Dodaj do ulubionych

O Monte Cassino trochę inaczej

16.10.08, 21:50
Witam!

Na VIASAT History leci niemiecki serial dokumentalny "Wojna
stulecia" o latach 1944-45. Rzecz jest godna polecenia. W przyszłym
tygodniu będą odcinki poświęcone wkroczeniu Rosjan do Niemiec i może
znajdzie się tam coś o Śląsku. Dziś obejrzałem sobie odcinek o
bitwie pod Monte Cassino. Bardzo podobała mi się wypowiedź
nowozelandzkiego uczestnika bitwy, który stwierdził, że jednym z
najpiękniejszych momentów jego życia była chwila, w której zobaczył
polską flagę nad ruinami klasztoru ;) Ale ja nie o tym.
W filmie niemiecki weteran bitwy opowiadał, jak wziął do niewoli
Hindusa. Wskutek ostrzału nie mógł wrócić na niemieckie pozycje,
więc siedział ze swoim jeńcem w jego stanowisku strzeleckim. W
pewnym momencie zmęczony Niemiec przysnął. Nie wie, jak długo spał -
może sekundę, a może minutę. Gdy się obudził, w panice sięgnął po
broń. Hindus, który zauważył jego strach, uśmiechnął się tylko i
wyciągnął do niego paczkę papierosów mówiąc "Zapal sobie". Niemiecki
weteran skomentował to wydarzenie tak: Hindusi to byli zawodowi
żołnierze, profesjonaliści. Wiedzieli, kiedy przegrali i potrafili
przegrywać.
Ja tego Hindusa rozumiem. To nie była jego wojna. Polacy byli w
zupełnie innej sytuacji psychologicznej. Nie mam wątpliwości, że
gdyby na miejscu owego Hindusa był Polak, na pewno spróbowałby
wykorzystać chwilę słabości Niemca. To nie podlega dyskusji.
Chciałbym jednak zapytać forumowiczów o opinię w innej sprawie. Jak -
Waszym zdaniem - zachowałby się ów niemiecki weteran, chwalący
profesjonalną postawę Hindusów, gdyby sam został wzięty do niewoli
przez Polaka. Czy pozwoliłby się zdrzemnąć Polakowi i poczęstował go
papierosem na "dzieńdobry"? A może raczej zachowałby się
nieprofesjonalnie i zabrał mu broń?
Obserwuj wątek
    • sss9 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 16.10.08, 21:56
      Niemiec, nie tylko poczęstowałby Polaka papierosem, ale przedtem zrobiłby mu
      jajecznicę na bekonie z grzankami i sok ze świeżych pomarańczy, wyprał i
      wyprasował mundur, wypastował buty...
      to taki kulturalny naród.
      • Gość: mcmax Re: O Monte Cassino trochę inaczej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.10.08, 13:12
        Czy pan juz wytrzezwial?
    • ballest Re: O Monte Cassino trochę inaczej 16.10.08, 21:57
      > Chciałbym jednak zapytać forumowiczów o opinię w innej sprawie. Jak -
      > Waszym zdaniem - zachowałby się ów niemiecki weteran, chwalący
      > profesjonalną postawę Hindusów, gdyby sam został wzięty do niewoli
      > przez Polaka. Czy pozwoliłby się zdrzemnąć Polakowi i poczęstował go
      > papierosem na "dzieńdobry"? A może raczej zachowałby się
      > nieprofesjonalnie i zabrał mu broń?
      Bolek kazdy mysli po sobie, pra!
      Podobouy mi se Twoje pytanie:)
      • bolek5 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 16.10.08, 22:08
        Witam!

        ballest napisał:

        > Podobouy mi se Twoje pytanie:)

        No to na nie odpowiedz. Wyobraź sobie swojego ojca w tej sytuacji i
        powiedz z czego byłbyś bardziej dumny. Z tego, że Twój ojciec
        poczęstowałby Polaka papierosem i dał się odprowadzić do obozu
        jenieckiego, czy też z tego, że zabrałby Polakowi broń i Polaka
        przyprowadził do obozu?
        • ballest Re: O Monte Cassino trochę inaczej 16.10.08, 22:45
          Ty opisujesz nierealne przypadki, a ja na nie odpowiedziec nie potrafie, wpierw
          to nie byla moja wojna a po drugie nie moge znac edukacji politycznej mego9
          20-letniego wtedy ojca, ktory juz daweno nie zyje.
          Z czego ja byl bym dumny?
          - obojetnie co ojciec by wtedy zrobil, jak to ze swoim sumieniem pogodzil i
          usadnil, wtedy mozna byc z niego dumnym.
          • ballest Re: O Monte Cassino trochę inaczej 16.10.08, 22:49
            Bolek, sytuacja wyglada ale inaczej, jak Polak by sie w niej znalazl, teraz
            odpowiedz Ty na moje pytanie!
            - jak by zareagowal Polak, jak by sie znalazl w sytuacji Hindusa, bo to, ze
            Niemcy pozwalali alianckim zolnierzom na opatrunki rannych to bylo normalne nie
            tylko pod MC!
            • Gość: tbb Re: O Monte Cassino trochę inaczej IP: *.centertel.pl 21.10.08, 19:53
              Ja znam relacje świadków, którzy opowiadali, że Niemcy pod MC podkładali miny
              pod swoich rannych, których musieli zostawić na opuszczanych pozycjach, po to
              żeby miny te rozrywały polskich sanitariuszy próbujących ich opatrzyć.
              • ballest Re: O Monte Cassino trochę inaczej 21.10.08, 21:36
                a jou znom Goroli, co pisali, ze Niemcy w Auschwitz z Zydow Mydlo robiyli,
                polskou gupota granic nie znou!
    • chrisraf Re: bolek5 17.10.08, 09:53
      Witam!

      Mysle, ze jest to bardzo indywidualna sprawa i nie mozna powiedziec,
      jak tutaj by sie zachowal Niemiec, czy odwrotnie Polak. Wiadomo
      jednak, ze takze niemieccy zolnierze opatrywali podczas IIWS rannych
      Polakow i dawali im na dziendobry" papierosy.

      Mam wielka nadzieje, ze NIGDY nikt z Polakow i Niemcow nie bedzie
      sie znajdowal w takiej sytuacji, patrz slowa grafa von Ballestrem.

      Pozdrawiam!
      • wilhelm4 Re: bolek5 20.10.08, 14:14
        Mam wielka nadzieje, ze NIGDY nikt z Polakow i Niemcow nie bedzie
        sie znajdowal w takiej sytuacji, patrz slowa grafa von Ballestrem.

        --------------------

        No i Slonzoki tysz niy.
    • bartoszcze Re: O Monte Cassino trochę inaczej 17.10.08, 10:18
      > Ja tego Hindusa rozumiem. To nie była jego wojna. Polacy byli w
      > zupełnie innej sytuacji psychologicznej. Nie mam wątpliwości, że
      > gdyby na miejscu owego Hindusa był Polak, na pewno spróbowałby
      > wykorzystać chwilę słabości Niemca. To nie podlega dyskusji.

      Ja bym powiedział, że to jak najbardziej możliwe, ale niekoniecznie więcej.
      Czasem to też kwestia realnej oceny możliwości - co zrobiłby Polak, nawet mając
      broń w garści i Niemca na muszce? Przecież szanse na przedarcie się do swoich
      były niewielkie. Myślę, że Hindus też mógł mieć to na uwadze, i nie musiał
      traktować gry jako zakończonej tylko dlatego, że przegrał pierwsze starcie.
      Potrafię sobie wyobrazić raczej mechanizm psychologiczny, że wzięty do niewoli
      bezwolnie poddaje się zwycięzcy, ale nie ma to nie wspólnego z profesjonalizmem.
      Wrzucę później jeszcze cytat z Wańkowicza o polskich jeńcach pod MC, jak będę
      miał chwilę:)
      • bartoszcze obiecany cytat 17.10.08, 21:32
        "Rannego Dawidowicza umieścili w jednym z tych schronów wyczekiwania na
        przeciwskłonie. Nowak i Jezioro odesłani zostali w dół, Dedeszko poszedł pomagać
        zbierać z pobojowiska rannych Polaków, Niemcy poszli na stanowiska.
        Dawidowicz siedział sam i nasłuchiwał odgłosów przetaczającej się walki.
        W pewnej chwili zachrzęścił szuter. Do schronu wpadł żołnierz niemiecki -
        młodziutki chłopak. Rzucił się na tapczan przy ścianie, twarzą w dół i zakrył ją
        rekami. Po chwili spod rąk zasłaniających twarz poczęło dochodzić chlipanie.
        Podchorążak Dawidowicz, rówieśnik, wziął Niemca za ramię:
        - Co ci?
        Drugi chłopak podniósł dziecinną twarz. Rzadkie piegi, perkaty nos i skurcz
        płaczu robiły ją jeszcze bardziej dziecinną.
        - Wiesz, brata mi zabili dzisiaj - powiedział, bezwiednie przechodząc na ty".
        (M.Wańkowicz, Monte Cassino, W-wa 1978, s. 354-355; San Angelo, wieczór 17 maja)
    • zwisik Boluś! 17.10.08, 12:42
      Na Twoje pytanie nie można odpowiedzieć jednoznacznie! Ile ludzi, tyle postaw.
      Wańkowicz opowiada o grupie Austriaków z Wysokogórskich oddziałów, która bez
      eskorty zeszła sama na stronę polską (brakowało ludzi do eskorty). Złożyli
      obietnicę i dotrzymali! Były i takie sytuacje, że np. jeden z bunkrów po
      wywieszeniu białej flagi zastrzelił Polaka, który podszedł! Przeżyli ranni
      Polacy, którymi zaopiekowali się Niemcy, ale nigdy się nie dowiemy ilu rannych
      zostało dobitych.
      Tam była sytuacja ekstremalna i ujawniały się postawy od rycerskiej po
      zbydlęcenie! W zależności od osobistych predyspozycji i preferencji.
      Nie piszę o wykonywaniu odgórnych rozkazów, ale indywidualnych akcjach.
    • Gość: hihi Re: O Monte Cassino trochę inaczej IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.08, 12:44
      jak dostaniesz tyn program,Bolek
      • bolek5 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 17.10.08, 20:23
        Witam!

        Gość portalu: hihi napisał(a):

        > jak dostaniesz tyn program,Bolek

        Ja go mam w osiedlowej kablówce. Tu jest link do strony grupy VIASAT
        World:
        www.viasatworld.com/
        Nie wiem, czy działa w Niemczech
    • rico-chorzow Re: O Monte Cassino trochę inaczej 17.10.08, 13:45
      Trudna odpowiedź po drylu i indoktrynacji - i to w obie strony,tego czy innengo
      -,sam może bym powiedział: " ciulu niy śpi,bo moge i jo kejś usna ".
    • bolek5 Dziękuję za odpowiedzi 17.10.08, 20:50
      Witam!

      Być może mają rację ci z Was, którzy twierdzą, że w takich
      ekstremalnych sytuacjach trudno przewidzieć jak się kto zachowa.
      Szczerze mówiąc sam osobiście przypuszczam, że zarówno przeciętny
      Polak jak i przeciętny Niemiec postawiony w sytuacji tego Hindusa
      chyba jednak zachowałby się "nieprofesjonalnie", tzn. próbowałby
      zmienić swój status jeńca. Ani Polacy ani Niemcy nie byli zawodowymi
      najemnikami. To byli żołnierze z poboru lub ochotnicy, w których
      działaniach odzwierciedlały się często emocje typowe dla otoczenia w
      jakim wyrośli. Dla Polaków była to z pewnością bardzo osobista
      wojna. Niemieccy okupanci w Polsce niezwykle intensywnie się o to
      starali. Podkreślał to zarówno komentarz filmu, jak i polski weteran
      opowiadający o swoich emocjach. Okazuje się jednak, że wojna ta
      miała nieomal równie osobisty charakter dla Niemców. Świadczy o tym -
      moim zdaniem - np. odmowa wycofania się z klasztoru lub pojedyńcze
      przypadki łamania prawa wojny, takie jak wspomniane wyżej strzelanie
      po wywieszeniu białej flagi. Trauma po oddaniu pozycji Polakom była
      tak wielka, że zaledwie osiem lat po bitwie producenci niemieckiego
      filmu o Zielonych Diabłach zdecydowali się na ewidentne kłamstwo i w
      finałowej scenie pokazali zajmujących klasztor Francuzów. Powody
      emocjonalnej postawy Polaków są - wybaczcie - oczywiste. Zastanawia
      mnie natomiast źródło emocji kierujących Niemcami.
      • ballest Re: Dziękuję za odpowiedzi 20.10.08, 09:35
        " Powody
        emocjonalnej postawy Polaków są - wybaczcie - oczywiste. Zastanawia
        mnie natomiast źródło emocji kierujących Niemcami."

        Bolek, przypuszczom, ze w oddzailach Zielonych Diablow bylo kolo 50%
        Slonzokow, dalej bylo duzo Warmijczykow, Gdanszczan, Kaszebow, czy
        Mazurow a ci mieli z Polskom stare porachunki, ktore tam wyrownac
        chcieli.Nie zapomnij , ze wszyscy zglosili sie na ochotnika, a to,
        ze mimo kilku rozkazow, nie chcieli sie wycofac , swiadczy o tym
        jacy zdeterminowani byli, takich nie idzie zwyciezyc, co najmniej
        nie tam, kaj sie juz jak w doma czuli.
        • rico-chorzow Re: Dziękuję za odpowiedzi 20.10.08, 10:46
          A mnie interesują emocjonalne powody Slązaków,tych na tej kupie kamieni jak i
          tych na spodzie tej kupy kamieni,lepiej jak nas Niemcy ani Polacy nie wciągają w
          ich zasrane wojny,najlepiej wytłuccie się nawzajem,yno dejcie nom Slonsokom
          świyty pokoj.
        • zwisik Balleściku! 20.10.08, 14:04
          Wydaje mi się, że niepotrzebnie przenosisz pytanie Bolusia na sprawy polskie!
          Czy z tych samych powodów (narodowościowych) Zielone Diabły wybijały Amerykanów,
          Hindusów, Francuzów i innych? Czy strzelanie do rannych i sanitariuszy
          amerykańskich również tak uzasadnisz?
          Boluś postawił jasne pytanie: co determinowało obrońców M.C. do tak zaciekłej
          obrony?
          O ile mi wiadomo Włochy nie są kresami Niemiec:))
          • rico-chorzow Pytanie: 20.10.08, 14:10
            Czy Wy Polacy jak i Wy Niemcy zaciągaliście do wojska Slązaków?
            • zwisik Re: Pytanie: 20.10.08, 14:22
              Rykuś, czy ty jesteś w stanie samodzielnie użyć papieru toaletowego?:)))
              • rico-chorzow Re: Pytanie: 20.10.08, 14:26
                zwisik napisał:

                > Rykuś, czy ty jesteś w stanie samodzielnie użyć papieru toaletowego?:)))

                Niy umia,pańskykym pyskym rzić utrza.
                • zwisik Debilku! 20.10.08, 19:23
                  Cała prawda o tobie i twoim szlyzjerstwie wypłynęła! Ty mówisz o jakiejś
                  samodzielności? Ciebie trzeba za rączkę prowadzić i tłumaczyć wszystko od podstaw.
                  Czy wszyscy Ślązacy mają takie przygotowanie do życia?:))
          • wilhelm4 Re: Balleściku! 20.10.08, 14:21
            > Boluś postawił jasne pytanie: co determinowało
            > obrońców M.C. do tak zaciekłej obrony?

            --------------------
            1) bohaterstwo
            2) strach
            3) gupota
            4) patryjotyzm
            5) poczucie elitarnosci/odpowiedzialnosci
            wybier jedyn abo kilka
            jo stawjom na 2)+5)
            • wilhelm4 Re: Balleściku! 20.10.08, 14:22
              Poruwnej np. Poczta "Polsko" Danzig
              i zachodnio plyta Westerplatte.
              • zwisik Wiluś! 20.10.08, 14:34
                Napisałeś:
                > Poruwnej np. Poczta "Polsko" Danzig
                > i zachodnio plyta Westerplatte.<

                Sprecyzuj! Nie wiem o co Ci chodzi?:)
                • bartoszcze Re: Wiluś! 20.10.08, 14:40
                  zwisik napisał:

                  > Sprecyzuj! Nie wiem o co Ci chodzi?:)

                  On też nie:)
                • mr.superlatywny Re: Wiluś! 27.10.08, 21:46
                  A jo kapuja: czy polskie tzw.bohatery walczyli z patryjotyzmu,
                  z niemadrosci, ze strachu i desperacji itd. (choc odpowiedzi nie
                  mom).
            • bolek5 Re: Balleściku! 20.10.08, 21:59
              Witam!

              wilhelm4 napisał:

              > jo stawjom na 2)+5)

              Myślę, że to było coś jeszcze. Gdyby MC zajęli np. Amerykanie, to w
              niemieckim filmie o bitwie pewnie ich by to pokazano. Dlaczego więc
              w niemieckim filmie o bitwie z 1953 r. klasztor zajmują Francuzi?
              Polaków tu się często oskarża o antyniemieckie fobie. Myślę, że
              bitwa o MC i jej późniejsza recepcja w niemieckiej kulturze
              popularnej może być dowodem na to, że fobie są obustronne. Tylko
              tyle.
              • ballest Mylisz sie Bolek 21.10.08, 11:35
                1.Hallo Bolek, mylisz sie totalnie.
                Wlasnie najwiecej Slonzokow bylo z Kattowitz, Königshütte, czy
                Myslowitz, to oni znalezli sie wbrew swej woli w granicach Polski.
                Podobnie bylo z Kaszubami, ktorzy nie stad, nie z owad, wcale nie
                pytani, znalezli sie po za obszarem Niemiec, czytej Reichu, w
                polskim korytarzu do Baltyku.
                Z pruskiego Danzig zrobiono wolne miasto z polskimi samowolnymi
                urzedami, a Prusy Wschodnie bez najmniejszego powodu, tez
                okrojono!!!!
                Stad wlasnie ta zlosc na Polske i Francje, to z tego powodu
                najwiecej ochotniczych zgloszen do Wehrmachtu bylo z wschodnich
                terenow Rzeszy.
                NOTABENE, moj ojciec nie mial przed wojna z Polska zadnych kontaktow.
                2.Dlaczego pokazano Francuzow,???
                - a co mieli polski mit kontynuowac, ze Polacy zdobyli MC, jak
                kazdy wie, ze tego nie zrobili.
                Polacy, a 5 minut pozniej Anglicy, jako pierwsi ruiny klasztoru
                zwiedzili, czyli pierwszymi turystami na Monte byli, a co ma widza
                interesowac, kto pierwszy Monte cassino odwiedzil?
                - zreszta ta turystyke na MC kontynuuja do dzis i lacza ja z
                jednym z najwiekszych w dziejach historiografii mitem, ktorego nie
                bylo. Tak sie robi z przegrancow zwyciezcow i wprowadza widza w
                blad.
                Niemcy historycznie prawde pokazali, bo przyczyna ich wycofania z
                Monte nie byli Polacy, albo Anglicy tylko wlasnie Francuzi, uwazam,
                ze pokazanie Francuzow mialo symboliczne znaczenie, nic innego.
                Ty patrzac z polskiego punktu widzenia, widzisz polskich turystow
                jako zdobywcow Monte Cassino, ale turysci nie zdobywaja, tylko
                zwiedzaja.
                • zwisik Balleściku! 21.10.08, 11:50
                  Czy mamy znowu przerabiać M.C. od nowa??
                  W myśl Twoich "teorii" sowieci wkroczyli na opuszczone tereny, a front zachodni
                  w spacerowym nastroju doszedł do Łaby:) Hitler sam się zabił i nikt niczego nie
                  zdobył:)
                  Przestań wreszcie kręcić, Krętaczu!!:)
                  • ballest Re: Balleściku! 21.10.08, 12:45
                    "Przytaczam rozmowę M. Wańkowicza z kapitanem Longiem z 133 pułku 34
                    dywizji amerykańskiej, która wcześniej atakowała klasztor:
                    ".. Kapitanie - pytam kpt. Longa - my, Polacy, mamy z Niemcami
                    zapiekłe
                    porachunki. Jaki bodziec pcha amerykańskich żołnierzy?
                    Kpt. Long pomyślał chwilę:
                    - Widzi pan, najpierw to może był sport i ambicja. Ale potem...-
                    oczy kapitana
                    poszły gdzieś w przestrzeń, w przeszłość - w ostatnim jeszcze dniu
                    posłałem
                    czterech żołnierzy po rannego; wyszli z wielką flagą Czerwonego
                    Krzyża,
                    niemiecki czołg, który stał w odległości 400 jardów, zmiótł ich
                    wszystkich z
                    cekaemów, żaden nie został żywy. I wówczas, w ten ostatni dzień,
                    chcieli wszyscy
                    zostać, nie iść na luzowanie, mścić się" !!!!!!"

                    Przytoczyles klamce wankiewicza;)
                    Niech Wania sobie zobaczy film o Monte tam pokazuja jak Niemcy
                    regularnie pozwalali Aliantom swoich rannych opatrywac, nawet
                    pomagali im ich znosic, taka jest prawda, sam wiesz, ze Polska
                    historia jest nahbardziej klamliwa na calym swiecie.
                    • zwisik Balleściku! 21.10.08, 16:24
                      > Przytoczyles klamce wankiewicza;)

                      Już wcześniej pisałem Ci, że nie masz podstaw do podważania wiarygodności
                      reporterskiej Wańkowicza!!

                      > Niech Wania sobie zobaczy film o Monte tam pokazuja jak Niemcy
                      > regularnie pozwalali Aliantom swoich rannych opatrywac, nawet
                      > pomagali im ich znosic, taka jest prawda, sam wiesz, ze Polska
                      > historia jest nahbardziej klamliwa na calym swiecie.

                      Propagandówkę Hitlerowską znamy wszyscy (mam nadzieję) wspaniale:)) W obozach
                      koncentracyjnych "uprzejmy" SS-man pomaga matce, inny staruszkowi:))) Balleściku
                      czy Ciebie pokręciło?:)))))
                  • ballest Zwisiu roznica jest ogromna 21.10.08, 12:47
                    Rosjanie wygrywali bitwy, jedna za druga, Polacy je przegrywali,
                    jedna za druga!
                    • zwisik Balleściku! 21.10.08, 16:33
                      Napisałeś:
                      > Rosjanie wygrywali bitwy, jedna za druga, Polacy je przegrywali,
                      > jedna za druga!<

                      Mylisz się! M.C. było wspaniałym sukcesem Polaków w walce z Niemcami! Twoimi
                      kategoriami myśląc, Rosjanie również nic nie zdobyli, bo wchodzili na opuszczone
                      linie niemieckiej obrony:) Tyle, że Niemcy porzucali obronę i spieprzali w
                      panicznej ucieczce, podobnie jak na Monte Casino:))) A Berlin, to broniły dzieci
                      i staruszkowie, więc się nie liczy:)))
                      • ballest Zwisiu nie znasz faktow, z Fyrlaczkami MC zdobyli; 21.10.08, 18:13
                        AC wygrawala bitwe za bitwa, pod Leningradem, Stalingradem, Kurskiem, Berlinem,
                        ale Polacy przegrywali pod Lenino, Monte Cassino, Falaise, Arnheimem, Budziszynem!
                        Nie tylko militarnie byli dnem, ale takze technologicznie (Lukasiewicz i jego
                        lont we flaszcze jest wyjatkiem;).
                        Dziesiej wiymy, ze Polsce sie nawet panstwowosc nie nalezala, bo rzadzic nie
                        potrafia, a bez Niemcow i UE byli by juz dawno plajty!
                        Zwisiu, zapomnij Twojego Wanke i atak polskich kucharzy z fyrlaczkami, bo nie
                        wiem ile oni Zielonych Diablow tymi fyrlaczkami na smierc zafyrlali;)
                        • zwisik Balleściku! 22.10.08, 17:38
                          Napisałeś:
                          > AC wygrawala bitwe za bitwa, pod Leningradem, Stalingradem, Kurskiem, Berlinem,
                          > ale Polacy przegrywali pod Lenino, Monte Cassino, Falaise, Arnheimem, Budziszyn
                          > em!
                          > Nie tylko militarnie byli dnem, ale takze technologicznie (Lukasiewicz i jego
                          > lont we flaszcze jest wyjatkiem;).
                          > Dziesiej wiymy, ze Polsce sie nawet panstwowosc nie nalezala, bo rzadzic nie
                          > potrafia, a bez Niemcow i UE byli by juz dawno plajty!
                          > Zwisiu, zapomnij Twojego Wanke i atak polskich kucharzy z fyrlaczkami, bo nie
                          > wiem ile oni Zielonych Diablow tymi fyrlaczkami na smierc zafyrlali;)

                          Zaskakujesz mnie swoją schizofrenią! Pisząc o Armii Czerwonej trzeźwiejesz:)
                          Pisząc o Polakach wpadasz w amok!:( Twoim tokiem myśląc o bitwach z Polakami i
                          przenosząc ten tok na AC, to pod Stalingradem powinno być, że Niemcy nie
                          przegrali, tylko się poddali!:) W innych bitwach, również powinieneś głosić
                          "dobrą wolę" niezwyciężonej armii niemieckiej!!! Berlin, jak wcześniej pisałem
                          był broniony przez starców i dzieci:), to też dobra wola wspaniałych
                          Niemiec!!:)))) Gdyby Niemcy chciały, to w Berlinie osadzili, by Zielonych
                          Diabłów:)i Ruscy zmiatali by z powrotem do domu:)) Ale poczciwy naród niemiecki
                          dał szansę Rosjanom na zwycięstwa:))

                          Podsumowując, mam wrażenie, że dawno nie zjadłeś Polaka na śniadanie i stąd ta
                          "mgła" na Twoim błyskotliwym rozumowanku:))
                          Czy, Ty jesteś aż takim naziolem?
                          • ballest Zwisiku ja trzezwo mysle, 23.10.08, 16:06
                            a Ty sie upajasz mitami!
                            • zwisik Balleściku! 23.10.08, 16:14
                              O czym Ty piszesz?
                              • ballest Re: Balleściku! 23.10.08, 19:09
                                O polskich przegranych bitwach, ktore porownujesz do zwyciestw AC nad
                                Wehrmachtem, wstydz sie cos takiego napisac!
                • bolek5 Re: Mylisz sie Bolek 21.10.08, 19:24
                  Witam!

                  ballest napisał:

                  > 1.Hallo Bolek, mylisz sie totalnie.

                  ;))

                  > Wlasnie najwiecej Slonzokow bylo z Kattowitz, Königshütte, czy
                  > Myslowitz, to oni znalezli sie wbrew swej woli w granicach Polski.

                  Ci znaleźli się w Polsce wbrew swej woli, inni wręcz przeciwnie.
                  Możesz korfanciorzy nazywać zdrajcami, przestępcami lub głupcami ale
                  nie próbuj tworzyć obrazu Śląska, na którym ich nie było.

                  > Podobnie bylo z Kaszubami, ktorzy nie stad, nie z owad, wcale nie
                  > pytani, znalezli sie po za obszarem Niemiec, czytej Reichu, w
                  > polskim korytarzu do Baltyku.

                  Nie było podobnie.

                  > Z pruskiego Danzig zrobiono wolne miasto z polskimi samowolnymi
                  > urzedami,

                  Kiedy Prusacy zajmowali "pruskie Danzig" niektórzy rodowici
                  Gdańszczanie wyprowadzili się z miasta. Gdańsk był zamieszkany przez
                  ludność niemieckojęcyczną, ale jeszcze na pocz. XIX w. pruski był
                  mniej więcej tak, jak Poznań.

                  a Prusy Wschodnie bez najmniejszego powodu, tez
                  > okrojono!!!!

                  Strraszne ;)

                  > Stad wlasnie ta zlosc na Polske i Francje, to z tego powodu
                  > najwiecej ochotniczych zgloszen do Wehrmachtu bylo z wschodnich
                  > terenow Rzeszy.

                  Masz jakieś dane?

                  > 2.Dlaczego pokazano Francuzow,???
                  > - a co mieli polski mit kontynuowac, ze Polacy zdobyli MC, jak
                  > kazdy wie, ze tego nie zrobili.

                  :D

                  > Niemcy historycznie prawde pokazali,

                  ;DDD
                  • petronella.kozlowska Re: Mylisz sie Bolek 24.10.08, 10:05
                    de.wikipedia.org/wiki/Johanna_Schopenhauer

                    zanotowala w pamietniku:

                    Oh Gott, die Preussen kommen

                    Boze, Prusacy nadchodza....
                  • mr.superlatywny Re: Mylisz sie Bolek 27.10.08, 21:53
                    Ci znaleźli się w Polsce wbrew swej woli, inni wręcz przeciwnie.
                    Możesz korfanciorzy nazywać zdrajcami, przestępcami lub głupcami ale
                    nie próbuj tworzyć obrazu Śląska, na którym ich nie było.

                    ------------

                    Co twoi korfanciarze byli zdecydowanie mniejszoscia !
                    • bolek5 Re: Mylisz sie Bolek 27.10.08, 22:11
                      Witam!

                      mr.superlatywny napisał:

                      > Co twoi korfanciarze byli zdecydowanie mniejszoscia !

                      Może i tak. Mi chiodzi tylko o to, żeby nie tworzyć obrazu Śląska,
                      na którym nie było ich _w_ogóle_. Bo to będzie kłamstwo.
          • ballest Re: Balleściku! 20.10.08, 19:42
            Czy strzelanie do rannych i sanitariuszy
            > amerykańskich również tak uzasadnisz?
            Oooooooooo podaj dowody, bo wedlug Parkera Niemcy sie pod Monte Cassino ze
            wszystkich stron najbardziej humanitarnie zachowali, napisz i podaj storna, bo
            vhve wiedziec jaki klamca to skreslil!
            • zwisik Balleściku! 21.10.08, 11:43
              Nie chce mi się pisać od nowa, to przytaczam z innego wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=82155190&wv.x=2&a=85477659
              > Oooooooooo podaj dowody, bo wedlug Parkera Niemcy sie pod Monte Cassino ze
              > wszystkich stron najbardziej humanitarnie zachowali<

              Fajnie, że przyznajesz bestialstwo Niemców na innych frontach:) Dla mnie ten
              włoski front był wystarczająco bandycki!!
        • bolek5 Re: Dziękuję za odpowiedzi 20.10.08, 21:53
          Witam!

          ballest napisał:

          > Bolek, przypuszczom, ze w oddzailach Zielonych Diablow bylo kolo
          50%
          > Slonzokow, dalej bylo duzo Warmijczykow, Gdanszczan, Kaszebow, czy
          > Mazurow a ci mieli z Polskom stare porachunki, ktore tam wyrownac
          > chcieli.

          Że żołnierze Zielonych Diabłów mieli z Polską i Polakami swoje
          osobiste porachunki w to nie wątpię. Myślę jednak, że było to
          konsekwencją przede wszystkim ich niemieckiej tożsamości. "Ślązak"
          to termin szalenie wieloznaczy i każdy tutaj używa go inaczej. Sam
          gdzieś napisałeś, że Twoja Muttersprache to niemiecki, a śląskiego
          uczyłeś się poza domem. Zakładam więc, że Twój ojciec, Zielony
          Diabeł, był zupełnie innym Ślązakiem, niż np. Rico. Kaszubi nigdy do
          Polski specjalnych pretensji chyba nie mieli, a Warmiacy i Mazurzy
          doznali od niej największych krzywd dopiero po 1945 r. To nie była
          bitwa "Polska kontra jej sąsiedzi". Zarówno w niemieckiej jak i
          polskiej optyce to była bitwa "Polacy kontra Niemcy". I właśnie
          dlatego Niemcy nieomal nazajutrz po bitwie zdecydowali się skłamać i
          w filmie o niej zastąpić Polaków Francuzami. Niemieckie
          narodowe "ego" nie mogło pogodzić się z oddaniem pozycji Polakom.
          • mr.superlatywny Re: Dziękuję za odpowiedzi 27.10.08, 21:55
            > Kaszubi nigdy do Polski specjalnych pretensji chyba nie mieli


            No, nie tylko arogant,
            ale jeszcze do tego totalny ignorant,
            co za niewiedza !
            • bolek5 Re: Dziękuję za odpowiedzi 27.10.08, 22:14
              Witam!

              mr.superlatywny napisał:

              > co za niewiedza !

              No to dawaj! Pokaż mi, gdzie się pomyliłem. Nie napisałem, że
              Kaszubi nie mieli _żadnych_ pretensji do Polski. Owszem, mieli. Ale
              ci, którzy je zgłaszali po wojnie z własnej woli wybrali Polskę a
              nie Niemcy. Więc chyba nie były to jakieś _specjalne_ pretensje?
      • zwisik Re: Dziękuję za odpowiedzi 30.10.08, 11:47
        Gdzieś odpowiedzi na Bolusiowe pytanie umykają bokiem. Ja w każdym razie odnoszę
        takie wrażenie.
        Mnie również, jako Polaka interesuje motywacja Niemców do walki. Pomimo, że
        sąsiadujemy ze sobą, to nasze tradycje, kultury, temperamenty się różnią! Co
        dawało Niemcom siłę do takiego poświęcenia w walce? Czy nazizm jest jedynym
        wytłumaczeniem?
        • ballest Re: Dziękuję za odpowiedzi 30.10.08, 13:50
          Nazizm nie jest wytlumaczeniem determinacji z jaka walczyli Zielone
          Diably.Wytlumaczeniem jest kolezenstwo jakie sie wsrod tych
          zolnierzy wytworzylo.
          - Jak mieszkalem na Slasku, to wiem, ze byli Spadochroniarze spod
          Monte Cassino sie kilka razy w roku spotykali, (przezwaznie na
          urodziny) takie wielkie wiezi ich laczyly, do tego dochodzi to, co
          juz powyzej Bolkowi napisalem.
          Oni byli bardzo dlugo pod Monte ze soba, byli bardzo pomyslowi, na
          przyklad wieszali miny talerzowe na drzewie, ktore pozniej
          snajperzy zestrzelali, (nawet w nocy) czy robiyli kanaly dla granat
          recznych, ktore pozniej sie tym kanalem toczyly i wybuchaly
          dokladnie we wczesniej upatrzonym miejscu.Takie sukcesy ich jeszcze
          wiecej spajaly, jeden za drugie walczyl, o poddaniu sie nie bylo
          mowy, jak juz wspomnialem, ze lekcewazyli rozkazy wycofania sie, oni
          wiedzieli, ze nie mozna ich pokonac, co najmniej nie na tych
          pozycjach i w tej konsternacji.
          Oni bez dzien sie wycofoywali , ale w nocy zawsze swoje byle pozycje
          odbijali, bo znali dokladnie teren i wiedzieli jak, skad i kiedy
          zaatakowac.
          • ballest Re: Dziękuję za odpowiedzi 30.10.08, 13:51
            Przepraszam;) konstelacji
            • zwisik Balleściku, Ty kretaczu! 03.11.08, 11:17
              Strasznie kręcisz:( Tu piszesz, że motywacją walki było koleżeństwo, gdy w innym
              wpisie:
              "Z drugiej strony wiem od kolegi mego ojca, ze ojciec otworzyl ogien do wlasnych
              zolnierzy i Anglikow jak wyszli ze "bunkra" z biala flaga.Wtedy zastrzelil
              Niemcow i Anglikow, ale bunker zostal w niemieckich rekach."

              To znaczy, że nie koleżeństwo!!! Świadczy, to o obłędnym nazizmie Twojego
              tatusia:(((
    • wilhelm4 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 20.10.08, 14:12
      Bolekbolek....
      Ciekawo historia, ale tak pozatym fanzolisz od rzczy.
      I co to mo wspolnego ze Slonskiem ???
      • bartoszcze hahahahahahaha 20.10.08, 14:21
        Jak to dobrze, że zawsze przyjdzie taki Wilhelm i powie cokolwiek,
        zaraz mozna boki zrywać:)))

        A odpowiadając na pytanie, co ten wątek ma ze Śląskiem wspólnego -
        tyle samo co ten:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=84935946
        • wilhelm4 Re: hahahahahahaha 20.10.08, 15:34
          Barteuszu: byles juz lepszy, dupne rosczarowanie.
    • zwisik Balleściku! Teraz serio. 27.10.08, 18:02

      Mam nadzieję, że Boluś się nie "wqoorwi" za drobne odbiegnięcie od głównego tematu.

      Mam pytanie, które wcześniej chciałem Ci zadać, ale jakoś tak ulatywało mi przy
      innych okazjach. Czy coś wiesz o kobietach wśród Zielonych Diabłów? Wańkowicz
      wspomina o jednej spadochroniarce, której zwłoki widział na wzgórzach MC.
      Czy masz wiedzę o kobietach w szeregach Zielonych Diabłów?
      • ballest Nie bierz Wankowicza na powaznie 27.10.08, 20:05
        Júz raz pisalem, ze Wankiewicz pisze Romany, czytaj powiesci a nie prawdy
        historyczne, Wankowicz to taki Sienkiewicz II Wojny swiatowej;)
        --------------------------
        Nie tylko ze nie bylo Kobiet pod Monte Cassino, to nie bylo ich w zadnej Dywizji
        Spadochroniarskiej.
        W Niemczech Kobiety sluzyly w Wehrmachcie ale jako Blitzmädchen, a nie na Froncie!
        • zwisik Balleściku! 29.10.08, 14:49
          Wańkowicz jest wiarygodny jako reporter! Faktów nie zmyślał i nie manipulował.
          Oczywiście, że sympatyzował z Polakami. Ale nie nadużywał prawdy historycznej!
          Na MC była kobieta w mundurze Zielonych Diabłów! Była do końca. Być może jakaś
          superkomandoska? Być może Heydrich swoim pupilom załatwił markietankę na
          wojskowym etacie? Nie wiem. Pytam, bo mnie, to zaintrygowało.
          • ballest Re: Balleściku! 30.10.08, 06:09
            Nie Zwisiku, Wankowicz to klamca, nie tylko, jak o ta kobieta
            chodzi! dlatego nie wierz w jakies pierdouy, bo jak by byla jedna,
            to by ich bylo wiecej, a w niemieckich oddzialach frontowych nie
            bylo kobiet, TAKA JEST PRAWDA.
            Jak chcesz sie prawdy o Monte dowiedziec, to musisz Parkera
            przeczytac, on nie ma powodu do klamania.


            • zwisik Balleściku! 30.10.08, 11:37
              Na jakiej podstawie zarzucasz Wańkowiczowi kłamstwa?? Jaki cel miałby Wańkowicz
              wspominając o zwłokach kobiety i nie komentując! Nie jest, to kłamstwem, bo
              maszynopis książki weryfikowali żołnierze 2 Korpusu, którzy widocznie również ją
              widzieli! Być może było tam więcej dziewczyn:) Dlatego pytam.
              Zachowujesz się tak, jakby cnota Twojego tatusia była dla Ciebie ważniejsza niż
              prawda historyczna:))
              • ballest Re: Balleściku! 30.10.08, 13:35
                Wpierw jak byly kobiety, to byly to Blitzmädchen, czytaj laczniczki,
                wierz mi, w Wehrmachcie nie walczyly kobiety na Froncie tak jak w AC.
      • bartoszcze Re: Balleściku! Teraz serio. 27.10.08, 22:04
        Widzisz, Zwisiu - cóż znaczy wspomnienie naocznego świadka i kronikarza bitwy,
        wobec takiego autoryteta jak Miszcz, który o tej bitwie wie fszystko, z
        wyjątkiem tego, gdzie jego własny Ojciec miał niby walczyć z Polakami:D:D:D
    • Gość: Byno Re: O Monte Cassino trochę inaczej IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.08, 23:09

      Monte Cassino tak bouo
      www.youtube.com/watch?v=GpTL9UzTOVQ
    • rzewuski1 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 09:59
      pl.youtube.com/watch?v=WxCZ7MFrou8&feature=related
      • rico-chorzow Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 10:15
        Może prosto,gloryfikownie bezsensownej śmierci jest wielką głupotą.


        > pl.youtube.com/watch?v=WxCZ7MFrou8&feature=related
        • rzewuski1 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 10:28
          rozumiem ciebie
          ty i tobie podobni nie walczyli by z Hitlerem i jego bandą
          potulnie jak barany zgadzaliby sie na te zbrodnie które robili Niemcy
          i czekali na ducha świętego który zstąpił z nieba i zatrzymał te zbrodnie
          albo wykonywalibyście tylko rozkazy w armii Hitlera
          zgadzalibysie dobrowolnie na to zło i przymykali oczy
          ale było jednak wielu co walczyło i umierał za lepszy swiat
          i trzeba to docenic
          ich poświecenie i odwagę
          cześć ich pamięci
          sława zwycięzcom
          • ballest Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 10:35
            Rzewuski, pod Monte Cassino byly zbrodnie popelnione, ale nie z niemieckiej strony!
            Zbrodnie popelniali wszyscy w II wojnie swiatowej, tak samo jak to dzisiaj
            Polacy i Amerykanie w Iraku robiom, ale tych co wygrali, tych sie nie sadzi, ale
            skad Ty to wiedziec mozesz!
            • rzewuski1 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 10:49
              co porównujesz oswiecim majdanek do rostrzeliwania jenców ?
              nie ma porównania
              twój ojciec walczył by komory gazowe nadal pracowały
              osłaniał własną piersią takich ludzi jak Adolf Eichmann, Theodor Eicke, Richard
              Glücks, Hermann Göring, Heinrich Himmler, Adolf Hitler, Reinhard Heydrich,
              Oswald Pohl, Rudolf Hoess
              pogódź sie z tym
              walczył po niewłaściwszej stronie
              po stronie prawdziwego zła
              • rico-chorzow Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 11:54
                Tak,porównuje rostrzeliwanie jenców wojennych przez armię polską,co jest faktem
                też,też fakt Oświęcim po 1944-45 JEST POLSKI.
              • ballest Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 12:13
                Mord jest mordem, obojetnie czy czlowieka siekierom, rylem, lopata, czy widlami
                zadzgano, albo dziecko o wrota stodoly roztrzaskano, jak uzywali Polcy, albo
                ludzi gazowano, jak robili Niemcy!
                Tylko jedni sie przyznali a drudzy nie, a to rozni te dwa narody!
                Jak godajom na slonsku!
                POLAK SIE NIGDY NIE PRZYZNA!
                a obozy koncentracyjne byly tysz w Polsce a w nich okrutniej mordowano, jak w
                niemieckich.
                • rzewuski1 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 12:37
                  mam pytanie Ballest czy w twojej rodzinie jak w każdej niemieckiej była książka
                  Mein Kampf
                  twój ojciec walczył za tego człowieka
                  pl.youtube.com/watch?v=Bcz6ayIYaEo&feature=related
                  stworzyliście system masowej zagłady ,wermacht jeńców rozstrzeliwał już we
                  wrzesniu 1939,los jeńców sowieckich to drugi holocaust
                  chwalicie sie noblistami ale wielu był żydami i potraktowaliście tych Niemców
                  żydowskiego pochodzenia strasznie,bestialski sposób
                  • rico-chorzow Panie Rzewuski, 01.11.08, 12:42
                    proszą TAK nie zaczynać,to zły początek,chce Pan następne powstanie polskie
                    przegrać?
                    • rzewuski1 Re: Panie Rico 01.11.08, 13:06
                      jakie powstanie?
                      przeciwko komu?


                      pl.youtube.com/watch?v=EiSRRFOuNqo&feature=related
                  • ballest Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 12:42
                    Ty jestes chory, Rzewuski, bardzo chory.
                    Polacy nic sie z historii nie nauczyli, oni do dzisiaj walcza za Busha, ktory
                    tez dalej morduje.
                    Ludzie wyznania mojzeszowego sa Niemcami! - dla Niemiec.
                    Dzisiaj sie ich nie przesladuje, tak jak w Polsce.
                    • rzewuski1 Re: O Monte Cassino trochę inaczej 01.11.08, 13:10
                      Dzisiaj sie ich nie przesladuje, tak jak w Polsce.

                      ty jesteś chory panie Ballest
                      chwalisz się ojcem ze walczył w tej wojnie
                      tak walczył
                      ochraniał Hitlera i jego bandę
                      ochroniarz Hitlera
                      dumny z tego jesteś?
                      dlaczego twój ojciec nie próbował zastrzelić te świnie
                      Niemcy byłyby mu wdzięczne do dziś
                      gdyby mu się udało
                      ile ludzi by ocalało
                      • Gość: Wasz Marjanek Re: do rzigola IP: *.versanet.de 01.11.08, 15:50
                        Synek - ty njy mosz wszyjstkich na kristbaumie!
                        A czamu te twoje njy wyszczylali Stalina i inkszych Rokossowskich??
                        To byscie mozno mieli bes Ruska lepij?!
                        Jak wyczyzwjejesz - przemysl tyn aspekt.
                        Pyrsk!
                        Wasz Marjanek

                        Be erec achawati ha'szaked poreach
                        be erec achawati mechakim le'oreach

                        • rzewuski1 Re: do rzigola 01.11.08, 17:22
                          czy Stalin to Polak i czy ZSRR to Polska?
                          • Gość: Wasz Marjanek Re: do rzigola IP: *.versanet.de 01.11.08, 17:57
                            Odpowiedz sobie na twoje pytania sam. W koncu jak wielki przyjaciel Polakow i
                            Polski, znad rzeki Moskwa pierdnal, to wielu zawsze Polakow mialo pelne spodnie.
                            A partia rosla w sile i uszczesliwiala nadwislanski narodek rzodkiewek.
                            Pyrsk!
                            Wasz Marjanek

                            ...Be erec achawati ha'szaked poreach
                            be erec achawati mechakim le'oreach
                            • rzewuski1 Stalin to wasz sojusznik którego zdradziliscie 01.11.08, 18:06
                              powinieneś dziękować Bogu ze nie miał takich koncepcji jak Hitler bo już nie
                              byłoby Niemców
                              a prawda jest ze największa frekwencja na rożnych uroczystosc pierwszomajowych i
                              im podobnych była na górnym śląsku
                              ciekawe dlaczego?
                            • Gość: hihi Re: do rzigola IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 18:46
                              na ja, bou tysz narodek radisek
                              www.bildindex.de/bilder/dh0131001b.jpg
      • ballest [...] 01.11.08, 10:46
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Byno Czitejcie hopy to je richtig ciekawe IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 19:51

      bouo ciynszko znejsc alech bou richtig ciekawy eli to sztimuje co mie jedyn padou
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=3032102&a=3039419
      • ballest To jest stempel od Onkla Severina 01.11.08, 20:03
        schlesien.nwgw.de/board/viewtopic.php?t=852
        jak go wypusciyli, to nie umiou prosto isc, tak go tam tlamsiyli!
        No i za chwila umarl!
        Za co, za to, ze Orgeszem bou?, za to ze Polska Niemcy zaatakowala?
        abo moze za to, ze Firma miou, bo jego wspolnika zadzgali Gorole nozem ,a ta
        skrwawionou koszula poslali jego zonioe.
        Nie wierzycie, ze Polacy ta cy byli, spytejcie se starych ludzi z Lenartowic
        kolo Kyndzierzyna oni znali mojego Onkla i jego zamordowanego Szwagra!
        • Gość: Byno ballest pisz na temat IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 20:50

          Tys mie trocha zle zrozumiou,
          to je wontek o Cassino i ja se pytou eli to prowda co Twoj fater do
          Niemieckich synkow szczylou co sie poddawali
          Wontek sie ale straciu ,beztosz musialech szukac we forumie
          i zech znod
          "Z drugiej strony wiem od kolegi mego ojca, ze ojciec otworzyl ogien do wlasnych
          zolnierzy i Anglikow jak wyszli ze "bunkra" z biala flaga.Wtedy zastrzelil
          Niemcow i Anglikow, ale bunker zostal w niemieckich rekach."

          je to prowda? szczylou Twoj fater do naszych synkow?
          Niy je to zbrodnia szczylac kaj sie poddajom ?Tak pytom ino.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=3032102&a=3039419
          Ale proszam pisz na temat
          • ballest Ja, strzelou! tak myslam! 01.11.08, 21:57
            Bo tak mi pedziou kolega od ojca, kery tysz se wtedy poddac chciou!
            On mi pedziou tak, Ballest, takiego ognia jak nom Twoj ojciec takiego zech w
            caly wojnie nie przezou!
            Zresztom wszyscy koledzy od ojca mielie wielki respekt przed niym!
            On Tysz oficera zmusiou do czyszczenia toaletow!
            • Gość: Byno Je to zbrodnia wojenna? IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 22:20

              ty zes je dumny z tego co Twoj fater szczylou do niemieckich synkow co sie poddac chcieli i do angiylskich jyncow?
              Cassino bronilo kupa Slonzokow .Wiela naszych zabiyl Twoj fater.

              Do mie to je zbrodnia wojenna.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=3032102&a=3039419
              • ballest Re: Je to zbrodnia wojenna? 01.11.08, 22:29
                Nie wiem, czy Zbrodnia, z gorolskiego punktu widzenia napewno, z niemieckiego i
                miedzynarodwowego napewno niy, bo Bunkier zostou uobroniony a jak by se dostou w
                angielskie rynceto zeby go odbic, by zginelo jeszcze wiecej Anglikow i Niemcow.
                Przeca w nocy zawsze Zielone Diobly to odbiouy co w nocy straciouy!
                Zbrodnia bylo roztrzelanie niemieckich jencow w falaise!To byla zbrodnia a za to
                zodyn nie beknou!
                • Gość: Byno Re: Je to zbrodnia wojenna? IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 22:38
                  ballest napisał:

                  > Nie wiem, czy Zbrodnia, z gorolskiego punktu widzenia napewno, z niemieckiego i
                  > miedzynarodwowego napewno niy,

                  Podej sam tyn punkt Konwencji Genewskiej kaj stoi co mozna
                  szczylac do zolnerzy kere siy poddajom . To by mie ale interesowauo
                  Pytauech wiela Slonzokow zabiou wtedy Twoj fater
                  • ballest Re: Je to zbrodnia wojenna? 01.11.08, 22:43
                    To bylo w czasie ataku, a nikt nie strzelou do zolnierzy co se poddowali tylko
                    do Anglikow, ktorzy chcieli zdobyc bunkier, a ze Niemcy miedzy nimi byli, to za
                    to Niemcy z druzyny ojca nie mogom!
                    Niemcy swoich przestepcow wojennych sadzili , a jakos ojca za to nie ukarali!
                    Polacy swoich nie sadzili, podej mi kto siedzial w Polsce za Falaise, czy jaworzno?
                    • Gość: Byno "ojciec otworzyl ogien do wlasnych zolnierzy " IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 22:51
                      ballest napisał:

                      > To bylo w czasie ataku, a nikt nie strzelou do zolnierzy co se poddowali tylko
                      > do Anglikow, ktorzy chcieli zdobyc bunkier, a ze Niemcy miedzy nimi byli, to za
                      > to Niemcy z druzyny ojca nie mogom!


                      Przeciez to Ty sam napisaues
                      "ojciec otworzyl ogien do wlasnych
                      zolnierzy i Anglikow jak wyszli ze "bunkra" z biala flaga.Wtedy zastrzelil
                      Niemcow i Anglikow,"
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=3032102&a=3039419
                      • ballest Re: "ojciec otworzyl ogien do wlasnych zolnierzy 01.11.08, 23:04
                        Gynau tam tak bylo, ale ojciec bronil swoich pozycji a do zdrajcow sie strzela,
                        jesli sie poddawaja bez powodu.
                        W USA do dzisiaj sie zdrajcow sadzi i na smierc skazuje!
                        Petronelciu, nie wyjdziuesz z tego, ty mi tylko odpowiedz, dlaczego Polacy
                        bezbronnych dzisiaj w Iraku morduja a to samo roibia zolnierze USA a to jest
                        tylko czesc prawdy!
                        • Gość: Byno Re: "ojciec otworzyl ogien do wlasnych zolnierzy IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 23:13

                          No tera jak juz wiymy co Twoj fater szczylou do kamaratow
                          i angiylskich jencow to se pytom
                          Wiela Slonzokow zabiou Twoj fater pod Cassino jak sie poddac chcieli?

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=3032102&a=3039419
                          • Gość: pacyfista Re: "ojciec otworzyl ogien do wlasnych zolnierzy IP: *.ovh.net 01.11.08, 23:36
                            Zowdy bouo wiadome co neofity som najgorliwsze czytej najgorsze, ale jo starzika
                            ballysta sondzic niy byda. Umieranie kozdo a zwlaszcza za psziszywano ojczyzna
                            to je dzisiej gupota. Lacho sie tukej jeden z drugim z kaczorow a som szczylac
                            do blizniego chce w imie chorych idej.. Pyrsk w zaduszny czas.
                          • Gość: kazimirz "kameradenschwajne" musieli zostac zabici IP: *.u.pppool.de 02.11.08, 00:04
                            „Ich schwöre bei Gott diesen heiligen Eid, daß ich dem Führer des Deutschen
                            Reiches und Volkes, Adolf Hitler, dem Oberbefehlshaber der Wehrmacht,
                            unbedingten Gehorsam leisten und als tapferer Soldat bereit sein will, jederzeit
                            für diesen Eid mein Leben einzusetzen."
                            -und befejl ist befejl zwlaszcza dla zbronzowialego dupowatobezwolnego
                            folksdojczo-oberszlezjera.
                            To bila sprawa chonoru, przinajmniej tresowanyh na bezmyslnie wykonujoncyh
                            rozkazy mordercuw der dojczen wermaht na prziklad tak bardzo edelwajs.
                            "Kameradenszwajne" i inne zdrajcy firera na nic innego nie zaslurzyli
                            tak przinajmnie reagowaly zdegenerowane muzgi wienkszosci obywateli
                            grosdojczland na wszelkie wiesci o niesubordynacji firerowi,wienc nic
                            dziwnego,rze taki osobnik o pseudonimie ballest (co tego prawdziwego w grobie
                            hiba niezle krenci) jest dumny ze swego fatra szczelajincego do swojego kamerada
                            prubujoncego zdracis das dojcze volk i den dojczen firer(we italji).
                            Mudlmy siem.
                            • Gość: silesius Re: "kameradenschwajne" musieli zostac zabici IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.08, 21:50
                              a pozatym w domu wszyscy zdrowi?
                      • Gość: Hajduk Wielki Re: "ojciec otworzyl ogien do wlasnych zolnierzy IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.08, 21:22
                        jerona , to mozno i nosz onkel tyz sam bou
                        • rico-chorzow Re: "ojciec otworzyl ogien do wlasnych zolnierzy 11.12.08, 21:49
                          Ja moj onkel tam bou,i kozali mi ślyś ze tych kamiyniow.
        • zwisik Balleściku! 03.11.08, 10:32
          Piszesz:
          > schlesien.nwgw.de/board/viewtopic.php?t=852
          > jak go wypusciyli, to nie umiou prosto isc, tak go tam tlamsiyli!
          > No i za chwila umarl!
          > Za co, za to, ze Orgeszem bou?, za to ze Polska Niemcy zaatakowala?<

          O jakim ataku Polski na Niemcy piszesz??? W tym kontekście nawet historia Twojej
          rodziny budzi podejrzenie nieprawdy:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka