Dodaj do ulubionych

Czas, by Łódź straciła cnotę

IP: *.toya.net.pl 09.03.09, 22:28
Czy pudrowanie ruin i nieustanne życie na kredyt jest najlepszą radą na
kryzys? Ile razy jeszcze powtarzany będzie frazes o niewielkim zadłużeniu
miasta? A gdzie reformy, budżety zadaniowe, przejrzystość finansów i celowość
inwestycji?
Obserwuj wątek
    • Gość: nielot Re: Czas, by Łódź straciła cnotę IP: *.astral.lodz.pl 09.03.09, 22:42
      Gość portalu: lot napisał(a):

      > A gdzie reformy, budżety zadaniowe, przejrzystość finansów i celowość
      > inwestycji?

      Nie ma, ale jest grafik podróży.
      • Gość: lot Re: Czas, by Łódź straciła cnotę IP: *.toya.net.pl 09.03.09, 22:50
        Wrocław i Kraków zawędrowały na skraj wypłacalności i grozi im zarząd
        komisaryczny. Warszawa tnie wydatki ze względu na drastyczne zmniejszenie się
        przychodów, podobnie Trójmiasto. Przecież Łódź jest także dramatycznie
        zadłużonym miastem (zobowiązania miasta i podmiotów zależnych).
    • Gość: Ula Re: Czas, by Łódź straciła cnotę IP: *.4web.pl 10.03.09, 07:30
      Rozejrzyj się powyżej linii sklepów człowieku - kamienice to nie ruiny tylko
      zaniedbane skarby! Do Łodzi wróciło mnóstwo budowlańców z doświadczeniami z
      Anglii w remontach starych budynków (TAK, TAM SIĘ JE REMONTUJE!) - czy lepiej
      płacić im zasiłki (wysokie, bo angielskie) czy dać pracę przy remontach
      kamienic? Przyjezdni są przerażeni zaniedbaniem centrum, twierdzą, że z tego
      powodu Łódź nie nadaje się dożycia... Może jednak warto zmienić obraz miasta???
      Popieram prof. Rudolfa!
      A reform, budżetów zadaniowych itp. nie możemy spodziewać się po człowieku,
      który jest zainteresowany tylko efektownymi akcjami, nie może przecież zajmować
      się regularną pracą przy tylu wyjazdach... marzenie ściętej głowy
      • Gość: łodzianin Re: Czas, by Łódź straciła cnotę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 07:58
        Popieram ekonomistów. Jak zwykle - łódzka szkoła ekonomii jest 20
        lat przed resztą polskich ekonomistów, którzy nadal żyją w świecie
        reaganowskich bredni.

        Zaciągnięte kredyty wydajmy na:
        1. budowę centrum konferencyjnego
        2. budownictwo komunalne
        3. remont śródmieścia
        4. rozwój instytucji i wydarzeń kulturalnych
        5. program tanich pożyczek na uruchomienie działalności gospodarczej
        6. modernizację dworców i program budowy Nowego Centrum
        7. rozwój infrastruktury, w tym przede wszystkim - rozbudowę linii
        tramwajowych (na Janów, Smulsko, Teofilów itd.).

        To kilka moich propozycji.
        • Gość: bankrut Re: Czas, by Łódź straciła cnotę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 10:14
          w pierwszym punkcie twojej reformy powinno być wywalenie ze
          stanowiska prezydenta miasta łodzi tego wiecznego opie...cza
          kropiwnickiego jerzego by przestał brać pobory z naszych łódzkich
          podatków. a co do punktu nr. siedem postawiłbym na budowę i rozwój
          metra w naszym mieście
          • Gość: Franek Re: Czas, by Łódź straciła cnotę IP: *.toya.net.pl 10.03.09, 10:56
            w Łodzi jest zbyt mała gęstość zaludnienia, żeby budowa metra była opłacalna
      • Gość: emigrant_fr fasady... IP: *.leom.ec-lyon.fr 10.03.09, 11:22
        "dlatego właśnie teraz trzeba remontować fasady, by stały się wizytówką Łodzi. " Jak zwykle - fasady. A reszta dalej sie bedzie walic. Genialne. Az przyjdzie taki moment, kiedy sie okaze, ze remont fasad juz nie pomoze, bo nie maja sie na czym trzymac.
        "Grunt to frunt a tyl aby byl" - kwintesencja lodzkiej mentalnosci.
        • Gość: z kraju Wielkie problemy finansowe Krakowa IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 12:20
          PiS blokuje zaciąganie kolejnych zobowiązań przez miasto, a PO
          rozważa zarząd komisaryczny w Krakowie. Skarbnik miasta o krok od
          rezygnacji z funkcji.
          Rozbujałe inwestycje na kwotę ponad 200 mln zł zostały praktycznie
          zawieszone na kołku.
          Pytanie dla znawców finansów Łodzi:
          1. Jaka jest rzeczywista kwota zadłużenia Łodzi (łącznie z podmiotami
          zależnymi).
          2. Jaki jest koszt obsługi dotychczasowych zobowiązań.
          3. Gdzie został opublikowany najnowszy rating dla Łodzi przez S&P.
          • Gość: franek_revolta ... IP: *.toya.net.pl 10.03.09, 22:03
            No nie wiem, ale chętnie się dowiem. Any clue?
    • Gość: Adam Dobre rady na poziomie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.09, 14:46
      pierwszej klasy liceum ekonomicznego. Trzeba inwestować, remontować i budować
      - to wie każde dziecko. Może jakieś SZCZEGÓLY panowie??!
    • Gość: WERT Łódź – ziemia obiecana obcym. IP: 217.76.112.* 10.03.09, 16:49
      Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie
      blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o
      aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego
      pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie
      przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.
      Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do
      kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane,
      nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić
      cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do
      przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę.
      Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas
      wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie
      wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne
      miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka
      donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają
      szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc
      pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania.
      Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup
      żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali
      marzyć.
      Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują
      się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic.
      Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo
      tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w
      opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie
      przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy
      priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie
      mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że
      nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie
      zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza
      sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w
      murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta
      osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć,
      że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o
      różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie
      zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają
      rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi,
      gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w
      kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje
      się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych
      wisi groźba zawalenia sufitu.
      „Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci
      spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się
      deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone,
      strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie.
      Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle,
      dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została
      tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu
      mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy
      biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko
      dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni
      obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?„W Polsce nie
      ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety
      Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda.
      Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest
      bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których
      wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i
      dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby
      przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie
      zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.Jak widać bezrobocia nie ma,
      ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym
      majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby
      wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd
      młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie
      środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny
      mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie
      należały.W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło
      się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym.
      Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie
      jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie
      nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione
      nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące
      rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej
      dotkliwe…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka