al-ki
16.11.03, 17:09
Co sądzicie na temat "odbijania" chłopaka, dziewczyny?
Nieraz spotyka się fajną dziewczynę, fajnego chłopaka i chętnie by się z nim umówiło. Jesli pierwsze kontakty są in plus, wtedy zaczyna się bardziej tym kimś intersować. I niekiedy do tego stopnia, że się człowiek zakochuje. Wtedy też pojawia się pytanie "Ciekawe czy on/ona ma dziewczynę/chłopka?" Zgodnie z jednym z praw Murphy'ego przeważnie ma. Wtedy by się przeważnie tą osobę odbiło...ale:
Czy to jest dobre?
Czy to jest właściwe?
Czy niezależnie od tego, czy ta osoba kogoś ma, należy o nią walczyć?
Do pewnego czasu myślałem, że się powinno. Ale tak sobie myślę: Czy rozwalanie czyjegoś związku dla własnych potrzeb jest moralne?
Poza tym gdy się samemu odbija, trzeba się liczyć i pogodzić z tym, że ktoś odbił nam drugą połówkę. Nie możemy mieć wtedy pretensji do osoby, która do nas odeszła, prawda?
Co Wy o tym myślicie, forumowicze?