Dodaj do ulubionych

Odbity, odbita

16.11.03, 17:09

Co sądzicie na temat "odbijania" chłopaka, dziewczyny?
Nieraz spotyka się fajną dziewczynę, fajnego chłopaka i chętnie by się z nim umówiło. Jesli pierwsze kontakty są in plus, wtedy zaczyna się bardziej tym kimś intersować. I niekiedy do tego stopnia, że się człowiek zakochuje. Wtedy też pojawia się pytanie "Ciekawe czy on/ona ma dziewczynę/chłopka?" Zgodnie z jednym z praw Murphy'ego przeważnie ma. Wtedy by się przeważnie tą osobę odbiło...ale:
Czy to jest dobre?
Czy to jest właściwe?
Czy niezależnie od tego, czy ta osoba kogoś ma, należy o nią walczyć?

Do pewnego czasu myślałem, że się powinno. Ale tak sobie myślę: Czy rozwalanie czyjegoś związku dla własnych potrzeb jest moralne?
Poza tym gdy się samemu odbija, trzeba się liczyć i pogodzić z tym, że ktoś odbił nam drugą połówkę. Nie możemy mieć wtedy pretensji do osoby, która do nas odeszła, prawda?

Co Wy o tym myślicie, forumowicze?
Obserwuj wątek
    • Gość: jezyk7 Re: Odbity, odbita IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 16.11.03, 17:22
      Osobiście wolałabym, żeby mnie nikt nikogo nie odbijał, ale nie da się tego
      załatwić.
      Chyba nie jest dobre, bo zawsze ktoś jest skrzywdzony. Właściwe też chyba nie
      jest, z tego samego powodu. A trzecie pytanie... nie wiem. W sumie mówi się,
      że się powinno, ale jak dla mnie to... nie wiem. Może ta osoba już się
      zdecydowała i należałoby ją zostawić, bo ona już sobie ułożyła życie i nie
      chce dalszych komplikacji. Ech... tematy związane z drugimi połówkami sa
      strasznie trudne.

      pzdr.

      jezyk7
    • Gość: fleurette Re: Odbity, odbita IP: 81.219.160.* 16.11.03, 17:28
      sprawa nie jest łatwa i zupełnie nie prosta. czy sie powinno odbijać?? nie
      znam jednoznacznej odpowiedzi na takie pytanie. czy walczyć? czasem tak,
      czasem nie. ale dać delikatnie drugiej osóbce do zrozumienia co jest. bo to
      sie może okazać jednostronną chęcią.a może poczekać??
      wszystko zależy od sytuacji.

      "Czy rozwalanie czyjegoś związku dla własnych potrzeb jest moralne?" nie jest.

      "Poza tym gdy się samemu odbija, trzeba się liczyć i pogodzić z tym, że ktoś
      odbił nam drugą połówkę. Nie możemy mieć wtedy pretensji do osoby, która do
      nas odeszła, prawda?"
      nie trzeba się z tym godzić. można walczyc. a pretensje i żale zazwyczaj sie
      ma i do tego kto odszedł i do tego od kogo odszedł/odeszła. niestety "prawo
      dżungli"...


    • b00g13 Re: Odbity, odbita 16.11.03, 17:32
      jedni biorą innym dają.



      takie jest zbójeckie prawo.
    • keridwen Re: Odbity, odbita 16.11.03, 18:40
      swiat jest dla nas, a nie my dla swiata.
      • szokokasia Re: Odbity, odbita 16.11.03, 19:20
        odbijanie ma jedną zasadniczą wadę- czy osoba, która rezygnuje dla nas z kogoś,
        tak samo nie zrezygnuje z nas? Ponoć kto dołki kopie...
    • szprota Nie bardzo lubię określenie "odbić kogoś" 16.11.03, 20:52
      Jakoś tak implikuje uprzedmiotowienie osoby, o którą toczy się batalia. A
      przecież ta osoba tak samo podejmuje decyzję: czy wejść w nowy związek, czy
      powiedzieć STOP. Do takich spraw trzeba dwojga:)
      • keltoi Re: Nie bardzo lubię określenie "odbić kogoś" 16.11.03, 22:36
        Jak zwykle masz rację, Szproteńko ... Tak to jest, że można próbować do usranej
        śmierci ( przepraszam za wyrażenie ), ale jeśli się ta osoba nie zainteresuje,
        to z "odbijania" nici.
        Ja tam się "odbiłam" sama ( od dna )i "dobiłam" również sama. I dobrze mi z
        tym. :)
    • ixtlilto Re: Odbity, odbita 18.11.03, 19:47
      al-ki napisał:

      > Co sądzicie na temat "odbijania" chłopaka, dziewczyny?
      Określenie po pierwsze paskudne (uzasadnienie, patrz wyżej odpowiedż Szproty).
      Po drugie w związku albo dzieje się dobrze, albo źle. Jeśli coś jest nie tak i
      żadna ze stron nie chce tego naprawić oraz dodatkowo pojawi się na horyzoncie
      jakieś "zastępstwo" to osoba będąca do tej pory w związku może zmienić obiekt
      zainteresowań.
      Nie wydaje mi się, aby udało się rozbić silny związek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka