Dodaj do ulubionych

Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 22:06
a to niby gdzie indziej jest lepiej ??
ale fakt to fakt - szpital w Zgierzu ma swoją zasłużoną opinię...
Obserwuj wątek
    • Gość: gm Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.cdma.centertel.pl 27.05.09, 22:20
      Pacjenci za jedzenie powinni płacic.W końcu w domu też coś jedzą i przynajmniej
      koszty jedzenia w szpitalu powinni pokrywać.
      • Gość: ehmm Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.belchatow.vectranet.pl 27.05.09, 22:49
        chyba sobie żartujesz? płacić za coś co trwa kilka dni a co miesiąc, każdego
        roku takie składki na NFZ, ZUS srus i inne?za te pieniądze to i z Ritza posiłki
        by się opłaciło i jeszcze pensje lekarzy
        • slon2002 tak to niewątpliwie wina PiS i Kaczyńskich 28.05.09, 07:06
          • kretynofil Hola, hola, gazeto! 28.05.09, 07:45
            Szpital to nie wiezienie, zeby karmic solidnie!

            A poza tym, to jak ma pani ze szpitalnego sklepiku zarobic na wczasy w Ciechocinku?!
      • Gość: LoMe Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: 212.51.205.* 28.05.09, 08:03
        Ja myślę, że w tej aferze maczał palce komornik Adma Pietrak.
      • Gość: gość To już więźniowie mają lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 18:20
        a tym bardziej więźniowie, Ci ostatni to darmozjady na wczasach po włamie .
        Pacjent płaci ZUS i inne jałmużny, więc nie powinien głodować.
    • Gość: haahaa Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 23:04
      Jesli to ten sam Pan Czerwiński ktory pisał art o otwarciu w ZOZ MSWiA w Łodzi
      oddziału szybkiej diagnostyki to mało wiarygodne
    • nefnef Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 27.05.09, 23:51
      Grubasy - opamiętajcie się! Ubezpieczenie obejmuje leczenie wraz z
      odżywianiem, a przecież wystarczyłoby samo leczenie a odżywianie na tych
      samych zasadach co w domu. Ta kolacja to wcale nie taka skromna - jadam nieco
      mniej a i tak mam nadwagę 1,5 kilo.
      • Gość: ehmm Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.belchatow.vectranet.pl 28.05.09, 00:19
        łatwo jest mówić i pisać pierdoły o grubasach, jak sienie ma tragedi w rodzinie
        , nie?
        Poczekaj, na swoją tragedię i zobaczymy śpiewkę o grubasach.
        A co jak ktoś ma niedowagę?
        A słyszałeś/łaś o tym, że chory organizm, to osłabiony organizm? i żę wtedy
        potrzeba więcej energii aby mógł powrócić do zdrowia?
        Ja Ci z całego serca życzę aby się przekonał/ła na własnej rodzinie/ skórze, jak
        to jest nie mieć siły wstać do toalety,a o zwykłym spacerze rehabilitacyjnym nie
        mówiąc.
      • orfi82 Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 28.05.09, 01:02
        Wiesz co nefnef jesteś przykry i bardzo nieuprzejmy , ja byłem nie raz
        w szpitalu i co powiesz:na onkologii w Koperniku na kolację 1.5 kromki
        chleba i 3 plasterki mortadelilub pasztetowej(śmierdzącej) oraz
        kosteczka masłopodobnego produktu, śniadanie 1.5 albo czasem kajzerka
        plus mielonka z dwoma plasterkami pomidora a obiad to śmiech na sali
        zwykle jakaś breja zupopodobna zaprawiona kaszą manną lub ryżem
        (jarzynowa z ryżem, rosół z kostki rosołowej za 35gr z ryżem albo
        makaronem takim że pies by nie zjadł!!! drugie wcale nie lepsze
        rozwodnione puree ziemniaczane albo kasza i do tego malutki kawałeczek
        mięska (tylko 4 razy w tygodniu) raz w tygodniu ryba(mięso ryb białych,
        ew. morszczuk) albo pampuchy z sosem owocowym... A jak masz nadwagę
        nefnef to może czas iść do lekarza i zbadać tarczycę, może masz
        niedoczynność i z dlatego ta nadwaga. Pamiętaj ludzie w szpitalu mają
        gorsze żarło od przestępców w więzieniach...
    • Gość: pacjent Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.05.09, 06:21
      Szlag mnie trafia jak czytam takie artykuły. Szpital ma leczyć, a nie napychać
      brzuchy pacjentom, zwłaszcza tym z KRUSu, którzy wylegują się na szpitalnych
      łóżkach za moje składki. Owszem, nie mam nic przeciwko temu, żeby wprowadzić
      opłatę np. 5 zeta /dzień i z tego finansować posiłki. Zresztą szafki większości
      chorych zapchane są wiktuałami znoszonymi przez rodziny, zwłaszcza w niedziele -
      rosoły, kurczaki i kompoty.
      • Gość: zorientowany Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 06:46
        Taak? A wyobraź sobie, że nie każdy pacjent ma rodzinę, która mu przyniesie coś
        do jedzenia, czy choćby wodę do picia. Widziałeś kiedyś taki posiłek szpitalny?
        Aż żal patrzeć na człowieka który zjada na śniadanie 2 kromeczki weki tak
        lekkiej że nie poczułbyś jakbyś zjadł cały bochenek, do tego plasterek padliny,
        na obiad pół talerza wody z ryżem i marchewką (bo to nie można nazwać zupą) plus
        3cm mięsa ( nie żartuję). Powodzenia. Taki samotny pacjent to tragedia. Jeszcze
        chcesz, żeby przy tych składkach, które wyciągają, dopłacać po 5 zeta na
        jedzenie??? a może zmniejszą sobie standard budynków NFZ?
      • Gość: rfx Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 10:12
        Mylisz przyczynę ze skutkiem. Szafki są napchane jedzeniem, bo każdy wie, że na
        szpitalne nie ma co liczyć.

        To nienormalne. Prawidłowa dieta powinna być częścią terapii. Niestety, szpitale
        traktują pacjentów jak mięso, jak zbędną rzecz - odzwierciedla to także kuchnia.
    • Gość: rerete Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.05.09, 06:25
      Dziwne ze gazeta zawsze lam,entuje ze w szpitalu jest brzydko i jedzenie jest
      zle, ale ze szpitali nie zawsze stac na leki to juz nieistotne- wazne jest jedzenie.
    • Gość: zdrowy Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.dpws.nsw.gov.au 28.05.09, 06:42
      Jestem 60 letnim aktywnym mezczyzna sredniej postury i z reguly
      wiecej niz dwie kromki chleba nie jem nawet na sniadanie. To
      oczywiscie nie oznacza, ze w szpitalu pacjenci nie potrzebuja wiecej
      (a przynajmniej niektorzy z nich). Przede wszystkim jesli jest jakas
      norma to powinna byc przestrzegana. Z drugiej strony jedzenie nie
      powinno sie marnowac a pecjenci powinni otrzymac tyle ile potrzeba
      dla ich zdrowia w przekroju dnia.
      • Gość: marter taka polityka państwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.09, 07:26
        Cóż - taka jest polityka państwa - tu taj szpital położniczy zaopatruje firma
        kateringowa. Ta sama firma zaopatruje więzienie. Tylko stawka dzienna na więźnia
        jest prawie dwa razy większa niż dla przyszłej mamy - widać o kogo państwo chce
        dbać.
    • Gość: anika Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.dragon.cz 28.05.09, 06:52
      Polecam jadłodajnie w szpitalu wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. ul. Dekerta. Ja po
      cesarce, z pełnoobjawowym zespole Hellp i uszkodzoną wątrobą dostałam na
      kolację parówkę z wody, ciemne pieczywo i łyżeczkę musztardy. Spytałam się
      pielęgniarki czy to posiłek dla osoby na ścisłej diecie. W odpowiedzi
      usłyszałam, że chyba tak.
      Przez 11 dni w szpitalu donoszono mi posiłki z domu. Wraz z mężem co miesiąc
      państwo kradło nam 1200 zł składki zdrowotnej. Mam gdzieś (bardzo głęboko)
      solidaryzm społeczny. Nasz system ubezpieczeń to zbójnictwo: zabrać bogatym
      dać nierobom i leniom którym uczyć się nie chce. Wprowadzić amerykański system
      : płacisz sam tam gdzie chcesz i ile chcesz. A jak cię nie stać to pozostają
      fundacje i kościół. I dobrze.
      • Gość: dr.no Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.05.09, 09:46
        >>>Wprowadzić amerykański system
        : płacisz sam tam gdzie chcesz i ile chcesz. A jak cię nie stać to pozostają
        fundacje i kościół. I dobrze. <

        W amerykańskim systemie na cesarkę z powikłaniami nie byłoby Cię stać z tej
        Twojej składki
    • Gość: paul8550 Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.hlrn.qwest.net 28.05.09, 07:08
      coz nowego, Szpital Raszei w Poznaniu, 77 letnia pacjentka ze zlamaniem miednicy
      pozostawiona bez pozywienia, zmiany poscieli, kapieli i opieki lekarskiej przez
      tydzien
      • Gość: gm Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.cdma.centertel.pl 28.05.09, 08:49
        Nie rozumiem , dlaczego skoro jest tak źle to wiekszosc ( lub najbardziej
        krzykliwa )Polaków kurczowo trzyma sie istniejacego systemu. Juz chyba gorzej
        byc nie moze to chyba lepiej cos zmienic.Przwda jest taka , że jak w " Złotej
        rybce" ( dla młodszych : to taka bajka) jak sie chce za duzo to nie ma nic.
    • Gość: ZIK Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 07:14
      Nie wiem dlaczego te 2 kromy chleba są be. W domu tez mało kto więcej je na
      śniadanie i kolację. nie słychać, żeby pacjenci umierali z głodu, ale niestety z
      powodu braku odpowiednich leków lub braku dostępu do drogiej diagnostyki to i
      owszem. Niech piszący popatrzą na swoje menu w domciu. O czym tu pisać. amen
    • Gość: ZeneQ Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 07:35
      Może ktoś z rodziny kierownictwa szpitala był w SS Totenkopf i stąd te imponujące racje żywnościowe...
      • Gość: by znaczy reforma PO/PSL działa! IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.05.09, 08:02
    • Gość: Kamyk Choremu mięso ?!?!?!?! IP: 77.252.70.* 28.05.09, 08:13
      Dlaczego osoby w szpitalu truje się mięsem? Faszerują pacjentów
      farmaceutykami, zamiast zaoferować zdrową wegańską dietę.
      • an_konta Re: Choremu mięso ?!?!?!?! 28.05.09, 10:29
        Nie każdemu służy zżeranie trawników... Trzeba mieć jako mamę - krowę , a jako
        tatę - buhaja...
        • Gość: Kamyk Re: Choremu mięso ?!?!?!?! IP: 77.252.70.* 28.05.09, 18:12
          Kto Ci każe jeść trawniki? Czy poza trawnikiem widzisz wyłącznie czyjeś martwe
          ciało? Nie chcę wiedzieć jak wyglądasz w ten sposób się odżywiając. Współczuję.
    • Gość: Hula-Kula Inne spojrzenie na tę kwestię IP: *.chello.pl 28.05.09, 09:11
      Leżałam w szpitalu i mam takie spostrzeżenie - większości pacjentom
      się nie dogodzi, choćby i żarcie było wypasione, bo oni z góry
      zakładają, że to stare albo trujące. "Bo szpital na pewno kupuje
      odpadki, żeby zaoszczędzić". Większość tzw. chorych dostaje i tak
      wałówki z domu, bo a to im śniadanie nie odpowiada, a to surówka do
      obiadu nie taka. I im biedniejszy delikwent, tym bardziej wybrzydza,
      zakładający chyba, że w szpitalu powinien nażreć się, żeby sobie
      wynagrodzić niedostatki jadła, jakie miał w domu i napaść na zapas.
      Ludzie tylko by żarli. Nie ważne, że dieta, że ograniczenia związane
      z koniecznością zrzucenia wagi przed operacją, że obowiązkowa
      głodówka jednodniowa przed zabiegiem. A i tak nic nie odpowiada -
      jak jest chleb, to chcieliby bułkę, niektórzy nawet oczka tłuszczu
      na rosole liczą, bo "na pewno kucharki kradną wsad do kotła, a
      zamiast wywaru serwują wodę". Leżąc kilkanaście dni na oddziale
      ginekologiczno-położniczym, gdzie dieta dla matek karmiących też ma
      swoje ograniczenia, napatrzyłam się na tony chleba wyrzucane wprost
      do śmietnika. Moja babcia mnie uczyła, że chleb jest "święty" i
      wrzucanie go do worka z odpadkami jest swoistą profanacją. Można
      przecież takie niezjedzone kromki pozbierać i nakarmić ptaki albo
      dać komuś "suchy chleb dla konia". Ale nie, były takie pacjentki, co
      nie zjadły, a wyrzuciły wprost do śmietnika, aż żal było na to
      patrzeć. Niektórym się wydaje, że szpital to hotel. Chorzy, ile by
      jedzenia nie było, i tak dojadają w szpitalnych stołówkach, barach,
      kupują sobie batoniki w kiosku, a potem tacy nażarci narzekają, że
      się szpitalnym jedzeniem struli. Moja córka leżała w szpitalu na
      Niekłańskiej, gdzie kuchnia dawała naprawdę dobre i sycące posiłki
      tyle, że moje dziecko było na diecie (biegunka), kiedyś poprosiłam,
      żeby mi kucharka dała spróbować zupkę "marchwiankę" - cud-malina,
      naprawdę dobra. Były też kotlety mielone, schabowe, parówki, córka
      nie jadła, ale podobno "się należało", więc ja albo ktoś, kto
      akurat się nią opiekował na sali szpitalnej z chęcią to jadł. Mój
      mąż siedząc z małą zapłacił sobie nawet za taki obiad (była
      możliwość wykupienia "prowiantu" po wcześniejszym
      zgłoszeniu). "Panie kuchenkowe" same częstowały nas posiłkami, bo
      niektórzy rodzice (przeważnie roszczeniowi menele) nie życzyli sobie
      takiego "marnego wyżywienia" dla swoich dzieci. Najmniej krzykliwi
      byli w tej sprawie przyzwoicie wyglądający, a nawet zamożni z
      wyglądu ludzie, którzy nie zgłaszali żadnych pretensji, mimo że
      spali kilka nocy na materacach rozłożonych na podłodze obok łóżek
      swoich dzieci albo na połączonych krzesłach, a żule tylko darli
      mordy i zostawiali swoje dzieci na łaskę pielęgniarek i innych
      rodziców, którzy niestrudzenie czuwali przy chorych pociechach. Miło
      wspominam pobyt z dzieckiem ze względu na zawiązane znajomości z
      innymi rodzicami i dobre serce kucharek, które podtykały mi co i
      rusz coś do zjedzenia. Leżąc zaś na oddziale położniczym po
      cesarskim cięciu żywiłam się głównie kleikiem, którego zapach
      przypomina mi pierwsze chwile z dzieckiem. A mielonka też super,
      nawet herbata, która barwiła kubek na brązowo, wspomnień czar :)
    • Gość: Miś Tak samo karmią we Wałbrzychu IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.05.09, 09:20
      Na Batorego. Karmi firma zewnętrzna. Koszty obsługi są zapewne wyższe niż samego
      żarła, wiec warto się zastanowić jaki to ma sens.

      Przy wjedzie wisi ogłoszenie, ze firma przyjmuje zamówienia na "prawdziwe" posiłki.
    • janinna69 Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 28.05.09, 09:29
      Bedac jeszcze nastolatka trafilam do szpitala na ok. 3 tyg. Z racji
      mej choroby (czeste anginy) bylam wychudzona i slaba.Po opuszczeniu
      szpitala okazalo sie, ze przytylam ponad 3 kilo! O ile dobrze
      pamietam jedzenie bylo dosc smaczne. Miesiac temu znowu wyladowalam
      w szpitalu gdzie spedzilam 2 i pol dnia.Przez caly czas pobytu nie
      zjadlam zupelnie nic, bo jedzenie wygladalo i pachnialo tak, ze nie
      mialam odwagi sprobowac.Pilam wiec tylko wode niegazowana...
      • Gość: ZUZA0203 Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 19:45
        A CO SIE PANI NIE PODOBALO?????????????LUDZIE SA JACYS DZIWNI NIC IM NIE
        PASUJE.MOZE POWINNA PANI Z DOMU WZIASC PROWIANT.
    • aurita Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 28.05.09, 09:47
      "Jeśli ktoś ma nadwagę, to nawet wyjdzie mu na zdrowie takie jedzenie"

      jedzenie wedlinopodobnych tlustych pseudomiech i bialego chleba? Bez warzyw?
      bez owocow?

      kim jest ta pani ktora takie madrosci wyglasza?
      • life_m Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 28.05.09, 14:51
        Ale chyba chodzi o ilość kalorii w posiłku, prawda? Teoretycznie jedząc kostkę
        masła dziennie też można schudnąć, o ile nie jesz nic poza nią. Zwłaszcza jak
        ktoś normalnie pożera 4000 kcal dziennie. Jeśli zacznie jeść 1000, nawet w
        postaci białego chleba i wędliny to schudnie.
    • alpepe Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 28.05.09, 09:58
      Vitalia.pl się promuje, tego nie dało się nie zauważyć, ale to już przesada.
    • sar11 Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 28.05.09, 10:19
      Zabrać jedzenie złodziejom w Zakładach Karnych a dać chorym Nie da się? Bo
      złodzieje zbuntują się a chorzy nie,W Zk przepracowałem dość długi okres czasu i
      wiem jakie jest tam jedzenie.
    • Gość: wojtek-rr Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 10:20
      Za posiłki w szpitalu powinno sie płacić,a jak kogoś nie stać to
      powinna płacić opieka społeczna.Gdy byłem w szpitalu to w sąsiedniej
      sali leżał taki dziadek (stały rezydent).Jego rodzina ograniczała
      się do umieszczania dziadka w szpitalu i pobierania jego
      emerytury.Nie widzę powodu żeby nie mógł on płacić za
      wyżywienie,może wtedy rodzinka tak chętnie by go nie wywoziła z
      domu.Dodam że ten pan bardzo tęsknił za domem i wnukami.
      • Gość: Płatnik Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 13:11
        Wkurzony wojtek-rr chyba Cię porrąbało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Za każdy dzień spędzony w szpitalu państwo okrada mnie z 10% pensji
        która idzie na wyzywienie
    • Gość: bea Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 10:30
      Trafiłam do szpitala na 3 tygodnie z rozpoznaną cukrzycą ciążową w 7 miesiącu.
      Ze względu na konieczną dietę cukrzycową bałam się jeść cokolwiek poza
      posiłkami, oferowanymi w szpitalu i warzywami, które przynoszono mi z domu. Po
      okresie szpitalnym SCHUDŁAM 2 KG W CIĄŻY!!!! A szpital w ramach diety serwował
      mi na śniadanie np. 3 kromki chleba z margaryną (w opłatku!) Z DŻEMEM. Całe
      szczęście, że dzidziuś urodził się zdrowy ...
      • Gość: elza0203 Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 21:00
        TO SWIADCZY O PANI GLUPOCIE I NIECH SIE PANI NIE KOMPROMITUJE. SKORO JUZ WYKRYTO
        U PANI CUKRZYCE TO DLA CZEGO PANI JADLA DZEM.MOZNA BYLO POROZMAWIAC Z ODDZIALOWA
        LUB LEKARZEM I ZMIENIC DIETE.
    • Gość: don pedro Szpital to nie punkt darmowego żywienia IP: *.esilco.pl 28.05.09, 10:54
      Szpital jest od leczenia. Jedzenie, poza pewnymi przypadkami nie
      jest elementem leczenia. Pacjenci, w domu żywią się na swój koszt.
      Jaki jest powód aby w ramach leczenia dostawali bezpłatne posiłki?
      • Gość: Powód Re: Szpital to nie punkt darmowego żywienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 13:17
        Ano taki że będąc na chorobowym z powodu choroby a nie wypadku w
        drodzez/do pracy lub przy pracy oraz Ciąży dostajesz tylko 70% twojego
        wynagrodzenia, chorobowe bez pobytu w szpitalu masz 80% wynagrodzen ia.
        Taki jest powód: obecna podstawa z pensji minimalnej zasiłku
        chorobowego 911zł po odliczeniu 80% wynosi 728zł, zaś przy pobycie w
        szpitalu 637zł na 30 dni chorobowego/lub świadczenia
        rehabilitacyjnego. Czyli 91zł masz juz zabrane np. na posiłki to daje
        3zł dziennie
      • Gość: ~!@#$%^&*()_+ yyy !!! darmowego ?!?!?!? nie wk_u_rwiaj ludzi IP: 80.48.2.* 28.05.09, 16:01
        frajerze. nie idę tam za darmo, tylko za cyferki wydrukowane co miesiąc na moim
        pasku płacowym.

        zastanów się zanim coś powiesz, cwaniaczku w ząbek czesany.
    • Gość: zz Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.bremultibank.com.pl 28.05.09, 11:34
      Wypisał się, bo źle karmią? Moze nie był chory? Problem zniknie, jak
      wprowadzi się odpłatność za posiłki (przynajmniej częsciową) -
      szpital to nie darmowa stołówka! Ci biedni chorzy ludzie w domu
      ponosili by koszty wyżywienia, czyż nie?
    • inna.m Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów 28.05.09, 11:38
      Owszem dwie kanapki to zdecydowanie racja głodowa!

      Ale to co na niej jest to jest normalne jedzenie! Przecież to nie hotel tylko
      szpital... spodziewacie się trufli i 10 gatunków sera??

      Gorzej z wegetarianami... nam zostaje chleb z masłem bo wątpię w wyrozumiałość
      szpitala i podanie czegoś zamiennego dla tej wędliny...
    • Gość: gość Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.chello.pl 28.05.09, 12:04
      Pacjenci zawsze będą dostawać okrojone porcje. Po rozwiezieniu posiłku wózek
      ląduje w pokoju socjalnym. Dla armii pielęgniarek też musi wystarczyć, mimo że
      absolutnie nie przysługuje im wyżywienie z puli dla chorych. Mam znajomą
      pielęgniarkę, która nie krępuje się mówić, że nigdy na dyżur nie bierze jedzenia
      z domu. Panie jeszcze wybrzydzają, że coś było be na obiad/kolację. Wstyd.
      • Gość: ja Re: Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 13:45
        Znam szpital gdzie na obiad sa dwie kromki plus margaryna i obiad-zupa wodna z
        ryzem.Dla samotnych osob,a takze ciezko chorych musi to byc straszne..
    • Gość: ezg Szpital w Zgierzu głodzi pacjentów IP: *.net.euron.pl 28.05.09, 14:01
      Miesiąc temu leżałem w tym szpitalu 10 dni. Niestety tak to wyglądało każdego
      dnia. Mam trochę nadwagi więc traktowałem to jedzenie jako dieta. Szkoda że
      nikt nie poruszył tematu herbaty do posiłków. Tzn herbata to się tylko nazywa
      bo smakuje tak jakby na całe wiadro dali jedną torebkę. To jedzenie to brak
      słów. Pomijam obsługę która rozwozi jedzenie po szpitalu - pewna duża pani
      jest bezczelna. Jedzenie dla cukrzyków różni się tym, że dostajesz ciemne
      pieczywo zamiast jasnego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka