Dodaj do ulubionych

Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. opinie

26.10.08, 18:08
Obserwuj wątek
      • czeslawzdw Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 27.10.08, 15:39
        polityka firmy ?
        oni juz dawno nie maja zadnej polityki chyba ze masz na mysli te
        bajki jakie sa opowiadane na spotkaniach kiedy przyjezdza dyrektor z
        Danii
        rozwoj pracownikow ?
        ten termin jest dla nich obcy ... pracownik rozwija sie tylko do
        1200zł netto pozniej zastapia sie go nowym pracownikiem
        na stronie borg Automotive pisze :
        1. Odpowiedzialność
        "Zatrudniamy pasjonatów, uczciwych w życiu prywatnym " czytaj
        kolegow na kierownikow ze szkolenj lawki
        pozdro dla bylych ziomali z BA :)




      • marlon1982 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 27.10.08, 20:17
        zaje..firma fakt kiedy tam przyszedłem do pracy wszystko było ok
        ale z roku na rok coraz gorzej..i z tego co słysze jest jeszcze
        gorzej..kto do kur...nedzy wymysla dzwonki na przerwe co to szkółka
        niedzielna;P buuuhahha;P ten co to wymyslił jest prze huj;P pozdro
        dla wszystkich ziomkow co tam kiedys pracowali..ekipa była super
        jeszcze raz pozdrawiam:)
    • jankowski_frankowski Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 27.10.08, 09:54
      Borg Automotive- kiedyś było chlubą pracować w tej firmie bo i
      atmosfera oraz pieniądze były na wysokim poziomie. Ale od pewnego
      czasu jest niestety tylko gorzej. Popsuła się atmosfera oraz
      wynagrodzenia. Polityka firmy jest niestety taka, że każdego da się
      zastąpić bez spadku wydajności i jakości – w praktyce niestety
      wychodzi inaczej.
      Jednak najciekawsze i tak są czerwone książki rozdawane nowym
      pracownikom. Wynika z nich, że firma rzeczywiście dba o ludzi,
      posiada przejrzyste zasady no i że zatrudnia tylko „pasjonatów”. Z
      tym ostatnim jest chyba prawda, bo w przypadku ubiegania się o
      podwyżkę nawet gdy spełnia się wszystkie warunki, to kasy raczej się
      nie dostaje. Łatwiej zmienić warunki niż dać zasłuzoną podwyżkę
      Ostatnio wiele się mówi nie tylko na produkcji o redukcji kosztów. I
      tak szuka się oszczędności gdzie tylko się da (np. oszczędzanie
      rękawiczek ochronnych) – tylko nie na samej górze. Bo jak
      wytłumaczyć kupno 3 nowych samochodow dla dyrektorów? Ok wiadomo
      taki jest przywilej kierownictwa ale w taki razie po co kazać
      wszystkim oszczędzać.
      Narazie to tyle…
    • kuku707 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 27.10.08, 21:43
      ... no cóż smutne ale prawdziwe - czerwone książeczki, które dostaje każdy nowy
      pracownik są pięknie napisane, ale szkoda, że na tym się kończy :(. równość
      pracowników jest niestety tylko na papierze, bo w rzeczywistości wygląda to tak,
      że każdy szary pracownik zapieprza upieprzony od stóp do głów i ma jeszcze
      szukać oszczędności na byle śrubce, a dyrekcja tworzy sztuczne (czyt.
      niepotrzebne) stanowiska pracy dla ziomali. więc ja proponuję w ramach tych 15%
      oszczędności, na które jest ostatnio taki nacisk - pracujmy 15% czasu mniej
      (niecałe 7 godz.) to może sobie jeszcze ktoś z góry helikopter zafunduje.
      podsumowując - po co się starać skoro i tak gówno z tego !!!
          • prawdziwy_jasiu Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 28.10.08, 19:59
            Witam.Pracuje w tej firmie kilka lat ale od trzech lat jak
            dyrektorem został LORD wszystko sie zmieniło.Ten gosciu to prawdziwy
            kat, zero kultury osobistej i zadnego szacunku dla pracowników,liczy
            sie tylko on i kasa jaką zarabia. Wszyscy kierownicy chodzą jak
            pajace koło niego aby marcin (dyrektor) tylko sie nie rozgniewał i
            ich nie zjebał.Ten koleś musi mieć dobrą gadanę gdy spotyka się z
            właścicielem i pewnie sytuacja w firmie przedstawiana przez niego
            jest idealna, choć starzy doświadczeni pracownicy zwalniają się
            masowo, bo nie widzą szans w tym zasranym kotle. I co tu się dziwić
            dobrej opinii wystawionej przez jedną pannę na tym forum, kiedy ze
            sklepu mięsnego trafiła na trochę lepszą posadę - dla niej to pełnia
            szczęścia, minimum rozumku :] odezwe sie jeszcze. CIAO
              • bad_company_zdw Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 09:38
                jezeli powracanie do pomysłow ,ktore sie nie sprawdziły przed
                kilkoma laty nazywasz rozwojem ,to masz takie samo pojecie jak ten,
                co zabrał duze, pojemne regaly na podzespolach i zastapil je
                walajacymi sie wszedzie wozkami, o ktore czlowiek stale sie potyka.
                to samo tyczy sie arkuszy do monitorowania produktywnosci w
                zespołach (to tez juz kiedys było). efekt tych zmian jest taki ze
                gotowe podzespoly w zielonych pudełkach zamiast lezakowac sobie na
                regalach na ktorych faktycznie czasem brakowalo miejsca(ale porzadek
                jakis było widac)teraz leza sobie byle jak byle gdzie poprostu na
                podłodze tworzac niepotrzebny sztuczny tłok i bałagan.wiecej takich
                pomysłów i biurokracji na etapie produkcji podzespołow!!! super
                atmosfera to byla ale na rodzinnych piknikach na ktore dzieki
                oszczednosciom jakie dokonały sie w ostatnich latach firmy juz nie
                stac:)
                • kali80 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 18:19
                  hmmm... no racja... madry jestes;) daj fajna propozycje rozwiazania zeby pojemniki sie nie walaly a ludzie nie musieli dzwigac duzych ciezarow- to jak ktorys kierownik przeczyta i wdrozy to jeszcze podwyżke dostaniesz :):):) a co do pikniku to sami tak wybralismy- wiec o co Ci chodzi????? ... 1000zl to moze nie majatek ale przynajmniej porobie 8godz i spadam a nie siedze po nocach czy tez w weekendy w pracy...
                  • prawdziwy_jasiu Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 18:26
                    drogi Kali80
                    jeśli rzeczywiście 1000 zł to szczyt twoich oczekiwań to serdecznie
                    gratuluję. Spróbuj tylko z tego w tych czasach utrzymać rodzinę, nie
                    masz szans !!! uważam, że naprawdę twoje ambicje są MINIMALNE i
                    skoro zadowala cię taki pieniądz to naprawdę współczuję, ZERO
                    KREATYWNOŚCI I DĄŻENIA DO POLEPSZENIA BYTU !! Widocznie mały rozumek
                    i małe oczekiwania finansowe idą w jednej parze. Cóż, jaki personel
                    taka firma :) pozdrawiam
              • fajnyrysiek Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 17:56
                Lord naprawde jest Ok :) Nie raz z nim gadałem i widac, że facetowi naprawde
                zależy na firmie i pracownikach. Dzisiaj nigdzie nie ma lekko a Borg cały czas
                dobrze sie rozwija. Wiadomo, sa problemy jak wszedzie ale widac postepy w firmie
                na kazdym kroku. Ja naprawde sie ciesze, ze mamy taka firme w mieście! trzymam
                kciuki za Borga bo ciezko by było gdyby z firma coś poszło nie tak...
    • superoperatorbetoniarki Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 28.10.08, 19:33
      Juz dawno sie zwolnilem z tej chorej firmy(czytaj Borg Automotive). Czlowiek
      pracowal, staral sie wykonywac prace jak najelpiej a firma miala cie w dupie.
      Zarobki napewno zadna rewelacja. Oczywiscie taki "kierownik" po zawodowce ma tam
      dobrze, nie maja zbytnio zielonego pojecia o pracy i zajmuja sie wymyslaniem
      najglupszych pomyslow o jakich kiedykolwiek slyszalem.Pamietam jak firma wziela
      stazystow z urzedu pracy, chlopaki zapiepszali za 450 zl wykonujac prace taka
      sama,a nawet ciezsza niz normalny pracownik przez pol roku. Czy to nie jest
      wyzysk ludzi.BORG AUTOMOTIVE = PRAWIE JAK KATYŃ. Nie polecam tej firmy.
    • brat-stefana Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 28.10.08, 21:43
      Firma zmienila się w ostatnich latach. Niestety na gorsze a byla naprawe ok. Do pracy chodzilo sie z przyjemnoscia i wszystkim zalezalo aby dobrze ja zrobic ale to bylo kiedys.
      Obecnie pracownik jest tyklo narzedziem ktoremu obiecuje sie zlote gory a jak co do czego to nikt o tym nie pamieta. Lepiej jest zatrudnic nowego niz doswiadczonemu dac podwyzke. Polityka firmy to bajka ktora obowiazuje tylko na produkcji. Osoby ktore staraly sie cos osiagnoc daleko nie zaszly bo sa przeciez "bardziej kompetentni" znajomi. Jedyna grupa szanowana w tej firmie sa chyba kierownicy chociaz pod sciana placzu tez czasami slychac jak zbieraja opierdziel (to mu wychodzi najlepiej). I jeszcze jedna sprawa wszystko w tej firmie to jedna wielka sztuka na pokaz a gdyby nie sciana placzu i wykresy na ktore harujemy na pewno dawno juz by firmy nie bylo.

    • mec2008 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 28.10.08, 22:40
      Zmieniłbym dwie rzeczy i wtedy mógłbym tu zotać. Te rzeczy to - dyrektor i niskie zarobki. Wtedy dałoby się pracować znacznie lepiej i nie trzebaby było szukać nowej roboty. Bo pewnie na tym się skończy moja pasjonacka praca w Borgu Automotivie. Pozdrawiam Lorda, który mam nadzieję śledzi to forum z zapartym tchem.
      • justyna_lock Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 08:10
        -Czegoś nie rozumiem niema w borgu przymusu pracy. Zawsze można odejść co też
        osoby nie zadowolone czynią.
        -Po drugie była ankieta satysfakcji pracowników i kierownictwo i dyrektor zdają
        sobie sprawę z niskich wynagrodzeń. Jeśli pojawią się większe braki kadrowe to
        się zmieni.
        -Jeśli inne firmy dają więcej do odejdźcie do nich, a wtedy kierownictwo
        podniesie pensje żeby zatrzymać resztę pracowników.
        -Poza tym atmosfera według mnie jest ok i jestem zadowolony z tej firmy.
        -Zawsze możecie zaproponować co można zmienić czy ustalić system premiowania
        itp. do tego była ankieta. Wylewanie frustracji i obrażanie firmy i pracowników
        jest typowo "polskie".

        PS te osobiste wycieczki o dawaniu dupy czy o "Lordzie" są nie na miejscu. Jak
        już chcecie dyskutować o firmie to rzeczowo i konkretnie jakie błędy robi
        kierownictwo czy dyrektor a wulgaryzmy i osobiste wycieczki zachowajcie dla siebie.
        • real.xyz Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 16:09
          Witam. Śledzę tak sobie to forum i myślę że sporo prawdy tu piszą. Z tobą
          Justyna tez się zgadzam. Co do wulgaryzmów. Ale określenie LORD nie jest złe:)
          Masz rację, osoby niezadowolone odchodzą. Ale nie każdy może sobie pozwolić, bo
          co taki pracownik w przedziale wiekowym 35-55 zrobi. Zatrudniając się w innym
          zakładzie znowu będzie zaczynał od początku i nie zaproponuje mu nikt takiej
          pensji.... jakiej się dorobił (wcześniej) w Borgu. Teraz rzeczywiście tragedia
          jeśli chodzi o podwyżki. Atmosfera- hmm nie wiem jak interpretujesz Justyna to
          słowo. bo na stanowiskach często jest fajnie i wesoło, tylko atmosfera to też
          sposób, w jaki kierownictwo i pracownicy postrzegają wzajemne relacje oraz
          zachowania tych dwóch stron we wzajemnych kontaktach. I to już zależy od
          profesjonalizmu kierownika. bo jeśli on wykonuje rzetelnie swoją prace (nie
          traktuje pracownika jak maszyny) to atmosfera jest ok. a kierownik nie podejmuje
          decyzji czy jego pracownik dostanie podwyżkę czy nie. może tylko pomóc. mój
          kierownik akurat mi pomaga. i atmosfera w moim dziale jest ok. ale to chyba
          jedyny taki dział. Nie powinno być żadnych problemów z awansem na kolejną grupę.
          nie powinno być szantażu... a jest!! nie wymyślisz kaizena, nie dostaniesz
          grupy, produktywność będzie niska, nie dostaniesz grupy( i to nie twoja
          produktywność tylko TEAMu). problemy myślę jak w każdej firmie tyle, że w tej
          coś się wymyka spod kontroli. i nad tym powinien myśleć dyrektor tej firmy( nie
          zapominając o ludziach bez których dyrektor nie byłby dyrektorem) pozdrawiam
        • czeslawzdw Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 18:09
          hehe masz duze ambicje 1100zł + bony na swieta gratuluje sposobu na zycie ....:)
          masz racje nie obrażajmy !
          wydaje mi sie ze nie rozumiesz o czym dyskutujemy o toż tak nierozsądne jest
          zwalnianie elektromontera , mechanika a zatrudnianie szwaczkę , cukiernika ,
          perkusiste ;p chcac zachować ta sama jakosc i produktywność ...widocznie można
          nasi przywódcy wiedza jak to zrobić przecież płaci im sie niezłe dudki za
          pomysły i kreatywność ...
          hmm czy można oszczędzać na tulejkach rekawiczkach pascie do mycia rak i kupujac
          3 nowe auta ...- mozna
          nikt by nic tu nie napisal gdyby nie te żarty na spotkanich ze musimy ciąć
          koszty ze niby euro stoi nisko a przy tym rozrzutnosc wladzy
          wspomniałes o ankiecie ... heh:)... troszke rozsądku kolego..
          ja juz wiem w jakim punkcie jest firma wy tez to wiecie ..hmm a czy wie soren ?;p
          nie jest jeszcze bardzo zle ale wszystko w tym kierunku zmierza...szkoda
          pozdrawiam byłych kolegów
          • kuku707 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 21:56
            do wszystkich, których pensja 1100 netto zadowala - popracujcie rok czasu i
            zaczniecie inaczej śpiewać jak się Wam odmówi tego co się dzisiaj obiecało !!! a
            co do Lorda, to ja mam jedną WIELKĄ PROŚBĘ - Panie Marcinie niech Pan przestanie
            w końcu obiecywać ludziom różne rzeczy skoro i tak Pan nigdy nie dotrzymuje
            słowa !!! ... i jeśli firma faktycznie kiepsko stoi ze względu na zawirowania na
            giełdach światowych to czemu nie zaczął Pan oszczędności od siebie ???
            PS. ludzie jeśli Was satysfakcjonuje tak niska pensja to ani ta firma ani ten
            kraj nigdy nie będą się liczyć w świecie. pozdrowienia dla wszystkich z
            większymi aspiracjami :)
        • pasjonat8 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 23:09
          Droga Justyno zgadzam się z Tobą że nie ma przymusu pracy i zawsze można odejść
          tylko Twój mały móżdżek nie przyjmuje do wiadomości tego że stary pracownik
          który budował od zera tą firmę i przepracował w niej połowę własnego życia ma
          teraz odejśc bo trafił się oszołom który ją chce rozp.....
          Mówisz że firma jest wspaniała i są wspaniałe warunki bo nie masz pojęcia jaka
          ona kiedyś była.
          Mogę ci powiedzieć że była firmą rodzinną, spędzało się mile czas dobrze
          pracując, pracownicy dbali by się rozwijała i byli dumni że w niej pracują a
          teraz jest mi poprostu wstyd. Była nas wtedy garstka i wszyscy dobrze zarabiali
          ale pracowali w niej fachowcy a nie szwaczki i masażystki.
          Soren (współwłaściciel) to wspaniały człowiek znam go osobiście nigdy nie
          pomyślał by nawet o tym by Cię oszukać i napewno nie wie co się tu
          dzieje.Jedynym uczciwym dyrektorem był pan Jędrzejek a reszta to szkoda gadać,
          jeździł starym autem którego nie zmieniał bo liczył się z ludźmi co powiedzą
          (był poprostu jednym z nas a nie LORDEM)
          Gdy w kierownictwie byli Duńczycy było OK nawet kawę roznosiła pani sprzątaczka
          na stanowiska by nie tracili ludzie czasu (by czuli się godnie jak ludzie a nie
          jak automaty do czarnej roboty) a teraz jest zakaz za zakazem z kamerą nad głową
          (czy to można nazwać wspaniałą atmosferą?????)jak tak dalej będzie to Marcin Ci
          włoży pampersa z podsłuchem by Cie słyszeć, żebyś nie traciła czasu na sikanie i
          nie marnowała wody w WC. (oszczędność he he KAJZEN ROKU). To co tu ludzie piszą
          to święta prawda i cieszę się że to forum powstało bo może uratujemy NASZĄ firmę
          gdy dowie się Soren i zaprowadzi porządek na górze. Jeśli Justynko wierzysz w to
          co piszesz to jesteś następnym pasażerem taczki by Cie wywieźć za brame.
          Pozdrawiam
          Pasjonat8 za 4000 zl miesiecynie
          ·PS. Chyba teraz rozumiesz dlaczego tu jeszcze pracuje...
          Bo czuje sie odpowiedzialny za ta firme i za to co sie w niej dzieje.
          Za to mi placi wlasciciel i nie patrze ze minelo 8 godzin i czas spier... do
          domu jak to napisal jeden szczesliwy jak TY kolega powyzej bo my tu zadnej laski
          nie robimy ale pracujmy w ludzkich bezstresowzch warunkach. czasy STALINIZMU sie
          chyba juz skonczyly.
          Czy u nas w firmie nie ma zdolnych inzynierow na dyrektorskie stanowisko tylko
          sa przyjmowani ludzie z zewnatrz (fachofcy od oczyszczalni i robia szambo z
          naszej firmy)
        • waszka19 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 01.11.08, 14:05
          A odnośnie osoby o nicku justyna lock to albo jest lesbijką albo ja konkretnie
          po.....o no chyba że to koleś to jest pedałem i liźi dupę. koniec i kropka
          takie osoby trzeba gnębić to moje zdanie co wy na to.? (a wulgaryzmy i osobiste
          wycieczki zachowajcie dla sie) po to jest forum pało.
        • anjako Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 12.11.08, 12:52
          justyna_lock napisał:
          > -Poza tym atmosfera według mnie jest ok i jestem zadowolony z tej firmy.

          Justynko, jeśli jestes "taki ZADOWOLONY" to naprawdę bardzo się wszyscy cieszą....

          czyżby TROLL jakiś??
          Uwaga, jeszcze Was po nick-ach poznają i wywalą z pracy, bo Justyś taki chamski
          może być, że doniesie jeszcze LOL
    • 160tys.zl Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 22:09
      witam:
      1. jeśli 1 tys. zł wystarcza to gratuluję
      2. kierownicy to parobki lorda, nie mają własnego zdania - tylko
      potakują i wykonują dokładnie polecenia
      3. pewnie że praca za 1000 zł jeszcze w soboty i niedziele to nie to
      samo co 1000 zł od poniedziałku do piątku :), w europie zachodniej
      najniższa płaca za wykonywaną pracę jest "trochę" wyższa; dlaczego
      ty człowieku do tego nie dążysz?(baranie); oni się z tego śmieją tam
      na górze
      4. a spróbuj szybko wyjść z Firmy (obozu) w czasie kiedy ochrona
      jest na obchodzie. to w tym czasie chata ci spłonie
      5. a poya tzm jest ok:)
      • zdzisio_misio Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 29.10.08, 23:19
        zgadzam sie jak najbardziej z wami kwestja wyjścia z firmy jest ostatnio koszmarem kolejka jak za komumy... to brak zaufania w pracownika czy tylko upierdliwość??
        Kwestja obietnic.... nie trzeba czekać kierownik rozmawia z toba obiecuje ci cos a potem patrzysz jak na twych oczach wszystko co mowil okazuje się bajeczką dla dzieci bo niema nic do gadania inni za niego podejmuja decyzje a on unika tylko wzrokiem twojej osoby....niby niewie co się dzieje....

        Kali a jesli chodzi o to co napisaleś to wielkie brawa bo za taka kase w zyciu nie utrzymasz rodziny wiem bo cudem łącze koniec z końcem, a podwyzka czy tez grupa to narazie takie marzenie o niebieskich migdałkach....
    • czeslawzdw Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 30.10.08, 18:34
      pamietam jak w PRLu pierwszego swojego dyrektora za zle zarzadzanie wozilem na tace wokoło zakładu w deszcz hehe wtedy nikt nie wiedzial co to forum wiec mieliśmy inne sposoby zeby zwrócić na siebie uwage
      to były czasy jak walilśmy kaskami o podłogę i krzyczeli... wyła syrena i piło sie przy koksownikach ....

      PS: kończ waś wstydu oszczędz !!
    • wesoly_wojtek Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 30.10.08, 20:20
      Pytanko do kierownika produkcji czy ma jeszcze w rodzinie kogoś kto w borgu nie pracuje, pewnie są wkręceni za te wymarzone 1000 netto bo przecież kto by nie chciał za TYLE pracować ,czy oni są po prostu wykwalifikowanymi pracownikami niezbędnymi do utrzymania ciągłości produkcji a może tu chodzi o to aby zbierali informacje i aby twoje macki sięgały dalej
      2. Ważne pytanie na której grupie są zatrudniani i jakie ciepłe posadki są im szykowane i dlaczego oni dostają grupy zawsze na czas. Nie wpływa to na pewno na poprawę atmosfery w pracy.

      Co do firmy to rzeczywiście wszystko się popsuło ,a jest coraz gorzej podnoszą wymagania na grupy, brak jakiejkolwiek rozmowy z kierownictwem no bo jak sie ktoś wychyli to można mu dać cyt."W RYJ" (najpierw kolesie i rodzinka). Atmosfera jaka tam panuje to ogólnie atmosfera przygnębienia beznadziejności pesymizm brak zadowolenia. Dla kierownika sie tylko cyfra liczy i nic więcej szkoda pisać i szkoda gadać podoba mi sie jego szyderczy uśmiech że to wszystko dla naszego dobra bo firmę można wywieźć w 1 weekend na wschód i jak nie zrobimy planu i nie zredukujemy kosztów to będzie kiepsko bo nie będzie biedak premii miał zresztą nie tylko on.

      Jak już sie rozpisałem to napiszę jeszcze po co mamy tak rozpasaną administrację oraz technologię. Technologii jest może kilka osób które ma jakieś wyobrażenie o tym co sie w firmie produkuje widac to po kartach pracy, głownie są to ludzie którzy na produkcji pracowali a w biurze też redukcja by sie przydała widać jak dziewczyny paradują po produkcji i na fajki o odpowiednim stroju nie wspomnę( czyt. tylko majtki).
      Ja proponuję aby wyłączyć im internet oraz aby zamontować im kamery wtedy sami się zwolnią codziennie niech piszą sprawozdanie co tego dnia zrobili napisali przeliczyli dać im ostatnie 10 minut pracy każdego dnia.
      Dlaczego zlikwidowano liderów działu myślę że dodatek za liderowanie który by otrzymywali spokojnie starczyłby na 4 lata aby się koszt zrównał z jedną pensją kolegi dyrektora (czyt. Szefa zmiany) pytam się gdzie tu jest oszczędność o porównaniu wiedzy temat produkcji nie wspomnę bo nie ma co. Nawet lepiej byłoby zostawić liderów stanowiskowych i kierownika produkcji i lepiej praca byłaby wykonana ale to jest tzw. redukcja kosztów lub ja to nazywam przesunięciem kosztów z liderów na szefów zmian i dla innych.
      Po co mamy w ogóle tylu kierowników (kolegów) czyżby redukcja kosztów czy za duży zysk i szukamy kosztów. Musze jeszcze napisać o największej wartości jaką posiada ta firma a mianowicie podobno są nią pracownicy to więc się pytam dlaczego upodla się właśnie ich tylko ich. Widać jak jest w firmie mówi się że jesteśmy niezbędni a tu kolega ( Justyna_lock) z wyższej grzędy pisze że wszyscy mamy się pozwalniać jak się nie podoba.

      Jest na to tylko jedna rada albo coś się zmieni albo będzie się trzeba zwolnić na pewno ludzie nie powinniście wierzyć w te brednie że jak produktywność będzie, kazein to dadzą wam grupy. Myślę że powinniśmy pracować tyle za ile nam płacą w żadnym wypadku nie wypracowywać normy bo za normę to tylko oni dostają kasę a my co 100 zł netto w najlepszym wypadku na 2 lata no jeszcze można złożyć kaizen 5000zł/mc zysku dla firmy co się ma przełożyć na 100 zeta na mies. dla ciebie a 4900 dla nich śmieszni są i żałośni.

      Pozdrawiam wszystkich .
      • mec2008 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 30.10.08, 23:20
        W jakim celu Ty to piszesz? Myślisz, że od tego Ci się poprawi sytuacja? Masz taką atmosferę jaką sobie tworzysz! A tworzysz niemiłą. Co Ci przeszkadzają majtki koleżanki? Jej sprawa i jej rodziców, a nie Twoja. Zamiast się rozpisywać po forach poszukaj sobie innej roboty jak Ci się ta nie podoba. Mi też się wiele rzeczy nie podoba, ale jestem tu, bo jest więcej takich, które mi się podbają. Ty facet nie masz pojęcia o tym co piszesz. Nastawiasz tylko innych negatywnie i co Ci to da? Jutro sobie znowu poopowiadasz w robocie jaki fajny tekst zasunął ten jak mu tam wesoły_wojtek. Zadałeś sobie pytanie w jakim celu się na tym forum wypowiadasz? Jeśli nie to sobie zadaj. Później poszukaj na nie odpowiedzi i ją tu napisz.
        • pasjonat8 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 31.10.08, 00:31
          mac 2008 masz rację brawo. dziewczymy w krótkich spudniczkach to też atrakcja i
          poprawa atmosfery w firmie. ten Wojtek to jakiś gej chyba że mu się dziewczyny
          nie podobają. niech się weźmie za robotę to nie będzie ich widział, jeszcze by
          tego brakowało żeby je Lord w sutanny po ubierał.
          Pozdrawiam
          PS.
          nie psujmy tego co jeszcze mamy
      • pasjonat8 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 30.10.08, 23:29
        Produktywność he he he. kiedyś na osobę fizyczną i umysłową była przeliczana
        norma 100 szt/miesięcznie na głowe i norma była wykonana jeszcze z nadwyżką za
        co dostawaliśmy dodatkową kaskę. A teraz przy ponad 330 pracownikach powinniśmy
        według starych czasów wyprodukować 33000 szt w miesiącu a ile
        produkujemy???????he he he 20000 szt czy mniej he he he i co śmieszne z normy są
        rozliczani tylko pracownicy produktywni he he he według dokumentów jest ok bo
        produkujemy tyle ile jest pracowników produkcji a kto zarabia na obsługę
        magazynu, technologię, całe biuro, trzech dyrektorów gdzie jest norma dla tych
        ludzi????? bo przecież kiedyś była.
        30% to biurokraci tak jak trutnie w ulu (oczywiście nie wszyscy)i co
        śmieszniejsze na tych ludzi i na siebie ma zarobić ta biedna szwaczka za 1100 zł
        która nie wie co robi i dlaczego tak robi (świetna jakość coooo????)a w dodatku
        myśli jak by tu zapalić jak by napić się kawy czy herbaty (a tu zakaz)pracuje
        wydajnie i bezstresowo cooooo??????
        Ona nie pracuje ona myśli kiedy wybije14-ta. bo reklamacje przyjdą za 2 lata
        jak sztuki zostaną sprzedane a na te które będą leżeć na półkach w magazynie to
        wogóle reklamacji nie będzie he he he.

        1)Od kiedy zostały przyjmowane szwaczki i masażystki????
        2)Od kiedy wprowadzono zarobki 1100 zł ???????
        3)Od kiedy wprowadzono jakiekolwiek zakazy np.palenia czy picia kawy????
        4)od kiedy rozwineła się biurokracja??????
        5)Kto zrobił z nas złodziei i zamontował kamery i ochronę??? (największy
        złodziej dobrze że go już też nie ma, były dyrektor który chciał złapać punkty u
        Sorena)
        6) itp.
        Odpowiedzmy sobie na te pytania i wyciągnijmy wnioski KTO? lub CO? jest
        przyczyną takiej atmosfery.
        Ludzią nie wiele potrzeba do szczęścia żeby zaczeli się uśmiechać, kiedyś i ta
        szwaczka może być dobrym elektromechanikiem tylko ją zmotywujcie do dobrej pracy.
        Gdy bedziemy godnie zarabiać nie będziemy myśleć o kradzierzy bo nam się to nie
        będzie opłacać by stracić wspaniałą pracę.
        Myślę że wtedy wzrośnie produkcja, poprawi się atmosfera i nikt nie będzie
        zazdrościł LORDOWI nowego samochodu bo przecież będzie naszym przedstawicielem i
        jakoś musi reprezentować naszą wspaniałą firmę. Każdy to zrozumie
        Nawet tego forum nie będzie bo nie będziemy mieli o czym pisać a w tej chwili
        pisząc tu "sramy w swoje gniazdo" i robimy firmie negatywną reklamę :(:(:(:( PO
        CO TO WSZYSTKO???????


        • mec2008 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 31.10.08, 01:03
          Hej pasjonat8, idź spać bo się nie wyśpisz:-) Normalnie mi z ust wyjąłeś to sranie! Zgadzam się z Tobą w 100%, że właśnie sramy w swoje gniazdo. Jak byśmy nie potrafili sobie poradzić wewnętrznie i czekali aż ktoś mądry to przeczyta i nam pomoże.
          Może przyjedzie do nas niania?

          Jeśli chodzi o szwaczki, to czemu się ich czepiamy? Czy nasza praca jest tak skomplikowana, że tylko wykwalifikowany elektromechanik jest w stanie ją wykonać? Jeśli dalej tak będziemy nawijać, to nawet nie będą do nas przychodzić kierowcy ciągników rolniczych, nie mówiąc już o masażystach.
          A właśnie, napieprza mnie udo. Jak się masować? Do serca czy od serca?

          Czy chcesz, abym Ci odpowiedział na postawione pytania? Czy są one może takie retoryczne (trudne słowo)?

          Ja mam do Ciebie jedno pytanie. Skąd masz tyle informacji o firmie, planowaniu i normach? ja Cię chyba zdemaskuję, co? :-)

          • pasjonat8 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 31.10.08, 23:07
            mec2008 uważam że kierowcy ciągników rolniczych byli by wspaniałymi pracownikami
            bo przynajmniej wiedzą gdzie znajduje się rozrusznik i alternator i do czego
            służy. przecież w naszej firmie pracują kierowcy isą dobrymi pracownikami i
            fachofcami nawet pracują na kierowniczych stanowiskach i dobrze sobie radzą co
            Ty od nich chcesz?????
            Ja do szwaczek nic nie mam niech sobie pracują u nas (może Lord ma rację że je
            zatrudnia za 1100zł bo elektromechanikowi musiał by dać więcej na dzieńdobry a
            pozatym jest odważny i nie boi się ryzyka że coś spiepszą poprzedni dyrektorzy
            się bali)chodziło mi tylko o to żeby te dziewczyny więcej zarabiały jeśli są
            takie zdolne i tylko dlatego o nich mówię.
            Następna sprawa ATMOSFERA W FIRMIE
            Z mojego punktu widzenia zła atmosfera jest tylko w gronie pracowników młodych i
            mało zarabiających i to mnie martwi bo za innych dyrektorów było to bardziej
            wyrównane i pęsje były wyższe no i nie pracowały szwaczki :):):):)

            Jeśli bym miał założyć sobie klapki na oczy by nie widzieć problemów młodych
            pracowników to moja opinia o firmie jest bardzo pozytywna.
            Pracuje mi się dobrze i bezstersowo.
            Nie miałem nigdy problemów z żadnym dyrektorem (choć moje opinie o nich są
            różne: 1)uczciwy, 2) złodziejowaty 3)troszkę wulgarny i kłamca)choć mnie
            osobiście nie okłamał.
            Pęsje mam na średnim poziomie wypłacaną na czas (choć nigdy nie prosiłem o
            podwyżkę)mogła by oczywiście byc wyższa:):):)
            Uważam że ksywka "LORD" nie jest ksywką obraźliwą (jest twardy, lubi rządzić
            lepiej lub gorzej i wymagać nie da sobie w kaszę dmuchać to jest LORDEM ale przy
            tylu ludziach chyba musi taki być)nie powinien kłamać :(:(:(
            Warunki socjalne są dobre.
            A jeśli chodzi skąd mam takie informacje o firmie......to Ci odpowiem interesuję
            się tym co się w firmie dzieje złego i dobrego, jak było kiedyś i dziś, bo
            poprostu mi na niej zależy, uważam ją jak by to była moja firma i pracuję jak
            tylko potrafię najlepiej, znam swoje miejsce w szeregu, robię swoje i dlatego
            nie mam problemów.
            Jestem starym pracownikiem i nie znam tych czerwonych książek co dosteją młodzi,
            nawet nie wiem co wnich jest napisane, (propagandą się nie interesuję po co mam
            się stresować).
            DLA MNIE BORGAUTOMOTIVE jako firma i praca w niej jest ok.
            Ale jeśli zdejmę klapki z oczu martwi mnie to za LORDA dzieje się w firmie
            najgorzej jak do
            tej pory TAKA JEST MOJA OPINIA.

            Nie zależy mi na tym czy mnie zdemaskujesz czy nie (czy całe życie człowiek
            powinien się czegoś bać???? chyba nie

            Pozdrawiam wszystkich


    • kierownik66 Kilka reflekcji 31.10.08, 00:49
      Aby było wiadomo, to powiem na początek, że jestem w naszej firmie kierownikiem jednego z działów. Powiem również, że jak każdemu nie wszystko mi się u nas podoba.

      Własne zdanie. Fajnie jest je mieć. Tylko dlaczego od razu trzeba innych z tego powodu obrażać? Szkoda nawet na takie puste gadanie czasu.

      Oszczędności. Jeśli ktoś uważa, że firma nie zarządza pieniędzmi racjonalnie, to przecież jest wiele sposobów (różnych od tego forum), aby o tym powiedzieć.
      Jeśli nie wysłucha bezpośredni przełożony, to jest przecież kolejny szczebel.
      Bardzo łatwo jest schować głowę w piasek i narzekać i krytykować i obrażać twierdząc, że wszystkiemu to winni są ONI, ci na górze, a ja to jestem biedaczkiem i ciągle mam po głowie. Wygodne, ale taką postawą nic nie zmienimy. Jeśli krytyka, to konstruktywna. Taka, aby zadziałała w tym kierunku, w którym oczekujemy. Każda inna będzie nas od celu oddalała.
      Twierdzenie, że oszczędzamy kosztem pracowników jest co najmniej śmieszne. Jeśli ktoś tak uważa, to mam nadzieję, że sam w to nie wierzy. Czy jest coś złego w chęci oszczędzania? Czy we własnym gospodarstwie nie szukamy oszczędności? A czy zawsze nam się udaje to zrobić idealnie? Pewnie nie, więc i u nas są błędy i niedociągnięcia.
      Organizacja jest już na tyle duża, że tu i ówdzie wychodzą różne kwiatki. Od tego tu jesteśmy wszyscy, aby reagować.

      Zarobki. Każdy by chciał zarabiać więcej. To akurat jest oczywistą oczywistością. Ja też od dłuższego czasu czekam na indywidualną podwyżkę i chciałbym ją dostać. Ale będzie zawsze tak, że to nigdy nie będzie proces sprawiedliwy. Zawsze będziemy chcieli więcej i więcej. Nikt nie siedzi i nie główkuje co zrobić, aby nie dać swoim pracownikom zarobić. Abyśmy więcej zarabiali, musimy sobie jednak więcej wypracować. Taki slogan, ale tak jest. Każdy na to pracuje inaczej i faktem jest, że na pensje pracowników nieprodukcyjnych robią pracownicy produkcyjni. Jednak bez tych nieprodukcyjnych taka duża firma przestała by działać.

      Rzeczy dziwne. Dzieją się w naszej firmie rzeczy, które z punktu widzenia osoby, nie mającej dostępu do pełnych danych, mogą się wydawać dziwne i nieracjonalne. Jednak nikt w firmie, żaden kierownik, a nawet Lord, nie działa na niekorzyść firmy. Niby z jakiego powodu mielibyśmy strzelać sobie w kolana? Skąd pomysł, że chcemy rozpieprzyć firmę? Absurd! Możemy tylko zarządzać mniej lub bardziej udolnie, ale nie w celu rozpieprzania czegokolwiek.

      Pajacyk. Każdy z nas ma nad sobą przełożonego. Ja mam Lorda. Czy to, że wykonuję jego polecania znaczy, że chodzę wokół niego jak pajac? Tak ktoś napisał. Kurczę, to jak mamy mierzyć taką miarką oznacza, że ten ktoś łazi wokół swojego przełożonego też jak pajac, bo pewnie też wykonuje jego polecenia.

      Ostatnia rzecz. Praca u nas jest dobrowolna. Jeśli któregoś dnia uznam, że się wypaliłem lub denerwuje mnie wszystko, to poszukam sobie innej, mimo, że pracuję tu prawie od początku. Nic na siłę.

      Kierownik. Jeśli ktoś się mnie zapyta czy to ja się wypowiadam pod nickiem: Kierownik66, to się przyznam. Nie widzę powodu, aby się ukrywać. Nie chcę jedynie robić tego w sieci globalnej. Pozdrawiam
      • kasia_kicia Re: Kilka reflekcji 02.11.08, 11:54
        kierownik66 napisał:

        > Aby było wiadomo, to powiem na początek, że jestem w naszej firmie kierownikiem
        > jednego z działów. Powiem również, że jak każdemu nie wszystko mi się u nas podoba.

        Witamy pierwszego z kierowników, który się prawie przedstawił:) Jak wiadomo posty napisał już niejeden z kierowników / dyrektorów.

        > Własne zdanie. Fajnie jest je mieć. Tylko dlaczego od razu trzeba innych z tego powodu obrażać? Szkoda nawet na takie puste gadanie czasu.

        Jak najbardziej się zgadzam z powyższym stwierdzeniem. Nie sztuką jest obrażać innych, nie w tym rzecz. Tematem forum jest wypowiedzenie opinii pracowników firmy na temat ich własnych odczuć jakie niesie za sobą praca w tej Firmie.

        > Oszczędności. Jeśli ktoś uważa, że firma nie zarządza pieniędzmi racjonalnie, to przecież jest wiele sposobów (różnych od tego forum), aby o tym powiedzieć.
        > Jeśli nie wysłucha bezpośredni przełożony, to jest przecież kolejny szczebel.

        Z tym to chyba nie do końca prawda... Jakie są inne sposoby w naszej firmie aby o tym komuś powiedzieć? W zasadzie co da powiedzenie swojemu przełożonemu jak i tak wszystko zależy od M.??? Ktoś wczesniej pięknie pisał o ankietach (pewnie sam M.). Pytanie brzmi: co one dają, chyba nic bo ludzie już stracili chęci na ich wypełnianie. A wyniki i tak są interpretowane przez M. w taki sposób, że we firmie jest super (ostatnio ankiety wypełniali ponoć sami niezadowoleni - pozostali są zadowoleni), wszyscy się cieszą a jego samego uważają za supermena. Czemu nie ma w ankietach oceny kierowników pzrez ich podwładnych, czyżby ktoś bał się krytyki czy słabych notowań? Co się zmieniło po którejkolwiek ankiecie? Jakoś nic mi nie przychodzi na myśl... niestety


        > Bardzo łatwo jest schować głowę w piasek i narzekać i krytykować i obrażać twierdząc, że wszystkiemu to winni są ONI, ci na górze, a ja to jestem biedaczkiem i ciągle mam po głowie. Wygodne, ale taką postawą nic nie zmienimy.

        A jak sobie wyobrażasz wypowiadanie negatywnych opinii o atmosferze, jaka powstaje przez różne nowe zaRZądzenia i pomysły? Sam jako kierownik wiesz że jak Ci coś się nie podoba to nie pobiegniesz z tym do M. Wielokrotnie słyszałam jak sami kierownicy narzekają na decyzje podejmowane prZez M ale chyba nikt nie odważa się protestować. Czemu mu sami nie powiecie, jak na was się wydziera i obraża na zebraniach tylko potulnie to wszystko przyjmujecie na klatkę?
        > Twierdzenie, że oszczędzamy kosztem pracowników jest co najmniej śmieszne. Jeśli ktoś tak uważa, to mam nadzieję, że sam w to nie wierzy. Czy jest coś złego w chęci oszczędzania? Czy we własnym gospodarstwie nie szukamy oszczędności? A czy zawsze nam się udaje to zrobić idealnie? Pewnie nie, więc i u nas są błędy i niedociągnięcia.

        Oszczędności jak najbardziej. Ale muszą oszczędzać wszyscy, na wszystkich szczeblach. Jeżeli potwierdzi się to o czym wrze cała firma (nowa fura dla M.) to coś chyba bedzie nie tak z tym oszczędzaniem. Potencjalne kupno autka, w zasadzie tzreciego w tym roku, to chyba nic innego jak zmniejszenie zysku firmy aby nie zapłacić wyższego podatku od zysku. A może rozwiązaniem byłaby jakaś premia dla pracowników, pzrecież passatem jeszcze można by pojeździć (nowa skrzynia chyba jeszcze wytrzyma)???

        > Zarobki. Każdy by chciał zarabiać więcej. To akurat jest oczywistą oczywistością. Ja też od dłuższego czasu czekam na indywidualną podwyżkę i chciałbym ją dostać. Ale będzie zawsze tak, że to nigdy nie będzie proces sprawiedliwy. Zawsze będziemy chcieli więcej i więcej. Nikt nie siedzi i nie główkuje co zrobić, aby
        nie dać swoim pracownikom zarobić. Abyśmy więcej zarabiali, musimy sobie jednak więcej wypracować. Taki slogan, ale tak jest.

        To po co jakieś dokumenty, w których czarno na białym jest napisane, że za określone umiejętności (punkty) powinno się dostawać określone pieniądze... Jak to świdczy o ludziach którzy się pod tymi dokumentami podpisali?

        > Pajacyk. Każdy z nas ma nad sobą przełożonego. Ja mam Lorda. Czy to, że wykonuję jego polecania znaczy, że chodzę wokół niego jak pajac? Tak ktoś napisał. Kurczę, to jak mamy mierzyć taką miarką oznacza, że ten ktoś łazi wokół swojego przełożonego też jak pajac, bo pewnie też wykonuje jego polecenia.

        Przykro mi ale jak czasami widzę niektórych to takie mam wrażenie...
        Zróbcie coś abym do pracy szła jak na skazanie, abym jak dawniej szła z przeczuciem że wykonuje moją pracę dobrze i dlatego będę miała z niej satysfakcję nie tylko finansową. W tej chwili jestem w punkcie: "czy coś zrobię czy nie i tak będę miała z tego tyle jak bym nie zrobiła nic" Co byście wybrali ???
        • zdzisio_misio Re: Kilka reflekcji 02.11.08, 12:39
          > >" Oszczędności........ Potencjalne kupno autka, w zasadzie
          > tzreciego w tym roku, "
          Tak napisała "Kasia_kicia", a co ja mogę dodać.... bedzie nowe i to już niedługo zobaczmy LORDA który wozi swe szlachetne 4 litery nowym wozem znanej niemieckiej marki.....
      • fajnyrysiek Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 01.11.08, 11:44
        Jesli ktos jeszcze w ogole czyta te pierdoly to pewnie zuważyl że ten koles od betoniarki reprezentuje poziom andrzeja leppera:)taki tchorz co udaje bohatera, a tak naprawde nie ma nic konkretnego ani do powiedzenia ani do zaoferowania innym, jedyne co umie to krytykowac a i w tym jest słaby. wspolczuje jego bliskim!!! Takich jak on mamy w Polsce pare procent niestety i widac ich na kazdym kroku bo najglosniej ujadaja:(
        wiec trzeba z nimi życ, a najlepsza recepta to nie zwracac na nich uwagi:)
        Co niniejszym zamierzam uczynic i wiecej tu nie zgaladac bo to tylko strata czasu,
        Pozdrawiam Borga, gdzie spotkałem przez lata wielu pozytywnych ludzi, z ktorymi super mi sie zawsze pracowało:)
        • waszka19 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 01.11.08, 13:57
          Szczerze ludzi można poznać super , ale poza tym to nic, zero perspektyw na
          rozwój swoich zdolności , a kierownik kaczor wymaga więcej i więcej ciągle mu
          za mało ,jego żonie pewnie też :) :) . ale tag ogółem to na początku kokosy
          obiecują a dostajesz pużniej kopa w dupę więc nie warto tam pracować . jedno
          wielkie szambo .
        • superoperatorbetoniarki Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 06.11.08, 10:59
          fajnyrysiek napisał:

          > Jesli ktos jeszcze w ogole czyta te pierdoly to pewnie zuważyl że ten koles od
          > betoniarki reprezentuje poziom andrzeja leppera:)taki tchorz co udaje bohatera,
          > a tak naprawde nie ma nic konkretnego ani do powiedzenia ani do zaoferowania i
          > nnym, jedyne co umie to krytykowac a i w tym jest słaby. wspolczuje jego bliski
          > m!!! Takich jak on mamy w Polsce pare procent niestety i widac ich na kazdym kr
          > oku bo najglosniej ujadaja:(
          > wiec trzeba z nimi życ, a najlepsza recepta to nie zwracac na nich uwagi:)
          > Co niniejszym zamierzam uczynic i wiecej tu nie zgaladac bo to tylko strata cza
          > su,
          > Pozdrawiam Borga, gdzie spotkałem przez lata wielu pozytywnych ludzi, z ktorymi
          > super mi sie zawsze pracowało:)


          TY ŁAJZO ZA TO MASZ BARDZO DUŻO DO POWIEDZENIA! REPREZENTUJESZ STYL
          WYKSZTAŁCIUCHA - IDIOTY, ALB RACZEJ STYL ROMANA GIERTYCHA. MYŚLISZ, ŻE JESTES
          TAKI MĄDRY? JA TEZ WSPÓŁCZUJE TWOIM BLISKIM, ŻE MUSZĄ ŻYĆ Z PEDAŁEM ZE ŚWIŃSKIM
          RYJEM I KRZYWYM PENISEM! TWOJI RODZICE MUSIELI WSADZAĆ CI DO KIESZENI KAWAŁEK
          MIĘSA ŻEBYŚ MÓGŁ POBAWIĆ SIĘ Z PSEM. ALE WSPÓŁCZUJE CI, PRZECIEŻ KAŻDY MÓGŁ SIE
          TAKI URODZIĆ JAK TY.
    • general-remek Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 02.11.08, 13:24
      ANALIZA
      Jak można się było spodziewać, wyróżniają się tu trzy grupy
      społeczności zakładowej. Osoby posiadające większe uposażenia
      piszące pozytywnie i broniące swoich niedokońca racji, osoby
      nieposiadające kwalifikacji (z ulicy, znajomkowie, inne profesie)
      zadowolone z niskiego wynagrodzenia, lecz mogące zajmować troszkę
      wyższe stanowiska dające t.z.w satyswkcję przed znajomymi (JA JESTEM
      TA LEPSZA/LEPSZY) i tych pozostałych będących niezadowolnymi złym
      traktowaniem, kłamstwami i brakiem perspektyw więc krzyczących gdyż
      chcąc coś zmienić trzeba o to walczyć(SZKODA ŻE BEZ SKUTKU), co jest
      reakcją oczywistą. Stosowanie tekstów z cyklu „jak ci się niepodoba
      to się zwolnij” znane jest od X-TIME i świadczy tylko o niskim
      poziomie intelektualnym osoby piszącej. Fakt że osoby wyrażające
      opinie o stanie teraźniejszym tego zakładu a nieznające warunków
      jakie panowały za czasów naszego szlachetnego i inteligentnego oraz
      posiadającego SOLIDNĄ WIEDZĘ pana Jędrzejka, niepowinny brać udziału
      w opiniowaniu zakład z powodu braku wiedzy podstawowej. Reakcje
      emocjonalne „Z BRZUCHA” niczemu niesłóżą, gdyż jest to opinia
      chwili, czyli jest mi chwilowo OK. to jestem HAPPY. Wielu
      kierowników kiedyś pracowało na produkcji i były to osoby kąkretne i
      rzetelne w tym co robią dlatego uważam za słuszne powieżone im
      stanowiska wraz z pensjami w wys. ok. 3 tyś, bo jednak coś powinno
      motywować. Jedyny minus to sposób w jaki ci panowie traktują
      pracowników ma wiele do życzenia i zasłóguje na pogardę. Niedotyczy
      wszystkich oczywiście.
      Pan Marcin Zięba dalej zwany „Lordem”. Ekonomista z wykształcenia
      zajmujący stanowisko dyrektora. Człowiek dążący do poprawy swojego
      własnego statusu, stosujący podstawowe techniki ekonomiczne, czyli
      redukcja kosztów w sęsie ograniczania wyokości uposażenia
      pracowników, bądź stważaniesztucznych barier utrudniających
      podniesienie wynagrodzeń. Kolejny etap to doprowadzanie do sytuacji
      w których starsi lepiej wykwalifikowani i lepiej zarabiający
      pracownicy są zastępowani nowymi potocznie zwanymi „z ulicy” osobami
      nieposiadającymi kwalifikacji pracującymi za najniższą krajową.
      WIELKI UKŁON W KIERUNKU POPRAWY JAKOŚCI, jest to krótkotrwała
      strategia ograniczająca koszty, lecz na dłóższy czas powodująca
      spadek jakości, utratę klienata i koszty z tym związane (STRATY)
      niewspółmierne do zysków. Brak wiedzy z dziedziny ekonomii bądź
      działanie z premedytacją przyczyniające się do zniszczenia reputacji
      zakładu celem uzyskania WŁASNYCH KOŻYŚCI FINANSOWYCH. Człowiek
      udający twardziela z kompetencjami, w żeczywistości uparty, nerwowy
      i niepotrafiący pogodzić się z własnym błędnym postępowaniem i
      słabościami. Ta firma potrzebuje DYREKTORA kreatywnego, z widzą na
      temat i chęcią poprawy admosfery i wizerunku firmy. Ekonomia to
      podstawa, fakt ale zachowajmy jakość, admosferę i wizerunek.
      Niejesteśmy zwierzyńcem. Ludzie w tym zakładzie powinni sami
      wiedzieć co do nich należy i wykonywąć z przyjemnością zadania im
      powierzona. Bez kamer, krat, przymusów i innych niepotrzebnych
      elementów niczym z zakładu karnego.
      • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 02.11.08, 14:52
        Tak panie kolego, WIELKA RACJA. W najbliższym czasie sytuacja
        zostanie przedstawiona Sornowi i członkom zarządu gdyż niemożna
        liczyć na wewnętrzne wsparcie. Dlatego została wytypowana grupa osób
        mających napisać swoje opinie, podpisać i z dodatkowym przełożeniem
        na angielski wysłana do trzech niezależnych członków zarządu, wtym
        głównie do Ankera i Sorena. Zostały wykradzione dane z kompa od
        Marcina i w formie elektronicznej dodane do tej korespondencji.
        Poczekamy na rezultat, być może dane potwierdzające aktualną
        krytyczną sytuacje doprowadzą do reakcji mającej na celu zmiane
        dyrekcji. Trzymam kciuki, dzięki za materiały kompromitujące. Jak
        się akcja się powiedzie to wracam do BORGA. Pozdro.
        • pasjonat8 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 02.11.08, 21:34
          reformator borg napisałeś to by ukręcić sprawie łep i by uciszyć to forum na
          jakiś czas, czy rzeczywiście masz zamiar działać na korzyść firmy i ludzi w niej
          pracujących i powiadomić zarząd. jeśli to drugie to chwała Ci za to, ale jeśli
          blefujesz to jest to kolejne świństwo w tej firmie
          • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 03.11.08, 00:20
            Myślę że tu niema co uciszać gdyż dzieje się źle i tak jak
            poprzednie dyrekcje, tak i tą należy w dyskretny sposób
            wyeliminować, zważywszy że straty są skierowane w głównego
            inwestora. A pamiętamy historie Podsiedlika i ostatniego dyrektora
            robiącego interes na pseudo remontach firmy. Zbieramy dane, a mam
            dzięki general_remkowi dostęp do wszystkich danych i tych Marcina
            również. To dzięki odpowiednim programom w dzisiejszych czasach jest
            nietrudne (jesteśmy w sieci). Niema co walczyć ani dyskutować w
            zakładzie bo to niema sensu. Odpowiednie dane zrobią swoje tak jak
            ostatnio zresztą. Pan sam złoży rezygnację i poszukają nowy, może
            bardziej udany egzemplaż zażądzający Borgiem. Czas pokaże, jestem
            dobrej myśli.
          • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 04.11.08, 10:13
            Bezczynność jest biernym oczekiwaniem, akceptacją stanu bieżącego i
            bezsilnością. Dobrze przygotowane strategicznie działanie poparte
            odpowiednimi, procedurami i filozofią detekcyjnego podejścia do
            incydentu i osób związanych jest gwarancją sukcesu. Czas,
            cierpliwość oraz odpowiednie przygotowanie. Oczywiście nigdy niema
            gwarancji 100%, ponieważ mamy do czynienia tylko z ludźmi którzy jak
            każdy są zmienni i nie do końca przewidywalni. Więcej optymizmu
            koledzy.
              • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 05.11.08, 08:09
                Pozytywna, co do chęci zmian rozpoczętych przez wybraną grupę osób,
                w czym też intensywnie biorę udział. Negatwna co do sytuacji i ludzi
                tworzących akyualną sytuację i dobrze się w niej odnajdujących z
                uwagi na zajmowane stanowiska i pełnione funkcje. ATMOSFERĘ tworzą
                ludzie posiadający pewne uprawnienia. Tyle że optymalizacja
                produkcji i wydajności opiera się na zbyt skromnej liczbie
                podprocesów i czynników więc wymyka się z pod kaontroli. Zbyt mało
                opcji jest brane pod uwagę i niewielki horyzont czasowy. Tą sytuację
                należy w odpowiednim świetle przedstawić na forum zażądu żeby
                rozpoczął się lawinowy szereg zmian. Żaden inwestor niechciałby
                stracić dobrego epicentrum dochodów i prestiżu. A tak się właśnie
                dzieje z tym interesem, dalej zwanym zakładem. My też tracimy bo od
                tego zależą nasze dochody i przyszłość, więc ratujmy, działajmy.
                  • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 06.11.08, 01:46
                    Kolega popada w frustracje i zaczyna się denerwować. Czyżby grunt
                    palił się pod nogami? Wytykanie ortografii nie jest tematem tej
                    dyskusji,a jeśli tak, to proszę udać się do szkoły i nawiązać
                    kontakt z polonistką. Twoja płytka wiedza i brak inteligencji
                    uniemożliwia w analogiczny sposób zrozumieć przesłania, i jeśli Twój
                    niedostateczny poziom Ci to uniemożliwia to może należałoby pogłębić
                    wiedzę. To żenada że takie osoby zajmują stanowika w firmie. Co do
                    zażądu i naświetlania sytuacji, zajmuje sie tym parę wyznaczonych
                    osób zajmujących troszkę bardziej eksponowane pozycję od Ciebie.
                    Samą decyzję CO DALEJ pozostawmy P. Ankerowi i P. Sorenowi. Jeśli
                    niemożesz pomóc to napewno niezaszkodzisz. Chcesz reformować moją
                    skromną osobę, niemam nic przeciwko ale jeśli podrzucisz jakiegoś
                    ciekawego KAIZENA to zgóry dziękuje. P.s Na twoją depresje i słabość
                    dobre jest więcej snu i mniej kawy. To tak nawiasem...
                    • mec2008 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 06.11.08, 23:50
                      Te frajer. A czy wyczytałeś z tych wykradzionych danych, że ja piję dużo kawy i mało śpię? Wyczytałeś tam też coś o mojej płytkiej wiedzy? Co o niej piszą?
                      Co do tego naświetlania, to uważaj na oczy, bo będziesz miał czerwone i się zdemaskujesz. Chociaż Twój styl pisania - czy może raczej jego brak - już Cię demaskuje. Niech zgadnę, jesteś małym, zakompleksionym tchórzem, który chowa się za forum i wywija kijaszkiem licząc, że inni pomyślą, że wywija mieczem świetlnym. Zgadłem, prawda? Jako ciekawy kaizen, to polecam słownik ortograficzny. Myślę, że w wielu przypadkach może to być dla Ciebie lektura zaskakująca i zapierająca dech w piersiach, reformatorze.
                      A co do kontaktu z polonistką, to za całą pewnością nie skontaktuję się z tą, która uczyła Ciebie.
                      Powiedz no, na co liczysz pisząc to co piszesz. Jak A. czy S. ma Ci pomóc?
                      • patrykkozar Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 07.11.08, 12:38
                        Widzę że nic się nie zmieniło w tym pierdolniku (Borg). Lord rządzi twardą ręką,
                        a pracownicy czekają na podwyżkę której i tak nie dostaną gdyż pan Marcin
                        wymyśli coś nowego aby jej nie dać np. normy, kajzeny. Wszystko to robisz a i
                        tak nie dostaniesz podwyżki może za 3 lata jak będziesz chodził za kierownikiem
                        3 lata i codziennie się dopytywał o podwyżkę, ale to jest praca dla wytrwałych:).
                      • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 08.11.08, 02:47
                        Cześć MEC2008. Zwany (BALBINKĄ MĄDRALINKĄ) czy jak kto woli. Fajnie
                        że, odpisujesz, przynajmniej nie nudzę, mogąc prowadzić konwersację
                        z takim INTELIGĘTEM. Dostałeś się na to stanowisko dzięki (L) gdyż,
                        nie przeszedł byś weryfikacji albo odpadł z braku kompetencji oraz
                        spranego chorymi aspiracjami mózgu dodając kiepskie oceny studiów
                        internetowych i osiemnastowiecznymi zasadami stosunków
                        międzyludzkich. Niech zgadnę, pewnie kolejna ofiara (MARKETINGU I
                        ZARZĄDZANIA). A może nie posiadasz żadnej predysponującej do funkcji
                        szkoły. Przyjrzyj się tekstom które wypisujesz a dojrzysz błędy
                        stylistyczne i gramatyczne, resztę ortografii poprawił WORD. Styl
                        który, reprezentujesz a raczej jego brak lub chęć symulacji osoby go
                        posiadającej. Niestety brak zdolności, jakichkolwiek ambicji czy
                        predyspozycji organizacyjnych dyskwalifikuje Cie na wstępie. Nie
                        Tobie oceniać jakikolwiek styl skoro sam nie posiadasz żadnego.
                        Sprany mózg to za mało aby, osiągnąć sukces. Co do tchórzostwa to
                        raczej bym na Twoim miejscu przeanalizował znaczenie tego słowa i
                        przypisał do aktualnej sytuacji. Nie widzę problemu co, do
                        konfrontacji, to żaden problem z mojej strony, co do osób
                        zaangażowanych w reformę niestety nie mogę Ci tego obiecać z uwagi
                        na ich dobro oraz powodzenie całego przedsięwzięcia jakim jest
                        usunięcie Twojej osoby, i pozostałych na czarnej liście
                        odpowiedzialnych z powolną destrukcję zakładu. Śni Ci się MIECZ
                        ŚWIETLNY, uważasz się za LORDA VADERA, chłopie co ty oglądasz w
                        swoim wieku. Zejdź na ziemię. Inni doskonale wiedzą i za wiele
                        myśleć nie muszą, żeby stwierdzić jednoznacznie że, OKRĘT TONIE bo
                        PSEUDOKAPITAN dostaje idealistycznych urojeń co do POTĘGI WŁASNEGO
                        niby nieomylnego „EGO”. Twój KAIZEN to: 1)PODSTAWY STOSUNKÓW MIĘDZY
                        LÓDZKICH, 2)EKONOMIA i ERGONOMIA 3)PLANOWANIE NA DŁÓŻSZY DYSTANS Z
                        UWZGLĘDNIENIEM GWARANTOWANEGO SUKCESU. Możesz zacząć od zaraz,
                        przyda Ci się jak zmienisz miejsce pracy, pod warunkiem że, ktoś Cie
                        zatrudni na równorzędne stanowisko. DANE, DANE i jeszcze raz dane.
                        To nic innego jak statystyki. Mam Cię przeszkolić co oznacza
                        słowo „STATYSTYKA”. Czy może podciągniesz to pod picie kawy i brak
                        snu. Jak wolisz to nie mam nic przeciwko drogi kolego. Dane te
                        dotyczą głównie:
                        1)Powody składania rezygnacji doświadczonego personelu i przyczyn
                        spadku jakości z tego właśnie powodu.
                        2)Nieumiejętność weryfikacji kompetencji nowych pracowników i
                        przyjmowanie osób spokrewnionych z niedostateczną wiedzą i
                        niedostatecznym wykształceniem na kierownicze funkcje. Owocuje to
                        ciągłymi błędami w zarządzaniu i organizacji produkcji oraz
                        powtarzaniu starych błędów bez wyciągania pouczających wniosków.
                        3)Brak umiejętności stworzenia atmosfery motywującej pracowników do
                        wzrostu produktywności wraz z zachowaniem stałej poprawy jakości. W
                        założeniach zarządu miało to być 3 procent reklamacji.
                        4)Przekłamania z normami rzeczywistymi. Nieuwzględnianie w
                        rozliczeniu produktywność pełnej obsady (biuro, dyrekcja, sekcja
                        magazynu, zespół technologii, i.t.d) Realny spadek produkcji w
                        stosunku do ilości zatrudnionych osób jest to poniżej 20000 szt./mc.
                        Kalkulując stan faktyczny prson. Ok. 340.
                        5)Generowanie zbędnych stanowisk, nieprzynoszących korzyści
                        ekonomicznych, jak i brak systemu rozliczania z wykonywanych zadań.
                        (konieczność instalacji monitoringu przepływu danych między
                        stanowiskami wyposażonymi w stacje komputerowe). Wzrost biurokracji.
                        6)Zbędne wydatki, (pomijam już głośne zakupy motoryzacyjne nie
                        mające rzeczywistej potrzeby)
                        7)Atmosfery na zebraniach, wulgaryzmy zastraszanie wraz z
                        mobbingiem. Dysponujemy nagraniami wykonanymi za pomoca telefonów
                        komórkowych.
                        8)Ogólny brak zaufania potwierdzony video monitoringiem,
                        wprowadzeniem zbędnej ochrony (koszty).
                        9)Jawne oszustwo i wprowadzanie w błędny tok myślowy nowych rekrutów
                        (czarowanie, obiecanki, podkreślanie powagi sytuacji i wyjątkowości
                        CZERWONYMI KSIĄŻECZKAMI).
                        10)Wszelkie zakazy (palenie tytoniu, picie kawy, a co jest karygodne
                        brakiem możliwości spożywania zwykłej wody na stanowisku pracy –
                        bzdura totalna), o dzwonkach już nie wspomnę. To można sygnalizować
                        wyżej gdyż jest to łamanie podstawowych praw człowieka.
                        Na co liczę pisząc to co piszę??? To proste, że Cię wyleją wraz
                        paroma innymi i jeśli znajdę wtedy chwilę to pogratuluję Ci
                        osobiście końca kadencji. ŻYCZĘ CI GŁĘBOKIEJ ANALIZY W ZAŁCZENIU
                        CYTUJĘ „lektura zaskakująca i zapierająca dech w piersiach” a z
                        mojej strony „czytana z zapartym tchem” .
                        Miłej pracy życzę.
                        TWÓJ REFORMATOR
                        • pasjonat8 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 10.11.08, 23:11
                          reformator_borg zgadzam się z Tobą co do danych przedstawionych przez Ciebie w
                          punktach od 1 do 10. Nie zgadzam się tylko z punktem nr.6)"Zbędne wydatki,
                          (pomijam już głośne zakupy motoryzacyjne nie
                          > mające rzeczywistej potrzeby)" i z tym się nie zgadzam. Spójż w książkę
                          serwisową samochodu LORDA (3letni) który jest wystawiony do przetargu. Czy
                          chcesz żeby LORD chodził na nóżkach????
                          Ten samochód ładnie wygląda tylko z zewnątrz (tak jak nasza firma)a podzespoły
                          wyglądają też jak nasza firma od środka.
                          Podsumowując on jest katem nie tylko dla ludzi ale również dla rzeczy i
                          powinien jeździć pojazdem niemieckiej marki ale nie Audi lecz poniemieckim
                          przedwojennym rowerem i jeszcze remontować go na swój koszt.
                          Ps. jeśli nie dba o sprzęt to i nie dba o firmę:(:(:(
                          Pozdrawiam wszystkich
                          • zdzisio_misio Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 11.11.08, 11:29
                            Pasjonat z tym akurat zgadzam się z Tobą jak naj bardziej. o moje uszy odbiły się nie raz wieści na temamt "jak lord załatwia auto" i chyba tylko starefo poloneza bym mu kupił za to, bo jak można tak katować nie swoją własność. Zresztą sami mozemy zobaczyć to ze on nawet nie umie go umyć choc auto jest jego wizytówka firmy a przecież wjechanie na myjnie i strata 12ł za zwykłe opukanie a uta z syfu nie jest strasznym wydatkiem no ale....lepiej zniszczyc bo bedzie nowe....
                          • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 11.11.08, 14:11
                            Owszem, GENERAL DIRECTOR jak najbardziej powinien posiadać środek
                            komunikacji. Myślę ze wystarczył najnowszy golf z dobrym serwisem i
                            pewnie kolejne 2 lata byłby spokój. (Zbędne, miałem na myśli
                            niepotrzebne aż tak wysokie), gdyż spokojnie można jeździć innym
                            pojazdem tańszym z porównywalnym komfortem trakcji. Samochody w
                            zakładzie są potrzebne tylko żeby się niedługo nieokazało, że
                            minimum akceptowalnym jest mercedes Maybach.
                            • pasjonat8 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 11.11.08, 16:43
                              Treść ogłoszenia :):):)

                              Jest mi niezmiernie miło Was poinformować, że podjęty przez nas wszystkich
                              wysiłek aby ograniczyć koszty produkcji przynosi, po 4 miesiącach, wymierne
                              efekty. Koszty produkcji pojedynczego wyrobu spadły od miesiąca sierpnia do
                              października w następujący sposób:
                              sierpień wrzesień październik
                              AS 102,1 PLN 96,1 PLN 95,9 PLN
                              AC 192,9 PLN 178,6 PLN 210,8 PLN
                              BC 80,5 PLN 78,6 PLN 73,0 PLN
                              Wyniki te możecie na bieżąco obserwować na tablicy wywieszonej na korytarzu.
                              Rezultaty te osiągnęliśmy wspólnie dzięki:
                              • dobrej Jakości naszych wyrobów
                              • stosowaniu filozofii KAIZEN w dążeniu do poprawy produktywności poprzez
                              ograniczanie wszelkiego marnotrawstwa w postaci zbędnych procesów i operacji
                              • lepszemu wykorzystaniu materiałów i narzędzi
                              • dobrym negocjacjom z dostawcami komponentów i materiałów produkcyjnych
                              Pragnę bardzo mocno podkreślić, że jest to nasza najlepsza droga aby przetrwać
                              na rynku silnej konkurencji europejskiej, taniej konkurencji azjatyckiej i dużej
                              presji poprawy jakości ze strony naszych klientów.
                              Jesteśmy jedną z niewielu firm, która bardzo dzielnie opiera się kryzysowi
                              finansowemu na świecie.
                              Za ten wspólny wysiłek chciałabym Wam wszystkim bardzo mocno podziękować. Jest
                              to na pewno bardzo dobra okazja, aby zgodnie z polityką naszej firmy, celebrować
                              ten sukces. Dlatego tez w miesiącu listopadzie postanowiliśmy przeznaczyć ponad
                              80 tysięcy złotych na wypłatę bonusu dla pracowników w wysokości 250 PLN brutto.
                              Wypłata nastąpi w połowie listopada.
                              Bonus otrzymują wszystkie osoby zatrudnione w firmie nie później niż 30.10.2008.
                              Dla osób zatrudnionych na dzień 30.08.2008 bonus wynosi 250,00 PLN.
                              Dla nowych osób zatrudnionych od 01.09.2008 do 30.10.2008 bonus wynosi 125,00 PLN.
                              Jeszcze raz, w imieniu całego Kierownictwa firmy, serdecznie dziękuję Wszystkim
                              Pracownikom i życzę dalszych owocnych pomysłów w celu poprawy jakości,
                              efektywności, warunków pracy i wizerunku naszej firmy.

                              Na koniec, chcę jeszcze raz powtórzyć fragment z ostatniego ogłoszenia w
                              sierpniu. Każdy z Was jest dla Naszej Firmy bardzo ważny, a Wasza satysfakcja z
                              pracy jest jednym z naszych najważniejszych priorytetów. Każdy z Was, jeśli
                              tylko zechce, może współuczestniczyć w zmianach Naszej Firmy na jeszcze lepszą,
                              a jednocześnie może realizować swoje zawodowe aspiracje i marzenia. Moje drzwi i
                              każdego z członków Kierownictwa firmy są dla Was szeroko otwarte i żaden pomysł
                              nie pozostanie bez odpowiedzi.
                              Marcin Z.

                              Marcin Z jest dzisiaj odpowiedzialny za nasze dwie fabryki produkcyjne: Borg
                              Automotive Zduńska Wola w Polsce i Borg Automotive w Pezinok na Słowacji. W obu
                              fabrykach Marcin stworzył 3 sprawnie działające jednostki operacyjne zarządzane
                              przez 3 dyrektorów operacyjnych.
                              Mamy przyjemność ogłosić, że Marcin zaakceptował naszą propozycję, aby zostać
                              nowym dyrektorem zarządzającym firmy Fomar BA.
                              W związku z tym, począwszy od 1go stycznia 2009 Marcin Zięba – jako zastępca
                              dyrektora produkcji Grupy Sorena Toft Jensena – przejmuje pełną odpowiedzialność
                              za wszystkie zakłady produkcyjne tj. w Markach, Zduńskiej Woli i Pezinoku.
                              Marcin Z będzie miał swoje biuro w Fomarze, skąd będzie zarządzał 3 zakładami
                              produkcyjnymi.
                              Mocno wierzymy, że ten krok w bardzo pozytywny sposób wpłynie na dalszy rozwój
                              Fomar BA oraz przyczyni się do lepszej współpracy wszystkich zakładów
                              produkcyjnych na drodze rozwoju procesów produkcyjnych i wzajemnej wymiany
                              doświadczeń.

                              Søren Toft Jensen Johannes Mortensen
                              Dyrektor Produckji Grupy Borg Automotive Prezydent Grupy Borg Automotive

                              Masz LORD jest wspaniałym dyrektorem ma świetne wyniki i duże poparcie u
                              właścicieli Firmy. Czego wy od niego chcecie????
                              Maybach jest w jego zasięgu jak tak dalej pójdzie

                              :(:(:(:( Reformatorzy gdzie tu jest prawda????
                        • ws_mistrzcietejriposty Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 12.11.08, 20:05
                          Kurwa, reformator, czytałem sobie to forum spokojnie, ale teraz widzę,że muszę się włączyć. Czy możesz napisać jeszcze raz, to co napisałeś tylko użyć słów dla ciebie zrozumiałych? Może wtedy to się ułoży w jakiś ciąg logiczny. Ja się boję, żeby któregoś dnia nie stanąć koło ciebie na linii i nie pracować razem. Jeszcze coś ci walnie do głowy i mnie w łeb pierdolniesz czymś. Weź relanium albo kurwa cyjanek jaki.
                          Jak już wiesz, że WORD sprawdza pisownię, to wiedz, że wielkimi literami przeważnie nie sprawdza, to nie pisz wielkimi, bo się kurwa źle czyta.
                          • bad_company_zdw Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 13.11.08, 11:51
                            Workentuzjaści czy pracoholicy??? Pracoholików najłatwiej rozpoznać
                            na ich własnych urlopach. Biegają jakiś czas po plaży z komórkami,
                            zimą na stokach niby trochę jeżdżą na nartach, ale potem zaszywają
                            się w pokojach hotelowych, wydają dyspozycje, esemesują, e-mailują,
                            konferują. A na piasku, względnie śniegu, zostają ich biedne żony.
                            Pracoholik uzależnia się (...) od chemii, z tą tylko różnicą, że tej
                            chemii dostarcza mu jego własny organizm. Przewala mu się ona przez
                            mózg, gdy pracuje napięty, w stresie, w gotowości, uczepiony jak
                            rzep komputera, maszyny takiej czy owakiej, biurka, stołu, pulpitu,
                            klawiatury. Inni w tym celu łażą po niebezpiecznych górach albo
                            uprawiają sporty ekstremalne. Pracoholik zwyczajnie pracuje.
                            Pracoholicy nie odczuwają satysfakcji z pracy, która jest wszak
                            obsesją i najważniejszą sprawą w ich życiu. I to jest bodaj
                            najdziwniejsza ich cecha. Są zmęczeni i prędzej czy później dostają
                            wrzodów, wieńcówki, grożą im zawały, udary i ogólna wrakowatość. Nie
                            są szczęśliwi, niszczą zwykle przy okazji swoje życie towarzyskie i
                            uczuciowe. Liczne badania na świecie potwierdzają paradoks:
                            pracoholicy pracują gorzej. Są efektowni, ale nie efektywni. Ich
                            motywem jest nie tyle osiągnięcie sukcesu, ile strach, że go nie
                            osiągną. Ze strachu podejmują zadania bardzo trudne, wręcz
                            nierealne. W odróżnieniu od pracoholików workentuzjaści (jak z
                            angielska mawiają specjaliści) ciężko pracując nie mają przymusu
                            pracy. Mogą ją przerwać, kiedy chcą, i czerpią z niej poczucie
                            sensu. Są szczęśliwi. Czują się z firmą bardziej związani niż
                            pracoholicy, którzy chodząc w kieracie wciąż, lecz nadaremnie,
                            kombinują, jak by tu zmienić firmę na inną, w nadziei na uwolnienie
                            się z niewoli. Życie to teatrzyk, nikt się nie ogląda, kazdy patrzy,
                            jak zdobyc główna role??? najlepiej raz dwa trzy!!!
                          • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 13.11.08, 19:59
                            Mistrzuniu Trzeciej Riposty, drogi przyjacielu, z kilku powodów nie
                            grozi Tobie, że spotkamy się na linii produkcyjnej, a z jakich to
                            niech pozostanie w słodkiej tajemnicy. Usuń wulgaryzmy z wypowiedzi
                            oraz pisz na temat natomiast, do relanium nie namawiaj, bo to, co
                            Tobie służy, może mojej osobie zaszkodzić. Nie rozumiesz, co piszę
                            to sięgnij po jakąś literaturę edukacyjną a pewnie twoje problemy
                            się rozwiążą. Głowa do góry kolego, skoncentruj się na zadaniach i
                            powierzonych Ci obowiązkach. Może w ten sposób, choć troszkę
                            pomożesz tej firmie. Pozdrawiam i przyjemnej pracy życzę.
                            • bad_company_zdw Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 14.11.08, 12:23
                              Szanowny Panie Reformator Borg-szycho i wykształciuchu,słyszałes
                              kiedys o TRZECIEJ RIPOŚCIE czy moze o uszy Ci sie kiedys coś
                              odbiło??? Ja słyszałem ze riposta potrafi być cięta:) Jak byś skupił
                              się na czytaniu i myśleniu to byś wiedział że to Mistrz ciętej
                              riposty a nie TRZECIEJ( tak to jest jak sie próbuje ponad głowami
                              srać hehehehehehe:)
                              P.S.
                              w poprzednim moim poście z wczoraj trzy ostatnie wersy "Życie to
                              teatrzyk. Nikt się nie ogląda, każdy patrzy. Jak zdobyć główna
                              rolę? - najlepiej raz, dwa, trzy! dedykuje LORDOWI i gratuluje Panie
                              Marcinie:)
                              • reformator_borg Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 14.11.08, 18:04
                                Drogi kolego, co się tytułuje (zła firma) – pewnie w większości z
                                powodu mało produktywnych pyskatych kolesi, co to na temat nie
                                umieją się wypowiadać, a tylko głupie wierszyki piszą z Seri, „o
                                jaki to JA jestem inteligentny i elokwentny”, jak się tytułujesz
                                głupawo, nie potrafiąc użyć normalnego Nicku, tak cię odbierają.
                                Stosujesz liryczne przenośnie i tworzysz wiersze to może zmień pracę
                                na bajkopisarza romantycznych wersetów o idealnym życiu, nie
                                zapominając dodać kilka swoich przykładów życiowych. Może
                                skorzystam, nawet dam ci premię. LORD sobie teraz myśli „jaki dobry
                                ten mój murzynek Bambo, jutro go po główce pogłaskam i pączusia
                                kupię”. Nie zapomnij paść mu do stup. Dzięki takim kolesiom z tego
                                forum robi się niezła komedia. Oby więcej takich fanatyków.
                                Pozdrawiam (BAD COMPANY FROM ZDUŃSKA WOLA) – mam nadzieję że dobrze
                                przeczytałem i napisałem. Pozdro. I głowa do góry cały sojusz
                                reformatorski.
                                • reformator_borg REALNA RIPOSTA - powered by GRONO REFORMATORÓW 15.11.08, 13:11
                                  Słaba ta Twoja RIPOSTA, a powinna być celna, bezzwłoczna i na temat,
                                  może zabłysnąłbyś w społeczeństwie Hip-Hopu, masz niesamowicie
                                  rozwinięty rezystor umysłowy, nie wspomnę o klapkach na oczach.
                                  Polecam noktowizor, przyda Ci się w trakcie błądzenia po ciemnych
                                  zakamarkach własnego umysłu. Ale nie przejmuj się tym gdyż,
                                  pracodawcy potrzebują też i takich, co nie mając własnego zdania ani
                                  wartości własnej osobowości, wykonują mechaniczną czynność za
                                  kiepskie wynagrodzenie, uśmiechając się przy tym szeroko, kiedy PAN
                                  pochwali. Masz zaletę (ekonomiczny, bez perspektyw, ucieszony, gdy
                                  dostaje kopniaki). Rozbawiłeś mnie na dobre. Pozdrawiam, pisz tak
                                  więcej, , miłego weekendu.
                                  • samuraj_borg wspieracz reformacików 15.11.08, 14:04
                                    Siemka reformator, dobrze to ujmujesz, chociaż czasem arogancko. Ale
                                    o racje trzeba zadbać, podoba mi się tez pasiona i misio. Piszecie e
                                    rzeczowo i bezstronnie nie obrazajac nikogo, a jedynie ukazując
                                    sytuacje w świetle zastanym. Już wkrótce problematyka zakładu w
                                    języku angielskim na tym forum plus ostrzeżenia o ryzyku podjęcia w
                                    nim pracy. Niech Europa poczyta sobie, co tu się dzieje. Ale tym już
                                    zajmie się nasz sprzymierzony *lingua*borg*. Mamy też plan
                                    zwrócenia na nas uwagi i akcje protestacyjną. Ludziska potrzeba
                                    więcej wsparcia. Razem zdziałamy więcej.
                                    P.S. dzięki za pliki d.b. z lapka generała, *informator*borg* pisz
                                    cosik, bo cie na tym forum jaszcze nie widziałem. Zdrowia Ludziska,
                                    Pozdro dla Elity.
                                    • bad_company_zdw Re: wspieracz reformacików 15.11.08, 15:01
                                      Już miałem przemilczeć te Twoje, pseudo intelektualne wypociny na
                                      temat mojej osoby, sposobu wypowiedzi i nicka ale z paroma obelgami
                                      muszę się nie zgodzić. Zacznę może od tego, że na forum mogę pisać
                                      sobie co mi się żywnie podoba jeśli chodzi o treść, że o formie nie
                                      wspomnę. Twoje zapędy cenzorskie to chyba jakaś naleciałość z
                                      poprzedniego systemu. Od pyskatych kolesi to możesz wyzywać swoją
                                      starą (z tego co wiem Roman ma na imię). Na temat mojej
                                      produktywności to napisać tylko mogę że jest lepiej niż dobrze i w
                                      każdej chwili mogę się z Tobą zamienić, zobaczymy jaki jesteś mocny.
                                      Tak się ciekawie składa ,że w w/w rymowance zawarta ironia i sarkazm
                                      do Ciebie nie dotarły , a na prawidłową interpretacje nie ma szans.
                                      To by tłumaczyło zarzuty o lizusostwo, do którego mi daleko, Tobie
                                      pewnie też bo to pewnie Tobie liże dupe cała reformatorska brać.
                                      Tacy jesteście twardzi jeśli chodzi o ten wasz cały genialny plan.
                                      Szkoda że tylko na forum wam odwagi starcza, do tego, żeby
                                      krytykować ludzi którzy ostatkiem sił pchają ten pełen tobie
                                      podobnych darmozjadów wózek do przodu. Pewnie jesteście kolejną
                                      ekipą której chęć dorwania się do koryta spędza sen z powiek i dając
                                      ludziom pracy kolejna tandetę liczycie na ich naiwność. Premia? Hmm
                                      w tej firmie to obco brzmiące słowo, które z roku na rok
                                      nieodwracalnie odchodzi do lamusa, więc tym bardziej z prawdziwą
                                      chęcią przyjmę każda kwotę. P.S. Użycie imienia Roman było całkiem
                                      przypadkowe za co wszystkich Romanów przepraszam.
                                      • reformator_borg NIE PODDAWAJMY SIĘ ILUZJI 16.11.08, 18:30
                                        A więc do rzeczy, wypociny to nic innego jak krótka charakterystyka
                                        Twojej osoby, kolejna sprawa, to podobno możemy pisać, co chcemy,
                                        ok, jeśli przejawiasz agresywne zachowanie młodego pyskatego i
                                        wulgarnego kolesia, to zwyczajnie zostaje zwrócona Ci uwaga. Nowszy
                                        system charakteryzuje się z reguły poprawniejszymi funkcjami i
                                        procesami. Dlatego koleś Twojego pokroju myślący, że może robić, co
                                        mu się podoba jest w błędzie i tylko charakter tego forum pozwala mu
                                        na pewna swobodę. W innym przypadku poniósłbyś pewnie należną
                                        konsekwencje. Przenoszenie własnych odczuć z tego forum na życie
                                        prywatne to kolejny Twój błąd, i nie Tobie decydować, kogo i w jaki
                                        sposób klasyfikuje. Brakuje Ci wojskowej szkoły dyscypliny i
                                        szacunku do drugiego człowieka, jednak to już nie mój problem. To z
                                        negatywnej strony. Sarkazm i ironię skieruj w inną stronę, do tych,
                                        którzy potrzebują bodźca, aby się obudzić z wszechstronnie
                                        otaczającego ich marazmu, chodź pewnie spłynie to po nich jak woda
                                        po kaczce. Mnie to jest niepotrzebne gdyż przerabiam to codziennie.
                                        Władza i „KORYTO” jak piszesz jest moim celem. Kolejna pomyłka,
                                        kiepsko coś czytanie Ci idzie i nie wspomnę o rozumowaniu.
                                        Reformatorzy są grupą osób powołanych z różnorodnych odrębnych
                                        stanowisk firmy, a ich działanie jest dobrowolne. Mają na celu
                                        ochraniać osoby z produkcji, czyli dział podstawowy, dzięki któremu
                                        ta firma przynosi zyski, osoby z produkcji są podstawą i trzonem
                                        produktywności i zarazem utrzymania jakości. Demolka, podzespoły,
                                        montaż. To trzy segmenty niedoceniane, okłamywane i traktowane w
                                        sposób przedmiotowy. Ponad 5 lat wstecz tego niebyło, większość tych
                                        osób miała jakąś wartość, czuła się ważna dla firmy, była
                                        odpowiednio wynagradzana. Owocowało to samokontrolą jakościową
                                        lepszymi pomysłami i każdy z chęcią windował cyfrę wykonanych sztuk.
                                        Przed 2000 rokiem wynagrodzenie pracownika rozpoczynał się od (3)
                                        grupy zaszeregowania, i wynosił ok. 1000zł. Brutto. W tym czasie w
                                        policji i w wojsku podoficer posiadał podobne uposażenie. W 2008 r.,
                                        czyli teraz nowy zbajerowany pracownik produkcji zaczyna od (1)
                                        grupy zaszeregowania i otrzymuje wynagrodzenie 1100zł. Brutto. Gdzie
                                        w Policji i w wojsku, według ogólnego sondażu podoficer otrzymuje
                                        pensję w wysokości ok. 2500zł? Następna sprawa to magiczne czerwone
                                        książeczki rodem z chińskiej rewolucji gospodarczej Mao. Książeczki
                                        to nic innego jak tworzenie iluzji powagi miejsca i sytuacji wobec
                                        pracownika. W rzeczywistości to zbiór paru ambitnych zdań autorstwa
                                        generała, które nie mają żadnego pokrycia z rzeczywistością.
                                        Przypomnę, że wcześniej zakład lepiej sobie radził dysponując o
                                        ponad 50% mniejszą ilością stanowisk z wyposażeniem komputerowym.
                                        Szanowny Dyrektor Mieczysław J. potrafił zorganizować i wypełnić
                                        stanowiska osobami potrafiącymi utrzymać pełną kontrolę nad
                                        produkcją. Teraz 40% stanowisk tego typu to osoby wykonujące swoją
                                        pracę w ciągu może 3-4 godzin, reszta to chodzenia po Internecie,
                                        wysyłanie głupawych linków do stron rozrywkowych, czy wysyłanie
                                        prywatnych e-maili. W tym czasie produkcja musi zarobić na wypłaty
                                        dla tej części segmentu. Niezbędne jest wprowadzenie systemu
                                        kontroli i monitoringu przepływu danych dla tych stanowisk i systemu
                                        rozliczania z wykonanych dziennie zadań. W tym momencie znika 30%
                                        tych stanowisk i automatycznie powstaje oszczędność. Do szczęścia
                                        potrzebna jest sekretarka, księgowa, osoba od zamówień, osoba od
                                        planowania i informatyk. Kolejny dział to technologia z kontrolą,
                                        jakości, gdzie niezmieniał bym nic gdyż funkcjonuje doskonale.
                                        Kolejny problem to magazyn, co robi tyle osób w kąciku przy wyrobach
                                        gotowych. Tam wystarczy kierownik mag. I osoba od zamówień plus
                                        kierowca. Co robi reszta? Kto ich rozlicza? Kto rozlicza pozostałych
                                        w biurze? Pozdrowienia dla tych, co pamiętają dobre czasy zakładu i
                                        tych, co są za zmianami. Wiem, że ta walka będzie trudna i długa.
                                        Ale jak dyr.M.J. powiadał jeśli w rozwoju firmy ktoś stoi, to tak
                                        jak by się cofał…
                                            • cy_borg0 Impreza integracyjna - wyczyn Lorda 19.11.08, 19:31
                                              Witam,

                                              może ja jeszcze dodam co slyszalem od pewnej kaśki z biura (
                                              niestety już u nas nie pracuje:( ), którą to Lord podobno 'dmuchną'
                                              na jednej z imprez integracyjnych rok temu. Cytuje co mówiła: "w
                                              łóżku jest taką samą miernotą jak zarządcą". nic dodać, nic ująć.
                                                • ws_mistrzcietejriposty Re: Impreza integracyjna - wyczyn Lorda 19.11.08, 21:53
                                                  marek_matysiak_2 napisał:

                                                  > od zaprzyjaźnionego dyrektora wiem, że w przez ostatnie całe wakację
                                                  > L.tarmosił naszą firmową blondyne. opini użytkowniczki niestety nie
                                                  > znam. Blondi może wypowiesz się na forum:)?!

                                                  Co niektórzy tu to zwykła chołota! Wiesz frajer, ze jak sprawa trafi do prokuratury, to gazeta będzie musiała ujawnić IP komputera, z którego piszesz obraźliwe teksty?

                                                  Dajesz jeden z drugim taki dowód swojej inteligencji? Uważasz frajer, że to takie zabawne? To tylko świadczy o tobie (celowo z małej litery, bo nie mam dla ciebie szacunku).
                                                • bad_company_zdw Re: Impreza integracyjna - wyczyn Lorda 19.11.08, 21:57
                                                  Mam taką mała propozycję, co dla niektórych nie będzie ona
                                                  całkowicie pozbawiona sensu. O ile poruszanie sprawy higieny
                                                  osobistej L. było niesmaczne to wcielanie się w rolę jego materaca
                                                  jest potężnym ciosem poniżej pasa. Nie pałam do człowieka sympatią
                                                  ale praca w tym kieracie jeszcze do tego stopnia mnie nie
                                                  wynaturzyła z resztek człowieczeństwa zeby tak daleko wkraczać w
                                                  czyjąś intymność. Pozdrawiam i dystansu życzę.
                                              • ws_mistrzcietejriposty Re: Impreza integracyjna - wyczyn Lorda 19.11.08, 21:57
                                                cy_borg0 napisała:

                                                > Witam,
                                                >
                                                > może ja jeszcze dodam co slyszalem od pewnej kaśki z biura (
                                                > niestety już u nas nie pracuje:( ), którą to Lord podobno 'dmuchną'
                                                > na jednej z imprez integracyjnych rok temu. Cytuje co mówiła: "w
                                                > łóżku jest taką samą miernotą jak zarządcą". nic dodać, nic ująć.

                                                A ty gnoju lepiej sobie dodaj cyjanku do herbaty. Tylko kurwa nie pij na stanowisku pracy, bo zanim wyciągniesz kopyta, to zostaniesz wylany. Nieszczęścia chodzą parami.
    • justysiek26 Re: Borg Automotive - warunki pracy, atmosfera. o 19.11.08, 21:04
      Hejka Ludki:) najwyrazniej Wszystkim się strasznie nudzi....więc ja
      napiszę kilka zdań...niech strace he he...i tak mnie pojadą co
      niektórzy rozumiem mętalność człowieka heh.....a więc WSZYSCY SĄ
      CWANI TUTAJ....CHCECIE MIEĆ PROBLEM Z GŁOWY WIĘC IDZCIE DO
      KIEROWNIKA SIĘ SKARŻYĆ,BIADOLICIE JAK BABKI NA RYNKU ...JEST TAK ZLE
      TO POMACHAJCIE NA DOWIDZENIA I TYLE....NAPEWNO ZNAJDZIECIE LEPSZĄ
      PRACĘ(WASZE ZDANIE)ŻYCZĘ WAM TEGO! Każdy chciałby zarabiać więcej to
      oczywiste,szanuję zdanie starszyzny(bez obrazy)lecz potępiam jakiś
      wysmrodków co pracują w Borgu pare miesiączków i chcieliby już
      światem wojować he he...śmiech. Ja osobiście nie pracuję w Borgu a
      staram się od paru miesięcy,się nie zraziłam i opinię o firmie mam
      wciąż taką samą,nie jestem tak płytka aby poniżać,wyzywać człowieka
      bo jak sami wiecie każdy popełnia błędy.....mądrusie:]zawsze są dwa
      wyjścia..... drzwiami lub wyjściem ewakuacyjnym ha
      ha......pozdrawiam....ps.jeszcze się taki nie urodził aby
      człowiekowi dogodził:) a na marginesie w każdym zakładzie,w każdej
      firmie człowiek znajdzie mankament:-/nie ma ideału i całe szczęście
      (jeśli ktoś rozumuje)....niooo to tyle chiba......CZŁOWIEK TO ISTOTA
      LUDZKA NIE MASZYNA....jak również JAK SOBIE POŚCIELISZ TAK SIE
      WYŚPISZ.....dla załagodzenia WAŚNI......jeśli coś bedzie za trudne
      to piszcie odpisze szczegółowo ha ha ha.....pozdrawiam BORG
      AUTOMOTIVE......cukru nie sypę:)
      • ws_mistrzcietejriposty Jaki będzie koniec? 19.11.08, 23:47
        Chcecie poznać odpowiedź na pytanie z tematu? Powiem wam. Koniec będzie taki, że to forum wreszcie umrze. Jaki z niego będzie zysk? Nie bedzie zysku. Jakie będą straty? Ucierpią na tym wszyscy. Ci, którzy tu zabierają głos jak i cała reszta. W jaki sposób? Znowu zostaną wstrzytmane wszystkie podwyżki (tylko mi kurwa nie mówić, że i tak są wstrzymane, bo na korytarzu stoi napisane ile ludzi dostało więkaszą kasę). Ja bym tak zrobił na miejscu faceta, którego tak się obraża, a szczególnie po tych ostatnich obraźliwych postach. Ucierpimy wszyscy na własne życzenie.

        Skoro się tak tu niektórym nie podoba, to składać wymówienie i wypierdalać! Pewnie się teraz mądry, chłopski filozof o nicku reforamtor odezwie, że jego tu trzyma firma na siłę, a w ogóle, to mama mu nie pomoże już więcej napisać wymówienia, a sam nie potrafi.
        Ogolić jaja i do przedszkola dzieciaki, albo do roboty. Za chwilę na rynku pracy nie będzie ofert i w tej dziurze Zduńskiej nikt nie dostanie żadnej roboty.

        Szkoda, że to nie zależy ode mnie. Ja bym z całą pewnością nie dał przez rok nic nikomu. Sytuacja na rynku gospodarczym akurat może posłużyć jako dobry argument.

        Ja pierdole, ale z was tłumany (nie wszyscy). Wkurwiacie tylko innych, demotywujecie. Mnie się jutro nie chce przyłazić do roboty jak pomyślę, że kręcą się takie pędraki po firmie.
        Dobrzy ludzie, którym zależy na pracy i firmie - poprzyjcie mnie.

        A do złych ludzi mam trzy słowa - te same co do ojca prowadzącego...
        • reformator_borg Re: Jaki będzie koniec? 20.11.08, 18:35
          Pajacyku od riposty, jak nie masz, o czym pisać to jedź na wieś
          rozweselać chłopów. Odniesiesz pewnie sukces, bo inteligencję masz
          właśnie na poziomie chłopa. Współczucie dla Twojej mamusi, że
          takiego idiote poczęła. A co do pracy w zakładzie, skąd masz
          pewność, że ja tam w ogóle pracuje. Może to było dawno i nieprawda.
          Bo właśnie przebywam w innej galaktyce i obserwuje Cię przez
          teleskop. He, He,
        • samuraj_borg ROBOTY JEST WIĘCEJ NIŻ MYŚLICIE 20.11.08, 20:42
          Riposta pieprzy jak niezdrowy Jasiu po trawce, roboty jest pełno,
          tylko trzeba się rozejrzeć, przydało by się cwaniaczka wypierdolić z
          zakładu na zbity pysk, głupot by na forach nie wypisywał. Zakładów z
          kaska 1600 – 1800 jest więcej. Nawet koło ZDW jak leci się na Szadek
          jest zakład produkujący pasy transmisyjne, PLASTBUS, PLASTERM, czy
          jakoś tak, rozmawiałem z pracownikami, ponad 3500 na produkcji z
          nadgodzinami wyciągają. Riposta pewnie jest lewus i go znajomek
          wciągnął do roboty bo nigdzie w lepszym zakładzie go nie chcieli. Do
          Zakopanego trzeba było się udać w góralskie strony. Barany byś
          wypasał. Ludziska, ruszyć głowy, idiotów nie słuchać, tępić można.
          Pozdro .
          • reformator_borg ZA PIĘKNYM WIZERUNKIEM CZAI SIĘ ROBACZYWE ZŁO !!! 20.11.08, 21:09
            Samuraj_b, pewnie, że są lepsze oferty, nasza kiedyś też była
            atrakcyjna, tylko EKONMICZNA dyrekcja tworząc oszczędności na
            pracownikach i podlizując się zarządowi wszystko spartaczyła. To był
            kiedyś zakład z charakterem i najlepszymi zarobkami w okolicy. Ale
            pazerność ludzka jest WIELKA zabrać, nie dać, poco ma mieć lepiej.
            Sobie dołożę, innym nie, bo poco. A każdy jest taki sam, żre to
            samo, kocha tak samo, marzy tak samo. Jesteśmy tylko ludźmi. Kim
            jest ten, co ogranicza ludzką swobodę? TYRAN. Kto takich ludzi na
            stołki menadżerskie dopuszcza? Chcą decydować, ok. stwórz firmę od
            podstaw i rządź jeden z drugim, kto z Tobą interesy będzie robił,
            chyba odbicie lustrzane. Najlepiej szybko się dorobić i wieloletni
            dorobek zakładu i renomę rozwalić. Bo, „co mnie to”, w czterech
            literach ma pracowników i tylko wypłaty swoje liczyć potrafi. Aby
            jak najdłużej na stołku się utrzymać. D N O!!!! ZERO
            CZŁOWIECZEŃSTWA. EGOISTA NA MAXA. DOŻYWOCIE W KAMIENIOŁOMIE TO
            ZAMAŁO!!!!!!!!!! Potrafi chyba tylko od czasu do czasu bzyknąć
            jakąś z góry i to pewnie nie do końca. W prestiżowy, wyuzdany
            sposób. Dobre sobie. CYRK.
        • pasjonat8 Re: Jaki będzie koniec? 20.11.08, 22:33
          Włączyłem się do tego forum dość dawno bo myślałem że piszą tu poważni ludzie na
          poważne tematy ale widzę że jast tu prawie sama CHOŁOTA.
          Właśnie do niej mam kilka pytań (do tej CHOŁOTY)
          1)co ma niemiły zapach L. do dobrego czy złego rządzenia? chyba nic
          (świnia śmierdzi (nie obrażając świni) a mięso wpierdalasz debilu jeden aż
          Ci się uszy trzęsą) a nie zastanowiłeś się nad tym że są ludzie któży walczą z
          tym zapachem i nie mają wpływu na to. Ciesz się że Ty nie masz takiego problemu.
          2)chcesz dowalać L. to jest Twoja sprawa, ale nie mieszaj w to KASI bo nie
          wierzę w to że CI się zwierzała, robisz jej tylko krzywdę pisząc głupoty co ona
          Ci zrobiła złego że wystawiasz jej taką opinię??
          3)co ma sex L. do dobrego czy złego rządzenia???
          W pełni popieram ws_mistrzcietejriposty w tym co napisał bo ma całkowitą rację.
          To co tu wypisujecie ma na celu niszczenie ludzi i firmy a nie jej naprawę.
          Pracując z takimi ludźmi jak wy "niby reformatorzy" naprawą firmy było by wziąć
          was za mordy i wywalić za bramę.
          Pisałem kiedyś że była to rodzinna firma, ale zrozumiałem teraz jak ona ma być
          rodzinna jak pracują w niej tacy debile i bezmuzgi.
          Wcale nie dziwię się że L. tak traktuje ludzi jak traktuje widocznie na to
          zasługują.
          Piszesz do mistrza ciętej riposty żeby szedł do chłopów przemawiać a przecież to
          Tobie słoma z butów wystaje.
          Apeluję z tego forum do ludzi TROSZKĘ MYŚLĄCYCH -------zacznijmy tępić DEBILI w
          naszej firmie a dopiero później rozliczajmy pana L.z jego żarządzania i
          postępowania.
          Teraz nie dziwię się że jest katem dla samochodu, bo gdzie się ma wyżyć?? jak
          nie może przypierdolić DEBILOWI.
          Pozdrawiam ws_mistrzcietejriposty i ludzi podobnie myślących jak ON.
          • reformator_borg Re: Jaki będzie koniec? 21.11.08, 18:34
            Pasjonat, prymitywny baranie, słomę masz w tej głupawej łepetynie,
            pochodzisz z zabitej dechami wsi i dlatego brak Ci inteligencji. A
            uważaj na teksty, bo okaże się, że Cię wypierdolą ze stołka szybciej
            niż przypuszczasz. Nie widzisz problemów innych to przemyj oczy. Ta
            niby chołota na dole zapierdala na Twoja wypłatę, żebyś mógł w domu
            zaszpanować ile to zarobiłem siedząc i dłubiąc w nosie. 1) Niemiły
            zapach świadczy o niskiej kulturze osobistej i dystansuje w oczach
            innych. Myć się trzeba częściej pajacu jak nie wiesz, co z tym
            zrobić. 2) Koleś opisuje fakt zajścia między tymi osobami, to
            spotkania integracyjne pogłębiające współpracę a nie dom schadzek, o
            czym to świadczy? Chcesz się pieprzyć z koleżanką, ok., zrób to po
            godzinach, dyskretnie. 3) Oczywiste, że seks nie decyduje o tym czy
            innym, ale KTO takie sprawy porusza na forum spotkań zakładowych,
            czy w innych miejscach publicznych. Macie czas n a pierdoły zamiast
            za robotę się zabrać!!! Zaapeluj do ekipy na dole żeby sprzedali Ci
            kopa w dupsko tak solidnego żebyś więcej do tego zakładu nie trafił.
            Według Ciebie ludzie na dole zasługują na takie traktowanie a nie
            inne. Pięknie to ująłeś EGOISTYCZNY PRYMITYWIE. Za te teksty już
            dawno niejedna osoba powinna Ci przypierdolić w ten łeb zryty żebyś
            przejrzał wreszcie. Z kont się biorą tacy ludzie z trocinami
            łepetynie. Zainteresuj się trochę ogółem, chyba, że według Ciebie
            firma to TY i tylko TY. Zapomniałem, że to teraz taka moda. He, He,
            ten typ tak ma, niereformowalny. Pasja do własnej osoby. NIBY? Może
            tyś jest człowiek na niby. Taki żarcik natury, co to wynaturzeńców
            na świat zsyła. Ale wybaczamy Ci te idiotyzmy i dajemy kolejną
            szansę na ZREFORMOWANIE własnego EGO. Pozdrowionka i wypoczynku
            życzę.
            • pasjonat8 Re: Jaki będzie koniec? 21.11.08, 22:13
              He he he he synu ale Cię zabolało.
              jak wiem to po pierwsze w łepetynie ma się sieczkę a nie słomę.
              po drugie pomocy to Ty potrzebujesz bo masz problem z głową.
              po trzecie jakie wychowanie takie zachowanie he he (kogo Ty chcesz reformować????)
              Po czwarte to jak byś się tak interesował firmą to byś wiedział że nasz pan M.
              zwany LORDEM awansował od 1 stycznia i możesz go pocałować w tą "śmierdzącą
              dupę".(przepraszam panie M. bo ja nic nie czułem)
              po piąte martw się żebyś Ty nie wyleciał bo mi to nie grozi he he he
              po szuste naucz się czytać bo ja nie napisałem że wszyscy na dole to DEBILE
              (jeden z nich się odezwał i nim jesteś właśnie TY)
              Ps. Widzę że z DEBILAMI nie trzeba walczyć bo oni sami się wykończą nerwowo i
              trafią do wariatkowa he he he he
              Niema tu z kim dyskutować (mówią że nasz L.odnosi do ludzi po hamsku a nasi niby
              reformatorzy to co ??? bardzo "inteligentni" widać po forach............wstyd
              Pozdrawiam MISTRZ CIęTEJRIPOSTY nie wkurwiaj się kolego nie warto.:):):):):):):)
              • reformator_borg Odsłaniasz powoli karty, ukazując swój wizerunek. 22.11.08, 01:09
                Trochę nie rozumie ze niby, co miało mnie zaboleć? Ta Twoja sieczka,
                o której piszesz, że ją posiadasz. Dopingujesz się stwierdzeniami,
                że komuś, czymś, dosrałeś. Puszczasz cwaniacze teksty, puste zresztą
                jak i ten Twój łeb, przepraszam, pisałeś, że sieczkę zawiera. Oki
                niech będzie. Awans, na co? Dostał kolejny obowiązek, on czy inny
                koleś na tym stanowisku. Józio, Ziutek, może Kowalski? Stycznia
                Jeszcze nie mamy, a wiele może się zmienić. O tak kolego pewniaczek
                od „HE HE” to taki Twój doping. Wiem, wiem, dobrze już. A po
                kolejne, nie zaprzeczaj tego, że cytuje Twoje słowa „Wcale nie
                dziwię się, że L. Tak traktuje ludzi jak traktuje widocznie na to
                zasługują.” Zasługują, na co? Na to, co mają. Aa jasne, kolega
                niedawno pisał, że trzyma go w tym zakładzie kaska, bo robi za 4000
                tysie. I tylko to? Płytki człowieczku, każdy wie dobrze, że siedzisz
                tam dla kasy tylko i liżesz dupkę swojemu Lodzikowi, mając w dupie
                zarazem całokształt z całą załogą. To takie oczywiste, że dzieciak
                załapie. Komu Ty chcesz Mydlic oczy? Reforma dobierze się w
                delikatny sposób też i do Ciebie, ale litości niebędzie. Zwyczajnie
                dostaniesz ultimatum i sam napiszesz wypowiedzenie, A to Ci mogę
                zagwarantować. Ja się nieobawiam, gdyż nawet sam Lordzik, jak go
                nazywają nie ma wpływu na to, co robię, taki mały immunitet:). Z
                rządzenia rozliczą go już zwierzchnicy, Ty nie będziesz w tym brał
                już udziału. Przejdź się i pogadaj z ty czy tamtym, zostaniesz
                wyśmiany, czasem nie przyznawaj się ile zarabiasz, bo już w ogóle
                pogorszysz swoją już i tak niezbyt wesołą sytuację. Czym jest DEBIL?
                No właśnie. To taki pan co macha rękami i skacze mówiąc:
                -patrzcie, ja latam! Stopień upośledzenia psychicznego, niegroźny
                dla otoczenia, lecz lekko odchylony. A teraz porównaj Swoje
                idealistyczne odloty w euforii samozadowolenia. Na resztę odpowiedz
                sobie już sam, nie będę Cię już obrażał. Zapomniał bym, nie obawiam
                się że za wiele zaszkodzisz. To zdrowy nadchodzący system
                wyeliminuje takich ewenementów jak TY. A wtedy wolna już droga do
                stworzenia prawdziwej rodzinnej firmy. Z normalny inteligentnym
                dyrektorem oczywiście. Tak wiem, trzeba się jeszcze troszkę po
                użerać z takimi zwyrodniałymi panami jak Ty i paru innych. Ale jak
                wiemy z historii, czas załatwi to za nas. Postudiuj psychologię
                człowieka a może wtedy załapiesz i będzie z kim można na poziomie
                popisać. Pisz więcej, odsłaniasz powoli karty i dokładnie rysujesz
                Swój wizerunek. Pozdrawiam, i zapewne do kolejnego spotkania.
                Pozdrawiam Gorąco.
          • uszkodzonytrybikborga Re: Jaki będzie koniec? 29.11.12, 07:23
            Fajne to forum, można się pośmiać:) niestety jest to śmiech przez łzy.Atmosfera w BA? Ciężka. Nawet bardzo. Jeśli jesteś młodym, mało ambitnym człowiekiem to wal śmiało, to jest praca dla Ciebie! BA uwielbia takie osoby, pamiętaj że będziesz wiecznie poganiany, wiecznie będziesz robił za mało, choćbyś ręce i nogi urobił:) Lubisz pracować wal śmiało! Ku chwale Borg Automotive :) Ta firma ma piękne wartości, uwierzysz w nie tak jak każdy, tylko pamiętaj że papier wszystko przyjmie:) Jak dla mnie to są puste hasła, na pokaz. Tak jestem pracownikiem tej firmy i wcale nie jestem z tego dumna. I to że piszę takie rzeczy na tym forum też mnie nie pociesza.Zostałam wyciśnięta jak cytrynka przez ten zakład hołdujący takim pięknym wartościom. Poświęciłam dla niej wiele, ale po co?HAHAHA śmieszna jestem:)
    • first_lordmz sugestia 22.11.08, 01:34
      Przypominam i ostrzegam przed tak odważnymi komentarzami. Za
      tworzenie takiej atmosfery wywaliłbym was obu, pasionat8 i
      reformator_borg. To, co grozi bądź nie każdemu z was zależne jest
      wyłącznie od mojej decyzji. Ujawnianie szczegółów z życia zakładu
      jest, co najmniej nie na miejscu.
      • bad_company_zdw Re: sugestia 23.11.08, 23:43
        W moim małym mieście
        żyją mali ludzie,
        co myśli maja małe i szyk
        Ich portfele skażone anoreksją
        nie mieszczą płatniczych kart
        Nie to co ja
        Usta rozciągam do wielkich słów
        Tak to ja
        I mój tyłek w business class

        W moim małym mieście
        żyją ślepi ludzie,
        bo zwykłość zabiła im wzrok
        Ich marzenia - dotrwać do wypłaty
        i dzieci wyprawić do szkół
        Nie to co ja
        Konta naciągam do wielkich sum
        Tak to ja
        I mój kawior z Chateaubriand

        Po trupach do celu
        Z dresmena skok w wielki świat
        Armani, Versace
        i nawyk mycia co wieczór nóg
        Mercedes z sygnetem
        Komórkę wyłączać już w foyer
        Bankiety, kotlety
        Białym skarpetkom stop
        / Kotlety - o rety!
        Ostra niedrożność żył/

        W moim małym mieście
        żyją śmieszni ludzie,
        co cieszą się z własnych M-3
        Ich dążenia - kupić Fiata Uno
        i spłacać go do kresu dni
        Nie to co ja
        Na ścianach Kossak i jakiś akt
        Tak to ja
        Sracz i bidet vis a vis

        W moim małym mieście
        żyją smutni ludzie,
        co płaczą w zaduszny dzień
        W ich kieszeniach dłonie z odciskami
        a w oczach nadziei brak
        Nie to co ja
        Wybraniec bogów, heros, mistrz
        Tak to ja
        Wizytówkę mogę dać

        Nienawiść ciągle wzrasta i nigdy nie minie "memento mori" wy pazerne
        świnie
          • stary_robotnik bez tytułu 24.11.08, 21:18
            Czytanie opinii ludzi pracujących (lub też nie ) w firmie śledzę w wolnej chwili
            praktycznie od piątego dnia zaistnienia forum. Prawdę mówiąc byłem ciekawy co
            myślą pracownicy tej firmy o atmosferze i warunkach które firma zapewnia. O ile
            na początku to forum miało sens, można by było znaleźć rozwiązanie na
            niedociągnięcia lub tez poważne uchybienia w firmie, tak w tej chwili nie da
            się tego normalnie czytać. I o ile do pewnych uczestników można, i wręcz należy
            zwracać z szacunkiem, i wymienić opinię o warunkach pracy w firmie – gdyż taki
            był temat wejściowy tego forum, tak dla kilku innych nie ma sensu tracić czasu.
            Proszę tego nie odbierać jako atak, lecz jako dezaprobatę dla opinii która wcale
            nie łączy się z ideą powstania tego forum. Uczestnik który zalogował się jako „
            bastbadiii” zapewne nie chciał dopuścić do wulgaryzmów ani obrażania innych osób
            - gdyż nie zalogował się nigdy więcej. Zawsze myślałem że wolność słowa i
            demokracja jest dla każdego, ale niektórzy ewidentnie nie nadają się do wolnej
            dyskusji. Panie i Panowie – trochę kultury.
            Niektórzy z nas zaczynali w tej firmie od początku i niejednego szefa przeżyli.
            Z niejednym spierali się każdego dnia. Z niejednym walczyli o swoje osiągając
            to, czego niejeden z uczestników tego forum nigdy nie osiągnie. Nie chcę obrażać
            ani oskarżać nikogo – bo nie mam takiego prawa - ale prawda jest taka że sam
            dałem kawałek swojego życia i zdrowia dla rozwoju tej firmy i choć nie zawsze
            byłem zgodny z decyzjami, i z sukcesem lub też bez przedstawiałem swój pogląd
            kierownictwu, to zawsze byłem za rozwojem i polepszaniem warunków pracy dla
            wszystkich pracowników którzy – bądź co bądź stanowią krew tej firmy. Niestety
            nie zawsze krew jest czyta – ale takie życie.
            Jeszcze raz – mówcie co wam leży na sercu . Mówcie głośno – ale nie oskarżajcie
            tych, których nie znacie. Ktoś napisał że tak naprawdę to sobie tym zaszkodzicie
            – nieprawda. Nikt nie będzie sprawdzał z jakiego komputera piszecie. Pewnie M.
            też nie będzie wyciągał konsekwencji – bo z czego ???. Ucierpi tylko osoba o
            której piszecie. Nieważne kto to jest. Kasia, Blondyna czy Szwaczka – o której
            ktoś pisał – i o której można tylko powiedzieć coś dobrego, bo choć nie ma
            wiedzy to ma „jaja”. Ja – będąc mechanikiem nigdy nie spróbowałbym szycia !!!
            Kończąc – mówmy co nas boli – bo to nam się należy. Ale bądźmy ludźmi i szanujmy
            siebie nawzajem.
            Pozostaje mi pozdrowić i życzyć miłego wieczoru wszystkim uczestnikom tego forum.
            • kali80 Re: bez tytułu 25.11.08, 19:17
              Hmmm... wiesz masz racje... zalogowalem sie na to forum poniewaz pomyslalem ze tu chodzi o nasze dobro i chec poprawy... ale kiedy zobaczylem pierwsze komentarze uwazam ze jakas grupa ludzi chyba jednak ma inne zamiary lub nie zdaje sobie sprawy ze do niczego dobrego nie prowadzi... nie szanujecie innych to nikt was szanowal nie bedzie... tak naprawde to swiadczy tylko o was (nas)... pozdrawiam cala ekipe...
            • sowa_wa ...a szkoda 28.11.08, 15:29
              To forum stało się żenujące. Rewelacje jakie tu się opisuje już mnie
              nie ruszają bo ludziom, którzy takie rzeczy piszą zależy tylko na
              tym aby wylać jak najwięcej jadu i popsuć jak najwięcej krwi.

              Na szczęście każdy ma swoją inteligencję i sam potrafi ocaniać
              sytuacje a to forum tylko pokazuje, że takie akcje się nie
              sprawdzają bo najgłośniej krzyczą ci, którzy do powiedzenia nic nie
              mają. Garstka normalnych próbuje walczyć, ale to walka z
              wiatrakami...
                • jackhiggihs komuś oczy piz... zaszły ... 10.02.09, 18:23
                  ...prawie na każdym spotkaniu organizowanym przez kierownictwo podkreślana jest ,,przyjazna atmosfera'' i brak ,,kumpelsiostwa''...co według mnie jest jedną wielką bujdą.Co do atmosfery w firmie to przyznaje popsuła się a jeśli chodzi o brak kumpelsiostwa to na samą myśl ogarnia mnie śmiech...bo jak można nazwać fakt że osoba która przepracowała niecałe 12 m-cy zarabia więcej niż pracownik który przepracował dużo wiecej czasu...??????????nadmieniam zarazem że według regulaminu firmy(bo ponoć wszystkie angaże są przyznawane według tych kryteriów) minimalny staż pracy na stanowisku wynosi 15 m-cy dla zmiany kategori zaszeregowania o 2 grupy wyżej...więc nie rozumiem w jaki sposób mogło się to stać???być może zwykłe niedopatrzenie albo jak to mówią: komuś oczy piz... zaszły ...sami to oceńcie większość osób wie o kim jest mowa...a co do takiego zjawiska to nie chce negować ludzi tylko ich zachowania.pozdrawiam wszystkich pracowników i oby było lepiej
                  • koko-12 Re: komuś oczy piz... zaszły ... 04.02.10, 20:09
                    Borg to jest naprawdę gówno nie wiem kto taką dobrą opinie śle o tej firmie to
                    jest syf i tyle dobrze maja tylko z biura i i dyrekcja a płace w ciągu
                    ostatnich lat wiele nie skoczyły a zapierdalać trzeba coraz to więcej i więcej
                    niedługo poszerzymy produkcje podpiszemy umowę z Mercedesem i nowa linia
                    kolejnych frajerów do roboty gówno zawsze będę o tej firmie złą opinie mówił
                    żeby ludziom oczów nie mydlić jak tam na prawdę jest niech przyjdą i popracują
                    to zobaczą syf podkreślam nigdy więcej pracy w produkcji.
                    • koko-12 Re: komuś oczy piz... zaszły ... 07.02.10, 17:39
                      koko-12 napisał:

                      > Borg to jest naprawdę gówno nie wiem kto taką dobrą opinie śle o tej firmie to
                      > jest syf i tyle dobrze maja tylko z biura i i dyrekcja a płace w ciągu
                      > ostatnich lat wiele nie skoczyły a zapierdalać trzeba coraz to więcej i więcej
                      > niedługo poszerzymy produkcje podpiszemy umowę z Mercedesem i nowa linia
                      > kolejnych frajerów do roboty gówno zawsze będę o tej firmie złą opinie mówił
                      > żeby ludziom oczów nie mydlić jak tam na prawdę jest niech przyjdą i popracują
                      > to zobaczą syf podkreślam nigdy więcej pracy w produkcji.
              • zniszczona4 Re: ...a szkoda 08.11.11, 11:27
                WITAM.Po tym co napisze wszyscy pracujący w zakładzie w Zduńskiej Woli domyślą się kim jestem . W tym zakładzie nie szanuje się dobrych pracowników ponieważ największym działem AS kieruje człowiek który ze swoim tokiem myślenia i kulturą powinien raczej pracować na demontażu. Ja byłam dobrym pracownikiem przez trzy lata i nagle bum pan Aleksander postanowił mnie zniszczyć i w efekcie doprowadzić do zwolnienia ,chociaż już nie pracowałam na jego dziale ( zresztą nie jestem pierwszą osobą z którą tak postąpił). U poskutkowało to pogorszeniem zdrowia. Dlatego też panie SZKODZIŃSKI niedługo spotkamy się w sądzie w sprawie o MOBBING mój prawnik już pracuje nad pozwem dla pana.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka