Dodaj do ulubionych

Hej redaktory od dróg

IP: *.chello.pl 17.05.10, 16:55
Dlaczego nie napisaliście ,że dzisiaj będzie zamknięty węzeł Gorna
Wygonowa Witosa. Nie wiedzieliście, co ? Nasze prezydęty też chyba
przegapili tą uroczystość bez pokropku. A może to dzięki temu że nie
wiedzieli, tam jakoś wygląda to lepiej niz gdzie indzie w mieście
Panie Tyka karnij się pan tam zanim skończą bo przegapi pan jak
Duboisa. A redaktory niech też coś sami przykmninią skoro im Pietrucha
nie kopsnął niczego
Obserwuj wątek
    • Gość: opol Re: Hej redaktory od dróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 17:21
      A może wkoncu ktoś ustali kto z imienia i nazwiska jest
      odpowiedzialny w urzedzie miasta za nadzór nad remontami dróg.
      Rozumiem że urzędnicy dostali kasę więc należy wykonac plan remontów
      ale nie rozumiem jednego, jak ustala się objazdy to należy załatac
      dziury na jezdniach, którymi odbywa się objazd. Jechałem dzisiaj Al.
      Przyjaźni - dziura goni dziurę - objazd tą drogą z powodu zamknięcia
      ul. Struga już trwa od roku - ta droga to jeden horror. Ul. Rejtana
      i 1Maja też nie jest lepsza. Dziura na dziurze, a jak sobie
      przypominam 1 Maja była remontowana chyba 2 lata temu - a dziury są
      jak kratery, na dodatek spod afsaltu wyłazi włóknina - jedno wielkie
      partactwo. Czy ktos w urzędzie sprawdził jak z gwarancją na roboty -
      pewnie nie. Nie wspomnę o wiecznie dziurawej ul. Wschodniej. Jak
      patrzę na to co dzieje się w Opolu to dochodzę do wniosku, że w tym
      mieście nikt nie panuje nad marnotrwieniem publicznych pieniędzy.
      Nadzór nad MZD to jeden wielki kabaret
      • Gość: behemot Re: Hej redaktory od dróg IP: *.punkt.opole.pl 17.05.10, 17:50
        Jadę sobie spokojnie dziurą a tu doop asfalt. Jak mnie rzuciło,,,no
        bez jaj.
        • Gość: krzysztof Re: Hej redaktory od dróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 17:55
          A ja siedzę w dziurze na ul. Broniewskiego od wczesnej wiosny. Wpadłem do niej
          moim Fiacikiem i nikt mnie nie może wypatrzeć , żeby mi pomóc. Czekam aż się
          sąsednia dziura powiększy to może jakiś TIR tu zawita.
          • fernando_hidalgo Re: Hej redaktory od dróg 17.05.10, 18:14
            ale co, kto miałby coś napisać

            pig czy żbik?
            • opolak Re: Hej redaktory od dróg 17.05.10, 18:43
              Mogą coś sobie poczytać i napisać do rzeczy

              Tak się buduje w Polsce a tak w Chinach
              www.fakt.pl/Tak-sie-buduje-w-Polsce-a-tak-w-Chinach,artykuly,53457,1.html


              Budowy dróg w Polsce się ślimaczą tymczasem w Chinach drogi rosną
              jak na drożdżach. Eksperci tłumaczą, że to złe prawo blokuje szybszą
              budowę dróg .Robotnicy noc i dzień uwijający się w jak w ukropie
              przy wylewaniu asfaltu – tak drogi buduje się w Chinach. W Pekinie
              robotnicy w rekordowym czasie rozebrali starą i wybudowali nową
              obwodnicę. Prace zajęły im zaledwie pół roku. Nic dziwnego, że
              powstaje tam 10 tys. kilometrów autostrad rocznie.
              Tymczasem w Polsce w przyszłym roku do użytku oddanych zostanie
              zaledwie 40 kilometrów autostrad. Nie ma w tym nic dziwnego jeśli
              spojrzeć na ślimaczącą się od dwóch lat budowę autostrady na
              króciutkim, 20-kilometrowym odcinku między Krakowem a Szarowem

              www.fakt.pl/Tak-sie-buduje-drogi-w-
              Polsce,artykuly,53226,1.html


              Dlaczego Chińczycy w rekordowym tempie potrafią wybudować nowoczesne
              drogi a nam nie udaje się to od lat. Powodem jest zawiłe prawo. – W
              Chinach drogi to świętość. Wystarczą pieniądze oraz wola i można
              budować. U nas najpierw trzeba się przekopać przez tony papierów –
              tłumaczy Adrian Furgalski, ekspert drogowy. Różnica między budową
              chińskich i polskich dróg to chyba najlepszy sygnał do przebudowy
              polskiego prawa.


              Jak to realizuje sie budowy mostowe w świecie :

              www.nieznane.pl/36-kilometrowy-most-nad-zatoka-hangzhou,4.html

              Jak się nie planuje z olejem w głowach, to się ma co się tylko
              posiada.
              Przykładem jest wiadukt na Struga. Dlaczego nie rozpisano przetargu
              na realizację w 6 miesięcy a tylko w 2 lata??? To jest tylko 200
              metrów - w 2 lata ????? Gdzie my jesteśmy - Bangladesz staje się
              kolejnym tygrysem Azji


              pl.wikipedia.org/wiki/Most_przez_Zatok%C4%99_Hangzhou


              Most przez Zatokę Hangzhou – częściowo podwieszany most zbudowany
              nad Zatoką Hangzhou na wschodnim wybrzeżu Chin. Połączył Szanghaj z
              miastem Ningbo w prowincji Zhejiang i jest najdłuższym mostem
              transoceanicznym na świecie.

              Budowę mostu rozpoczęto 8 czerwca 2003, oddano do użytku 1 maja
              2008. Cały most ma długość 36 km. Poprowadzone po nim jest 6 pasów
              drogi ekspresowej (po 3 pasy w każdym kierunku). Jest to drugi
              najdłuższy most świata, zaraz za mostem Lake Pontchartrain Causeway
              w USA w stanie Luizjana. Ma dwa główne przęsła długości 448 i 318
              metrów. Planowana dopuszczalna prędkość na moście wynosić będzie 100
              km/h, a przewidywana trwałość budowli – 100 lat. Koszt budowy
              zaplanowano na 11,8 miliarda yuanów. 35 proc. tej kwoty uzyskano od
              prywatnych firm w Ningbo, natomiast 59 proc. stanowią kredyty w
              chińskich bankach.

              Początkowe plany zakładały budowę mostu z miejscowości Jinshan,
              przedmieścia Szanghaju. Po proteście wniesionym przez lokalne władze
              Szanghaju, lokalizację przeniesiono na południe do prowincji
              Zhejiang. Realizowany projekt zakłada połączenie miasta Cixi
              zlokalizowanego na zachód do Ningbo z Jiaxing. Dotychczasowa trasa
              drogowa między miastami wynosiła 400 km naokoło zatoki. Po
              zbudowaniu mostu długość trasy zmniejszyła się o 320 km, do około 80
              km. Dzięki temu port morski Ningbo będzie mógł wspomóc port Pudong w
              Szanghaju. Ponadto przewiduje się wzrost ruchu turystycznego w
              kierunku Ningbo.

              Pośrodku mostu zlokalizowane będzie, na sztucznej wyspie, centrum
              obsługi pasażerów, z pasażami handlowymi, hotelami i centrami
              obsługi samochodów.

              Dotąd za najdłuższy most morski uchodził most Donghai łączący
              Szanghaj z portem Yangshan, długości 32,5 km. Usuwają one w cień
              jeden z najdłuższych mostów świata, długości 25 km, łączący Bahrajn
              z Arabią Saudyjską.

              Bo w Polsce nie ma planu rozwoju gospodarczego na 40 lat
              zatwierdzonego przez fachowców od branż budownictwa. Kolejne władze
              maja realizować je w zależności od możliwości i umiejętności.
              Popatrzcie na Portugalię, Hiszpanię - tam zaczęto po wejściu do
              UNII - od modernizacji, budowy nowych dróg kołowych i kolejowych i
              wciąż sie buduje nowe. Bo drogi to krwiobieg państwa.
              U nas stan zawału i sklerozy trwa od czasu zakończenia II wojny
              światowej. Szkoda, że Hitler nie skończył autostrady do Kijowa.
              Bajpasy, rozruszniki serca już nie pomogą - inwestorzy omijają taki
              stan zawałowy.
              Teraz na kilka lat będziemy mieli spokój z inwestorami- zwłaszcza
              jak w 2011 będzie płatna A4 - zobaczysz co się będzie działo na
              Powstańców Warszawskich - jednopasmowa niby obwodnica - część
              pojazdów przeciskać będzie się przez miasto.
              Biednym jesteśmy narodem, bo nie potrafimy myśleć, obiecywać i być
              konsekwentnymi.
              Dlatego daleko jesteśmy już za symbolicznym Bangladeszem, który
              szybko ciągnie ze swoją gospodarką za Chinami.

              Kolej na bocznym torze po prywatyzacji


              Usługa transportu kolejowego może odzyskać atrakcyjność w oczach
              pasażerów i nadawców ładunków. Negowanie, że taka szansa istnieje,
              byłoby błędem. Nie ma jednak przesłanek, aby móc stwierdzić, że
              niebawem szansa ta zostanie wykorzystana. Niestety, perspektywy w
              Polsce są szczególnie skromne.


              news.money.pl/artykul/nowa;zelandia;nacjonalizuje;kolej,110,0,340334.html


              Nowa Zelandia nacjonalizuje kolej


              Za sieć kolejową oraz sieć połączeń promowych rząd w Wellington
              zapłaci 665 mln dolarów nowozelandzkich, czyli równowartość 1,15 mld
              złotych.


              Jak wyjaśnia minister skarbu Michael Cullen, przejęcie sieci
              kolejowej od australijskiej firmy transportowej Toll Holdings jest
              najlepszym sposobem na zwiększenie inwestycji w przemyśle.

              Decyzja ta oznacza dla Nowej Zelandii odwrót od fali reform
              gospodarczych lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Sieć
              kolejowa została sprywatyzowana już w 1990 roku w ramach szeroko
              zakrojonych reform. Jednak oczekiwania orędowników reform nie
              spełniły się. Prywatyzacja nie doprowadziła do polepszenia usług,
              lecz do pogorszenia oferty. Ponadto instalacje kolejowe oraz majątek
              kolei znacznie podupadły. - Sprzedaż naszego publicznego systemu
              kolejowego był dla Nowej Zelandii bolesną lekcją - ocenia Cullen.
              Nowozelandzką kolej rząd sprzedał za 400 mln dolarów
              nowozelandzkich. Większą część udziałów przejął australijski Toll
              Holdings, zmieniając nazwę przedsiębiorstwa na Toll New Zealand. W
              ostatnim czasie nowozelandzka kolej, której sieć szynowa obejmuje
              4000 kilometrów przeznaczonych głównie dla transportu towarowego,
              zatrudniała 2300 pracowników.

              Cullen podkreśla, że prowadzenie biznesu kolejowego, który
              przyczynia się istotnie do rozwoju kraju, jest bez państwowego
              wsparcia nadzwyczaj trudne. Rząd zapowiada poważne inwestycje w sieć
              kolejową. Jednak szczegóły na ten temat ujawni w późniejszym
              terminie.

              Zgodnie z wolą premier Helen Clark, system kolejowy ma odgrywać
              istotną rolę w transporcie kolejowym przyszłości. - W obliczu
              rosnących cen paliw oraz problematyki związanej z klimatem, coraz
              więcej państw widzi w sieci kolejowej decydujący element
              gospodarczej infrastruktury przyszłości - uważa Clark.
              Dla Nowej Zelandii odkupienie sieci kolejowej jest drugim
              spektakularnym zwrotem od programu reform gospodarczych lat
              dziewięćdziesiątych, podziwianych wtedy przez cały świat jako Cud
              nowozelandzki. Już w 2001 roku Wellington przejął znajdujące się u
              progu bankructwa sprywatyzowane linie lotnicze Air
    • Gość: pieszy-kierowca do Zembaczyńskiego IP: *.punkt.opole.pl 17.05.10, 19:05
      Za to co nam uczyniłeś z tymi "remontami" dróg i chodników pół
      Opola, powinieneś NATYCHMIAST podać się do dymisji, iść na L-4, i
      nie pokazywać się więcej w mieśćie. Tobie zwyczajnie należy się
      WIELKI LINCZ!
      • Gość: dziunio Re: do Zembaczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 19:33
        Odczepcie się od Miłosciwego! Jeśli chodzi o drogi to do MZD albo
        Karbowiaka albo do radnych albo do pogody albo do kierowców,ale nie
        do Miłościwego,nie do niego.On przecież taki miły jest.
    • Gość: i Re: Hej redaktory od dróg IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.10, 22:14
      no
      • opolak Raport z budowy autostrad 19.05.10, 21:56
        Drogi będą, ale po Euro 2012. Raport z budowy autostrad


        wyborcza.biz/biznes/1,101716,7438547,Drogi_beda__ale_po_Euro_2012__Raport_z_budowy_autostrad.html


        Niestety, to już pewne. Sieć porządnych dróg nie oplecie Polski na
        mistrzostwa Euro 2012. Jest jeszcze szansa, że w rok czy dwa po Euro
        powstaną główne płatne autostrady. Ale bezpłatnych dróg ekspresowych
        nie doczekamy nawet do końca kadencji nowego prezydenta.
        • Gość: mobber Re: Raport z budowy autostrad IP: *.chello.pl 19.05.10, 22:34
          teraz powiedzą ,że z drogami na euro nie zdążyli przez powódź
          • grubyfacio Zembaczyński i Tyka precz! 22.05.10, 11:19
            !!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka