Dodaj do ulubionych

Ceny na Sycylii

18.01.09, 15:50
Witam, wybieram się na dwutygodniową wycieczkę objazdową po Włoszech, ze
szczególnym uwzględnieniem Sycylii (ok. tydzień). Mam więc pytanie do osób,
które już tam były: czy 150 euro wystarczy na taki czas? Jedzenie mamy we
własnym zakresie, oczywiście spora część będzie wzięta z Polski. W planach
jest dość częste wychodzenie na miasto, np. na pizzę, gdyż może nie być
warunków przygotowania sobie samemu obiadu czy kolacji. Zastanawiam się więc
(i raczej skłaniam się ku tej opinii), czy 150 euro wystarczy na ten wyjazd.
Obserwuj wątek
    • brite Re: Ceny na Sycylii 18.01.09, 19:31
      Lepszy rezultat może przynieść napisanie tego posta tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=206
    • kaha_org Re: Ceny na Sycylii 18.01.09, 21:34
      We wrzesniu spedzilismy z mezem dwutygodniowe wakacje na Sycylii. Budzet na nas
      dwoje mielismy ustalony na 100euro na dzien, nie wliczajac w to oczywiscie lotu,
      noclegu (i sniadan - w cenie noclegow) i wynajecia samochodu.

      150 euro na tydzien czy to na osobe czy dwie jest wg mnie nie do osiagniecia.
      Zreszta, co to za wakacje, gdy trzeba oszczedzac na kazdym kroku?

      Cena pizzy to srednio 8euro (dla jednej osoby), piwo kolo 3euro, lody podobnie,
      dania obiadowe w stylu ryba, owoce morze to srednio 10-15 euro na osobe, do tego
      wino kolo 9-13euro za karafke.. Kolejka na Etne to 50euro za osobe, autostrady
      kolo 3-5euro w jedna strone itp.. Dolicz paliwo, parkingi w wiekszych miastach...

      • Gość: master Re: Ceny na Sycylii IP: *.tvsat364.lodz.pl 18.01.09, 22:28
        kaha_org napisała:
        > Zreszta, co to za wakacje, gdy trzeba oszczedzac na kazdym kroku?

        wystarczy, że foty na N-K można wkleić:)
    • iszkariota Re: Ceny na Sycylii 18.01.09, 22:50
      150 euro to jest circa 600 zł. Za te pieniądze to przez dwa tygodnie i w kraju
      nie poszalejesz, a tam trzeba się przemieszczać, kupować bilety, pamiątki,
      picie, zjeść pizzę, albo posmakować słynnych na cały świat lodów. Jechać tam,
      przyglądać się każdemu wydawanemu eurocentowi i przeliczać na złote nie ma sensu.
      Włochy są dla nas droższym w utrzymaniu krajem, więc 150 euro na ten okres to
      stanowczo za mało.
    • Gość: l_m Re: Ceny na Sycylii IP: *.lodz.msk.pl 18.01.09, 23:13
      a gdybys jechała na 2 tygodniową wycieczkę po polsce, to 150 pln by
      ci starczyło?
      przelicz złocisze na euro i ci wyjdzie rachunek.
      50 ewro na dobę to chyba minimum, dlatego wolę wydać 100pln w polsce
      • romanticide Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 16:21
        a jeśli byłam w Hiszpanii na 10 dni i wydałam 60 euro to co, spałam pod mostem?
        nie sądzę. :)
    • Gość: Sufler2009 Re: Ceny na Sycylii IP: *.lodz.mm.pl 18.01.09, 23:24
      No prosze a ja spędziłem za 1000pln w Hiszpani miesiąc czasu wraz z
      przejazdem z PL i powrotem oraz przemieszczaniem sie po połowie
      Hiszpani.No cóż polak potrafi:)
      • iszkariota ńo to poszalałeś... 18.01.09, 23:29

        • Gość: Sufler2009 Re: ńo to poszalałeś... IP: *.lodz.mm.pl 19.01.09, 13:34
          Owszem poszalałem.A jadłem normalnie i po muzeach chodziłem też
          normalnie a spałem badzo wygodnie i przytulnie.Poprostu podróżowałem
          autostopem przez miesiąc czasu po wybrzeźu.Nie znam biura które
          zapewnia taki moc atrakcji.Wiem co mówie bo sam pracuje w
          turystyce:).
      • Gość: kaha_org Re: Ceny na Sycylii IP: 92.0.139.* 18.01.09, 23:43
        a cos, oprocz pulpetow przywiezionych w sloikach, tam jadles?
        • Gość: mns Re: Ceny na Sycylii IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.01.09, 01:38
          Hiszpania jest tak dla turysty cirka 2x tansza niż Włochy, chociaż akurat na
          Sycylii nie byłem. We Włoszech wstępy do muzeów galerii etc. kosztują całkiem sporo.
          Tym niemniej nie rozumiem takiego dziadowania, to chyba lepiej pojechać na
          krócej, niż wrócić chudszym o 5 kilo. Chyba że o to chodzi.
    • dziad_borowy Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 11:27
      Oho, Sztukmistrz z Lublina! Jesli traktujesz to jako wyzwanie to ok
      ale jesli chcesz po prostu wypoczac to nie ma szans.
      Cen w internecie jest mnostwo, mozna poszukac, przemnozyc i szybko
      wyjdzie jakiej to wielkiej sztuki chcesz dokonac. Oto poszlaka:
      www.travelforum.pl/mini-przewodnik-po-w-oszech/4846-ceny-we-w-oszech-drogo-nie.html

      Dzierżżż!!!
      • aaa202 A może to turnus detoksykacyjny? 19.01.09, 11:36
        Raz pokazywali w tefauenie jednego Joachima, który nie jadł przez
        rok i twierdził, że w ten sposób pozbył się wszystkich szkodliwych
        metabolitów, że w końcu jest zdrowy i rześki. Na moje oko był trochę
        spowolniony, ledwie słyszałam, co mówił, ale to pewno dlatego, że
        jestem zatruta, zamulona i przeżarta.
        • dziad_borowy Re: A może to turnus detoksykacyjny? 19.01.09, 11:43
          Mam wuja, ktory je tylko roslinki i chwali sie, ze czuje sie rzesko
          i lekko. Moim zdanie ma stuprocentowa racje, wyglada na bardzo
          lekkiego. Taka lekka tyczka z broda i lysym czubkiem. Na Sycylii z
          pewnoscia by sobie poradzil, w koncu jakas trawa tam rosnie. Bez
          zbednych metabolitow trawa.
          Dzierżż!!!!
          • aaa202 Na Sycylii by wręcz przytył, myślę. 19.01.09, 11:59
            Można przez dwa tygodnie się zaprzeć i żreć jedną trzecią swojej
            normy, wierzę, wręcz praktykowałam, zwłaszcza na wyjazdach jest to
            wygodne - mniej się żre, mniej się wydala, mniej uwagi ciału trzeba
            poświęcać, a więcej światu otaczającemu. Ale nie wolno jechać za
            granicę prawie bez pieniędzy, bez kart ze szczodrym limitem. Nawet
            jeśli się ich nie użyje, trzeba je mieć. A jak zginie bagaż? Popsuje
            się samochód? Spadną buty do krateru? Ucieknie pociąg z plecakiem ze
            słoikami pulpetów Pudliszki? Dostaniecie sraczki od trawy i trzeba
            będzie wdrożyć leczenie? Pęknie wam górna prawa czwórka przy żuciu
            pędów?
            • dziad_borowy Re: Na Sycylii by wręcz przytył, myślę. 19.01.09, 12:05
              Bez karty w trudnej chwili trzebaby zaprzedac dusze jakiemus capo di
              tutti capi niczym niejaki Pan Twardowski. Albo dusze albo nerke
              nawet. Korzysc z tego bylaby taka, ze kasy byloby troche wiecej i
              moznaby nawet z miesiac tam posiedziec.
              Dzierżż!!!
    • k_az Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 12:20
      Witam.
      Koniecznie będąc na Sycylii musisz odwiedzić jedno z piękniejszych
      miasteczek na świecie TAORMINĘ.
      Tam wejdź do restauracji i poproś o obiad i wino. Cena jaką
      zapłacisz to około 150 Euro. Wtedy masz temat z głowy jak biednie
      żyć w pięknym i wielkim świecie :-))
    • malaugena Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 12:28
      to trzeba jechać aż na Sycylię, aby się obzerać? chyba można a po
      powrocie kupic sobie w antykwariacie stary album i pooglądać.
      • aaa202 Właśnie. 19.01.09, 12:41
        Tyle mamy atrakcji w regionie, Rudzka Góra, palmiarnia, Smulsko,
        plaże Neru, a ludzie nic tylko Sycylia i Sycylia.
        • k_az Re: Właśnie. 19.01.09, 12:54
          aaa202 napisała:

          > Tyle mamy atrakcji w regionie, Rudzka Góra, palmiarnia, Smulsko,
          > plaże Neru, a ludzie nic tylko Sycylia i Sycylia.

          Aaa2002, moja wytrzymałość się kończy, przestań więc zadbaj o moje
          zdrowie. Śmiech także może zabić.
          pozdrawiam.kaz.
    • miejskie_narty Odczepcie się od dziewczyny! 19.01.09, 12:56
      Znam ludzi, którzy za 500$ dojechali do Indii i nawet udało im się
      wrócić. I byli bardzo zadowoleni.

      Może Romanticide woli jeść polskie puszki na obczyźnie niż wcinać
      przetłuszczoną flądrę nad Bałtykiem? Owszem 150 euro to mało, ale
      wierzcie to nie znaczy, że nie warto jechać. I niekoniecznie trzeba
      jeść obiady za 150 euro, żeby poczuć się Prawdziwym Turystą. Dziś
      się ludzie tak asekuranccy porobli, że bez komórki, karty kredytowej
      i polisy bąją się dwa kroki od domu ruszyć.

      Romanticide: nie przejmuj się ramolami tutaj gderającymi. Jak chcesz
      jechać do Włoch, to nie jedź do Hiszpanii ani nad syfiasty Bałtyk.
      Wcinaj te paprykaże, wino kupuj w Lidlu (chyba mają tam Lidla?:-) i
      nie martw się, co będzie, gdy Ci czwórka od pizzy się zepsuje. Jak
      się spłuczesz, to wrócicie szybciej i tyle. Baw się dobrze!
      • romanticide Re: Odczepcie się od dziewczyny! 19.01.09, 16:26
        Dziękuję za poparcie. Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak do tego podeszli.
      • romanticide Re: Odczepcie się od dziewczyny! 19.01.09, 16:28
        PS - dla mnie "prawdziwy turysta" nie je obiadów za 150 euro.
        • protz Re: Odczepcie się od dziewczyny! 19.01.09, 17:15
          > PS - dla mnie "prawdziwy turysta" nie je obiadów za 150 euro.

          Dlaczego nie?
          • Gość: Romanticide Re: Odczepcie się od dziewczyny! IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.09, 17:51
            słowa niecenzuralne niedozwolone o tej porze w eterze. :) dla mnie prawdziwy
            turysta poznaje kulturę danego kraju i jada tam, gdzie tubylcy, nawet za 1 euro,
            a nie w tak drogiej restauracji. ktoś taki jak dla mnie może nazywać się co
            najwyżej "wczasowiczem". :)
            • kaha_org Re: Odczepcie się od dziewczyny! 19.01.09, 17:56
              wczasowicz to wlasnie ktos kto na wycieczki objazdowe organizowane przez biuro
              jedzie;-)
              • Gość: romanticide Re: Odczepcie się od dziewczyny! IP: *.cust.tele2.pl 19.01.09, 18:46
                nie jedziemy z biura, zebralismy 48 osob wynajmujemy autokar i jazda.
            • protz Re: Odczepcie się od dziewczyny! 19.01.09, 18:11
              Mozna poznawac kulture danego kraju, jesc tam gdzie tubylcy ale jednoczesnie
              pozwalac sobie na kolacje za 150 euro. Nie widze problemu.

              Rownie dobrze moglbym napisac, ze ktos kto wcina paprykarz szczeciński na
              Sycylii nie jest turystą.
              • miejskie_narty Jeśli chodzi o wcinanie, to wciąłbym kabanosa 19.01.09, 19:16
                na luksusowo!
                • protz Re: Jeśli chodzi o wcinanie, to wciąłbym kabanosa 19.01.09, 22:36
                  spoko, mozemy sie umówic na 'kabanosa' ;)
                  • Gość: rozśmieszony Re: Jeśli chodzi o wcinanie, to wciąłbym kabanosa IP: *.toya.net.pl 19.01.09, 22:41
                    > spoko, mozemy sie umówic na 'kabanosa' ;)

                    Zabrzmiało to 'poniekąd' dwuznacznie?
                    • miejskie_narty Re: Jeśli chodzi o wcinanie, to wciąłbym kabanosa 19.01.09, 23:23
                      Ech, nie ma w tym nic ekscytującego. Bierze się, się siada i się pograza kabanosami.

                      I paprykaRZem, paprykaRZem, paprykaRZem.

    • k_az Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 13:13
      Zanim jednak wyjedziesz ,przemyśl czy nie warto poczekać dłużej z
      tym wyjazdem.
      Wtedy zaoszczędzisz więcej kasy i staniesz się właśnie prawdziwym
      turystą. Pamiętaj 150 Euro to naprawdę za mało żeby myśleć o czym
      kolwiek.
      A tak szczerze to myślałem, że po prostu robisz sobie "jaja" aby
      nas rozbawić. Jeżeli tak jest to udało się. Gratuluję.
      pozdrawiam.kaz.
      • romanticide Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 16:25
        a co w tym takiego śmiesznego? Byłam już we Włoszech dwa lata temu na podobnych
        zasadach - wyjazd zorganizowany prywatnie, obiazdowe zwiedzanie. I jedzenie
        braliśmy z Polski, gdyż niekiedy nie było nawet czasu na przygotowanie ciepłego
        posiłku czy wyjście na miasto. Ja tam nie jadę by wydawać kasę, ale po to, by
        zwiedzać i podziwiać. Więc jeśli Wy chcieliście się ośmieszyć - to udało Wam się.
        • Gość: kaha_org Re: Ceny na Sycylii IP: *.dsl1.easynet.co.uk 19.01.09, 17:32
          Nikt tu sie nie osmieszal i w sumie nie rozumiem, po co sie unosisz;-)

          Podrozowanie to rowniez poznawanie lokalnej kuchni a biorac pod uwage
          sycylijskie przysmaki dziwie sie, ze chcesz z nich zrezygnowac na rzecz suchego
          prowiantu z domu.

          Poza tym, jak napisalam, wjazd na Etne, odwiedzenie Agrigento czy jazda
          autostradami tez kosztuje. Warto wziac to pod uwage planujac budzet.
          • romanticide Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 17:50
            ale czy wy do jasnej cholery czytac nie umiecie? to 150 euro to na takie wydanie
            sobiee i czasem jakies pizze czy cos, przeciez norma ze za 150 €sie nie pojedzie
            na sycylie, placimy kase w czym jest podroz w dwie strony, wszystkie wycieczki
            fakultatywne jak i zakwaterowanie w cenie, wiec reszta, to 150 €to na wlasne
            przyjemnosci, jak i troszke jedzenia w razie czego, choc i tego wiekszosc z
            Polski, co nie uwazam za "dziadostwo" jak to ktos wczesniej napisał, ktos kto ma
            szczuplejszy portfel ma nie jechac za granice i poznac swiat bo nie zje obiadu w
            restauracji w Taorminie za 150€?:|no ktos sobie kpi ze mnie..
            • kaha_org Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 17:58
              romanticide napisała:

              > ale czy wy do jasnej cholery czytac nie umiecie? to 150 euro to na takie wydani
              > e
              > sobiee i czasem jakies pizze czy cos, przeciez norma ze za 150 €sie nie p
              > ojedzie
              > na sycylie, placimy kase w czym jest podroz w dwie strony, wszystkie wycieczki
              > fakultatywne jak i zakwaterowanie w cenie, wiec reszta, to 150 €to na wla
              > sne
              > przyjemnosci, jak i troszke jedzenia w razie czego, choc i tego wiekszosc z
              > Polski, co nie uwazam za "dziadostwo" jak to ktos wczesniej napisał, ktos kto m
              > a
              > szczuplejszy portfel ma nie jechac za granice i poznac swiat bo nie zje obiadu
              > w
              > restauracji w Taorminie za 150€?:|no ktos sobie kpi ze mnie..


              zle w takim razie zrozumialam Twoj pierwszy post - wycieczka objazdowa
              organizowana przez biuro, nie przez was... myslalam, ze wybieracie sie tam swoim
              samochodem..


              Mamy po prostu inne podejscie do podrozowania, mnie by bylo szkoda Sycylii na
              tego typu wypoczynek. Ale co czlowiek to inne preferencje;-)

            • protz Re: Ceny na Sycylii 19.01.09, 18:18
              romanticide napisała:

              > ale czy wy do jasnej cholery czytac nie umiecie?

              Umiemy. Zakladasz watek z pytaniem: 'czy 150 euro wystarczy na taki czas? ' W
              wiekszosci postow odpowiedz jest: 'nie'.

              Najwyraźniej widac, ze odpowiedz jest nie po Twojej mysli, ale to juz nie jest
              wina odpowiadających na Twoje pytanie.
            • iszkariota Czyli te 150euro to na pocztówki? 19.01.09, 18:54
              Jeśli tak to starczy, na znaczki, a może nawet z częścią euro wrócisz. Zarobisz
              na tym, bo z pewnością w czasie wyjazdu kurs euro w kantorach wzrosnie o kilka
              groszy.
              • aaa202 a taki był fajny wątek 19.01.09, 19:19
                aż dowiedziałam się, że nie umiem czytać, i że jestem starym
                ramolem. No zgoda, 150 euro nie wystarczy nawet na botoks w czoło
                przed wyjazdem do sanatorium, ale tak zagmatwaliście mi kwestię
                paprykarza szczecińskiego, że już nie wiem, czy jak jem go na
                przykład w Ozorkowie, to jestem wczasowiczką, czy turystką.
            • yavorius ŁE 20.01.09, 08:36
              Myślałem, że będziecie spali w autokarze, a tu zakwaterowanie...
    • romanticide Re: Ceny na Sycylii 20.01.09, 17:42
      myślałam, że znajdzie się tu ktoś kompetentny i odpowie dosadnie na moje
      pytanie, no ale niestety, myliłam się. także, (nie)dziękuję.
      • Gość: kaha_org Re: Ceny na Sycylii IP: *.dsl1.easynet.co.uk 20.01.09, 17:57
        no wybacz, jesli moje odpowiedzi nie byly pomocne, to chyba faktycznie
        oczekiwalas jedynie potwierdzenia, ze te 150euro wystarcza :-/
      • aaa202 A mówił rabin: 20.01.09, 19:07
        Nie pytaj, jeśliś nie jest gotowy na każdą odpowiedź.
      • dziad_borowy Re: Ceny na Sycylii 20.01.09, 19:32
        To przeciez oczywiste, ze osoby kompetentne mowia zawsze "tak". Tylko nieuki i
        lenie mowia "nie da sie'. Dosadnie mowie ci zatem - a jakze!!! tyle kasiory to
        starczy i na dwa miesiace!!! Jedz, baw sie i hulaj do switu!!!
        Dzierżżżż!!!
      • miejskie_narty Daj już dziewczyno spokój! 20.01.09, 19:52
        Czego się spodziewałaś? Konkretnego wyliczenia?

        Nie możesz wziąć więcej? To jedź z tą stówką i pół i już. Możesz wziąć więcej, to weź i wydaj na co tam chcesz.

        PS. Rozumiem, że pytasz tutaj, a nie wśród znajomych z autokaru, żeby nie zniechęcić ich do siebie tak szybko, jak to się Ci udało tutaj?
        • Gość: Romanticide Re: Daj już dziewczyno spokój! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 19:49
          niestety kolego, "znajomi z autokaru" to przeważnie ludzie, których znam od
          długiego czasu. I Tobie akurat nic do tego. A jeśli zraziłam - no cóż,
          pogratulować, jakoś wolę inne towarzystwo.
        • Gość: Romanticide Re: Daj już dziewczyno spokój! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 19:53
          A, i czego się spodziewałam, tak? Konkretniej odpowiedzi: tak, spokojnie Ci
          wystarczy / nie, nie wystarczy Ci, gdyż byłem/am na Sycylii i ceny są wysokie.
          Czegoś takiego oczekiwałam, ale niestety, trafiłam na niekompetentne osoby,
          które nie dość, że jaja sobie robią, to jeszcze za pseudo "podróżników" się
          uważają. I serio nie wiesz, co to jest zrażanie do siebie ludzi, chyba nigdy
          jako facet porządnie po dupie nie dostałeś.
          • miejskie_narty Re: Daj już dziewczyno spokój! 21.01.09, 20:55
            > A, i czego się spodziewałam, tak? Konkretniej odpowiedzi: tak, spokojnie Ci
            > wystarczy / nie, nie wystarczy Ci, gdyż byłem/am na Sycylii i ceny są wysokie.

            Już druga odpowiedź pasuje do tego schematu. Ale nawet nie raczyłaś się do niej ustosunkować.

            > uważają. I serio nie wiesz, co to jest zrażanie do siebie ludzi, chyba nigdy
            > jako facet porządnie po dupie nie dostałeś.

            He he he, najwyraźniej Ty jako kobieta już po dupie dostałaś, cokolwiek tam masz na myśli. Zrażasz skuteczenie:-).

            PS. W moim pierwszym poście w tym wątku pisałem o Prawdziwych Turystach (czy Podróżnikach, już nie pamiętam) trochę z przymrużeniem oka, jednak nikt tu przecież - oprócz Ciebie - na takiego się nie kreuje. Skąd Twoje przekonanie, że tak jest?
            • Gość: Romanticide Re: Daj już dziewczyno spokój! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 21:13
              Błędne przekonanie chłopcze. Nigdy nie kreowałam się na "podróżnika" i tego
              robić nie będę. I wystarczy poczytać komentarze osób, które szydzą z mojego
              postu, a nawet chyba nie wiedzą, gdzie Sycylia leży. Oczekiwałam prostej i
              dosadnej odpowiedzi, a dostałam ją MOŻE w góra dwóch przypadkach. I czy
              "dostałam"? Tak, dostałam, czytając posty niektórych tu ludzi - ich infantylizm
              mnie przeraził.
              • miejskie_narty Re: Daj już dziewczyno spokój! 21.01.09, 21:20
                Ach, więc dostałaś odpowiedź na swoje pytanie. To teraz grzecznie podziękuj i nie zawracaj więcej głowy.


                PS. Źle rozumiesz znaczenie słowa "dosadnie".
                PPS. Skąd przekonanie, że osoby, które Ci odpowiadają nie wiedzą, gdzie leży Sycylia?
                • Gość: Romanticide Re: Daj już dziewczyno spokój! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 21:21
                  nie mam za co dziękować. to, co otrzymałam, wymaga jedynie współczucia z mojej
                  strony.
                  • miejskie_narty Re: Daj już dziewczyno spokój! 21.01.09, 21:27
                    Nie masz? Przecież dostałaś konkretne informacje np. od Kahy_org czy Iszkarioty.
            • Gość: Romanticide Re: Daj już dziewczyno spokój! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 21:19
              zrażam kogo, osoby, które nawet mnie nie znają i poważnie do sprawy podejść nie
              mogą? ;) na kimś takim zależy mi jak na zeszłorocznym śniegu. Zważywszy, że nikt
              mnie tu nie zna, wątpię, że nawet jakiekolwiek odczucia wywoływać mogę.;) tym
              bardziej, że nie zrobiłam niczego, co mogłoby je spowodować. no ale widać tak
              bywa, jak się pisze tam, gdzie pełno niekompetencji.
              • Gość: Romanticide Re: Daj już dziewczyno spokój! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 21:20
                cholera, zapomniałam znowu dodać. ;) gdybym do każdej odpowiedzi miała się
                ustosunkować, to cóż, w 98% miałabym pisać "spie...j"? ;) kobiecie bluźnić nie
                przystoi.
                • miejskie_narty Re: Daj już dziewczyno spokój! 21.01.09, 21:26
                  Acha. Coraz fajniej:-)
              • miejskie_narty Re: Daj już dziewczyno spokój! 21.01.09, 21:25
                Wiesz, to nie o to chodzi, że ktoś tu Cię znienawidzi czy nawet znielubi. A jeszcze mniej o to, czy ktoś Cię tu zna. Po prostu osoba, która logouje się tutaj jako Romaticide wystawia sama sobie świadectwo, na przykład w kółko mówiąc o jakiejś niekompetencji (nie mam pojęcia jakiej, zwłaszcz biorąc pod uwagę temat tego forum). :-)
    • Gość: € jeśli chcesz się bawić w szkołę przetrwania IP: *.4web.pl 20.01.09, 19:27
      to 150€ wystarczy.
      • kapitan_kloss Spryt krezusa 20.01.09, 19:44
        Nie rozumiecie dalekowzroczości założycielki watku. Gdy go zakładała 150e warte
        było jakieś 590 zł. Dziś już 648 zł.
        Do czasu wyjazdu na Sycylię będzie to już taka kupa pieniedzy, że wystarczy na
        prowadzenie tam hulaszczego trybu życia przez pół roku.
        • vauban Kapitanie, najlepsze kasztany są na placu Pigalle. 20.01.09, 21:45

          Gdyby miała w kieszeni 150 e i chciała je przehulać w barze Anna, byłoby w sam
          raz. Odwrotnie się raczej traci.
          • kapitan_kloss Zuzanna je lubi tylko jesienią 21.01.09, 20:46
            i te 150e przehula choćby w barze Anna, na placu Pigalle.
    • Gość: gosciowa Re: Ceny na Sycylii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 21:12
      Na Sycyli jeszcze nie byłam, ale co roku wybywamy do Włoch
      najtańszym lotem, chociaż na tydzień. Zabieramy namiot,
      ubezpieczenie i odrobinę żarcia typu kabanosy i takie tam, coby sie
      nie zepsuło w ciepełku. Śpimy na kempingach, jeździmy pociągami. I
      co roku przekonujemy się, że warto. Ale takie tanie to nie jest. Na
      kempingu doba z namiocikiem 2 osobowym około 20euro. Pokój w
      pensnonacie minium 40-50, jak ma sie szczęscie. Generalnie ok 60euro
      za dobę. Codzienne skromne zakupy + wieczorne żarełko w pizzeri na 2
      osoby - ok 25 euro. Wino jest taniutkie, wszędzie, nie trzeba szukac
      Lidla ;) W sumie, na takie PODSTAWOWE sprawy trzeba liczyć ok. 50
      euro na parę. Nie wspominam o przejazdach, wejściach do muzeów,
      pamiątkach, czy jedzeniu w restauracjach. Zawsze jednak powtarzam,
      że warto, bo takiego słońca, wody i krajobrazów w Polsce nie będzie
      chyba nigdy (nawet zakładając ociplenie klimatu;)). Nie wspomnę też
      o specyficznej estetyce miast śródziemnomorskich (nie tylko
      włoskich). Ja czuję się tam świetnie, nawet pod namiotem, nawet na
      suchym prowiancie ;) No i mogę pogadać z ludźmi, bo troche mówię po
      ichniemu, a Włosi lubią rozmawiać, są naprawdę otwarci :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka