Dodaj do ulubionych

Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu

IP: *.adsl.alicedsl.de 06.08.09, 20:11
jak nie ma nic innego, to i praca w fabryce jest dobra
Obserwuj wątek
    • Gość: zaqu Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.toya.net.pl 06.08.09, 22:11
      udowodnijcie, że jesteście tańsi niż Irlandia he he trzeba wysłać pasek
      dellowi Związki chciały wyższej stawki za soboty. Tej prośby nie spełniliście.

      - Ale udało się z innymi. Na przykład przedłużone zostały linie autobusowe noo
      leżę ha ha
      • Gość: ironlord Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.toya.net.pl 07.08.09, 00:11
        to leż i już się nie podnoś.
        • noducks obudzcie sie wreszcie 08.08.09, 16:50
          po to wlasnie zamknieto della w limerick i wiekszosc produkcji
          skierowano do polski zeby bylo tanio. po to wlasnie otwarto ta fabryke,
          a nie po to, zeby dawac robotnikom zarobic. taki trzeci swiat tylko
          blisko odbiorcow w europie zachodniej, zeby nie tracic czasu na
          transport z chin
    • Gość: gość Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: 130.138.227.* 07.08.09, 09:42
      jakie to są posiłki atrakcyjne cenowo w stołówce?
      to znaczy po ile są?? pytam z ciekawości, bo u nas w firmie tez jest
      stołówka i też niby dopłacają a jakoś super tanio nie jest ;/
      • Gość: xXx Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: 163.244.63.* 07.08.09, 09:45
        nieważne czy tanio ważne czy nie trujące! A to czasem różnie tu
        bywa...
    • Gość: Leszek Miałem Della - więcej nie kupię. IP: 213.155.183.* 08.08.09, 00:35
      Byłem zmuszony do zakupu Della przez pracodawcę- inaczej bym nie
      kupił. Teraz
      nie kupie nawet zmuszany. Wszyscy mieli z latitude podobne problemy.
      Zawiasy
      (łamały się), baterie (padały jak muchy i szybko traciły wydajność),
      klawiatury przestawały pisać. Póki były na gwarancji, serwis
      naprawiał - potem
      były tylko koszty. Taką jakością zrazili tysiące ludzi. teraz się
      dziwią, że
      tracą klientów? Kupiłem Acera i chodzi niemalże 24/7 - od pół roku,
      a NIC mu
      się nie dzieje...
      Teraz potrzebowałem następnego. Modelu Acera, który mi najbardziej
      odpowiada już nie ma. Szkoda, bo miał po prostu wszystko prócz
      czytnika linii papilarnych (każde możliwe złącze) - zaproponowano mi
      Della z podobnymi funkcjami i od razu odmówiłem, choć był tańszy.
      Odmówiłem, to TO DELL. Ta marka jest spalona. Tak jak ja czują
      zapewne inni, bo wyniki sprzedaży mówią za siebie - np. Acer
      przegonił Della. To moze byc równia pochyła i niedługo wszystkich
      posla na urlopy. Dell sam sie prosił.
      • Gość: av Re: Miałem Della - więcej nie kupię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 13:16
        Trudno się dziwić. Niedopłacani, zastraszani i traktowani jak
        zwierzęta pracownicy NIE MOGĄ dobrze pracować. Nie ma takiej
        możliwości. W cywilizowanych krajach zrozumiano to już dawno.
      • Gość: staś Re: Miałem Della - więcej nie kupię. IP: 79.97.89.* 08.08.09, 15:21
        A jam mam Della i nie narzekam mam też Acera i również jest ok ale ten dellowski
        jest lepiej wykonany. Tak więc nie ma co uogólniać.
      • happyhouse Re: Miałem Della - więcej nie kupię. 09.08.09, 11:40
        Mam z Dellem dokladnie takie same problemy. Rozpadla sie zamek wiec
        ekran odpada od zabudowy poza tym kabel od ladowarki pekl zaraz przy
        koncowce, ktora sie podlacza do komputera wiec trzeba duzo
        manipulacji aby te druciki w kablu sie zazebily i zaczely przesylac
        prad. To wszystko stalo sie kilka dni po uplywie gwarancji. Z
        dyskusji na forach wynika, ze psucie sie ladowarki jest nagminne.
        Dodam tylko, ze laptop kosztowal 600 euro a cena ladowarki to 60
        euro (1/10 ceny calego laptopu). Dell specjalnie wypuszcza takie
        dziadostwo bo najwieksze pieniadze sa na komponentach. Denerwuje
        mnie w tym wszystkim nie tylko cena ale przede wszystkim brak troski
        o ochrone srodowiska, bo ile zanieczyszczen powstaje przy
        wyprodukowaniu ladowarki i reutylizacji (o ile da sie ja
        zreutylizowc, bo mi na taka nie wyglada). Nigdy wiecej Della a po
        doswiadczeniach pracy w amerykanskich korporacjach nigdy wiecej
        amerykanskiego produktu.
    • Gość: Były Dellowiec Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.09, 01:07
      Zacytuje dwa fragmenty, które najbardziej mnie rozbawiły.
      Pierwszy: "jesteśmy otwarci na uwagi wszystkich pracowników" oraz drugi: "Pracownicy mogą też swoje postulaty przekazywać anonimowo". To jest totalna brednia! Około miesiąca temu były ankiety anonimowe na temat super viosorów. Jedna z linii ponarzekała na swojego supera i pisali szczerze, w sumie same fakty. kiedy ogłoszono wyniki okazało się, że zebrał on najgorsze oceny. Od razu zrobiono zebranie i chciano się dowiedzieć kto tak pisze i żeby się przyznał. Nikt oczywiście nie był głupi i tego nie zrobił. Tydzień później pracownicy tej linii mieli rozmowę z managerem. Skutek tej "anonimowej" ankiety i szczerego opisu jest taki, że mają teraz dwa razy dziennie audyty i zakaz wychodzenia na fajkę. Fakt, że są przerwy od tego żeby wyjść zapalić ale to jest jedyna linia, której wprowadzono taki zakaz. To są skutki zebrania z managerem.
      Jeśli pracownik Della, który się wypowiadał w wywiadzie uważa, że zwykły pracownik tzw. "robol" może zgłaszać swoje uwagi to się grubo myli. A o anonimowości pracownicy mogą pomarzyć, no chyba że te uwagi anonimowe są po myśli kierownictwa.
      A co do tego przymusowego wolnego to nie jest tak jak w wywiadzie. Na zebraniu powiedziano że wszyscy którzy tam są mają przedłużone umowy i będą pracować w sierpniu. Tymczasem na koniec tych dni wolnych zwolniono nas mimo że mieliśmy mieć już podobno przedłużone umowy.
      • Gość: NoFuckin'name Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: 91.193.160.* 08.08.09, 01:30
        Właśnie! Zapewniano Nas że wszyscy dostaniemy umowy, a urlop jest do 6 sierpnia,
        a w rzeczywistości nie dano umów i "niewiedzą" kiedy Nas ponownie zatrudnią. Po
        prostu Nas okłamały te tempe gnioty. Pamiętam jak na ostatnim openspace- się,
        mówiono że dbają o Nas pracowników, jeśli mamy problem to możemy zgłaszać sie do
        supervisorów czy też do menagerów ehh Żałośni są, ktoś kto nie widzi ich
        nielojalnych poczynań jest zakłamaną szują taką samą jak ich menadzerowie czy
        supervisorzy.
    • Gość: NoFuckin'name Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: 91.193.160.* 08.08.09, 01:17
      Ciekawe jak to będzie. Niby część wrócić miała od piątku, a część od
      poniedziałku. Do mnie nie zadzwoniono jak do tej pory :/
      Piszcie czy do Was zadzwoniono
      Powodzenia
    • xp17 Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 08.08.09, 13:19
      "Jednocześnie nasi pracownicy mają możliwości rozwoju kariery i kontakt z
      wysokimi technologiami. "
      Ze niby co? Szkoda, ze jeszcze nie powiedzial, ze moze kiedys przyjedzie sam
      PAN DELL i beda mogli na niego popatrzec.
      • Gość: łapu Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 13:26
        Tak mają w pomieszczeniach powiesić jego portret w złotej ramie i za
        szkłem :D
    • Gość: jaykaluza Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.hsd1.nj.comcast.net 08.08.09, 14:43
      Dell to naprawde marna firma w zestawieniu z reszta amerykanski i japonskich
      producentow. Jeszcze 10 lat temu naprawde Dell cieszyl sie popularnoscia na
      amerykanskim rynku, byl symbolem jakosci i rzetelnosci. Dzis sprawy maja sie
      inaczej. Poczawszy od marnej jakosci sprzetu gdzie oszczednosci materialowe
      widac doslownie w kazdym calu gotowego produktu a skonczywszy na obsludze
      klienta oferowanej z Indii. Oto wielka firma. Interesujacy jest tez sposob
      realizacji zamowien. Kilkakrotnie moje zamowienie zostalo SKASOWANE, ale
      dowiedzialem sie o tym dzwoniac dopiero po kilku dniach kiedy moje zamowienie
      wciaz mialo status PENDING. Za kazdym razem byla ta sama spiewka: GLITCH IN
      THE SYSTEM. Problem w ich systemie, ktory "SAM SKASOWAL ZAMOWIENIE".
      Interesujaca praktyka szczegolnie w swietle tego co w artukule mowil ten koles
      dyrektor. HP funkcjonuje ZNACZNIE LEPIEJ. Toshiba rowniez. Radze sie
      zastanowic nad kupnem dell-a bo prawdziwa adrenalina zacznie sie wtedy kiedy
      trzeba bedzie zadzwonic po pomoc do DELL-a. Ale o tym innym razem. :-)
      • Gość: J. Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 20:33
        Pitolisz jak potłuczony. W HP pękły mi zawiasy, niestety gwarancja się skończyła
        (po 1 roku!!!) i trzeba było kupić nowe. Ale do tego modelu nie było już w
        magazynie. Zatem trzeba było wymienić klapę, ramkę matrycy i zawiasy. Już po 3
        tygodniach oczekiwania i zapłaceniu 600zł miałem komputer naprawiony. Teraz do
        firmy kupujemy Delle. Na kilkadziesiąt zakupionych w jednym laptopie padło
        podświetlenie ekranu - jeden telefon do serwisu i na drugi dzień przyjechał
        serwisant i na miejscu wymienił co trzeba. A gwarancja na 3 lata i do tego opcja
        pełnego ubezpieczenia od kradzieży lub zniszczenia (complete care). I tyle w tym
        temacie.

        J.
        • lesew Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 09.08.09, 07:04
          Gość portalu: J. napisał(a):

          > Pitolisz jak potłuczony. ...<

          No i po co w tym stylu ? Rozumiem, że poprzednicy wykazali mniej więcej tyle
          samo kultury, ale przecież nie ma podstaw by kwestionować ich zdanie: W artykule
          wyraźnie napisano, że produkcję dla klientów indywidualnych przeniesiono bo
          Chin, a w Łodzi "cyzelują" produkty dla korporacji! Wynika z tego jasno, że
          firma ma klientów indywidualnych w ..... (- tam gdzie ma )-;), a liczy się tylko
          z korporacyjnymi. Wnioski dla klientów proste!

    • wlody1 Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 08.08.09, 14:59
      Jeszcze posłowie-osłowie wprowadzą świeta 01.08 i w Trzech Króli to wszyscy się wyniosą z Polski!!!
      • Gość: katosolidarność Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.gdynia.mm.pl 09.08.09, 07:54
        Proponuję reorganizację tygodnia pracy.
        Poniedziałek - wolne, bo trzeba się skupić na rozmyślaniu o wczorajszym kazaniu,
        ewentualnie kac nie pozwala iść do pracy.
        Piątek - wolne, bo trzeba się skupić na rozmyślaniu o niedzielnej mszy,
        ewentualnie zastanowić się co chlać w sobotę i niedzielę.
        Wtorek - po wczorajszych rozmyślaniach/cierpieniu kacowym nie wolno się tak od
        razu w wir roboty rzucać.
        Czwartek - po pracy trzeba przemyśleć swoje postępowanie, zastanowić się czy nie
        zaszkodziło komuś to co się robiło. Ewentualne rozterki moralne podlać wódeczką.

        Środa - jeden dzień w tygodniu, w którym pracujemy. Związki zawodowe postulują,
        aby ustalić "w co którą środę".
    • Gość: Polik Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.09, 15:47
      Jakie dostawy na czas... W mojej firmie , tak poprzedniej jak i
      obecnej dostawa trwa min 7 dni roboczych na zamówiony komputer lub
      laptop. A wszystko to pod Światłym przewodnictwem umów Ramowych .
      BZDURA ! Czyste kłamstwo
    • Gość: lolo Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: 163.244.63.* 08.08.09, 16:57
      haha usmialem sie jak nigdy artykul 10/10 poprostu mistrzostwo
    • Gość: gosc "Dzisiaj wygrywa najszybszy" IP: 77.236.11.* 08.08.09, 17:26
      A ja mam wrażenie , że dzisiaj wygrywa najgłupszy. Kiedy w końcu
      skończy się ten wyścig szczurów. Ludzie w XXI wieku powinni mieć
      prawo żeby żyć jak ludzie a nie niewolnicy. Rozumiem, że w sobotę
      trzeba leczyć ludzi, trzeba usówać awarie, ale do cholery przez dwa
      dni bez komputera nikt nie umrze. Cały ten świat chyli się ku
      upadkowi...
      • Gość: świadek Re: "Dzisiaj wygrywa najszybszy" IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.09, 03:44
        I tu się chłopie mylisz! W soboty w Polsce nie leczy się ludzi.
        Generalnie w weekendy w szpitalach u nas stara się w miarę
        (skromnych) możliwości podtrzymać pacjentów przy życiu.
    • Gość: krzysio34 udowodnijcie, że jesteście tańsi niż Irlandia? IP: *.net-serwis.pl 08.08.09, 17:45
      udowodnijcie, że jesteście tańsi niż Irlandia?gdzie placą złtówkami
      a w polsce funtami, proponuje dellowl chiny za 2 cunty na dzień.
    • Gość: a buha ha ..zaprojektowac komputery... w montowni .. IP: *.217.146.194.generacja.pl 08.08.09, 19:09
      3 latek potrafi klocki poskladac...
      a dell "projektuje" komputery w montowni <rotfl>

      to sie nazywa skonfigurować!!
      • balajanek Już chciałem uwierzyć... 08.08.09, 19:47
        ...w całą prawdę co się dzieje w fabryce Della:tak słodko i
        pięknie,sielanka,kochajmy się a tu bęc: przedstawiciel firmy zapomniał,że do
        jego słów dopiszą komentarze pracownicy i klienci i przestało byś słodko i pięknie.
    • Gość: znawca DELL = porazka! mialem 2 laptopy Inspiron 1525 IP: 79.97.203.* 08.08.09, 19:39
      oba po pol roku polecialy na wymiane zawiasow, ile nerwow zjadlem z saport
      prowajdings center w Indiach to nie bede pisal - MASAKRA! Do tego oba maja
      uwalone tochpady, ktore pod wplywem wiekszego obciazenia po prostu przestaja
      dzialac i reagowac na ruch palca. Ta banda przyglupow nie potrafi nawet
      poprawnie skonstruowac laptopa, ktory bedzie dzialal! SZOK!. To byl pierwszy i
      ostatni zakup produktu tej firmy. Dziekuje za uwage :)
    • Gość: x Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: 78.155.115.* 08.08.09, 20:14
      JAKA AKENCJA PRACY TYMCZASOWEJ ZATRUDNIA DLA DELLA??????
      • darekldz Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 08.08.09, 20:58
        Zła wiadomość Adecco nie wraca od piątku heh :/
        Oszukali Nas, zapewniali ze wrócimy od piątku, zapewniali również że
        dostaniemy umowy...nic z tego. Ten rzecznik pisał że mieliśmy przepracować 3
        tygodnie, a czwarty miał byc wolny hehe śmiech na sali, bujać to może,
        kogokolwiek ALE nie pracowników którzy tam pracują/pracowali. 400 osobom nie
        dano umów tzn. nie przedłużono im. CELOWO tak zagrano, powiedzieli na koniec
        miesiąca na koniec zmiany o cięciach, nie dając Nam możliwości przed
        "zabezpieczeniem" się przed utratą dochodu( L-4). Ktoś napisał, że ci
        pracownicy musieli liczyć się z tym że popracują krótki okres czasu, nie
        zgodzę się z tym, ja pracowałem 4 miesiące, znajomi po 8 miesięcy, każdy z nas
        oczekiwał że dostanie umowę z Dellem lecz tak się nie stało. Nie zakładaliśmy
        że popracujemy miesiąc czy dwa bo jesteśmy pracownikami tymczasowymi, po
        prostu pracowaliśmy aby zarobić i dostać umowę z Dellem, która da Nam "swoiste
        zabezpieczenie płynności finansowej" Jeśli by poważnie traktowano pracowników,
        dano by umowy jednocześnie z bezpłatnym urlopem, a tak to wykorzystano Nas jak
        prostytutki, jak byliśmy potrzebni to byli mili dla Nas, a jak już nie to
        wypad! Niby podają dłoń, a tak naprawdę brzytwę! Taka jest chora rzeczywistość
        łódzkich fabryk i nie tylko, Łódź jest złą sławą owiana jeśli chodzi o pracę w
        fabrykach. Niby mamy multum fabryk w naszym mieście...co z tego jak zarobki są
        żałosne i wyrzucają pracowników po paru miesiącach. Ludzie od polityki
        podniecają się że podpisują nowe inwestycje w Łodzi z myślą że będziemy ich
        całować po nogach za nowe miejsca pracy...nie ma takiej opcji!. Według mnie ci
        politycy dali prezent kolejnym inwestorom w postaci niskich zarobków, jakby
        umieli się targować to byśmy mieli większą pensję i nie piszcie mi tutaj że to
        rynek narzuca odpowiednie zarobki, Nie to ludzie podejmują decyzję co do
        wysokości pensji. Dell jak by chciał zaoszczędzić na pensjach to by wyjechał
        do Kambodży czy też do Czadu tam by pracowały persony za 2 dolce na dzień.
        Inwestorzy są tutaj bo: Łódź centrum Polski, a Polska centrum Europy, mamy
        wymarzony tranzyt dla inwestorów, a tania siła robocza to taka przystawka od
        władz. Wiem jedno nie staraj się, nie dawaj z siebie zbyt wiele bo i tak tego
        nie docenią, natomiast jeśli chcesz zabłysnąć to strzelaj z ucha, bądź
        hipokrytą czy też kabotynem, tylko czy to każdemu odpowiada? Mnie nie, nigdy
        nie zniżę sie do tego poziomu. Całe życie schody, Dell zafundował mnie i Wam
        kolejny schodek w życiu, przez który i tak przejdziemy, bo poddawać się to nie
        Nasza zaleta. Powodzenia Towarzyszki i Towarzyszę. Piszcie co się dzieje
        Pozdro!!!
        • Gość: chyba Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.3s.pl 08.08.09, 21:16
          Chuba jestem nietrzeźwy ale na mój gust jedyną rzeczą od kiepskiej
          pracyu jest bezrobocie. Narzekania na jakośc Della nie mają sensu -
          przecież pecet to masówka żaden high-tech. To co sie na niego skłąda
          to już nie tak bardzo masówka chociaż masowo produkowana.
          weźcie ludzie i rozłóżcie chociażby taki dysk i zastanówcie się
          gdzie to można w naszym kraju wyprodukować. Nigdzie. A komu to
          zawdzięczamy? No niestety temu ślicznemu ustrojowi który tak kochał
          węgiel, huty i czołgi oraz współpracę w ramach RWPG. Fabryka Della,
          Opla czy lodówek to MONTOWNIE. High tech to Intel, producenci matryc
          LCD a nie skłądacze. Składacz to składacz i nic więcej. Nie ma się
          co obrażać, że mało płacą. Póki co jednak płacą. A zadaniem montowni
          jest składać szybko, tanio no i w miarę przyzwoicie. A tym którzy
          słuchają polityków przypominam stary (oj bardzo) dowcip z czasów
          tow. Wiesława i jego wizyty w fabryce tranzystorów "Tewa" (to
          warszawa), który zapytał "co tu robicie towarzysze?",
          usłyszał "półprzewodniki" i rzekł coś w tym stylu "życzę wam byście
          zaczęli robić całe przewodniki". Podobnie dla naszych polityków
          montownia to też high tech. Pod tym względem są na tym samym
          poziomie.Uff wystarczy
    • karim1972 Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 08.08.09, 21:07
      Jesli mozna, to z ciekawosci, zapytam: ile Dell placi w Lodzi? W
      Limerick robotnikom placil ok 1500 euro. Jakies 6 tys zl, jak
      procent z tego dostaja Polacy? W Limerick robote stracilo kilka
      tysiecy ludzi, a ten hipokryta menadzer podnieca sie, ze przyjeli
      150 osob od stycznia....
      Chyba nam wszystkim przyjdzie przeniesc sie Chin za robota, ja
      zaczynam sie uczyc chinskiego....
      Slyszalem tez genialne pomysly, zeby do budowy polskich autostrad
      sprowadzic Chinczykow. Dlaczego? Bo sa tansi.... ;\ A Polacy niech
      zdychaja z glodu, nie? Wazne, ze akcjonariusze maja dywidendy....
    • ebiznes24eu Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 08.08.09, 21:20
      praca z wysokimi technologiami .... bu ha ha ha ha
      przy linii montażowej ?!

      Czy oni mają ludzi za idiotów ? Od kiedy montaż laptopów to wysoka technologia ?
      • Gość: polobolo23 Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.toya.net.pl 08.08.09, 22:56
        Dell i tak zniknie z mapy lodzi jak z limericku a pan michel dell
        nie wie co sie tu czy w innych fabrykach dzieje on ma to gdzies jego
        interere tylko waluta wypracowana przez pracownika nr..........
    • ulanzalasem Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 09.08.09, 01:11
      Polska Chinami UE? Jedna z najniższych płacy minimalnych...jaką siłę nabywcza
      ma Polak? Co i ile może kupić? Czy to źle jak kogoś stać za miesięczną pensję
      na rachunki? Bo czasami i na to brakuje? Czasem na coś "ekstra".
      Politycy/władza wolę bandę zniewolonych niż takich ludzi, którzy czują się w
      miarę bezpiecznie. Lepiej i łatwiej rządzi się ludźmi na smyczy.
      Płaca minimalna na poziomie 2000zł, a zasiłki obciąć o 30-50%.
      • Gość: gosc zyczliwy Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.socal.res.rr.com 09.08.09, 02:43
        szkoda ze polska slynie jaka montownia roznych dobr, ze nie slynie z
        wlasnej mysli technicznej te zarobki wystarcza na przezycie, ale
        zawsze jest jakas praca
    • miltonf Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu 09.08.09, 05:15
      a mialo byc tak pieknie... czy POlacy sie wreszcie naucza za kazdy koncern
      traktuje inwestycje w Polsce jak kazda inna. Dzisiaj jest fajnie ( pensje ok,
      popyt na towar, dobra lokalizacja, itd ) jutro bedzie fajniej na Ukrainie i
      dalej na wschod.
      Polska bedzie za 5-10 lat w tej samej sytuacji co rozwiniete kraje zachodnie -
      delokalizowac tam gdzie najtaniej.
    • Gość: lol Co naprawdę dzieje się w mieście Łódź IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.09, 08:37
      to bardziej zasadne pytanie : główny urzędnik miasta niejaki
      Kropiwnicki Jerzy ( ten od szajby na punkcie Trzech Króli )
      wiwatował na otwarciu DELLa, ochom i achom końca nie było!!
      Ciekawe ile mu dali łapówy za te wiwaty , w końcu Kropiwnicki i jego
      świta znani są mieszkańcom miasta z "przejrzystości" inaczej.
    • Gość: kiciek Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.tarnow.mm.pl 09.08.09, 10:05

      ostatnie zdanie mówi wszystko! pytanie będą podwyżki? pan rozpisuje
      się po czym kończy "chętnych do pracy nie brakuje ..."
    • happyhouse Tania sila robocza i duzy wewnetrzny rynek 09.08.09, 11:51
      Tylko dlatego sa w Polsce. Licza na podobny sukces jak w Irlandii. W
      Irlandii kazda firma, kazdy urzad uzywa Della. Wiekszosc z moich
      znajowmych tez (wliczywszy mnie niestety). Rynek sie zupelnie
      nasycil wiec trzeba bylo sie zwinac.
    • Gość: zboku Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 12:37
      "Wzrost wynagrodzeń następuje na początku roku, po ocenach rocznych.
      Czy i jaki będzie w 2010 roku, nie wiadomo. Ale nie mówi się też,
      jakoby miało go nie być. Póki co według danych z raportów płacowych
      w regionie łódzkim wynika, że nasze wynagrodzenia są o około 10
      proc. wyższe niż średnia w Łodzi. ....... Chętnych do pracy nam nie
      brakuje, tylko w ostatnim kwartale otrzymaliśmy ok. dwóch tysięcy
      życiorysów od kandydatów."

      Ktoś sie połapał, że mozna spowodować niższy fundusz wynagrodzeń i
      awansować (za zasługi) z Łodzi do US. Koncern ma swoje reguły i
      awansuje kto umie z tego korzystać.
      Nikt tego głośno nie powie, ale juz samo formułowanie wypowiedzi
      pokazuje jak sie myśli na naradach zarządu. "W Łodzi nie musimy tyle
      płacić".
      Trzeba tylko przeprowadzić proces nowego naboru wg niższych stawek.
      Ot i wszystko.
      • Gość: Dziadek.... Re: Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 23:49
        zykselTym Ktos jest wlasnie Radzio B. bo wlasnie awansował na dyrektora zakładu:D
    • Gość: Jarek111 Co naprawdę dzieje się w łódzkim Dellu IP: 212.59.230.* 09.09.09, 18:24
      Przenieście zakłady DELL-a do Kłobucka pod Częstochową!
      Tutaj jest ogromne bezrobocie,masa ludzi z wykształceniem inżynierskim
      i magisterskim.Tania siła robocza i sporo pustostanów,hale do
      wynajęcia.Świetny dojazd na Opole,Warszawę czy Katowice,a niższe
      podatki od wynajmu i masa skromnych a wykształconych ludzi do roboty!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka