Gość: doktorant N.Y.
IP: 212.191.34.*
13.12.03, 13:14
Struktura polskiego szkolnictwa jest anachroniczna ! liczą się tylko
profesorowie figuranci, nikt nie interesuje się stroną merytoryczną
działalności dydaktycznej. Wykładowcy i adiunkci wykonują " czarną " robotę
za marne pieniądze, a jak zabraknie " profesora " to cały ich wysiłek jest
marnowany. Czy w Stanach Zjednoczonych prezydent daje nominacje
profesorskie ??? Ilu noblistów jest tam, a ilu u nas ? Dlaczego tam wystarczy
doktorat ??? Nowa - stara ustawa o szkolnictwie wyższym petryfikuje ten stan,
stan samouwielbienia nauki i profesury polskiej - byle do emerytury panowie i
panie, a po nas potop oczywiście.