Dodaj do ulubionych

Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca!

13.03.09, 12:00
Ostatnio byłem w kilku mniejszych i większych, przeciętnie bogatych miastach.
To co ich odróżniało od Łodzi to wrażenie porządku.
W każdym z nich trwało właśnie przedwiośnie i związany z tym brak zieleni.
Rzucało się w oczy to, że mimo braku naturalnego zamaskowania widać było rękę
gospodarza w utrzymaniu czystości!
Za każdym razem powrót do naszego miasta łączył się z traumą
wszechogarniającego chlewu. Wrażenie "Ziemi Obiecanej" Reymonta jest
uderzające. To samo zalegające ulice i oblepiające nogi błoto, krzywe,
wyszczerbione chodniki, często ich brak, śmierdzące bramy ze stojącymi
menelami, odrapane ściany, ciemne po zmroku ulice.
Jednym zdaniem; brud, smród i ubóstwo!

Gdybym to ja był prezydentem miasta postarałbym się o oczyszczenie, umycie,
uporządkowanie miasta, a jestem pewien że tylko za to mieszkańcy pokochaliby
mnie, na kilka kadencji.

Czy nikt w UM nie potrafi myśleć, czy jeśli dzień w dzień idą do roboty
brodząc niemal po kostki w błocie pośniegowym, śmieciach, psim kale i urynie,
ochlapywani mazią z pod kół samochodów wpadajacych w dziury to jest to
naturalne jak jedzenie i picie?
Po co prezydent lata na wycieczki jeśli nie patrzy pod nogi i nie potrafi
wyciągać wniosków?

Ludzie, otrząśnijcie się z marazmu, spowodujcie posprzątanie miasta; woda,
mydło i szczota !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: swojak1000 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 12:05
      Droga wolna, Łodzianinie inaczej.
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 12:07
        Gość portalu: swojak1000 napisał(a):

        > Droga wolna, Łodzianinie inaczej.

        Komentarz urzędnika?
        • yavorius Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 12:14
          Raczej kogoś o poziomie inteligencji równym 30.
          • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 12:34
            I jeszcze jedna sprawa; nie widać aby służby miasta egzekwowały sprzątania ulic
            w pobliżu budów przez prowadzących je. W mieście jest sporo placów budów,
            remontów, wykopów itp. Wokół tych miejsc, na ulicach, jest po prostu grzęzawisko.
            Proponuję urzędnikom udać się też na ulicę Pomorską, zobaczyć jak wygląda ta
            ulica w miejscu wjazdu na nią przez potężne wywrotki z piachem wyjeżdżające ze
            Stoków. Dziwne że nie doszło tam jeszcze do wypadku spowodowanego poślizgiem na
            błocie zalegającym jezdnię. Myślę że to kwestia czasu. O asfalcie, a raczej jego
            resztkach zrytym przeciążonymi ciężarówkami już nie wspomnę.
            • Gość: w Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: 212.127.95.* 14.03.09, 21:42
              Można porównać: wroclaw.fotolog.pl
              • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 08:42
                Krowy są urocze.
                I do tego ten odgłos paszczą:)
    • Gość: sikawiak Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 12:33
      Myślę, że nie koniecznie ani jedno ani drugie.
      Sam login świadczy o intencjach autora wątku.





      Dopóki nie poznałem inetnetu nie wiedziałem ilu lodzian po metrykę
      jeździ koleją. (czy coś podobnego)
    • Gość: who_the Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: 193.30.160.* 13.03.09, 14:53
      Niestety, masz mnostwo racji. Przemieszkalem znakomita wiekszosc zycia w Lodzi, od jakiegos czasu zyje we Wroclawiu. Kazdy przyjazd do Lodzi to trauma estetyczna. Wroclaw, mimo natretnej promocji, absolutnie nie jest miastem idealnie posprzatanym, do niemieckich standardow mu daleko. Ale w lodzi jest po prostu syfnie. Nie tylko na ulicach, gdzie sprzata sie moze raz do roku, a moze nigdy, ale tak samo w bramach, na chodnikach, na scianach. Mam wrazenie, ze czystosc jest funkcja kultury przecietnego mieszkanca miasta. Wroclawianie smieca troche mniej, sprzataja troche czesciej i kiedy te dwie niewielkie roznice sie naloza - wychodzi znacznie czystsze otoczenie. Bardzo dobrym punktem odniesienia sa tramwaje w obu miastach. Tabor - bardzo podobny, stale, kanciaste wagony, remontowane nie tak dawno temu + troche nowych skladow. Podstawowa roznica jaka widac po wejsciu do wagonu to fakt, ze wroclawskie sa regularnie sprzatane, maja relatywnie niedawno szyby, a i z zewnatrz nie maja na sobe warstwy brudu. Tymczasem lodzkie i z zewnatrz i w srodku sa po prostu zapyziale, klejace sie wrecz. A przeciez i wroclawskimi tramwajami jezdza menele. Nalezacy do miejskiej spolki tabor w lodzi jest brudny, we wroclawiu nie. To fakt.

      Zeby mnie zaraz nie zaczeto wytykac jako popadajacego w zachwyt nad nowym miejscem zamieszkania anty-lodzianina - nic z tych rzeczy. Lodz bardzo lubie, mam nadzieje wrocic i mieszkac w niej na stale. Ale trudno nie zauwazac kontrastu, ktory latwiej rzuca sie w oczy, gdy nie oglada sie otoczenia co dzien, a tylko raz na jakis czas.
      • vazz Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 15:41
        Gość portalu: who_the napisał(a):

        Nalezacy do miejskiej spolki tabor w lodzi jest brudny, we wroclawiu nie. To fakt.

        Proooszę cię...napisz, że w Łodzi jest więcej bazgrołów na ścianach, że na
        Piotrkowskiej jest więcej obdrapanych budynków niż na wrocławskim rynku, że
        centrum wrocka jest ładniej odremontowane, to nic nie powiem, bo to prawda, ale
        MPK??? Na pewno jechałeś tramwajem we wrocku lub tamtejszym autobusem?? Może
        fakt, że tramwaje we wrocku są niebieskie wpływa na niezauważalność brudu na nich.
        • zdanka1 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 15:46
          To chyba nie chodzi o niezauwazalnosc brudu na nich , ale o poziom
          brudu w nich. Tramwaj widmo , który krazy po Łodzi i na którego
          siedzeniu mozna wyzianac ducha jezdzi sobie jako ósemka nadal -
          polecam sie przyjrzeć:)
          • vazz głos worcławianina 13.03.09, 15:52
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=92617374
            Proszę głos wrocławianina z wrocławskiego forum z dzisiaj nt. mpk i miasta.
            • zdanka1 Re: głos worcławianina 13.03.09, 16:00
              Oj powiem ci , ze przeczytaalm i ten facet pisze o czym zupełnie
              innym - pisze o zulach, o pijących w tramwajach, o zulach i
              smieciach na przystankach, o flamastrze na szybie , o przyklejeonej
              czarnej plastelinie itp - ale...Ale nigdzie nie pisze o tramwaju
              zagrozxeniu biologicznym , który krązy po Łodzi, w postaci
              tapicerki (przpraszam ) ujebanej jakby przez cała wojnę i pózniejsze
              60 lat wozono swinie na siedzeniach. Takie tramwaje spotkałam w
              Łodzi Trzy - koszmar. To juz nie jest kwestia brudzenia przez
              łodzian - to jest kwestia tego,z e instytucja ewidentnie olewa i
              własne obowiazki i własnych pazaserów. Jak taki syf moze jezdzić bez
              wyprania siedzeń ani razu od ich zamontowania ?
              • vazz Re: głos worcławianina 13.03.09, 23:33
                Tu cytat innego wrocławianina z tej samej dyskusji.

                "Przecież syf to domena naszego pięknego miasta, o środkach masowej komunikacji
                nie wspominam, bo to kwintesencja tego zjawiska,"

                Problem uwalonych siedzeń w tramwajach to nie tylko łódzki problem.
                • calor głos... 14.03.09, 07:15
                  jak to fajnie że nawet iszkariotę podróże kształcą
                  odkąd pamiętam Łódź zawsze taka była

                  na dodatek upadająca i brudna Łódź ciągnie cały region za sobą,noo...?
                  może poza Łowiczem
                  • zdanka1 Re: głos... 14.03.09, 08:43
                    O, no własnie - Łowicz aż lsni - i to juz zaczyna sie na dworcu
                    kolejowym - czyli jednak mozna ? Mozna.

                    A jedyne próby prowadzenia tu dialogu przez niektórych to
                    stwierdzenei, bo na innym forum napisali, ze gdzieindziej tez jest
                    brudno. No własnie nie - inne miasta w Polsce również są brudne, ale
                    Łódz jest zasyfiona i to widać na dzień dobry - nie chodzi o smieci
                    nawet, ale o miejsca zapuszczone od chyba 30 lat w samym centrum -
                    szczrze mówiac w żadnym polskim miejscie W SAMYM CENTRUMA nie
                    widzialam takiego regiony zapuszczonia, jak China Town i jego
                    zaplecze w stronę Roosvelta .
                    • iszkariota Re: głos... 14.03.09, 08:47
                      Właśnie o to mi chodzi - nie o zwykły nieporządek, który zwykle występuje po
                      zimie, gdy topnieje śnieg. Tu chodzi o nawarstwiony dziesięcioleciami totalny,
                      oblepiajacy, smierdzący brud i dobre samopoczucie urzędników uważających, że
                      skoro to widzą całe życie to tak musi byc.
                      • calor Re: głos... 14.03.09, 08:52
                        zburzyć i zaorać...albo poczekać aż samo się zawali
                        innej alternatywy nie ma
                    • vazz Re: głos... 14.03.09, 18:35
                      zdanka1 napisała:


                      > A jedyne próby prowadzenia tu dialogu przez niektórych to
                      > stwierdzenei, bo na innym forum napisali, ze gdzieindziej tez jest
                      > brudno.

                      ahh ten łódzki pesymizm jest wprost legendarny ;), już nawet dialog nie
                      odpowiada ;).Zwracam jedynie uwagę na subiektywne postrzeganie pewnych zjawisk i
                      Wrocław podany jako wzór czystości w niektórych oczach uchodzi za najbardziej
                      zasyfione miasto. To, że w Łodzi jest brudno to fakt, ale to że Wrocek jest
                      czysty to fałsz też jest zasyfiony. Dla mnie jednak nie jest to powód to
                      zadowalanie się faktem, że gdzie indziej także jest brudno (jedynie leniwy
                      brudas może tak mysleć) chodzi mi o to, żeby łodzianie pozbyli się komleksu
                      niższości wobec innych miast i robili swoje i , a nie marudzili i biadolili "jak
                      to gdzie indziej jest fajnie"
        • Gość: who_the Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.09, 17:59
          Podrozowalem wroclawskimi tramwajami przez ostatni rok dzien w dzien. Od bardzo niedawna nie podrozuje, bo mam zbyt blisko do pracy.

          To, ze wroclawianie uwazaja, ze tutejszy tabor nie jest czysty - jestem w stanie uwierzyc. Chodzi raczej o punkt odniesienia. Pewnie, ze nie chcialbym jesc z siedzenia, ale tez nie mam problemu, zeby na nim usiasc. Zima wagony nie sa z zewnatrz blyszczace-na pewno. Ale tez nie musze sie domyslac, jaki jest ich oryginalny kolor.
          Moj post byl pisany w jak najlepszej wierze, chcialbym, zeby moje obserwacje wypadaly na korzysc Lodzi, ale tak nie jest, i wcale mi z tym nie jest przyjemnie.
          • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 14.03.09, 18:20
            Problem w dużej mierze polega na tym, że część Łodzian rzadko kiedy opuszcza
            miasto i to co widzi traktuje jako stan naturalny. Tymczasem tak nie jest -
            ludzie gdzie indziej żyją w czystości, w zadbanym otoczeniu i wcale sami nie
            będąc czyścioszkami.

            Aż się prosi o jakiś marsz milczenia pod hasłem "Precz z syfiozem!"
    • binbash8przez5 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 14:58
      Każde miasto ma swój urok ...
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 15:23
        binbash8przez5 napisał:

        > Każde miasto ma swój urok ...

        Sugerujesz że funkcjonowanie na śmietnisku to urok...?
        A ja myślałem że to miasto kandydujące do Europejskiej Stolicy Kultury, perełka
        architektury secesyjnej, a miejscami art deco. Konglomerat czterech narodowości.
        Gdzie w tych aspiracjach miejsce na urok śmietnika?
        • hrabia.mileyski Małe sprostowanie 13.03.09, 15:42
          > A ja myślałem że to miasto kandydujące do Europejskiej Stolicy Kultury, perełka
          > architektury secesyjnej, a miejscami art deco.

          To nie pesonalny atak na ciebie, ale spróbuj zapoznać się wpierw z tematem, o którym zamierzasz pisać.
          W Łodzi secesji co kot napłakał - owszem, są świadectwa istnienia tego stylu, nawet dość są znaczące, ale sformułowanie, którego użyłeś jest w stosunku do Łodzi najczęstszym błędem, w najlepszym wypadku nieporozumieniem.
          Łódź jest EKLEKTYCZNA w ogóle i w szczególe i warto jednak o tym pamiętać.
          A eklektyzm również może być piękny.
          Co do art deco - jestem bliski założenia się, że raczej go nie rozpoznasz w masie eklektycznych właśnie budowli.
          • zdanka1 Re: Małe sprostowanie 13.03.09, 15:50
            Moze byc piękny, ale dlaczego wali się co rusz jakaś eklektyczna
            willa, nie remontowana od 60 lat? I to w samym centrum!
            • hrabia.mileyski Re: Małe sprostowanie 13.03.09, 15:55
              Nie wiem dlaczego do mnie kierujesz to pytanie.
              Nie znam charakterystyki budżetu miasta, nie jestem też ekonomistą. Jedynie, co
              potwierdzają liczne informacje zewsząd, to olbrzymie koszty remontów i
              permanentny brak pieniędzy.
              Może tu jest odpowiedź na twoje pytanie?
              • zdanka1 Re: Małe sprostowanie 13.03.09, 16:07
                Dlatego, ze ty wreszcie napisałeś na forum, ze Łódz ma mało secesji,
                a ja głosze ten pogląd odkad widziałm na własne oczy Wiedeń i
                ciągle musze z kimś sie uzerać, bo przekonuje mnie, ze jest
                odwrotnie:) Nie jestem historykiem sztuki, ale troche głupio mi, ze
                mieszkańcy sami nie wiedzą jaka architekturę maja.

                Jedynie, co
                > potwierdzają liczne informacje zewsząd, to olbrzymie koszty
                remontów i
                > permanentny brak pieniędzy.

                Tak, ale jednoczesnei istnieją miejsca, ktorych slad remontu nie
                tknał od , na oko, 40 lat(?). Mam na mysli konkretne miejsce, pałac
                Rudolfa Kellera na Gdańskiej, w rozsypce obecnie

                pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Rudolfa_Kellera

                • hrabia.mileyski Re: Małe sprostowanie 13.03.09, 16:20
                  Chcę wierzyć, że jest więcej osób, które mają oczy i potrafią odróżnić żyrafę od
                  nosorożca.
          • iszkariota Duże sprostowanie ;) 13.03.09, 15:55
            Masz rację że w swojej masie jest "szaleństwem cukiernika", przez znawców zwanym
            stylem eklektycznym:). Jednak masa kojarzy mi się z czymś bezkształtnym,
            szaroburym, Łódź takie coś teraz przypomina, więc masz rację.
            Ja w tej masie zwracam uwagę na detale architektoniczne, a te w wielu miejscach
            to piękna secesja lub art deco, szkoda że w dużej części zaniedbane, ale wbrew
            temu co sądzisz są one zauważalne, trzeba tylko uważnie się rozglądać, na drobiazgi.
            Jedna Manufaktura w morzu ruin wiosny nie czyni.

            Ale, ale, wątek tyczy się wiadra z woda i szczoty, a nie architektury.
            • hrabia.mileyski Re: Duże sprostowanie ;) 13.03.09, 15:59
              > Ale, ale, wątek tyczy się wiadra z woda i szczoty, a nie architektury.
              >


              No to bądźmy choć odrobinę bardziej precyzyjni, jeśli już coś podnosimy.
              "Perełka secesji" to jednak bardziej Gaudi i Barcelona, niż Łódź. I warto o tym
              pamiętać.
              • iszkariota Re: Duże sprostowanie ;) 13.03.09, 16:02
                Fakt, każdy ma taką secesję na jaką zasłużył, lub...zadbał:)
                • hrabia.mileyski Re: Duże sprostowanie ;) 13.03.09, 16:05
                  Teraz już coś przemyślnego kombinujesz.
                  Chodziło mi jedynie o niepowtarzanie i nieutrwalanie nieprawdziwych stereotypów.
                  • iszkariota Re: Duże sprostowanie ;) 13.03.09, 16:15
                    Może to i stereotypy i z gruntu niczym nieuzasadnione twierdzenia:
                    pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%A9seau_Art_Nouveau_Network
                    Gdy powstanie związek miast eklektycznych też się tam zapiszemy:))
                    Pozwolisz że nie będę ciągnął kwestii łódzkiej architektury, bo nie jestem
                    znawcą tego tematu.
                    Chciałby jednak by miasto, jakiegokolwiek stylu by nie repraezentowało było
                    CZYSTE, ZADBANE i miało GOSPODARZA.
                    • brite Re: Duże sprostowanie ;) 13.03.09, 18:56
                      Secesji w Łodzi jest mnóstwo - ale w detalach. Całych secesyjnych budynków jest
                      kilka. Natomiast w bardzo wielu widać np. secesyjny podział okien,
                      charakterystyczne motywy roślinne, itd.
                      • iszkariota Re: Duże sprostowanie ;) 13.03.09, 18:59
                        No właśnie o tym pisałem do hr.Mileyjskiego, o detalach. On mnie zgasił masą
                        EKLEKTYCZNĄ. Poczułem się przywalony nią i wycofałem się z dyskusji na z góry
                        upatrzone pozycje:)
                        (ale zdania o swoich spostrzeżeniach w detalach nie zmieniłem:)
      • Gość: Marek Sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 17:41
        Zapraszam na ostre ru...ko poliże loda ci.......aaaaaaaaaaaaaaaaaa..ojj fiut i twoja ci... isza jesteś sexi z cipą i cyckami.
    • markus.kembi Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 15:01
      iszkariota napisał:

      > (...)
      > Gdybym to ja był prezydentem miasta postarałbym się o oczyszczenie, umycie,
      > uporządkowanie miasta, a jestem pewien że tylko za to mieszkańcy pokochaliby
      > mnie, na kilka kadencji.
      ____________________________________________

      Czy mam to rozumieć jako deklarację startu w wyborach?
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 15:11
        Nie, to nie jest deklaracja. To wskazówka dla przyszłych kandydatów, że małym
        kosztem mogą zdobyć popularność. Nie obiecywać gruszek na wierzbie, a wykazać
        się zwykła gospodarnością i umiłowaniem czystości.
        Nie każdego z mieszkańców miasta interesuje kolejne nadanie fragmentowi
        zapyziałej ulicy imienia świętego, postawienie następnego obelisku, czy nie
        wiadomo która, nic nie przynosząca dla miasta podróż jego prezydenta.
        Częśc mieszkańców nie urodziła się w brudzie i ruinach, nie żyła w nich i czeka
        na kandydata, który idąc ulicą widzi niedopałki, puszki po piwie i butelki po
        mózgojebach, odchody i błoto.
    • zdanka1 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 15:45
      A mnie uderza jeszcxe jedno -nowe gmachy dostosowują sie do całej
      reszty. Silver Screen i Galeria Łódzka potrzebują juz PORZADNEGO
      wyszorowania - maja brudne szyby, brudne mury i już ogólnei robią
      sie zapyziałe od zewnatzr - widać to zwłaszcza w słoneczny dzięń,
      kiedy idzie sie druga stroną Piłsudskiego. Mam nadzieje, ze wymieni
      państwo wynajmą sobie jakichś alpinistów, który zarobią na wyjazd
      szorujac te ich usyfione szyby w SAMYM CENTRUM LODZI, bo jakos
      trudno mi sobie wyobrazić, ze to tak bedzie stało do lata...
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 16:01
        zdanka1 napisała:

        > trudno mi sobie wyobrazić, ze to tak bedzie stało do lata...

        Pewnie tak postoi i dłużej. Czystość w mieście to ostatnie zmartwienie władz -
        jak dotąd.
        • zdanka1 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 16:10
          No ale zaraz tutaj to juz nie władze, ale chyba wlasciciel
          prywatny ? I podejrzewam, ze zalew meili Łodziana na meile
          galerii , spowodowałby, w rezultacie, wynajacie jakichś wspinaczy i
          szorowanie . Ale oczywiscie mogę sie mylić.
          • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 16:20
            zdanka1 napisała:

            > No ale zaraz tutaj to juz nie władze

            Przedstawicielem władz w tym zakresie jest Straż Miejska.
            • zdanka1 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 16:27
              Straz miejska to moze zwróci uwagę pani z warzywami na rynku, ale
              nie galerii handlowej. I mimo wszystko uwazam, ze wysyłanie meili ,
              telefony itp od łodzian zaowocowałyby wreszcie działaniem ze strony
              sklepy i przetarciem fasady, zwłaszcza, z enie sa to (JESZCZE)
              jakies PORZADKI NA MIESIAC.
              • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 18:51
                zdanka1 napisała:

                > Straz miejska to moze zwróci uwagę pani z warzywami na rynku, ale
                > nie galerii handlowej.

                Ojoj, przedstawiciele SM sa bardzo czuli na swoim punkcie. Mogą przyjąć jako
                objaw lekceważenia odsyłanie ich do stoisk z warzywami na rynku...
                ;)
    • efkajot Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 16:04
      Apel powinien brzmieć :
      Ludzie, otrząśnijcie się z marazmu, przestańcie zasyfiać swój dom, swoje
      podwórko, swoje miasto...
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 16:09
        Ludzie zaczną dbać o swoje otoczenie jeśli zobaczą, że ktoś stara się o
        zachowanie czystości i porządku. Stare przysłowie mówi że "przykład idzie z góry".
        Zwróć uwagę, że wszystko co jest opuszczone, bezpańskie ulega niszczeniu niemal
        natychmiast. To co jest zadbane, konserwowane, myte i odnawiane jest praktycznie
        nie ruszane.
        • hrabia.mileyski to nie jest tylko walka z władzami miasta 13.03.09, 16:17
          Od kilku lat nie można nakłonić mojej rodzimej spółdzielni, by dotrzymała
          wreszcie słowa (obiecała) i ociepliła w końcu moją kamienicę, o tynkach i
          klatkach schodowych nawet nie wspomnę.
          "Remontowcy" o ile nie zostawią dziur w murze, to na pamiątkę pstrzą mury
          łatami, przy urodzie których macha się już ręką na graficiarzy.
          • iszkariota Re: to nie jest tylko walka z władzami miasta 13.03.09, 16:23
            Można nakłonić, trzeba tylko zaangażować się w działanie w ramach władz
            statutowych. Jako członek rady osiedla, rady nadzorczej, czy konkretnych komisji
            będziesz miał dużo większy wpływ na sposób dzielenia i wykorzystywania
            zgromadzonego funduszu remontowego. Mało tego - będziesz miał również wpływ na
            skład personalny zarżadu.
            • hrabia.mileyski Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 16:26
              Życia nie znasz.
              A pieniędzy płaci się coraz to więcej.
              Chyba administracja w tym roku znów miała spore premie.
              • znaleziono Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 18:06
                To ty życia nie znasz. To nie administracja płaci dozorcom za sprzątanie tylko
                firmy które wygrywają przetargi za minimalne stawki. Ciekawe z jakim entuzjazmem
                odniósłbyś się do wypłaty 300 zł na miesiąc za sprzątanie dwupiętrowej kamienicy
                i z jakim entuzjazmem byś ją sprzątał.
              • iszkariota Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 18:55
                Akurat w zakresie spółdzielczości życie znam. Problem polega na ciągłym
                utyskiwaniu na administrację, na władze, na wszystko w ogóle.
                Trzeba trochę pochodzić na zebrania, zaangażować się, być aktywnym, a będziesz
                miał wpływ na niemal każdą wydaną złotówkę z funduszu remontowego. Będziesz też
                wiedział jakie są potrzeby, żądania i pretensje innych lokatorów, Twoich
                sąsiadów z domu, ulicy, osiedla.
                • znaleziono Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 19:12
                  "iszkariota napisał:
                  Akurat w zakresie spółdzielczości życie znam."
                  Tak się składa że ja też.
                  Średnia stawka za sprzątanie powierzchni wewnętrznych to 0,20zł/m2/m-c.
                  Zatem za blok o powierzchni np. 4824,70 zł za miesiąc firma sprzątająca dostaje
                  mniej więcej 965 zł. Aż boję się pomyśleć ile z tego dostaje dozorca, żeby
                  właściciel firmy wyszedł na swoje.
                  • iszkariota Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 19:24
                    Rozumiem co napisałeś, ale ja odnoszę się do kwestii działalności, dawniej zwaną
                    "społeczną", a dziś to działalność na rzecz więzi społeczności lokalnej w ramach
                    spółdzielni mieszkaniowej.
                    Każda społeczność dąży do zminimalizowania kosztów, bo przecież są to pieniądze
                    z jej kieszeni, każda złotówka jest ciężko zarobiona, stąd dążenie do płacenia
                    mało, jak tylko się da.
                    Jeśli w opisywanym przez Ciebie przypadku jest zbyt mało trzeba podjąć decyzję o
                    rezygnacji z tej pracy. Na pewno jednak nie zmniejszenia swojej wydajności z
                    powodu niskiej płacy bo w tym przypadku nie ma ani utrzymanego porządku, ani
                    ciężko zarobionych pieniędzy lokatorów.
                    • znaleziono Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 19:40
                      Hmmm... Opisywany przeze mnie przypadek nie jest jakimś szczególnym wyjątkiem.
                      Tak się składa, że znam sprawę z perspektywy obu stron. I z racji posiadania
                      mieszkania własnościowego ( wiem, jak ciężko się wydaje te zarobione złotówki) i
                      z racji wykonywanego zawodu(księgowość wspólnot mieszkaniowych). Takie są stawki
                      w "mojej" okolicy i uwierz mi, że ciężko jest znaleźć solidnego człowieka, który
                      podjąłby się pracy za takie pieniądze. A ludzie by chcieli żeby taki dozorca
                      spędzał 24 godziny w ich posesji i najlepiej 3 razy dziennie szorował klatkę
                      schodową. A on niestety takich posesji ma kilkanaście. I jak tu mówić o wydajności ?
                      • iszkariota Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 19:49
                        Znam ten problem, sam nie raz widziałem swoją dozorczynię przelatującą po klatce
                        schodowej niczym pocisk, waląc przy tym szczotką po poręczach, by nikt nie miał
                        wątpliwości że jest i sprzata:)))
                        Jaki efekt tego?
                        Mizerny!
                        • znaleziono Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 20:14
                          Ja widzę moją jak się kobiecina stara. Naprawdę się stara. Ale co z tego - jeden
                          przejdzie i przydepcze peta, gó...arstwo sypnie papierkami od batoników itp
                          itd... Nawet skrzynkę hydrantu większość traktowała jako śmietnik dopóki nie
                          zakleiłam w niej otworu "wrzutowego". Patrzę na to codziennie bo na moje
                          nieszczęście mieszkam na parterze. Teren wokół bloku w zeszłym tygodniu
                          posprzątał ŁZUK ( bo należy do miasta a nie do wspólnoty). W sobotę o poranku
                          wyjrzałam przez okno i co widzę ? Kilkanaście butelek od piwa, parę puszek...
                          Dziś też było posprzątane ale zaczął się weekend. Zobaczymy co będzie jutro.
                      • miejskie_narty Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 21:28
                        Ale te stawki nie wzięły się z kosmosu, lecz zostały przegłosowane przez mieszkańców.

                        Więc sprawa rozbija się o świadmość żądań w stosunku do planowanego wynagrodzenia. U mnie sprzątanie kosztuje, jak pisałem niżej, 400zł miesięcznie. Za te 400 zł mamy mieć codziennie wysprzątany chodnik, codziennie zamiecione schody, codziennie odśnieżone (jeśli jest taka potrzeba oczywiście) i raz w tygodniu umytą klatkę schodową. Słowem roboty na mniej więcej godzinę dziennie i raz w tygodniu góra 2 godziny. Nie uważam, by stawka przez nas proponowana była krzywdząca dla wykonawcy (choć oczywiście nie wnikam, ile firma płaci pracownikowi), większe koszty byłby trudne do przełknięcia dla wspólnoty. Problem tylko taki, że nawet to sprzątanie - wykonywane sumiennie, regularnie i solidnie - nie sprawia, że przed budynkiem jest czysto. Czysto jest mniej więcej do południa.
                        • iszkariota Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 21:34
                          Uporczywe utrzymywanie czystości spowoduje, że nawet najwięksi śmieciarze w
                          końcu poczują niepokój wyrzucając peta lub butelkę. Może się to stać dopiero w
                          nastepnym pokoleniu, ale dbać nalezy cały czas, nie tłumaczyć że po 16.00 i tak
                          będzie chlew.
                          • znaleziono Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 21:43
                            Czyli jutro rano mam iść i posprzątać butelki, które jakiś żul wywala przez
                            balkon ( ryzykując oberwanie w łeb jakąś świeżo opróżnioną) ? Czy może mam mu
                            iść wytłumaczyć, że śmiecenie jest be ?
                            Niby na zebraniach wszyscy prezentują święte oburzenie, że na trawniku brudno
                            ale przecież te śmieci same tam nie przywędrowały.
                            Może gdyby zaczęto skupować butelki problem by znikł.
                            • iszkariota Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 23:01
                              Nie, nie chodziło mi o to byś Ty chodziła i sprzątała. Niestety trzeba czasu,
                              dużo czasu by żule zorientowali się, że wywalanie butelek za okno jest tym samym
                              co wrzucanie ich sobie do łóżek.
                              • znaleziono Re: Ale z Ciebie teoretyk 14.03.09, 07:56
                                Wczoraj była skromna impreza. Dziś na trawniku leży tylko jedna mała flaszka i
                                parę kilo zgniłych jabłek. O flaszkę podejrzewam jednego sąsiada ale te jabłka
                                mnie zastanowiły... Chyba czyściej było na trawniku gdy nie było segregacji
                                śmieci i zsypy działały. Teraz kretynom nie chce się fatygować na dół i wrzucać
                                śmieci do odpowiednich pojemników.
                                • iszkariota Re: Ale z Ciebie teoretyk 14.03.09, 08:38
                                  Współczuję Ci sąsiadów. Miałem kiedyś z takimi problem, nie wyrzucali co prawda
                                  jabłek i butelek, ale niedopałki, całe masy. Sam się dziwiłem że po takiej
                                  ilości spalonych fajek to coś jeszcze żyje.
                                  Podjąłem walkę, zbierałem te pety do foliówki, a gdy zebrała się połowa
                                  wysypywałem je pod drzwi tych ludzi.
                                  Pierwszy raz nic nie dało - nie zajarzyli, za drugim razem odczekali jakies dwa
                                  tygodnie i znów się zaczęło, za trzecim razem zaskoczyli - od niemal roku mam
                                  spokój:)
                                  • znaleziono Re: Ale z Ciebie teoretyk 14.03.09, 08:52
                                    Może pozbieram te jabłka i poukładam je pod drzwiami, po jednym, sąsiadom z
                                    wyższych pięter ( sądząc po rozrzucie wykluczam tych do 3 piętra). I cóż, że
                                    ucierpią niewinni. Tak już było, jest i będzie na tym świecie...
                                    • iszkariota Re: Ale z Ciebie teoretyk 14.03.09, 09:10
                                      Spróbuj, to naprawdę działa.
                        • Gość: nett1980 Re: Ale z Ciebie teoretyk IP: *.toya.net.pl 13.03.09, 21:42
                          Kolego drogi, daj namiary na taka firme, my placimy podobnie, ale
                          klatka jest myta raz na 3 miesiace, zamiatana raz na miesiac. Szyby
                          sa myte dwa razy do roku. Jesli chodzi o odsniezanie, to szkoda
                          gadac. Jednak ten pan musi codziennie dogladac, oprocz naszej,
                          jeszcze 12 innych numerow na ulicy. Do przetargu wystapily dwie
                          firmy, wiec administracja nie miala za duzego wyboru.
                          • miejskie_narty Re: Ale z Ciebie teoretyk 13.03.09, 22:23
                            U nas też tak było, dopóki zajmował zakład gminny. :-)

                            Wic polega na tym, że przy zatrudnianiu firmy sprzątającej nie musimy organizować przetargu. AN-y, jako jednostki administrujące teoretycznie mieniem gminnym zobowiązane sa do robienia przetargów. Oczywiście AN-y zarządzają też kamienicami, gdzie są pozakładane WM i tam już nie musieliby organizować przetragów, jednak najzwyczajniej w świecie wygodniej jest im zrobić jeden przetarg na wszystkie nieruchomości w ich zarządzie - te gimmne i te WM. Oczywiście nie informują właścicieli o tym, że ci mogą żądać od nich poszukania firmy poza procedurą przetargową. Co więcej mnożą przeszkody, gdy mieszkańcy domagają się traktowania w sposób idywidualny i chcą mieć realny wpływ na wybór firmy. U nas np. wybór firmy sprzątającej odbył się bez wiedzy zarządu WM, mimo że wcześniej wyraźnie uprzedzaliśmy, że chcemy by przedstawiono nam ofery różnych firm. (Było to możliwe dlatego, że wcześniej zarząd podpisał standardowe pełnomocnictwo dla AN-u). Nie dano nam szansy negocjacji umowy, wyboru firmy, oferty i ceny i to właśnie było języczkiem u wagi przy podejmowaniu decyzji o wypisaniu się z AN-u:-)

                            Nikt chyba nie żałuje. Jak chcesz pogadać konkretnie o tym jak i komu płacimy za sprzątanie, to na GG.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 16:26
      A jak wyegzekwowałbyś czystość na prywatnych posesjach? I co zrobiłby
      z menelami?
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 19:03
        Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

        > A jak wyegzekwowałbyś czystość na prywatnych posesjach? I co zrobiłby
        > z menelami?

        Ja?
        Ja nie wyegzekwowałbym, ale za pieniążki z naszych podatków utworzono oddziały
        Straży Miejskiej, która w zakresie działania ma czuwanie nad tymi kwestiami.
        Własnie po to, by zwykli obywatele nie zaprzątali sobie tym głowy, pławiąc się w
        czystości, zieleni i błyszczących, kolorowych elewacjach.
        Dlatego martwi mnie nienaturalne dla tej formacji zainteresowanie ruchem
        drogowym, fotoradarami, posiadaniem broni, czy przywilejami emerytalnymi takimi,
        jakie posiadają państwowe słuzby mundurowe.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 19:00
          A w jaki sposób nadzorowałbyś pracę Straży Miejskiej? Z tego co wiem,
          równo sobie olewa wszelkie interwencje, ktoś tu się żalił w zeszłym
          roku(nota bene w Stolycy też jest ten problem).

          lav
          • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 19.03.09, 09:10
            Aaaa, tu dotknęłaś bardzo istotnego problemu. Otóż w wielu miastach SM jest po
            prostu pretorianami lokalnych zarządców. Nie wiem czy tak jest w naszym mieście,
            tak czy inaczej z ekonomicznego punktu widzenia opłacalność ich utrzymywania
            moim zdaniem jest znikoma. Te miliony wydanych z budżetu miasta złotych powinny
            być wydawane na policję, ale oczywiście na zasadzie "coś za coś", na jasnych
            zasadach.
    • brite Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 20:02
      www.fotograf.fm/theo/
      • aaa202 Drang nach Łódź. 13.03.09, 20:18
        ciarki mię przeszły;)
        • hrabia.mileyski Re: Drang nach Łódź. 13.03.09, 20:25
          Ale to jest ładny Drang nach.
          Kamera troche za nerwowa, ale co tam. Nie można wciąż się czepiać.
          • aaa202 Niby nie można się czepiać wciąż, 13.03.09, 20:32
            ale te migawki z Zurichu są ładniejsze niż te z Łodzi. Bo tam jest
            czysto.
            Gdyby nie Manufaktura...
            Jakieś fotomontaże, nałożone widoczki orkiestry.
            No i dali skrzyżowanie Pietryny z Mick/Piłs, do którego mam osobiste
            anse.
            Nie no, nie no, zamykam się. Theooooooo, wir fahr nach łóócz.
            • hrabia.mileyski Re: Niby nie można się czepiać wciąż, 13.03.09, 20:46
              Zurich Zurichem, ale widziałem onegdaj zgrabnie skomponowane obrazki z Algieru. To było coś!
              Albo z jeszcze od Łodzi brudniejszego Rzymu.
              Akurat ten montaż z Manufaktury najmniej mi się podobał, bo nie oddał monumentalnego charakteru tego kompleksu.
              Wyglądało to jak stojące w szczerym polu zabudowania gospodarcze po byłym pegieerze, który był z kolei byłą latyfundią, która z kolei...itd.
              Poza tym przy ilustrowaniu Manufaktury jak ognia nalezy unikać wrzucania do kadru tego paskudnego francuskiego hipermarketu. To akurat twórcom się udało.
              No i...... dobra, dosyć.
              • hrabia.mileyski Jednych ansów ominąć jednak nie mogłem 13.03.09, 21:01
                I akurat nie ma to związku z tym filmem.
                Rzecz dotyczy naszej Filharmonii, która jest budowlą co najmniej wątpliwej urody. I pasuje tam jak karaluch do zupy, albo jak ów bank do Placu Wolności. Kazałbym ją zburzyć, a projektanta wysłać na Sybir.
                Nie mogę przede wszystkim przeżyć tego zmarnowanego papieru toaletowego, wtopionego w szkło elewacji.
                Początkowo sądziłem, że jest to rodzaj zabezpieczenia szkła w trakcie budowy. Jakże nie doceniłem wyobraźni projektanta! Na Sybir z nim!
                • iszkariota Re: Jednych ansów ominąć jednak nie mogłem 13.03.09, 21:10
                  Zgadzam się. Ta elewacja pasuje w tym miejscu ni w d..., ni w oko.
                  Ale pamiętam poprzednią. Tamta, zniszczona czasem i brakiem konserwacji wyglądał
                  niczym bunkier po nalocie.
                • aaa202 A mnie się filharmonia podoba, 13.03.09, 21:29
                  bo umiem się cieszyć byle czym, ot co! Jest czysta, nowa, trochę
                  tylko rzęzi i tandetna jest tylko lekko, zupełnie nie wdzięczy się
                  do sąsiedztwa.

                  Jeszcze bardziej podoba mi się szklana plomba na placu Wolności,
                  która ma do tego maleńkie podwóreczko, wyłożone zgrabną kostką i z
                  zaplanowaną zielenią, która ma pokryć gołe mury.
                  O.
                  • hrabia.mileyski Degustibus.. 13.03.09, 21:36
                    Prawdą jest też, że byłoby okropnie na tym świecie, gdyby wszystkim podobało się
                    to samo.
                    Ale i tak projektanci na Sybir! Przeciez jakas kara za te koszmarki być musi.
                    A zaraz po nich miejski konserwator. Tego do konserwy. Jako suchy prowiant dla
                    tamtych. Howgh!
                    • aaa202 Chciałabym też na Sybir, 13.03.09, 21:40
                      chociaż nie lubię ekstremalnych temperatur i robactwa.
                      • hrabia.mileyski Re: Chciałabym też na Sybir, 13.03.09, 21:47
                        Chyba zdajesz sobie sprawę, że nie o wczasy chodzi.
                        Choć to okrutne, ale nic gorszego nie przyszło mi do głowy. Wieszanie na
                        gałęziach wydaje mi się zbyt mało estetyczne.
                        Ale jakaś sprawiedliwość i kary za ZAŚMIECANIE (o tym wątek)przestrzeni
                        publicznej być muszą.
                  • iszkariota Re: A mnie się filharmonia podoba, 13.03.09, 21:37
                    Wiesz, gdyby oba te obiekty stały obok siebie, a wokół nich ziała pustka to były
                    zachwycająco piekne. Niestety wokół nich stoi coś co jest zupełnie z innej
                    bajki, począwszy od projektu, a na materiałach wykończeniowych kończąc.
                    Dlatego moim zdaniem one tam z-u-p-e-ł-n-i-e n-i-e p-as-u-j-ą.
                    • aaa202 Kurczę blade, 13.03.09, 21:43
                      jak masz to towarzystwo eklektycznych kamienic, to co chciałbyś tam
                      postawić? Coś naśladującego ten styl? Nie lepiej pierdyknąć taką
                      łatę z innej bajki? Co tam, Twoim zdaniem, pasuje? Pytam, bo nie mam
                      ani tyle wyobraźni, ani wiedzy. Jeśli możesz coś podlinkować, to
                      chętnie bym zobaczyła.
                      • hrabia.mileyski Re: Kurczę blade, 13.03.09, 22:13
                        Jest coś takiego, jak plan zabudowy przestrzeni.
                        O jakiej takiej harmonii i zachowaniu zabytkowego charakteru i stylu poszczególnych połaci tzw. tkanki miejskiej nie wspomnę.
                        Podobno nic się nie dzieje bez akceptacji miejskiego konserwatora. Podobno opracowuje się całościową koncepcję centrum miasta. Krążą też pogłoski, że najbardziej wartościowymi zabytkami są kotły fabryczne i ich zabudowa w postaci murali.
                        Jest jakaś logiczna ciągłość i zrozumiała droga pomiędzy kotłami, maszynami, ceglanymi murami a jasnymi pałacami i kamienicami tych, którzy zainicjowali i rozbuchali to coś, czym jest Łódź.
                        Aż nagle się okazuje, że łódzką symbolikę najlepiej opisuje akwarium. To jedno powstałe u źródeł miejskiej historii Łodzi, czyli na Pl. Wolności, drugie obok hotelu Polonia (Centrum powinien być zburzony, ale komuna nie takie zbrodnie na zabudowie miasta uczyniła), cerkwi i kamienic, które gdyby były wyremontowane, wyglądałyby lepiej, niż Zurich.
                        Na czym więc oparto koncepcję akwarium? Bo tę, historyczną i łódzką daje się uzasadnić. I tę estetyczną również. Co chodziło po głowach tych niedorobionych planistów - artystów?
                        Oto jest pytanie.
                        Dziś już nawet nikt chyba nie oczekuje odpowiedzi, bo kupa została zrobiona. Pies ją nie zrobił, tylko trącał, a usunąć się nie da.
                        Tylko wstyd zostanie, bo co na temat mojego pokolenia powiedzą wnuki, porównując sobie czasy moje i Poznańskiego.
                        • iszkariota Re: Kurczę blade, 13.03.09, 23:06
                          Front filharmonii da się odbudować. Wystarczy zdemontować to szklane, nie
                          pasujace do otoczenia szkaradztwo i wykończyć go tak jak było to pierwotnie.
                          Dziwię się że tego od razu nie zrobiono, decydując sie na coś tak koszmarnego -
                          pewnie taniej było...
                          Co do pl. Wolnosci to nie mam pomysłu, juz lepszy był ten stary drewniak z apteką.
                          • hrabia.mileyski Re: Kurczę blade, 13.03.09, 23:28
                            > Dziwię się że tego od razu nie zrobiono, decydując sie na coś tak koszmarnego -
                            > pewnie taniej było..

                            Wydaje się, że trąciłeś przynajmniej jeden z prawdziwych powodów. Jest nim to, że mamy do czynienia z dyktaturą księgowych. To oni są w wielu przypadkach prawdziwymi decydentami, chociaż ich wiedza ogranicza się do schematu "winien-ma".
                            Ale martwią mnie również efekty nauczania wydziałów architektury. Tam (jak i na wydziałach sztuk innych) trudno jest być konserwatystą na ten przykład. Nowoczesność (jak by jej nie pojmować) jest aksjomatem i warunkiem realizacji zyciowych ambicji. No i następne słowo-wytrych: innowacyjność.
                            Tyle, że po upływie niezbyt długiego czasu ta "nowoczesna innowacyjność" wygląda np. jak ten nieszczęsny drapacz chmur w postaci hotelu Centrum.
                            Tego turystom pokazywać nie należy, choć dla nich z rozmachem zrobione. Dramat tego "twórczego" kierunku właśnie na tym polega, że nie wytrzymuje próby czasu.
                            Choćby ten czas był niemal dowolnie krótki - powiedzmy dekada.
                            A i nie bez przyczyny pisałem o symbolice akwarium.
                            Tak się robi bez oglądania się na wszystko inne.
                            Po prostu najtaniej jest stalowy szkielet pokryć gładką, prostą powierzchnią. Tu nie ma miejsca na inne koncepcje - można co najwyżej fikuśniej poustawiać prostopadłościenne klocki.
                            Szkoda nawet o tym gadać....
                            • iszkariota Re: Kurczę blade, 14.03.09, 08:34
                              Problem tych szklanych tafli polega na tym, że one nigdy się nie zestarzeją, nie
                              pokryją patyną, nie zrobią się stylowe, nie wtopią się w otoczenie Wciąż i wciąż
                              wyć będą swoim wyglądem.
                  • zdanka1 Re: A mnie się filharmonia podoba, 13.03.09, 21:55
                    >Jeszcze bardziej podoba mi się szklana plomba na placu Wolności

                    To znaczy co, bo chyba coś mi umkneło?
      • iszkariota Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 20:26
        Całkiem zgrabny fotomontaż, choć wolę to:
        www.youtube.com/watch?v=NP8KWBfVfdo
      • znaleziono Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 20:30
        Science fiction ;)
        Ciekawe od kiedy Berlin ma połączenie kolejowe z Łodzią. Swego czasu z Kutna się
        łapało pociągi na Berlin. No i zaoszczędzono nam widoku Dworca Kaliskiego bo
        marnie by wypadł na tle berlińskiego hauptbanhofa.
        Że o naszym minilotnisku nie wspomnę... :D
      • miejskie_narty Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 20:40
        i zebrać milion podpisów pod projektem ustawy nakazującej katowanie tego klipu w łódzkich szkołach na lekcjach niemieckiego i wos-u.
        • miejskie_narty a mówiąc poważnie 13.03.09, 20:45
          brakuje mi w tym klipie sceny z Magnezu z laskami wygiętymi na rurach i wyśpiewującymi swój fragment pieśni o Theo.
          • miejskie_narty Ech, za mało go rzeczywiście łykam 13.03.09, 21:13
            - chodziło ma się rozumieć o Magnes.
          • aaa202 Potrzebne Ci laski z magnezu;) 13.03.09, 21:31
            A gdyby te laski udały się następnie do muzeum Getta, jak myślisz?
            • zdanka1 Re: Potrzebne Ci laski z magnezu;) 13.03.09, 21:53
              Tutaj jest bardzo ciekawy watek na temat tego spotu - mozna sie
              posmiać , zwłaszcza z sugestii, aby prezydent ( cytuję ) "by sie
              wreszcie zdecydował na jakiś spójny projekt, a tu raz getto, raz
              stolica kultury, a raz biesiadne piosenki dla niemców"

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=755&w=92228264&v=2&s=0
        • znaleziono Re: Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 20:47
          Czy nie wystarczającą karą dla nich jest to, że pojechał tam prezydent Kropiwnicki ?
        • iszkariota Re: Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 20:48
          Można też pomyśleć o kinie objazdowym bo nie każdy ma dotarcie do stałej placówki.
          Kinematograf mógłby stawać na podwórkach kamienic, np. Limanowskiego, czy
          Włókienniczej, a lokatorzy schodziliby się na wieczorny seans w odświętnych dresach.
          • miejskie_narty Re: Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 21:00
            > Można też pomyśleć o kinie objazdowym bo nie każdy ma dotarcie do stałej placów
            > ki.
            > Kinematograf mógłby stawać na podwórkach kamienic, np. Limanowskiego, czy
            > Włókienniczej, a lokatorzy schodziliby się na wieczorny seans w odświętnych dresach.

            Tak, to jest myśl. W Londynie jak byłem latem, to rzeczywiście widziałem akurat seans kina na świeżym powietrzu. Bez żadnej wielkiej imprezy patronackiej. Po prostu lokalne władze dzielnicy jednego wieczora co tydzień organizowały projektor i krzesełka i sporo ichniejszych dresiarzy z nejberhuda się pojawiało.
            • zdanka1 Re: Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 21:09
              ehhm... w tym klipie brakuje mi juz chyba tylko Hitlejugend
              wyspiewującego: Theo, wir fahr'n nadz Lodz...
              img293.imageshack.us/img293/1566/hitlerjugend1ad0.jpg
              Ppłakalam sie ze smiechu z tego cudu - kto to wymyslił? :)

              Ale zanim zorintowąłam sie, ze BuŁ-a to Buła-a to trochę mi jednak
              zeszło - wygląda jakby urosła o dwa pietra:)
            • iszkariota Re: Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 21:11
              Piwko mieli?
              Bo u nasz bez piwka seans nie wyjdzie...
              • miejskie_narty Re: Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 21:16
                Nie wiem - ale tuż obok Turek miał sklepik otwarty do późna w nocy(z rodzimego produktu do wyboru lech, żywiec i tyskie, niestety łódzkiego brak), więc pewnie mieli.
                • iszkariota Re: Można założyć komitet obywatelski 13.03.09, 21:25
                  No proszę, czyli jest to jakiś pomysł na łączenie społeczności lokalnych.
      • zdanka1 Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 20:49
        Ekhmmm...

        A moze teraz trochę realiów - to by był dopiero spot!

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6379086,Udusil_19_latke__bo_porzucila_prace.html

        • znaleziono Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 20:56
          i jeszcze trochę realiów - artykuł, który doprowadził mnie do łez :
          miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,6376814,Lotnisko_albo_zainwestujemy__albo_zrezygnujmy.html
          • iszkariota Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 20:59
            Prawdziwym oknem na świat dla Łodzi będzie dopiero autostrada łącząca miasto ze
            stolicą. Do tego czasu będziemy zadupiem.
            Ale dlaczego mamy być brudnym zadupiem?
            • znaleziono Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 21:10
              "iszkariota napisał:
              Prawdziwym oknem na świat dla Łodzi będzie dopiero autostrada łącząca miasto ze
              stolicą."
              Obawiam się, że nie dożyjemy otwarcia...
              • iszkariota Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 13.03.09, 21:14
                Zdaję sobie sprawę. Ostatnio szukał jej po lasach obecny minister Grabarczyk,
                nie znalazł, a wybudowanie też mu raczej nie wyjdzie.
      • wojtek33 Re: Jest pięknie, zobaczcie sami: 14.03.09, 19:26
        brite napisał:

        > www.fotograf.fm/theo/
        >

        dżiii... to na poważnie?
    • quark21 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 20:52
      Codziennie jadę tramwajem Zgierską od strony Radogoszcza. Przy Liściastej na
      przeciwko cmentarza śmietnik, na wzdłóz torów od Liściastej do Kniaziewicza
      śmietnik, a przy Ciesielskiej mistrzostwo świata -stosy walających się przy
      drucianym płocie papierów butelek i toreb foliowych. Jak tego nie można nie
      zauważyć ? Zarówno służby miejskie jak i władze miasta mają wszystko w głębokim
      poszanowaniu.
      • brite Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 20:53
        > Zarówno służby miejskie jak i władze miasta mają wszystko w głębokim
        > poszanowaniu.

        Przypomnij im o tym tutaj:
        czystemiasto.uml.lodz.pl/forum.php
        • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 20:56
          brite napisał:

          > Przypomnij im o tym tutaj:
          > czystemiasto.uml.lodz.pl/forum.php


          Jesteś pewien że o tak podstawowych obowiązkach jak sprzątanie nalezy przypominać?
          • brite Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 14.03.09, 10:59
            > Jesteś pewien że o tak podstawowych obowiązkach jak sprzątanie nalezy przypomin
            > ać?

            Przede wszystkim trzeba przypominać mieszkańcom o tym, że mogą egzekwować pracę
            tych, na których idą ich podatki oraz o tym, że urzędnik to niekoniecznie wróg
            na którego trza pluć, a potencjalny sojusznik, którego można zmotywować do roboty.
            • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 14.03.09, 14:49
              Ja absolutnie nie uważam urzędnika za wroga. Mam jedynie wrażenie, że osoby na
              etatach często "piastują urząd" zamiast pracować.
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 20:55
        Właśnie o to chodzi. Miasto sprawia wrażenie całkowicie opuszczonego przez
        słuzby miejskie. Gdy strajkowali śmieciarze w Neapolu to o zagrożeniu
        epidemiologicznym dyskutował cały świat. O Łodzi nie mówi nikt, bo tak tu jest
        ZAWSZE.
        • miejskie_narty Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 21:06
          Zauważ, że u nas służby miejskie nie strajkują. Praca odbywa się w normalnym trybie więc i nie ma powodów robić larum.

          Mówiąc już naprawdę poważnie: sprzątanie się u nas odbywa. Różnica między okresami świątecznymi, kiedy rzeczywiście wszyscy więc i służby porządkowe (boże, jak to brzmi) mają wolne a zwykłym weekendem, kiedy nie sprząta się przez jeden dzień jest kolosalna.

          Akurat dziś pisałem już o tym w innymi miejscu, więc żeby się nie powtarzać przekleję swoją teorię nt. problemu w szczególności psich kup, w ogólności czystości:

          1. Sprawa dozorców. Otóż dziś mało która posesja ma dozorcę na
          wyłączność i nie dlatego, że nie chce, lecz gó...e dlatego, że
          Wspólnot Mieszkaniowych (nie wspominając o AN-ach) na to nie stać.
          Jeszcze w 2007r. w AN-ie "Konstantynowska", który odpowiada za
          znaczną część zasranego Starego Polesia stawki za sprzątanie zostały
          ustalone na ok. 100zł miesięcznie za budynek. Przetarg wygrała firma z
          bodajże z Katowic. Nieoficjalnie administratorzy przyznawali, że nie
          będą egzekwować porządnej roboty, bo skoro AN udaje, że płaci, to
          firma udaje, że sprząta. Dziś stawki oscylują ok. 400 zł miesięcznie
          za budynek + chodnik. Owszem, gdyby jak kiedyś budynki były
          administrowane przez jedną firmę, to być może udałoby się zatrudnić
          "dozorcę", który pilnowałby porządku dajmy na to na odcinku 3
          sąsiadujących domów przez 8 godzin dziennie. Co jednak z kupami
          pojawiającymi się po 16.00? W praktyce sąsiednie budynkiu często
          obsługują różne firmy sprzątające. U mnie "dozorca" pojawia się
          codziennie rano koło 7.00 Sprząta wszystko (zresztą przy sąsiadenich
          domach podobnie), łącznie z kupami. Odśnieża jeśli jest śnieg. Potem
          jednak idzie sprzątać gdzieś indziej. I nie mogę mieć do niego o to
          pretensji, bo płacimy firmie, która go zatrudnia 400 zł miesięcznie.
          Zatrudnienie go przez WM na etat jest dla nas nieopłacalne. O
          godzinie 10.00 chodnik znów jest zasrany.

          2. W tym wątku wymienione są miejsca zasrane wyjątkowo intensywnie -
          np. skwerek u zbiegu Wólczańskiej i 1 Maja. Zwróćcie uwagę, czy te
          miejsca są przed budynkami mieszkalnymi, czy może przed instytucjami.
          Moje obserwacje są takie, że najbardziej zasrane miejsca dziwnym
          trafem są właśnie w pasach "ziemi niczyjej"- np. przy bocznych
          ścianach fabryk, zakładów, przed opuszczonymi kamienicami, słowem tam,
          gdzie nikomu, w zwłaszcza osobom odpowiedzialnym, nie zależy na
          czystości. Kto odpowiada za skwerek przy Wólczańskiej/1Maja? Czy
          przypadkiem nie przylega on do teatru?

          3. Moim zdaniem jedynym sensownym rozwiązaniem kwestii psich kup byłby
          nakaz rejestrowania psów (czipowania) i wyposażenie SM w elektroniczne
          czytniki. W takim czipie mogłaby być informacja, czy właściciel
          szczepił zwierzaka, czy pobiera worki na kupy, czy ma pozwolenie na
          psa (jeśli jest agresywny), wreszcie czy płacił podatek (gdyby taki
          był ustanowiowny). Bez jakiejkolwiek kontroli właścicieli psów nigdy
          nie da się wyegzekwować sprzątania.

          4. Dodatkowo oczywiście można mówić o gruntownej reformie systemu
          sprzątania ulic/chodników. Być może miasto mogłoby "zdjąć" ze wspólnot
          obowiązek dbania o chodnik w obrębie posesji (o ile nie jest to wymóg
          ustawowy) i w zamian rozpisać przetarg dla fim sprzątających całe
          kwartały non stop przez jakieś 10 godzin na dobę. Problem tylko taki,
          że gmina boi się dotykać czegokolwiek w kwestii swoich nieruchomości.
          A drugi problem to pieniądze - przy pracach dotyczących nieruchmości
          wspólnych koszty różnych usług i robót bywają zastraszająco wysokie.
          Firmy wiedzą, że nikogo nie doi się lepiej niż Wspólnot
          Mieszkaniowych. (no, może oprócz gminy i państwa:-) ), więc windują
          stawki. Tak czy inaczej zrobienie symulacji finansowej nie jest
          niemożliwe. Rozproszenie wykonawców przy obecnych warunkach
          zatrudniania nie służy utrzymaniu czystości. Taniej zatrudnić jedną
          firmę i egzekwować dobrą robotę. Tylko nie może się to odbywać na
          poziomie AN-ów:-)

          5. Zwracanie ludziom uwagi niewiele doraźnie daje - u mnie paru
          psiarzy nauczyło się, że jak mnie widzą, na wszelki wypadek przechodzą
          na drugą stronę ulicy. I tyle. Co prawda, gdyby stosunek zwracających
          uwagę do niesprzątających się odwrócił być może miałoby to lepszy
          skutek, jednak póki co, jest jak jest. Oczywiście wniosek z tego taki,
          że nawet mimo mizernych efektów uwagę zwracać należy. Inaczej nie ma
          żadnych szans na zmianę wspomnianego stosunku. A tak - jakaś jest:-)

          6. Sam naklejam kartki na swojej klatce informujące psiarzy, że mają
          obowiązek sprzątać. Naklejki regularnie ktoś zrywa, lecz ponieważ mam
          ich kilkadziesiąt, jeszcze na jakiś czas starczy. Znów efekt doraźny
          jest mizerny, lecz przesyłam w ten sposób jasną wiadmość, że psie kupy
          mi przeszkadzają. Że ludzie, którzy nie sprzątają po swoim psie są
          brudasami, są nie w porządku do reszty mieszkańców. Wbrem pozorom
          sporo ludzi sobie tego nie uświadamia.
          • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 21:23
            A tak właściwie to dlaczego w Łodzi problem czystości urasta do komunistycznego
            braku sznurka do snopowiązałek, czy skupu butelek?
            Dlaczego to problem nie do rozwiązania?

            My sobie tu żonglujemy pomysłami, a tam, w UM nikt chyba nie myśli jak
            kompleksowo i na długie lata załatwić sprawę. Do tego trzeba mieć jednak wizję
            funkcjonowania aglomeracji, a tego nikt tam nie ma zadawalając się interwencjami
            typu "straż pożarna", lub "coś trzeba zrobić, zróbmy akcję!"
            Cywilizowany świat jakoś sobie radzi, my brodzimy w odpadkach niczym hindusi na
            brzegu Gangesu.
          • znaleziono Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 21:29
            Ad 1
            Czy wydaje ci się że przetarg może wygrać firma która oferuje najwyższą stawkę ?
            Bo mi nie... A jeśli tobie też nie to nie pisz, że AN udaje że płaci a firma
            udaje że sprząta. Gdyby wygrała firma, która oferuje wysoką jakość usług w
            zamian za te powiedzmy 400 zł, utyskiwałbyś że marnotrawią twoje pieniądze. Znam
            jestem przypadek wspólnoty mieszkaniowej, która zatrudnia dozorcę "na
            wyłączność". Łącznie z podatkami, składkami ZUS, ubezpieczeniem oraz
            zaopatrzeniem w żarówki i środki czystości wychodzi im 4 razy większa stawka.
            Ale są zadowoleni i wymagają. Może to jest ten złoty środek ?
            Ad 4
            A według ciebie ile firm sprzątających obsługuje teren jednego AN-u, skoro
            twierdzisz że jest straszne rozdrobnienie ?
            Bo według moich informacji ( przyznaję , że na podstawie jednego AN-u) dwie.
            Ad 6
            Co do naklejek z żalem przyznaję, że naklejanie to syzyfowa praca.
            Też zmarnowałam kilka i poddałam się :(
            • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 21:41
              Nie ma co się poddawać. Ja co roku wieszam kartki o konieczności zamykania zimą
              obu drzwi prowadzących do klatki schodowej. Przyznam z dumą, że tej zimy
              lokatorzy zaczęli trochę jarzyć.
              Uporczywie też jesienią i wiosną sadzę zieleń. Jest ona łamana, deptana,
              osrywana, oszczywana i wyrywana. Jednak mój upór spowodował to, że ocalała
              zieleń wygląda pieknie, a z latami jest jej już całkiem sporo:)
            • miejskie_narty Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 13.03.09, 22:44
              1.
              Są chyba procedury pozwalające wykluczyć firmy proponujące znacznie zaniżone stawki? Inaczej żaden przetarg teoretycznie nie miałby sensu...

              Teraz płacimy 400 i nie utyskuję. Akurat sprzątanie jest na tyle nieskomplikowaną usługą, że można ogarnąć jego koszty mając minimum ogólnej wiedzy i szczyptę zdrowego rozsądku. 100zł miesięcznie za wynajęcie robotnika, który ma codziennie przyjść i pozamiatać schody wraz z chodnikiem to najzwyczajniej w świecie stawka zaniżona. Coś musiało być źle z przetargiem, skoro wygrała go firma oferująca takie stawki. Winę ponosi ogranizator.
              4.
              Co do rozproszenia, to pisałem z persektywy całego rejonu w sensie georeaficznym, nie rejonu "panowania" poszczególnych AN-ów. W danym kwartale ulic zawsze działa kilku, jeśli nie kilkunastu, administratorów, w tym i największy: AN. Gdyby AN-y i inni administratorzy podporządkowali się wykonawcy wybranemu w przetargu organizowanym na bardziej ogólnym szczeblu (którego teraz oczywiście nie widać), to myślę, ża miałoby to sens. Natomiast nie wierzę w jakąkolwiek reformę AN-ów, a z doświdczenia wiem, że teraz funkcjonują fatalnie, więc lepiej żeby się nie brały za organizowanie czegokolwiek ponadto czym się obecnie zajmują.
              6. Trzeba być twardym, nie miętkim:-)
          • Gość: m00 SM do robotry to kup nie będzie IP: *.retsat1.com.pl 14.03.09, 07:19
            miejskie_narty napisał:

            > 3. Moim zdaniem jedynym sensownym rozwiązaniem kwestii psich kup byłby
            > nakaz rejestrowania psów (czipowania) i wyposażenie SM w elektroniczne
            > czytniki. W takim czipie mogłaby być informacja, czy właściciel
            > szczepił zwierzaka, czy pobiera worki na kupy, czy ma pozwolenie na
            > psa (jeśli jest agresywny), wreszcie czy płacił podatek (gdyby taki
            > był ustanowiowny). Bez jakiejkolwiek kontroli właścicieli psów nigdy
            > nie da się wyegzekwować sprzątania.

            Ty, no sorki. Ale niebranie worków nie jest jednoznaczne z niesprzątaniem. W tej
            kwestii to wystarczy żeby Straż Miejska nie zamykała oczy i nie olewała
            większości takich problemów jak niesprzątanie po psie.

            Tu nie trzeba wielkich akcji, wystarczy spacer po osiedlach i ulicach i chęć
            zauważania i podejmowania działań!

            • iszkariota Re: SM do robotry to kup nie będzie 14.03.09, 08:42
              Nie trzeba elektroniki by ukarać właściciela psa, który akurat gnie się na
              trawniku. Wystarczy patrolując wyznaczony rejon nie odwracać głowy, nie stać w
              bramie wypełniając tam notatniki, a zwracać uwagę, upominać, karać.
              • iszkariota Re: SM do robotry to kup nie będzie 14.03.09, 08:42
                Chodziło mi, że zwierze się gnie na trawnuiku, a nie jego właściciel, choć w
                życiu róznie to bywa:)))
                • zdanka1 Re: SM do robotry to kup nie będzie 14.03.09, 08:51
                  No nie wiem, ja w ogóle coś malo ostatnio tej strazy miejskiej widze
                  i jesli w ogóle to przy jakichś rrynkach, gdzie spisują spekulantów
                  skarpet i pietruchy. W innych sytuacjach nie widuję.
                  • iszkariota Re: SM do robotry to kup nie będzie 14.03.09, 09:12
                    No możesz ich spotkać jeszcze tutaj:
                    img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/37/40_910335_1_d_2339.jpg
                    Sądzę że po części własnie dlatego w Łodzi jest tak brudno.
          • Gość: marek Plac Wólczańska - 1 go Maja IP: *.run.pl 14.03.09, 11:42
            Zobacz ile tam żuli żyje w okolicy. mają po 2 a czasem więcej psów. Im większa
            bieda to o dziwo przybywa psów. Okoliczne pijaczki, dresy i menele leją też i
            srają po bramach - więc nie tylko psy. Kosze na śmieci dewastują młode dresy w
            ramach treningu siłowego. Butelek, petów , rzygowin też tam sporo. Jeżeli
            toleruje się niepłacenie czynszu, niepłacenie podatku za psy to śmieci brudu i
            syfu będzie przybywać.
            • znaleziono Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 14.03.09, 12:34
              Tak, tak, tak... Tylko ludzie nie zdają sobie sprawy ile czasu i zachodu zajmuje
              wyeksmitowanie żula. No i dokąd skoro już mieszkają w najgorszych slumsach.
              Wybudować im na peryferiach lokale socjalne za pieniądze podatników ? W nagrodę
              ? No i jeszcze kto się zgodzi na takie sąsiedztwo...
              • iszkariota Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 14.03.09, 14:53
                Nie wiem jak to jest, ale poza naszym krajem poradzono sobie z żulami w centrum
                miast. Ich tam po prostu nie ma. Może ich wychowano, a może wywieziono
                ciężarówkami. Może ktoś wie jaka jest cudowna recepta, może potrzebna jest jakaś
                inicjatywa ustawodawcza?
                • znaleziono Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 14.03.09, 21:27
                  "iszkariota napisał:
                  Nie wiem jak to jest, ale poza naszym krajem poradzono sobie z żulami w centrum
                  miast. Ich tam po prostu nie ma. Może ich wychowano, a może wywieziono
                  ciężarówkami. Może ktoś wie jaka jest cudowna recepta, może inicjatywa ustawodawcza"
                  Ich tam po prostu chyba nigdy nie było.
                  • iszkariota Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 15.03.09, 08:45
                    To niemożliwe, etapy rozwoju cywilizacyjnego postępują w sposób naturalny jedne
                    po drugich, ale nie u nas. U nas zatrzymaliśmy się na etapie żuli w strefie "0"
                    i tak to już trwa od dziesięcioleci.
              • miejskie_narty Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 15.03.09, 09:13
                No i co z tego, że zajmuje to sporo czasu i zachodu? Czy to jest wymówka na zaniechanie? Tak się składa, że w dzisiejszym świecie większość czynności prawnych wymaga sporo czasu i zachodu, a mimo tego ludzie jakoś załatwiają sprawy, na których im zależy.

                Po drugie: żule nie mieszkają w najgorszych slumsach. Mieszkają w najlepszych rejonach miasta, tyle że doprowadzili je do ruiny.


                Po trzecie: o jakiej nagrodzie mówisz? Takich rzeczy nie można rozpatrywać w kategorii nagroda-kara. Centrum miasta powinno być reprezentatywne, ładne i czyste. władzom miasta powinno zależeć, by mieszkali tam ludzie, których stać na czynsz i chcą dbać o swoją okolicę, więc i powinno im (jak równiez mieszkańcom w ogóle) na tym, by jednostki niereformowalne mieszkały gdzieś na peryferiach. Skąd w ogóle pojęcie nagrody?

                Nie rozumiem Twojej logiki.
                • iszkariota Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 15.03.09, 09:35
                  Nie ma mechanizmów eliminujących niejako "z automatu" żulernie z miejsc, które
                  powinny być wizytówką miasta. U nas, nie tylko w Łodzi, żul stanie przed kamerą,
                  założy rękę na rękę i bezczelnie powie "że jemu się należy".
                  Mam wrażenie że nawet komuna takich zachowań nie tolerowała, bo gdy dzielnicowy
                  wszedł w bramę to "stacze" znikali. Dziś nie ma dzielnicowych, a ci z bram
                  zajmują najlepszy czas w tv.
              • Gość: watcher odp -> znaleziono IP: *.chello.pl 15.03.09, 20:23
                W kwestii eksmisji zgadzam się jak najbardziej, gdyż tak wciąż jest,
                choć być nie powinno. Nie maluje się budynków no bo za co, skoro
                ogromna liczba żuli z patologią w mieście po prostu nie płaci za
                mieszkanie, żyjąc w przekonaniu, że z uwagi na inwalidztwo (często
                na podłożu alkoholizmu), liczbę dzieci itp... nikt na bruk wyrzucić
                ich nie może. Gdzie tu jest jakakolwiek logika, jeśli w wyniku
                eksmisji sięgający kilkuset tysięcy złotych długu wobec
                administracji lokator otrzymuje w prezencie z Urzędu Miasta lokal
                socjalny, który ponadto spełnia wyższe standardy, aniżeli ten, z
                którego został wyeksmitowany??? Znam niejeden taki przypadek!
                Dlatego uważam, że to właśnie tej sprawie miasto powinno przyjrzeć
                się bliżej, gdyż osobiście nie widzę w tym żadnego sensu, by
                `szczęśliwców` obdarowywać w ten oto sposób. Tak też jak najbardziej
                jestem za budową baraków na obrzeżach miasta, które pełniły by
                funkcję lokali zastępczych dla marginesu po egzekucji. W moim
                przekonaniu tylko w ten sposób Łódź może liczyć na `centralne
                oczyszczenie`:)
                • miejskie_narty Re: odp -> znaleziono 15.03.09, 20:58
                  Co Wy z tymi prezentami?!

                  Logika, której nie możesz znaleźć jest prosta.

                  Założenia są następujące:

                  -władzom miasta zależy na prowadzeniu polityki mającej na celu doprowadzenie centrum miasta do przyzwoitości.
                  - Jest grupa ludzi mieszkających w centrum, których nie tylko nie stać na utrzymanie dużych mieszkań w tej okolicy, lecz zupełnie nie są przystosowani społecznie. Nie płacą czynszu, demolują okolicę itp
                  - standard nowego mieszkania socjalnego nie zaczyna się od kategorii, przyjmijmy umownie "-5", lecz od "1", tzn, wykonane jest z nowych materiałów, jest niezagrzybione itp, lecz jest skromnie wyposażone, ma małą powierznie i znajduje się w mało atrakcyjnej rynkowo lokalizacji. Trudno wyobrazić sobie, by budować lokale socjalne ze spróchniałych desek i nie doprowadzać do nich prądu - jakby pewnie wiele osób to widziało, żeby było "sprawiedliwie".
                  - dziś żule w centrum zajmują często mieszkania, które po remoncie miałyby kategorię, cały czas umowną, "+5", ponieważ są to mieszkania często duże, wysokie i w doskonałej lokalizacji. Tyle tylko, że całkowicie zniszczone, co sprawia, że nie bacząc na inne względy często przypisuje się im "-5" (cały czas myślę w dziesięciostopniowej skali).

                  Działanie logiczne:
                  Żeby centrum mogło kwitnąć, najgorszy, niereformowalny element musi zostać wyeksmitowany gdzieś. Jeśli nie ma starych mieszkań rozproszonych po różnych osiedlach, to trzeba je wybudować. Jak już wspomniałem, nie da się ich wybudować z wysuszonej gliny i przegniłych deszczułek, więc na pierwszy rzut oka mogą wydawać się "lepsze" niż stare. Jednak dla miasta watrościowsze są właśnie te zniszczone, stare kamienice - ponieważ znajdują się w nim i tworzą historyczne centrum Łodzi.

                  Komentarz: Zresztą najpewniej w perspektywie czasu sami wyeksmitowani, jak już zagrzybią i zasyfią te mieszkania, a okolice zasrają własymi psami, szybko dojdą do wniosku, że jednak fajniej się mieszkało na 100 metrach na Wschodniej niż na 50 na Olechowie.


                  Gdzie tu widzisz "prezenty" i "odbarowywanie"? Takie działanie po prostu jest na rękę miastu.

                  PS. Wyrzucenie na bruk nic nie daje, bo ci ludzie będą siedzieć na starych śmieciach, albo na ulicy albo u sąsiadów na melinie (to wskazuje na potrzebę kompleksowego podejścia do akcjji eksmisji i kwaterownania w nowych lokalach).
                  • Gość: watcher odp -> miejskie_narty IP: *.chello.pl 15.03.09, 22:22
                    > Co Wy z tymi prezentami?
                    O czym- zacny człowiek- pisze?

                    Jest grupa ludzi mieszkających w centrum, których nie tylko nie
                    stać na utrzy
                    > manie dużych mieszkań w tej okolicy, lecz zupełnie nie są
                    przystosowani społecz
                    > nie. Nie płacą czynszu, demolują okolicę itp

                    Dlatego, jak już wspomniałem, powinno się ich eksmitować z centrum
                    wyłącznie do baraków na obrzeżach miasta, tak jak zrobiły to już
                    inne polskie miasta z efektem nadzwyczaj skutecznym.:)

                    Jak już wspomniałem, nie da się ich wybudować z wy
                    > suszonej gliny i przegniłych deszczułek, więc na pierwszy rzut oka
                    mogą wydawać
                    > się "lepsze" niż stare.
                    To ci dopiero filozofia! Bla bla la:)

                    > Gdzie tu widzisz "prezenty" i "odbarowywanie"? Takie działanie po
                    prostu jest n
                    > a rękę miastu.

                    Doprawdy? A jak- zacny pan- wytłumaczy przykład, w którym najemca
                    lokalu o powierzchni 20m2 zamieszkały w centrum miasta, w wyniku
                    eksmisji otrzymuje lokal socjalny w (2 pokoje z kuchnią 38m2) po
                    remoncie w innej części miasta? :)Zapewniam pana, że nie nie jest to
                    obiekt zbudowany z wysuszonej gliny, przegniłych deszczułek- tym
                    bardziej ze spróchniałych desek, oraz wolny od instalacji
                    elektrycznej!:) Oczy-proszę pana- w tych czasach trzeba mieć szeroko
                    otwarte.:)

                    Co do sprawy wyrzucania ludzi na bruk muszę stwierdzić, że nie
                    jestem do końca jej zwolennikiem, lecz uważam, że z centrum
                    patologię należy bezzwłocznie usunąć na obrzeża miasta i ot wg mnie
                    takie powinno być stosowne rozwiązanie. Pozdrawiam pana na stojąco i
                    życzę dobrej i pogodnej nocy! :)
            • miejskie_narty Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 15.03.09, 09:19
              Ok, wiem. Ale czy przez to należy rozumieć, że powinno się odstąpić o egzekucji należytego sprzątania terenu przez osoby za to odpowiedzialne? Czy skoro pozwala im się na niepłacenie czynszu, należy im również pozwalać na niesprzątanie po psach?

              Dlatego właśnie uważam, że należy rejestrować psy. O ile ciężko pozbawić kogoś dachu nad głową, o tyle jednak łatwiej wymóc obowiązek rejestracji psów. W końcu np. samochody muszą być rejestrowane i o dziwo żule albo je rejestrują albo ich nie posiadają. Zjawisko użytkowania nierejestrowanych samochodów nie jest powszechne w Polsce. Czyli jednak coś się da.
              • iszkariota Re: Plac Wólczańska - 1 go Maja 15.03.09, 09:38
                Elementem porządkowania i wpajania zachowań jest przymusowa rejestracja psów,
                szczepienia i nakaz obowiązkowego kupowania worów na odchody. W przypadku
                właścicieli domów jednorodzinnych obowiązuje nakaz wywozu śmieci, obligatoryjnie
                opłacany i...jakoś to funkcjonuje, wiec dlaczego nie zrobić tego wobec
                właścicieli psów?
          • vazz Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 14.03.09, 18:39
            miejskie_narty napisał:

            >
            > 1. Sprawa dozorców. (...)

            Nie wiem jak to robią na Teofilowie, ale tutaj codziennie rano trawniki wokoło
            bloków są grabione i nie ma psich kup. Dodam, że dozorcą jest starsza kobieta i
            jakoś daje rade ;).
            • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 14.03.09, 19:17
              To znaczy że masz skarba nie dozorcę:)
              Czy wspomniałeś jej kiedyś, że tu jest tak czysto, że aż przyjemnie sie mieszka?
              • vazz Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 18:54
                Jakoś mój blok ma szczęście do dozorców. Inna sprawa to, że co jakiś czas
                przychodzi pani z administracji z formularzem, obchodzi teren, blok i sprawdza
                prace dozorców. O wiele większym problemem niż psie kupy są bezdomni i ich kupy
                i siki, które zostawiają w bloku.
                • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 19:20
                  Problemy są zawsze, ale jesli ciężko pracujacej dozorczyni wspomnisz, że tak
                  tutaj czysto to wierz mi - będzie to dla niej znaczyło wiecęej niż półroczna
                  pensja, a Ty będziesz miał jeszcze czyściej wokół mieszkania :)
    • nefnef Ludzie wolą koncerty 14.03.09, 21:13
      Widzisz - tacy ludzie są: szczają, rzucają śmieci, pety, depczą trawniki,
      puszczają psy aby srały itd.
      Zostań prezydentem i weź mnie do pomocy - posprzątamy i zaczniemy ludziom
      pokazywać jak można żyć czysto!
      • iszkariota Re: Ludzie wolą koncerty 15.03.09, 08:52
        nefnef napisał:

        > Widzisz - tacy ludzie są: szczają, rzucają śmieci, pety, depczą trawniki,
        > puszczają psy aby srały itd.

        To po prostu brak kultury i wychowania, z podobną tolerancją podejdziesz jeśli
        to wszystko robić będą na Twojej klatce schodowej, wycieraczce, a pety
        wysypywane z popielniczek będą lądować na Twoim balkonie lub parapetach?

        > Zostań prezydentem i weź mnie do pomocy - posprzątamy i zaczniemy ludziom
        > pokazywać jak można żyć czysto!

        Nie zostanę prezydentem bo nie nadaję sie do tej roli. Wokół siebie sprzatam i
        sadzę zieleń od wielu lat. Nieświadomie korzystają z tego m.in ci, których
        zwierzeta w godnych warunkach, w zieleni moga się wysr....
        Gdy psy są zajęte oni spalają fajka, rzucają peta, a czasami rzucą od niechcenia
        puszką po piwie.
        • nefnef Brudu i zaśmiecania nie toleruję 15.03.09, 21:41
          co łatwo zauważyć, bowiem wiele razy na ten temat pisałem. Mało tego - nie raz
          na mnie za to naskoczono.

          Zmienić mentalność ludzi nie jest łatwo, jeśli nie ma współpracy rad osiedli,
          straży miejskiej, policji, władz miasta, nauczycieli.

          Sam napisałeś "gdybym był prezydentem".
          Gdybym ja był prezydentem to pewnie szybko by mnie zastrzelono.
          • iszkariota Re: Brudu i zaśmiecania nie toleruję 15.03.09, 22:22
            Współpraca to jest, gdy ogłasza się akcję, wzywa dziennikarzy i tokuje się przez
            pare dni w nadziei zdobycia paru punktów w zbliżających się wyborach, lub ukucia
            swojej własnej, małej kariery zawodowej.

            Nikogo nie interesują rozwiązania systemowe. Mechanizmy, które będą skutkować
            przez całe lata, a nie przez tydzień-póki interesuje się tym telewizja. Brakuje
            wyobraźni, liczy się tylko kadencja zarówno dla wybieranego, jak i osób które
            dzieki temu obsadzą stanowiska.

            Napisałem "gdybym był prezydentem", ale nigdy nie będę, bo nie mam wizji
            zbawienia świata. Zadawalam się robieniem porządku i sadzeniem zieleni wokół
            miejsca w którym żyję, nawet wówczas gdy na świeżo wykopaną ziemię, z dołka do
            którego wsadzam drzewo sra pies, jego pani patrzy się na to, a na jej twarzy nie
            maluje się żadna refleksja, ba, nic się nie maluje, kompletna pustka!

            Wątpię by wskutek akcji urzędników, nauczycieli, policji itp. taka osoba, o
            której piszę, a takich sa tysiące, zaczęła trybić. Do tej zmiany potrzeba
            pokoleń ciężkiej pracy na ugorze. Póki co prezydent miasta winien robić dzień w
            dzień wszystko, by miasto było czyste. Nasze pieniądze z podatków nie powinny
            iść na darmowe zwiedzanie świata, a na wiadra, wodę, mydło i szczotki!
            • nefnef Re: Brudu i zaśmiecania nie toleruję 15.03.09, 22:32
              I w tym rzecz aby tę ciężką pracę na ugorze ktoś zaczął!
              • iszkariota Re: Brudu i zaśmiecania nie toleruję 15.03.09, 22:39
                Ciekawe tylko kto, jeśli prezydent na brudnej (chyba) szybie namazał paluchem
                coś o przeźroczystości (szyby?)- zamiast powiedzieć sprzątaczce aby umyła okna,
                po czym... prawie nie wysiada z samolotu.
                • nefnef Re: Brudu i zaśmiecania nie toleruję 16.03.09, 20:38
                  Sam jestem ciekaw, czy ktoś taki silny i odważny się znajdzie?
                  • iszkariota Re: Brudu i zaśmiecania nie toleruję 16.03.09, 21:00
                    Nie znajdzie się, syfiozo to u nas stan naturalny.
    • lika0000 Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 14:14
      Łódź rzeczywiście jest śmierdząca.Mnie też przeszkadza, jak wracam z
      wakacji to różnica jest uderzająca.Sama próbowałam sprzątać na
      naszym osiedlu, podnosiłam butelki, brałam worek szłam do lasu obok
      i zbierałam śmieci, ale odkąd osiedle się rozrosło to musiałabym
      mieć chyba ze sto rąk:(
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 17:10
        To bardzo pożyteczna praca, lecz usprawiedliwiajaca "nic nie robienie" służb
        miejskich. Mam wrażenie że oni tylko czekają na takich wyręczajacych ich
        zapaleńców. Prawdziwą manna z nieba dla tych słuzb jest akcja sprzatania świata,
        wówczas pełno ich w mediach z dziecmi w tle, a później psy rozszarpują, a wiatr
        rozwiewa zawartość worów zebranych przez młodzież i ustawionych w wyznaczonych
        miejscach.
        • nefnef Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 21:43
          Tak, nie można wyręczać w sprzątaniu tych, którym za to płacimy, bo to byłoby
          demoralizowanie. Płacimy - trzeba wymagać aby usługa była realizowana!
          • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 22:27
            Tylko jak wymagać? Co drugi wątek na tych forum traktuje o wszechobecnym,
            nawarstwionym brudzie i co? i nic. Nawet dziennikarze gazety, z której forum
            korzystamy nie jarzą że coś jest nie tak, że żyjemy w kilkusettysięcznym
            slamsie, że tak dalej tak być nie może, że podstawowym kiedyś zapomniano, że
            podstawowym obowiązkiem władz miasta jest utrzymanie porządku, tak w przenosni
            jak i dosłownie.
            • nefnef Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 22:35
              Och, komisja ds. zamalowywania napisów może zacznie działać.
              Póki co to wymagać od swoich spółdzielni i administracji - to jeszcze jako tako
              skutkuje.
              Od prezydenta to ja już nic nie oczekuję w tym względzie - jemu to wisi totalnie.
              • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 22:42
                No tak, przepraszam, ale komisje to własnie wyraz bezradności, braku pomysłu i
                chęci ściemnienia za wszelką cenę.
                Zamiast rozwiązania problemu powołuje się komisje.
                Przypomnij mi która komisja doprowadziła do czegoś konstruktywnego, bo ja nie
                mogę sobie przypomniec...
                • nefnef Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 16.03.09, 20:36
                  Konstruktywnie biorą diety.
                  • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 16.03.09, 21:02
                    Hehe, diety to biorą w kazdym przypadku. Dopiero brak diety zmusiłby do jakichś
                    ruchów.
    • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 15.03.09, 19:33
      Ciekaw jestem kiedy nasze łódzkie media zainteresują się tym ciągłym zagrożeniem
      epidemiologicznym gdy tylko zrobi się cieplej.
      Jak znam życie to obudzą się i podniosą larum pod niebo wówczas gdy
      obsr...trawniki i piaskownice staną się źródłem zakażeń pasożytami dzieci.
      • nefnef Gdyby tak wycieczki z Izraela 17.03.09, 17:37
        poskarżyły się, co? Może namówiłby kto taką wycieczkę na złożenie skargi?
        • iszkariota Re: Gdyby tak wycieczki z Izraela 17.03.09, 18:37
          nefnef napisał:

          > poskarżyły się, co? Może namówiłby kto taką wycieczkę na złożenie skargi?

          Obawiam się, ze wycieczki będąc tu przejazdem traktują brud jako atrakcję
          turystyczną, za co zapłacili i chętnie się na jego tle fotografują.
          • nefnef Re: Gdyby tak wycieczki z Izraela 17.03.09, 19:13
            Niemniej psie guano śmierdzi a to już jest atrakcja zbyteczna, gdy do buta
            przyczepi się!
            • iszkariota Re: Gdyby tak wycieczki z Izraela 18.03.09, 17:23
              nefnef napisał:

              > Niemniej psie guano śmierdzi a to już jest atrakcja zbyteczna, gdy do buta
              > przyczepi się!

              To miejscowy folklor, a jego w zglobalizowanym świecie jest coraz mniej, a co za
              tym idzie każda rozdeptana, śmierdzaca kupa jest na wagę złota - tak można
              wywnioskować z braku sprzatania miasta.
    • Gość: zuzia nie trzeba porównywać z innymi miastami, IP: *.smrw.lodz.pl 18.03.09, 15:49
      wystarczyło, że w tych dniach pojechałam na Widzew Wschód, a konkretnie od
      cmentarza Zarzew weszłam na ul.Cwiklińskiej. Brud taki że buty kleją się do
      chodników, smutny widok betonowego blokowiska, wydeptanej trawy i porozjeżdżanej
      ziemi.W tych wieżowcach są robale i to więcej niż 1 rodzaj!!! I jeszcze jadąc
      siódemkami ujrzałam krajobraz po giełdzie samochodowej, nawet nie próbuję tego
      opisać, to trzeba zobaczyć samemu.Dla porównania mój Radogoszcz z nową kostką
      chodnikową,w miarę bujną zielenią i zamalowanymi napisami na blokach naprawdę
      wygląda nieżle
      • iszkariota Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 18.03.09, 17:25
        Prędzej czy póxniej Radogoszcz dorówna Widzewowi, u nas nie równa się do lepsze,
        a na odwrót.
        • nefnef Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 18.03.09, 20:30
          Porzuć ten pesymizm a myślą pozytywną odmienisz oblicze Łodzi i jej mieszkańców.
          • iszkariota Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 19.03.09, 09:15
            Trudno o pozytywne myślenie jeśli sąsiad nie oglądając się na uwagi mieszkańców
            i administracji pruje do późnych godzin popołudniowych młotem pneumatycznym
            ścianę nośna w mieszkaniu, a gruz wyrzuca do śmietnika.
            Atmosfera jak na przodku w kopalni, a jest obawa tapnięć i "szkód górniczych".
            • nefnef Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 19.03.09, 18:26
              Prawdopodobnie chce zadbać o estetykę wnętrza. Dobrze, że nie robi tego w
              godzinach wieczornych.
              • iszkariota Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 19.03.09, 19:11
                W godzinach wieczornych to większość lokatorów pije, więc wszystko jedno, a po
                południu to ludzie zmęczeni wracają z pracy, chcą obejrzeć teleekspress,
                wiadomości łódzkie i cos zjeść. I co zrobić gdy telewizora nie słychać, a z
                talerza wylewa się zupa na skutek ruchów tektonicznych wielkiej płyty?
                • nefnef Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 19.03.09, 21:37
                  Metodą "na krzywy ryj" uzyskać jadło w najbliższej cichej okolicy!
                  • iszkariota Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 20.03.09, 10:00
                    Dzieki za podpowiedź, dziś udam się do znanego mi baru mlecznego "Stokrotka"
                    gdzie napluję do moich ulubionych kopytek komuś, kto je akurat zamówił,
                    następnie uprzejmie się poświecę i je zjem:)
                    • nefnef Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 20.03.09, 20:51
                      To bary mleczne jeszcze istnieją?!
                      • iszkariota Re: nie trzeba porównywać z innymi miastami, 20.03.09, 21:12
                        Myślę że bar "Stokrotka" można nazwać mlecznym. Żadne tam sztuczne, plastikowe
                        żarcie. Tanie potrawy robione na miejscu i niewygórowane ceny. W sam raz jeśli
                        się ma jedynie parę złotych w kieszeni.
    • iszkariota Sanepid ostrzega: psie kupy groźne dla ludzi... 22.03.09, 20:05
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6401336,Sanepid_ostrzega__psie_kupy_grozne_dla_ludzi.html
      • nefnef Psie kupy a BHP 22.03.09, 22:52
        Otóż nie tylko względy sanitarne ale także względy bhp - świeża psia kupa może
        być przyczyną poślizgnięcia się człowieka, a co za tym idzie - wypadku; wypadku
        na spacerze, w drodze do pracy czy w drodze z pracy.
        • iszkariota Psie kupy - statystyka ! 23.03.09, 11:41
          Jednak ilość robi wrażenie - 16.000 kilogramów dziennie to daje 5.840.000
          kilogramów żywej kupy rocznie w Warszawie!
          Myślę że w naszym mieście czworonogów jest jednak więcej, a Łódź terytorialnie
          mniejsza co wskazuje że stężenie pasożytów jest zdecydowanie groźniejsze, no i
          obraźenia wynikające z poślizgnięcia się są bardziej prawdopodobne.
          • nefnef Re: Psie kupy - statystyka ! 23.03.09, 20:11
            Powaliłeś mnie tonami!
            Gdybyż to był materiał budulcowy lub energetyczny, ech, marzenie!
            • iszkariota Re: Psie kupy - statystyka ! 23.03.09, 21:10
              nefnef napisał:

              > Powaliłeś mnie tonami!
              > Gdybyż to był materiał budulcowy lub energetyczny, ech, marzenie!

              Gdyby wzorcem starożytnych Egipcjan zacząć produkcję cegieł, w których muł
              nilowy zastąpić psimi odchodami i mieszać je ze słomą, a następnie formować z
              nich budulec to w krótkim czasie Łódź stałaby się metropolią wieżowców bardziej
              okazałą niż Tajpej.
              Co ja mówię?! Tajpej to mały pikuś! bo cały kraj stałaby się potęgą w
              budownictwie i kołem zamachowym światowej gospodarki w czasie wychodzeniu z
              kryzysu.
              • nefnef Proponuję nazwę dzielnicy lub osiedla: 23.03.09, 21:24
                Guanodog.
                • iszkariota Re: Proponuję nazwę dzielnicy lub osiedla: 25.03.09, 11:41
                  Stool City
    • Gość: jaca Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: *.uml.lodz.pl 25.03.09, 05:22
      A jaka ma być.To miasto robotnicze bez inteligencji , tradycji i
      kultury.Studenci i dresiarze za szczyt rozwoju uznają ochlanie się piwem i
      sikanie w bramach.Ci sami eleganci potem zostają radnymi i władcami
      miasta.Decydują o kryteriach przetargów na sprzątanie gdzie liczy się tylko
      cena.Niech ktoś kupi telewizor za 200 zł.i powie że jest zadowolony.Firmy
      wygrywają przetargi wiedząc że się z nich nie wywiążą.W umowach są określone
      kary {ok.5 procent} a potem 1 dozorca ma sprzątać wokół 15 budynków.Więc jest
      syf bo to widocznie władzom miasta nie przeszkadza.Dla nich ważniejsze jest
      muzeum żydów i kilka innych popelin.W końcu ten głupi naród i tak ich wybierze
      więc nie ma się kim przejmować.
      • iszkariota Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! 25.03.09, 11:39
        Nie znam się na przetargach, ale zawarł bym w warunkach przetargu drakońskie
        kary finansowe za nie wywiązywanie się z zadania. To wygrywająca firma ma się
        starać, a miasto płacić. Na razie wynika że firmy to olewają, a miasto i tak płaci.
        Póki co spadł śnieg, ulga dla zmysłów.
    • Gość: Agnieszka Re: Łódź jest koszmarnie brudna i śmierdząca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 17:33
      Nieprawda. Łódź nie jest koszmarnie brudna i śmierdząca. Jest szara,zaśmiecona,zanieczyszczona i zakurzona ale śmierdząca nie. A po pierwsze zalety też się wymienia a nie wady. A co może dla Ciebie iszkariota wszystko jest ładne oprócz naszego pięknego miasta Łódź. Powiem ci jedno ja wole nasze miasto od innych miast i mówie szczerze. Nasze miasto ma dużo zalet jest: nowoczesne,wygodne,przestronne,bezpieczne,estetyczne,urozmaicone,wesołe,ciekawe,schludne.
      To wszystkie zalety naszego miasta. Jest ich jeszcze więcej ale wymieniać nie będę. Prezydent młoda/dy człowieku musi chodzić na róźne spotkania dla dobra naszego miasta. Czemu? Bo on tego chce dokonać. Gdyby nie chciał nigdy by nie został prezydentem.

      Z poważaniem:
      Agnieszka Kołaczyńska
      lat 31
      • al.ki Uuuaaaaa! Hardcore! 05.04.09, 18:09
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        ) Nasze miasto ma dużo zalet jest:
        ) nowoczesne
        --

        W czym Twoim zdaniem przejawia się nowoczesność Łodzi?

        ) wygodne,
        --

        Co to znaczy, że miasto jest wygodne? Co to znaczy, że wygodnie tu się żyje?

        ) przestronne,
        --

        Nasze miasto jest przestronne. Nawet za bardzo.

        ) bezpieczne,
        --

        Łódź jest bezpieczna? Chyba kpisz. Gdyby była bezpieczna, ludzie nie baliby się
        wieczorami wychodzić na spacerki itp. Że nie dochodzi do tragedii to tylko
        dlatego że każdy uważa, aby jakiemuś bandycie nie podpaść.

        ) estetyczne,
        --

        Niby co w Łodzi jest estetyczne i jaki procent miasta stanowi (tak na oko)?

        ) urozmaicone,
        -

        Poniekąd. Zależy co się przyjmie za kryterium oceny.

        ) wesołe,
        --

        Ekhem. Chyba w centrach handlowych. No i tym z piwkiem w ręce na pewno jest wesoło.

        ) ciekawe,
        --

        "Ciekawe miasto". Co to znaczy, że miasto jest ciekawe?

        ) schludne.
        --

        W jakiej części miasto jest schludne? Co przyjmujesz za kryteria "schludności"?

        ) To wszystkie zalety naszego miasta. Jest ich jeszcze więcej ale wymieniać nie
        będę.
        --

        Chyba zabrakło "nie" aby brzmiało "To nie wszystkie zalety...". Ja bym chciał
        poczytać o jeszcze innych zaletach naszego miasta.

        ) Prezydent młoda/dy człowieku musi chodzić na różne spotkania dla
        ) dobra naszego miasta. Czemu? Bo on tego chce dokonać. Gdyby nie
        ) chciał nigdy by nie został prezydentem.
        --

        On nie chodzi tylko lata. "Bo on chce tego dokonać." Czego chce on dokonać?
        Nie zostałby prezydentem, gdyby nie głosowały na niego jakieś kółka różańcowe.
        Młodzi ludzie w d.. mają politykę lokalną, wolą oglądać w telewizji jakieś
        głupotki i to, co się dzieje na samej górze. Nie poszli głosować i teraz mamy
        rezultat tak ułożonych proporcji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka