Dodaj do ulubionych

[HELP] Dziecko HuBara...

19.11.03, 14:00
...i moje czyli happening mający nakłonić rowerzystów do "Bycia widocznym na
drodze". Happening miałby odbyć się (w nieokreślonym "najbliższym czasie") w
Patio WSHE, w jego programie zaś miałyby się znaleźć... No właśnie - macie
jakieś pomysły? Jak przekonać ludzi poruszających się na 2 kółkach do
noszenia odblasków, korzystania z lampek, ubierania się w miarę jaskrawo?
Liczymy na Waszą pomoc - wszelkie sugestie można umieszczać zarówno tu, na
Forum Gazety, jak i w "naszych skromnych progach", czyli na
gandalf.fic.uni.lodz.pl/forum/viewtopic.php?t=74&highlight=
Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: Lucas Re: [HELP] Dziecko HuBara... IP: *.prebon.co.uk 19.11.03, 15:09
      Jesli mowa o naklanianiu, to nielatwo bedzie dotrzec do tych, ktorzy sami nie
      sa zainteresowani wlasnym bezpieczenstwem. Nie jest to moze pomysl do
      wykorzystania podczas happeningu ale utopijna sugestia. Zainteresowac lokalne
      firmy wyprodukowaniem odblaskowych opasek, znaczkow itp. Mozna to polaczyc z
      reklama tychze firm umiesczona na tych produktach. W szkolach podstawowych w UK
      takie rzeczy rozdaje sie darmowo dzieciom w trosce o ich bezpieczenstwo. Wiem,
      ze nasza policja tez przeprowadzila kiedys taka akcje - niestety dotyczylo to
      waskiej grupy osob. Moze nalezaloby skorzystac z ich doswiadczen?
      Nawet gdyby moje sugestie okazaly sie zupelnie nieprzydatne - temat uwazam za
      bardzo istotny i trzymam kciuki za koncowy efekt.
      Pozdrawiam
    • ixtlilto Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 15:36
      Przekonać nieoświetlonych może np. jakiś film nakręcony z punktu widzenia
      kierowcy, po zmroku. Niech rowerzysta sam zobaczy, że go nie widać!
      Dodatkowo rozdawanie podstawowych zasad poruszania się rowerem po ulicach...
      • uerbe Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 16:15
        ixtlilto napisała:

        > Przekonać nieoświetlonych może np. jakiś film nakręcony z punktu widzenia
        > kierowcy, po zmroku...

        MSPANC
        Taki film może obrazować stopień zanieczyszczenia/zaparowania przedniej szyby w
        autkach niektórych kierowców - oglądałem film z I Alleycata i nie mógłbym
        powiedzieć, aby rowerzyści byli nieoświetleni czy niewidoczni (a było wybitnie
        po zmroku)...
        • ixtlilto Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 16:25
          uerbe napisał:

          >Taki film może obrazować stopień zanieczyszczenia/zaparowania przedniej szyby w
          >autkach niektórych kierowców - oglądałem film z I Alleycata i nie mógłbym
          >powiedzieć, aby rowerzyści byli nieoświetleni czy niewidoczni (a było wybitnie
          >po zmroku)...
          Chesz przekonać rowerzystów aby byli oświetleni, czy nie? ;)
          Jełśi trzeba to nakręćcie sami odpowietni materiał, niech rowerzysta zobaczy,
          że nawet przyc zystej i niezaparowanej szybie jest ledwo widoczny.
          • uerbe Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 18:22
            ixtlilto napisała:

            > Jełśi trzeba to nakręćcie sami odpowietni materiał, niech rowerzysta zobaczy,
            > że nawet przyc zystej i niezaparowanej szybie jest ledwo widoczny.

            To wiem, nawet uzytkownikiem czystej i niezaparowanej szyby (i zamontowanego do
            niej samochodu) nie będąc - szedłem dziś Pietryną w poszukiwaniu słownika i
            widziałem jednego takiego batmana, i co mnie zabolało, nie na "ukrainie" czy
            innym składaku ale na dobrym rowerku...
    • yaa Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 16:08
      Moja firma (Hubar wie jaka) prowadziła niedawno akcję dotyczącą tego samego,
      tyle, że skierowaną głównie do dzieci. Może zostały jakieś materiały
      dydaktyczno-reklamowe. Może udałoby się Wam jakieś uzyskać, albo skorzystać z
      pomocy fachowców.
      Szczegóły - jeśli jesteście zainteresowani - e-mailem.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • uerbe Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 16:13
        yaa napisał:

        > Moja firma (Hubar wie jaka) prowadziła niedawno akcję dotyczącą tego samego,
        > tyle, że skierowaną głównie do dzieci... [ciach]

        Też słyszałem swego czasu o odblaskach do rozdawania dzieciom w szkołach - o
        ile mi wiadomo pomysł raczej nie wypalił, masa takich opasek lezy w kuratoriach
        i innych urzędach... Zastanawia mnie, jaki byłby rezultat, gdyby takie artykuły
        rozłożyć za friko w SRach?
        • yaa Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 16:24
          Yaa mam inne informacje na temat tej akcji.
          Co to są SR-y ???
          Mnie się kojarzy tylko ze Szkołami Rodzenia ale chyba nie o to chodzi ;-)))
          Pozdrawiam
          Yaa
          • uerbe Nomenklatura 19.11.03, 18:26
            yaa napisał:

            > Co to są SR-y ???

            Sklepy Rowerowe
    • fleuriste Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 16:42
      Mam pomsyła na sposób, by uczynić nieoświetlonych_rowerzystów widocznymi ;).
      Lotny patrol kursujący po całej Polsce, wyposażony w zestaw
      farb_w_kolorach_wyżerających_oczy (typu wściekły_róż itp ;) ) Każdy złapany
      nieoświetlony_rowerzysta przymusowo zostanie poddany przemalowaniu roweru na
      taki uroczy kolorek, widoczny z odległości kilometrów ;).
      Mam wrażenie, że czasem tylko surrealistyczny pomysł ma szanse zmienić coś w
      tym kraju. Bo jak inaczej zmusić tych samobójców do zmiany zachowania?
      • uerbe Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 18:38
        fleuriste napisał:

        > Mam pomsyła na sposób, by uczynić nieoświetlonych_rowerzystów widocznymi ;).
        > Lotny patrol kursujący po całej Polsce, wyposażony w zestaw
        > farb_w_kolorach_wyżerających_oczy (typu wściekły_róż itp ;) )

        Ha ha, wierz lub nie ale wielu z nas cyklistów dałoby się pokroić za posiadanie
        takiej wersji "custom" swojej maszyny (np. we wspomnianym różu a la tramwaj z
        reklamą gumy do żucia czy czegoś takiego - pamiętacie jakieś 2 lata wstecz??).
        Dlaczego? Odpal google i wpisz "odkultowienie".

        > Mam wrażenie, że czasem tylko surrealistyczny pomysł ma szanse zmienić coś w
        > tym kraju. Bo jak inaczej zmusić tych samobójców do zmiany zachowania?

        Pomysł oparty na przemocy nie przejdzie... Bardzo chciałbym, żeby mógł, ale
        stąd już blisko do linczu - a, idąc za ciosem, marzy Wam się obtoczenie w smole
        i pierzu niektórych "kierowców"??
    • uerbe Problem... 19.11.03, 18:48
      ...jaki zauważyłem, i o którym wspominałem przy okazji sobotniego spotkania z
      HuBarem jest taki - organizując MK mam pewien określony "target", grupę
      odbiorców mojego apelu, wiem gdzie ich szukać, przez kogo, etc. Organizowanie
      promocji bezpiecznego rowerowania w miejscu takim jak WSHE jest dla mnie o tyle
      chybione, że tego "targetu" nijak tam nie znajduję. O ile się nie mylę, ludzie
      którzy działają w Wacku czy w samorządzie to studenci DziKS, ergo ludzie ci
      powinni zdawać sobie sprawę z tego, że pisząc (czy w jakikolwiek inny sposób
      kierując swe słowa) do wszystkich, jednocześnie zwracają się do nikogo.
      Analogicznie, organizując niejako "na żywioł" imprezę skierowaną do dość
      wąskiego (a w chwili obecnej nieaktywnego) grona ryzykujemy to, że będzie ona
      odebrana:
      a) jako krytykę rowerzystów jako takich
      b) bez echa
      To moje zdanie - możliwe, że błędne. Dowiedzcie, proszę, że jest takie.

      Pozdrawiam,
    • keridwen Re: [HELP] Dziecko HuBara... 19.11.03, 19:29
      ja osobiscie nie mam nic przeciwko najechaniu jakiegos tira na mnie i moj
      rowerek....
      • uerbe ... 19.11.03, 19:41
        ...ja mam. Już parę razy zostałem potrącony, bo ten czy ów raczył był mnie nie
        zauważyć - to nie sprawa braku oświetlenia:
        - niedzielne przedpołudnie (styczeń albo luty tego roku), jasno - kierowca
        wyjeżdża z Pietryny (zielona strzałka) prosto na mnie
        - sobotnie przedpołudnie (marzec/kwiecień), jasno - jedziemy do Łagiewnik,
        kierowca zaaferowany widać bardziej pasażerką niż tym co się dzieje na drodze
        skręca bez włączenia kierunkowskazu, oczywiście w moją stronę
        - piątkowe popołudnie, zjeżdżam pod wiadukt na Tramwajowej, nadjeżdżający z
        tyłu samochód wgniata mnie w barierkę...

        Nie jest ciekawie być cyklistą.
        • keridwen Re: ... 19.11.03, 19:48
          przeciez wiesz, ze to nie o to chodzilo.
          ale niech bedzie, ja sie dzis do wszystkiego przychylam.
        • yaa Re: ... 19.11.03, 22:17
          Miałem jeden wypadek na rowerze, spowodowany przez kierowcę. Jako kierowca
          samochodu nigdy nie potrąciłem rowerzysty, choć przyznaję, raz miałem na to
          ochotę. Wymusił pierwszeństwo przejazdu, blokował cały jeden pas ruchu a na
          klakson zareagował...pokazaniem mi środkowego palca. Miałem straszną ochotę
          zepchnięcia go z drogi, ale ktoś musi być mądrzejszy i dałem sobie spokój.
          Wniosek jest prosty - wina nie zawsze leży po stronie kierowców.
          Pozdrawiam
          Yaa
          • uerbe Re: ... 20.11.03, 09:18
            yaa napisał:
            > Wniosek jest prosty - wina nie zawsze leży po stronie kierowców.

            Święte słowa, sam kiedyś niestety spowodowałem wypadek i byłem zmuszony ponieść
            jego konsekwencje...

            OT
    • Gość: micin Re: [HELP] Dziecko HuBara... IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 00:02
      Pomijając temat, poważny zresztą, to chciałabym tylko rzec, że tytuł wątku
      wzbudził we mnie pewne takie dziwne odczucia, że teraz to dopiero będzie można
      poplotkować na forum;-DDDDDDDD
      • keridwen Re: [HELP] Dziecko HuBara... 20.11.03, 00:17
        micinku, dokladnie :P
        • hubar Re: [HELP] Dziecko HuBara... 20.11.03, 08:58
          Eeeee tam, wogóle.

          Ja nic o tytule watku nie wiedziałem.
          • uerbe :-) 20.11.03, 09:07
            A podobno nic się lepiej nie sprzedaje niż..
    • uerbe Pierwsze kroki... 20.11.03, 09:12
      ...jakie powinno się przedsięwziąć planując happening, o którym mowa to chyba
      uświadomienie ludziom korzyści płynących z przemieszczania się po mieście przy
      pomocy "2 kółek" - i w tej materii nie byłoby, jak sądzę, problemu z doborem
      materiału. Naturalnie, propagowanie takiej metody przemieszczania się połączone
      byłoby z uświadomieniem zainteresowanym niebezpieczeńst wynikających z bycia
      niedostatecznie widocznym dla innych użytkowników dróg.
      • keridwen up [nono] 07.04.04, 00:21

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka