Dodaj do ulubionych

Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku?

06.11.03, 16:25
Czy ktoś może mi podać jakieś powody?
Obserwuj wątek
    • kropka Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 06.11.03, 16:29
      a po cholerę w ogóle ludzie muszą ginąć na wojnach?
      Nie mogą spokojnie umierać we własnych łóżkach w późnej starości?
      :(
    • barracuda7110 Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 06.11.03, 16:59
      a po cholerę tam jechali?? liczyli, że Amerykańce odpalą im działkę z podziału
      ropy?? Czy może wydawało im się, że skoro są Polakami to Irakijczycy będą ich
      kochać i z radością pozwolą im wpiep... się w nieswoje sprawy??
    • Gość: Paul Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: *.lodz.mm.pl 06.11.03, 17:04
      > Czy ktoś może mi podać jakieś powody?
      Po pierwsze nie musza. Po drugie sa to ochotnicy/zawodowcy. Zawod zolnierza
      jest nieodlacznie zwiazany ze smiecia. Po trzecie sa czescia wielonarodowych
      sil "stabilizacyjnych". Czy kupil/la pan/pani juz koszulke z wizerunkiem
      terrorysty Che? Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: mch Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.11.03, 17:09
        Ochotnicy? HAHAHAHA! Jest pewna, dość liczna grupa żołnierzy, którzy pojechali
        tam tylko dlatego, że było to warunkiem przedłużenia umowy. Mieli wybór - albo
        jadą, albo zasilają szeregi bezrobotnych. Ot co.
        • Gość: Paul Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: *.lodz.mm.pl 06.11.03, 17:16
          > Ochotnicy? HAHAHAHA! Jest pewna, dość liczna grupa żołnierzy, którzy
          pojechali
          > tam tylko dlatego, że było to warunkiem przedłużenia umowy. Mieli wybór -
          albo
          > jadą, albo zasilają szeregi bezrobotnych. Ot co.
          Wejdz na forum militaria np. GW i grzecznie zapytaj sie. Nie bede tu wchodzil
          w szczegoly, i przekonywal, tym bardziej ze nie jestem specjalista od wojska
          polskiego.
          Uszanowanie,
          Paul
        • michael00 Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 06.11.03, 17:37
          Gość portalu: mch napisał(a):

          > Ochotnicy? HAHAHAHA! Jest pewna, dość liczna grupa żołnierzy, którzy pojechali
          > tam tylko dlatego, że było to warunkiem przedłużenia umowy. Mieli wybór - albo
          > jadą, albo zasilają szeregi bezrobotnych. Ot co.

          Czyli mieli wybór. Ja mając taki wybór jednak bym nie pojechał. W ogóle to ja nie chciałem i nie chcę być żółnierzem. Nie zostałem nim. Ktoś został, to powinien być świadomy tego, co to za sobą niesie. I tyle. Nie wiem o co ten szum. Taki zawód.
    • michael00 Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 06.11.03, 17:40
      No cóż, nie muszą, ale widać chcą. Zostając żólnierzami (bo jak rozumiem o tym mówimy) przyjmują taką ewentualność. A przynajmniej powinni. Jeżeli nie, to znaczy, że nie są w pełni władz umysłowych i lepiej, żeby pewnych zawodów się nie imali.
      A że w Iraku ... no cóż, władze zadecydowały, że będziemy ten kraj okupować, to i tam właśnie może się też to zdarzyć.
      • Gość: rybak Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: 212.127.78.* 06.11.03, 20:07
        A czemu Amerykanie? Anglicy? Irakijczycy? i inni? Zapytaj zamachowców i
        terrorystów. Zażądaj wyjaśnień!
        Pozdrawiam
        • Gość: Wacek Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: *.toya.net.pl 07.11.03, 17:51
          Ale Holendrzy, Belgowie, Włosi, Słowacy tam nie giną...
    • Gość: qwer bo są okupantami!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 12:02
    • izakantysemita Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 07.11.03, 12:09
      bo aż się o to proszą i nawet 100 zabitych nie odstraszy od wyjazdu następnych
      chętnych do zarobienia kilku tysiączków amerykańskich dolarów
      • Gość: Paul Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: *.lodz.mm.pl 07.11.03, 15:19
        izakantysemita napisał:

        > bo aż się o to proszą i nawet 100 zabitych nie odstraszy od wyjazdu
        następnych
        > chętnych do zarobienia kilku tysiączków amerykańskich dolarów
        Pobory moga miec w euro albo w zlotowkach. Te z kolei moga sobie zamienic na
        dolary np. australijskie, albo na jeny. Jacy jestescie dziecinni.....precz
        z coca-cola;-}}}}! Uszanowanie,
        Paul
        • aarrd jako izakantysemita powiem że nie miało to 07.11.03, 15:32
          znaczenia w jakiej walucie tylko że zarobią amerykański "balasie"
    • Gość: , Ludzie wszedzie gina Na Budowach , Na Ulicach IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.11.03, 17:42
      Ludzie wszedzie gina Na Budowach , Na Ulicach przejechani nprzez auta nie
      demonizuj Iraku...
    • keridwen Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 07.11.03, 18:09
      bo takie mamy zobowiazania. placimy zbyt niskie skladki natowskie... i gdyby
      ameryka nas nie popierala, juz dawno bysmy wylecieli stamtad na zbity pysk...
    • Gość: Dzidka A ja brutalnie! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 20:09
      Czekałaś/eś z tym pytaniem do pierwszej polskiej śmierci?


    • al-ki Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 08.11.03, 00:22

      Gdy skończyła się operacja "Pustynna burza" i Amerykanie opuścili Irak, zostało to potraktowane jako pozostawienie Irakijczyków samym sobie. Husajn zemścił się na ludziach i umocnił swoją pozycję.
      Gdy w bieżącym roku dyktatura została obalona, a na światło dzienne wyszły wspaniałe pałace Sadama ze słynnym złotymi poręczami, kranami itp. ludzie byli w szoku.
      Amerykanie powiedzieli, że ty razem nie dadzą mieszkańców w ręce losu. Poparcie dla wojny w naszym kraju wzrosło, bo zaczęło się mówić o korzyściach. WTEDY POLACY MOGLI GINĄĆ??? BO MY MIELIBYŚMY KORZYŚCI, TAK?
      Nazwijcie to sobie okupacją. Ja się z tym określeniem nie zgadzam. Od kiedy okupant pomaga, chroni itd.
      Kto tam się broni? Bronią się terroryści, którzy nie bronią niepodległości, ale swoich własnych dup! Bronią się ludzie, którzy liczą, że wojska koalicji wycofają się, a wróci Husajn i obdarzy ich posadami.
      Dlatego jestem w dalszym ciągu zwolennikiem interwencji zbrojnej w Iraku. Wyjazd byłby kompromitacją wszystkich wojsk, także polskich.

      Zgadzam się z Dzidką, ale pójdę jeszcze dalej. Uważam, że wielu na tą ofiarę czekało. Czekało na śmierć żołnierza. Po to by wreszcie się odezwać.

      I to takie typowe. Jeśli gdzieś źle się dzieje, to my odwracamy wzrok i udajemy, że nic nie widzimy. Wreszcie zostało to przełamane, a Polscy żołnierze będą mieli do końca życia radość z wykonanej misji, szczęścia i spokoju danego temu narodowi, jeśli tę misję wykonają. Wierzę, że tak się stanie.

      Dziękuje.
    • hiacynta2 A mnie powalił tytuł... 08.11.03, 09:27
    • hiacynta2 A mnie powalił tytuł... 08.11.03, 09:38
      ... w gazetce "Fakt". Na całej stronie,
      czarnej, wielkie litery - nie przytoczę
      dosłownie - "ZGINĄŁ JAK BOHATER" !!!
      To już lekkie nadużycie.
      Był żołnierzem. Pojechał na wojnę.
      Kula trafiła Jego właśnie.
      Gdzie tu bohaterstwo?
      Ludzie giną z różnych powodów, ale ta śmierć
      wykorzystywana jest przez wielu polityków
      do zbijania własnego kapitału, a częściej
      do opowiadania głupot.
    • mjot1 Odpowiednie dać rzeczy słowo... 08.11.03, 11:49
      Nagryzmolonych już gdzieś słów kilka...
      „Bohaterstwo”, „bandytyzm” czy to już są wyrazy bliskoznaczne? A jeśli tak to,
      od kiedy reguła ta obowiązuje?

      Wyobraźmy sobie trzy przypadki.
      1. Oto Rosja carska i rozdarta na kawałki Polska.
      Jakaś grupa młodych ludzi konstruuje bombę napakowaną siekańcami. Bombę tę
      potem jakiś młodzieniec (pewnie z okrzykiem: „Bóg, honor, ojczyzna!”) ciska w
      dorożkę, w której jedzie policmajster i zabija go z zimną krwią.
      2. Polska - okupacja hitlerowska.
      Grupa młodych ludzi przeprowadza zamach na oficera, funkcjonariusza władzy
      okupacyjnej i zabija go z zimną krwią.
      3. Irak –okupacja państw niosących wolność.
      Grupa młodych wyznawców Allacha w zasadzce zabija z zimną krwią oficera sił
      okupacyjnych „pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych” zajmującego się
      tworzeniem irackiej obrony cywilnej.

      W każdym z tych trzech przypadków scenariusz to niemalże kalka poprzedniej
      akcji tylko odtwórcy się zmieniali.
      W tych trzech przypadkach władza tzw. okupacyjna miała uznanie większości
      rządów „cywilizowanych” państw w tym oczywiście błogosławieństwo Watykanu.
      W każdym z przypadków był to, więc zamach na prawowitą władzę próbującą
      zaprowadzić ład i porządek.

      A oto zadanie domowe
      Proszę odpowiedzieć i uzasadnić:
      Dlaczego czyn w dwu pierwszych przykładach jest czynem bohaterskim?
      Dlaczego w przykładzie trzecim jest to haniebny akt bandytyzmu a najłagodniej
      ujmując jest to zwykły terror?
      Za prawidłowe odpowiedzi nie spodziewajcie się żadnych nagród! Czasy są tak
      wariackie, że licho wie, co mogłoby być ową nagrodą?

      Najniższe ukłony!
      Uważający, że śmierć jest zbyt poważną sprawą by robić sobie z niej
      jaja M.J.
      • loel Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... 09.11.03, 15:53
        mjot1 napisał:

        > Nagryzmolonych już gdzieś słów kilka...
        > „Bohaterstwo”, „bandytyzm” czy to już są wyrazy bliskoz
        > naczne? A jeśli tak to,
        > od kiedy reguła ta obowiązuje?
        >
        > Wyobraźmy sobie trzy przypadki.
        > 1. Oto Rosja carska i rozdarta na kawałki Polska.
        > Jakaś grupa młodych ludzi konstruuje bombę napakowaną siekańcami. Bombę tę
        > potem jakiś młodzieniec (pewnie z okrzykiem: „Bóg, honor, ojczyzna!”
        > ;) ciska w
        > dorożkę, w której jedzie policmajster i zabija go z zimną krwią.
        > 2. Polska - okupacja hitlerowska.
        > Grupa młodych ludzi przeprowadza zamach na oficera, funkcjonariusza władzy
        > okupacyjnej i zabija go z zimną krwią.
        > 3. Irak –okupacja państw niosących wolność.
        > Grupa młodych wyznawców Allacha w zasadzce zabija z zimną krwią oficera sił
        > okupacyjnych „pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych” zajmu
        > jącego się
        > tworzeniem irackiej obrony cywilnej.
        >
        > W każdym z tych trzech przypadków scenariusz to niemalże kalka poprzedniej
        > akcji tylko odtwórcy się zmieniali.
        Technicznie rzecz biorąc można to nazwać kalką.
        Ale nie wiadomo naprawdę kto zaatakował polskich żołnierzy i czyje interesy
        realizowała ta grupa.
        Wojska okupacyjne/stabilizacyjne nie wprowadziły w Iraku terroru.
        Poza faktem wkroczenia i administrowania w tej chwili nic godnego potępienia
        nie robią. Rozwalili reżim Saddama, i opuszczają Irak dopuścili by tam do
        wojny domowej - z tego punktu widzenia mozna ich nazwac siłami
        stabilazycyjnymi.


        > W tych trzech przypadkach władza tzw. okupacyjna miała uznanie większości
        > rządów „cywilizowanych” państw w tym oczywiście błogosławieństwo Wa
        > tykanu.
        Bzdura. Tym zdaniem ujawniłeś swoją totalna ignorancję.
        Watykan był przeciwny obu wojnom. milczenie W. w czasie 2. wojny swiatowej nie
        można tłumaczyć przychylnością Niemcom. Napad i okupacja Polski wywołały
        wielka wojnę i wiekszość krajów była przeciwna Niemcom

        > W każdym z przypadków był to, więc zamach na prawowitą władzę próbującą
        > zaprowadzić ład i porządek.
        W żadnym przypadku nie mozna mówic o prawowitej władzy.
        ład i porządek - powiedzmy że zależy od punktu widzenia
        >> A oto zadanie domowe
        > Proszę odpowiedzieć i uzasadnić:
        > Dlaczego czyn w dwu pierwszych przykładach jest czynem bohaterskim?
        > Dlaczego w przykładzie trzecim jest to haniebny akt bandytyzmu a
        najłagodniej
        > ujmując jest to zwykły terror?

        Terror to kwestia metod a nie celów politycznych.
        piłsudski w czasach POW też był terrorystą.
        > Za prawidłowe odpowiedzi nie spodziewajcie się żadnych nagród! Czasy są tak
        > wariackie, że licho wie, co mogłoby być ową nagrodą?
        >
        > Najniższe ukłony!
        > Uważający, że śmierć jest zbyt poważną sprawą by robić sobie z niej
        > jaja M.J.

        Więc zamilcz, i pisz więcej głupot.
        • loel Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... 09.11.03, 18:43
          Miało być:
          Więc zamilcz, i NIE pisz więcej głupot.
          • mjot1 Cóż... 10.11.03, 08:45
            Pewnie powinienem zapakować gębę w kubeł i zamilknąć bo i cóż powiedzieć?
            Jednak przekora i niepokorność ma górę wzięły...
            Gratuluję i zazdroszczę jasności postrzegania zaistniałej w Iraku sytuacji i
            pewności, co do metod jej zaradzenia.
            Zazdroszczę, bo ja niestety wiele mam wątpliwości.

            Kwestia niemiecka w WŚ.
            Piszesz Waść: „Milczenie Watykanu w czasie 2 wojny światowej nie można
            tłumaczyć przychylnością Niemcom.”
            Milczenie może i jest złotem? Jest jednak także swoistą formą wyrażenia zgody!
            Te wyświechtane slogany stare są jak świat.
            „Napad i okupacja Polski wywołały wielką wojnę i większość krajów była
            przeciwna Niemcom.”
            Ja nadmieniłem o „rządach państw” i nie wnikam tu czy były one demokratyczne,
            światłe, kolaborujące, zastraszone czy licho wie, jakie jeszcze. To były rządy
            państw europejskich (i nie tylko)! Jedna Wielka Brytania „wiosny nie czyni”.

            Piszesz Waść: „ład i porządek zależy od punktu widzenia”
            No o to mi właśnie chodzi!
            Waść na temat spraw irackich masz pogląd jak widzę jasny.
            Aktów zbrojnych dopuszczają się jedynie bandy terrorystów, które należy
            wyeliminować (może nazwijmy to delikatniej) izolować.
            Mniemam, że Waść posiadasz też wiedzę o procencie (mniej więcej) obecnej
            irackiej społeczności, który to procent należy zapakować do jakichś obozów czy
            może wręcz poddać jakiejś eliminacji by zapanował tam pokój i miłość braterska.
            Ja mam wątpliwości, co do pojęcia dobrej okupacji. Ja po prostu nie potrafię
            przyjąć do wiadomości pojęcia „dobrego zła”.
            A to, co tam dzieje się obecnie to jedynie preludium...
            „Terror to kwestia metod a nie celów politycznych. Piłsudski w czasach POW też
            był terrorystą.” Mogę tu jedynie dodać jeszcze jedną starą prawdę: „zwycięzców
            się nie sądzi”!

            Co do kwestii kończącej pańską wypowiedź (dla pewności potwierdzonej dodatkowo)
            wypowiadał się nie będę.
            Nadmienię jedynie, że ktoś mądrzejszy ode mnie nadmienił kiedyś coś na temat
            mądrości pytań i odpowiedzi...

            Najniższe ukłony!
            Z wyrazami szacunku nadal mjotan wątpliwościami M.J.
            • loel Re: Cóż... 10.11.03, 18:37
              mjot1 napisał:
              > Gratuluję i zazdroszczę jasności postrzegania zaistniałej w Iraku sytuacji i
              > pewności, co do metod jej zaradzenia.
              > Zazdroszczę, bo ja niestety wiele mam wątpliwości.

              Nie wiem skad Twoje przekonanie o mojej pewnosci.

              > Kwestia niemiecka w WŚ.
              > Piszesz Waść: „Milczenie Watykanu w czasie 2 wojny światowej nie można
              > tłumaczyć przychylnością Niemcom.”
              > Milczenie może i jest złotem? Jest jednak także swoistą formą wyrażenia
              zgody!
              Nie zawsze. Watykan nie miał środków by się sprzeciwić Hitlerowi, a musiał
              wziąć pod uwagę bezpieczeństwo kleru i katolików w Niemczech i krajach
              okupowanych.
              Wracając do wojny irackiej, kiedy to Papież udzielił poparcia wojnie i
              okupacji? Jakoś nie zauważyłem.



              > Te wyświechtane slogany stare są jak świat.
              > „Napad i okupacja Polski wywołały wielką wojnę i większość krajów była
              > przeciwna Niemcom.”
              > Ja nadmieniłem o „rządach państw” i nie wnikam tu czy były one demo
              > kratyczne,
              > światłe, kolaborujące, zastraszone czy licho wie, jakie jeszcze. To były
              rządy
              > państw europejskich (i nie tylko)! Jedna Wielka Brytania „wiosny nie czyn
              > i”.

              Ale nie mowy o żadnej przychylności czy tym bardziej "błogosławieństwie".
              Brak reakcji ze strachu czy głupoty to jeszcze nie poparcie.


              > Piszesz Waść: „ład i porządek zależy od punktu widzenia”
              > No o to mi właśnie chodzi!
              > Waść na temat spraw irackich masz pogląd jak widzę jasny.
              > Aktów zbrojnych dopuszczają się jedynie bandy terrorystów, które należy
              > wyeliminować (może nazwijmy to delikatniej) izolować.

              Jak ktoś stosuje metody terrorystyczne to jest terrorystą. Napaść na wojskowy
              konwój terroryzmem nie jest, podłożenie bomby w obiekcie cywilnym - tak

              > Mniemam, że Waść posiadasz też wiedzę o procencie (mniej więcej) obecnej
              > irackiej społeczności, który to procent należy zapakować do jakichś obozów
              czy
              > może wręcz poddać jakiejś eliminacji by zapanował tam pokój i miłość
              braterska.
              > Ja mam wątpliwości, co do pojęcia dobrej okupacji. Ja po prostu nie potrafię
              > przyjąć do wiadomości pojęcia „dobrego zła”.
              A "mniejszego zła"? Pomijając juz kwestie iracką, co do której sam mam wiele
              wątpliwości (wbrew twojej o mnie opinii)
              > A to, co tam dzieje się obecnie to jedynie preludium...
              > „Terror to kwestia metod a nie celów politycznych. Piłsudski w czasach PO
              > W też
              > był terrorystą.” Mogę tu jedynie dodać jeszcze jedną starą prawdę: „
              > ;zwycięzców
              > się nie sądzi”!

              Life is brutal.

              > Co do kwestii kończącej pańską wypowiedź (dla pewności potwierdzonej
              dodatkowo)
              > wypowiadał się nie będę.
              > Nadmienię jedynie, że ktoś mądrzejszy ode mnie nadmienił kiedyś coś na temat
              > mądrości pytań i odpowiedzi...

              Pytania były Twoje. Zawierały w sobie tezy z którymi nie mogłem sie zgodzić.
              Zacytuje jeszcze raz:
              "W każdym z tych trzech przypadków scenariusz to niemalże kalka poprzedniej
              akcji tylko odtwórcy się zmieniali.
              W tych trzech przypadkach władza tzw. okupacyjna miała uznanie większości
              rządów „cywilizowanych” państw w tym oczywiście błogosławieństwo Watykanu.
              W każdym z przypadków był to, więc zamach na prawowitą władzę próbującą
              zaprowadzić ład i porządek."

              Okupacja nie zawsze równa okupacji (różne cele , różne środki).
              Do kwesti reakcji innych krajów juz sie odniosłem.
              W żadnym z tych przypadków nie można mówic o prawowitej władzy.

              >
              > Najniższe ukłony!
              > Z wyrazami szacunku nadal mjotan wątpliwościami M.J.
              I wzajemnie,
              pozdrawiam loel
    • gray Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 08.11.03, 12:01
      bo taki mają zawód i pojechali tam go wykonywać?

      czy jak piekarz upiecze bułkę to też jesteś tak zaskoczony/a?
    • hitlernazista no właśnie czemu, czemu, czemu 08.11.03, 14:17
    • Gość: adrian Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 15:07
      czy masz na imie Agnieszka i bylas na obozie w Czechach w tym roku?odp:
    • gorzka007 Re:A dlaczego AMERYKANIE muszą ginąć w Iraku?? 09.11.03, 15:17
      Sami chcielismy pojechać na tę wojnę... Jeżeli ktoś jest żołnerzem to MUSI brac
      taka ewentualność. Chce walczyć za kraj, wolność, pokój i może zginąć.
      Nie jest bohaterem on wypełnia tylko obowiazki służbowe, a że wybrał taka
      pracę ...
      • camelot Re:A dlaczego AMERYKANIE muszą ginąć w Iraku?? 09.11.03, 21:16
        Chyba z ta walką za kraj i wolność to gruba przesada. napewno nie w Iraku.
        Pojechali tam bo chcieli zarobić. I z tym musieli się liczyć. A wina jest tylko
        polityków którzy stwierdzili wbrew narodowi że jejst to nasza wojna. W sumie
        żal mi jest tego żołnierza naprawde nie musiał zginąć. Ale liczmy się że będą
        następni. I taka jest brutalna prawda.
        • gray Re:A dlaczego AMERYKANIE muszą ginąć w Iraku?? 10.11.03, 00:40

          jak by nie było i jak by nie patrzeć za co tam pojechał to pojechał tam
          wykonywać swój zawód i umarł na swoją chorobę zawodową. jasne, że żal jest
          rodziny itp. itd. ale gość (pan major) nie wziął się w wojsku z nikąd. jeżeli
          myślał, że bycie żołnieżem opiera się na ćwiczeniu 'kotów' w jednostkach to się
          pomylił a jeżeli myślał inaczej to wiedział co ryzykuje i nie widzę powodu do
          syskusji na ten temat. czy podczas jakiejkolwiek wojny, która miała miejsce
          rozpisywano się na pół gazety nad śmiercią jednego żołnierza?
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 09.11.03, 21:37
      Bo tak się spodobało okrąglostolowym elitom z SLD PO i PiSu oraz z UW
      • gray Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 10.11.03, 00:41
        gadasz bzdury, jak zwykle z resztą.
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 11.11.03, 17:39
          gray napisał:

          > gadasz bzdury, jak zwykle z resztą.
          >
          -a czy któraś z tych partii jest przeciwna okupacji Iraku? ja tego nie
          zauważyłem
          • barracuda7110 Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 11.11.03, 17:42
            przeciwne były chyba lpr i samoobrona ale one byłyby przeciwne nawet temu, że
            2+2=4 gdyby sld to powiedziało...
          • al-ki Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 11.11.03, 17:46

            To nie jest okupacja. Ludzie nie znają podstawowych określeń z języka polskiego.
          • gray Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? 11.11.03, 18:06
            ale co ma wspólnego jedno z drugim? nie wiesz do czego służy żołnierz? ten
            człowiek idąc zostając zawodowym żołnierzem wziął (prawdopodobnie) pod uwagę
            fakt, że jego przełożeni mogą wysłać go do wykonywania swojej pracy, i że
            podczas wykonywania jej może zginąć. nie musiał zostawać żołnierzem. nikt nie
            musi zostawać żołnierzem. a ci, którzy zostają, na swoje życzenie zawieszają
            swoje życie na włosku i nie ma znaczenia jaki rząd i gdzie ich wyśle - są po to
            żeby walczyć a podczas walki można zginąć.
    • Gość: gość Re: Czemu POLACY muszą ginąć w Iraku? IP: *.toya.net.pl / 10.0.218.* 11.11.03, 20:09
      Ani Anglia ani Francja historycznie i teraz bratnie Niemcy nigdy nie puszczą
      swoich ludzi by ginęli za Polskę a Stany Zjednoczone to jedyne Państwo które
      będzie broniło naszą ojczyznę więc na dłuższą metę to jedyny prawdziwy
      przyjaciel naszej ojczyzny i jeśli my pokazujemy im, że jesteśmy z nimi to oni
      nigdy nas nie zawiodą i koniec kropka bo w Europie nie ma drugiego Państwa
      pozytywnie do nas nastawionego w kwesti obrony itp. i nawet teraz Niemcy i
      Francja próbują stworzyć oddzielny obok Nato system obrony-idioci.
      Więc warto by USA było naszym najlepszym sprzymierzeńcem nawt jeśli nasza pomoc
      w Iraku jest niewielka wręcz symboliczna.
      • gdybym.wiedzial.nie.pytalbym A dlaczego tak sądzisz? 11.11.03, 23:49
        • gray a jaki jest twój ulubiony kolor? 12.11.03, 02:00
          a ile trwa lot jaskółki obciążonej orzechem kokosowym?

          albo zadaj pytanie albo skończ z tymi wygłupami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka