Dodaj do ulubionych

List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy...

IP: *.grn-bsr1.chi-grn.il.cable.rcn.com 08.04.10, 05:06
Tadeuszu, moze wiec porozmawiamy rowniez o obchodach 30lecia Solidarnosci.
jak pamietasz pierwszą rocznicę obchodzilismy na Gorze Sw. Anny. Pozdrwiam i
gratuluje odwagi.
Obserwuj wątek
    • Gość: członek ,,S" List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy... IP: *.146.34.35.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.04.10, 10:42
      Tadeusz Ryśnik nie jest pierwszą osobą która zrezygnowała z
      członkostwa w Prezydium ZR o czymś to świadczy ,ale czystka przed
      wyborami może przyda się przewodniczącej-przydała by się następna
      kadencja na stołku,nawet za wszelką cenę.
    • Gość: obserwator List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy... IP: *.net195.zaw.net.pl 08.04.10, 14:00
      Ryba psuje się od głowy
      Szkoda Tadeusz że dopiero teraz zdecydowałeś się napisać o tym co się dzieje w Regionie.
      Trzy lata działalności obecnej przewodniczącej rozbiło związek doszczętnie. Sprawa książki p. Bereszyńskiego to wierzchołek góry lodowej, "pikuś" wobec spustoszenia jakiego dokonała w "S".
      Szkoda tylko pracowników zakładów na Opolszczyźnie, bo żeby nimi się zająć to już czasu i chęci nie starcza ale przede wszystkim to kwalifikacji.
      • Gość: ! Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.xdsl.centertel.pl 08.04.10, 14:11
        Warto przeczytać również list otwarty p. Marka Galantowicza z Kędzierzyna-Koźla w najnowszym numerze tygodnika "Nasza Polska". Także p. Galantowicz ostro zaprotestował przeciwko temu co się dzieje w opolskiej "S".
      • Gość: członek ,,S" Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.147.149.135.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.04.10, 09:44
        Masz rację ,,obserwator"-obecne władze ZR ,,Solidarności" zapomniały
        do czego są powołane,brakuje śp. Jana Kurasiewicza czy jego zastępcy
        Romana Brzozowskiego. Oni byli na każde zawołanie i potrafili
        rozmawiać tak z organizacjami zakładowymi jak i z pracodawcami,mogą
        to potwierdzić nawet obecni członkowie Zarzadu Regionu.
    • Gość: były członek "S" List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy... IP: *.net81.citysat.com.pl 08.04.10, 14:56
      Tak naprawdę, to warto się zastanowic czy istnieje jeszcze
      opolska "S". W zasadzie jedynymi przejawami jej obecności w naszym
      regione po śmierci Janka Kurasiewicza, to od czasu do czasu
      pojawiające się informacje o wzajemnych rozliczeniach 'starych
      działaczy".
      PS. młodzież skutecznie popędzono za kadencji obecnej szefowej.
      • Gość: opolak Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: 77.223.240.* 08.04.10, 19:08
        30 lat temu "Solidarność" walczyła o odnowę życia społecznego w Polsce. Czy teraz trzeba walczyć o odnowę "Solidarności"?
    • Gość: były członek "S" List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy... IP: *.net81.citysat.com.pl 08.04.10, 19:37
      Choc 30 lat temu chodziłem do przedszkola, to chcę wierzyc, ze
      dzisiaj idea "S" nadal może byc atrakcyjna dla społeczeństwa. Dobrze
      jednak by się stało gdyby na najblizszych wyborach delegaci naprawdę
      dobrze przemyśleli swoje decyzje. Bo ostatnie trzy lata to strata,
      którą trudno będzie odrobic.
      • Gość: A.s Panie Ryśnik... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.04.10, 20:22
        swkatowice.mojeforum.net/temat-vt9004.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

        Cytuję:


        Jeszcze parę słów o Bereszyńskim.

        Publicysta ten publicznie i wielokrotnie nazwał Gleicha bohaterem
        Solidarności, szkalowanym przez jego wrogów.
        Podziwiam pewność siebie i odwagę Bereszyńskiego w wyciąganiu
        ostatecznych wniosków i ocen.
        Albo nie zna Bereszyński wszystkich dotąd ujawnionych dokumentów w
        sprawie TW Renka. Ale jak może wobec tego wyciągać ostateczne
        wnioski i wystawiać jednoznaczną opinię o nim jako o bohaterze.
        Ani poważny historyk, a nawet poważny historyk amator, czegoś
        takiego nie robi.

        Albo też zna Bereszyński wszystkie ujawnione dotychczas dokumenty,
        ale publikuje ich naciąganą i nierzetelną interpretację. A to go
        całkowicie dyskwalifikuje jako ambitnego historyka amatora.

        No i słówko o p. Ryśniku.
        opole.gazeta.pl/opole/1,35114,7743224,List_Tadeusza_Rysnika_w_
        obronie_ksiazki_Bereszynskiego.html
        Nie wiem, kto zacz, ale zadziwia mnie jego zaślepienie wiarą w
        nieomylność i rzetelność "tfurczości" Bereszyńskiego. Aż dziw, że
        taka niepoważna persona jest członkiem KK Solidarności.
        Ciekawe jest też, jak Ryśnik pokornie i posłusznie, jak bezmyślna
        papuga, powtórzył kłamstwa jego idola Bereszyńskiego, kolportowane
        przez bereszyńskiego od wielu miesięcy w internecie, jakoby moja
        żona publicznie szkalowała TW Renka.
        Panie papugo Bereszyńskiego - proszę zacytować (i podać link) faktu
        szkalowania Gleicha przez moją żonę!
        Panie Ryśnik, obudź się pan z tego hipnotycznego zaślepienia
        Bereszyńskim.
        Nie rób pan z siebie pośmiewiska i użytecznego idioty manipulatora
        historii.

        Andrzej Szubert
        • schuruburu Re: Jondrus wymyślił... 08.04.10, 20:30
          Jondrus
          Znowu pieprznąłeś jak o beton.
          Przecież ty robisz z siebie pośmiewisko i to skutecznie.
          Przychodzi to tobie bardzo łatwo bo skończyłeś tylko 8 klas.
          No i znowu odstawiłeś tabletki.
          • Gość: tao szatanski a wielki wybuch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 22:14
            a wieki wybuch? gdzie wielki wybuch? łupki?
            wielokrotnie pisałem na tym forum, że nie będę potwierdzał istnienia
            zjawiska dziejownika. niestety. sprawa jest dyćko za poważna by z
            dziejowej nie przekształciła się w coś więcej zważywszy, że wydział
            historii uo nie ma historyków, a i w naszym miasteczku trzeżwo
            myślących ludzi nie za wiele.
            1- oprócz a.s. i gilewicza vel schuruburu reszta wpisów pisała ta
            sama osoba.
            2 - porąbane pojecią, ruch społeczny "s" z lat '81-'82 nie ma nic
            wspólnego ze związkiem zawodowym "s" czasu obecnego. jak ktoś nie
            jest wstanie tego zrozumieć to ostał mu się jeno psychiatra.

            poświęciłem przepiękny dzień dzisiejszy na przestudiowane "dzieła"
            opolskiego dziejownika, które otrzymałem w wersji elektronicznej
            bodajże dwa lata temu. a więc:
            1 - początek "dzieła" 33% amatorsko-infantylne bieganie po historii
            opolszczyzny, aż dziw bierze że autor nie zaczął od wielkiego
            wybuchu i nie wspomniał, to na czasie, o łupkach gazowych.
            2 - następne 10% to podobny bieg po historii naszego kraju.
            3 - sporo michałków z obozów internowania.
            4 - prywatne "wycieczki" po jałowieckim i niciei, na ostatnim nie
            zostawił suchej nitki. jestem przekonany, że autor w ostatniej
            wersji swego "dzieła" zrobił z niego bohatera. mogę się mylić ale
            kto kala rękę co żreć daje.
            4- sporo, jak mawiał mój przyjaciej po któreś wódce, perdolenia o
            chopenie.
            5- następnie mamy mitomańskie stworzenie opolskiego podziemia w
            którym główne skrzypce to autor owego "dzieła",
            6- nastepnie, jak w punkcie pierwszym, przebieg po polskiej i
            światowej geopolityce.
            7 - sporo o opolskich "kółkach różańcowych" z ulotkami, które w
            oczach autora to o/polskie państwo podziemne.
            8 - czas okrągłego stołu - podwórkowa geopolityka autora.
            9 - powrót do opolskiego podwórkowego środowiska
            niepodleglościowego, ktore w oczach autora wstrząsneło krajem, aż
            dziw bierze, że autora nikt nie zna miedzy odrą a bugiem.
            10 - ponownie mamy światową i podwórkowa geopolitykę, i jakieś
            świadectwa niepodległościowe.
            11 - na zakończenie perełka: układ przestrzenny, zabytki i
            budownictwo obronne naszego regionu.

            na kolana przed geniuszem!!!

            no tak, uczciwość nakazuje mi pogratulowania autorowi detalicznego,
            jest taki rozdział, kalendarium "s" z lat '80-'81 ale znając inne
            "dzieła" autora, np. encyklopedia "s" czy robienie z kapusi
            bohaterów trudno mi, z braku wiedzy i zainteresowania, ów rozdział
            zweryfikować. powinni to uczynić, wszak historyków u nas brak,
            uczestnicy owych wydarzeń a zr obecnej "s" obublikować.

            pytanie. skoro owa praca jest wybitnym dziełem historycznym dlaczego
            nie wyda ją uo czy państwowe wydawnictwo naukowe.

            tao szatanski

            ps. osobom zainteresowanym, prosze podać elektroniczny adres, wyśle
            owe nieprzeciętne "dzieło"



            • z.bereszynski Re: a wielki wybuch? 09.04.10, 00:57
              Oświadczam, że nigdy nie upoważniałem Zbigniewa Szatyńskiego vel tao szatanski do dysponowania żadnymi tekstami mojego autorstwa, a w szczególności rękopisem cyfrowym mojego opracowania z zakresu historii Śląska Opolskiego. Jakiekolwiek samowolne dysponowanie moimi tekstami, udostępnianie ich osobom trzecim bez porozumienia ze mną itp. będę traktować jako kradzież intelektualną ze wszystkimi tego konsekwencjami prawnymi dla postępujących tak osób.

              Zbigniew Bereszyński

              P.S.

              Zbigniew Szatyński wszedł nielegalnie (bez mojej wiedzy i zgody) w posiadanie rękopisu cyfrowego, jaki kilka lat temu udostępniłem nieopatrznie członkom OSPN. Przykład ten wymownie pokazuje, jak pewne osoby podchodzą co cudzej własności intelektualnej, jaka przypadkiem znalazła się w zasięgu ich rąk. Nie istnieją dla nich żadne prawa autorskie itp. Jest rzeczą oczywistą, że po tego typu doświadczeniach nie mogłem zgodzić się na udostępnienie aktualnej wersji mojego opracowania w formie cyfrowej członkom Zarządu Regionu NSZZ "S", nalegającym na "zaopiniowanie" mojej pracy przez OSPN (kolegów Z. Szatyńskiego). Tak jak napisał kol. Tadeusz Ryśnik, mogłem zgodzić się tylko na udostępnienie wersji papierowej konkretnym, imiennie wskazanym osobom. To jednak pewnych osób nie interesowało. Zależało im jedynie na wersji cyfrowej, którą można byłoby dysponować poza wszelką kontrolą.
        • Gość: ? Re: Panie Ryśnik... IP: *.xdsl.centertel.pl 08.04.10, 21:35
          Sąd Okręgowy w Opolu oczyścił Ryszarda Gleicha z zarzutu współpracy z SB. Czy sąd nie miał wglądu we wszystkie dokumenty? Czy IPN czegoś sądowi nie pokazał, a za to pokazał panu albo pańskiej żonie?
          Komu chce pan wciskać taki kit, panie Szubert?
          • Gość: A.s Re: Panie Ryśnik... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.04.10, 21:37
            www.nadstobrawa.za.pl/10renek.html
            • schuruburu Re: Jondrus spłodził. 08.04.10, 21:58
              Niesamowite jaka fantazje ma Jondrus.
              Ile jego chory muzg może wymyślić.
              No ale Jondrus wie najlepiej
              Jak widać plecie sznur na swoja szyje.
              A o ile wiem pętla jest już baaaardzo ciasna.
            • Gość: ? Re: Panie Ryśnik... IP: *.xdsl.centertel.pl 08.04.10, 22:19
              Ma pan wszystkich oprócz siebie za idiotów? Przecież sąd dobrze wiedział o tej rejestracji ale mimo to uznał, że Ryszard Gleich nie był faktycznym agentem SB. Wyraźnie napisano o tym w relacji z procesu.
              opole.gazeta.pl/opole/1,35114,7644378,Sad__Ryszard_Gleich_nie_byl_agentem_SB.html
              Sama rejestracja to za mało, zeby kogoś uważać za agenta. Potrzebne są konkretne dowody współpracy. Tak uznał sąd i niech pan nie wmawia ludziom, że sąd czegoś nie widział. Sąd na pewno widział więcej niż pan czy pańska żona. Pański kolega Fraszek też był zarejestrowany jako TW i co z tego? Uważa go pan za agenta?
              • schuruburu Re: Panie ?... 08.04.10, 22:26
                Gość portalu: ? napisał(a):

                > Ma pan wszystkich oprócz siebie za idiotów? Przecież sąd dobrze wiedział o tej
                > rejestracji ale mimo to uznał, że Ryszard Gleich nie był faktycznym agentem SB.

                Tak tak. Jondrus ma wszystkich oprócz siebie za idiotów.
                To on najinteligentniejszy ze wszystkich wie wszystko.
                Tylko dlaczego skończył tylko podstawówkę tego to on nie potrafi wytłumaczyć
              • Gość: ! Re: Panie Ryśnik... IP: *.xdsl.centertel.pl 08.04.10, 22:53
                Są też inne dokumenty, których Szubertowie na swojej stronie nie przytaczają bo dokumenty te zaprzeczają ich twierdzeniom. Wybrano tylko to co pasuje Szubertom. To są prawdziwe manipulacje dokumentami! Na szczęście sąd widział wszystko i nie można wcisnąć mu takiego kitu. Inni też mogą zobaczyć dokumenty, o których Szubertowie "zapomnieli".
                www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_ilustracje_Ryszard_Gleich.htm
                Polecam też opracowanie Z. Bereszyńskiego o sprawie TW ps. "Renek" gdzie przytoczono szereg innych ważnych dokumentów, o których również Szubertowie "zapomnieli".
                www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_historia_59.htm
    • Gość: były członek "S" List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy... IP: *.net81.citysat.com.pl 08.04.10, 22:00
      No i zgodnie z tradycją "samozwańczy kombatanci" biorą się za kudły.
      Czy kogoś jeszcze "S" obchodzi?
      I po to ks. Popiełuszko umierał?
      • schuruburu Re: Jondrus Jondrusiowa 09.04.10, 11:15
        Głusi
        ślepi
        Nic do nich nie dociera.
        Oni wiedza najlepiej.
        Jondrus, wiadomo chory psychicznie.
        Ale Jondrusiowa??
        Czyżby ta choroba była jednak zaraźliwa?


      • Gość: A.s Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.pools.arcor-ip.net 09.04.10, 16:41
        Były członek "S" napisałał:

        "I po to ks. Popiełuszko umierał?"

        Na pewno nie umierał po to, aby ćwierć wieku później agentów
        przerabiano na działaczy i bohaterów!

        "...samozwańczy kombatanci" biorą się za kudły."

        Z chęcią bym kogoś wytargał za kudły, tylko, cholera, nie ma jak
        ...

        opole.gazeta.pl/opole/3292000,35086,7719010.html?back=/opole/1,35086,7719369,bereszynski_pyta__czy_wraca_cenzura_.html
        • schuruburu Re: List Jondrusia 09.04.10, 16:53
          Jondrus
          Wracając do strych pytań.
          Jak to było i jest z twoja przyjaźnią z TW "Kozakiem".
          Prosiłem cie już kilka razy o jego telefon.
          Nie wymawiaj się ze nie masz z nim kontaktu.
          Acha i jak dostał odszkodowanie za internowanie??
        • Gość: ..... Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 17:02
          Gość portalu: A.s napisał(a):

          > Z chęcią bym kogoś wytargał za kudły, tylko, cholera, nie ma jak
          >
          ...


          Przydałby się kaftanik.....
    • Gość: ;) List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy... IP: *.net81.citysat.com.pl 09.04.10, 16:05
      Tyle tu sporów wkół historii opolskiej "S", lamentów "bohaterów"
      walki o niepodległośc. Tylko niech ktoś wskaże choc jedno dokonanie,
      jeden sukces, historyczny czy współczesny opolskiej "S".
      Do terapeuty panowie, podobno megalomanię da się podleczyc.
      • Gość: zulu gul Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 17:26
        Ależ jak to? Mają chłopaki sukcesy i to wiekopomne!!Pogan 2 razy
        Prezydentem Opola,Olszewska Marszałkiem a teraz szykuje się 3 raz
        Wielce Energicznego w Opolu. To mało!
        Historię Opolskiej Solidarności niezwykle niepodleglościowej,
        patriotycznej i antykomunistycznej powinno się wydać na bawolej
        skórze i złotymi literami.
        Najlepiej na koszt podatnika oczywiście.
        • Gość: er Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.chello.pl 09.04.10, 18:03
          Tak, na bawolej i aby była zgodna z prawdą i bez zbędnego
          wodolejstwa, musiałaby mieć maksymalnie jedną kartkę.
        • Gość: tao szatanski lenin wiecznie żywy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 18:08
          pragnę poinformuować, że mój tekst pt. "impotencja intelektualna
          dziejownika" po kilku godzinach został wyperdolony z forum przez
          stachanowców z gazety wyborczej. lenin wiecznie żywy!!!
          walcie się gnojki!!!!!!!

          tao szatanski
          • Gość: ### Re: lenin wiecznie żywy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.10, 22:42
            Kajtek to są jaja dziejownik opanował Wyborczą o co chodzi !
            Chyba że to ci hakerzy którzy wyczyścili stronę chemika - histeryka.
            Ale jaja :-)))
            • Gość: ! Re: lenin wiecznie żywy!!! IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 22:53
              Odezwał się Jacek Bezeg z OSPN. On najlepiej wie jak włamywać się na cudze strony...
              • Gość: ### Re: lenin wiecznie żywy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.10, 13:48
                To nie Jacek ale pozdrawiam Panie Kuczuk
            • Gość: ??? Re: lenin wiecznie żywy!!! IP: *.adsl.alicedsl.de 09.04.10, 22:55
              Gość portalu: ### napisał(a):

              > Chyba że to ci hakerzy którzy wyczyścili stronę chemika - histeryka.
              > Ale jaja :-)))

              A skąd wiesz???
              Czybyś ty był tym hakerem?
              • Gość: ! Re: lenin wiecznie żywy!!! IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 23:01
                Nie rżnij głupa Jacusiu!
    • Gość: ;) List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszy... IP: *.net81.citysat.com.pl 09.04.10, 21:15
      Komunistom nie udało się zniszczyc "S" ale "bohaterscy kombatanci"
      swoimi sporami dorżneli ją skutecznie. Kto dzisiaj z młodszego
      pokolenia na Opolszczyżnie wie cokolwiek o "S". Zapytajcie na ulicy
      o związek "S". Prawie nikt nie słyszał, że coś takiego istnieje, a
      ci co słyszeli to wam powiedzą co o tym myślą.
      Może rynek związków zawodowych należy otworzyc? Jak zwykle inni
      pokażą nam jak to sie robi. Mamy najsłabsze związki zawodowe we
      współczesnej Europie, a wy wymądrzajcie się dalej.
      Umarł ZBOWiD - niech żyje ZBOWiD
      • Gość: A.s Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.pools.arcor-ip.net 21.04.10, 10:03
        Około miesiąc temu IPN Wrocław wydał książkę Andrzeja i Marii
        Perlaków pod tytułem:

        Internowani w Uhercach II
        (16 sierpnia - 23 grudnia 1982 r.)

        Książka solidnie wydana, 560 stron, z twadą okładką, dużo zdjęć i
        ilustracji, nawet kilka zdjęć kolorowych. Cena 35 PLN

        Książkę zrecenzjonowali:
        prof. Krzysztof Kawalec
        prof. Wojciech Polak

        Andrzej Perlak nie jest naukowcem, ani pracownikiem IPN. Był jednym
        z internowanych w Uhercach II.
        Dostęp do zasobów IPN posiada on na podobnej zasadzie, jak
        Bereszyński.
        Dlaczego jego książkę bez problemów wydał wrocławski IPN ???
        • Gość: XYZ Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.chello.pl 21.04.10, 16:05
          tanowisko Zarządu Regionu z dnia 12 kwietnia 2010 r.

          ws. „Listu Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszyńskiego", zamieszczonego w
          Gazecie Wyborczej - w świetle dokumentów i faktów

          Autor listu na forum Gazety Wyborczej formułuje zarzuty mówienia nieprawdy wobec
          Przewodniczącej Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność" Cecylii Gonet i
          Wiceprzewodniczącego Grzegorza Adamczyka w odniesieniu do okoliczności
          związanych ze sprawą dotyczącą sfinansowania wydania przez Zarząd Regionu
          publikacji autorstwa Zbigniewa Bereszyńskiego. Analiza kolejności zdarzeń a
          także związanych z nimi dokumentów prowadzi bezspornie do wniosku, iż dokonana
          ocena jest wynikiem tendencyjnego wypaczenia przez autora listu określonych
          sytuacji, zdarzeń i intencji. Wszelkie działania Zarządu Regionu w tej sprawie
          od początku traktowano z dużą dozą nieufności i podejrzliwości, opacznie
          rozumiejąc je i tłumacząc a formułowanym w tej sprawie, dość czytelnym słowom,
          oświadczeniom, czy twierdzeniom, kierowanym pod adresem autora książki, nadawano
          wyraźnie pejoratywny charakter, dopatrując się w sposób całkowicie bezzasadny
          ukrytych, politycznych podtekstów.

          Wielka szkoda, że autor książki po złożeniu wniosku o sfinansowanie jej wydania
          nie prowadził z Zarządem Regionu dialogu osobiście, a działał w tym zakresie
          wyłącznie pośrednio, przez uprawnionego przedstawiciela - członka ZR T. Ryśnika.
          Z pewnością ułatwiłoby to osiągnięcie porozumienia.

          W celu przeanalizowania intencji i woli obu stron w analizowanej sprawie, dla
          dokonania oceny prawdziwości stawianych zarzutów, sięgnijmy do faktów, które
          można łatwo odtworzyć w oparciu o dokumentację znajdującą się w zasobach Zarządu
          Regionu..

          Z pomysłem napisania książki dokumentującej działalność ruchu
          społecznego „Solidarność" na Opolszczyźnie w latach 1980 - 1989, Zbigniew
          Bereszyński wystąpił już w 2004r., co jak informował, było zgodne z intencją i
          wolą byłego Przewodniczącego ZR śp. Jana Kurasiewicza. Publikacja miała być
          wydana dla upamiętnienia 25 rocznicy powstania ruchu solidarnościowego. W ślad
          za tym wystąpił z wnioskiem z dnia 29.12.2004r do Instytutu Pamięci Narodowej o
          wyrażenie zgody na udostępnienie i wykorzystanie w celu prowadzenia badań
          naukowych dokumentów, o których mowa w art.36 ustawy o IPN. We wniosku
          podkreślił, iż służyć one mają wyłącznie celom związanym z opracowaniem
          publikacji. W zakresie tym uzyskał stosowną rekomendację Zarządu Regionu. We
          wspomnianym wniosku także wyraźnie zadeklarował, iż badanie dokumentacji dla
          celów związanych z publikacją przewiduje do marca 2005r. jak i to, że publikacja
          ma się ukazać w 25 rocznicę powstania „Solidarności". Jednakże wskazane terminy
          znacząco upłynęły a autor nie zrealizował deklarowanych zamierzeń. Działał
          natomiast nadal jako publicysta, pisząc szereg artykułów dotyczących działaczy
          solidarnościowych, często dość kontrowersyjnych. W lokalnej prasie i w
          internecie pojawiały się na tym tle publikacje mające charakter wzajemnych
          pomówień i oskarżeń. Ten stan rzeczy nie sprzyjał konsolidowaniu środowiska
          solidarnościowego. Nie taki też cel miał na względzie ZR, udzielając w/w
          rekomendacji do prowadzenia badań dokumentów w IPN. Służyć one miały głównie
          odtworzeniu faktów historycznych związanych z ruchem solidarnościowym a powrót
          do wydarzeń tamtych dni w pierwotnym założeniu, miał jednoczyć i wzmacniać
          środowisko solidarnościowe a nie tworzyć czy pogłębiać kolejne podziały, co
          dzieje się zazwyczaj w wyniku dokonywania krzywdzącej czy niesprawiedliwej oceny
          postaw działaczy związkowych.

          Zarząd Regionu mimo tego, że bezpośrednio w żadnej formie nie
          zlecał autorowi opracowania publikacji - wyczekiwał na jej ukończenie. W
          budżecie wydatków na lata 2007 i 2008 na ten cel zabezpieczał nawet
          odpowiednie środki finansowe. W okresie tym jednak autor nie zakończył pisania
          książki.

          Kwestia pokrycia kosztów publikacji powróciła w roku 2010, gdy w
          piśmie z dnia 15 stycznia 2010r. Z. Bereszyński poinformował ZR, iż spełniając
          wolę i gorące pragnienie byłego Przewodniczącego ZR śp. J. Kurasiewicza - kończy
          opracowanie i zamierza je wydać z okazji zbliżającej się 30 rocznicy powstania
          ruchu solidarnościowego. W piśmie zapytuje, czy ZR jest zainteresowany taką
          publikacją i czy przyczyni się do jej wydania, lecz nie przedkłada publikacji do
          wglądu. Wprawdzie w myśl art.2 ust.2 Ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie
          autorskim i prawach pokrewnych, korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia
          twórcy utworu, jednakże w takiej sytuacji jej autor winien się liczyć z góry z
          tym, że wydawca wniesie o umożliwienie mu zapoznania się z jej treścią. Wiąże
          się to z określonymi obawami ze strony wydawcy, który przyjmuje na siebie
          odpowiedzialność za publikowane materiały, a tym samym również i określone
          konsekwencje. Logicznym wydaje się więc, że wydawca, miał prawo wnosić o jej
          udostępnienie, w celu dokonania choćby wstępnej oceny rzetelności prezentowanego
          w niej materiału i jego wartości historycznej. Nie miało to nic wspólnego z
          poddaniem jej szczegółowej i ostrej cenzurze, przypominającej czasy PRL-u, jak
          się ZR bezprawnie zarzuca, w publicznych wypowiedziach. Wydawca ma prawo
          wiedzieć, jakiemu celowi posłużyć mają środki finansowe przeznaczone na
          publikację i czy opublikowane treści nie naruszają dobrego imienia działaczy
          związkowych, znanych i szanowanych w środowisku solidarnościowym.
          • Gość: XYZ Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.chello.pl 21.04.10, 16:08
            Stanowisko Zarządu Regionu z dnia 12 kwietnia 2010 r.

            ws. „Listu Tadeusza Ryśnika w obronie książki Bereszyńskiego", zamieszczonego w
            Gazecie Wyborczej - w świetle dokumentów i faktów cd.

            Ostatecznie jednak decyzja w sprawie sfinansowania wydania publikacji zapadła
            kolegialnie na posiedzeniu Zarządu Regionu w dniu 1 lutego br., na którym
            odczytano pismo autora z dnia 15.01.2010r. Nieprawdą jest jakoby na tym
            posiedzeniu ustalono, iż tekst publikacji zostanie przekazany wybranym członkom
            Zarządu. Zarząd Regionu zdecydował, iż skoro dotąd nie miał możliwości
            zapoznania się z jej treścią, nie będzie uczestniczył w jej wydaniu, o czym
            poinformowano autora. Decyzję w tej sprawie podjęto większością głosów, a jej
            uzasadnieniem był fakt, że w sprawie udostępnienia publikacji wielokrotnie już
            wcześniej ZR zwracano się do Pana Tadeusza Ryśnika, działającego z upoważnienia
            autora, lecz ten konsekwentnie utrzymywał, iż nie ma takiej możliwości. O
            zupełnej niekonsekwencji w poczynaniach i o niezrozumieniu intencji ZR w tej
            sprawie, świadczą twierdzenia autora wyrażone w piśmie z dnia 09 lutego br, z
            których wynika, iż nie docierały do niego tego rodzaju prośby, czy sugestie
            mimo, że T. Ryśnikowi działającemu w jego imieniu te oczekiwania ZR były
            doskonale znane. O braku dobrej woli ze strony autora w kierunku spełnienia
            oczekiwań ZR, świadczy także dalsza treść cyt. pisma, w którym z głębokim
            oburzeniem przekonuje, że członkowie ZR mieli możliwość zapoznania się z
            publikacją na posiedzeniu ZR właśnie w dniu 1 lutego br., ale tego nie uczynili,
            bo nie chcieli. Istotnie, na posiedzeniu ZR w tym dniu T. Ryśnik oznajmił
            obecnym, że posiada wydruk publikacji przy sobie. W żaden jednak sposób jej nie
            zaprezentował ani też nie przekazał komukolwiek do wglądu. Oczywistym jest, iż
            nie było żadnej realnej możliwości zapoznania się z ponad 700 stronicowym
            opracowaniem na kilkugodzinnym posiedzeniu. W kontekście tej sytuacji,
            twierdzenie autora, że publikację udostępniono w tym dniu, a członkowie zarządu
            nie chcieli zapoznać się z nią jest całkowicie gołosłowne. Swą niechęć do
            udostępnienia publikacji podkreślał i potwierdzał autor w wypowiedziach
            prasowych, podczas których informował, że w ten sposób nie godził się na cenzurę
            i ingerencję w jej naukowy tekst, wyrażał szereg obaw o jej ewentualne
            splagiatowanie, wykluczając przedstawienie jej w formie elektronicznej. W piśmie
            z marca br. skierowanym do autora ZR przekonywał nadal, iż z publikacją przed
            jej wydaniem mają prawo zapoznać się osoby, które w badanym okresie prowadziły
            szczególnie aktywną działalność w strukturach NSZZ „Solidarność" na terenie
            Śląska Opolskiego, co dotyczy zwłaszcza byłych Przewodniczących Zarządu Regionu
            Śląska Opolskiego. Określonej oceny winni dokonać także i naukowcy. Mimo to,
            autor doszukuje się innych motywów odmowy wydania publikacji, zarzuca
            posługiwanie się kłamstwami, sprzyjaniu środowiskom podejmującym wobec niego
            krytykę, w szczególności Opolskiemu Stowarzyszeniu Pamięci Narodowej, co jest
            oczywistą nieprawdą i urasta do poziomu obsesji i absurdu wynikającego
            wyłącznie z subiektywnej oceny autora..

            W świetle takiej postawy autora, decyzję co do cofnięcia autorowi
            publikacji rekomendacji na badanie dokumentów w IPN Zarząd Regionu podjął już
            wcześniej, przesyłając w tej sprawie stosowne pismo do IPN. W zakresie tym
            kierowano się wyłącznie argumentami wynikającymi z treści wniosku do IPN,
            ustalonymi osobiście przez autora, tj. znaczącym upływem zadeklarowanych przez
            w/w terminów, zarówno na prowadzenie badań, jak i na wydanie samej publikacji.
            Zarządowi Regionu nie są znane okoliczności, czy też uzgodnienia dotyczące
            udzielenia mu bezterminowej rekomendacji na wydanie publikacji. Intencja taka
            bynajmniej nie wynika z treści powołanego wyżej wniosku.

            Wg wyjaśnień autora, wynikających z pism do ZR i wypowiedzi prasowych,
            rekomendacja ta już od dawna była mu zbędna, ponieważ, jak twierdził, korzysta w
            tym zakresie z rekomendacji innych uprawnionych podmiotów. W kontekście tego
            nieuprawnione i nielogiczne wydają się podejrzenia o stosowanie przez Zarząd
            Regionu nacisków na IPN w celu uniemożliwienia korzystania mu z dokumentów m.in.
            w sprawie „kluczborskiej", a tym samym stosowania cenzury ograniczającej wolność
            prowadzonych przez niego badań naukowych, skoro i tak z dostępu do dokumentów
            IPN korzysta. Twierdzenia te, to niczym nie uzasadnione i stanowczo zbyt daleko
            idące insynuacje. ZR zapewnia, iż nigdy nie obawiał się i nie sprzeciwiał
            odkrywaniu prawdy dotyczącej przeszłości działaczy związkowych, o ile oparta
            jest ona na sprawdzonych faktach, dokumentach a nie na krzywdzących pomówieniach.

            Bez komentarza pozostawiamy natomiast napastliwą i dyskredytującą
            ocenę działalności Zarządu Regionu Śląska Opolskiego dokonaną przez autora
            publikacji wyrażoną w pismach kierowanych w marcu br bezpośrednio do ZR a także
            do Dyrektora IPN Oddział we Wrocławiu czy do Prezesa IPN w Warszawie,
            przedstawioną na tle zasług własnych autora w prowadzonej działalności
            badawczej. Przyjmujemy, iż ocena ta dokonana została tendencyjnie i tylko w
            kontekście indywidualnej sprawy dotykającej bezpośrednio Z. Bereszyńskiego.
            Pozwólmy, by o ocenie całokształtu działalności Zarządu Regionu i jej
            kierownictwa, we wszelkich a nie tylko w tych wybranych aspektach działania,
            zdecydowali członkowie „Solidarności' i władze statutowe tej struktury.
            • Gość: ZYX Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.182.68.83.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.04.10, 17:30
              Brawo prawnik Zarządu Regionu ,,S"
              • Gość: ?! Re: List Tadeusza Ryśnika w obronie książki Beres IP: *.xdsl.centertel.pl 21.04.10, 19:54
                Co to za bełkot?! Kto płodzi takie "dzieła"? Kto za to płaci?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka