sendivigius
02.10.26, 13:19
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,33054521,studenci-uj-doczekali-sie-tanich-obiadow-uczelnia-co-miesiac.htm
Pełny zestaw (dwa dania + napój) będzie kosztował 18 zł, a opcja jednodaniowa - 14 zł. Obiady w takich cenach będą dostępne w ośmiu obiektach uczelni na terenie całego miasta.
- Jest jeszcze kłopot w pierwszym kampusie, bo tam nie mamy stołówki...*
Program działa na zasadzie refundacji. Czyli: student płaci za obiad normalną, pełną kwotę (32 zł). Obsługa stołówki skanuje jego kod z aplikacji**. Tam tworzy się miesięczny rejestr posiłków i na jego podstawie na koniec miesiąca uczelnia zwraca studentowi na konto różnicę w cenie.
Za papu placi Uniwersytet, bo studentom trzeba na benzynę:
W związku z tym, że budowa akademików się opóźni, zmieniliśmy koncepcję. Planowaliśmy najpierw wybudować jeden obiekt, później drugi. Będziemy budować dwa jednocześnie, wraz z parkingiem - wyjaśnia rektor.
*) nie da sie ukryć że brak stołówki to jest pewien kłopot, prawie taki jaki był gdy Napoleon zapytał czemu nie ma salw na jego honor.
**) czyli żeby dostać obiad trzeba być tak biednym żakiem że stać tylko na smartfon.