Dodaj do ulubionych

Podły wątek.

21.05.09, 19:20
Wątek ten proponuję poświęcić wszelkim niegodziwościom, jakich
łodzianie, tutejsi forowicze się dopuszczają.

Niech piszą wszyscy ci, którzy grzeszą uczynkiem, myślą, mową i
zaniedbaniem.

Bo nie jesteśmy krystaliczni, o nie. Każdy z nas ma w sobie robaki.
Ktoś nie skasował biletu, ktoś wyrzucił zakręconą butelkę PET, ktoś
oddał mocz w bramie... Śmiało!
Obserwuj wątek
    • breblebrox Re: Podły wątek. 21.05.09, 19:24
      Przeczytałam "Podły piątek" i myślałam przez moment, że podzielisz się jakąś
      przepowiednią.
      • Gość: cicho Podły wątek. Bzykanko pod brama!!! IP: *.superkabel.de 21.05.09, 21:53
        Jak w temacie bzyknalem laseczke w bramie na pietrynie wystarczajaco podle!!!

        A wszystkich ktorzy lubia dobre kino zapraszam TUTAJ
        • aaa202 i sprzedała Ci chorobę francuską. 21.05.09, 22:03
        • breblebrox Re: Podły wątek. Bzykanko pod brama!!! 22.05.09, 07:26
          Nie przejmuj się, następnym razem pójdzie lepiej.
    • iluminacja256 Re: Podły wątek. 21.05.09, 19:28
      A mocz w smietniku, ktory został wyburzony moze byc?
      • aaa202 Tylko szczerze. Tu się nic nie przedawnia, 21.05.09, 19:31
        winy nie ulegają zatarciu.
        • iluminacja256 Re: Tylko szczerze. Tu się nic nie przedawnia, 21.05.09, 19:41
          no dobra, to ja podlałam mocz węgielny w wyburzonym smietniku, na
          miejscu którego ma stanąc Hilton( o ile ciągle jeszcze ma tam
          stanąC)
          • aaa202 Lałaś na TAKIEJ parceli! 21.05.09, 19:46
            • iluminacja256 Olałam tę inwestycję !:) 21.05.09, 19:51
              • aaa202 Teraz cała Łódź wie, kto zawinił. 21.05.09, 19:55
    • breblebrox Re: Podły wątek. 21.05.09, 19:47
      Jeżdżę rowerem po chodniku.
      • aaa202 a przemykasz w pędzie też po pasach, 21.05.09, 19:53
        na których nie ma wyznaczonej ścieżki rowerowej? Bo jak tak, to
        lepiej Cię uprzedzę, że zamiaruję złapać takiego rowerzystę za
        łach /bagażnik /kierownicę i pieprznąć o ziemię. Póki co mam tylko
        takie myśli, w czyn ich nie przekuwam, ale tak czy siak wizualizacje
        tego czynu bardzo poprawiają mi samopoczucie.
        • breblebrox I tu zawiodę. 22.05.09, 07:18
          Przeprowadzam, gdyż życie mi jeszcze miłe, a mam wrażenie, że takie myśli
          podziela 75% kierowców - zawsze tak czają się na prawoskręcie.
          Inna sprawa, że praktycznie wszystkie światła jakie mijam w drodze do pracy, to
          światła wzbudzane. Gdyby nie to, to kto wie.
    • iszkariota Re: Podły wątek. 21.05.09, 19:57
      Rzuciłem sąsiadowi na wycieraczkę uzbierane pety, które rzucał oknem z popielniczki.
      Jako usprawiedliwienie dodam, że po dwóch takich akcjach pod oknem jest czysto.
    • efkajot Re: Podły wątek. 21.05.09, 20:01
      Wczoraj dopuściłam się niegodziwości i o 7.50 wyrwałam z błogiego snu trzy
      wredne baby, na które we wtorek czekałam kilka godzin.
      Przypomniałam się tylko, że ciągle czekam...
    • aaa202 Albo te matki z dziećmi, 21.05.09, 20:26
      dżizas! Wsiądzie taka do tramwaju i stanie w samym wejściu, no bo
      przecież zaraz wysiada. Zaraz, to jest za pięć przystanków. W tym
      czasie szuka wzrokiem ofiary, która pomoże jej wywlec z tramwaju
      wózek o gabarytach renault kangoo. Dziś dwie takie larwy wsiadły do
      pesy. (Czy one muszą chodzić parami?!) Na uwagę starszego człowieka,
      który ustąpił im miejsca przy oknie w zatoczce dla wózków: "niech
      pani poprawi", jedna z nich, zamiast przestawić wózek, tak by ludzie
      mogli wysiadać, poprawiła dziecku czapkę, bo wyszło mu ucho. I
      ćwir, ćwir, falala, tipsy, loki, klapeczki, nie płakusiaj, bo jak
      płaczesz, to mi mleko cieknie. Jedna cyklicznie najeżdża mi wielkim
      kołem na łydkę, ja się uśmiecham, nie szkodzi, spodzień świeżo
      prany, mleko cieknie, znowu przystanek, znowu ryps w nogę, miałam
      już zadzwonić do męża, by jego radiowy głos.. ale, do nędzy, wzięły
      i wysiadły.
      • iszkariota Re: Albo te matki z dziećmi, 21.05.09, 20:39
        Rozumiem to w całej rozciagłości
        Mnie też głupie c...py irytują
        • nett1980 Re: Albo te matki z dziećmi, 21.05.09, 20:52
          A mnie zawsze intrygowalo, dlaczego ludzie, ba filmowi polonisci,
          mieszkajacy w poludniowej Polsce, mowia ojszczany.
          • iszkariota Re: Albo te matki z dziećmi, 21.05.09, 21:01
            To ma swoje uzasadnienie w mowie staropolskiej:
            Oprócz orderu polskiego, dopiero opisanego, były w Polszcze używane ordery
            zagraniczne, cesarski i hiszpański Złotego Runa, francuskie, moskiewskie,
            angielskie i inne rozmaites; nareszcie krzyżyki małe, jedwabiem na sukni
            wyszywane, które mają być zwyczajne w Rzymie, o których Włosi przez swawolą
            zrobili przysłowie: "Pur non pisiare" (aby go kto nie ojszczał), czyniąc aluzją
            do muru na który, gdy w jakim miejscu znęcą się przechodzący Włosi wypuszczać
            urynę, właściciel muru robi tam krzyż z napisem: "Per amorem Dei nolite
            pisiare", tym sposobem zapobiegając dalszej ruinie muru, a więc przez tradukcją,
            gdy na kim widzą krzyżyk wyszywany, mówią: "Przypiął sobie krzyż, aby go kto nie
            ojszczał."

            wiki
            Jędrzej Kitowicz
            • nett1980 Re: Albo te matki z dziećmi, 21.05.09, 21:08
              Hmm idac tym tropem mozna mowic: ojlany, ojsrany (za przeproszeniem)?
              • aaa202 'ojszczany' jest bardziej oszczany od 'oszczanego' 21.05.09, 21:20
                a stopień najwyższy to 'obejszczany'.
                • nett1980 Hlton Obejszczany? 21.05.09, 23:40
                  Mysle, ze uraczenie przyszlego Hiltona moczem przez Iluminacje
                  zasluguje na stopien najwyzszy?
                  • przyslowie Re: Hlton Obejszczany? 21.05.09, 23:44
                    Stopień najwyższy czego?
                    Czuję się podle.
                  • Gość: tez aga a co... IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.09, 23:45
                    nie sikam w bramie , nie korzystam z komunikacji , no chyba ze sie zdarzy to kasuje bilet a butelki i owszem wyrzucam zakrecone i to z premedytacja - kupuje zakrecona i pozbywam sie zakreconej i nawet nie segreguje smieci ...
                    • Gość: tez aga cholera jasna IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.09, 23:51
                      na tym forum są same bezdzietne wredne stare panny ... i gdzie tu solidarnosc jajnikow????
                      • miau78 Re: cholera jasna 24.05.09, 10:37
                        Same, samiutkie. Bezdzietne, wredne stare panny. Nikogo więcej nie ma.
                        • Gość: www Re: cholera jasna IP: 188.33.106.* 24.05.09, 10:54
                          No i jeszcze bezdzietna stara ciota big tu jest ale teraz trzęsie
                          dupką więc się nie wychyla, hihi
                        • szprota Re: cholera jasna 24.05.09, 12:11
                          Kurde, o paskudnych jędzach i podłych wiedźmach jak zwykle ani słowa, a tak się,
                          cholera, staram...!
                          PS od jakiego wieku zaczyna się staropanieństwo? Bo to, że ja już, to wiem,
                          tylko nie wiem, od kiedy?
                      • efkajot Re: cholera jasna 24.05.09, 12:14
                        > na tym forum są same bezdzietne wredne stare panny ... i gdzie tu solidarnosc
                        jajnikow????

                        Bo tu jest solidarność jajników wrednych starych panien...
                        No i podpisuję się pod pytaniem Szproty. Od kiedy ?
                        • Gość: tez aga Re: cholera jasna IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.09, 14:11
                          " stara panna " to nie konkretny wiek czy stan cywilny , to raczej sposob myslenia , ktory ujawnil sie w tym wątku , bo baba z wozkiem przeszkadza, wielu nie omieszka powiedziec tego glosno ale jak siedzi smierdzacy lump , ze nos wykreca to wszyscy sie tylko odsuwaja i nikt nic nie powie bo a nuz taki opluje albo cos gorszego jeszcze ...
                          • szprota Re: cholera jasna 24.05.09, 14:49
                            Nie ma to jak wybiórcze postrzeganie rzeczywistości :)
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=95617481&a=95661898
                            Dla Twojej wiadomości: mnie przeszkadza wszystko, co śmierdzi, hałasuje lub mnie
                            trąca w tramwaju. Niezależnie od tego, czy jest to mamusia z wózkiem,
                            czterdziestka z zadziorną siatą czy menel typu żulik bałucki.
                            A jeśli chcesz wojować o to, by matkę z wózkiem postrzegali jako świętą krowę,
                            to zapraszam na e-mamę. Sama będę gardłować za wymaganą szerokością półtora
                            metra chodnika, ale nie znoszę, gdy jakaś grupa ludzi wpada w paranoję "help,
                            help, I'm being opressed" nie zważając na to, że rzeczywistość ma się inaczej.
                          • kotbert Re: cholera jasna 24.05.09, 15:23
                            A płeć też obojętna?
                            • Gość: tez aga Re: cholera jasna IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.09, 18:15
                              plec tez obojetna :) mam dziecko i wcale z tego powodu nie jestem wojującą mamuska , praktycznie nie korzystam z komunikacji miejskiej ,natomiast potrafie sie wykazac zrozumieniem ...kobieta z dzieckiem tez czlowiek i czasem musi cos zalatwic , a to czy najezdza kolkiem i czy potrafi powiedziec w razie czego przepraszam to juz kwestia wychowania , a tego niestety brakuje nam coraz bardziej...
                              • przyslowie Re: cholera jasna 24.05.09, 18:19
                                Łoł! Niepotrzebnie się oburzasz. Zdystansuj się.
                                • Gość: tez aga Re: cholera jasna IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.09, 18:37
                                  alez ja sie wcale nie oburzam , tylko zastanawiam sie ,ze skoro szprocie wszystko przeszkadza to jak moze egzystowac w miescie? moze lepiej zaszyc sie w gluszy i delektowac spokojem a nie meczyc sie w tramwaju ...
                                  • przyslowie Re: cholera jasna 24.05.09, 18:42
                                    Proponuję Ci dalej zdystansować się. Mało znasz Szprotę.
                                  • szprota Re: cholera jasna 24.05.09, 21:25
                                    No, nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem i wyjaśniać, że nie wszystko.
                                    Powyżej wyjaśniłam, co mi przeszkadza. Jeśli uważasz, że na ten zbiór składają
                                    się wszyscy pasażerowie i wszystkie ich zachowania, to... no cóż, po prostu
                                    wiedz, że to ułamek tego, co widuję codziennie. Przeważnie bowiem widzę ludzi w
                                    różnym wieku, sennych, zasłuchanych w walkmana, czytających (jedna pani w wieku
                                    mojej mamy jeździ codziennie tym samym autobusem co ja i codziennie ma inną
                                    książkę, sądząc po oprawie, wypożyczoną z biblioteki) i tyle.
                                    Jeśli chcesz się, też Ago, pokłócić, to zapraszam raczej na priv :)
                                    • przyslowie Re: cholera jasna 24.05.09, 22:07
                                      Zapraszasz do kłótni na priv bez udziału ewentualnych arbitrów,
                                      rozjemców?
                                      Takie prywatne kłótnie do niczego zazwyczaj nie prowadzą, jak tylko
                                      do obrazy jednej ze stron przy swobodnym użyciu netykietowych
                                      wyrażeń.
                                      Ja np. na jednego dyskutanta na priva po prostu obraziłam się.
                                      Dyskusji między nami nie było.
                                      • szprota Re: cholera jasna 24.05.09, 22:34
                                        Bo ja się wolę kłócić bez przyklaskującej temu publisi, droga Przysłowie. Inna
                                        sprawa, że bardziej chodziło mi o to, iż to forum nie jest miejscem na prywatne
                                        wycieczki pt "czy szprocie przeszkadza wszystko i dlaczego".
                                        A swoją drogą masz rację, coś się zbyt poważny ten wątek zrobił.
                                        No więc z takich okropnych wyznań to wyznam, że zdarza mi się palić papierosy w
                                        łóżku. I jeść.
                                        • przyslowie Re: cholera jasna 24.05.09, 22:50
                                          Ale przecież tu nie ma walk kogutów czy walki psów, by publika miała
                                          przyklaskiwać. Takie nielegalne walki organizuje się także dla
                                          poklasku.
                                          Kłótnie, jak i wypadki nie cieszą.

                                          Jeszcze trochę, to i więcej grzeszków Ci się przypomni. Już Ty
                                          aniołkiem nie jesteś!
                                          • Gość: tez aga Re: cholera jasna IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.09, 23:02
                                            wlasnie , malo wiem o szprocie i nie chce oceniac , a tym bardziej sie klocic , bo ja spokojną kobietą jestem :) brzydko tez nie mowie , no czasem poklnę trochę w samochodzie ale to chyba jak każdy ...
                                            pozdrawiam wszystkich
                                            • przyslowie Re: cholera jasna 24.05.09, 23:49
                                              Pozdrawiam Cię również, Ago.
                                              Pewnie, że nie ma co od razu kopie kruszyć.
                                            • vauban Re: cholera jasna 24.05.09, 23:54
                                              >czasem poklnę trochę w samochodzie ale to chyba jak każdy ...

                                              Jazda samochodem jest nieodłączna od przeklinania. Inaczej nie można.
                                              Myślę nawet, że to zjawisko pozytywne.

                                              Z jednej strony, im bardziej klnie szofer, tym mniej fizycznie wyżywa się na
                                              otoczeniu (pod warunkiem, że ma zamknięte okna);
                                              Z drugiej strony, sakramenckie klątwy świadczą o szofera wrażliwości na zastaną
                                              na drodze sytuację i świadomość zagrożeń, jakie tam występują;

                                              Są jednak i minusy, bowiem:
                                              Z trzeciej strony, klnący kierowca może tak zatracić się w klątwach, że nie
                                              zauważy czegoś krytycznego, i wtedy będzie źle;
                                              Z czwartej strony, może mu przeklinanie zostać jako odruch bezwarunkowy, i wtedy
                                              mamy problem ogólnoludzki.

                                              Mimo wszystko, pokornie wyznam, iż od czasu gdy zmuszony zostałem przez życiorys
                                              do powożenia kombolotem (najlepszy samochód na świecie, IMHO), zacząłem kląć jak
                                              szewc. Podczas. Jazdy. Ciągle i coraz bardziej. Nie ma sposobu, by temu się nie
                                              poddać - i stąd racjonalizacje...
                                    • przyslowie Re: cholera jasna 24.05.09, 22:08
                                      Ten wątek miał chyba nie być tak całkiem na serio?
    • nett1980 Re: Podły wątek. 21.05.09, 20:35
      Jechałam dziś dwa przystanki bez biletu. Maszyna do biletów po
      wybraniu odp. opcji i wrzuceniu 5 zl wciaz mi monete wypluwala.
      Liczy sie?
      • staahoo Re: maszynowa grypa ! 21.05.09, 20:54
        ...pieniądze są brudne. Przechodzą z rąk do rąk.
    • staahoo Pozostawiłem... 21.05.09, 20:42
      ...szeroko otwarte drzwi do klatki schodowej, aby wpuścić do niej
      świeże powietrze po tym, jak chwilę wcześniej, zmenelały sąsiad
      pozostawił po sobie potworny smród. Tym samym złamałem nakaz ich
      bezwzglednego zamykania. Chlip-chlip...

    • senor.eugenio Re: Podły wątek. 21.05.09, 20:52

      Ja często sikam pod takim jednym żywopłotem.

      Co poradzę, że piwo lubię a do domu kawałek jest?
      • aaa202 Z czego żywopłot? 21.05.09, 21:22
        Jeśli z iglaków, to ponoć lubią kwaśne, a szczyna jest kwaśna (?).
        Ale lej na ziemię, nie na roślinę. Czy faceci muszą lać na
        powierzchnie pionowe?
        • iszkariota Re: Z czego żywopłot? 21.05.09, 21:36
          Muszą, inaczej szczyny pryskają na nogawki i buty.
          • aaa202 A tak mają szansę 21.05.09, 21:39
            opryskać jeszcze gors i podołek.
            • iszkariota Re: A tak mają szansę 21.05.09, 21:41
              No nie, chyba że ktoś robi to pod katem 90 stopni. W innym przypadku szczyna
              łagodnie spływa ku dołowi.
              • aaa202 Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować 21.05.09, 21:45
                informacją, że damskie sikanie w kucki działa tylko w przypadku damy
                w spódnicy. Spuszczenie spodni do kolan i kucnięcie powoduje
                nasikanie wprost spodnie. No chyba, że Iluminacja ma inaczej, mam
                zresztą nadzieję, że opowie, jak to było, gdy obejszczywywała nam
                Hilton.
                • iszkariota Re: Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować 21.05.09, 21:54
                  Taki sik pod Hiltonem to ważniejsze od wmurowanego kamienia węgielnego...
                  • przyslowie Re: Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować 21.05.09, 22:10
                    To był sik węgielny. Ona chce być matką chrzestną Hiltona.
                    • efkajot Re: Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować 21.05.09, 22:48
                      Ale nie będzie rozbijać butelki z moczem o przeszkloną fasadę ?
                • iluminacja256 Re: Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować 22.05.09, 21:22
                  Ponieważ, jak widze, proces mojego szczania w smietniku
                  przedhiltonowskim budzi ogólne emocje, postanowiłam dodać
                  sprostowanie:)

                  1.Otóżrzecz działa sie w kucki i w spódnicy , albowiem z załozenia
                  uznaję tylko kiecki w miastach stołecznych lub chocby prezydenckich,
                  spodnie stosuję w terenie.

                  2. Wszelkich oburzonych moim postepkiem pragnę zapewnić, ze nie czyn
                  był jednorazowy i spowodowany piwem Okocim Mocne - a klopa w
                  poblizu, jak nie było, tak po dziś dzien nie ma .
                  • iszkariota Re: Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować 22.05.09, 21:31
                    Sprostowanie zostało przyjete ze zrozumieniem albowiem Okocim Mocne ciśnie
                    strasznie, co gorsza włodarze naszych miast są przekonani że obywatele w ogóle
                    nie szczom i nie srajom, a sławojki to sanacyjny przeżytek.
                    • przyslowie Re: Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować 22.05.09, 22:13
                      Ja mam ogromny sentyment do sławojek z wyrżniętym serduchem w herbie.
                      Ale takich całkowicie prywatnych, swoich.
                      Z westchnieniem wspominam dziecięce w nich chwile. Tę całą gamę
                      latających tam much, te niesamowite pająki...
                      • Gość: nett1980 Re: Dziękuję za wyjaśnienie. Mogę się zrewanżować IP: *.toya.net.pl 22.05.09, 23:05
                        A ja w takiej jednej pod Lodzia, patrzac w niebo w rozgwiezdzone
                        noce i wieczory, drzwi z serduchem nie zamykajacy, rozumialam Kanta
                        i jego:
                        Niebo gwiazdziste nade mna, prawo moralne we mnie...



                        *I to raczej nie po wyjszczaniu sie.
    • sonia-3 Re: Podły wątek. 21.05.09, 21:15
      Mieszkam na czwartym piętrze. Zimą kiedy błoto po pas, idąc po schodach wycieram buty w wycieraczki sąsiadów. Jak dojdę do siebie - buciki suchutkie- hura!!!
    • miau78 Re: Podły wątek. 22.05.09, 07:39
      Nie ustępuję miejsca w tramwaju/ autobusie ryczącym czterdziestkom w szpilkach
      lub ryczącym pięćdziesiątkom z koafiurą. Potomkowi też nie pozwalam wstawać,
      kiedy ww. indywiduum jęczy nad głową, że ją nogi bolą. To pewnie od tych szpilek.
      • szprota Re: Podły wątek. 23.05.09, 17:08
        O, ja nie ustępuję także mamuniom ze słaniającymi się dziećmi. Jestem po
        trzydziestce, mam prawo być zmęczona, młodszym nie ustępuję.
        Poza tym ilekroć taka omdlewa mi nad krzesłem mówiąc do dziecka niby to w
        przestrzeń "zaraz usiądziesz, ta pani na pewno zaraz wysiada", to się rozglądam
        i zachodzę w głowę, czemu omdlewa nad moim zamiast nad krzesłem tego krzepkiego
        młodziana bez karku, któremu nóżki boleją raczej po satysfakcjonującym pościgu
        niż po staniu przez pięć przystanków?
        • iszkariota Re: Podły wątek. 23.05.09, 17:13
          To działa według zasady "bo mi się należy".
          Zwykłe cwaniactwo, podobnie jak posługiwanie się dzieckiem w czasie zakupów, bez
          kolejki.
          To jakieś atawizmy, albo co...
    • aaa202 Regularnie mnie zalewa 22.05.09, 17:13
      sąsiadka z góry wodą w toalecie. Rurka od spłuczki wyskakuje jej z
      muszli i po spuszczeniu woda zamiast spłukać sedes spłukuje mój
      sufit i cały pion. Właśnie zaliczyłam kolejny incydent z wizytą u
      pani. Miałam zamiar ją cośtam siekierą, chociaż na majętną nie
      wygląda.

      Sąsiadka to starowinka, jej prawnuczki są już całkiem sporymi
      pannami. Mieszka sama z psem. Jest głucha. Dziś przezyłam szok, bo
      jej mieszkania w tak złym stanie dotąd nie widziałam. Wiedziałam
      wcześniej, że ma tam syf, ale dziś... Połamane meble, jakieś
      rupiecie, szmaty, na podłodze rozsmarowane odchody, smród nie do
      zniesienia, zaduch, mortus. Widząc mnie w drzwiach poprosiła mnie o
      pomoc w zakręceniu wody. Nie byłam w stanie dostać się do kurków
      przez góry rupieci, jakie zwalone są za muszlą, tworząc jakąś dziwną
      konstrukcję podpartą listewkami. Mając tyle rodziny, córki, wnuczki,
      prawnuczki, ta kobieta jest po prostu porzucona, zostawiona sama
      sobie, skrajnie zaniedbana. Jej rodzina powinna trafić pod sąd.
      Policja, czy straż miejska? No i co jej grozi, kiedy jakieśtam
      służby zaalarmowane przeze mnie stwierdzą, że warunki, w jakich
      żyje, są urągające? Przytułek? Dom opieki? Nie chciałabym jej
      zaszkodzić, a jedynie spowodować, by w końcu jej rodzina
      zorganizowała jej jakąś pomoc.
      • miejskie_narty Re: Regularnie mnie zalewa 22.05.09, 18:04
        Może spróbuj porozmawiać z jej dziećmi/wnukami, jak je zobaczysz? Wstyd bywa niezłym katalizatorem interewncji rodzinnych, jednak ryzyko jest takie, że interwencja będzie inna niż spodziewana. Tak czy inaczej sama świadomość tego, że ktoś z zewnątrz wie, w jaki sposób babcia jest zaniedbywana powinna wpłynąć na podjęcia jakiejś decyzji.

        Może dobrze wybadać w jakiejś instytucji opieki społecznej, co w takim przypadku najlepiej zrobić, by strauszce bardziej nie zaszkodzić?
        • aaa202 Repeta. 24.05.09, 22:48
          Ciekawa jestem, ile takich wycieków wydarza się podczas tygodnia
          pracy, kiedy nie ma mnie w domu. W ten weekend zaliczyłam dwa.
          Policjanci bardzo mili. Mają braki w udługopisieniu. Nie podjęli
          tematu odszukania rodziny. Poradzili uderzyć do dzielnicowego.
          Stwierdzili, że pani jak na swoje lata jest dziarska, kontaktowa, a
          te kupy, siki i zniszczenia to psie. Pies tak ma, że sra. Tyle.
      • efkajot Re: Regularnie mnie zalewa 22.05.09, 18:34
        Zaczaj się z siekierą na szanowną rodzinkę i przetłumacz. Sprawiasz wrażenie
        osoby bardzo komunikatywnej to może obędzie się bez siekiery ;)
      • iszkariota Re: Regularnie mnie zalewa 22.05.09, 19:24
        > Policja, czy straż miejska? No i co jej grozi, kiedy jakieśtam
        > służby zaalarmowane przeze mnie stwierdzą, że warunki, w jakich
        > żyje, są urągające?

        Sanepid, jest realna groźba epidemii.
        • przyslowie Re: Regularnie mnie zalewa 22.05.09, 22:19
          Sanepid - jak się o tym nie napisze w gazetach - tyłka nie ruszy.
    • ojca Nie zrobiłem nic i to mnie wk..a 22.05.09, 17:50
      Nie dałem kopa w dupę żulowi, który ojszczał klatkę schodową, nie wywaliłem na
      wycieraczkę śmieci kretynom z 3go piętra, którzy wywalają puszki po piwie przez
      okno, nie opieprzyłem grubej mamuśki z dzieckiem, która wepchała się w kolejkę (...

      ...aha, tym imprezowiczom-śmieciarzom z 3go piętra za to codziennie robię
      pobudkę domofonem o 6 rano...o jednak coś się znalazło, już czuje się lepiej z
      tą poranną złośliwością :)
      • efkajot Re: Nie zrobiłem nic i to mnie wk..a 22.05.09, 18:49
        > ...aha, tym imprezowiczom-śmieciarzom z 3go piętra za to codziennie robię
        pobudkę domofonem o 6 rano...o jednak coś się znalazło, już czuje się lepiej z
        tą poranną złośliwością :)

        Byłam kiedyś jeszcze okrutniejsza. O 6.30 imprezowiczce z czwartego, która
        niemal codziennie o poranku ma w zwyczaju wypuszczać psa na klatkę schodową
        zatknęłam w domofon zapałeczkę. Miałam już serdecznie dość psa, który głośnym
        szczekaniem błagał, żeby go ktoś wypuścił z klatki. Ale psu nic nie zrobiłam... ;)
    • kotbert Re: Podły wątek. 23.05.09, 19:20
      Nigdy nie próbuję powstrzymać staruszek idiotek, które przełażą w ślimaczym tempie przez 4 pasy Zgierskiej przy Dolnym Rynku kiedy pali się czerwone światło. Zastanawiam się, czy to ich sposób na przyspieszenie swoich przenosin na tamten świat. A może tylko tęsknota za odrobiną adrenaliny?
      • miau78 Re: Podły wątek. 23.05.09, 21:29
        Adrenalina, jak nic.
    • super-super bigluś nie szalej...! 24.05.09, 18:45
      aaa202 napisała:

      > Wątek ten proponuję poświęcić wszelkim niegodziwościom, jakich
      > łodzianie, tutejsi forowicze się dopuszczają.
      >
      > Niech piszą wszyscy ci, którzy grzeszą uczynkiem, myślą, mową i
      > zaniedbaniem.
      >
      > Bo nie jesteśmy krystaliczni, o nie. Każdy z nas ma w sobie robaki.
      > Ktoś nie skasował biletu, ktoś wyrzucił zakręconą butelkę PET,
      ktoś
      > oddał mocz w bramie... Śmiało!
      na pal z znim, na pal...
      • Gość: outsider To taka łódżka specyfika IP: 94.254.220.* 26.05.09, 17:21
        Dziś byłem przejazdem w waszym pięknym mieście i choć mam już doświadczenia i
        zazwyczaj mijam je z zamknietymi szybami dziś nieco sieę zapomniałem ... i
        wysiadłem. Co za błąd, w sklepie komputerowym na ulicy piotrkowskiej mialem
        bliskie spotkanie z paszczurem trzeciego stopnia, wierzcie mi, nigdzie nie ma
        tak dorodnych buraczków jak w łodzi
        • aaa202 Ja słyszałam, że buraczki w Łodzi 26.05.09, 19:00
          są nadzwyczaj wątłe.
        • breblebrox Re: To taka łódżka specyfika 26.05.09, 20:29
          Post ten sprawił nagle, że poczułam się strasznym burakiem na tle wyjątkowej
          "cooltury" wizytujących nasze miasto gości.
          I paszczurem. Praszczurem? Dinozaurem, może.
          • miau78 Re: To taka łódżka specyfika 26.05.09, 21:07
            Młody Ci powie, jakim konkretnie dinozaurem jesteś.
          • iszkariota Breblebroxzaur 26.05.09, 21:17
            iszkariocelias tu był :)
        • efkajot Re: To taka łódżka specyfika 26.05.09, 21:47
          Stare przysłowie pszczół mówi:
          "Jaki szedł, takiego spotkał..."
    • lavinka Re: Podły wątek. 26.05.09, 21:16
      Nie pojechałam do Łodzi w tym miesiącu i już nie pojadę. Kajam
      się,ale kopalnia w Wałbrzychu pokrzyżowała plany. Fajna jest :)
    • clio_1 Re: Podły wątek. 26.05.09, 22:36
      zatknęłam kartkę za wycieraczkę kierowcy parkującemu w taki sposób, że zastawiał
      połowę wyjazdowej uliczki z pouczeniem, że samochód się parkuje a nie porzuca na
      środku owej uliczki.
      • Gość: tez aga gorzej ... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 23:11

        ja zatknelam karteczke : "ty debilu , naucz sie parkowac " i wcale nie mam wyrzutow sumienia z tego powodu
        • Gość: tez aga a paszczury IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 23:18
          sa i owszem , ja kilka dni temu spotkalam jednego w NFZ-cie , ale nie jest to cecha typowo łódzka , osobniki paszczurowate (inaczej mruki )zeruja na terenie calego kraju i ich populacja bedzie sie zwiekszac ...
          • przyslowie Re: a paszczury 27.05.09, 23:29
            Mruki to zborsuczałe suki.
            A Paszczury mogą być inteligentne
            • Gość: tez aga Re: a paszczury IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 23:36
              moga byc inteligentne ale nie musza ...na pewno paszczurowatosc jest zarazliwa :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka