Gość: Z sali sąd
IP: *.adsl.inetia.pl
27.10.10, 22:45
Czy autor był na sali sądowej? Bo o ile wiem, proces nie jest za sam fakt krytykowania ile za formę wyrażanych przez pozwanego myśli. A to duża różnica. Po drugie pan redaktor zapomina, że w ugodzie z panem profesorem z Politechniki zawarto ugodę, ale jak podkreśla sam naukowiec, nie dotyczyła w żaden sposób ograniczania jego wypowiedzi jako człowieka i człowieka świata nauki (tak jest w oświadczeniu dla NTO, po "rewelacyjnym" artykule). Rozumiem, że nie ma jak sensacja, ale jeżeli już piszemy to starajmy się trzymać jak najbliżej faktów.