Dodaj do ulubionych

Dwója z plusem dla miasta

26.12.08, 19:57
Zrównanie z ziemią kantoru Ossera ocenić na celująco - dyskusyjna sprawa.
Obserwuj wątek
    • hubar Dwója z plusem dla miasta 26.12.08, 20:15
      Kantor Ossera - celujący.
      =
      Że co? Celujący za doprowadzenie do ruiny zabytku, a następnie pozbycie się
      problemu w najprostrzy sposób poprzez wyburzenie?

      "Bazgroł" - bardzo dobry.
      =
      Taka wysoka ocena to ze względu na podwyższenie średniej, czy sam fakt
      wsadzenia Pana Wiesław do szpitala?
      Proszę zwrócić uwagę, przez kilkanaście lat facet chodził, malował, a miasto
      nie reagowało. Nic się nie działo. Dopiero po artykule w GW coś się ruszyło
      i... trwało ponad rok. Za to taka wysoka ocena?

      Chodniki - dobry.
      =
      fotolodz.blogspot.com/2008/12/parking-narutowicza.html

      Budy - dopuszczający,
      =
      NIE dopuszczający! Bud prawie nie ubywa, nie ma planu na zmiany, nie ma
      strategii zmiany wizerunku.


      Jestem krytyczny w swoich ocenach? No a ile lat można czekać na zmiany w
      najbardziej prozaicznych sprawach?
      • izabeli Re: Dwója z plusem dla miasta 27.12.08, 02:33
        Bardzo sie dopisuję, ale i tak za łagodnie. Taryfa ulgowa dawno sie skończyła.
        Ale juz sie i mówić nie chce - badziewiaste miasto, a właściwe te całe jego
        władze! Nie wiem, czym tu sie pocieszać. Bardzo trafnie Pan podsumował.
    • ordynat.uchleja Dwója z plusem dla miasta 26.12.08, 20:16
      "w zasadzie minus z plusem" całkowicie rozwiązuje wszelkie kwestie.
      To jest wolny kraj plusów dodatnich i minusów ujemnych.
      Gratulacje!
      Wąchock na drzewo !
      • Gość: cmr Re: Dwója z plusem dla miasta IP: *.4web.pl 26.12.08, 22:34
        Z tym domkiem ogrodnika, to podejrzana sprawa jest, bo podobno to własność
        prywatna i miasto nie może nic z tym zrobić. Uniwersytet nawet chciał to odkupić
        ale właściciel miał zażądać takiej kwoty, że chyba z tego zrezygnowano. A
        krańcówka... No cóż, ważne, że coś się tam dzieje a nie stoi bezczynnie. To
        świetne miejsce na wystawy a nawet imprezy.

        Z tym niby-zabytkiem, który od kilku lat był waląca się ruiną, to ja się zgadzam
        z GW. Najwyższa pora była coś z tym zrobić. Nie popadajmy w przesadę i nie
        twórzmy w mieście skansenu pełnego ceglanych ruin, których nikt nie chce kupić i
        wyremontować. Nie każdy poprzemysłowy budynek w Łodzi musi od razu być cennym
        zabytkiem, którego tknąć nie można, bo w ten sposób miasto się nie będzie
        rozwijać. Zachowujmy to, co naprawdę ma wybitną wartość i czym możemy się
        pochwalić na świecie. Tutaj rozpacz nad jednym ceglanym domkiem, a kawałek dalej
        mordują nam Księży Młyn. Na tym się skupiajmy i temu poświęcajmy uwagę a nie
        rozmieniajmy się na drobne.

        A sprawy do załatwienia? PORZĄDNE PARKINGI!! Martwi mnie, to, że ciągle jest ich
        tak mało. Wybudujmy kilka piętrowych parkingów w centrum. Nic dziwnego, że
        Piotrkowska pustoszeje, skoro w jej pobliżu nie można znaleźć ani jednego
        miejsca parkingowego...
        • Gość: patsy Re: Dwója z plusem dla miasta IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.12.08, 00:06
          Akurat ten budynek właściciel chciał odremontować, nawet rozebrać i odtworzyć
          odsunąwszy od ulicy. ZDiT nie pozwolił. Rezerwują tam ziemię na przelotówkę z
          tego co pamiętam. W budynku miały powstać lokale użytkowe.
          Przy każdej rozbiórce słyszę to samo - zachowajmy to, co cenne. Ciekawe co
          zasługuje zatem na zachowanie - bo Bidermann nie, Anstadt nie, Geyer nie, Osser
          też nie. Poznańskiego też w pierwszym rzucie chcieli wyburzać, Księży Młyn
          praktycznie już jest zaorany - i niejeden powie po co nad tymi ruinami płakać...
          Za to na wszystkich tych placach powstają powierzchniowe parkingi. Cudnie jest.
          Zwłaszcza na Zachodniej.
    • Gość: mix Dwója z plusem dla miasta IP: *.zb.lnet.pl 26.12.08, 23:31
      No z tym hotelem na rogu Radwańśkiej i Piotrkowskiej już bez
      przesadyzmu. Na razie się buduje i efekt jakiś jest. Ciężko i
      mozolnie to idzie, ale jakoś idzie. Przypomnijmy, że wcześniej,
      przez chyba 15 lat, nic się tam nie działo.
    • Gość: maciek Dwója z plusem dla miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 06:17
      Budynki MPK na Północnej chciała wyremontować Izba Architektów.Rok temu zwróciła
      się z propozycją do Wielkiej Władzy że po remoncie będzie tam oprócz biura Izby
      ośrodek wystawienniczy i Klub Architekta. Okazała się że są plany na przekazanie
      wszystkiego dla Straży Miejskiej i ... do dzisiaj cisza.
    • Gość: zuza Dwója z plusem dla miasta IP: *.pai.net.pl 27.12.08, 10:48
      Wiele minusów należy się za nie skuteczność władz miasta w sprawie handlu z
      pudełek, który ponoć miał się skończyć w lipcu 2008r. a kwitnie nadal i to
      coraz obficiej. Skandal!!!
      • ordynat.uchleja Re: Dwója z plusem dla miasta 27.12.08, 11:45
        Każdom ilość minusów (po dwie śtuki w pakiecie - kumplet)użyczy
        nieodpłatnie i z rabatem kolektyw budowniczych kapitalizma z
        Wąchocka.
      • Gość: autor Nielegalny handel IP: *.eranet.pl 27.12.08, 19:08
        Może warto ten problem umieścić na pierwszym miejscu spraw do załatwienia w 2009.
    • Gość: WWW Łódź, moje miasto IP: 217.76.112.* 27.12.08, 10:56




















      Łódź tonie i jest pogrążona w chaosie. Miasto włókiennicze,
      niestety nadal jest za plecami Warszawy, Krakowa czy Poznania. I
      choć ma hiper, super i megamarkety, jak również lotnisko, nadal
      musi gonić inne miasta. Oto dowody.
      Prezydent Łodzi za pieniądze podatników podróżuje po świecie. Nie
      wiedzieć czemu, upodobał sobie akurat Izrael, i tam z uporem
      maniaka promuje nasze miasto. Podróże Pana Prezydenta kosztują i to
      niemało. Bo rocznie budżet miasta wydaje na to około pół miliona.
      Jakby tego było mało, na początku roku 2008 magistrat w Łodzi
      zarządził kolejną podwyżkę dla gospodarza miasta. Kupiono nowe
      samochody i zadbano o wystrój wnętrz.
      Dworce jak z lat komunizmu
      Oba łódzkie dworce są naprawdę pseudo wizytówką dla miasta. Smród i
      bród, tak można określić nasze dworce. Podróżując po innych
      miastach, nie spotkałem równie obskurnego dworca. Na dowód tego, na
      dworcu Łódź Kaliska dwa tygodnie po remoncie odpadły płytki.
      Komentarz w zaistniałej sytuacji wydaje się zbędny. Wizerunku
      dopełniają liczni bezdomni "okupujący" dworce.
      Śmieci, korki i nerwy
      Przejeżdżając przez centrum miasta do pracy, widzę codziennie tony
      śmieci, które wysypują się z koszy na przystankach. Służby
      sprzątające spotykam sporadycznie. I nic nie pomoże zwiększenie ich
      liczby, jeżeli na terenie miasta nie będzie koszy na śmieci. Kosze
      są w centrum, na głównej ulicy Piotrkowskiej, a poza nią ze świecą
      ich szukać. Poza tym na dworcu Łódź Kaliska po prostu śmierdzi.
      Kolejny problem to korki. budowa Tramwaju Regionalnego, mającego
      połączyć Pabianice, Łódź i Zgierz ciągnie się już jak telenowela.
      Zima przed nami, a efektu prac nie widać. Mega korki, opóźnienia i
      stres. Do tego MPK funduje nam jedne z najdroższych biletów w
      Polsce. Prezes MPK pensję ma godziwą, zaś firmy kontrolerskie
      zbierają teraz łup. Ten problem to jednak temat na osobny rozdział.
      Poruszę go w dalszej części.


      Łódzki tramwaj regionalny. Kiedy wreszcie koniec?
      Ogromne pieniądze władze miasta wydały na modernizację tramwaju
      regionalnego. I nikt tego nie neguje, że magistrat chciał dobrze,
      ale nie pomyślano nad strategią budowy. Na przysłowiowe "hura"
      rozkopano całe miasto. Korki, wykopy i objazdy, to od ponad roku
      codzienność, z którą zmagać się muszą mieszkańcy. Tramwaje i
      autobusy nie trzymają się rozkładów, a mieszkańcy wydają krocie na
      bilety, które są jednymi z najdroższych w Polsce. Normalny bilet na
      10 minut jazdy kosztuje 1,70. Co to jest 10 minut? Dla magistratu
      to jednak dużo. Społeczeństwo zapłaci, nie ma wyjścia. Będzie stać
      w korkach i kląć, ale bilet kupić musi.
      Inne minusy
      Ogromne pieniądze Urząd Miasta wydał na Urząd Pracy; koszty
      sięgnęły 1 miliona złotych. I cóż z tego, skoro w
      popularnym "Pałacu Pracy" zajęć jest jak na lekarstwo, a do tego
      urzędnicy pracują opieszale i ważniejsze są plotki i popijanie
      kawy. Druga "czarna" instytucja to ZUS, do którego lepiej nie
      wchodzić. Jak już się wejdzie, dostaje się drgawek i robi się
      słabo. Dlaczego? Petent traktowany jest jak intruz, który marudzi i
      wiecznie ma jakieś "ale".
      Na deser warto zostawić łódzkie szpitale. Ich wygląd to katastrofa.
      Remonty od czasu do czasu mają miejsce. Jednakże jest to kropla w
      morzu potrzeb. Szpitale w Łodzi bardziej znane są z "afery w
      pogotowiu", aniżeli z normalnej szpitalnej pomocy. I moją opinię
      opieram na tym, co powiedzieli mi znajomi spoza Łodzi, których
      zapytałem "z czego słynie Łódź". Powiedzieli, ze z włókiennictwa
      i "ze skórek", czytaj: afery w pogotowiu.
      Jak do tego dołożymy biedę i bezrobocie, to bilans zysków i strat
      zrobi nam się mocno ujemny. Łódź nie jest zapewne przypadkiem
      jednostkowym, ale jest przykładem nieudolności i chaosu. Wspomniane
      wcześniej miasta, takie jak Warszawa, Kraków, Poznań, Szczecin,
      Wrocław czy Toruń mają się o niebo lepiej od Łodzi. I znacznie nas
      wyprzedzają. Może warto więc zadbać o porządek, rozrywkę i z głową
      planować remonty?








      • Gość: Brutus Re: Łódź, moje miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 21:00
        Co do wielu rzeczy się zgadzam, ale u diabła ile jeszcze lat minie, zanim
        "światła ludność" tego miasta nauczy się, że ceny biletów na przejazdy
        komunikacją miejska uchwala RADA MIEJSKA a nie prezes MPK?
    • Gość: POLO Łódź – ziemia obiecana obcym IP: 217.76.112.* 27.12.08, 10:58
      Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie
      blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o
      aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego
      pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie
      przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.
      Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do
      kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane,
      nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić
      cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do
      przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę.
      Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas
      wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie
      wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne
      miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka
      donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają
      szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc
      pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania.
      Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup
      żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali
      marzyć.
      Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują
      się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic.
      Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo
      tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w
      opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie
      przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy
      priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie
      mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że
      nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie
      zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza
      sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w
      murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta
      osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć,
      że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o
      różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie
      zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają
      rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi,
      gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w
      kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje
      się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych
      wisi groźba zawalenia sufitu.
      „Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci
      spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się
      deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone,
      strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie.
      Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle,
      dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została
      tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu
      mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy
      biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko
      dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni
      obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?„W Polsce nie
      ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety
      Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda.
      Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest
      bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których
      wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i
      dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby
      przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie
      zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.Jak widać bezrobocia nie ma,
      ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym
      majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby
      wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd
      młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie
      środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny
      mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie
      należały.W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło
      się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym.
      Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie
      jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie
      nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione
      nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące
      rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej
      dotkliwe…


    • Gość: tubylec Plusów nie widzę wcale. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 12:16
      Same działania pozorowane wykonywane wyłącznie pod presją mediów i wszelkiej
      maści społeczników.
      Urzędasy siedzą w ciepłych pokoikach, pijąc kawkę i herbatkę, robią sobie
      odciski na pośladkach, zadowoleni, że co miesiąc na konto trafia niezasłużona
      pensja, a my podatnicy nie możemy jakoś zobaczyć efektów tej "ciężkiej" pracy.

      Zbiórka liści - fikcja, wory z liśćmi zalegają skwery i trawniki. Pewnie do wiosny.

      Trawniki i zieleń miejska - w stanie ekstremalnym, no ale ciepłą posadkę ma
      wierny sługa wielkiego podróżnika niejaki Chądzyński, najlepszy z możliwych
      specjalista od zieleni.

      Centrum miasta - slumsy chyba specjalnie przygotowywane przez jakiegoś reżysera,
      do kręcenia epopei o końcu świata.

      Tramwaj regionalny - kuriozum - jeżdżący wyłącznie w granicach miasta.
      Pabianice, Zgierz i Ozorków wypięły się na to europejskie przedsięwzięcie.

      Pudlarze - temat nie do przeskoczenia, ale wprowadzający cudowny koloryt w to
      szare miasto, atrakcyjni zwłaszcza w godzinach popołudniowych, zostawiający po
      sobie resztki jedzenia, kartonów i odchody.

      Lotnisko Lublinek - bez pomysłu na rozwój, biznes dotowany przez nas wszystkich.

      O przepraszam, są plusy.
      Pomniki. Tych jeszcze długo nie będzie nam brakować.
      • ordynat.uchleja ..bo to są plusy z minusami - proste ! 27.12.08, 14:37
        Seria limitowana. Niewidoczne !
      • Gość: sony Re: Plusów nie widzę wcale. IP: *.toya.net.pl 27.12.08, 15:03
        Gość portalu: tubylec napisał(a):
        > Zbiórka liści - fikcja, wory z liśćmi zalegają skwery i trawniki. Pewnie do
        wiosny.
        Może masz rację z tym, że worki jeszcze zalegają, tylko czyja to wina? Miasta,
        które urządziło bezpłatną akcję czy może
        www.czystemiasto.uml.lodz.pl/akcja_lisc.php mieszkańców, którym się nie
        chciało zachcieć pomyśleć, o co w tej akcji chodziło?
        W krytyce też trzeba być sprawiedliwym.
        • Gość: tubylec Nie do końca się zgadzam z przedmówcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 15:17
          Skoro liście leżą zapakowane w worki, to znaczy, ze ktoś wykonał swoją część a
          urzędasy nie wykonały swojej pracy, czy nie odebrały tych już przygotowanych worków.
          Bo nie wierzę, ze ktoś zebrał i nie poinformował UMŁ o miejscu składowania.
          • wgk_uml Re: Nie do końca się zgadzam z przedmówcą 29.12.08, 15:04
            Miły Panie. Będziemy wdzięczni jeśli zechce nam Pan wskazać, w których miejscach
            zalegają zworkowane liście - będziemy interweniować. Na sygnały czekamy pod
            telefonem lub mailowo: www.czystemiasto.uml.lodz.pl/zielona_linia.php

            Pragniemy także poinformować, że nie jest jednak tak, że wszystkie liście które
            leżą w workach, Miasto powinno i ma obowiązek wywiezienia na własny koszt.
            Akcja Liść jaką prowadzimy od 2006 roku, polega na bezpłatnym wydaniu worków na
            liście, a następnie odebraniu ze wskazanych miejsc pełnych worków. Więcej
            informacji znajdzie Pan na naszej stronie:
            www.czystemiasto.uml.lodz.pl/akcja_lisc.php
            Niestety, nie każdy zapoznał się z warunkami naszej akcji i pobrał nasze worki,
            a pełne wystawił u siebie przed domem lub porzucił w niedozwolonym miejscu,
            zamiast zanieść do jednego z 33 miejsc zbiórki.
    • Gość: Krzysztof Łódź Dwója z plusem dla miasta IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.08, 18:32
      No cóż, pozostaje tylko łódzkim władzom życzyć by dobro, szczęście i dobre
      samopoczucie nadal gościło w każdego dnia, tygodnia i miesiąca Nowego 2009 Roku.
      Moja ocena - 1 plus.
      • Gość: by Piątka z plusem dla bufetowej za forsę na ITI IP: *.pai.net.pl 28.12.08, 20:27

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka