02.07.05, 16:02
czytałaś?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=25911986&a=25913722
Obserwuj wątek
    • koral777 Re: Koral.... 02.07.05, 16:09
      Tak tak . Czytałam. Cokolwiek to było już się nie powtórzyło. A z tym
      przewrazliwieniem to wiem. Wszyscy mi mówią abym wyluzowała. Ale jak siedze
      sama w 4 scianach z płaczacym dzieckiem, bądź "żygającym" to wpadam w panikę.
      panikowąłam cała ciążę (bo mam siostre z Zespołem Downa-pierwsze pytaie na
      porodówce było czy nie ma ZD), teraz panikuje czy się nie zachłysnie - ta sama
      biedna siostra miała zachłystowe zapalenie płuc w 3 tygodniu zycia. A pamiętam
      to wszystko dobrze bo jest między nami 13 lat róznicy. I to wszystko siedzi mi
      w głowie. Ale dziś jest sobota, mam męża w domu wszystko jest pomyte
      posprzatane, dziecko postawione do pionu, bylismy na pierwszym spacerku, ja
      jestem wykapana uczesana i umalowana, wszystko gra. W poniedziałek pewnie
      kociokwik od poczatku. Ale musze cieszyc się tym weekendem i tym że malutka od
      wyjścia ze szpitala przesypia po 4 -5 godzin w nocy!!!!
      • guleranda Re: Koral.... 02.07.05, 21:20
        i tak trzymaćsmile)
      • koleandra Re: Koral.... 02.07.05, 22:21
        Koral, ale mam nadzieję, że Cię nie uraziłam tym swoim postem?
        Widzisz... ja sama pamietam jak panikowałam przy pierwszym dziecku, o 4 nad
        ranem leciałam apteki dyżurnej na mieście szukać (na piechotę!) żeby kupic
        kropelki do nosa bo dziecko miało katar.
        No i rozumiem Cię, też siedziałam wtedy sama z dzieciakiem całymi dniami i
        razem z dzieciakiem płakałam i w ogóle...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka