Dodaj do ulubionych

A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu nie ma?

23.03.09, 21:14
*W to miejsce wpisz nick osoby, której Ci na FŁ brakuje.

Mnie np. zastanawia milczenie Dovy, Huanna, ale także... Cassaniego i...
Longety. Jeżeli nie macie ochoty się tutaj udzielać, to chociaż dajcie znak,
że wszystko z Wami wporzo:)
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • wujek_samo_bro Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:17
      ze mną wszystko wporzo:)
      i to jeszcze jak...
      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:25
        Super.
        Ciekawe tylko, że jakbyś nie skumał tematu...
        • nefnef Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:45
          Pisze więc jasno, że jest zapewne Longetą (albo Huannem, albo).
          • wujek_samo_bro Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:50
            to ja ;) Le Clerc ;)
            • nefnef Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:53
              Zaraz, zaraz, a kto wiersze wcześniej pisał? nie Huann?
              • wujek_samo_bro Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:55
                Mickiewicz.
                • wujek_samo_bro a nie... zaraz... skoro to Łódź, to raczej 23.03.09, 22:00
                  Wyspiański.
                • nefnef Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:01
                  Hu Ann Mickiewicz, gdzieś czytałem. Niektórzy spolszczyli bardziej na Miśkiewicz.
                  • wujek_samo_bro Miśkiewicz to był w Trójce 23.03.09, 22:03
                    prowadził Listę Złotych Przebojów.
                    dla olbojów.
          • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:53
            Na szczęście pewnikiem nie jest Dovą. Bo bym się załamał;)
            • nefnef Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:54
              Reinkarnacja niejedno ma oblicze, ponoć.
              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:55
                Reinkarnacja?!
                Eee, to chyba nie tom razom.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 23:24
          Skumał Huannu odbrowowy ;)
          • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:25
            Oj cicho, wydałaś go, a może się łudził, że to jednak nie wyjdzie na jaw.
            • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:41
              Przeca sam się ujawnił... taki jeden;)
          • wujek_samo_bro Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:26
            huann nie istnieje.
            huannem był _ktos_taki1 (patrz niżej)
      • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 14:18
        Wiekszosc ludzi po jakims czasie da sie rozpoznac, trzeba chyba miec
        talent literacki, zeby tak zmienic styl, aby stac sie kims innym na
        forum. Ja widuje wpisy Huuanu, longetu.
        Big ale docen, ze taki jeden z Londynu zniknal :)
        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 14:48
          Nasz ukochany saylen (szkoda, że nie jakiś sylen), który nie
          wiedziałby, czy w Anglii mgła jest akurat czy też nie, zniknął?
          On pewnie powróci.
          Longeta to jakby nie ten sam. Jakby temperament go opuścił.
        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 14:50
          Niektórzy zmieniają nicki, bo pod starymi wstydzą się z nami zadawać?
          • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 15:59
            Zbyt powaznie podchodzisz do tego, niektorzy to jaka zabawe traktuja.
            A ta patrz ile nickow ma, kazdy w zaleznosci od nastroju:
            "Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
            Zabłąkaną łódeczką wśród raf,
            Kroplą deszczu,
            Trzciną myślącą wśród traw
            ...ale jestem!
            Jestem iskrą i wiatru powiewem
            smugą światła , co biegnie do gwiazd,
            jestem chwilą , która prześcignąć chce czas
            ...ale jestem! "
            • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 16:19
              Jakoś trudno zauważyć, żeby ktoś chciał się tu bawić.
              Bawią się jak na weselu, które bardziej przypomina stypę, a nie
              odwrotnie.
              Dlatego chciałam, żeby Big chociaż coś sobie zanucił wiosennie.
        • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 01:41
          Kiedy mnie to wcale nie cieszy, że ktoś nawiedzony zamilkł. A nie mam z tego
          powodu radochy, bo zupełnie mi zobojętniał. Stał się tak monotematyczny i
          przewidywalny, że zupełnie niewidoczny w efekcie.
          • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 13:41
            Ale ty o saylenie czy o longecie?????
            A co do zaginionych Rozmowy_kontrolowane tez znikly, nawet z forum
            WO.
            • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 13:50
              O s., oczywiście.
              Rzeczywiście, rozmów_k także nie ma.
              Można by przywołać więcej zaginionych nicków, ale wolałbym, żeby to one same się
              tu odmeldowały;)
              • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 14:22
                Ja mam nadzieje, ze melan_hoolik, hoolik, czlek_z_prochnica czy
                aneta.k. splyneli jak produkukt uboczny spozywania pokarmow, gdzies
                w odmety rur sciekowych? A moze juz przeszli przez oczyszczalnie :)
                i wrocili do systemu?
                • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 16:09
                  Eee...
                  Chyba zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz.
                  Przecież każdy ma tu swój cień. A, że człowiek bez cienia nie istnieje, więc...;)
                  • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 16:36
                    Bigusiu, chyba z Wami się nie zgodzę.
                    • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 16:38
                      Z czym konkretnie?
                      • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 17:02
                        A dlaczego nie podchodzić emocjonalnie?
                        • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 17:07
                          Hm.
                          Może po to, by zachować trzeźwość osądu?
                          Zresztą, wystarczy, że jak już człowiek musi (bo inaczej go udusi) dać
                          komentarz, to niech tego nie robi w stanie wzburzenia, bo w takich razach
                          czasami, wbrew sobie, plecie się androny. No tak, tylko jak to zrobić?;)
                  • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 18:10
                    Jakie emocje? Jesli juz to satysfakcja, ze moj zywot forumowy wciaz
                    trwa, a tamci zeszli, "'Zed's dead, baby, Zed's dead."
                    ;>
                    • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 18:38
                      Bo ja wiem, czy to powód do zadowolenia?
                      Jakiś taki, hm, małostkowy;:P
                      • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 18:44
                        Hmm, jesli ktos zachowuje sie jak wesz, to kogo tu zalowac? Pare
                        razy po powrocie z kolonii przywozilam pasazerow, ale jakos po
                        operacjach mamy na mojej glowie nie tesknilama za nimi.
                        Moze to bylo malostkowe? Przeciez to byly "dary" od innych kolegow i
                        kolezanek?
                        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 18:47
                          Pamiątki od kolegów i koleżanek.
                          • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 19:41
                            Kiedys przed wyjazdem do NRDowka na oboz obcielam sie na zapalke,
                            byla awntura w domu, bo moje piekne, dlugie wlosy to byla duma
                            rodzicow, ale skutek byl taki, ze wrocilam bez pasazerow na gape :)
                        • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 18:57
                          W ten sposób traktując nielubianych ludzi nic, a nic nie jesteś od nich lepsza...
                          • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 19:36
                            Pewnie ty widzisz drzewo tam, gdzie ja polamne krzeslo? Taka jestem
                            niedobra. Nie bede jednak czyjejs emocjonalnej plwociny w postaci
                            wpisu na forum traktowala podmiotowo. To jakas emocja, a ze za
                            kazdym wpisem stoi czlowiek, ok, a za czlowiekiem raczej jakis
                            brzydki emocjonalny nieraz poryw. Sa ludzie, ktorzy fora traktuja
                            jako muszle klozetowe dla negatywnych uczuc, mam to czcic i glaskac?
                            • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 19:58
                              Ja tam nie wiem co Ty widzisz patrząc na... drzewo. I nie zamierzam tego
                              analizować...
                              Za to wiem, że popełniając wpisy o mendach, nie dźwiga się na wyższy poziom
                              forum ze szczebla rynsztoka.
                              • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 20:13
                                Ja tam pisze o wszach, czyli pasozytach. Wiem, powinnam uzywac
                                jakowys pacynek, marionetek, ba muflonow czy lemingow ewentualnie.
                                A tu psia kostka jestem za szczera i nie owijam gowna w pazlotko.
                                • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 20:44
                                  Szczerość cenię.
                                  Poniewieranie czy pogardę dla ludzi już zdecydowanie mniej.
                                  • nett1980 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 21:29
                                    Dla niskich pobudek i traktowania forum jak ringu, gdzie anonimowo
                                    mozna lac ponizej pasa jesli juz...
                                    A zreszta pogarde dla lemingow to nie ja przejawiam najczesciej...
                                    • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 21:36
                                      Próbuję zrozumieć, do czego zmierzacie.
                                      Ale, jedno ale, a jeśli na forum nie jest się całkowicie anonimowym,
                                      to może jest inaczej?
                                      Bo jeśli się strzeże swej anonimowości (jak np. ja na n-k wobec
                                      obcych nieznajomych), to wtedy hulaj dusza, ile pragniesz. Nie ma
                                      żadnych hamulców.
                                    • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 21:38
                                      Wiesz, taki np. boks, to z definicji szlachetna walka na pięści i jest to sport
                                      bardzo poważany przez dżentelmenów. Tych prawdziwych, z Wysp. Ale, oczywiście i
                                      wśród pięściarzy znajdzie się jeden z drugim łamiący zasady fair play, walący
                                      poniżej pasa. Ważne, żeby chcąc być postrzeganym jako ktoś z klasą, nie dać się
                                      sprowokować. No, chyba, że ma się w nosie zasady i wizerunek. Tyle, że wtedy nie
                                      ma co się użalać na faulujących.
                                      Aluzję paniał, ale się z nią... nie zgadzam.
                                  • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 21:29
                                    Biguś, mam do Ciebie pytanie nie na temat.
                                    • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 21:38
                                      Wal śmiało.
                                      • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 21:50
                                        Jezu! Naprawdę?
                                        Bigi, zaczęłam po powrocie do domu oglądać publicystykę.
                                        Kiedyś kogoś tutaj pytałeś, który z księży zbliżonych do kół
                                        (odpowiednich) był TW? Czy to nie ten może być? O którym dziś
                                        najgłośniej.
                                        (Ale ten Jachowicz się zmienił),
                                        Nie wiem, czy słyszałeś, jak J.Szczepkowska opowiadała, jak w m-cu
                                        sierpniu, m-cu trzeżwości dziwiła się, jak szerokim strumieniem lał
                                        się alkohol. Spytała o to wielebnego, a on powiedział, że u niego
                                        dyspnsa jest zawsze.
                                        Dziś wielebny jest chory.
                                        (Dziś jestem trochę zmęczona po ciężkim dniu pracy).
                                        • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 22:06
                                          Nikt, na czele z dr J. Żarynem nie twierdzi, że ks. Jankowski był TW (przy
                                          okazji od dawna już wiadomo, że TW pod pseudonimem... Jankowski, działał
                                          gazetkowy "arcykapłan" M. Czajkowski).
                                          Ks. Jankowski zarejestrowany był jako KO (kontakt operacyjny), co nie oznacza
                                          _automatycznie_, iż był świadomym donosicielem. Cieniem kładą się jego rozmowy z
                                          esbecją w latach 1980-82, bo wtedy każdy był zobowiązany do informowania o
                                          podobnych kontaktach kolegów z opozycji, a ks Jankowski jakby to zaniedbał.
                                          Zresztą o jego _ewentualnej_ ciemnej działalności, można będzie więcej
                                          powiedzieć po wyjściu na świat kolejnej pozycji sygnowanej przez IPN. Dr Żaryn
                                          bardzo spokojnie studził zapędy Durczoka, chcącego wymusić na historyku
                                          twierdzenie, iż ks. Jankowski to de facto szpion. Nic takiego z książki
                                          poświęconej ks. J. Popiełuszce wprost nie wynika.
                                          Sam wielebny, z racji swojego noszenia się, nie jest jakimś moim faworytem. A to
                                          co mówi p. Szczepkowska pewnie jest i prawdą, ale już jej oburzenie tym faktem
                                          też brzmi dość fałszywie. I mniejsza o powody tego wrażenia, bo musiałbym znów
                                          się rozpisać o roli pewnych środowisk w sprawie choćby lustracji, a mi się nie
                                          chce stukać aż tyle w klawisze.
                                          • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 22:10
                                            Nie musisz się rozpisywać się. Resztę mogę sobie dośpiewać.
                                            Dzięki za odp. Z Durczokiem nie oglądałam.
                                            • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 22:31
                                              Durczok zachowywał się "normalnie", czyli tak jak zawsze.
                                              Identycznie pewnie się zachował ten usłużny dziennikarz, który doniósł
                                              prałatowi, że jakoby IPN zrobił z niego TW. Nic dziwnego, że ksiądz zareagował
                                              słowami o praniu w ryj. Każdy by się wkur...zył.
                                              Pamiętam jak w TVP zaciekły wróg lustracji Żakowski wpuścił w maliny Jadźkę
                                              Staniszkis. To są ich metody, tych merdialnych funkcjonariuszy. Rodem z
                                              wiadomych służb, niestety.
                      • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 18:48
                        Biguś, no i jak się można z Tobą zgodzić?
                        • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 18:57
                          Musu nie ma.
    • nefnef Evonka? 23.03.09, 21:22
      Bo że brak nicka Trooly tpo się nie dziwię, że Ciebie nie dziwi, bo to przez te
      lody poziomkowe bodajże:)
      Longeta wróć!
      • big_news Re: Evonka? 23.03.09, 21:24
        O!
        No właśnie!
        Choćby Evonka (z którą poniekąd się nam ostatnimi czasy "nie układało...) gdzie
        się podziewa?
        Imć Trooly jednak czasami zagląda. A, że za nim nie tęsknię, to chyba nie ma
        potrzeby tłumaczyć.
      • przyslowie Re: Evonka? 23.03.09, 21:25
        Trooly to zagląda i jest bardzo kulturalny i miły.
        • nefnef Re: Evonka? 23.03.09, 21:28
          Tom przegapił.
          I nie pisze już o lodach?
          • przyslowie Re: Evonka? 23.03.09, 22:10
            Trooly wspomina o lodach.
    • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=3555388&a=3555388
      Mniej więcej ta lista osób :)
      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:27
        Sporawa ta lista;)
        • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:30
          No. Pisałam na forum od miesiąca i mniej więcej tę listę miałam okazję poznać w realu :)
          • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:31
            Czyli Twoje niezaspokojenie nie jest znowu takie przytłaczające;)
            A przy okazji: nie wiesz czemu Huann tu nie wpada?
            • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:32
              Nie czuję się uprawniona do odpowiedzi, dlaczego nie pisze jako Huann. Możliwe, że zagląda i pisze, ale pod innym nickiem.
              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:42
                Rozumiem.
                Tzn. nie do końca rozumiem, ale... rozumiem;)
              • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:47
                Czy warto zmieniać nick? Czemu to ma służyć? Odnowie biologiczno-
                intelektualnej? W jakim celu się ukrywać i kogo udawać?
                • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:20
                  Powodów może być kilka i mówię tu wyłącznie za siebie:
                  - dla zabawy (była kiedyś jazda na forum na detektywistyczne nicki: był Philip Marlowe, Panna Marple, Hercules Poirot...)
                  - dla wygody: o takiej szprocie wiadomo bardzo dużo, zna ją parę osób, wie, gdzie pracuje i mieszka - jeśli chce np. zadać pytanie na forum eksperckim związanym ze swoją branżą, woli użyć innego loginu
                  - dla podkręcenia dyskusji w wątku (nieregulamunowe, ale dość częste)
                  - i być może faktycznie dla odnowy. Niewykluczone, że dla niektórych nicki znaczą jakiś okres w życiu i używając nowego, chcą się od tamtego odciąć. Czyż Big News nie był Byłymlogowanym?
                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:23
                    Byłem.
                    Ale ja tego... nie kryłem.
                    Zresztą bodaj w drugim wpisie (o ile nie pierwszym) pod aktualnym nickiem,
                    zostałem "zdemaskowany" (hehehe).
                    • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:25
                      Wiem! Przysłowie spytała o powody używania innych nicków i je wyłuszczyłam. Twój jest zrozumiały jak każdy inny :)
                      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:41
                        Mój nick może i jest zrozumiały, ale za to prosty jak kłębek drutu w kieszeni i
                        dlatego od czasu do czasu muszę się z niego tłumaczyć:)
                        • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:43
                          A, ja mówiłam o powodzie zmiany nicka, nie zaś samym nicku. Był chyba zresztą niedawno wątek o tym, dlaczego kto ma jaki.
                          • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:52
                            Ten wątek o genezie nicków to był, o ile mnie demencja nie zawodzi, już ze trzy
                            lata temu. Od tej pory pojawiło się trochę nowych i zupełnie nie wiadomo, kto
                            zwie się tak, a nie inaczej;)
                            • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:59
                              Był i wcześniejszy:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=113190&a=113190
                              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:07
                                Hm...
                                Ile z tamtych osób tu zostało? Cztery, pięć w porywach?
                                Trochę to smutne.
                                • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:19
                                  Normalne. Dzieci wyrosły z zabawek i wzięły się za inne i tyle.
                                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:28
                                    Niby tak.
                                    Ja też się już kolejką nie bawię.
                                    Ale chętnie bym sobie ją jeszcze rozłożył i kto wie czy pod nieobecność
                                    domowników tego... nie robię;)
                                • zamek Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 08:18
                                  b_n, spójrz w lustro, znajdziesz wyjaśnienie dla nieobecności 95% użytkowników.
                                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 08:27
                                    Tylko 95%?
                                    Jestem mocno rozczarowany.

                                    A tak w ogóle to zdrowia życzę i pozdrawiam.
                                    • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 09:46
                                      To przykre.
                                      Biguś ma być kozłem ofiarnym złożonym na ołtarzu boga, choć nie
                                      bierze czynnego udziału we wszystkich wątkach i sporą ich część
                                      olewa.
                                    • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 15:11
                                      Bigi, czy Ty pełnisz tutaj rolę spiritus movens?
                                      Czy może przecenia się tu Ciebie?

                                      A mówiłam Ci, że jesteś bazyliszkiem, więc może lepiej nie zaglądaj
                                      w lustro, bo jeszcze sam wyciągniesz kopyta?

                                      Ale jeśli byś uparł się spojrzeć w lustro, to powiedz sobie:
                                      "I co ja mam w twarzy?!
                                      Cierpienie, cierpienie, cierpienie!!!"
                                      I dalej zanuć za W.Młynarskim:
                                      "Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę!"

                                      Bigusiu, sam tego chciałeś, a więc masz za swoje.
                                      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 01:46
                                        Na forum jestem jednym z wielu. Może rzucam się w oczy bardziej od innych z
                                        racji nieco prowokującego nicka? Może z powodu aktywności? Nie wiem. Wiem za to,
                                        że jestem szczery w tym co piszę. Może to z tej przyczyny ludzie nie przechodzą
                                        obok moich postów obojętnie? Wiesz, najczęściej jest tak, że czujemy, czy ktoś
                                        jest autentyczny w tym co robi czy nie. I to nie pozwala nam być wobec kogoś
                                        bezpośredniego obojętnym. Taką mam przynajmniej nadzieję.
                                  • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 10:21
                                    Szerokiej drogi życzę wczorajszym nieobecnym.
                                    Łaski mi nie robią.
                                    Dochodzę do zaskakujących mnie wniosków.
                  • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:48
                    Rozumiem, że na innym forum (ja np. w n-k), eksperckim (uzasadnione)
                    można sobie zmienić nicka.
                    Ale ja w miejscach, w których bywam nie umiałabym udawać kogoś
                    innego i powodów do odcinania się nie widzę.
                    • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:53
                      A może ludzie dla poczty zmieniają miano? Tak tylko pytam, bo sam nie wiem.
                    • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:54
                      Ja tam to rozumiem, ale uważny czytelnik zawsze zdemaskuje klona. Jeden spośród moich znajomych miał zwyczaj, że na każdym forum miał innego nicka. Niekiedy wchodził na Utopię albo Wątek Surrealistyczny spod tych nicków i niezmiennie wściekał się, gdy zostawał zdemaskowany.
            • ktos_taki1 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:16
              big_news napisał:

              > A przy okazji: nie wiesz czemu Huann tu nie wpada?

              wpadam!
              pozdrawiam:)
              wypadam.
              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:20
                No to zbyt długo tu nie zabawiłeś;)
                W każdym razie... smacznego:)
                • ktos_taki1 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:22
                  big_news napisał:

                  > No to zbyt długo tu nie zabawiłeś;)
                  > W każdym razie... smacznego:)

                  dziękuję, choć właśnie od jakiejś chwili nie ma do czego ;)
                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:23
                    To zawsze da się naprawić;)
                    • ktos_taki1 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:27
                      obawiam się, że nie jest to możliwe.
                      starego nicka coś (sic!) zeżarło.

                      ale dzięki za szczere chęci:)
      • maruda Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:33
        2002 rok?
        Zszokowany maruda na meczu... hehe, pamiętam to jak dziś. Dużo Was było :)
        • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:42
          Mecz był wcześniej, wątek Med Maxa jest z 2003 roku.
          • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:44
            A nie, teraz spojrzałam, że jednak z 2002r. Ale mecz był wcześniej, chyba we wrześniu?
            • hm` Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 19:36
              Hm. Nie wazne kiedy byl mecz, wazne kto bramke honorowa strzelil. ;]
              pozdr. hm`
    • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:32
      Widzę, Bigi, że zaczęła Tobą szarpać tęskność na wiosnę za Longetą.
      Ona nie ma ochoty tu zaglądać. Bo nie ma po co. Słupki i tak nie
      rosną.
      A czy Tobie kiedyś z Evonką się układało? Musiała stracić do Ciebie
      cierpliwość.
      Dova?
      Huann nie zagląda, bo tu za bardzo nie ma czym się pożywić.
      Znów wywołujesz przeszłość?
      Trzeba żyć dla przyszłości, w tym także Łodzi.
      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:41
        Nie tęsknię za tą Longetą, jeśli już mi się za kimś ckni, to za TYM Longetą.
        Z Evonką drzewiej było nam b. dobrze, poróżniliśmy się, a jakże, z racji
        polityki oraz pewnego mojego postu, w którym (dość brutalnie, przyznaję)
        poddałem pod wątpliwość bezinteresowność Evonki w pewnej sprawie. Pewnie mój
        błąd, ale tak to wtedy widziałem.
        Dova to bardzo sympatyczna postać. Nie dość, że kulturalna, obyta, oczytana i
        światowa, to jeszcze mnie tolerowała, a nawet jakby ciut więcej;)
        Huann, jak się dowiadujemy, być może pisuje pod innym nickiem. Cóż, jego wybór.
        Co do przywoływania zaszłości.
        Hm...
        Przecież nie wywołuję tu upiorów, tylko żywych ludzi. Co w tym nagannego?
        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:03
          Choć żywi, to niektórzy z nich robią na mnie wrażenie upiorne.Są
          mało sympatyczni, wywyższają się, są zarozumiali, nietolerancyjni,
          odpychający. Nie przyjmują do wiadomości, że są dziś siedem lat
          starsi. Zegarów życia się nie zatrzyma.
          Potrafiłabym ich zrozumieć, gdyby ograniczyli się tylko to
          twierdzenia, że kiedyś we własnym towarzystwie fajnie, dobrze się
          bawili, że mają wiele cudownych wspomnień. Trzeba cenić takie
          wspomnienia. Nie mam nic przeciwko snuciu wspomnień.
          Bigu, tylko Ciebie tam jakoś nie widać?
          • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:19
            Mnie tam nie ma, bo ja się nie pchałem, nie dostąpiłem zaszczytu bycia w owym
            Gronie.
            Zresztą, gwoli prawdy, u zarania FŁ, byłem jeno jego czytelnikiem, pisać
            zacząłem na forum po jakimś czasie. I choć wstępnie popełniłem trochę postów
            uprzednio się logując, po krótkim czasie odstąpiłem od tamtego miana i
            produkowałem się następnie jako nielogowany byłylogowany (swoją drogą super
            ksywka, co nie?;)).
            A Grono faktycznie uważało się za elitę, co było o tyle usprawiedliwione, że to
            Ono tworzyło to miejsce. Jednak część z tych ludzi, nie wiedzieć czemu, bardzo z
            pyszna się nosiło i raczej nie dopuszczało myśli, iż ktokolwiek "z zewnątrz"
            może im tu gardłować. I z czasem z lekka nadęci, patrząc z wysoka, udali się na
            z góry upatrzone pozycje. A, że życie nie znosi próżni, w ich miejsce przyszli
            następni. I tak to się toczy to forumowe życie, z weteranów ostała się jeno
            najwytrwalsza garstka.
            • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:24
              Kurczę. Sam generał Kuropatkin by tego lepiej nie ujął :)
              • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:29
                Czyżby miała się zacząć tu zaraz jakaś nowa era forumowa: sielana
                demokratyczna? Zaraz budiem bratać się z parobkami?
                • ktos_taki1 Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:31
                  przyslowie napisała:

                  jedni się będą bratać, inni się będą swatać.
                  a jeszcze inni siostrać, lub łatać.
              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:34
                hehehehe
                Kuropatkin? Generał?!
                Za wysokie progi;)
                • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:36
                  A, nie wiem. Czytałam kiedyś taką powiastkę Wiktora Zawady o dzieciakach w czasie wojny na zamojszczyźnie i tam występowała postać, u której wielką pochwałą było powiedzenie, że sam generał Kuropatkin by tego lepiej nie zrobił. I mi się przyjęło.
                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:39
                    Nie wpadła mi w ręce owa powiastka, więc słabo wiedziałem kto zacz Kuropatkin,
                    choć teraz już zostałem oświecony.
                    Ale i tak uważam, że gdzie mnie tam.
                    O mnie ani dzieci zamojszczyzny, ani literaci nie pieją. I dobrze mi z tym;)
            • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:25
              Niektórym Ojcom Założycielom, Wielkim Budowniczym woda sodowa nieżle
              do głowy uderzyła i w dumę wbiła. Oni inaczej patrzeć na świat nie
              potrafia jak tylko ze swej wysokości.
              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:37
                To tylko... EGO było;)
                I, po prawdzie, znużenie niektórych dopadło, wypalili się "forumowo".
                Tyle, że przed samymi sobie się tłumaczyli, że się z gminem nie spoufalą;)
                • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:51
                  Albo po prostu wyrośli z forum. Wtedy forum miało nikłą konkurencję, były czaty, listy dyskusyjne, irce, teraz jest mnóstwo serwisów społecznościowych, więc pewne potrzeby forum może przestało spełniać. Ja tam gazetowe akurat lubię za minimalizm.
                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:56
                    Ja je lubię, bo:
                    - jestem... stały w uczuciach,
                    - jest niezwykle przejrzyste,
                    - wbrew pozorom lubię ludzi stąd.
                    A "starzy", co to się wynieśli...
                    Cóż.
                    Powody tego są różne, ale faktem jest też, że nie wszyscy odeszli z klasą.
                    • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:01
                      Nie mnie oceniać. Dałam listę osób, które bym tu jeszcze chętnie ujrzała, ale powodów, dla których ich tu nie spotykam, nie poddaję ocenie.
                      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:09
                        A ja, z racji wyrywności (niech będzie), nie kryję się z tym co uważam. Zresztą,
                        jeżeli oceniam ich niesprawiedliwie, to niech tu wpadną i mnie sprostują;)
                        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:13
                          My, Bigusiu, jesteśmy gościnni i otwarci wobec innych.
                          • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:20
                            Bo też my nie uzurpujemy sobie prawa do władania tym miejscem;)
                    • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:02
                      Bigusiu, dobrze to ująłeś. Nie wszyscy mają klasę.
                      Longeta też nie pomachała nam szabelką, nie powygrażała na
                      pożegnanie.
                      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:11
                        Zupełnie Cię nie rozumiem. Niech to się tak nazywa.
                        Bo niewątpliwie wiesz, że Longeta to facet, a uporczywie zniekształcasz jego
                        płeć. Po co to robisz, na dodatek w wątku, w którym wspominasz też o klasie
                        forumowiczów...
                        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:17
                          Bigusiu, właśnie mam z tym problem, że nie mam pewności co do płci
                          Longety. Ogarniają mnie wątpliwości. Może on jest tą Basią z Brzezin?
                          Przez dłuższy czas traktowałam go jak faceta, a teraz to ja już sama
                          nie wiem.
                      • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:18
                        Podejrzewam, że Longeta nie miał okazji się pożegnać, bo dostał wreszcie to, na co sobie zasłużył. Mam taką szczerą nadzieję.
                        • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:25
                          Cóż.
                          I mnie Longeta chwilami irytował.
                          Ale, żeby być sprawiedliwym, to jeżeli został on zbanowany, to taki sam los
                          powinien spotkać postaci z drugiej strony barykady. Niestety, ale poprawność
                          polityczna powoduje jedynie zachwianie równowagi, powoduje zamykanie ust
                          niewygodnym. Wystarczy, że się komuś (o ile jest rzeczywiście uzasadnienie)
                          wytnie ten czy inny post. Zamykanie drzwi na zawsze kojarzy mi się wyłącznie z
                          totalitaryzmem.
                          • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:40
                            No, nie. Jestem zaskoczona.
                            Biedny Longeta. Żal mi go jednak, bo zakneblowany został.
                            Zamiast mu dać jakieś upomnienie, ostrzeżenie, żeby się opamiętał.
                            Najpierw przez jakiś czas zamilkł, ale tłumaczył to problemami
                            technicznymi.
                            A teraz nie może się nawet bronić w ten swój pyskaty sposób.
                            Longeto, spróbuj coś językiem migowym przemycić.
                            Marianczyka to nie spotkało.
                            • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:45
                              Mariańczyk to nie najlepszy przykład.
                              To tylko ulotny troll jest.
                              Za to pisują tu różni tacy, którzy uaktywniają się co prawda w określonych
                              okolicznościach i na co dzień nie brylują, ale jak już zaczynają skrobać to jadą
                              niezgorzej od Longety, tyle, że im uchodzi, bo robią to z innych pozycji.
                              Niestety, określenie _wybiórcze_, jest w tym wypadku bardzo adekwatne.
                              • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:48
                                Ach, już rozumiem.
                                A czy nie zachwycają Cię nieustające wątki o Toyi? Nie ma to jak
                                monotematyzm.
                                • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:50
                                  Te toyowe wątki trącą schizofrenią. A chorych, jak wiadomo, trzeba tolerować.
                          • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:45
                            Bigi, kogo byś zbanował?
                            • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 00:12
                              N_i_k_o_g_o.
                              Cenzura prewencyjna to ohyda i zwyczajne (sorry) k.u.r.e.s.t.w.o.
                          • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 18:41
                            big_news napisał:

                            Cóż.
                            I mnie Longeta chwilami irytował.
                            Ale, żeby być sprawiedliwym, to jeżeli został on zbanowany, to taki sam los powinien spotkać postaci z drugiej strony barykady. Niestety, ale poprawność polityczna powoduje jedynie zachwianie równowagi, powoduje zamykanie ust niewygodnym. Wystarczy, że się komuś (o ile jest rzeczywiście uzasadnienie) wytnie ten czy inny post. Zamykanie drzwi na zawsze kojarzy mi się wyłącznie z totalitaryzmem.

                            Wiesz, gdyby tak było, gdyby zamykano usta wyłącznie niewygodnym i nie po linii, to wiele osób nie mogłoby tutaj pisać. Np. Ty. Myślę, że zamiast snuć refleksje na temat cenzury prewencyjnej warto się zastanowić, czym różnił się od nas Longeta, jeżeli faktycznie dostał bana.
                            I tyle.
                            Moim zdaniem jest różnica między głoszeniem "niewygodnych" poglądów a trollowaniem. O nikim nie dostawałam za czasów adminowania tylu mejli, co o nim.
                            • calor Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 19:32
                              longeta był anty-żydowski i za bardzo pro-polski
                              na koszernym portalu...musiał tak skończyć;-)
                              • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 19:37
                                Hym... hym... serwus, pyskaczu!
                            • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 19:34
                              To ja w takim razie jestem bardzo trefna, bo nawet do głowy mi nie
                              przyszło, żeby na kogokolwiek donosić do admina lub modera.
                              To tutaj donosicielstwo kwitnie radośnie i bystro niczym szczypiorek
                              na wiosnę.
                              • calor Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 20:17
                                przyslowie napisała:

                                > To ja w takim razie jestem bardzo trefna, bo nawet do głowy mi nie
                                > przyszło, żeby na kogokolwiek donosić do admina lub modera.
                                > To tutaj donosicielstwo kwitnie radośnie i bystro niczym szczypiorek
                                > na wiosnę.

                                prędkość donoszenia na tym portalu jest...kosmiczna
                                a niektórzy zrobili z tego procederu hobby
                            • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 01:27
                              Mogę się zgodzić co do tego, że Longeta kulturą wielką nie grzeszył.
                              Często-gęsto chlapał jęzorem bez opamiętania, przekraczał granice cywilizowanej
                              debaty. Nie krył też w żaden sposób poglądów, które są obecnie passe. Ale to
                              wcale nie znaczy, że jego jaskrawość była czymś zdecydowanie gorszym od tego co
                              prezentują inni, w znacznym stopniu uładzeni forumowicze. Świetnie wiesz, że
                              można urazić czyjeś uczucia posługując się kwiecistą mową, że jeden z drugim
                              obyty osobnik, jeśli tylko zechce, potrafi ciężko obrazić ubierając post w
                              gładkie słówka. I tak mnie jest glanc pomada czy ktoś poczęstuje mnie grubym
                              określeniem, czy muśnie pozornym jaśminem, skoro i w jednym i drugim przypadku
                              ma to tak samo zaboleć. Wiesz, z dwojga złego chyba nawet wolę kiedy ktoś nazywa
                              rzeczy po imieniu, nawet jeżeli to miano kaleczy uszy lub oczy. W końcu jak
                              człowiek odbiera razy (umówmy się na użytek tej kwestii, że tak traktujemy
                              opinie, z którymi się nie zgadzamy), to jest mu obojętne czy wali go prostak czy
                              literaturoznawca. Albo inaczej: co mi za różnica kto mi rąbnie samochód? Czy
                              podpierdzieli mi go żulik-prostaczek, czy ukradnie go zdegenerowany akademik i
                              tak nie będę pojazdu miał.
                  • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:09
                    Jeśli to jest minimalizm, to strach pomyśleć, co się musi dziać na
                    innych.
                    Ja to rozumiem, że mogli wyrosnąć. Tylko po co wynosić się tak nad
                    innymi i popadać w samozachwyt?

                    Ja lubię to forum, bo jest łódzkie, lokalne.
                    Nie zależy mi tylko na samym gadaniu dla gadania wszystko jedno z
                    kim i z jakich stron Polski.
                    • szprota Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:22
                      Na innych jest więcej obrazków, awatarów i emotikonek. Na gazecie, na forach publicznych, póki co - nie, poza podstawowym formatowaniem tekstu (na prywatnych już można wstawiać obrazki i korzystać z dobrodziejstw BB Code).
                      I mnie np. odpowiada struktura wątku układająca się w drzewko.
        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 22:58
          big_news napisał:


          > Dova to bardzo sympatyczna postać. Nie dość, że kulturalna, obyta,
          oczytana i
          > światowa, to jeszcze mnie tolerowała, a nawet jakby ciut więcej;)

          Bigi, zdumiewasz mnie. Przecież takie rzeczy nie wchodzą w ogóle w
          grę? Ale widzisz, że jednak Cię porzuciła.
          Ale muszę Ci powiedzieć, że na nas robią naciski, by nas skłócić.
          Dlatego pisałam, żebyś dał mi kopa.
          Ale tak naprawdę, to ja mogę się z Tobą potykać tylko politycznie!
          • nefnef Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:10
            Och Ty, to Ty cały czas udawałaś że to niby jesteś skłócona i kłócisz się z
            Wielkim_newsem!
          • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:18
            Z pewnością Dova nie porzuciła mnie, a odeszła z FŁ.
            Ja może i mam nadmierne poczucie własnej wartości, ale kabotynem nie jestem. Mam
            jakąś miarę, wiem czego się spodziewać, ale też co do Dovy nie mam wątpliwości,
            że Jej do mnie (czy raczej do tego co tu przedstawiam) sympatia, była szczera.
            Natomiast nasze relacje zależą wyłącznie... od nas. Tak sądzę. W każdym razie
            mną nie da się prosto manipulować, kręcić młynka palcami na klawiaturze. Nie
            wątpię, że i Ty nie jesteś nadmiernie wpływowa. Ale, żeby nie było wątpliwości,
            mam wrażenie, że "potrafilibyśmy" poróżnić się nie tylko politycznie.
            • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:30
              W innych dziedzinach też potrafimy się różnić i to jest naturalne.
              No bo o gustach trudno dyskutować.
              Jeśli Cię dobrze zrozumiałam.
              Ja Tobą manipuluję?
              Piszę to, co myślę.
              Lubię czasem sobie pożartować i się pośmiać. Poczucie humoru bywa
              czasem zbawienne.
              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:40
                W któryś miejscu sugerowałem, że mną manipulujesz?
                Pomyłka.
                Niczego takiego na myśli nie mam.
                Co do humoru.
                Ostatnio oszczędnie nim gospodaruję.
                Bo niby są czasy miłości, ale mnie do śmiechu wcale nie jest. Gorzej, że jeszcze
                nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, czym tak naprawdę to co się aktualnie
                dzieje pachnie.
                • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:43
                  Ale pan prezydent nie szczędzi nikomu sołtysowych uśmiechów.
                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:46
                    Wysil się bardziej.
                    Takie cóś mało mnie wzrusza.
                    • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:50
                      Panu prezydentowi ostatnio zawsze jest do śmiechu.
                      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:51
                        Co powoduje, że Tobie do śmiechu jest automatycznie nie bardzo.
                        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 23:54
                          Mnie do śmiechu jeszcze bardziej jest.
                          • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 00:01
                            A bogać tam! Ledwie nadrabiasz miną.
                            Że już o zwyczajowym sprowadzaniu wątku na manowce, nie wspomnę.
                            • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 00:05
                              To Ty pierwszy zacząłeś zbaczać, że oszczędzasz na humorze w czasach
                              miłości.
                              • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 00:09
                                Czasy jakie są... nie każdy widzi.
                                Fakt, zacząłem (niby) ja.
                                Jednak nie personalnie, jakby na to nie patrzeć.
                                • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 00:14
                                  Co z tego, że nie personalne? Ważne, że to Ty zboczyłeś.
                                  • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 00:24
                                    Ok.
                                    Skoro to takie istotne, to się kajam.
                                    Już nie będę.
                        • wujek_samo_bro mogę Was (na chwilę) pogodzić? 23.03.09, 23:54
                          ten się śmieje - kto Ostatni Mohikanin! ;D
                          • big_news Re: mogę Was (na chwilę) pogodzić? 24.03.09, 00:02
                            Chęci doceniam.
                            Jednak zbyteczne one są.
                            Poradzimy sobie bez mediatorów.
                            • wujek_samo_bro Re: mogę Was (na chwilę) pogodzić? 24.03.09, 00:06
                              to ja się wstrzymam z tym śmiechem póki co w takim razie...
                            • przyslowie Re: mogę Was (na chwilę) pogodzić? 24.03.09, 00:07
                              A skąd taka pewność?
                              • big_news Re: mogę Was (na chwilę) pogodzić? 24.03.09, 00:10
                                Z doświadczenia.
                                Nader często bowiem pozorni mediatorzy są zaczynem jeszcze większych konfliktów.
      • nefnef Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 23.03.09, 21:43
        Z uwagi na aspekty fizyczne:
        widzimy tylko przeszłość
        słyszymy tym bardziej

        jasnowidze?
    • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 21:07
      Bigi, przestaję rozumieć, dlaczego tęsknisz za Longetą.
      • calor Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 21:13


        Jako jedyny na tym forum
        • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 21:19
          Longeta to był Waleczny Chłopina, takie wierne Waleczne Serce Biga.
          Dzisiaj słyszałam, jak wygrał bitwę pod Grunwaldem.
          A czy Ty, Pyskaty Człowieku, wiesz, że Brzeziny mają Longetę w
          herbie?
          • nefnef Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 21:21
            Longeta zawsze był kaloryczny, więc wie.
            • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 21:25
              Lubił wypaść czasem na energetyzujące kalorie z dużą pianą.
          • calor Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 21:28
            hm...raczej nie mają
            ba,nikt go zapewne nie zna pod tym nickiem
            • przyslowie Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 24.03.09, 21:34
              Znają, znają.
      • big_news Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni 25.03.09, 01:38
        To proste.
        Z nim forum było bardziej różnorodne.
    • Gość: HF-FI Re: A gdzie jest teraz ...* i czemu go(jej) tu ni IP: *.toya.net.pl 25.03.09, 16:33
      HD Krystaliczny obraz o wielokrotnie większej ilości
      szczegółów.Knocenie o Szopenie, jaki obraz - dno nie obrazHD Gu.....!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka