Dodaj do ulubionych

Karp półżywy

19.12.03, 20:10
Taki napis powinien widnieć nad ceną naklejoną na basenik z rybką w
Championie. Połowa karpii odpoczywa na dowolnie wybranym boku (żyją hehe,
ruszają pokrywami)

Widok ten masakryczny przestaje mnie, szczerze mówiąc, wruszać w chwili, gdy
odwracam się od karpia. Czy on ma gorzej niż śledzik przed wsadzeniem do
octu? Albo inny piątkowy mintaj? Nie ma. Tyle, że go widać...

Poza tym jem karpia raz w roku, bo nie można nie spróbować WSZYSTKIEGO ze
stołu. A namęczę się przy tym :) Zawsze dostaję kawałek w większej części
składający się z kości i ości niż z mięska... Ech, nie mogę doczekać się
Wigilii!!
Obserwuj wątek
    • seba1984 Re: Karp półżywy 19.12.03, 23:50
      U mnie już dawno nie ma karpia na Wigilie. U mnie w rodzinie oprocz babci i tak
      go nikt nie ruszy...a dla samej tradycji zmuszac się nie bede......mimo ze
      staram sie szanowac tradycje to jednak w tym przypadku decyduja kwestie
      ekonomiczne:)))))Po za tym karp ma byc symbolem ryby, gdyz slowo ryba jest
      zbitkiem słów JEZUS CHRYSTUS.wychodze wiec z zalozeia ze karpia mozee zastapic
      kazda smaczniejsza ryba......

      Co do warunków w jakich sa trzymane zwirzeta przed kaznia to druga
      sprawa....ktora niestey nikt sie nie che zajac......"bo przeca zywe ni mo prawa"
      • raszefka Re: Karp półżywy 20.12.03, 14:11
        seba1984 napisał:

        slowo ryba jest
        > zbitkiem słów JEZUS CHRYSTUS

        SYN BOGA ZBAWICIEL
        >
        > Co do warunków w jakich sa trzymane zwirzeta przed kaznia to druga
        > sprawa....ktora niestey nikt sie nie che zajac

        A nie sądzisz, że to abstrakcja? Jak mówię - akurat tego karpia widzę, że się
        dusi. Ale kiedy wcinam śledziki, nie zastanawiam się, w jakich warunkach był
        przechowywany przed śmiercia. I o ile nie znam się na przetwórstwie rybnym,
        jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że sardynka dostępuje zaszytu
        indywidualnego mordu. W związku z tym ubolewanie akurat nad karpiem wydaje mi
        się mocno przesadzone.

        Nawisem mówiąc - też wolę inne rybki, ale w imię tradycji właśnie zmęczę i
        smażonego i w galarecie ;)))
        • seba1984 Re: Karp półżywy 20.12.03, 22:59
          Najgorsze jest to, że tak jest ze wszystkimi zwierzetami.....gdy jakas
          organizacja pokazala film z kazni swin to podniosly sie glosy, ze to glupota
          itd.....niestety nie zastanawiamy sie bo coz jesc musimy ale moim zdaniem
          czasem warunki hodowli zwierzat moga swiadczyc o poziomie cywilizacji......juz
          w starozytnosci zwierzeta przed oddaniem w ofierze byly "pytane" o zdanie czy
          chca byc zabite.....ogolnie bardzo byly szanowane i powazane....w naszej
          cywilizacji coraz bardziej liczy sie interes
    • boczek2001 Brawo Raszefka! Pierwszy wątek!!!!!!!!!!! /nt/ 20.12.03, 18:07


      • boczek2001 Re: Brawo Raszefka! Pierwszy wątek!!!!!!!!!!! /n 20.12.03, 18:12
        a nie pierwszy............... drugi......
        • raszefka Re: Brawo Raszefka! Pierwszy wątek!!!!!!!!!!! /n 20.12.03, 20:23
          No! Już się kiedyś skarżyłam na zerżnięcie drzew na osiedlu...

          Myślałam, że się opiekun forum n/t karpia wypowie :))))
    • raszefka Karp ubity hehe 22.12.03, 10:36
      Właśnie zakupiłam trzy rybki, po 11pln kilo :)) Mordowane na życzenie za
      regałami osiedlowego sklepiku.... Uff, bałam się, że mi żywca sprzedadzą, bo
      panu, który stal przede mną, karpik skakał po ladzie :D
      • boczek2001 Re: Karp ubity hehe 22.12.03, 10:57
        nie ciesz sie zbytnio, bo okazac sie moze, ze twoje podskakiwac beda na patelni
        jeszcze.... mało bylo takich przypadkow...?

        skoro kura moze biegac po podworku bez głowy, to co dopiero ryba...
        • raszefka Re: Karp ubity hehe 22.12.03, 19:25
          ponoć w zeszłym roku skakał
          ale teraz po lodówce nie chodzi...
          • boczek2001 Re: Karp ubity hehe 23.12.03, 12:32
            raszefka napisała:

            > ponoć w zeszłym roku skakał
            > ale teraz po lodówce nie chodzi...


            nie chodzi, bo pewnie ma związane nogi...
            i kto tu mówi o dręczeniu bydła........
    • ixtlilto Re: Karp półżywy 23.12.03, 07:55
      Po wczorajszych zakupach karpi odechciało mi się ryb :/
      Leżały w wielkim plastikowym koszu, bez wody, a sprzedawca przerzucał je jak
      rorki w celu zadowolenia klienta :0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka