Dodaj do ulubionych

Michalik ukarany!

16.11.08, 13:15
Wiceprezydent Michalik został ukarany za to, że się zgodził na wynajem dwóch
lokali miejskich (Pietryna) bankom. Straszna zbrodnia! Podobno "sztab
Piotrkowska street" ma inne pomysły na Pietrynę. W każdym razie nie ma wśród
nich sprzedania stu kilkudziesięciu lokali. Prywatyzacja jest be. Wiadomo.
Władza wie lepiej jak zarządzać nieruchomościami i nie pomnażać dóbr (bo po co).
Efekt jest taki, że jak tydzień temu byłem zaklepać lokal na komunię syna, to
pól godziny mu tłumaczyć musiałem, dlaczego na Pietrynie i okolicy taki syf i
smród.
A w tle jest kryzys (choć powinien być na planie pierwszym), na który jak
rozumiem, Pan Kropiwnicki tez odpowie wiarą moce sprawcze władz. Się ktoś
narcyzem urodził, to "cesorzem" umrze.
Los poddanych marny.
Augustyn
P.S. Sprywatyzować mienie komunalne (mieszkania przede wszystkim). Odrolnić
ziemię w granicach Miasta. Sprywatyzować wszystkie teatry poza np. T. Jaracza
(jeden miejski wystarczy). Zamknąć kilkanaście szkół (miejsc jest dosyć).
Zwolnić 20% urzędników miejskich.
Itd.
GPO-fajne macie pomysły na happeningi, ale czas się przyjrzeć Miastu trochę...
doroślej. Gospodarka Koledzy (trawestując Clintona Bila)!
Obserwuj wątek
    • lew_konia Teatr Jaracza nie jest miejski :) 17.11.08, 14:18
      Miejskie teatry to:
      Teatr Arlekin, Teatr Pinokio, Teatr Muzyczny, Teatr Powszechny,
      Teatr Nowy.
      • Gość: Augustyn Re: Teatr Jaracza nie jest miejski :) IP: *.lodz.mm.pl 17.11.08, 19:52
        A to przepraszam. Myślałem, że tylko Wielki jest marszałkowski.
        W odróżnieniu od naszych radnych (najwięcej chętnych było do komisji kultury)
        się nie znam na łódzkiej kulturze.
        Chodziło mi o to, że jeden miejski wystarczy.
      • Gość: diogenespies Teatr Powszechny najmniej strat przynosi IP: *.toya.net.pl 17.11.08, 19:57
        on powinien się ostać:-)
        • Gość: Augustyn Nie o straty chodzi... IP: *.lodz.mm.pl 17.11.08, 22:10
          Oczywiście, jak teatr miejski zysk przyniesie, to świetnie.
          Chodzi o zasadę.
          Kina są prywatne (większość kin), to teatry też powinny. A jeden miejski niech
          zostanie; gdyby się okazało, że żaden (mało moim zdaniem prawdopodobne) teatr w
          Łodzi się nie ostanie, bo łodzianie mają w d... sztukę "wysoką", głupio by było
          jednak (na 700 tysięcy mieszkańców zero teatrów, to trochę mało). Zaraz by się
          zresztą histerycy wszelkiej maści rozwrzeszczeli, że "pustynia kulturalna" itd.
          (sami nie chodzą, ale do kumisji kultury się zapisali; chłopskie dzieci
          zakompleksione). Jeden teatr niech więc zostanie.
          Resztę sprywatyzować (najlepiej-sprzedać aktorom tam grającym za złotówkę).
          Najpierw łodzianie się będą bogacić; później pójdą do teatru (albo nie).
          • przyslowie Re: Nie o straty chodzi... 17.11.08, 22:38
            Augustynie, Twoja koncepcja POwszechnej prywatyzacji zamiast
            POwszechnej miłości wydaje mi się odrealniona.
            No dobrze, spróbujmy najpierw sprywatyzować choćby polskie stocznie,
            Polską Pocztę Monopolową, tvp, PR czyli polskie radio.
            Zobacz, jak się sprywatyzował łódzki "Polmos". Który polski "Polmos"
            się uchowa? Siajowy Białystok? Mamy gdzieś polską wytwórnię
            papierosów?
            Nie widzę potrzeby prywatyzowania łódzkich teatrów. Myślę, że
            wystarczyłoby, by idąc za przykładem stolicy w Łodzi zaczęłyby
            powstawać całkiem osobno prywatne teatry autorskie, aktorskie itp.
            typu "Polonia", teatru Emiliana Kamińskiego czy menedżerskiego
            Michała Żebrowskiego. Czy te eksperymenty prywatnych teatrów
            sprawdzą się w praktyce? Istnieją jeszcze teatry Ósmego Dnia czy
            wspomnienie o Cricot2.
            • Gość: Augustyn Prywatyzować IP: *.lodz.mm.pl 18.11.08, 16:30
              Ja tam do powszechnej miłości nic nie mam. To raz.
              Dwa nie jestem z PO.
              Trzy: dlaczego uważasz to za "odrealnione"?
              Teatry powinny być prywatne, bo wszystko, co możliwe powinno być prywatne. To,
              co jest, to pozostałość po komunie, która kulturę i jej ludzi kokietowała i
              dopieszczała.
              Chce ktoś iść do teatru, to niech idzie, wprzódy za bilet zapłaciwszy. Nie
              rozumiem, dlaczego mam do tego dokładać?
              Tak, jak pisałem: większość Polaków to chłopskie dzieci ze wszystkimi tego
              (faktu) konsekwencjami. Jest taki fanem Jasia Fasoli i Bonda, Ulissesa nigdy nie
              przeczyta, radnym go wybrali, więc się wstydzi powiedzieć, że też nie kuma
              dlaczego Miasto utrzymuje teatry; ba, on się zapisuje do komisji kultury
              (wiadomo, jak się jest w komisji kultury to się jest od razu kultularniejszym) i
              zaprasza Rubika albo tenora "światowego formatu" na jarmark wojewódzki. A
              wszytko to ze smalcem i skwarkami...
              Ja Ulissesa przeczytałem, ergo napisać mogę, że teatry trzeba sprywatyzować.
              Kropka.
          • Gość: dp Re: Nie o straty chodzi... IP: *.toya.net.pl 18.11.08, 07:42
            Juz widzę jak aktorzy kupują teatr i idą na swoje.. Jaki w swoim
            własnym teatrze zapisać sie do zwiazku zawodowego i protestować,
            rządać, domagać się?
            Teatr Nowy nowy budynek dostał na Andrzeja..
    • brite Re: Michalik ukarany! 17.11.08, 14:53
      > GPO-fajne macie pomysły na happeningi, ale czas się przyjrzeć Miastu trochę...
      > doroślej. Gospodarka Koledzy (trawestując Clintona Bila)!

      Przeceniasz nasze siły. Poza tym, GPO nie jest inicjatywą polityczną, tylko
      społeczną, obywatelską.
      Cholernie mi się nie podoba, że w negatywnym artykule o Kropie jako pozytywny
      przykład dano tylko info o sianiu trawników przez GPO, jakby to była jakaś
      alternatywa.
      Ale zawsze chętnie spotkamy się i porozmawiamy o tym czy o owym.
      • Gość: Augustyn Nie o przecenianie chodzi... IP: *.lodz.mm.pl 17.11.08, 20:05
        Wiem, że jesteście taki ruch obywatelski itd. Bardzo potrzebny zresztą...
        Ale widzisz, nikt (!!!) nie mówi o przyczynach tego, dlaczego np. Pietryna
        wygląda tak, a nie inaczej. 40-stu radnych, armia urzędników, łódzkie zależne
        media itd. A Pietryna nie może wyglądać dobrze dopóki będzie na niej tyle lokali
        komunalnych (użytkowych i mieszkań).
        Rozumiesz? To jak z PRL-em. GPO to jest coś jak kino moralnego niepokoju.
        Potrzebne, ale o prawie zerowej skuteczności.
        Łodzi są potrzebne zmiany systemowe. To jest robota jak najbardziej polityczna.
        Dla kogo? Nie wiem.
        Ale jestem pewien, że Łódź nie wyjdzie z grajdoła, dopóki RM (następna) i
        Prezydent (następny) nie podejmą decyzji o odblokowaniu łódzkiego kapitału;
        dopóki nie dojdzie do zmian systemowych.
        Rozumiesz? Wasz zapał się szybko skończy. Tak to już jest, gdy człowiek nie
        widzi realnych (a nie jest to tożsame z artykulikiem w G.W., czy migawką w Toya
        TV) skutków swoich poczynań.
        Wyobraź sobie, co bardziej zmieniłoby Łódź:
        -150 happeningów opisanych w łódzkiej G.W., czy:
        -prywatyzacja (uwłaszczenie) 83 tysięcy mieszkań komunalnych i odrolnienie ziemi
        w granicach Miasta (40%!!!!)?
        Co zmieniło Polskę: kilkadziesiąt zjazdów PZPR (plenum to się nazywało), czy
        jeden plan Balcerowicza?
        Rozumiesz?
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka