Gość: zasmucony
IP: 172.* / 217.172.244.*
17.11.03, 22:50
Zanosi się na to, że w przyszłym roku nie będzie z kim pogadać na FŁ. A
wszystko to dlatego, iż w ubiegłym tygodniu miała miejsce udana wycieczka po
naszym ukochanym mieście, w wykonaniu najbardziej aktywnych forumowiczów.
Skutek tych wojaży jest min. taki, że zaproponowano kolejne wycieczki, w tym
śladami łódzkich Żydów, łódzkich Rosjan, można się spodziewać że i tropem
łódzkich Niemców. Jako że wszystkie te nacje wywiało w różne strony świata, w
tym za Wielką Wodę, należy się spodziewać, iż te wycieczki zajmą sporo czasu.
Kto wie, może nawet parę lat. Wszystko to sprawia, że należy się liczyć z
faktem zdecydowanego uszczuplenia bywalców, co zresztą dzieje się już od
pewnego czasu, choć to już spowodowane jest innymi względami.
Drodzy "aktywiści"! Przemyślcie dobrze potrzebę "wycieczkowania"! Jeżeli
rzeczywiście musicie tego dokonać, czy nie wystarczy wydelegować np. dwójki
zasłużonych, jednocześnie zobowiązując ich do powrotu i szczegółowego
zrelacjonowania wojaży? I taniej wyjdzie, a i FŁ nie umrze!
Szczerze zatroskany.