Gość: justyna
IP: *.4web.pl
22.12.08, 22:11
Gdyby lokatorka zwróciła się do pana prezesa z prośbą o wykonanie montażu
przez firmę jego szwagra, to na pewno dostałaby zgodę. Tajemnicą poliszynela
jest nepotyzm w tej spółdzielni. Szwagier ma firmę, która wygrała przetargi
chyba dożywotnio, bo wykonuje wszystkie remonty od lat. Nikt tego nie
przeskoczy. Parkingi są w rękach członków Rady Nadzorczej i mimo uchybień ze
strony prowadzących te parkingi, nikt nie jest w stanie zająć ich miejsca.
(Np.pan z ul. Marcina nigdy nie kupuje piasku na zimę tylko wywozi go z
osiedlowych piaskownic, a tam był wsypany piasek zakupiony z pieniędzy
lokatorów na potrzeby osiedla, ale nie parkingu. Ponieważ tego piasku nie ma
za wiele, to okolica parkingu co roku zamienia się w lodowisko.) No i tak
rączka rączkę myje, lokatorzy płacą coraz więcej za wodę i ogrzewanie, a pan
prezes ma się świetnie. Pensyjki tez są nie najgorsze, bo urzędniczki mają
nawet powyżej 3000zł. A i na święta wpada niezła kasa. Żyć nie umierać. Byle
nie być lokatorem osiedla Jagiełły.