Dodaj do ulubionych

Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym

IP: *.toya.net.pl 26.02.09, 18:45
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdyby każdy pracujący student miał
przyznany IOS to czy to był by jeszcze UŁ czy jakaś prywatna "wyższa szkoła"
gdzie każdy robi co chce i kiedy chce?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: 91.109.130.* 26.02.09, 18:46
      UŁ to g..no a nie uczelnia, już nawet PŁ bardziej dba o swoich studentów (o
      prywatnych uczelniach nie wspominając). Najpierw parkingi, teraz IOS, wszystko
      podlane nonszalanckimi wypowiedziami rzecznika.
      • Gość: Wykładowca Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.4web.pl 26.02.09, 20:45
        Masz rację UŁ nie dba o swoich studentów (parkingi, IOS). I dobrze, bo Ci, dla których to jest problem nie powinni w życiu otrzymać indeksu UŁ. To nieporozumienie, nie studenci. Powinni, jak słusznie zauważyłeś, iść na uczelnie prywatne, tam jest pełno parkingów i nie trzeba się wogóle pojawiać na uczelni. Byle by tylko przelew na czas dotarł do kwestury.
        Jestem wykładowcą WZ UŁ i w tym semestrze podpisałem ok 200 podań o IOS. Na razie mało, bo w poprzednim semestrze było ich 3 razy więcej. Potem Ci ludzie zobaczą mnie jeszcze tylko raz na zaliczeniu, które większość obleje, i na rozmowie, w której będą żebrać o 3, bo ....przecież pracują.
        Nie można podciąć skrzydeł temu, kto nie wie, że je ma.
        • Gość: Marek Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: 91.109.130.* 27.02.09, 00:09
          Zgadzam sie z druga czescia Pana wypowiedzi, choc chcialbym zauwazyc, ze
          "indywidualna organizacja studiow" to nie jest proste przyzwolenie na
          opuszczanie zajec.

          Prosze tylko darowac sobie te opowiastki o zlych prywatnych uniwersytetach i
          niedobrych studentach co waza sie stawiac wymagania. U nas ciagle zywe sa
          sentymenty w rodzaju "skoro ja przeszedlem przez to bagno to i ty musisz". Nie,
          nikt juz nie musi tego robic. Mozna przebierac w uczelniach panstwowych i
          prywatnych, i znalezc sobie taka, ktora nie tylko nauczy i da dyplom ale tez
          zadba o to by same studia byly jak najatrakcyjniejsze i bezproblemowe.
          • Gość: Wykładowca Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.4web.pl 27.02.09, 00:51
            Właśnie o tę bezproblemowość chodzi. Bo co to niby ma znaczyć? Nie można coś osiągnąć bez trudzenia się. Niestety IOS to właśnie furtka, zwłaszcza dla studentów starszych lat, aby darować sobie trud studiowania. Nie wiem jak to wygląda na innych wydziałach, ale na moim, studenci z rozbrajającą szczerością przyznają się, że dopiero pod koniec studiów odwiedzają bibliotekę. Są to przemili ludzie, ale większości nie rekomendowałbym żadnemu pracodawcy. Dlaczego? Bo większość, gdy ma możliwość wyspecjalizowania się w danej dziedzinie, co odbywa się na ostatnich latach studiów, jest na IOS-ie. I proszę mi tu nie pisać, że studia niczego nie uczą, bo to bzdura powtarzana przez tych, którzy nie zadają sobie trudu studiowania. Miarą tego zubożenia jest zwykła jakość dyskusji w czasie zajęć. Najciekawsze jest to, że potem tych samych ludzi spotykam na studiach podyplomowych, gdzie uczę dokładnie tego samego co na specjalizacji. Tylko wtedy "studenci IOS" nie są już po etapie przedstawiciela handlowego, kasjerki czy wklepywacza faktur. Potrzebują wiedzy adekwatnej do aspiracji i rozumieją po co to wszystko na studiach było.
            Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie jestem przeciwnikiem IOS. Sam korzystałem jako student z ITS, ale robiłem to po to, by lepiej dostosować swój trud na uczelni do jej skostniałych reguł, a nie po to by mieć więcej czasu poza uczelnią.
            A co do złych prywatnych uczelni to proszę mi wierzyć, "robię" już jakiś czas w tym biznesie i dobrze wiem, że bez względu na "achy i ohy" zawsze cel jest jeden - pieniądz. To zwykły biznes i musi być rentowny. Naszą rolą jest nadać mu pozory działalności społecznej.

            Na koniec chciałbym zauważyć, że jak słusznie Pan napisał, można przebierać w uczelniach, więc nie widzę problemu. Jak się nie podoba, to... trudno. Kiedyś i tak się zobaczymy - na studiach podyplomowych. :)
            Pozdrawiam
        • Gość: wiśniowy Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.09, 00:36
          Pracę dopasowujemy do studiów - nie na odwrót, choć wiadomo, że kasa na piwo
          jest również ważna do normalnego funkcjonowania :)
        • Gość: pracownik Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.toya.net.pl 27.02.09, 14:46
          Podpisuję się pod tym co napisał Wykładowca.
          Prywatne uczelnie to dno. Liczy się tylko kasa wplacana przez studenta. Oczywiście nie mówi się o tym otwarcie, są egzaminy, egzaminy poprawkowe itp.. Ale wyleciec z prywatnej uczelni to wielka sztuka. Wiem bo wykładam na takiej 'uczelni wyższej'.
    • Gość: absolwent UŁ Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: 89.108.211.* 26.02.09, 19:10
      Nie widzę problemu - jeżeli ktoś chce pracować i studiować zarazem, a nie
      otrzymuje IOS, może przecież zmienić tryb studiów na zaoczny, czy wieczorowy. Na
      dyplomie (moim zdaniem niesłusznie - to na marginesie) i tak nie ma o tym
      wzmianki i można nawet otrzymywać stypendia socjalne, czy motywacyjne.
      Najbiedniejsi na płatnych studiach mogą liczyć na umorzenie czesnego.
      Kilka lat temu studiowałem na UŁ i IOS przyznano ze względu na pracę kilku moim
      kolegom z roku. W rzeczywistości byli aktywnymi działaczami PO, podobnie jak
      część kadry naukowej, stąd te ustępstwa.
      Suma summarum, pole manewru jest, każdy przypadek należy rozpatrywać
      indywidualnie, ale IOS niejednokrotnie przyznawano nadużywając przepisów i
      łamiąc zasadę równego traktowania studentów. A ta obowiązuje niezależnie, czy
      student jest "ambitny", czy nie.
      • a.hem Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym 27.02.09, 11:20
        Przepraszam, ale dopasowywanie studiów do pracy to bzdura. Sama miałam
        przyjemność studiować na UŁ w trybie zaocznym. Uczelnia tak pomagała studentom,
        ze zajęcia odbywały się od piątku do niedzieli.
        W piątek obowiązkowe wykłady. I tak, co dwa tygodnie. UŁ kasę bierze, ale pomocy
        student nie otrzymuje żadnej. Cudowne studiowanie. Fikcja.
        Mierna wiedza przekazywana przez miernych wykładowców, którzy cytują się
        nawzajem w publikacjach i nic tak naprawdę nie wnoszą nowego do świata nauki
    • Gość: UŁ FAN Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 19:30
      Rzeczywiście wypowiedzi rzecznika, mówiąc delikatnie, to kpina. Nie zmienia to faktu, że artykuł jest beznadziejnie tendencyjny. Wypowiedź jednej studentki i tytuł o obcinaniu skrzydeł. Swoją drogą warto można zweryfikować sytaucję na innych wydziałach (WZ to nie jedyny wydział na Uniwersytecie), chyba że Autor popełnia klasyczny błąd ekologiczny. Warto może też dowiedzieć się czy rzeczywiście szukający/pracujący student to student ambitny, na czym opiera się takie założenie o jej lub jego wybitności? Wśród przypadków ów ambitnych-pracujących są zwyczajni kombinatorzy zaliczających w ciągu ostatnich dwóch sesji cały rok na piękny ("bo widzi Pan JA mam IOS").To tyle i dbajcie o warsztat dziennikarze, a Boruszczak może lepiej niech wraca do ŁDW.
      • Gość: absolwent2 Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.cebit.com.pl 26.02.09, 21:22
        Witam wszystkich, studiowałem na WZ UŁ jednocześnie pracując cały V rok i muszę przyznać, niestety, że uczelnia nie była (jest?) przychylna takiemu rozwiązaniu i nie ułatwiała płynnego wejścia na rynek pracy. Na jednej z Rad Wydziału, na której miałem "zaszczyt" być usłyszałem od jednego z adiunktów: student ma studiować, a nie pracować, niestety nikt tego nie zanegował. Gratuluję oderwania od rzeczywistości i realiów rynku pracy :] Szczególnie, gdy aspirujemy do bycia w czołówce (10) najlepszych uczelni/wydziałów ekonomicznych.

        Cytując mojego promotora, który na całe szczęście rozumiał sytuację (za co dziękuję!), "uczelnia jest jak p-stwo, produktem jest student, a firmy są konsumentami". Trochę obrazowe porównanie i może sprowadzone do zbyt prostych słów, ale oddających wiele prawdy.

        Na całe szczęście, są jeszcze na tym wydziale (w różnych katedrach) osoby, które rozumieją sytuację :-)

        Jednocześnie dokładać studentom V-go roku jakieś dziwne i nie wydaje mi się, że potrzebne przedmioty, to już kuriozum.

        Mimo wszystko, życzę obecnym studentom wytrwałości i siły, bo można :-)
    • Gość: jezyk7 Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.09, 19:45
      Ja pracuję i się uczę. I nie mam IOS. Po prostu sama ułożyłam sobie plan.
    • Gość: student Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.sttb.pl 26.02.09, 19:58
      Studiuję zaocznie ponieważ wiedziałem że chcę podjąć pracę i
      liczyłem się, że nie da się połączyć dzienny z uczelnią. Zarabiam na
      życie, ale muszę płacić za uczelnię. Studenci wiedzieli na co się
      zapisują - no chyba, że przyszli eksperci od zarządzania nie mają
      pojęcia co podpisują. IOS powinien być przyznawany tylko w
      wyjątkowych przypadkach losowych - tego nie da się przewidzieć.
      Jeśli każdy mógły ukłądać sobie grafik zajęć do pracy to po co
      studia zaoczne.
    • Gość: autor Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.4web.pl 26.02.09, 20:24
      Zawsze są studia zaoczne, czyż nie?
      • Gość: g Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.astral.lodz.pl 26.02.09, 22:54
        Trzeba to jasno powiedzieć WZ to marny wydział chodzić na zajęcia nie ma po co
        skoro i tak zaliczenie jest w formie testu ,który zdaje 99% roku.Nie dziwie sie
        ludziom ktorzy rozpoczynaja prace juz na studiach.
        Piec lat na studiach bez zadnego doswiadczeniw CV zemsci sie na studentach
        bardziej niz wykladowcy.
        • Gość: 3M Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.4web.pl 27.02.09, 06:24
          No jak się uczyłeś(aś) dla samego egzaminu a nie dla siebie to
          faktycznie spojrzenie przez pryzmat testu na sens życia mówi o Tobie
          wszystko. Podobne rozumowanie "ambitnego" studenta legło u podstaw
          tego artykułu i świadczy przy okazji o warsztacie dziennikarskim
          jego autora. Też może był ambitny i korzystał z IOS, bo pracował
          przy ksero w redakcji, a później dostał pracę bo
          miał "doświadczenie" w CV. A teraz miliony ludzi szarpie sobie nerwy
          bo taki dziennikarzyna bez zbadania problemu postanowił przedstawić
          krzywdę bliżej nieokreślonych ludzi.
          Drugi problem to studenci wielu kierunków - ci to są dopiero ambitni
          (bez urazy dla grupy grupy faktycznie ambitnych). Przychodzi taki po
          zaliczenie i prosi o ulgowe traktowanie bo on studiuje jeszcze na
          innym kierunku. Efekt - w CV "człowiek orkiestra, albo renesanu jak
          kto woli" a w rzeczywistości nie ma wiedzy nawet dla 1/2 kierunku.
          • Gość: h Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.astral.lodz.pl 27.02.09, 14:12
            Po pierwsze : program na wz jest niedopasowany do wymagan pracodawcow.Test
            sprawdza umiejetnosc zdawania testu a nie wiedzę.Od sprawdzania wiedzy sa
            zadania i case study no ale wykladowcom WZ nie chce sie nawet testu samemu
            sprawdzac bo skanera uzywaja :)

            Po drugie: sam studiuje dwa kierunki i jeszcze nigdy zadnego wykladowcy o nic
            nie prosilem (poza wpisem).
            • Gość: 3M Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.4web.pl 27.02.09, 19:11
              1) Napisałem: "bez urazy dla rzeczywiście ambitnych", bo tacy
              oczywiście są.
              2) Jak można używać mówić o programie studiów na WZ skoro ten
              program to 2 kierunki i "n" specjalności". Zatem wypowiedź tego
              rodzaju nie może stanowić przedmiotu dyskusji. Nie wiem o jakich
              pracodawcach mówisz, bo z mojego rozeznania rynku pracodawców (a
              jest ono bogate) wynika, że nie masz racji. Ale uwaga, ja się
              odnoszę do konkretnego programu (ścieżki), którą znam.
              3) Student oczekuje wiedzy, case'ów, działań praktycznych, ale jak
              dostaje to, wówczas się okazuje, że to wymaga za dużo pracy
              samodzielnej i woli test. I znów są wyjątki, niemniej jednak z prawa
              wielkich liczb wynika to o czym mówię.
      • Gość: wykładowca Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:52
        Zgadzam się. Niestety, nie można zaakceptować sytuacji, w której
        student, za którego płaci społeczeństwo (w drodze bonu oświatowego),
        dezorganizuje pracę uczelni i żąda IOS, bo "pracuje". Jeśli pracuje,
        to niech korzysta ze studiów zaocznych. Na niektórych kierunkach
        normą stało się korzystanie ze studentów z IOS. Tylko że wykładowcy
        nie są odrębnie opłacani za użeranie się ze studentem,
        który "pracuje". Naprawdę nikt nikogo nie trzyma siłą na studiach
        stacjonarnych. Jeśli ktoś sobie nie radzi z godzeniem studiów
        dziennych i "pracy", to nie może tego kompensować wymaganiem na
        wykładowcach dodatkowej pracy. Ja też pracuję i proszę mi tego nie
        utrudniać.
    • Gość: rl Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.toya.net.pl 26.02.09, 22:59
      ja nie mam indywidualnego toku studiów, a i tak chodzę na co chcę,
      zaliczam kiedy chcę i jest luz. Wystarczy się podogadywać z
      prowadzącymi i jak przychodzi co do czego nauczyć :) WZ roxx!
    • Gość: ~gość Raczej to student podcina sobie skrzydła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:42
      podejmując pracę na studiach dziennych - jakość tych studiów staje
      się bowiem zerowa. Szkoda na nie piniędzy podatnika.
    • Gość: jużmgr Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 10:29
      IOS zwłaszcza na kierunkach ekonomicznych z powodu konieczności, czy
      chęci podjęcia pracy powinien być przyznawany. Miałam okazję
      skończyniepotrzebna. Sama po 3 roku zaczęłam studia na innej
      uczelni, w innym mieście i dzięki IOSowi udało mi się skończyć
      ekonomię w Łodzi. I co najśmieszniejsze, mimo że nie było mnie na
      zajęciach, to nie raz i nie dwa dostałam oceny lepsze niż te osoby,
      które podobno przesiadywały na uniwerku te kilkanaście godzin w
      tygodniu. Dlatego argument, że IOS powoduje, że ktoś ma mniejszą
      wiedzę jest śmieszny. Wszystko zależy od studenta. Pozdrawiam!ć
      ekonomię na naszym uniwersytecie i niestety, ale większość
      przedmiotów to czysta teoria, na specjalizacji również. Część zajęć
      zupełnie
    • Gość: jj Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: 194.42.116.* 27.02.09, 11:08
      Ze też ludzie chcą studiować jeszcze na uniwerku. zero dbania o studenta. ale
      baba z faja w buzi w dziekanacie studiów zaocznych na eksocu to bez problemu sie
      znajdzie. po prostu komuna jeszcze tam panuje. trzeba się języków uczyć i za
      granica studiować.
      • Gość: Ewka Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 19:22
        Powodzenia. Bedzie miejsce dla tego, którego na studia zagraniczne
        nie stać
      • Gość: Ewka Re: Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 19:22
        Powodzenia. Bedzie miejsce dla tego, którego na studia zagraniczne
        nie stać
    • Gość: WERT Uniwersytet Łódzki IP: 217.76.112.* 27.02.09, 17:37
      jest największym siedliskiem nepotyzmu w Polsce.
      • Gość: gosc Re: Uniwersytet Łódzki IP: *.toya.net.pl 27.02.09, 21:36
        Prawda - wystarczy zajrzec do składu osobowego pracowników UŁ-
        zaczynając od wykladowców, administracji i na obsłudze koncząc.
        Przysłowiowe panie z dziekanatu i tzw.odbytówki nie maja sobie
        równych w zadnej uczelni w całej Polsce.
    • Gość: dziekan Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 19:17
      To chyba jakieś nieporozumienie. Przecież dla pracujących od zawsze
      były i są studia zaoczne, pozwalające pogodzić pracę ze studiowaniem!
    • Gość: K Uniwersytet podcina skrzydła ambitnym IP: *.toya.net.pl 28.02.09, 23:37
      Bardzo mnie zaskoczył ten artykuł w GW. Nie zdziwiłby mnie
      w "Fakcie", ale tak nierzetelny, praktycznie jednostronny (nie
      licząc skróconej zapewnie wypowiedzi rzecznika)i szukający sensacji
      artykuł w Gazecie Wyborczej to dla mnie duże zaskoczenie i właściwie
      przykrość (jestem czytelniczką GW). Przyznam, że Pan Dziennikarz się
      nie popisał...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka