako odbiorce wole dostawac
                                              > przesylki wyslane za posrednictwem poczty."

                                              dla mnie t trooche zaskakujace- ja mialam przykre doswiadczenia zwiazane z takim
                                              wyborem operatora pocztowego- pare razy cos zaginelo bez sladu, opoznienia byly
                                              na porzadku dziennym
                                              • Gość: kurier Re: Reklamacje - szkoda czasu. IP: *.lodz.mm.pl 29.10.08, 06:53
                                                Mnie znacznie bardziej dziwi niski poziom uslug firm kurierskich i
                                                ogolne olewanie klienta takie same jak na poczcie (zwłaszcza
                                                odbiorcy przesylki).
                  • Gość: agata Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.iwacom.net.pl 22.11.08, 17:14
                    jestem kurierem poczty polskiej. pracuje od 9 do 20.zawsze jestem
                    mila na awizach zostawia swoj nr tel.a teren objerzdzam zawsze 2x
                    rano i po 16.my kurirzy p p mamy placone za dostarczona paczke i nam
                    zalerzy na dostarczeniu.dziwia mnie opisy po nizej?moze w innych
                    kurierkach tak jest.jest to bardzo cierzka praca ale nieraz jak
                    niose paczke i sa dzieciaki to czuje sie jak zona mikolaja.z p p
                    kurirzy nie sa zli pozdrawiam.agata. mikolajowa
              • Gość: klient poczty Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 09:39
                a jaki tel na zostawić kurier? nie masz pieniedzy na tel do kuriera
                i nie masz samochodu.... widzisz jestes beznadziejnym biedakiem i
                nie łap sie za rzeczy przeznaczone dla dorosłych zarabiajacych
                pieniądze ludzi
                • Gość: dziwne Re: Firmy kurierskie to tez dziadostwo IP: *.lodz.mm.pl 23.10.08, 18:02
                  Samochod mam pewnie lepszy od ciebie, wiec nie wciskaj mi tu
                  glodnych kawalkow dzieciaku. Nie wiem dlaczego w tym kraju ludzie
                  lubia sie samobiczowac. Jestem klientem i znam swoje prawa. Dotyczy
                  to zarowno poczty polskiej jak i beznadziejnych firm kurierskich,
                  ktore w tym porąbanym kraju działają. Mam wrazenie, ze w tym watku,
                  oprocz zdesperowanych klientow poczty, ktorym nienawisc do poczty
                  przeslania zdrowy rozsadek, wypowiadaja sie glownie pracownicy firm
                  kurierskich.
                  • Gość: do listonosza z PP wycieczki osobiste zachowaj dla siebie IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.08, 18:58
                    >> Mam wrazenie, ze w tym watku, oprocz zdesperowanych klientow
                    >> poczty, ktorym nienawisc do poczty przeslania zdrowy rozsadek

                    A kim ty jesteś? Jakiś guru? Depozytariusz prawd jedynych? Ja
                    założyłem ten wątek i jest on o złodziejach pracujących na PP i
                    nieudolnym zarządzaniu tą instytucją. Na dodatek PP jest pod
                    specjalną ochroną państwa. Nie dociera to do ciebie? To wydziwiaj
                    sobie gdzie indziej, a wypowiedzi o "zdrowym rozsądku" zachowaj dla
                    siebie!
                    • Gość: do kuriera twoje wycieczki osobiste sa ok? IP: *.lodz.mm.pl 23.10.08, 19:30
                      Tak, jestem depozytatariuszm jedynej prawdy, ze dopoki nie bedzie w
                      tym kraju prawdziwej konkurencji i nie zmieni sie mentalnosc ludzi
                      to zadne firmy kurierskie nie beda konkurencyjne wobec poczty.
                      Oczywiscie, ze jestem zwolennikiem zniesienie monopolu poczty na
                      wysylanie listow, ale jak na razie zniesienie monopolu poczty na
                      inne przesylki nie zawoocowalo powstaniem firm kurierskich, ktore
                      swiadcza uslugu na wysokim poziomie. Pisalem juz i skargi na
                      listonoszy, i reklamacje na zagubione przesylki. Korzystam tez z
                      uslug firm kurierskich i dlatego mam prawo stwierdzic, ze NIE
                      POLECAM ZADNEJ FIRMY KURIERSKIEJ. NIE POLECAM TEZ POCZTY. Najlepiej
                      nic nie wysylac. Zadowolony?
    • Gość: klient poczty Re: Poczta Polska IP: *.toya.net.pl 21.10.08, 21:36
      Ostatnio musiałem wysłać 2 książki do Niemiec, waga listu ok. 1 kg, calość
      przyjemności kosztowała mnie 77 zł priorytetem, ekonomiczny chyba 60 kilka zł,
      zapłaciłem i obiecałem sobie, że już nigdy więcej. Natomiast zawsze kiedy
      przychodzą do mnie listy nadane jako polecone, np. też z dwoma książkami, czyli
      powinny być dostarczone przez listonosza, to znajduję awizo, bo listonoszowi
      ciężko - to dlaczego poczta pobiera za nie opłate jak za list polecony i na
      warunkach listu poleconego? Zresztą listonosz zawsze do mnie dzwoni, żebym
      otworzył drzwi, bo zawsze jestem w domu, nie dzwoni tylko, gdy ma dla mnie
      awizo. I to jest żałosne. PP to naprawdę porażka.
      • Gość: to fakt Listonoszom nie chce sie brac ciezszych przesylek IP: *.lodz.mm.pl 21.10.08, 21:44
        Listonesze ciezsze listy polecone zostawiaja na Poczcie i w ogole
        ich ze soba nie biora. Wrzucaja tylko do skrzynki awizo z adnotacja,
        a na przesylce pozniej jest adnotacja "adresta nie zastalem" mimo ze
        bylem w domu!!! To rzeczywiscie skandal.
        • Gość: STUDI Re: Listonoszom nie chce sie brac ciezszych przes IP: *.prokom.pl 04.11.08, 14:23
          Zawsze możesz skorzystać z usług firm kurierskich. I gwarantuję że przestaniesz
          narzekać na awiza jak pojedziesz daleko za miasto by odebrać paczkę i wrócisz
          taksówką.
          • Gość: gośka Re: Listonoszom nie chce sie brac ciezszych przes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:20
            hm... chyba niekoniecznie, ja mam punkt inpostu blisko miejsca pracy a i na
            sąsiednim osiedlu jakiś widziałam, więc mnie dużo bardziej odpowiada taka
            sytuacja niż stanie w kolejkach na poczcie...
    • Gość: m Bezczelność Poczty P. - listonosze IP: *.retsat1.com.pl 22.10.08, 06:58
      Rozgonić tę bandę. Listonosz często w ogóle nie fatyguje się na piętro z
      przesyłką poleconą, tylko zostawia awiza, w dodatku źle wypełnione w 90%.

      Oczywiście jak jest jakiś przekaz czy pobranie to się pofatyguje, bo liczy na
      jakąś "końcówkę".

      Co na to dział reklamacji poczty? A nic! Twierdzą, że np. rozmawiali z
      listonoszem i on nie potwierdza. No nie dziwię się, że nie zeznaje przeciwko sobie.

      Za którąś z kolei tak rozpatrzoną skargą dałem sobie spokój. Banda bezczelnych
      cwaniaków.
      • Gość: wiosna11 Re: Bezczelność Poczty P. - listonosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 22:05
        ja składałam skargi na listonosza z radogoszcza wschodu. podobno byłam jedyną
        oskarżającą go osobą. a z kim nie rozmawiam na osiedlu to mówią to samo - awizo
        w skrzynce, chociaż są w domu. tylko o skardze nikt nie pomyśli.
        odpisali mi bezczelnie, że listonoszowi bardziej sie opłaca dostarczyć list niz
        wypełniac awizo i inne związane z tym druki. bo mi się nudzi i skargi składam
        bez powodu... ;)
        • Gość: kurier Re: Bezczelność Poczty P. - listonosze IP: *.lodz.mm.pl 23.10.08, 22:39
          To ze listonosze nie biora ze soba ciezszych przesylek to jest
          nagminne. Ja tez mialem wielokrotnie sytuacje, ze bylem w domu a
          pozniej znalazlem w skrzynce awizo...
          • klarysa1111 Re: Bezczelność Poczty P. - listonosze 24.10.08, 22:12
            rozumiem, że cięższych paczek nie chce mu sie nosić (choć to jest jego
            obowiązkiem) ale list??!! albo małą lekką paczkę? przesadzają grubo. kupę kasy
            dostaja od emerytów i rencistów, strajki urządzają, a pracować i tak im się nie
            chce. Apeluję: składajcie skargi na listonoszy nie wywiązujących się ze swoich
            obowiązków. niech nie będą bezkarni!
            • Gość: kurier Re: Bezczelność Poczty P. - listonosze IP: *.lodz.mm.pl 24.10.08, 22:53
              Problem polega na tym, ze listonosze w ogole nie roznosza paczek.
              Paczki rozwozi zupelnie inny dzial poczty i to robia samochodami.
              Ale faktem jest te, ze niektore listy polecone (ktore sa roznoszone
              przez listonoszy) niczym nie odbiegaja waga od niektorych paczek...
              A jak tak kilka osob ma listy polecone po kilka kg to listonosze
              biora tylko te lzejsze.
              • Gość: klaryska11 Re: Bezczelność Poczty P. - listonosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 13:19
                to niech zrobią tańszą usługę "do odbioru na poczcie", a nie pobierają opłatę za
                dostarczenie do adresata. przecież tego nie robią i tak i wszyscy o tym wiedzą.

                ja mam już spokój z listonoszem: po 1 skardze na niego (2 listach - dyskusji)
                przynosi mi pięknie polecone do domu i dokładnie mnie sprawdza ;) a jak zostawia
                awizo to wszystko wypełnia, nawet pieczątka jest! :)
    • Gość: jaslon Zgierska 2 - Łódź 11 IP: 217.97.129.* 22.10.08, 09:08
      >> 28. 09 była w Łodzi na Wspólnej (czemu na Wspólnej - nie wiem i
      >> nikt nie był w stanie podać mi odpowiedzi, moja poczta

      Na Wspólną trafiają większe przesyłki. Może to zbieg okolicznosci,
      ale mnie obsługują te same urzędy pocztowe!!! Może więc to nie
      przypadek, że w tym rejonie giną przesyłki? Interesujący zbieg
      okoliczności :)))

      1. PP ma monopol na część przesyłek, jest chroniona przez państwo.
      2. Jestem odbiorcą - nie mogę reklamować zaginionych przesyłek do
      mnie !!!
      3. Jeżeli listonosz wyrzuci przesyłkę nierejestrowaną do kosza, nikt
      nic PP nie udowodni, bo u nich nie działa żaden system kontroli!
      4. Prawie nigdy nie dostarczają mi większych przesyłek, awizo jest
      lżejsze. Ale opłatę pobierają pełną!
      5. Co mogę zrobić, jeżeli nikt mnie nie powiadomi o przesyłce, która
      przyszła na mój adres? Skąd mam wiedzieć, że była do mnie jakaś
      przesyłka?
      6. Zapłata za wykonanie usługi powinna być wystarczająca, aby
      wymagać nie okradania klientów z przesyłek. PP bezkarnie okrada
      klientów z ich przesyłek i nie panuje nad procesami u siebie i
      kadrami, które zatrudnia.
      7. Ja nie chcę odszkodowania, ja chcę moje przesyłki! Może to
      niektórym trudno zrozumieć, bo masowa konsumpcja pozbawiła ich
      rozsądku, ale są przesyłki, które mają wartość, która nie wyraża się
      w pieniądzu!
      8. Cóż takiego może stać się z przesyłką, która jest wyraźnie
      zaadresowana, ma adres zwrotny, jest opłacona i nie uległa
      samoczynnej teletransportacji na Alfa Centauri? Została ukradziona
      lub wyrzucona do kosza!
      9. Nie wiem czy są lepsi dostawcy przesyłek. Znieść monopol, to
      sprawdzimy!
      10. PP mnie okrada i o tym jest ten wątek :(
      • breblebrox Re: Zgierska 2 - Łódź 11 22.10.08, 17:18
        Pic polega na tym, że to nie była większa przesyłka, była to może troszkę
        grubsza koperta wyłożona folią bąbelkową (i tu potwierdzę teorię Aaa202 - były
        to 2 biustonosze, z tych co to po 100 zł są na Allegro).

        A na Zgierskiej 2 odbierałam już przesyłki w kartonach wielkości małej walizki (
        w dobrych czasach, kiedy to jeszcze coś dostarczano).

        Jeżeli nawet coś się zmieniło, no to chyba wypadałoby to wiedzieć, miast pisać
        "nie wiem, może jakaś reorganizacja", bo taką odpowiedź uzyskałam mailowo.
        • Gość: jason Re: Zgierska 2 - Łódź 11 IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.08, 23:13
          Nie sądzisz, że dyskutujesz z listonoszem :))) Ty mu mówisz oddaj
          przesyłkę, a on że chińczycy też kradną :)))

          PP ma mocne alibii, nie jest jedynym złodziejem na tym swiecie ;)
      • aaa202 Poczta przy Wspólnej 23.10.08, 13:43
        jest też moją pocztą. To już znamy lokalizację Trójkąta.

        Dziś udało mi się odebrać przesyłkę bez przeszkód. Hurra.
        • aaa202 Jeszcze jedno mnie wpiekla. 23.10.08, 13:48
          Panie okienkowe życzą sobie podpisu pod formułką "przesyłkę odebrałem w stanie
          nieuszkodzonym" (czy jakoś tak) zanim pokażą mi paczkę. Raz coś jąknęłam, że jak
          mam to podpisać, skoro nie wiem jeszcze czy to prawda. No i dziś, taram taram,
          pani najpierw przyniosła paczkę, potem podała druk do podpisu, a na samym końcu
          przyjęła pieniądze. Pierwszy raz w życiu mi się to przydarzyło.
          • Gość: jaslon Re: Jeszcze jedno mnie wpiekla. IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.08, 17:23
            Też miałem kilka takich starć na Zgierskiej. Nie chcą też informować
            (te miny!) od kogo jest przesyłka, tak jakbym nie mógł jej po prostu
            nie przyjąć. A jedna wybitna specjalistka od wydawania paczek na
            moją prośbę o pokazanie przesyłki pomachał nią z odległości 3m z
            jadowitym uśmiechem i w pozie primabaleriny. Musiałem ją sprowadzić
            na ziemię.
            Przyznaję, że część tych pań ma ciężką pracę, ale głównie z winy
            fatalnej organizacji i własnych problemów z psychiką.

            Miałem też jednego wybitnego listonosza, który na siłę wpychał
            paczki do skrzynki od tyłu, kiedyś go zdybałem i poprosiłem o
            zademonstrowanie jak ja mam ją wyjąć z przodu, gdzie otwór jest
            wyraźnie mniejszy? O dziwo zrozumiał! Co nie zmienia faktu, że dwie
            takie przesyłki otwierałem wewnątrz skrzynki, nieźle kombinując.
            Trochę mi nerwy wtedy puściły. Na szczęście nie było żadnego
            listonosza pod ręką :)))
            • Gość: lavinka z nielogu Mój listonosz jest leniwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 17:50
              Nigdy nie przynosi paczek ani pieniędzy ani listów tylko wrzuca
              awizo. Co się będzie męczył i windą jeździł. Kiedyś nawet pożyczał
              sobie pieniąze z naszych alimentó ale zrobiliśmy dym na pół poczty i
              już potem pożyczał od kogo innego :)
          • breblebrox Re: Jeszcze jedno mnie wpiekla. 18.11.08, 20:23
            A do mnie idzie przesyłka kolejna, ale zmieniłam adres dostarczenia, tak żeby
            ominęło Zgierską a już na pewno Wspólną (chociaż kto wie, może pójdzie).
            Przesyłka nadana priorytetem w sobotę, do dzisiaj nic.
            Ale spoko, w tym miesiącu to jedyna i tylko za 60 zł. Prawie się cieszę.
            A kolejna idzie już kurierem, niech mi naskoczą, wolę zapłacić 7 zł więcej (bo o
            tyle drożej mnie to wyniesie), niż stracić 60-70 zł.
      • Gość: agnieszka Poczta Polska IP: *.w90-37.abo.wanadoo.fr 04.09.09, 23:49
        witam nie rozumiem jak dlugo poczta polska oraz listonosze beda
        bezkarni dlaczego kradna nasze cenne listy i przesylki ja na 40
        wyslanych listow ktore pisze codziennie ukochany moj dostal zaledwie
        8 gdzie jest reszta przeciez za to placimy skandal jak mozna okradac
        ludzi i czuc sie bezkarnymi
    • Gość: jaslon PP jest oszustem IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.08, 22:49
      W dniu dzisiejszym zastałem awizo na list polecony w skrzynce.
      Domownicy byli w domu. Listonosz nie podjął próby dostarczenia listu.

      Zagadka: miał list z sobą?
      • Gość: ewa112 Re: PP jest oszustem IP: *.toya.net.pl 28.10.08, 23:24
        Pewnie nie miał. Pamiętam jak 08.10 odbierałam na poczcie jeden
        polecony(miałam 1 awizo) a Pani z okienka dałam mi jeszcze drugi też
        już awizowany - data awizowania na odwrocie tego drugiego
        listu...10.10. Moja poczta to Tatrzańska 40/42 - bez komentarza :-)
      • Gość: kurier Re: PP jest oszustem IP: *.lodz.mm.pl 29.10.08, 06:54
        U mnie to tez jest norma. Listonosz nie bierze ze soba ciezszych
        listow poleconych i tyle. Nawet pisalem skarge kiedys w tej sprawie,
        ale nie pomoglo.
        • Gość: jaslon Re: PP jest oszustem IP: 217.97.129.* 30.10.08, 09:14
          List odebrałem, nie było to nic nadzwyczajnego! Ot zwykły list z
          potwierdzeniem odbioru!!!
          Dlaczego listonosz zostawił awizo? Pozostanie jego tajemnicą :(
        • Gość: oskar Re: PP jest oszustem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 07:41
          cięższych listów nie bierze, ale wynagrodzenie za nie jak najbardziej...
    • Gość: dp List z "Głowna k. Łowicza" szedł dwa tygodnie- IP: *.toya.net.pl 30.10.08, 13:06
      chyba nawet dosłownie szedł..
    • Gość: jaslon przygód z PP ciąg dalszy :((( - w odcinkach ;) IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.08, 13:17
      W pierwszych dniach listopada zastałem w skrzynce awizo, oczywiście
      domownicy byli w domu :::) Standard!
      Zwykle odbieram przesyłki tego samego dnia wieczorem, ale przesyłka,
      której oczekiwałem to nie było nic pilnego do odebrania.
      Postanowiłem odebrać następnego dnia.
      I ok godz. 19-tej dzwonek do drzwi! PP :O !!! Dowieziono mi paczkę,
      na którą miałem awizo i właśnie mogłem stać w kolejce na poczcie po
      jej odbiór!!!

      Umie to ktoś wytłumaczyć racjonalnie?
    • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.08, 17:41
      Kolejny ciekawy przypadek to wyznaczenie terminu badań jakie
      otrzymałem pocztą. Pismo datowane 3.XI, pieczątka poczty 5.XI. W
      skrzynce znalazła się 12.XI, podjąłem oczywiście po południu po
      pracy.
      w piśmie termin badania wskazany na 8 rano .... 12.XI :)))

      List Łódź-Łódź dostarczony w ciągu ... OŚMIU dni.

      Brawo PP. Tym razem nie zgubili ;)
    • Gość: jaslon cz. III IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.08, 17:45
      Kilka dni temu uzyskałem informację, że wysłano do mnie materiały
      via PP. I od razu miałem złe przeczucia. Przesyłkę wysyłają służby
      jednej w uczelni wyższych, więc nie wiem jaka to przesyłka: list,
      polecony, paczka? Ale mija półtora tygodnia i nic. Ktoś tu
      proponował, że powinniśmy się w takim przypadku udać na pocztę i
      sprawdzić, czy nie ma do nas przesyłki. Ale żeby coś sprawdzać,
      trzeba wiedzieć, że ktoś do nas coś wysłał, a to chyba raczej
      nieczęsto się zdarza? Ale ja wiedziałem, więc:
      - sobota, ok. 12 jestem na poczcie; kierowniczki nie ma, wyszła "na
      pięć minut", zapewne służbowo ;)
      - od osoby w okienku "kierownik zmiany" dowiaduję się, że w zasadzie
      powinienem rozmawiać z kierownikiem działu doręczeń, ale oni w
      soboty nie pracują :(
      - pytam czy mogę sprawdzić, czy przesyłka może leży na poczcie; nie
      mogę!; jak będę miał awizo to mogę :)) sugeruję, że jeżeli jest na
      poczcie przesyłka adresowana do mnie, to mogą mi ją wydać bez awizo,
      które mogło np. zginąć; nie, nikt nie będzie sprawdzał, czy jest do
      mnie przesyłka; chyba, że mam awizo :))))

      Dzisiaj to już chyba dwa tygodnie. Kolejna przesyłka "przejęta" prze
      PP?

      Wrrrrrr :<<<<
      • breblebrox Re: cz. III 18.11.08, 20:32
        O, ostatnio miałam to samo.
        Pani zza okienka nawet okiem nie mrugnęła, oświadczyła że bez awizo nic się nie
        da zrobić. Na pytanie jak mam uzyskać paczki, skoro wiem, że są nadawane a nie
        otrzymuję już nawet awizo, pani powtórzyła jak mantrę, że nic się nie da zrobić.
    • Gość: jaslon jakaś rocznica PP ? IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.08, 17:58
      No to ja, jak nietrudno się domyślić, życzę tym złodziejom jak
      najgorzej!

      Przyznaję, że czuję się bezradny wobec tych kradzieży. Macie jakieś
      pomysły?
      • breblebrox Re: jakaś rocznica PP ? 18.11.08, 20:29
        Nie, ja już wyczerpałam wszystkie możliwości, osobiste wizyty w Urzędzie nic nie
        wnoszą, widocznie nie mam na tyle daru przekonywania, żeby panią zza okienka
        oderwać od krzesełka, żeby choć spojrzała, czy jest jakaś przesyłka dla mnie (od
        jakiegoś czasu już nawet awiza do nas nie dochodzą). Nikt nic nie wie, każde
        pytanie kończy się spychologią i podaniem kolejnej jednostki, do jakiej mam się
        zwrócić, pracującej oczywiście w godz. 10:58 - 11:01
        Jedyne wyjście, to kontakt z rzecznikiem praw konsumenta.
        • Gość: jaslon Zgiersak 2 IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.08, 20:45
          Dzisiaj awizo ..., ale nic na co czekam. Chyba następna przesyłka
          przepadła. Więc wróćiłem do domu i naskrobałem do Rzecznika Praw
          Obywatelskich i do Dyrekcji PP. Wcześniej też do Urzędu Ochrony
          Konkurencji :)
          Może się poświęcisz i też coś napiszesz? To ta sama poczta!
          • breblebrox Re: Zgiersak 2 18.11.08, 20:50
            Zbieram się w sobie, będę miała troszkę czasu w weekend, to to zrobię.
            Chcę zrobić listę wszystkich przesyłek z ostatniego półrocza jakie nie zostały
            mi dostarczone. I taką listę wraz z wartością paczki, załączonymi informacjami
            ze sklepów, itp. dopiero skierować do PP i rzecznika, więc trochę muszę na to
            poświęcić.
            Ale ja im nie podaruję.
            • Gość: jaslon Re: Zgiersak 2 IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.08, 21:41
              Przyjmują skargi e-mailem.
              www.rpo.gov.pl/wniosek/
              www.poczta-polska.pl/napisz_do_nas.htm
              dok@uokik.gov.pl
              • breblebrox Re: Zgiersak 2 18.11.08, 21:44
                Do PP już znam, bo już im wysyłałam.
                A za pozostałe dziękuję, na pewno skorzystam :)
    • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: 217.97.129.* 06.01.09, 09:15
      Moich przygód z PP ciąg dalszy ...

      Oczywiście na moją skargę uzyskałem uprzejmą odpowiedź, w której
      wyjaśniono mi, że nie mam żadnych dowodów, że jakieś przesyłki nie
      zostały do mnie dostarczone, ble, ble, ble ....

      W międzyczasie wymieniono skrzynki na "euro" i kilka listów dostałem
      od sąsiadów. Widać listonosz ma problem z włożeniem listu do
      właściwej. Tak się realizuje ochrona korespondencji ;)
      Wyjaśnił się za to los jednej z niedostarczonych przesyłek. Po kilku
      miesiącach wróciła do adresata z adnotacją "brak dokładnego adresu".
      To z kolei przykład realizacji "ochrony danych osobowych". Na
      przesyłce nadawca nie napisał numeru mieszkania i mimo, że nazwiska
      są na domofonach, że zna mnie tam każdy lokator, to PP uznała, że
      tej przesyłki mi nie dostarczy. Od taki przyjazny gest. List
      zwracali nadawcy trzy miesiące!
      I pamiętajcie, że korespondują między sobą lokale, nie ludzie. W
      adresie możecie napisać Wacek, albo Frankenstein, cokolwiek! List
      trafi do LOKALU, nie do Wacka.

      Reszta zaginięć przesyłek czeka na wyjaśnienie …
      • Gość: janek Re: Poczta Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:11
        krucjate jakas prowadzisz przeciwko poczcie?
        • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.09, 19:03
          Raczej dziennik nieudolności PP
          Uważasz, że powinienem znosić tą kuriozalną nieudolność w milczeniu?

          Zwracam ci uwagę, ża PP jest pod specjalną ochroną państwa!!!
    • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.09, 19:00
      W dniu 9.03 dostałem awizo z dopiskiem "reklamacja".
      O święta naiwności !!! Sądziłem, że to LIST POLECONY nadany jakiś
      miesiąc wcześniej

      Miałem się zgłosić na inną pocztę niż ta, w której zwykle odbieram
      przesyłki i mogłem tam być dopiero dzisiaj. Pani z okienka odesłała
      mnie do kierowniczki, a ta zaczęła czegoś szukać. Już wiedziałem, że
      przesyłki nie będzie!
      Zapytałem Panią Kierowniczkę:
      - czego Pani szuka?
      - reklamacji
      - ale ja nie składałem reklamacji!
      - nie?
      - nie! może reklamację składał nadawca przesyłki, która do mnie nie
      dotarła?
      - no właśnie, musi Pan potwierdzić, czy dostał Pan przesyłkę!
      - potwierdzić? ja? a co ja mam wspólnego z tym, że poczta zgubiła
      przesyłkę?
      - no musi Pan potwierdzić, czy przesyłkę pan odebrał, czy nie!
      - ależ co pani opowiada, je nie mam nic wspólnego ani z nadaniem
      przesyłki, ani z jej zagubieniem! mnie w tym momencie nie łączy z
      poczta nic, żadna umowa, żaden układ! jak poczta śmie mnie wzywać?
      - taka jest PROCEDURA!!!
      - ale jeszcze raz podkreślam, że mnie z FIRMĄ poczta polska nie
      łączy żadna umowa i nic mnie nie obchodzą procedury poczty! jakim
      prawem dostarczacie mi awizo, na którym jest napis reklamacja i
      informacja, w jakich godzinach mogę odebrać przesyłkę?
      - taka jest PROCEDURA, jak pan nie chce to pan nie złoży oświadczenia
      - ale dlaczego mnie tu poczta ściągała?
      - taka jest PROCEDURA, złoży pan oświadczenie? jak nie to poczta
      odpowie na reklamację Z URZĘDU?
      - najpierw musiałbym zobaczyć tą reklamację!
      - ....
      - nie ma jej tu, pójdę poszukać
      .... kilka minut ....
      - nie ma tej pracownicy, która zajmuje się reklamacjami, więc nic
      więcej nie mogę powiedzieć, ale koleżanka odpowiedziała na
      reklamację Z URZĘDU
      - COOOOOO????? to po co mnie tu ściągaliście?
      - taka jest PROCEDURA, a pan się długo nie zgłaszał
      - jak to długo się nie zgłaszałem?! awizo jest z 9.03, mogłem się
      zgłosić następnego dnia, lub wczoraj, lub dzisiaj, więc zgłosiłem
      się na trzeci dzień, na awizo mogę się zgłosić w ciągu 14-stu dni?
      - tak, ale gdyby to dotyczyło odbioru listu ...
      - no przecież dostałem awizo?
      - ale my musieliśmy udzielić odpowiedzi
      - po co mnie tu ściągaliście?
      - taka jest PROCEDURA, a pan się nie zgłaszał
      - zgłosiłem się ciągu trzech dni!
      - ale kończył się termin rozpatrzenia reklamacji i udzieliliśmy
      odpowiedzi Z URZĘDU
      - więc po co mnie tu ściągaliście, i dlaczego dopiero po 9.03 skoro
      kolega złożył reklamację 27.02?
      - .....
      - no dobrze, to w ciągu ilu dnie powinienem się zgłosić?
      - .....
      - jaka jest PROCEDURA wzywania w takich sprawach i w ciągu ilu dni
      mogę się zgłosić?
      - .....
      - ?
      - ..... NIE MA PROCEDURY

      - :>>>>>>>>>>>>>

      i ręce mi opadły tak nisko, że połamałem sobie paznokcie na
      dziurawej posadzce URZĘDU POCZTOWEGO nr. 9 na ulicy Wspólnej 8!

    • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.09, 18:22
      Minęło półtora miesiąca i kolejne przygody z PP. Na marginesie
      chciałbym zwrócić uwagę na obecne kłopoty TP SA, która ma podobny
      stosunek do klientów.

      Oczywiście w międzyczasie wielokrotnie PP mnie oszukiwała, kiedy np.
      listonosz nie donosił paczki, a jedynie awizo. To juz stało się
      normą!!!
      Dzisiaj zniecierpliwiony wysłałem zapytanie do firmy, w której coś
      zamówiłem, dlaczego jeszcze nie ma przesyłki. Odpowiedzieli mi, że
      wysłali przesyłkę natychmiast, tzn. 15.IV.

      Zadzwoniłem na pocztę UPT9, która dostarcza przesyłki, ale oni tego
      u siebie nie mieli. Dostałem telefon do rozdzielni, w której po
      numerze nadawczym sprawdzono, że przesyłka doszła 17.IV i obecnie
      znajduje się na poczcie UPT11, w której odbieram awizowane
      przesyłki.

      Zadzwoniłem na tą pocztę i okazuje się, że przesyłka faktycznie
      została tam dostarczona przez kuriera, który "nie mógł się dostać do
      skrzynki pocztowej". Rozmiar przesyłki nie pozwalał jej włożyć do
      skrzynki pocztowej, za to jeden z domowników był w domu i
      wystarczyło ją dostarczyć!

      O co więc chodzi?

      Na przesyłce były też adnotacje o dostarczeniu awizo w dniach 18 i
      24.IV. Tyle, że w mojej skrzynce tych awizo nie było!

      O co więc chodzi?

      W międzyczasie dostarczono mi inne listy, w tym również awizo innej
      przesyłki. Jak to się stało, ze ani tej przesyłki mi nie
      dostarczono, ani awizowano jej przyjścia?

      Bardzo ciekawe?

      Wcześniej opisywałem przygodę z przesyłka, która zaginęła i po
      reklamacji ze strony nadawcy PP zapłaciła odszkodowanie. Tutaj
      podobny mechanizm. Nie powiadamia się odbiorcy. Nadawca nie dostaje
      przecież potwierdzenia! A co z przesyłką ......, kiedy nikt się nie
      upomni?
      • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: 217.97.129.* 06.05.09, 09:13
        Złożyłem w opisywanej sprawie reklamacje, zarówno w sortowni jak i w
        UP11. Można takie reklamacje składać telefonicznie, ale pracownicy
        obu placówek usilnie próbowali mnie przekonać, że powinienem przyjść
        osobiście "jak będę w okolicy", "przy okazji". Dopiero na moje
        stanowcze żądanie przyjęli reklamacje i zapowiedzieli odpowiedź w
        ciągu miesiąca. Oczywiście będzie to typowe urzędnicze ble-ble i
        pewnie twierdzenie, że awizo włożono do mojej skrzynki, przecież nie
        mam szans im udowodnić, że tak się nie stało. A przesyłki szukałem
        po UP telefonicznie zapewne sam sobie na złość ;)

        Dodam jeszcze, że nie dotarł do mnie list zwykły wysłany 24.04.
        Dojdzie, czy przepadł?

        Kilka miesięcy temu założono u nas nowe skrzynki pocztowe
        (europejskie ;). Dwie z nich oznaczono napisem mazakiem "zwroty".
        Jak widzę są od jakiegoś czasu pełne i nikt z nich nie wybiera
        przesyłek. Regulują to jakieś przepisy?
        • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 18:44
          Przesyłka z 24.04 do mnie nie dotarła :( Ciekawe, że giną przesyłki,
          które sprawiają wrażenie, że jest w nich coś więcej niż kartka
          papieru ...
          Za to dostałem odpowiedź na skargę w sprawie nie dostarczenia mi
          awizo i awizo powtórnego o oczekującej przesyłce. Oczywiście wynika
          z niego, że listonosz awiza dostarczył. Czyli awiza sam wyjąłem ze
          skrzynki i wyrzuciłem, a potem się awanturowałem na poczcie. Co
          ciekawe okazało się, że dostarczając awizo listonosz nie dopełnił
          jakichś formalności (jakich pozostanie tajemnicą PP)?

          Ciekawe czy jest sposób, aby przyłapać PP na niedostarczaniu
          nierejestrowanych przesyłek pocztowych? Kilka już mi zginęło w
          ostatnim roku :(((
          • Gość: ;) Re: Poczta Polska IP: *.gdynia.mm.pl 08.07.09, 21:00
            Stary. A co na to Twoj psychiatra? Bo widze, że czujesz się
            przesladowany przez Poczte.

            Moze po prostu listonosz Cie nie lubi i uwaza za dupka? Pomyslales o
            tym? ;)
            • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 23:52
              Stary, twój post nic nie wnosi, ale może poprawił ci samopoczucie ;)
              Nie przejmuj się, takie dupki jak ty, tak mają. Muszą się wcinać :)
              • Gość: ;) Re: Poczta Polska IP: *.gdynia.mm.pl 09.07.09, 06:36
                A twoje posty cos wnosza poza tym, ze masz manie przesladowcza na
                punkcie Poczty?

                • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 14:31
                  Manię prześladowczą? Moim zdaniem twoja opinia jest bezpodstawna,
                  tendencyjna i obraźliwa.
                  Ten twój post, tak jak i poprzedni, ma na celu wyłącznie napaść i
                  nie wnosi nic rzeczowego.
                  Nikt nie zmusza cię do czytania lub komentowania moich postów.
                  Natomiast złośliwe komentarze i obrażanie innych forumowiczów jest
                  przekroczeniem obowiązujących zasad.

                  Tak samo, jak okradanie mnie z korespondencji jest łamaniem nie
                  tylko powziętych przez pocztę zobowiązań, ale również prawa.
                  Dowiedzenie jednak tego przed sądem w wypadku korespondencji
                  nierejestrowanej (listów zwykłych, priorytetowych) jest nadzwyczaj
                  trudne. Tak się jednak składa, że PP sama przyznaje się
                  do "gubienia" nadzwyczaj dużego odsetka korespondencji. Na tym
                  jednak się kończy. PP nie podejmuje skutecznych działań mających na
                  celu ukrócenie "gubienia" korespondencji. Co więcej nadal podlega,
                  jako przedsiębiorstwo szczególnej ochronie prawnej. Czy moje wpisy
                  tu na forum coś zmienią? Prawdopodobnie nic. Co najwyżej z jednych
                  komentarzy dowiaduję się, że ten problem dotyka też innych, a z inne
                  (np. twój) upewniają minie, że cała ta sytuacja ma swoje źródło w
                  niskim poziomie kultury znacznej części społeczeństwa.
                  Cóż jedni nie kradną, bo uważają to za czyn niegodny (i ci są w
                  mniejszości), inni kradną lub z czystej złośliwości szkodzą innym,
                  bo są przekonani o własnej bezkarności. Z tego cytatu: „Moze po
                  prostu listonosz Cie nie lubi i uwaza za dupka?” i reszty twojego
                  postu wynika, że dla ciebie takie objawy nieuzasadnionej złośliwości
                  są normalne i akceptowalne. Mogę to tylko skomentować to tak: żal mi
                  ciebie i ludzi, którzy tak postępują; wasze życie musi być
                  nadzwyczaj ubogie.
                  I jeszcze mogę ci wyjaśnić, że nie znam listonosza (listonoszy),
                  który dostarcza listy do mojej skrzynki. Nie ma więc żadnych
                  powodów, dla których mógłby mnie „nie lubić”.
                  • Gość: ddd Re: Poczta Polska IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.09, 00:01
                    nie masz nic ciekawszego do roboty?
                    • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.09, 18:03
                      > nie masz nic ciekawszego do roboty?

                      A ty nie masz nic ciekawszego do roboty? Po co zadałeś to pytanie? Z
                      troski o mój czas?
    • parkomat ciekawostka z poczty 06.05.09, 09:41
      Dzień z funkcjonowania Poczty Polskiej.

      1. Domofon. "Czy to mieszkanie nr ...? Poczta!". Naciskam. Czekam. Znudzony
      czekaniem po kwadransie schodzę do skrzynki. W skrzynce awizo (nie, nie
      powtórne). Czeka mnie wycieczka na pocztę, bo Panu Listonoszowi nie chciało się
      wziąć przesyłki. Ale to norma. Nawykłem. I tak mam iść na pocztę, bo muszę
      wysłać ważne dokumenty poczteksem. No to idę.

      2. Na poczcie. O, przepraszam. W Urzędzie Pocztowym. Numer 4, na Kościuszki.
      Wchodzę, a na 4 okienka listowe czynne tylko jedno. I kolejka. No nic, staję w
      kolejce. Do okienka nr 2. Poczteksy przyjmuje co prawda okienko nr 1, ale jest
      nieczynne. Jest za to wywieszka, że jak w okienku nr 1 jest przerwa, to paczki i
      poczteksy i przyjmuje okienko nr 2. No to stoję i stoję w kolejce, łącznie 20
      minut. Jak już doszedłem do okienka i wyciągam swój poczteks, to pani patrzy na
      mnie jak na głupiego: "Przecież poczteksy się nadaje w okienku nr 1".
      No tak - mówię - ale jest wywieszka, że jak okienko nr 1 jest nieczynne, to
      poczteksy przyjmuje okienko nr 2.
      O nie! - mówi pani z błyskiem w oku. - Tam jest napisane, że jeśli okienko nr 1
      MA PRZERWĘ, to wtedy poczteksy przyjmuje okienko nr 2. A okienko nr 1 nie ma w
      tej chwili przerwy, tylko jest NIECZYNNE. Więc nie mogę przyjąć od pana tego
      poczteksu.
      - Ale gdzie mam nadać ten poczteks?
      - Proszę podejść do okienka nr 1 i czekać.

      Tak więc po 20 minutach stania w kolejce do okienka nr 2, przeszedłem teraz do
      nieczynnego okienka nr 1, gdzie czekałem jeszcze z 5 minut, aż ktoś mnie z
      zaplecza zauważy i przyjdzie przyjąć poczteks.

      Takie rzeczy tylko w PPUP Poczta Polska.
    • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 14:43
      No to donoszę publiczności, że PP nie dostarczyła mi kolejnej
      przesyłki. Wysłana listem priorytetowym z woj.Opolskiego 30.06.
      Skoro do dzisiaj nie doszła, to pewnie PP ją wcięła.

      I znów musiałem się usprawiedliwiać kolejnemu nadawcy, że nie
      podziękowałem za przesyłkę, bo do mnie nie dotarła :(
      • Gość: ... Re: Poczta Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 11:49
        Ale po co tutaj o tym piszesz????
        • Gość: jaslon Re: Poczta Polska IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.09, 18:05
          Pewne po to samo, po co inni pisują na forum ;)

          Po co mnie o to pytasz?
    • Gość: amanda Re: Poczta Polska IP: *.retsat1.com.pl 05.10.09, 10:31
      Nie trać nadzieji! usługi Poczty sa na zasadzie poruszania się
      slimaka. Moja córka wysłala 28.09 kartę imieninową listem
      poleconym z Mazur, a otrzymalam ja dzisiaj to jest 05.10. Łódż
      To jest tempo!!!, ale opłata za list polecony wzięta!!! MASAKRA
      • paralentum List polecony to nie expres 05.10.09, 11:48
        Bardzo ciekawi mnie zawsze jak to jest jeśli wysyła się paczkę z londynu do
        łodzi idzie ona zawsze 4 dni, zawsze, jaśli wysyła się z łodzi do londynu to od
        14 dni do około 45 a odległość zdawałoby sie ta sama
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka