Dodaj do ulubionych

Zmiana nazwiska

31.10.08, 15:13
Czy jest tu jakieś forum gdzie uzyskam chociaż trochę informacji nt. zmiany
nazwiska bez ślubu?
Proszę o przekierowanie, albo pomoc.
Obserwuj wątek
    • aaa202 Ja bym Sffora zamieniła na Sforza. Co myślisz? 31.10.08, 15:25
      e-prawnik.pl/domowy/prawo-administracyjne-1/7,zmiana-nazwiska,odpowiedzi
      • sffora Re: Ja bym Sffora zamieniła na Sforza. Co myślisz 31.10.08, 16:05
        Już byłam na tej stornie.
        Mnie chodzi o zmianę a właściwie na dodanie do swojego nazwiska panieńskie
        swojej matki albo babki o ile to możliwe.
        • vladip Re: Ja bym Sffora zamieniła na Sforza. Co myślisz 31.10.08, 16:12
          jest jakaś ustawa o zmianie imion i nazwisk, to może warto wygooglać źródło,
          albo wręcz zadzwonić do USC
          • nett1980 Re: Ja bym Sffora zamieniła na Sforza. Co myślisz 31.10.08, 18:58
            No wlasnie, najlepiej zadzwonic lub pojsc do USC. Ja zmienialam imie
            synowi, podanie, uzasdnienie i jakies 30 zl. Poczekalam z tydzien i
            bylo po robcie. Kolezanka zmienila nazwisko po rodzicach na nazwisko
            babci. Nie miala jakis wiekszych problemow, trzeba miec jednak
            jakies logiczne wyjasnienie.
            • aaa202 Ojej, a czemu synowi imię? 31.10.08, 19:05
              • nett1980 Re: Ojej, a czemu synowi imię? 31.10.08, 19:13
                W sumie bylo troche inaczej, tak to sie w urzedniczej procedurze
                okreslono. My zmienialismy kolejnosc imion, zanim mlody bedzie w
                wieku szkolnym. Drugie sie bardziej przyjelo. Z jego sp. dziadkiem
                byly hocopoly przez cale zycie. W uzycie weszlo drugie, a w urzedach
                zwracano sie pierwszym. Maz tez ma dwa, ale u niego przyjelo sie
                pierwsze.
                Uff
                • aaa202 Nic nie zrozumiałam, ale 31.10.08, 19:26
                  coś jest o dwóch imionach:)

                  Chyba większość Polaków chrzczonych posiada imiona dwa.
                  Jednoimionowcy są w mniejszości.
                  Mnie w domu traktowano oboma. Problemem było to, że moje drugie imię
                  kiedyś było tak staromodne, ale to tak ohydnie ewidentnie
                  staromodne, że wręcz ośmieszające. Dziś jest w czołówce listy
                  nadawanych imion. Zarówno w wersji żeńskiej jak i męskiej.
                  Tak oto wpisałam się w trendy po trzydziestu latach obciachu w
                  przedszkolu, w szkole, przy odbieraniu świadectw, dokumentów,
                  kwitów, wiz i innych pierdół.

                  Ta kolejność jest tak istotna?
                  • nett1980 Re: Nic nie zrozumiałam, ale 31.10.08, 19:48
                    Tak zmiana kolejnosci, jest przez urzad traktowana jako zmiana
                    imienia. Ja mam tylko jedno imie, moje rodzenstwo tez.
                    • aaa202 Rozumiem, że zmiana kolejności 31.10.08, 20:06
                      jest zmianą imienia, bo de facto i de iure tak jest.

                      Nie rozumiem co było z dziadkiem:)

                      No i nie bardzo rozkminiam, po co biegać do urzędu, bo zaczęliście
                      na syna mówić Pępuszek zamiast Pączuszek. Za dwa lata Wam się
                      odmieni, górę weźmie Pączuszek przed Pępuszkiem i co wtedy? Znowu
                      zmiana? Chyba nie załapałam istoty problemu.

                      No widzisz. To Ty, Twoje rodzeństwo i moja matka jesteście jedynymi
                      osobami, które teraz jestem sobie w stanie przypomniec,
                      posiadającymi tylko jedno imię. Reszta to Fransisco Alvarez Huez
                      Galvez Maria Yaxa Pietrucha.
                      • nett1980 Re: Rozumiem, że zmiana kolejności 31.10.08, 20:15
                        Zalozmy, ze moj syn nazywal sie Robert Ziemowit X. W czasie ciazy
                        wydawalo mi sie, ze w tej kolejnosci to najbardziej do nazwiska
                        pasuje. Jakos tak rytmicznie i plynnie bylo. Pozniej, jak maly
                        podrosl, byl juz Ziemkiem koniec, kropka. Przed jego pojsciem do 0
                        postanowilsmy to zmienic, zeby juz w papierach nie bylo schizy. W
                        tym momecie pani nam uswiadomila, ze to juz jest wg prawa zmiana
                        imienia.
                        Dziadek byl dla rodziny Lechem, dla urzednikow i ludzi, ktorzy nie
                        byli jego troche lepszymi ziomalami, Andrzejem.
                        • big_news Lechu w rodzinie i to dziadek?! 31.10.08, 20:32
                          No no no!
                          ;)
                          • nett1980 Re: Lechu w rodzinie i to dziadek?! 31.10.08, 20:47
                            Tak, ale chociaz mlodszy od Walesy, to juz wacha kwiatki od spodu.
                            ;{)
                            • big_news Re: Lechu w rodzinie i to dziadek?! 31.10.08, 20:55
                              A to przykre:/
                              Ale..., jest jeszcze jeden Lechu tak wysoko. To tylko gwoli przypomnienia;)
                              • nett1980 Re: Lechu w rodzinie i to dziadek?! 31.10.08, 20:57
                                Taaak, ale jaki? Falandysz tez juz nie zyje. Ot zagwozdka.
                                ;->
                                • big_news Re: Lechu w rodzinie i to dziadek?! 31.10.08, 21:20
                                  Jak to jaki?!
                                  Najlepszy, przynajmniej po "transformacji".
                                  Ale jest jeszcze Lech... Poznań, gdyby się kto uparł.
                                  • nett1980 Re: Lechu w rodzinie i to dziadek?! 31.10.08, 21:36
                                    A jeszcze Lech, ten o Czecha i Rusa...
                        • aaa202 No dobra. Ok. Było tak a tak. 31.10.08, 20:38
                          Chciało Wam się wymyślić, że trzeba te sprawy regulować urzędowo,
                          nie zostawiliście nic na żywioł, nie macie schiz, jest tip-top.

                          A w szkole i tak jest się numerem, w życiu dorosłym samym
                          nazwiskiem, które i tak na sto sposobów będą przekręcać.
                          Ziemek zaś w okolicy piętnastego roku życia stwierdzi, że chromoli,
                          że od dziś jest Mister Miazga albo Didżej Padaka i tyle będzie z
                          Waszego cyzelowania personaliów potomka:)
                          • nett1980 Re: No dobra. Ok. Było tak a tak. 31.10.08, 20:46
                            Eee on juz dzis chce byc Ksander, jak jeden z PowerRengersow.
                            Tak czy inaczej ma imie, ktorego nie ma zadne inne dziecko, a
                            pytalam w paru przedszkolach.
                          • big_news To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 20:46
                            nie nadawać?
                            No bo kto to tam wie, czy się dzieciakowi spodoba?
                            Dojdzie do lat .. (tu wstawić uzgodniony urzędowo wiek) i niech się sam w USC
                            zarejestruje. A wcześniej, do czasu oficjalnego przyklepania imienia, wołać na
                            takiego czy taką w zależności od chcicy, mody czy innych okoliczności przyrody;)
                            • aaa202 Można też chodzić 31.10.08, 20:57
                              i zmieniać, zmieniać, imiona, nazwiska, w tę i we w tę, i nazad, i
                              znów, i na odwyrtkę. Nazwisko panieńskie matki, babki, prababki,
                              ciotki właściciela czworaków. I kto człowieka powstrzyma? Nic. Może
                              opieszałość urzędnicza, a ta wszechpotężną jest.

                              • nett1980 Re: Można też chodzić 31.10.08, 21:04
                                Kolezanka zmieniala nazwisko, bo jej paszport Brytole capneli, tzn
                                zatrzymali ja na Hitroł, a ona im myk przez okienko w wc uciekla.
                                Bylo to w czasach, gdy w Anglii "robilo" sie na czarno i siedzialo
                                na nielegalu. Po paru latach na lewo wjechala od kraju, zglosila sie
                                urzedu, zmienila nazwisko na babcine. I heja, byla dla Brytoli inna
                                kobieta.
                                Grunt to motywacja.
                                Musze cie rozczarowac, wiecej zmian imion nie przewidujemy. A ze
                                bedzie mial jakas ksywe, to calkiem mozliwe, ale czas nastoletni
                                jeszcze hoohoooho daleko.
                                • aaa202 Bardzo jestem rozczarowana. Jak tak możesz w ogóle 31.10.08, 21:07
                                  ?
                                  I tylko przypomnę, że podczas ciąży też zmian nie
                                  przewidywaliście:)
                                  • nett1980 Reksio, Skarpeta... 31.10.08, 21:19
                                    "W czasie pierwszej ciąży z własnego i znajomych doświadczenia wiem,
                                    że
                                    przychodzi chwila takiej glupawki i wymyślania imion absurdalnych. U
                                    nas w
                                    przypadku chłopca miało być: Bruce (jak Bruce Lee), Eleazar, a w
                                    szczytowej
                                    fazie - .... Reksio.
                                    W przypadku dziewczynki: królowała przez parę tygodni... Skarpeta. "
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=84622927&a=84988653
                                    I duzo, duzo wiecej takich ciekawostek.
                                    • aaa202 U nas pierwsze imię leci ze skarpety, 31.10.08, 21:34
                                      za to drugie funduje nam kalendarz w dniu urodzin. A ten bywa
                                      bezlitosny.
                              • przyslowie Re: Można też chodzić 31.10.08, 21:05
                                Znam facecika, który w wieku dojrzałym nie chciał się Fiut nazywać.
                                I zaczął przybierać nazwiska swoich kobiet. Jak mu żona po rozwodzie
                                nazwisko odebrała, to przyjął nazwisko kolejnej narzeczonej.
                                • aaa202 A to fiut! 31.10.08, 21:08
                                • nett1980 Re: Można też chodzić 31.10.08, 21:10
                                  Ja zaluje, ze po mezu wzielam, zachcialo sie odmiany... Babki,
                                  prababki, praprababki mialy nazwiska konczace sie na polskie -ska, a
                                  ja teraz mam krotkie, brzmiace jak zdrobnienie. Zauwazylam, na
                                  cmentarzu w miejscowosci meza(kilecczyzna), malo lezy ludzi o
                                  nazwiska takich dluzszych, na -ski, -ska konczacych sie. A na
                                  kresach, tam skad ja pochodze, takich wlasnie jest duzo, bywa ze z
                                  podwojnym -ss w srodku. Nie wiem o czym to swiadczy?
                                  • aaa202 Chyba o niczym to nie świadczy. 31.10.08, 21:31
                                    trzeba by się rozejrzeć w materii, by o czymś tu wnioskować, ale
                                    polskie nazwiska tworzone były w różny sposób od przydomków. A te z
                                    kolei od nazw uprawianych rzemiosł, cech fizycznych, pochodzenia i
                                    podobnych atrybutów. To przymiotnikowe formacje -ski, -cki mogły po
                                    prostu przeważać na tamtych terenach. Taki trynd był. Istotne są też
                                    wpływy obce i obcych tryndów. Nie świadczy to, jak byśmy chcieli
                                    uważać, o szlacheckości ski-rodu.
                                    Wczoraj zaś widziałam w telewizji pana, który na nazwisko miał
                                    Wozignój. Ma ktoś wątpliwości co do tego, czym parał się jego
                                    antenat? Żadnych. I to jest piękne:)
                                    • przyslowie Re: Chyba o niczym to nie świadczy. 31.10.08, 22:00
                                      A w mojej zaczarowanej miejscowości w Sieradzkiem na cmentarzu
                                      blisko siebie znajdują się nagrobki rodziny Nieru...ów. Czy to też
                                      miałoby o czymś świadczyć?
                                      • przyslowie Re: Chyba o niczym to nie świadczy. 31.10.08, 22:14
                                        Napisałam o fakcie autentycznym. Zrobię przy okazji zdjęcia tych
                                        nagrobków. Takie są fakty. Niczego nie zmyśliłam. Więc nie rozumiem
                                        ocenzurowania, skoro potomni tego nazwiska nie zmieniają.
                            • nett1980 Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 20:59
                              Dobra, dobra...
                              A czytales Ziemiomorze Ursuli Le Guin?
                              • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 21:03
                                Nie.
                                Mam żałować?
                                • nett1980 Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 21:05
                                  Raczej tak, na mnie prawie 20 lat temu odcisnelo sie silnie. Moze
                                  tez inne podejscie do nadawania imienia mialbys?
                                  • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 21:22
                                    20 lat temu? To niewątpliwie jeszcze dziecięciem byłaś. Wybacz, ale ja już z
                                    krótkich majtek wyrosłem, więc już tak wpływowy nie jestem...
                                    • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 21:31
                                      Nie pozostajesz pod wpływem Kaczyńskich, zwłaszcza prezesa?
                                      • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 21:49
                                        Identyfikować się z czymś, wspierać jakąś ideę, a być pod wpływem - to
                                        zdecydowanie coś zupełnie innego.
                                        • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 21:55
                                          W tym konkretnym przypadku nie widzę takiej różnicy. Prezes Jarek
                                          jest dla Ciebie największym autorytetem, wręcz ideałem.
                                          • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 21:59
                                            Nie dostrzeganie przez Ciebie niuansów, nie jest moim problemem.
                                            • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:03
                                              Jeśli nawet ja nie dostrzegam w tym żadnych niuansów, to raczej Twój
                                              a nie mój problem. Ja Donka nie nazywam premierem Tysiąclecia.
                                              • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:10
                                                Aha.
                                                Rozumiem.
                                                Fakt, że ja tak nazywam NajCudowniejszego premiera, nakazuje Ci nie dostrzegać
                                                niuansów.
                                                Dość zawiły pretekst, zdaje się.
                                                • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:22
                                                  Bigi, nie rozumiesz mnie. Nie nazywam Donka premierem tysiąclecia,
                                                  bo mam do niego inne niż Ty podejście tj. ja ze swej strony nie
                                                  jestem w Donku zaślepiona i nie myślę się np. oburzać, gdy Ty
                                                  inaczej go traktujesz.
                                                  Bigi, przed chwilą po raz pierwszy ocenzurowano moją wypowiedż, gdy
                                                  podałam fakt autentyczny jako przykład b.rzadko spotykanych nazwisk.
                                                  • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:28
                                                    Mógłbym, gdyby mi się tylko chciało, albo nie miał nic lepszego do roboty,
                                                    wsadzić w ten post dziesiątki linek do Twoich wypowiedzi, które jednoznacznie
                                                    wskazują na Toje dla Tuska niemal uwielbienie.
                                                    Mniejsza o to, niech Ci się zdaje, żeś obiektywna.
                                                    Ocenzurował Cię... automat. Ponoć tak jest na tym forum, że właśnie
                                                    automatycznie wykropkowuje się słowa, uważne powszechnie za niecenzuralne. Nie
                                                    zawsze to działa, bo niektórym jednak udaje się "przemycać" różne panie i panów,
                                                    no, ale Ciebie przydybano. dla mnie to głupota, jednak ja tu nie mam nic do
                                                    gadania. Przynajmniej w tym względzie.
                                                  • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:36
                                                    Dzięki za wyjaśnienie. Ja musiałam przytoczyć czyjeś autentyczne
                                                    nazwisko w pełnej wersji i w środku postu odcięto mi część nazwiska,
                                                    która i tak nie była rdzeniem tego nazwiska. Bo to nazwisko jest na
                                                    podobieństwo nazwiska: Niewybuchaj.
                                                    A jeśli nazwa miejscowości na mapie będzie Chajew, to też automat mi
                                                    wytnie?
                                                  • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:51
                                                    Chajew przeszedł, jak widać.
                                                    Ch...ew natomiast - zaraz się przekonamy.
                                                    Ale można też zastosować fortel i napisać Chu.jew z kropką w środku żeby mieć
                                                    niemal pewność, iż słowo się ukaże.
                                                  • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:52
                                                    Miałem rację jak widać;)
                                                  • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 23:07
                                                    Autentyczna nazwa miejscowości to akurat Chajew.
                                                    A autentyczne nazwisko, które chciałam przytoczyć to Nieruch..aj.
                                                  • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 23:09
                                                    I widzisz?
                                                    Kropki załatwiły sprawę.
                                                  • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:38
                                                    Tuska to może uwielbiać jego ślubna żona. Ja nie muszę.
                                                  • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 22:52
                                                    Tyż prowda.
                                                    No to po co go uwielbiasz?;)
                                                  • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 23:15
                                                    Bigusiu, w moim przypadku to nie jest uwielbienie. Miałam w swoim
                                                    życiu idoli ale to raczej takich muzycznych i gdy byłam nastolatą
                                                    małolatą. A Donek wydaje mi się tylko lepszą opcją w opozycji do
                                                    tego, co zaprezentowały Kaczory. Wiesz, gdy Kaczory obejmowały
                                                    władzę dawałam im szansę, ale na dłuższą metę nie dało się tego
                                                    ciągnąć.
                                                    Wiesz, wciąż się czeka na dobrych polityków. Teraz taką szansę ma
                                                    Donek, by się sprawdzić jako polityk.
                                                  • big_news Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 23:24
                                                    Tja...
                                                    Dam Ci nieodpłatną radę:
                                                    wyrzuć telewizor albo chociaż wykasuj w nim programy komercyjne.
                                                    Zrezygnuj z kupowania takich gazet i periodyków jak GW, Dziennik, SE, Fakt,
                                                    Polityka, Newsweek, Przegląd, Angora.
                                                    Czytaj newsy w necie, ale z najwyższą dozą ostrożności, każdą wiadomość traktuj
                                                    z przymrużeniem oka.
                                                    Nie daj się podpuszczać macherom od pijaru, nie leć na ich wezwania, nie chowaj
                                                    dokumentów starszym członkom rodziny.
                                                    Myśl samodzielnie, nie daj się indoktrynować.
                                                    Odsiewaj ziarna od plew, bądź sobą.
                                                    Dawaj szansę tylko tym, którzy rzeczywiście na nią zasługują, nie są
                                                    wydmuszkami, co gorsza sterowanymi z tylnych siedzeń.
                                                    Tyle ode mnie.
                                                    Jak to zastosujesz, doznasz olśnienia.
                                                  • przyslowie Re: To może by tak w ogóle imion 31.10.08, 23:49
                                                    Dzięki za radę, zwłaszcza że jest nieodpłatna. Dzięki za szczere
                                                    chęci, ale ja akurat nie potrzebuję olśnienia.
                                                    Ziemkiewicz mnie nie olśni.
                                                    Nie chowam dokumentów starszym osobom. A "Tygodnika
                                                    Powszechnego", "Przekroju", "Życia Warszawy" nie pomijasz? No to
                                                    pozostaje mi lektura "Trybuny Ludu" i "Nie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka