Dodaj do ulubionych

Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ...

10.06.11, 12:28
"Polskie sądy, także Europejski Trybunał Praw Człowieka, stoją na stanowisku, że naród śląski (a także narodowość śląska) nie istnieją w powszechnej świadomości ani też w aktach prawnych."

tego akurat ETPC nie mowil.

pozatym jak moze inna grupa subiektywnie oceniac ze inna grupa nie posiada danej tozsamosci?

moglbym sobie przedstawic ze wiekszosc Chinczykow nigdy o Polakach nie slyszala.
i czy z tego wynika ze nia ma Polakow?
nie.

Więcej... opole.gazeta.pl/opole/1,35114,9757166,Slazacy__nie_odpuszczaja__walcza_o_uznanie_ich_narodowosci.html#ixzz1Orqn2TJs
Obserwuj wątek
    • reginek Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic 10.06.11, 12:37
      Dokładnie, większość dziennikarzy chyba nie zapoznała się z wyrokiem ETPC z czasów prób rejestracji ZLNŚ. ETPC wtedy uznało wyłącznie prawo Polski do odmowy rejestracji jakiegoś stowarzyszenia, jeśli uznaje że zagraża to jej porządkowi prawnemu (pretekstem było rzekome ominięcie 5% progu wyborczego) a nie chciał się wypowiadać, czy Ślązacy są czy nie są narodem, uznając jedna etniczną odrębność grupy Ślązaków.
      Myślę, że jeśli tym razem tej trójce ludzi wystarczy zaparcia, to gdyby nie udała się rejestracja w Polsce, to ETPC tym razem przyzna im rację.
      • Gość: Xx Za co? za szlezjerstwo was uznaję bezwarunkowo! IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.11, 15:13
        Ślązaków nie ma są szlezjerzy i to im się marzył wyjazd do ch.jmatu. Teraz to możliwe, mozecie wyjechać beż żadnych warunków ale wy musicie rozrabiać jak wasi kuzyni co dopiero co zeszli z drzewa i banana nie odróżniają od ogórka i wkładają gdzie popadnie, zamiast umyć
        • svatopluk Re: Za co? za szlezjerstwo was uznaję bezwarunkow 10.06.11, 17:25
          Gość portalu: Xx napisał(a):

          > Ślązaków nie ma są szlezjerzy i to im się marzył wyjazd do ch.jmatu. Teraz to m
          > ożliwe, mozecie wyjechać beż żadnych warunków ale wy musicie rozrabiać jak wasi
          > kuzyni co dopiero co zeszli z drzewa i banana nie odróżniają od ogórka i wkład
          > ają gdzie popadnie, zamiast umyć

          oplułem, sponiewierałem
          czuję się wspaniale
    • Gość: antek Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 22:28
      Ślazakom i SLĄSKOWI należy się to , jak Kaczyńskiemu walka o "smoleńsk". Ale ślązacy walczą o swoje o wiele dłużej "panie prezesie" , i napewno nie są "zakamuflowaną opcją niemiecką" !!!!. Życzymy PISowi powodzenia w wyborach na ŚLĄSKU.
      • Gość: Gienia Re: szlezjerzy się spuszczają z wysiłku IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.11, 11:36
        A co jest "wasze" skoro nawet nie wiecie kto wy? Może jakieś konkrety? coście stracili skoro poprzednio wszystko było niemieckie a wy robiliście za mięsko na froncie?
        • Gość: nie wszyscy wiedza Re: szlezjerzy się spuszczają z wysiłku IP: *.hsi2.kabelbw.de 11.06.11, 21:29
          Slazacy stracili jedno: z niemieckiego przadku dostali sie do wschodniej kultury:
          "a co wy tu na Slasku nawet publicznych odwszalni nie macie - wot kultura ?"
    • Gość: gość Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 10:52
      Odkąd to Ślązacy potrafią walczyć ,no chyba ta grupka szczekających idiotów na tym forum.
      To do Was kieruje te słowa - jesteście jedynie śląskimi doopami jak mówiła o Ślązakach z opolskiego cała Polska w sierpniu 1980r. nie wspominając już tego co pisali o Was stoczniowcy na wagonach towarowych, jadących do naszego województwa.
      Szczekaczy z tego forum nie było jeszcze na tym świecie albo srali w gacie w tamtym okresie. Jesteście jedynie ułomami psychicznymi bo tylko taki idiota coś tam bełkocze o narodowości śląskiej rodem z kosmosu dlatego wyrok sądu jest zbieżny z tym co napisałem wcześniej.Wyemigrujcie sobie do Niemiec i zobaczycie czy tam zostanie uznana Wasza kosmiczna narodowość.
      • Gość: tak sie sklada Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.hsi2.kabelbw.de 11.06.11, 21:46
        Tak sie sklada, ze jesli Slazak zadeklarowalby w Niemczech narodowosc Slaska, to moze to zrobic - tylko ze pytania o narodowosc nikt nie zadaje w Niemczech, a tylko o obywatelstowo.
        Jedynym wyjatkiem jest uznanie pochodzenia niemieckiego - dla otrzymania obywatelstwa niemieckiego, dla osob narodowosci niemieckiej nie posiadajacyych niemieckich przodkow z udokumentowanym obywatelstwem niemieckim
        = Aussiedler aus ex Sowjetunion.
        .......................................................................................................................................
        Niektorym emerytom PRL, wydaje sie, ze dalej znajduja sie pod opieka ZSRR !
        Szczekaja jak PRL-owskie nacjonalistyczne pieski, zapominajac ze antyniemieckosc byla wtedy podstawa spojnosci PRL i przyjazni z wyzwolicielami z ZSRR.
        .......................................................................................................................................
        Ale jestesmy dzis w Unii Europejskiej i musimy podporzadkowac sie europejskiemu porzadkowi.
        Jesli Slazacy beda konsekwentni w upieraniu sie przy narodowosci slaskiej, to narodowosc slaska zostanie uznana. W Unii Europejskie jest to tylko kwestia czasu ....... (...).
        • Gość: gość Do tak sie składa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 22:01
          Puknij się porządnie w makówkę to może choć trochę zmądrzejesz.Co Ty za bzdury wypisujesz ciężki idioto ,których nie warto skomentować choćby jednym słówkiem.
          Ot kolejny przykład śląskiej doopy.
          Was wszystkich z tą waszą narodowością na księżyc.Jak się nie podoba w Polsce to speerdalaj do Szwabów a nie rozrabiaj ,nawet na forum.Capito ?
          • Gość: Buhaha Re: Do tak sie składa IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.11, 23:13
            gosc wel j-23 czyli swietlicowy z Mniejszosciowego Nakla nie roztopierzej sie tyla
            i nie przezywej na nous. Poczamu chcesz nous wyganiac. Lepiej ciebie i ta calou pofyrtanou banda na miejsioncek wyszczelic.Ale tam juz siedzi Polouk Twardowski i wous tam na pewno nie wpusci.
            • Gość: gość Do Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 15:49
              Wpis rodłaka na forum też podważysz ?a On dopiero ruszył małą cząstkę z tego tematu.
              Wam historię tej ziemi trzeba wcisnąć do gardła i dać porządnego kopa niemieckim butem żołnierza Wermachtu to odechce się raz na zawsze myślenia o jakiejś śląskiej narodowości i temu podobnych głupotach.Prędzej takich jak Ty i Tobie podobnych szlak trafi niż polski sąd podpisze się pod pomysłami niezrównoważonych psychicznie .Zapamiętaj sobie to raz na zawsze bo warto skoro mieszkasz na polskiej ziemi.
              • Gość: Herbatka Re: Do Buhaha IP: *.superkabel.de 14.06.11, 23:02
                Jak takim gościom na Śląsku coś nie pasuje to nie widze problemu z powrotem na azjatyckie stepy bo mentalnie tam jeszcze tkwicie.Górny Śląsk to nie "stepy akermańskie" dzikusy?
                • Gość: Huehue Re: Do Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 07:55
                  Sameś dzikus bo wykrzykujesz po próżnicy, znaczy po polsku na daremno. Daremny twój wrzask. Na G. Śląsku jest tak jak Polsce pasuje. Verstanden?
                  • Gość: Herbatka Re: Do Buhaha IP: *.superkabel.de 15.06.11, 17:13
                    Psy szczekają a karawana idzie dalej.Panimaju?
                  • Gość: ach ach ach Re: Do Buhaha IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.11, 22:53
                    Gość portalu: Huehue napisał(a):

                    > Na G. Śląsku jest tak jak Polsce pasuje. Verstanden?

                    Dlatego tak wyglada, jak wyglada.
                    Odwiedz chocby tylko Bytom, dawny przepiekny Beuthen, to zobaczysz jak to Polsce pasuje.
                    Troche blizej jest do zachodnich powiatow opolszczyny.
                    Vielleicht kennst du auch ein paar andere Worte. Pochwal sie.
                    • Gość: Huehue Re: Do Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 05:49
                      Pieprzycie Hipolicie. Jedź do byłego NRD - zobaczysz jak komuna niszczyła nie tylko Beuthen ale wszystkie NRDowskie miasta. Masz wąskie uwstecznione widzenie spraw, jesteś zakodowany na natypolskie podsumowania, przykre to, bo jesz polski chleb.. skądinnąd najsmaczniejszy na świecie !
                      • Gość: jedz do Indii Re: Do Buhaha IP: *.hsi8.kabel-badenwuerttemberg.de 18.06.11, 19:19
                        Cos Ci sie kierunki pomylily. Do takiego zniszczenia jak w Bytomiu moga tylko byc prownane niektore miasta np. z Indii. W ex DDR nie znalazlem czegosc podobnego.
                        Jesli tam byly zaniedbania, to po zjednoczeniu znikly, czego w 22 lat po upadku komuny w Polsce nie mozna sie doszukac - wrecz przeciwnie wiecej zabytkowych budynkow Bytomia leglo w gruzach po 1989r niz przed.
                        Kazdy mieszkaniec Bytomia Ci, to potwierdzi.
                        • Gość: do idioty Re: Do Buhaha IP: *.205.105.190.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.06.11, 00:27
                          No tak, ale nie sądź, że Polska nie miała nic innego do roboty tylko po 1989 ratować ausgerechnet zabytki Bytomia...
                          Jesteś idiotą, który nie wie, nie rozumie, a porównuje. Polska nie ma za Wisłą Polski bis, bogatej ciotki, ktora da i jeszcze w ręke pocałuje. Polska bierze kase na odbudowe po komunie dopiero od 2004 r. A więc oblicz se proporcje. Wiesz, myślałem, że myślisz głową, a ty myślisz kałdunem/brzuchem napełnionym piwskiem, opoju prymitywny.
                          • Gość: do B-Polaka Slazacy nie odpuszczaja, walcza o uznanie narodu : IP: *.hsi8.kabel-badenwuerttemberg.de 19.06.11, 22:03
                            Slazacy nie odpuszczaja, walcza o uznanie narodu slaskiego, aby uwolnic sie m.inn. od takich jak TY !
                  • tymon99 Re: Do Buhaha 14.07.11, 11:53
                    Gość portalu: Huehue napisał(a):

                    > Na G. Śląsku jest tak jak Polsce pasuje.

                    przez takie właśnie myślenie (bardziej magiczne, niż realistyczne) i wielkomocarstwową pychę polska od czasu do czasu znika z mapy.
    • Gość: RRRR! Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.06.11, 14:43
      BRAWO, BRAVO, BRAVISSIMO !
      Czimcie tak dali, slonsko karawana ciongnie dali, dejcie gorolom szczekac.
      Vivat Silesia Superior !!!
    • fyrlok Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... 13.06.11, 00:44
      We shall overcome !
      • Gość: behemot Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.core.lanet.net.pl 13.06.11, 08:35
        Widać wyraźnie, że nie chodzi o stowarzyszenie ale o narodowość, naród. Narodowość jest w spisie, jest stowrzyszenie itd...to kolejne małe kroczki do formalnego powstania i uznania narodu śląskiego. Co stoi na przeszkodzie by zarejestrować Stoważyszenie Ślązaków? Idą drogą homoseksualistów. Najpierw związki partnerskie, później adopcja i surogatki z in vitrem a na końcu redefinicja pojęcia rodziny. Rodzina to związek dwóch osobników gatunku ludzkiego.
        • Gość: rodłak Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 13:27
          "Odzyskany przez Polskę w 1945 r. Śląsk łącznie z częścią saskiego powiatu żytawskiego stanowił 7,4 % powierzchni Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r. Na obszarze tym zamieszkiwało 6,6 % ludności Rzeszy, w tym 1/4 stanowiła ludność polska, w tym głównie zwarta masa ludności śląskiej Śląska Opolskiego, będąca tutaj nie mniejszością lecz właśnie większością narodową."
          Tyle renomowany autor, którego sądów nie kwestionują badacze niemieccy. Przestańmy zakłamywać historię. Dość gadania o narodowości śląskiej. Raczej piszmy komu zależy, by tu dopiero stworzyć taki twór?
          Koloryt lokalny i regionalny to jeszcze nie naród ! A gdzie historia, a gdzie słowiańskie korzenie, a gdzie setki tysięcy Polaków na Sląsku uchwyconych przez statystyki niemieckie okresu 1922-39? Wyparowały? To, że ktoś zakłamał się do dna duszy, to jeszcze nie powód, by temu kłamstwu pozwolić dalej się plenić.
          • Gość: Ze niby co ?????! Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.11, 19:02
            > O d z y s k a n y przez Polskę w 1945 r. Śląsk
            > Tyle renomowany autor

            Taaak, renomowany, hehe.
            • Gość: rodłak Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 11:45
              odzyskać, odzyskiwać = przyjść znowu do czego, pozyskać na powrót (np. odzyskać od
              Krzyżaków zagrabione przez nich ziemie polskie) (Skorupka)


              polecam też czasownik "obić" = obić kogo batem, nahajem kijem, obić komu gębę
              • Gość: gosc Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.11, 14:26
                Gość portalu: rodłak napisał(a):

                > odzyskać, odzyskiwać = przyjść znowu do czego, pozyskać na powrót (np. odzyskać od
                > Krzyżaków zagrabione przez nich ziemie polskie) (Skorupka)

                > polecam też czasownik "obić" = obić kogo batem, nahajem kijem, obić komu gębę


                rodlaku czyli swietlicowy

                1.Jak mozna cos odzyskac co samemu sie innym zabralo a pozniej jeszcze sprzedalo.

                "Swietlicowy z Nakla" poczytaj troche o Kazimierzu Wielkim i jego Geszeftach z krolami Czech
                czytaj Boehmen w sprawie Slaska. (Namslau/Namyslow w 1335)

                2.Jakie ziemie zagrabili krzyzacy Polsce ?

                Ten czasownik "obic" nalezaloby zastosowac w stosunku do ciebie i tom w calej palecie mozliwosci.
                Czytaj dokladnie co Theo napisal. Moze ci to troszka leb uoswieci.
          • Gość: theo Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.netcologne.de 14.06.11, 13:18
            "ile jest cukru w cukrze?", czyli...
            Rodłaku,
            cytujesz anonimowego "renomowanego autora", zamiast podać jego nazwisko i tytuł książki z której pochodzi cytat. Skoro on taki renomowany to nie musisz się za niego wstydzić. Jeśli zapomniałeś podać, to uzupełnij, inaczej jest Twój wpis jedynie bezwartościowym brykiem, jednym z tych, którymi niektórzy na tych forach obnażają swój intelekt, a raczej jego brak.
            Piszesz też, że 1/4 mieszkańców Sląska, kiedy ten należał do Rzeszy, to "ludność polska". Na czym opierasz swoje przekonanie? Jesteś pewien, że gdyby po pierwszej wojnie światowej przeprowadzono plebiscyt na terenach całej dzisiejszej opolszczyzny, to 25% jej dawnych mieszkańców głosowałoby za Polską? Sprecyzuj, proszę, kogo i dlaczego uznajesz za "ludność polską", gdyż inaczej zmuszony będę uznać, że fantazjujesz. Lecz to nie wszystko co powinieneś wyjaśnić, by Cię traktować poważnie. Zagadkowo piszesz, że poglądy Twojego "renomowanego autora "nie kwestionują badacze niemieccy". Którzy i w jakich pracach naukowych?
            Następnie pytasz ekstatycznie "a gdzie historia"? Chodzi Ci o prawdziwą, czy o właściwą? Czy dlatego wspierasz się na "słowiańskich korzeniach", a nie na polskich, iż naiwnie uważasz, że Słowianie to Polacy? Przecież nawet nie wszyscy Polacy są Słowianami, ba, całkiem spora grupa obywateli polskich, powiedziałbym, że większość, Polakami dopiero się stała i to całkiem niedawno. Powinienem właściwie zapytać "ile jest cukru w cukrze", czyli ile jest polskości w Polsce? Weźmy choćby kuchnię polską, o której pisał Ludwik Stomma w swej książce "Złudzenia narodowe Polaków", cytuję: "Sztandarowe potrawy polskie: barszcz ukraiński, chłodnik litewski, pierogi ruskie, gołąbki z Niemiec, befsztyk tatarski - tu akurat nazwa myli, bo danie wywodzi się z Ukrainy - i sałatka "bretońska" także z tamtąd, kapuśniak i kotlet schabowy z Saksonii, panierka z Wiednia, gulasz z Węgier, boeuf Strogonow i flaki z Francji, grochówka z Rosji. Najwięksi specjaliści dziejów kulinarnych twierdzą, że pierwszeństwo ma Polska jedynie w dziedzinie placków ziemniaczanych, które ponoć pojawiły się w Wielkopolsce wcześniej niż w Brandenburgii. Kluski śląskie są pochodzenia czeskiego, a na domiar wszystkiego czysta, destylowana wódka wywodzi się z Niemiec. Jest więc nie tylko nie polska, ale nawet nie słowiańska!"
            Jak to więc z tymi Polakami jest? Ja wiem, że łatwo jest określić siebie jako Polaka. Urodziłem się i mieszkam w Polsce, mówię po polsku więc jestem Polakiem. Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytania co to jest Polska i kto to właściwie jest ten etniczny Polak? Już w szkole średniej przygotowując się do matury zdałem sobie sprawę, że w napuszonej, wyraźnie abstrakcyjnej historii Polski jest coś nierealnego, zbytnia mnogość sztuczności i zadałem sobie takie właśnie pytanie: Co to właściwie jest ta Polska? Kraj, który nigdy nie miał stałych granic, zawsze zmienne, w którym szarogęsiły się możnowładztwo i szlachta, a mieszczaństwo było niemieckie i żydowskie. W którym chłopa sprowadzono do roli niewolnika. Kraj, który choć był republiką (res publica, rzecz pospolita) miał króla, króla obcego, nie potrafiącego nawet mówić po polsku. Można być mieszkańcem takiego kraju, nawet zdyscyplinowanym, ale być z niego dumnym? Do jakiej narodowości przyznawać się w tym wielonarodowym kraju, w którym mówiono jedenastoma językami a dokumenty pisano w siedmiu? Kraju który nawet szlachta nie nazywała Polską, lecz Rzeczpospolitą? Ostatnio czytałem, iż Donald Tusk stwierdził, że nie chce określać kim jest Polak, gdyż nawet najszersza definicja mogłaby sporo obywateli zostawić poza nawiasem. Z upływem lat odkrywałem stopniowo, iż wbrew temu co w szkole mówił nauczyciel, my Slązacy z Polską niewiele mamy wspólnego, no może język, ale Polacy równie niewiele rozumieli z naszego, jak my z literackiego języka polskiego. Czy my Slązacy możemy utożsamiać się z polskością, uważać się za Polaków? Zbyt wiele nas różni, za mało łączy. Mrzonki o polskości Slązaków można więc między bajki włożyć.
            Parę przykładów: "Może tak naprawdę nasza tożsamość narodowa jest strasznie krucha? Była wytwarzana tylko przez elity, które jednocześnie kompletnie sobie z tym narodem polskim nie poradziły, bo rozpieprzyły tamtą Polskę, wielką od morza do morza. Wymyśliły sobie dobrze konstytucję nawet, ale wcześniej rozdupczyły, rozkurzyły w niebyt wszystko. Więc ta polska tożsamość jest jakaś dziwna. Może właśnie dlatego tak się upieramy przy tożsamości, żeby ją mieć, żeby coś mieć" - zastanawia się Andrzej Stasiuk w rozmowie z Piotrem Najsztubem w tygodniku "Wprost". (...) I dalej: "Bardziej istotne jest to, że tak naprawdę twór, który określamy mianem "Polska", jest tylko wyobrażeniem. To nie jest twór rzeczywisty, gdyż wyobraża go sobie tylko pewna grupa ludzi". (...)
            Porównaj też art. "Nie ma czegoś takiego jak Polska", "Angora" nr 21 z 22.5.2011 (przedruk z gazety "Polska" (The Times), nr 111 (14-15 V). Jest to "Rozmowa z prof. Marcinem Królem, historykiem idei". Cytat: "Można powiedzieć, że istnieje Polska jako państwo, forma prawnego stowarzyszenia pewnej grupy osób, które określiły siebie jako obywateli kraju o nazwie Rzeczpospolita Polska. To jedyny realny byt, reszta to abstrakcja". (...) I jeszcze:"Przecież przed wojną na terenie Polski do narodowości polskiej przyznawała się mniej więcej połowa mieszkańców". Od siebie dodam, iż warto również przeczytać interesujący szkic historyczny warszawskiego historyka, profesora Janusza Tazbira, który w 1993 roku w "Polityce" zapytał "Ilu było Polaków w Polsce?" i odpowiedział, że tych mieszkańców Rzeczpospolitej, którzy przyznawali się w XVI-XVIII wieku do polskości było niewielu. Byli więc Polacy mniejszością narodową we własnym kraju!

            • Gość: gosc Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.11, 14:10
              Gość portalu: theo napisał(a):

              > "ile jest cukru w cukrze?" czyli ile jest polskości w Polsce?

              .......Z upływem lat odkrywałem stopniowo, iż wbrew temu
              > co w szkole mówił nauczyciel, my Slązacy z Polską niewiele mamy wspólnego, no mo
              > że język, ale Polacy równie niewiele rozumieli z naszego, jak my z literackiego
              > języka polskiego.
              Czy my Slązacy możemy utożsamiać się z polskością, uważać sie za Polaków?
              Zbyt wiele nas różni, za mało łączy. Mrzonki o polskości Slązaków
              można więc między bajki włożyć.


              theo , bardzo dobra wypowiedz.
              Obawiam sie jednak, ze cie za to wszystkie jasie i inne "wyszkolone znafce Sloonska" opluja
              _uod spodku do wiyrchu_.Wierze jednak ze prawda zwyciezy.
            • Gość: rodłak Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 20:49
              theo, nadymasz sie i podniecasz własnym patosem. Spoko. To po pierwsze.
              Twoja namiętność swiadczy o jednym: walczysz jak lew by się od swej polskości uwolnić !
              Cała Twoja mądrość z polskości wyrasta, ale za skarby swiata do tego się nie przyznasz.
              Polska istnieje obiektywnie jako terytorium i jako naród od stuleci, wystarczy rzut oka na stare mapy i na mapy współczesne....:) A co do twardych danych i liczb: wejdź w literaturę niemiecką o G. Śląsku, prace politologiczne z lat 1923-30. Nie bez racji pisze się tam o "Polakach", o "polskim ruchu wyborczym", "jezyku polskim", "niebezpieczenstwie polskim" etc. i nie chodzi tu bynajmniej o sam Związek Polaków w Niemczech i jego wpływy na Sląsku Opolskim. M. in. po to Hakata aktywnie działała na tym terenie, by polskość wyrugować.
              A Tazbirem się nie podpieraj, bo on jest ostatnim polskim historykiem, który by smiał twierdzić, że tak na prawdę to Polski nigdy nie było i ... nie ma. Wielu by tak chciało, i powiem Ci, wiele generacji niemieckich ciężko na to pracowało. No.. koorwa...nie udało się, ale to ich bool nie nasz.
              W wielu kwestiach polemicznie narazasz sie na sztych, ale taki urok polemik, że można największa bzdurę palnąć i....leci ona leci, budząc u niejednego maluczkiego zachwyt.
              Nie chce mi sie teraz brnąć w szczegóły, wieczór taki piękny i spacer z kobitką przede mną, więc wybacz, może inną razą.
              • Gość: theo Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.netcologne.de 16.06.11, 23:13
                Do "rodłaka"
                Wiesz, jestem w wieku, w którym o podniecaniu się już nie myślę. A jeśli zabieram głos, to jedynie sprowokowany niemądrymi uwagami niektórych forumowiczów. Nie Ciebie akurat mam na myśli choć nadętości i pychy też Ci nie brakuje. Z pozycji besserwissera wmawiasz mi, iż mam kompleks polskości, od którego staram się uwolnić. Tu mnie zaskoczyłeś, gdyż ja się nigdy za Polaka nie uważałem, ani Polakiem nie czułem. Pomijając to, że od najmłodszych lat różne przybłędy skutecznie mi polskość z głowy wybijały, administracyjnie Polakiem być musiałem, bo narzuciło mi to polskie prawo.
                Nieprawdą jest, że "cała" moja skromna wiedza z Polski wyrasta. Ale prawdą jest, że wykszatłcenie uzyskałem w Polsce, a to dzięki cierpliwemu wkuwaniu tych tragicznych bzdur z polskich podręczników szkolnych, bo chciałem szkołę ukończyć. Udało mi się zdobyć kilka przedwojennych książek historycznych, które wprawdzie otwarły mi oczy, lecz za posiadanie których mogłem wylecieć ze szkoły. Także podręczniki historii z okresu międzywojnia pozwoliły mi spojrzeć z dystansu na wiele nieścisłości zawartych w podręcznikach powojennych. Lecz dopiero w Niemczech mogłem swobodnie przeczytać te książki, których w Polsce PRL-owskiej przeczytać bezproblemowo mi nie zezwalano. Z końcem lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku zaszedłem do biblioteki Instytutu Sląskiego w Opolu chcąc wypożyczyć do czytania na miejscu książkę o nazwiskach górnośląskich. Jakież było moje zdumienie, kiedy miast książki podsunięto mi do wypełnienia formularz z pytaniami o nazwisko, imię, adres, miejsce zamieszkania, zawód, miejsce pracy oraz pytaniami w rodzaju po co mi ta książka, czego chcę się z niej dowiedzieć i co tam jeszcze. Być może moje niemiecko brzmiące nazwisko było tego powodem. Nie muszę dodawać, iż nie skorzystałem z okazji. Przeczytałem ją później w Niemczech bez konieczności wypełnienia jakiegokolwiek formularza.
                Nigdy też nie twierdziłem, że Polska nie istnieje. Przedstawiłem jedynie opinie polskich publicystów i historyków i na tej podstawie zadałem pytanie, co to właściwie jest ta Polska, na którą wielu się tu powołuje głosząc nabożnie wielkie słowa w rodzaju prawdziwa historia tej ziemi, choć z tekstów wnioskuję, że bardziej ją sobie wyobrażają niż znają. Może czasem wspomniałem, że były okresy historii, kiedy Polski na mapach Europy nie było. Znam też niemieckie prace politologiczne z okresu powstań śląskich z opisami polskiego barbarzyństwa w stosunku do ludności cywilnej Sląska i przerażającymi zdjęciami skatowanych i zamordowanych przez "polski ruch wyborczy" autochtonów. Dlatego rozumiem ówczesne określenie "niebezpieczeństwo polskie". A tak między nami, co upoważnia Ciebie i myślących podobnie do zaszeregowania większości ówczesnych Slązaków jako Polaków? Na jakiej podstawie naukowej coś takiego twierdzicie? Jeśli niektórzy czuli się Polakami, to był to margines, dosłownie i w przenośni.
                A profesora Tazbira szanuję za wiedzę i głoszenie prawdy nawet tej dla Polaków niewygodnej. Chętnie go też cytuję. Nigdy nie ośmieliłbym się wykorzystywać nazwisk słynnych polskich historyków, do innych celów jak do utarcia nosa tym "prawdziwym polskim patriotom", których pełno na forach do których nie dorośli, i by pokazać jak wiele zdrowego rozsądku im brakuje. Gdybym cytował niemieckich historyków nazwali by mnie naziolem, szlesjerem i czym tam jeszcze. Odczuwam nieskromną satysfakcję gdy dostrzegam jak ich zatyka, kiedy pojmują, że są w Europie i Polsce autsajderami.
                Piszesz też o "boolu", że on nie wasz. Wiem, wasz to jest "bul". A co do Hakaty to nie jest jedynym związkiem, który oceniam negatywnie. Zacytuję Ci słowa polskiego językoznawcy Jana Baudouin de Courtenay z jego szkicu "Kurzes Resumé der Kašubischen Frage" (Archiv für slavische Philologie nr 26, 1904): "So haben vor allem administrative und censurelle Massregelungen der Polen in Preussen und Russland nicht nur im gewöhnlichen Publikum, sondern selbst in vielen Repräsentanten der 'polnischen Wissenschaft' eine patriotische Hyperästhesie oder allzu grosse Empfindlichkeit entwickelt. Und da begegnen wir dem chauvinistischen 'Allpolentum', welches sich würdig dem Hakatismus oder dem 'Alldeutschtum', dem 'Allmagyarentum', dem 'Allrussentum' und sonstigen solchen schönen 'Allheiten' gesellt, welche eigentlich nur als Forschungsobjekte mit ihrer psychiatrischen Seite für die Wissenschaft zu verwerthen wären, leider aber auch zu leitenden Motiven des 'wissenschaftlichen' Denkens werden".

                • Gość: rodłak Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 09:11
                  theo, sorry za to nadecie czy zadecie. Piszesz świetnie, odebrałeś jako Niemiec cudowne polskie wykształcenie i to widzi się i czuje.
                  Cytat genialny, cóż kiedy wszystko zaczęło się od tej okropnej "wszechniemieckości" a kontrśrodki podjęte przez dotknięte nią narody przybrały postać wszechpolactwa czy wszech... (darujmy sobie). Chyba się zgodzisz, że po zjednoczeniu Niemiec przez Prusy duch nacjonalizmu i podboju, podporządkowania sąsiadów, utrwalenia przynależności zagrabionego (Poznańskie), kazał Niemcom rozwijać ideologię walki z polskością. W efekcie zrodziło to po polskiej stronie wzmocnienie ducha narodowego, rozpoczęcie walki o odzyskanie tego co zrabowano. Na szczęście ten proces zakończył się w 1945 r.

                  Zacytuję Cię: "A tak między nami, co upoważnia Ciebie i myślących podobnie do zaszeregowania większości ówczesnych Slązaków jako Polaków? Na jakiej podstawie naukowej coś takiego twierdzicie? Jeśli niektórzy czuli się Polakami, to był to margines, dosłownie i w przenośni."
                  Odpowiedź: to są zaszeregowania nauki niemieckiej. Ten "margines" szacuje ona na około 700-800 tysięcy (około roku 1923-24). Potem następuje opetańczy terror, antypolonizm kwitnie, germanizacja szaleje, polskość cofa się gwałtownie ze strachu o życie, czego apogeum jest zamordowanie około 2000 aktywistów, przewodników duchowych polskości w KZ-tach. Bilans roku 1945 r. w tym sensie jest bardzo tragiczny, bowiem młode roczniki są zgermanizowane, dzieci prawie po polsku już "nie poradzą", starzy nabierają wody w usta. Potem komuna rozpoczyna proces weryfikacji, bo nie chce utracić materiału polskiego, chce odsiać niemieckość od polszczyzny. Rozpoczynają się procesy repolonizacji. Ale też gleichszaltowania., rugowania cech wyróżniających, w tym sensie "śląskość" jako regionalny wyróżnik jest podejrzana, źle widziana. Komuna chce narodu jednolitego, podporządkowanego bez wyjątku.

                  Dajesz przykład dostępu do literatury w Polsce. Był on całkowicie w służbie komuny. Książki więziono. Dostęp mieli nieliczni, najbardziej zaufani.
                  • Gość: theo Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.netcologne.de 22.06.11, 13:04
                    Do "rodłaka"
                    Przepraszam, że odpowiadam z opóźnieniem, lecz nastał czas letni, czas podróży i wycieczek. Ale do rzeczy...
                    Alldeutschtum, Allpolentum...
                    Nie było moim celem rozstrzygać co było najpierw, jajko czy kura. Lecz zgadzam się z Tobą. że każda akcja z reguły wywołuje reakcję. Ponieważ nie uwielbiam radykalizowania poglądów, staram się zawsze wysłuchać obu stron, chyba że, jak pisał Julian Tuwim, jest to płyta gramofonowa. (To żart naturalnie)
                    Piszesz: "Chyba się zgodzisz, że po zjednoczeniu Niemiec przez Prusy duch nacjonalizmu i podboju, podporządkowania sąsiadów, utrwalenia przynależności zagrabionego (Poznańskie), kazał Niemcom rozwijać ideologię walki z polskością." Otóż uważam, że to zbyt jednostronne spojrzenie. Każde państwo po zagarnięciu terytotium innego, wprowadza tam swój język (osadnicy), swoje prawa, inaczej mówiąc nacjonalizuje. Tak czyniła Polska w XVI-XVIII wieku na okupowanych ziemiach Białorusi i Ukrainy (unifikując nawet religijnie), tak czynili Rosjanie z państwami kaukaskimi, Anglicy i Hiszpanie w Ameryce, Włochy w Tyrolu Południowym. Państwo pruskie nie było aż tak radykalne, by prowadzić walkę przeciw polskości bez jakiegoś istotnego powodu. Tym powodem była aktywna antypruskość polskiej szlachty (Poznańskie) i polskiego kościoła katolickiego, który nigdy nie był chrystusowy, był narodowy i jako taki bezwzględny dla obcych nie tylko wiarą.
                    Piszesz, że w latach 1923-1924 żyło na Sląsku 700-800 tysięcy Polaków. To są chyba cyfry obejmujące tych, którzy w plebiscycie głosowali za Polską. Powodu, dla którego tak uczynili można się jedynie domyślać. Dalej piszesz, że "następuje opętańczy terror, antypolonizm kwitnie, germanizacja szaleje..." Pewnie myślisz o latach 1933-1945, co rzeczywiście miało miejsce. Lecz ja pytałem się o okres kilka wieków wcześniejszy i nie w Poznańskim lecz na Sląsku.
                    Uważam, że Polacy mieli absolutne prawo domagać się niepodległości, lecz bezmyślny sposób w jaki to czynili godził w bezpieczeństwo ludności państw rozbiorowych, zwłaszcza, jak to wyczytałem w pewnej kupionej w Polsce książce, która mi się niestety zagubiła więc pewności nie mam, że ówczesny polski sejm i senat układy rozbiorowe ratyfikowały i to wszystkie! Była więc ta antyniemieckość (na ziemiach zaboru pruskiego, a więc nie Sląska!) postrzegana przez rząd jako akt wrogości, której należy zapobiec. A Slązacy w swej masie nie czuli wrogości do państwa pruskiego. Kiedy Polska przywłaszczyła sobie Sląsk, ze smutkiem odkrywali, że dali się oszukać (Korfanty). Lecz większość pozostała jacy byli, bierni, dupowaci (Kutz), sentymentalnie wspominając stare, dobre niemieckie czasy.
                    Pisałem na którymś forum: "Od początku panowania starał się Fryderyk II Wielki o poprawienia życia swym poddanym, lecz jego wysiłki w tym kierunku napotykały sprzeciw ze strony pruskich właścicieli ziemskich. Tak było np. kiedy "wydał 23.05.1763 instrukcję o zniesieniu poddaństwa na Pomorzu Zachodnim, która nie weszła w życie na skutek oporu junkrów pruskich" (Salmonowicz Stanisław, Fryderyk II, wyd. Ossolineum 1981). W 1772 roku zniósł jednak poddaństwo w domenach państwowych i na Sląsku, a po wojnach napoleońskich także w prywatnych, przez co stał się niezwykle lubianym przez Slązaków. Lwowski historyk Henryk Schmitt pisał w 1862 roku, że gdyby spytać Górnoślązaka kim jest, Polakiem czy Niemcem odpowie, że ani jednym ani drugim i nazwie się Górnoślązakiem, a jego Heimatem jest król pruski! (Matuschek Herbert, "Das Polnisch der Oberschlesier", Oberschlesisches Jahrbuch, Bd. 13-15, 1997-9). Niby śmieszne, lecz Lucjan Malinowski w swych "Listach z podróży etnograficznej po Szląsku" w 1869 roku mógł już napisać, że ludność śląska jest gościnna, pracowita i zamożna, i że spotkał tam gospodarzy mających trzydzieści i czterdzieści tysięcy talarów majątku. W jednym z listów stwierdził: "Na Sląsku nie ma ludzi, którzy by nie mieli co jeść i w czym chodzić. Nie ma ludzi, którzy by nie umieli pracować. Nie ma ludzi, którzy by mając chęć do pracy nie mogli jej znaleźć. Nie ma człowieka, który by na co dzień nie jadł mięsa. Na koniec nie ma ludzi, którzy by się wstydzili pracy" (Stanisława Sochacka, "Ziemia kozielska w badaniach i publikacjach Lucjana Malinowskiego", w: Ziemia Kozielska, studia i materiały, tom III, 1974)."
                    Pisałem także, iż również na terenach przemysłowych Sląska dbano o ludzi, "jak to wynika z książki Jana S. Dworaka pod tytułem „Karol Godula pionier przemysłu cynkowego na Górnym Śląsku” (Opole 1979), który pisze, że przemysłowiec śląski Koulhaass, już w latach osiemdziesiątych XVIII wieku budował murowane domy dla swych robotników. Za jego przykładem szli inni, w tym bardziej Slązakom znany przemysłowiec Carl Godulla (1781-1848), u którego w dodatku bezpłatnie leczono pracowników. A ubezpieczeniowa Górnośląska Spółka Bracka z siedzibą w Tarnowskich Górach wypłacała robotnikom i ich rodzinom renty, w tym inwalidzkie, wdowie i sieroce i pod koniec XIX wieku służyła swym członkom dwunastoma szpitalami i sanatorium w Goczałkowicach!"
                    Kto był zdyscyplinowanym obywatelem państwa pruskiego, nawet nie znającym języka niemieckiego, mógł w nim żyć jak u Pana Boga za piecem.


                    • Gość: gosc Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.11, 22:22
                      Piszesz, że w latach 1923-1924 żyło na Sląsku 700-800 tysięcy Polaków. To są chyba cyfry obejmujące tych, którzy w plebiscycie głosowali za Polską.

                      W plebiscycie za Niemcami glosowalo 700 000 ( bez powiatow poludniowozachodnich, calkowicie niemieckich) a za Polska okolo 400 000.
                      Ten pan rodlak niech nie kombinuje tylko doinformuje.
    • Gość: nic za darmo Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ::::::: IP: *.hsi8.kabel-badenwuerttemberg.de 18.06.11, 17:35
      Jesli Slazacy beda twardo upierac sie przy tym, ze sa narodowoscia, to Polska nie biedzie miala innego wyjscia i uzna narodowosc slaska. Rosjanie wmawiali Polakom, Ukraincom i Bialorusinom, ta sama ciemnote propagandowa co obecnie Polacy Slazakom.
      Narod sie tworzy w walce o swoje prawa. Slazacy maja setki lat odrebnej historii od Polski i byc moze byli kiedys "blizej Polski" w okresie gdy Polski jeszcze nie znali, a po przylaczeniu nastapilo "wielkie rozczarowanie". Byc moze, ze zwrot w historii narodu slaskiego, to glownie wielkie rozczarowanie Polska - to nic nowego w swiecie i Europie:
      jak pozno narodzil sie narod Ukrainski, czy Bialoruski. Jeszcze na poczatku XIX wieku jezyk niemiecki byl jezykiem wszechobecnym w Czechach, Estonii i na Lotwie. Jednym jezykiem mowia Serbowie, Chorwaci i Bosniacy, ale maja inna mentalnosc, historie - i przede wszystkim ..................... nie chca byc razem........................
    • Gość: flip-flop Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: 213.139.155.* 22.06.11, 16:06
      To nie Slazacy nie maja szans, tylko Polacy nie maja szans - powstrzymac rozwoju tego Tematu !
    • Gość: gość Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 16:09
      Idiotów \narodowość śląska\ wysłać na księżyc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    • Gość: ja Talibowie są w Opolu IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 23:15
      tego nikt nie kwestionuje:
      umwo.opole.pl/serwis/index.php?id=26&send=go
      wiec w nastepnej kolejności proponuje załozyc towarzystwo sympatykow istnienia narodowosci slaskiej i powolania nardou slaskiego
    • Gość: o Sobierajskim Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.11, 19:53
      O Sobierajskim i Klosowskim, dwóch pseudo-slaskich OSZOLOMACH :
      autonomia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=690
      • erka-4 Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic 24.06.11, 13:12
        cytat:
        " Oto bowiem w Opolu poseł Sławomir Kłosowski (PiS), były kurator oświaty i wiceminister edukacji, skierował do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez jeden ze sklepów internetowych. Naruszenie prawa miałoby polegać m.in. na gloryfikowaniu służby Górnoślązaków w nazistowskiej armii przez dystrybucję książki Alojzego Lysko "Duchy wojny".
        ... nie znam tej książki a więc muszę się z nią zapoznać ale jeżeli istnieją tam opisy,które miałyby świadczyć o gloryfikacji faktu uczestnictwa Górnoślązaków w armiach hitlerowskich Niemiec to do sądu winni sprawę kierować Ślązacy za ich osobistą obrazę a jeżeli nie kierują to czemu czepiają się jakiegoś Kłosowskiego,który ma na uwadze jedynie dobre imię tychże Ślązaków,chyba,że Ślązakom nie zależy na dobrej opinii o nich i pragną pozostać tymi faszystami.
    • Gość: gość Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 21:16
      Wam wszystkim pajacom z z wirtualnej śląskiej narodowości powiadam krótko na takie pomysły - pierd.l ,pierd.l ja posłucham.

    • Gość: Waldemarka Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.11, 13:51
      To swiete prawo, BRAWO Slazacy, to Wasze prawo.
    • Gość: Hubert Hejcik Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.11, 16:27
      Piąty Marsz Autonomii już niedługo!
      16.06.2011.

      15 lipca wspominamy przyznanie naszemu regionowi autonomii. W sobotę 16 lipca w samo południe rozpoczniemy żółto-niebieski V Marsz Autonomii. Marsz tradycyjnie startuje z katowickiego placu Wolności.

      Manifestacja przywołująca rocznicę przyznania Statutu Organicznego jest zdecydowanie największym w kraju wyrazem obywatelskiej troski o dobro własnego regionu.

      W tym roku na uczestników wydarzenia czeka wiele atrakcji. Plac Sejmu Śląskiego (punkt docelowy Marszu) stanie się miejscem obchodów pierwszego Dnia Górnośląskiego.

      Gwoździem programu będą występy artystów utożsamiających się z naszym regionem, zarówno gwiazdy naszej śląskiej sceny (Adama Kulisza), jak również młodszych obiecujących wykonawców (m.in. PomaU, Oberschlesien, 032). W przerwach między koncertami będzie występował kabaret Drzewo a gada.

      Poza koncertami uczestnicy zobaczą pokazy rycerskie i futbolu amerykańskiego. Będzie można nabyć śląską odzież oraz gadżety, a także dobrze zjeść i wypić. Wstęp na I Dzień Górnośląski będzie bezpłatny!

      Zachęcamy do finansowego wsparcia Marszu. Wpłaty prosimy dokonywać na konto:

      Ruch Autonomii Śląska
      Plac Wolności 7
      44-200 Rybnik
      72 1020 2313 0000 3102 0190 3335
      SWIFT: BPKOPLPW
      IBAN: PL72 1020 2313 0000 3102 0190 3335
      BIC: 1020 2313
      tytuł przelewu: "V Marsz Autonomii".
      • Gość: marsz Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.hsi2.kabelbw.de 28.06.11, 23:05
        ... zanosi sie na rekordowa liczbe uczestnikow marszu, oraz ciekawe imprezy towarzyszace, na ktore przyjdzie wiele ludzi.
    • amoremio Oto Polska 2011 ! :( 24.06.11, 16:40
      www.dziennikzachodni.pl/slask/rybnik/419110,ras-spis-powszechny-narusza-prawa-czlowieka-to-skandal,id,t.html#skomentuj


      ---------------------------------------------------
      "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość,
      to moja religia." Horst Eckert (Janosch)
      • erka-4 Re: Ślązaku bądż mądry 24.06.11, 19:16
        i nie nawiązuj głupiego dialogu telefonicznego.
        O co niby chodzi,każdy winien znać zasady spisu powszechnego,które są takie:
        W formularzu w zależności od jego rodzaju jest od kilku do kilkudziesięciu pytań.

        Formularze możesz wypełnić przez internet lub zaczekać na rachmistrza spisowego, który odwiedzi Cię w mieszkaniu.


        W którym miejscu jest mowa o telefonicznym spisie ?
        Ja na głupie telefoniczne pytania reaguję odłożeniem słuchawki.
    • wilhelm4 Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... 24.06.11, 17:51
      www.youtube.com/watch?v=GTp2ha4Ph9g
    • Gość: PRO Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.11, 20:07
      www.dziennikzachodni.pl/slask/rybnik/419365,i-marsz-gornoslaskiej-tozsamosci-w-myslowicach-video-i,id,t.html#material_2
    • Gość: ciekawe Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.11, 10:50
      www.polskatimes.pl/forumpolska/katowice/199884,nasza-slaska-katalonia,id,t.html?cookie=1

      • erka-4 Re: grono Ślązaków i ich pogląd 27.06.11, 16:29
        Grono Ślązaków napisało tak: Na tej ziemi żyli w jedności, we wspomnianej życzliwości i poszanowaniu różnorodności Ślązacy, Niemcy, Polacy, Morawianie i Czesi, Austriacy i Żydzi.
        ...a to jest mój pogląd:
        więc skoro ma być i dzisiaj taka miłość we wzajemnym współżyciu to po co ta autonomia ŚLĄSKA
        Po prostu żyć należy w miłości a reszta sama się ułoży.
        To "BYLIŚMY, JESTEŚMY, BĘDZIEMY"z podpisem "ŚLĄZACY"wyrażnie mówi kto tu ma być a gdzie się ma podziać ta reszta ? czyli ci " Niemcy, Polacy, Morawianie i Czesi, Austriacy i Żydzi".
        • Gość: ashjkbcfhu asdil Re: grono Ślązaków i ich pogląd IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.11, 16:50
          a) co ma temat autonomia do tematu narodowosc ??
          b) co ty tu tak podskakujesz, mieszkancu zaglebiowskiego Jaworzna ??
          • erka-4 Re: grono Ślązaków i ich pogląd 27.06.11, 18:43
            Gość portalu: ashjkbcfhu asdil napisał(a):

            co ma temat autonomia do tematu narodowosc ??

            ...ja nie wiem czy coś wspólnego ma bo Ślązakiem nie jestem,ale jedni walczą o narodowość a drudzy o autonomię no to jest tych Ślązaków dwóch,to który jest ten prawdziwy ?
        • Gość: Gienio Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.11, 16:52
          Bo szlezjerzy to nacjonalistyczne, pohitlerowskie męty. Walczą o coś co nigdy nie było ich! Znowu chcecie być mięskiem armatnim?
          Ich ulubioną metodą walki jest fałszowanie danych osobowych i robienie bohaterów z ludzi którzy nie byli Ślązakami.
          Zobaczcie życiorys Bugusława Weltzla - zgermanizowany Prusak, wsławił się tym że za pruską kasę fałszował historię Ślaska.
          Feliks Steuer - stworzył alfabet do spółki z Nitschem dla zachowania języka polskiego w germanizowanym Baborowie! O tym celu się zapomina twierdząż że był pierwszym autonomistą!
          Zajrzyjcie na WIKI ale nie na hasła bieżące ale ich historię!
          • Gość: theo Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! IP: *.netcologne.de 29.06.11, 10:25
            Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy!
            Autor: Gość: Gienio IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.11, 16:52
            Bo szlezjerzy to nacjonalistyczne, pohitlerowskie męty. Walczą o coś co nigdy nie było ich! Znowu chcecie być mięskiem armatnim?
            Ich ulubioną metodą walki jest fałszowanie danych osobowych i robienie bohaterów z ludzi którzy nie byli Ślązakami.
            Zobaczcie życiorys Bugusława Weltzla - zgermanizowany Prusak, wsławił się tym że za pruską kasę fałszował historię Ślaska.
            Feliks Steuer - stworzył alfabet do spółki z Nitschem dla zachowania języka polskiego w germanizowanym Baborowie! O tym celu się zapomina twierdząż że był pierwszym autonomistą!

            Do Gienio (czemu piszesz pod kolejnym nickiem?)
            Augustin Bogislaus Weltzl historię miast i rodów Górnośląskich spisywał z dostępnych mu dokumentów, a nie wymyślał je jak ty to czynisz. Zaś Feliks Steuer (bardzo polsko brzmiące nazwisko) tworzył alfabet morawskiego dialektu baborowskiego, wprowadzając litery z alfabetu czeskiego. Baborów założony w 1229 roku przez Bavora I ze Strakonic, magnata czeskiego (Bavor po czesku znaczy Bawarczyk), otrzymał nazwę Bavorov na cześć swego założyciela, którą niekiedy pisano Bawerwicz, co jest słowiańską formą niemieckiego Bauerwitz. Polacy formę Baborów wymyślili przekształcając zapis Baworob z 1340 roku. Zaś założony przez tegoż magnata czeski Bavorov, w 1228 nazywał się Obrovice. A tak przy okazji. Kilkanaście kilometrów na zachód od Strakonic leży miasteczko Katovice, wzmiankowane po raz pierwszy w 1045 roku. Czy ta nazwa coś ci mówi?
            Gieniówa, ło takich jak ty to godajøm na Slønsku, że majøm na.rane w gowie.
            • Gość: Gienio Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.11, 20:10
              Wszystko co napisałeś to wierutna bzdura. W jednym się tylko z tobą zgadzam z hitlerowskiej żmii nie zrobi gołąbka! Co do innych kwestii to prawda jest inna ale Niemcom jej nie wolno czytać!
              Tacyt opisał pozytywnie Germanów, podobnie czyni Weltzel który nawet w Prudniku, zwanym polskim, gdzie później prężnie działała Polska Organizacja Wojskowa, pisze że Polaków nie spotkał, może gdzieś dalej... Przydomek Tacyta nadał mu pruski bibliotekarz z Reichstagu August Potthast, autor Monumenta Germaniae Historica (stąd skojarzenie z Tacytem). Jako ksiądz garnizonowy o zdecydowanie proniemieckich poglądach trafił do polskiego Tworkowa i tam zajmował się niemczeniem miejscowej ludności propagując jedność między wiarą katolicką a Niemcami, występując dodatkowo jako "swój" kandydat Partii Centrum. Jako sprawdzony Prusak był zalecany przez administrację na autora kronik - wymaganych i nakazanych do napisania przez pruskie władze. Wybrane dokumenty, zgodne z intencjami władz i pruską racją stanu były dostarczane specjalnym transportem do domu - plebanii Weltzla. Po 1859 r. Prusacy zrobili generalne porządkowanie dokumentów - nieodpowiednie uległy zniszczeniu (właściciele musieli je przekazać (wypożyczyć) do Wrocławia i mimo pism ich nie odzyskali, inne (zwłaszcza pisane po czesku) przepisano po niemiecku z potrzebną treścią niszcząc oryginały. Po selekcji były przekazywane do wykorzystania. Nico później pisał też kroniki Johannes Chrząszcz - mimo że pisane znacznie lepszym stylem w większości nie zostały wydane drukiem no i o porównaniu z Tacytem mowy być nie może.
              Dwa lub trzy tytuły napisał Weltzel po polsku - przynajmniej jeden przedstawiał w negatywnym świetle propolski ród szlachecki mieszkający na Śląsku. Brak podobnych rewelacji w przypadku rodów niemieckich przeczy obiektywizmowi jego prac.

              Steuer zajmował się badaniem gwara|gwar okolic z których pochodził. We wstępie do ''Dialektu Sulkowskiego'' pisze: Podane tu właściwości językowe i ludoznawcze mają charakter autentyczny. Pochodzę bowiem z tej wioski, mówiłem w domu wyłącznie tą gwarą i znam przeważnie osobiście materiał, przytoczony w tekstach i słowniku.'' Przyczyny zainteresowania się narzeczem sułkowskim wyjaśnia kilka stron dalej następująco: ''Do r. 1905 prawie cała ludność Sulkowa (obecnie Sułków) mówiła wyłącznie po polsku.[... ] Od r. 1905 zaczyna się wzmożona germanizacja; wkorzeniła ją szkoła, która wywiera coraz silniejszy wpływ. [...] W skutek tego młodzież szkolna i pozaszkolna używa obecnie dosyć ogólnie języka niemieckiego. Widać, że germanizacja prze silnie naprzód. Zachodzi zatem obawa, że najpóźniej po dwu pokoleniach język polski w Sulkowie zaniknie ostatecznie.''
              Aby temu przeciwdziałać nie tylko opisał specyfikę dialektu sułkowskiego ale przygotował też słownik z odmianami używanych słów oraz kilka czytanek pisanych specjalnym alfabetem (coś w rodzaju współczesnego, międzynarodowego zapisu fonetycznego) oddającym brzmienie słów. Zapis miał być czytelny i użyteczny dla ludzi wynaradawianych, nie mających kontaktu z językiem polskim. Metodę zapisu dopracował Steuer we współpracy z Kazimierzem Nitschem .
              Wieloletnia współpraca z Uniwersytetem Jagiellońskim w Krakowie zaś później także z Polską Akademią Umiejętności zaczęła się już w roku 1923. Steuer był aktywny zwłaszcza w komisji językowej, także po II wojnie światowej kiedy wielu miejscowościom śląskim przywracano tradycyjne, przedhitlerowskie nazwy. W trosce o zachowanie rodzinnego narzecza Steuer (jako R.Res) wydał w 1935 r. zbiór wierszy traktujących m.in. o zjawiskach przyrody zatytułowany ''Z naszej źymjy ślunskej'' oraz pisane prozą wspomnienie o ojcu pt. ''Ostatńi gwojźdźaurz'' (gwoździarz to kowal wyrabiający gwoździe). Zastosowany przez Steuera zapis gwary, po modyfikacjach, jest promowany m.in. przez towarzystwo Pro Loquela Silesiana jako oficjalny zapis przygotowywanej kodyfikacji mowy śląskiej jako języka odrębnego od gwary śląskiej oraz języka polskiego. Zwolennicy takiej opcji powołując się na Steuera chyba zapominają co on sam mówił o gwarach śląskich chociażby w artykule (odczycie) ''O zachowaniu narzecza górnośląsko-polskiego''. Można tam przeczytać: .''.. narzecze łączy nas z braćmi innych dzielnic Polski i równocześnie z plemieniem słowiańskiem. Narzecze to umożliwiło jednej części Górnego Śląska połączyć się z resztą Polski i pozwala naszym braciom, pozostałym pod rządem pruskim, mieć nadzieję lepszej przyszłości.[...] Skoro tylko pewne postępy zrobimy na tej drodze poszanowania gwary ludowej, zniknie i to nieprzyjemne uczucie, ze jesteśmy ludem podrzędnym z podrzędną mową, i będziemy dumni z przynależności do narodu polskiego.''

              Stowarzyszenie Miłośników Sułkowa oraz Warszawska Fundacja Wspomagania Wsi postawiły mu w Sułkowie pamiątkowy obelisk
              • Gość: eugen- gienek Re:Schlesier to po niemiecku Ślazacy! IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.11, 22:32
                www.google.de/url?sa=t&source=web&cd=1&ved=0CBkQtwIwAA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DrcEaeEfkYqk&ei=_ooLTpWTH9GOswas0vDCDg&usg=AFQjCNHl18BwPphid67I8LkLHSZC90xClA
                Oberschlesien ist mein liebes Heimatland

                1. Oberschlesien ist mein liebes Heimatland,
                wo vom Annaberg man schaut ins weite Land;
                wo die Menschen bleiben treu in schwerster Zeit,
                /:Für dies Land zu kämpfen, bin ich stets bereit.:/

                2. Wo die Schalen sausen in den Schacht hinein,
                wo der rote Himmel glüht im Feuerschein,
                wo die Häuser grau und hell die Herzen sind;
                /:dahin geht mein Sehnen, bis ich Ruhe find'.:/

                3. Wo der Kumpel schaut dem Tod ins Angesicht,
                wo die Mädchen lieblich und die Frauen schlicht,
                wo an dunkler Halde steht mein Vaterhaus;
                /:da ist meine Heimat, da bin ich zu Haus.:/

                4. Wo der Wind der weiten Wälder Wipfel wiegt,
                wo verträumt und einsam manches Schlößchen liegt,
                wo im Odertale liegt so manches Gut.
                /:Heimat, liebe Heimat dir gehört mein Blut.:/

                5. Bitter ist dein Leiden in der jetz'gen Zeit,
                bis der Tag wird kommen, der auch dich befreit.
                Wahrt ihm nur die Treu, dem Oberschlesierland,
                /:Oberschlesiens Menschen sind als treu bekannt:/

                6. Kehren wir in unsere Heimat einst zurück,
                so bedeutet es für uns das größte Glück.
                Haltet uns die Treue, oberschlesisch Land,
                /:wie wir in der Fremde uns zu dir bekannt:/

                7. Winkt der Herrgott einstens mir zur letzten Ruh,
                schließ ich meine wandermüden Augen zu,
                ist mein letztes Wort auf Erden sicherlich,
                /:Heimat, teure Heimat, ein Gebet für dich:/
              • Gość: theo Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! IP: *.netcologne.de 30.06.11, 13:02
                Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy!
                Do: Autor: Gość: Gienio IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.11, 20:10

                Gieniówa, nie fantazjuj. Nigdzie nie pisałem o jakiejś hitlerowskiej żmiji. Piszesz też, że prawda jest inna, ale Niemcom nie wolno jej czytać. W dzisiejszych czasach? Przy tak łatwym i powszechnym dostępie do internetu? Piszesz też, że "Tacyt opisał pozytywnie Germanów, podobnie czyni Weltzel, który nawet w Prudniku, zwanym polskim..." Może zwanym tak przez takich schizofreników jak ty. Prudnik, który polskim stał się w 1945 roku nawet nazwy nie ma polskiej lecz czeską. Po polsku musiałby się nazywać Prądnik. To co piszesz o Weltzlu, że wysługiwał się władzom pruskim, które nakazywały mu pisanie tego, czego sobie życzyły, jest, że tak powiem po PRL-owsku, kłamstwem wyssanym z brudnego palca. Podobnie odkrycia o dokumentach (zwłaszcza pisanych po czesku), które przepisano po niemiecku z potrzebną treścią niszcząc oryginały, to wymysły chorego umysłu. Pojedź do Wrocławia, zobaczysz, że one wszystkie, na UW czy w archiwach, tam jeszcze są i wcale nie przetłumaczone. Kilka przykładów:
                Zachowane dokumenty urzędowe z Górnego Sląska:
                1. W zbiorze dokumentów miasta Prudnik (Neustadt O/S) zebranych w Codex Diplomaticus Silesiae (dalej w skrócie CDS) nr 33, pierwszy pisany po łacinie pochodzi z roku 1384, pierwszy w języku niemieckim z 1402 (am Sontag vor der Kriczewochen), pierwszy po czesku w 1481 (w pondieli przed hodem swatych Ssymuna a Judy apostolow bozych) i ani jeden w języku polskim.
                2. W zbiorze dokumentów miasta Głogówka (Oberglogau), CDS nr 33, pierwszy tekst łaciński wystąpił w 1379 roku, pierwszy niemiecki w 1380 (an sente Matis tag), pierwszy czeski w 1500 (den swatteho Michala archangela), żaden w języku polskim.
                3. Registrum St. Wenceslai (CDS, nr 6). Pierwszy tekst łaciński 1254, pierwszy niemiecki 1365 (zu Prage), pierwszy czeski 1430 (W sobothu po octawie Sw. Waczlawa), żaden w polskim.
                4. Dokumenty zachowane w klasztorze w Rudach (CDS nr 2). Pierwszy łaciński tekst w 1223, pierwszy niemiecki w 1305, pierwszy czeski w 1421 (My kniez Jan oppat Rudski wyznawame tymto listem), żaden po polsku.
                5. Dokumenty z klasztoru w Jemielnicy (Himmelwitz), CDS nr 2. Pierwszy łaciński 1283, pierwszy niemiecki 1401, czeski w 1458, wystawiony w "horniem Hlohowie" (Oberglogau), (my Bolek z Bozie mylosti knieze Oppolske), żaden po polsku.
                6. Dokumenty z klasztoru Dominikanów i Dominikanek z Raciborza, CDS nr 2, pierwsze łacińskie 1258, pierwsze niemieckie 1361, pierwsze czeskie (My Waczlaw z buozie milostie knieze Oppauske a Ratiborske) w 1433, żadne po polsku.
                7. Zanim jeszcze napisano pierwsze, wątpliwie polskie, zdanie w Księdze Henrykowskiej, zapisywano w nekrołogu "der Prämonstratenser zu St. Vincenz in Breslau", najstarszym ze Sląska znanym profesorowi slawistyki na Uniwersytecie im Fryderyka Wilhelma w Breslau Wladyslawowi Nehringowi ("Ueber den Einfluss der altčechischen Literatur auf die altpolnische", Archiv für slavische Philologie, Bd. 1, 1876), wiele słowiańskich imion wyraźnie czesko brzmiących, jak: Suatova, Bozehna, Vratis, Zudes, Puzislava, Valiboh, Svatos, Nesebaut, Hubislaus, Branis (pewnie Braniš) i inne.
                8. W książce "Bytom średniowieczny", Opole 1985, opublikowali autorzy J. Drabina, J. Horwat i Z. Jedynak na stronie 272, tabela 1, zestaw zachowanych z lat 1123 - 1492 dokumentów miasta, z których 226 zapisanych jest po łacinie, 64 po niemiecku, 22 po czesku i ani jeden po polsku.
                Także w zbiorze wszystkich dokumentów śląskich do roku 1300 (Schlesisches Urkundenbuch) nie ma ani jednego pisanego w języku polskim. Podobnych przykładów jest więcej.
                Dalej piszesz, cytuję: "Dwa lub trzy tytuły napisał Weltzel po polsku - przynajmniej jeden przedstawiał w negatywnym świetle propolski ród szlachecki mieszkający na Śląsku. Brak podobnych rewelacji w przypadku rodów niemieckich przeczy obiektywizmowi jego prac". Profesor Karol Jonca z Uniwersytetu we Wrocławiu w pracy pt. "Wielka Armia Napoleona w kampanii 1807 roku pod Koźlem" (Szkice kędzierzyńsko-kozielskie, zeszyt I, Opole 1985), pisze o księciu bielskim Janie Sułkowskim, że "napisał list do cesarza, oferując swą służbę Francji". Jednak poczynania oddziałów księcia bielskiego" zniechęciły Francuzów do zawarcia z nim sojuszu. 2, 3, 4 kwietnia 1807 oddział pozostający pod jego rozkazami "przemaszerował przez powiat bytomski zagarniając 40 koni i dopuszczając się "strasznych gwałtów na burmistrzu" oraz właścicielach ziemskich tego powiatu. Inny oddział wdarł się 3 kwietnia 1807 do Gliwic i "zagarnął 441 par butów przeznaczonych dla wojsk Wielkiej Armii". Czy to są pozytywne opinie o propolskim rodzie szlacheckim?
                Gieniówa, krótko, p...dolisz jak mały Jaruś w pokrzywach.

                • Gość: Gienio Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.11, 19:52
                  Wszyscy Ale co chciałeś udowodnić? Że niby Niemcy wynaleźli alfabet? Wszyscy wiedzą ze NIE. Kiedy Grecy tworzyli kulturę europejską wyście siedzieli na drzewach i wpie..ali niemyte banany! Później dostaliście zegarek (Rzym) i zepsuliście go tak że po 500 latach jako tako zaczął cykać!
                  A do rzeczy Weltzel pisał tylko o tym na co pozwoliły mu pruskie władze z Wrocławia. Żadnych własnych poszukiwań nie robił! Od tond do tond. To co zostało ma charakter neutralny - to co nie pasowało teorii pruskiej dominacji zostało zniszczone. Są dokumenty hrabiów upominających się o swoje dokumenty!

                  Co do Steuera wystarczy przeczytać jego Dialekt Sulkowski aby stwierdzić że kłamiecie i manipulujecie faktami. Wielki Śląsk ma powstać na fałszu i zakłamaniu! Gratuluję. Tym upodabniacie się do hitlerowców. Dlatego piszę aby rozróżniać Ślązaków od szlezjerów. Szlezjer to niezdenazyfikowany hitlerowiec albo volksdeutsch.
                  • Gość: eugen- gienek Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.11, 22:11
                    ty durniu idz na Litwe jatrzyc i uswiadamiac Litwinow ze to twoja polska ojczyzna. Moze jakis Litwin kopnie cie tylko w d.pe zamiast wsadzic na lata do kibla za jatrzenie przeciwko panstwu.
                    A nie proboj potomku tzw. repatrianta na rodowitym Slazakom, auf deutsch Schlesier, tlumaczyc naszego istnienia, naszej kultury i tozsamosci. Tego ty smarkaczu nigdy nie czules i nie bedziesz czul bo jestes ze wschodu, z innego okregu kultury, gdzie nahajka kozaka trzymala cie krotko i
                    dobrze ci z tym bylo.
                  • Gość: theo Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! IP: *.netcologne.de 01.07.11, 10:19
                    Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy!
                    Autor: Gość: Gienio IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.11, 19:52
                    Wszyscy Ale co chciałeś udowodnić?

                    Nie było moim celem udowadniać czegokolwiek, a jedynie zaproponować przemyślenie niektórych problemów z historii Sląska, które z pozoru wydawać się mogą sprzecznymi, jak choćby ten, że mimo iż Slązacy uważali, iż mówią po polsku, to Polakami, przynajmniej nie wszyscy, się nie czuli ani nie czują. Podkreślał to w 1849 roku biskup Bogedain, pisał o tym w 1862 roku polski historyk Henryk Schmitt, twierdząc, iż nie może być mowy o jakimś narodowo polskim poczuciu Slązaków. Nie można ich też uznać za polsko mówiących Prusaków pisali niemieccy językoznawcy, gdyż ich (Slązaków) propruskie skłonności wzięły się głównie podczas odbywania służby w wojsku pruskim. Oskar A. Klaussmann (cytat za Herbert Matuschek "Das polnisch der Oberschlesier", in Oberschlesisches Jahrbuch, 1997-1999): "Er war ein Prussak und zwar mit Leib und Seele, selbst wenn sich seine ganze Erinnerung an die Sprache der militärischen Zeit auf die Worte beschränkte: Potsdam laufen - ganzer Geld versaufen". Jednak pod rządami pruskimi budził się Górny Sląsk ze swego długo trwającego snu. Już w 1911 pisał Klaussmann (cytat za H. Matuschek): "Oberschlesien ist ein Kulturland geworden. (...) Vollkommen verschwunden sind die charakteristische Eigentümlichkeiten, welche leider früher das oberschlesische Land kennzeichneten: der Schmutz und die Unordnung".
                    • erka-4 Re:Przestańcie o szlezjerach mowić Ślazacy! 01.07.11, 14:56
                      To działa tak,ja Polak i mój szef Polak ale jak mnię szef wkurzy to mam wrażenie takie,że któryś z nas jest obcokrajowcem.
                    • Gość: slaska gupota Alez theo ! IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 15:27
                      Ilekroc czytam Niemca piszacego po polsku , ktory wciska smetne kawalki na temat "dobrodusznosci" Prusokow a pozniej Niemcow to lza w oku sie kreci .Wiesz nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego Ci niewdzieczni Slazacy chcieli sie wyrwac z tego "dobrobytu" i az trzy razy Niemcow po haldach z giwerami gonili ... bo im chuda polska krowa Korfanty obiecal.Napisz co tam stoi w poniemieckich knigach o tej krowie.A tak miedzy nami to zamiast "Mein Kampf" poduszke pod glowe sobie podkladaj...to dziala !
                      • Gość: theo Re: Alez theo ! IP: *.netcologne.de 01.07.11, 17:48
                        Alez theo !
                        Autor: Gość: slaska gupota IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 15:27
                        Ilekroc czytam Niemca piszacego po polsku ,...

                        Nie zwróciłeś uwagi na to, iż ja zaproponowałem przemyślenie niektórych tematów z historii Górnego Sląska. Ale widocznie to za trudne dla kogoś, kto szukając argumentu w dyskusji sięga po "Mein Kampf". Ja nie czytałem tych wypocin zbrodniczego Feldfebla i czytać nie zamierzam, nie czuję potrzeby.
                        Piszesz, że Slązacy trzy razy Niemców po hałdach gonili. No cóż, zaprzeczyć się nie da. Lecz trzeba również i to powiedzieć, że trzy razy od innych Slązaków tak w kuper dostali, że w ucieczce buty i broń gubili. Wymierne dla mnie nie są tzw. powstania śląskie, sterowane i finansowane przez Warszawę, skąd niby ci biedni powstańcy mieli wziąć pieniądze na pociągi pancerne, armaty i inną broń, lecz wyniki plebiscytu, który jednoznacznie potwierdził fiasko starań Polski o Sląsk. Większość Slązaków Polakami się nie czuła i to jest dla mnie istotne.
                        A że Polska Sląsk dostała? Nie Slązacy o tym decydowali. Oni dość szybko zrozumieli, że ich oszukano, ale było już za późno.

                        • erka-4 jak Polacy Śląsk zagarniali 01.07.11, 18:27
                          Gość portalu: theo napisał(a):

                          A że Polska Sląsk dostała? Nie Slązacy o tym decydowali. Oni dość szybko zrozumieli, że ich oszukano, ale było już za późno.


                          ...dobre określenie:A że Polska Sląsk dostała?

                          Czemuś dostała ale na siłę tu się nie pchała i może by się wyniosła ale gdzie miałaby się podziać ?

                          cytat ze wspomnień zaburzańczyka pewnego:
                          "Minęła jedna doba,druga i dostaliśmy upomnienie,że władza nie ma zamiaru z nami się bawić w ciuciubabkę,a dotychczasowa decyzja jest nieodwołalna.Jednak i to upomnienie zlekceważyliśmy i nie rozładowała sie żadna rodzina.Zażądaliśmy odwiezienia do byłej granicy polskiej,czyli w okolice Czestochowy(w/g mapy było najbliżej!).
                          Po upływie trzech dób przyjeczał parowóz,do którego doczepiono cały skład i wywieziono nas-na peryferie miasta,a tutaj nasyp kolejowy miał kilka metrów wysokości.Dopiero teraz uznaliśmy,że rzeczywiście absolutnie nie maja zamiaru z nami sie bawić.
                          Cóż było robić nie chciało się skorzystać z rampy na opolskim dworcu przyszło sie rozładować na nasypie"


                          A zatem nie tylko Ślązaków oszukano ale i Polaków,ale dziś już nie mamy wyboru.
                          • rico-chorzow Re: jak Polacy Śląsk zagarniali 02.07.11, 06:56
                            erka-4 napisał:

                            > Gość portalu: theo napisał(a):
                            >
                            > A że Polska Sląsk dostała? Nie Slązacy o tym decydowali. Oni dość szybko zrozum
                            > ieli, że ich oszukano, ale było już za późno.

                            >
                            > ...dobre określenie:A że Polska Sląsk dostała?
                            >
                            > Czemuś dostała ale na siłę tu się nie pchała i może by się wyniosła ale gdzie m
                            > iałaby się podziać ?
                            >
                            > cytat ze wspomnień zaburzańczyka pewnego:
                            > "Minęła jedna doba,druga i dostaliśmy upomnienie,że władza nie ma zamiaru z
                            > nami się bawić w ciuciubabkę,a dotychczasowa decyzja jest nieodwołalna.Jednak i
                            > to upomnienie zlekceważyliśmy i nie rozładowała sie żadna rodzina.Zażądaliśmy
                            > odwiezienia do byłej granicy polskiej,czyli w okolice Czestochowy(w/g mapy było
                            > najbliżej!).
                            > Po upływie trzech dób przyjeczał parowóz,do którego doczepiono cały skład i wyw
                            > ieziono nas-na peryferie miasta,a tutaj nasyp kolejowy miał kilka metrów wysoko
                            > ści.Dopiero teraz uznaliśmy,że rzeczywiście absolutnie nie maja zamiaru z nami
                            > sie bawić.
                            > Cóż było robić nie chciało się skorzystać z rampy na opolskim dworcu przyszło s
                            > ie rozładować na nasypie"

                            >
                            > A zatem nie tylko Ślązaków oszukano ale i Polaków,ale dziś już nie mamy wyboru.



                            Dobre określenie : Polska oszukała Slązaków.

                            Polak potrafi.
                            • erka-4 Re: jak Polacy Śląsk zagarniali 02.07.11, 08:28
                              Oczywiście,że Polak jak chce to potrafi,a Tobie pora się wziąć do nauki a nie pluć Polakowi w gębe.
                              • rico-chorzow Re: jak Polacy Śląsk zagarniali 03.07.11, 06:06
                                erka-4 napisał:

                                > Oczywiście,że Polak jak chce to potrafi,a Tobie pora się wziąć do nauki a nie p
                                > luć Polakowi w gębe.

                                Sądzi pan Polak potrafi?,tak potrafi,czy nie wy - przypadkiem - zasrani Polacy wykorzystaliście i zniszczyliście Sląsk?,chwała niszczycielom wam zasranym Polakom.
                          • Gość: theo Re: jak Polacy Śląsk zagarniali IP: *.netcologne.de 02.07.11, 12:31
                            jak Polacy Śląsk zagarniali
                            Autor: erka-4 01.07.11, 18:27
                            Gość portalu: theo napisał(a):
                            A że Polska Sląsk dostała? (...)

                            Dziwisz się, że takie zadaję pytanie? Gdyby Polska respektowała wyniki plebiscytu przeprowadzonego po dwóch tzw. powstaniach śląskich, nie byłoby problemu. Ale Polsce sanacyjnej to, co miała dostać było za mało. Dlatego wywołała tzw. trzecie powstanie przekazując Polakom na Sląsku i śląskim Polakom kilkadziesiąt tysięcy karabinów, 670 karabinów maszynowych w tym także CKM-y, 50 dział, niezliczoną ilość amunicji, 52 samochody w tym dwa pancerne oraz 16 pociągów pancernych. Mimo tego wszystkie tzw. powstania zakończyły się przegraną śląskich Polaków i przybyłych im na pomoc "centralnych" Polaków. Ale plebiscyt to były czasy I wojny światowej, Zaburzańcy zaś II-iej.
                            Zgadzam się z Tobą, iż "dziś nie ma już wyboru". Dlatego nie domagam się powrotu do starych granic, ani tego nie chcę. Nie chce tego także zdecydowana większość Niemców, w imieniu których ich rząd podpisał traktaty z Polską zrzekając się rewizji granic. Nie chce tego nawet Erika Steinbach, która domaga się jedynie uznania przez Polskę tego, co zrobiła ona z autochtoniczną ludnością byłych ziem niemieckich po II wojnie światowej, a czego "prawdziwi" Polacy tak się wstydzą, iż nie mają odwagi przyznać się do tych zbrodni. Niemcy swoje zbrodnie uznali i potępili. Czas, aby oficjalnie zrobili to też Polacy, choć ci uczciwi, jest ich niewielu, już to zrobili.
                            Tak, każdy trzeźwo myślący wie, że tego co nastąpiło po wojnie, tej drugiej, już się odwrócić nie da. Kropka.
                            • erka-4 Re: jak Polacy Śląsk zagarniali 03.07.11, 09:08
                              Gość portalu: theo napisał(a):

                              Nie chce tego nawet Erika Steinbach, która domaga się jedynie uznania przez Polskę tego, co zrobiła ona z autochtoniczną ludnością byłych ziem niemieckich po II wojnie światowej, a czego "prawdziwi" Polacy tak się wstydzą, iż nie mają odwagi przyznać się do tych zbrodni. Niemcy swoje zbrodnie uznali i potępili.
                              ...A to,to co niby jest ?
                              www.faktyoswiecim.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3596:obozy-nkwd-i-ub-w-bylym-obozie-auschwitz&catid=83:historia&Itemid=201
                              A także wiele innych publikacji na ten temat.Nie mówiąc już o słynnym liście polskich biskupów do Niemców,wystosowanym jeszcze w okresie komunistycznego reżimu.
                              Chyba każdy inteligentny człowiek rozumie co znaczą słowa:
                              wybaczamy i o wybaczenie prosimy
                              A słowa te wypowiedzieli polscy biskupi w imieniu nie tylko swoim a całego polskiego narodu.
                              No czyba,że Niemcy pragną,żeby Polacy w pokucie za swoje grzechy wybrali się zbiorowo i na kolanach w pielgrzymkę do Rzymu,żeby to widać było dokładnie,no to zgoda,idziemy ale razem.
                              Tylko zaraz powstaną targi kto ile okrążeń winien wykonać.
                              • rico-chorzow Panie erka,wy Polacy 03.07.11, 10:24
                                spie.......ście Sląsk,nikt inny,WY POLACY i WASZA zasrana POLSKA,nikt inny,


                                Sądzi pan Polak potrafi?,tak potrafi,czy nie wy - przypadkiem - zasrani Polacy wykorzystaliście i zniszczyliście Sląsk?,chwała niszczycielom wam zasranym Polakom.
                                • Gość: slaska gupota Do Rico za friko IP: *.play-internet.pl 03.07.11, 11:21
                                  Oj widze szlazakowska "kulture" przeniesiona wprost spod budki z piwem.
                                  Jesli Niemcy budowali a Polacy wszystko niszczyli , to co robil przez te wszystkie lata , ten"narod" szlazakowski ?
                                  Takze przywodca slazakowski Gorzelik to gorol , musial wiec brac w tym niszczeniu Slaska udzial !
                                  A tak na koniec , zapytam co Pan zrobil dla Slaska, panie Rico ?
                                  Oddawanie butelek po piwie to chyba zbyt malo zeby udzwignac ciezar odbudowy tych gorolskich zniszczen , przemysl pan to sobie ...moze tym razem zanim zaczniesz pisac slaskie gupoty.
                                  Pozdrawiam
                                  zas...ny Polak


                                • erka-4 Re: Panie erka,wy Polacy 03.07.11, 14:01
                                  forum.blox.pl/2011/06/Zmiany-w-Regulaminie-Forum-Gazetapl.html
                              • Gość: theo Re: jak Polacy Śląsk zagarniali IP: *.netcologne.de 03.07.11, 11:26
                                Re: jak Polacy Śląsk zagarniali
                                Autor: erka-4 03.07.11, 09:08
                                Gość portalu: theo napisał(a):

                                Chodziło mi o fakty zawarte w następujących pozycjach książkowych, o czym już pisałem, tu powtarzam:
                                A wsparłem się na książkach, Edmunda Nowaka "Cień Łambinowic", osobistych wspomnieniach Gerharda Gruschki z Gliwic "Zgoda, ein Ort des schreckens", którego jako czternastoletniego chłopca wtrącono do obozu "Zgoda" w Swiętochłowicach, lecz głównie na opracowaniu Piotra Madajczyka "Przyłączenie Sląska opolskiego do Polski 1945-1948". Piotr Madajczyk wymienia ponad dwieście miejscowości, w których powstały obozy koncentracji wypędzanej po 1945 roku rodzimej ludności opolszczyzny. Tworzono je w więzieniach, budynkach szkolnych, budynkach urzędowych i wielkich gospodarstwach rolnych. Przy opisie codziennych czynności polskiej służby obozowej nie skrywa Piotr Madajczyk niczego. Oto niektóre jego uwagi: "bicie w czasie przesłuchań", "bicie po przesłuchaniach", "bicie co dwie godziny", "codzienne bicie i egzekucje", "bicie pejczami, prętami i rurkami metalowymi, kablem lub gumowymi pałkami", "bicie w stopy", "torturowanie", "strzępy mięsa zwisały z ciała", "szczucie psami", "skakanie ze stołu na piersi leżących na podłodze", "chodzenie po leżących", "łamanie palcy, kości", "przytrzaskiwanie palcy drzwiami", "kopanie", "gwałcenie kobiet", "strzelanie w tłum", "rozstrzeliwanie starszych więźniów" i co tam jeszcze tym zwyrodnialcom o SS-mańskiej naturze wpadło do głowy. Skąd wywodzili się ci zboczeńcy? Głównie "z klasy robotniczo-chłopskiej Zagłębia Dąbrowskiego" - pisze Piotr Madajczyk - ale także "z centralnej Polski", "z kieleckiego", "z radomskiego", "z lubelskiego", a nawet "z Golubia Dobrzynia".

                                • erka-4 Re: jak Polacy Śląsk zagarniali 03.07.11, 16:56
                                  A któż to niby pisze o tych faktach,czy pan profesor historii Piotr Madajczyk to jakiś jest Chińczyk ?
                                  O ile jestem zorientowany to jest on Polakiem a nawet polskim profesorem historii i faktów żadnych nie ukrywa.
                                  No to proszę głupot nie opowiadać,że Polacy coś ukrywają lub nie znają.
                                  A działo się tak na tej śląskiej umęczonej ziemi jak piszą polscy historycy nic nie ukrywając i nie tylko bo na całej polskiej także i wcześniej nieco pod innym reżimem.
                                  Ludzkich cierpień nie sposób na wagę kłaść a nawet nie przystoi ale czasami warto je przymierzyć.
                                  Dlatego należy w tę pielgrzymkę wspólną do Rzymu się wybrać i na kolanach o przebaczenie win prosić ale kto ile razy do tego Rzymu winien iść to jednak należałoby dokładnie odważyć.
                                • erka-4 zabrakło polskiej ELITY 03.07.11, 17:07
                                  Gość portalu: theo napisał(a):
                                  Skąd wywodzili się ci zboczeńcy? Głównie "z klasy robotniczo-chłopskiej Zagłębia Dąbrowskiego"

                                  ...z rządnej zemsty za lata cierpień niesamowitych prostej ludzkiej masy od szlachetnych i dobrze urodzonych a nawet z wysoką kulturą germańską niemieckich SS-manów,gestapowców o wehrmachcie nie wspominając.
                                  Skoro Niemcy i Ruscy polską elitę skutecznie w grobie umieścili no to czegóż mogli spodziewać sie od zwykłych prostych ludzi ?
                                  Sami sobie są winni,po co tę elitę likwidowali !
                        • Gość: gosc Re: Alez theo ! IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.11, 21:28
                          Gość portalu: theo napisał(a):

                          .................Piszesz, że Slązacy trzy razy Niemców po hałdach gonili. No cóż, zaprzeczyć się nie da. Lecz trzeba również i to powiedzieć, że trzy razy od innych Slązaków tak w kuper dostali, że w ucieczce buty i broń gubili.Wymierne dla mnie nie są tzw. powstania śląskie, sterowane i finansowane przez Warszawę, skąd niby ci biedni powstańcy mieli wziąć pieniądze na pociągi pancerne, armaty i inną broń,
                          lecz wyniki plebiscytu, który jednoznacznie potwierdził fiasko starań Polski o Sląsk.
                          Większość Slązaków Polakami się nie czuła i to jest dla mnie istotne........

                          Theo dokladnie tak jest. Taka jest prawda i zadne krecenie "postpowstanczych prawnukow" jej nie zmieni.
    • Gość: nie odpuszczaja Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ich ... IP: *.hsi2.kabelbw.de 28.06.11, 23:01
      Slazacy chca uznania narodowosci i maja do tego prawo.
      Wydawalo sie, ze pozycja narodowosc slaska w spisie powszechnym, jest przelomem w kierunku uznania narodowosci slaskiej, ale sposob realizacji tego spisu jest ustawiony tak aby zanizyc liczbe Slazakow. To nie jest spis powszechny, to jest spis manipulowany - niestety... Szkoda, bo zamiast normalnosci zanosi sie na procesy sadowe, az do Strassburga ...
      • Gość: ślaski Polak Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: 80.50.134.* 29.06.11, 08:20
        Wysuwasz oskarżenie:To nie jest spis powszechny, to jest spis manipulowany - niestety...
        a więc uzasadnij ,w którym miejscu widzisz manipulację ?
        Słyszałem takie sensacyjne opowieści,że są tacy dociekliwi rachmistrze spisowi i przy pytaniu o narodowość zadają pytanie dodatkowe czy się wie co to znaczy ta narodowość,no to co ? czy to jest manipulacja jak się ktoś ciebie pyta czy ty wiesz dlaczego jesteś Ślazakiem,no ale wielu mi tu zaraz powie,że to jest manipulacja i z tym należy iść do Strasburga.
        Uważam,że Ślązak winien być świadom tego kim jest i babcia i wnuczek,i każdy inny a właśnie słyszałem o tym,że wnuczkowie dziś mocno manipulują tymi babciami i dziadkami swemi,i dziadek zapomniał,że w powstaniu śląskim o Polskę się bił.
        No cóż każdy tam jakąś przeżywa transformację to i Ślązacy mają prawo do swojej.
        • Gość: theo Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.netcologne.de 29.06.11, 10:30
          Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic
          Autor: Gość: ślaski Polak IP: 80.50.134.* 29.06.11, 08:20
          Wysuwasz oskarżenie:To nie jest spis powszechny, to jest spis manipulowany - niestety...
          a więc uzasadnij ,w którym miejscu widzisz manipulację ?
          Słyszałem takie sensacyjne opowieści,że są tacy dociekliwi rachmistrze spisowi i przy pytaniu o narodowość zadają pytanie dodatkowe czy się wie co to znaczy ta narodowość,no to co ? czy to jest manipulacja jak się ktoś ciebie pyta czy ty wiesz dlaczego jesteś Ślazakiem,no ale wielu mi tu zaraz powie,że to jest manipulacja i z tym należy iść do Strasburga.

          Sląski Polaku,
          co to jest narodowość? Co to jest ta Polska, o której tak często piszesz? W którym roku powstała? I kto to jest ten etniczny Polak? Nie unikaj odpowiedzi. Bądź uczciwym i szczerym Polakiem, otwartym na prawdę!
          • Gość: księżoszek Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 10:40
            theo, psychopato, nie pie...
            • Gość: theo Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.netcologne.de 29.06.11, 18:02
              Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic
              Autor: Gość: księżoszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 10:40
              theo, psychopato, nie pie...

              Na komputerach się nie znam. Potrafię jedynie poczynić podstawowe ruchy, pozwalające mi "wysłać", jak i odebrać wiadomość internetową i jeszcze parę innych. Jeśli IP to Internet Protocol Adresse, to musi to być bardzo popularny adres, gdyż ma go nie tylko "księżoszek", ale również "rodłak", gość o nicku ":)", Janusz Sawczuk, "duft z heimatu", gość "do theo", gość o nicku "gość", a nawet niejaki "BRO", choć ten z 2003 roku. Dalej nie sprawdzałem, gdyż przestraszyłem się, że ktoś sobie żarty stroi i harcuje po forach pod różnymi nickami, nie mając odwagi stanąć z podniesionym czołem. Zrobiło mi się przykro, lecz powtarzam, nie znam się na komputerach tak dobrze, by wyciągać wnioski, a nie chcę nikogo posądzać o brak klasy.
              • Gość: gosc Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.11, 23:03
                Ale napisz o co Ci chodzi.
                • Gość: theo Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: *.netcologne.de 30.06.11, 00:49
                  Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic
                  Autor: Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.11, 23:03
                  Ale napisz o co Ci chodzi.

                  Przeczytaj jeszcze raz. Nie należysz chyba do tych, którym trzeba wykładać kawę na ławę. Kiedyś jeden z aktywnych forumowiczów odpisał mi, że to co pisze nie powinienem traktować poważnie, bo on czyni to jedynie aby "rozhowor poddierżyt". Nic dodać, nic ująć.
        • Gość: slonski Slonzok Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: 213.139.155.* 29.06.11, 16:34
          > dziadkami swemi,

          Wlasnie: ty jestes tylko slaski Polak, a nie (pro)polski Slazak. Czyli jestes po prostu obcy.


          Byc moze nawet i tego nie kapujesz. :)
          • Gość: śląski Polak Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: 80.50.134.* 29.06.11, 17:47
            No to ilu na tym Śląsku jest nieobcych ? czy już ich policzyłeś ?
            I mam pytanie natury zaadniczej ile lat należy mieszkać na Śląsku,żeby obcym nie być ?
            100,200 czy może tysiąc albo i więcej.
            Obcy nie obcy ale kilku przyjaciól spośród tych 1000-letnich Ślązaków mam.
            • Gość: Dora Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic IP: 213.139.155.* 30.06.11, 14:22
              OBCY
        • jureek Re: Ślązacy, nie odpuszczają, walczą o uznanie ic 30.06.11, 09:53
          Gość portalu: ślaski Polak napisał(a):

          > Uważam,że Ślązak winien być świadom tego kim jest i babcia i wnuczek,i każdy in
          > ny a właśnie słyszałem o tym,że wnuczkowie dziś mocno manipulują tymi babciami
          > i dziadkami swemi,i dziadek zapomniał,że w powstaniu śląskim o Polskę się bił.

          To ten dziadek musiałby mieć już dobrze ponad 100 lat, więc chyba coś ściemniasz :)
          Jura
          • erka-4 śląskie fanzolenie 30.06.11, 12:26
            No bo to jest taka poetycka przenośnia jak z tym babcinym dowodem osobistym,któru należy schować czyli dziadka przekonać,że jak fanzolić nie umie to niech cicho siedzi i potakuje.
    • Gość: Norbert edukacja regionalna musi byc ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.11, 03:12
      www.nowagazetaslaska.eu/temat-numeru/47-czoowka/245-jorgu-do-tablicy-pytamy-o-lsk
      www.nowagazetaslaska.eu/ostatnie-sowo/70-historia/268-jake-niewygodna-licealna-przeszo
      • Gość: Geograf Proszę bardzo, niech uczą ile Niemcy IP: *.bs.katowice.pl 30.06.11, 15:12
        rzeczy tu zbudowali, podkreślam - Niemcy - bo Slązacy to była tylko siła robocza, a teraz niejaki Gorzelik z Katowic probuje tumanić i okłamywać tą grupę etniczną że to ona przewodziła na całym Górnym Sląsku
        • Gość: Geograf Bawarski Re: Proszę bardzo, niech uczą ile Niemcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 18:18
          A na poczatku byli Ślęzanie...
          • Gość: śląski Polak pierwszy był pantofelek IP: 80.50.134.* 30.06.11, 19:16
            ...a potem dinozaury,no i póżniej mamuty.
            • Gość: Geograf Bawarski Re: pierwszy był pantofelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 22:18
              Ślęzanie kochali Bolesława Krzywoustego!
              • Gość: Honoratka Re: pierwszy był pantofelek IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.11, 19:30
                A Slazacy kochaja Hedwig / Heduigis / Jadwige von Meran + Andechs.
              • rico-chorzow Re: pierwszy był pantofelek 02.07.11, 06:51
                Gość portalu: Geograf Bawarski napisał(a):

                > Ślęzanie kochali Bolesława Krzywoustego!

                Dlatego też przepędzili jego grodowe,zbrojne załogi z Sląska,jak i prawdopodobnie - skrzywili mu pysk.
                • Gość: Geograf Bawarski Re: pierwszy był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 07:04
                  Za to napisali Ślęzanie /Polacy pierwsze udokumentowane zdanie w polskim języku: "daj ja pobruszę a ty odpocznij", a ściślej poddany tejże Jadwigi z domu Andechs. Już wtedy zaczęło się niemczenie Ślaska.
                  • Gość: brussek Re: pierwszy był IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.11, 19:10
                    Gość portalu: Geograf Bawarski napisał(a):

                    > Za to napisali Ślęzanie /Polacy pierwsze udokumentowane zdanie w polskim języku
                    > : "daj ja pobruszę a ty odpocznij", a ściślej poddany tejże Jadwigi z domu Ande
                    > chs. Już wtedy zaczęło się niemczenie Ślaska.

                    tak, tak po polsku, bo czeski to tez jakis taki polski. he he


                    W transliteracji zdanie to brzmi: Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai, w wyniku transkrypcji można je zapisać jako: Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj[7], co współcześnie oznacza: Daj, niech ja pomielę na żarnach, a ty odpoczywaj[4].
                    Zostało ono wypowiedziane przez osiadłego na Dolnym Śląsku czeskiego rycerza Boguchwała do jego miejscowej żony, gdy ta mełła ziarno na ręcznych żarnach. Znajduje się ono w opisie pochodzenia należącej do dóbr klasztornych pobliskiej wsi Brukalice[2]. Jako że mielenie ziarna było wtedy uważane za pracę niegodną mężczyzny, Czech ten został nazwany przez sąsiadów Brukałą (zbrukany), a przezwisko to dało także miano całej osadzie.
                    • opolak coś się zmienia 02.07.11, 20:43
                      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,opage,11,title,Niespodziewane-slowa-Kaczynskiego-na-Slasku,wid,13561418,wiadomosc.html#opOpinie
                  • Gość: theo Re: pierwszy był IP: *.netcologne.de 03.07.11, 11:40
                    Re: pierwszy był pantofelek
                    Autor: rico-chorzow 02.07.11, 06:51
                    Gość portalu: Geograf Bawarski napisał(a):
                    > Ślęzanie kochali Bolesława Krzywoustego!
                    Dlatego też przepędzili jego grodowe,zbrojne załogi z Sląska,jak i prawdopodobnie - skrzywili mu pysk.

                    Autor: Gość: Geograf Bawarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 07:04
                    Za to napisali Ślęzanie /Polacy pierwsze udokumentowane zdanie w polskim języku: "daj ja pobruszę a ty odpocznij", a ściślej poddany tejże Jadwigi z domu Andechs. Już wtedy zaczęło się niemczenie Ślaska.

                    Czegóż to na tym forum już nie poruszano. Pisano o wadach Polaków przekazanych przez krew matki, o miłości Slężan do Bolesława Krzywoustego, o pierwszym polskim zdaniu z Księgi Henrykowskiej. Ktoś gdzieś wspomniał jeszcze o dumencie "Dagome iudex" z czasów Mieszka I. Chyba nadszedł czas by te tematy, raczej powierzchownie potraktowane, nieco pogłębić.
                    Jeśli chodzi o cechy przekazane krwią matki, to najbardziej znany polański król średniowiecza, Bolesław Chrobry, był po matce w połowie Czechem. Kim był po ojcu nie wiadomo i wnioskując z dotychczasowych odkryć historiografii, długo jeszcze, czy w ogóle to też pytanie, znane nie będzie. Dokument "Dagome iudex" określa granice państwa polańskiego, a to bez Mazur (Prusy Wschodnie), ziemi krakowskiej (Małopolską, polonia minor, zaczęto ją nazywać dopiero pod koniec piętnastego wieku), bez Sląska Górnego, za to ze Sląskiem Dolnym i prawdopodobnie Ziemią Lubuską. Co do Pomorza, to sformułowanie "longum mare" nie wyjaśnia stuprocentowo, czy obejmuje ono całe Pomorze Przednie i Tylne sięgając do morza, czy granica przebiega tylko wzdłuż tych ziem. "Dagome iudex" uznać można za testament Mieszka I, lecz zadziwia, iż nie zawiera imienia Bolesława Chrobrego, tak jakby najstarszego syna wydziedziczył.
                    Czeszką była również matka Bolesława Krzywoustego, a kim był on sam, jakie miał cechy charakteru przeczytać można w opracowaniu naukowym Elżbiety Kowalczyk zamieszczonym w Kwartalniku Historycznym, rocznik CI z 1994 roku, pt. "Krzywousty - skaza fizyczna czy moralna". Autorka przeprowadzając szereg analiz językoznawczych dochodzi jednoznacznie do wniosku, że przydomek Krzywousty powstał od słowa "krzywy", które w polskich zasobach leksykalnych znaczy m.in. "fałszywy, nieprawdziwy, odstępujący od prawdy, zły, winny, zasługujący na karę". Chodzi o przysięgę pokoju złożoną bratu Zbigniewowi przed Bogiem w kościele i jej złamaniu przez pokaranie go oślepieniem i wyrwaniem języka, co przeprowadzono tak brutalnie, że ten niedługo potem zmarł. Wyszukała także w powstałym w drugiej połowie XIII wieku żywocie św. Wojciecha fragment "mówiący o tym, jak pruski gospodarz misjonarza na rozkaz anioła miał zebrać i ukryć szczątki zabitego biskupa, przy czym, jak można domniemywać, nakazane mu było milczenie poparte przysięgą. Z nakazanego obowiązku milczenia nie wywiązał się i ponieważ to on "był sprawcą tej zdrady, od razu usta mu się tak wykrzywiły, że w żaden sposób nie mógł nimi mówić i tylko z wielkim trudem przyjmował pokarm i napój". Polecam też opracowanie "Pertraktacje magdeburskie" Tadeusza Grudzińskiego (Kwartalnik Historyczny", rocznik LXXV z 1968 roku), gdzie o żałosnym końcu Bolesława III o przezwisku Krzywousty.
                    Wreszcie o tzw. pierwszym polskim zdaniu, napisanym przez niemieckiego mnicha, opata klasztoru w Henrykowie w drugiej połowie XIII wieku. Zacytowane przez autora o nicku "Geograf Bawarski" zdanie jest we współczesnej polskiej wersji językowej i przez to bezwartościowe dla analiz nie tylko naukowych. W polskich artykułach o odnalezionej w klasztorze w Henrykowie na Sląsku "Księdze Henrykowskiej", piszą ich autorzy o czeskim chłopie, który do "polskiej" kobiety - swojej małżonki, wypowiedział w 1270 roku zdanie "day ut ia pobrusa a ti poziwai". Jednak autor "Księgi", przełożony klasztoru Abt Peter, napisał o żonie Czecha Bogvala brucala, iż była to, wspieram się na niemieckim tłumaczeniu Bretschneidera (Breslau 1927, Nachdruck Aalen 1981), "dicke, alberne Bäuerin", czyli gruba, głupawa chłopka. O jej narodowości ani słowa, zaznaczył jedynie, że zdanie to wypowiedziane zostało "in polonico". Dlaczego? Sląsk w XIII wieku formalnie należał do Polski, więc niemiecki opat klasztoru Peter uznał widocznie, iż w takim przypadku mieszkańcy tej krainy muszą mówić po polsku. Lecz ja uważam, iż polskim jest owo zdanie jedynie z nazwania, nie z treści. W tamtych czasach pojęcie narodowości było mieszkańcom Sląska obce. Rdzenni mieszkańcy, Slązacy, jak również przybysze, Czesi, Niemcy, Polacy i Walloni, byli podwładnymi księcia Henryka, pana na Sląsku i Krakowie. A że książę Henryk uważał się za księcia polskiego, to wynikało to jedynie z powodów dynastycznych. Z tych samych przyczyn jeszcze w końcu XIV wieku całkowicie zniemczeni ksiażęta brzescy określali siebie jako "principes Polonie". Sądzę, że o tym czy owo zdanie było polskie, czy czeskie, powinni wypowiedzieć się, i to bez uprzedzeń, rzetelni naukowcy. Benedykt Zientara w książkowym wydaniu (Kraków 2008) szkicu o Bolesławie Wysokim (XII wiek), napisanym w czasach komunistycznych, używa jeszcze wymaganej wówczas terminologii politycznej, a więc pojęć typu język ojczysty, świadomość narodowa, wszystko naturalnie polskie, pisząc jednak obiektywnie, że nie odgrywały one żadnej roli. Różnice między polszczyzną a czeszczyzną dopiero narastały, a wspólny, międzydzielnicowy język polski jeszcze się nie narodził. Wiarygodną dla mnie opinią jest uwaga autora "Historii języka polskiego" Zenona Klemensiewicza, który przyznaje, cytuję: "Zdanie to trzeba (podkreślenie moje) uznać za polskie, choć sposób zapisania nastręcza pewne trudności w interpretacji". Czesi uważają owo zdanie za czeskie i mają tyleż samo potwierdzających argumentów, co językoznawcy polscy dla swojego poglądu.
                    Wziąwszy pod uwagę, że zdanie owo napisał niemiecki mnich, należałoby je czytać po niemiecku. Przyznam, iż nie potrafię zdecydować, czy uznać je za polskie, czy czeskie. Wydaje mi się, że ów problem móglby rozstrzygnać przydomek owego Czecha, które brzmi "brucal". Po polsku należy je rozumieć jako Brukała od "brukać", czyli brudzić, zanieczyszczać (patrz "Słownik etymologiczny języka polskiego" Wiesława Borysia, 2005), a więc brudas, flejtuch, z czym trudno się zgodzić, gdyż Bogval miał status rycerza. Tłumacząc je z języka czeskiego dochodzimy do znaczenia mrukliwy, zrzędliwy, choć być może chodzi tu o słowne oddanie dzwięku tarcia dwu kamiennych żaren przy procesie mielenia, a więc szum, brzęczenie - od czeskiego broukat' (brzęczeć, buczeć, szumieć).
                    • cirano Re: pierwszy był 03.07.11, 12:44
                      "Argumenty" opolskich hadziai, nie do pobicia. Zamiast wyjść z budy, porozglądać się po "zawsze jakże polskim" mieście, płodzą bzdury przekonani o swej słuszności i "sprawiedliwości dziejowej".
                      Przeczułby Stalin rozwój wydarzeń po '90-tym i nastroje polskiego "braterskiego" narodu, wylądowalibyście na Kaukazie czy Sybirze a nie na Ślonsku. Pewne jak amyn w pacierzu
                      • Gość: do cirana/pacana Re: pierwszy był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 05:00
                        A ludek niemiecki na Śląsku zamiast witać Stalina jako wybawcę (ojciec socjalizmu, dobrobytu itepe) od Hitlera nadstawiał za niego doopę i...musiał pożegnać się z Ojczyzną czyli Vaterlandem. Polacy chyba lepiej przeczuli historię...
                    • Gość: gsdhjhj,bv Re: pierwszy był IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.11, 21:11
                      A sam Mieszko (Misco) byl "Polakiem" czy jednak bardziej Wikingiem (Vikking) ?
                      • Gość: pierwsi Wikingowie Re: pierwszy był IP: *.hsi8.kabel-badenwuerttemberg.de 13.07.11, 17:57
                        Pierwsze panstwo na terenie obecnej Wielkopolski stworzyli Wikingowie.
                        Mieszko, czy jak tam go inni zwali, byl tez Wikingiem.
                        Podobnie bylo z powstaniem Rusi Kijowskiej. Podobnie z Francja.
                        Mieszkancy Skandynawii (Wikingowie, Nordmanni) stworzyli w Europie wiele panstw, a potem zasymilowali sie z miejscowa ludnoscia.
                        • Gość: theo Re: pierwszy był IP: *.netcologne.de 14.07.11, 00:00
                          O tym, że założycielami dynastii Piastowskiej mieli być skandynawscy Wikingowie też czytałem i to zarówno w niemieckich, np. "Die Wikinger im Weichsel- und Odergebiet" (Hans Jänichen, Leipzig 1938), jak i polskich, np. Lech Leciejewicz "Normanowie nad Odrą i Wisłą w IX-XI wieku" (Kwartalnik Historyczny, rocznik C 1993, Warszawa 1993, gdzie bogata literatura) opracowaniach historycznych. Obecność Wikingów w dorzeczach obu rzek potwierdzają rozliczne typowo nordyckie znaleziska archeologiczne, w tym rodzaj pochówku i ornamentyka złożonych w grobach przedmiotów. Lecz ich liczna obecność jest prawdopodobnie wynikiem tego, iż drużynnicy książęcy Piastów byli głównie Skandynawami. Są także ślady pisane i archeologiczne, np. czekany, sugerujące ich przybycie z Rusi Kijowskiej. Chodzi o tzw. skandynawskich Waregów ruskich, którzy później osiedlali się na stałe dając początek wielkim i sławnym rodom, np. Awdańców, nazwy wywodzącej się ze skandynawskiego imienia wodza-jarla Auduna, którego podstawą, jak pisze Leciejewicz, jest "nordyjskie auda, audr, czyli mienie, skarb". Stąd zesłowiańszczone niezwykle popularne imię w rodzie, Skarbimir (Teresa Kiersnowska, "O pochodzeniu rodu Awdańców", w: Społeczeństwo Polski Sredniowiecznej, tom V, Warszawa 1992). Także niektóre nazwy miejscowości na to wskazują, jak Besiekier, Besiekierz, Besiekiery od "nordyckiego berserkr, l.mn. berserkir, oznaczające ludzi noszących koszule niedźwiedzie". Dalej Warężyn (od Wareg), Wargowo/Wargawa (od vargar - wilk), czy Szczedrzyk od skandynawskiego (gockiego) imienia Theoderich. Przypuszcza się, że także inne sławne rody mają korzenie skandynawskie, jak ród Łabędziów, Powałów czy Ogończyków. Nawet taka skłonność jak handel niewolnikami przez Skandynawów, może tę teorię podbudować, choć niewolnikami handlowano w całej ówczesnej Europie. Mimo tego sądzę, iż Piastowie nie mieli skandynawskiego pochodzenia. Oni pojawili się w Europie środkowej gnani jako niewolnicy Hunów i Awarów, pochodzili więc ze stepów ukraińskich mając, być może, za przodków Scyto-Sarmatów. Starożytnych Słowian dzieliło wszystko, łączył jedynie ich wspólny język prasłowiański. Jakie plemię, jaki związek plemienny był nośnikiem tego języka nie wiem. Nie byli to na pewno rolnicy, bo tym język, mowę narzucali zawsze dzierżący władzę.
                    • Gość: sralismazgalis Re: pierwszy był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 13:16
                      theo, niemiecki neofito, bredzisz, by tylko nie wyszło na polskie, wracaj na wieś opolską uczyć od I do V klasy śpiewu bo nie historii, szkoda miejsca zajmować w bibliotece ostforszungu, chyba ze ci płacą za "nowe" niemieckie interpretacje z bożej łaski, tfu, sprzedawczyku, krupnioku pękniony
                      • Gość: theo Re: pierwszy był IP: *.netcologne.de 06.07.11, 09:28
                        e: pierwszy był
                        Autor: Gość: sralismazgalis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 13:16
                        theo, niemiecki neofito, bredzisz, by tylko nie wyszło na polskie, wracaj na wieś opolską uczyć od I do V klasy śpiewu bo nie historii, szkoda miejsca zajmować w bibliotece ostforszungu, chyba ze ci płacą za "nowe" niemieckie interpretacje z bożej łaski, tfu, sprzedawczyku, krupnioku pękniony

                        Przyznam, że zaskoczył mnie brak szerszej reakcji na moje wynurzenia. W moich polemikach wspieram się głównie na polskich autorach, których chętnie cytuję, aby mi nie zarzucano, iż skupiam się na rozpowszechnianiu nauki niemieckiej. Spodziewałem się, iż znajdą się tacy, którzy podzielą się swoją wiedzą, swoimi doświadczeniami. Niestety. Lecz czytam także autorów niemieckich, bo, jak przypomniał poznański historyk Gerard Labuda, "Historiografia niemiecka wyprzedziła polską i czeską w badaniach nad dziejami Słowiańszczyzny zachodniej" (w: "Mieszko I", Ossolineum 2002). Ale czy to znaczy, że Niemcy lepiej znają się na Słowianach niż Polacy? Sądzę, iż nie, są jedynie bardziej obiektywni, rzeczowi i rzadziej hipotetyzują. Znacznie mniej u nich określeń typu, być może, tak musiało być, prawdopodobnie tak było, wszystko na to wskazuje, budzi to zastrzeżenia itp. Ja myślę oczywiście o tej starszej, dziewiętnastowiecznej historiografii niemieckiej, czy tej z początków dwudziestego wieku. Ponieważ poza nawiasem pozostawiam naukę historii w czasach narodowego socjalizmu w Niemczech, więc muszę z tych samych powodów nie uwzględniać okresu socjalizmu, przecież też prawie narodowego, w Polsce. Ale i w Polsce w tamtym okresie pisano często prawdę, bo nauka, a przynajmniej jej rzetelni przedstawiciele, kłamać nie umieją. A ma Polska historyków wspaniałych i powszechnie znanych. Ja nie ośmielam się oceniać ich naukowego dorobku, nie mam do tego prawa, gdyż z moimi wiadomościami do pięt im nie dorastam. Ale każdy ma prawo do wyrażenia własnego zdania, ja też.
                        Ktoś skrytykował mnie za powoływanie się na znakomitego historyka Janusza Tazbira, na jego szkic historyczny "Ilu było Polaków w Polsce?" z 1993 roku, gdzie stwierdził, że Polacy, zwłaszcza w Rzeczpospolitej szlacheckiej byli mniejszością narodową we własnym kraju, lecz co powiedziałby ten ktoś, gdybym zacytował równie znakomitego historyka Henryka Samsonowicza, który stwierdził, że pierwsi Piastowie byli namiętnymi handlarzami niewolników? Albo jego słowa cytowane przez tygodnik "Przegląd": "Pisano i mówiono o prapolskim Szczecinie i nikt się nawet nie zająknął, że to brednie"? Niestety na forach harcują też tacy, którzy myślą jednostronnie, gdyż w szkole pozwolili rozwinąć sobie tylko jedną półkulę mózgową.
                        • Gość: antyniewolnik Re: pierwszy był IP: 80.50.134.* 07.07.11, 14:45
                          Gość portalu: theo napisał(a):


                          lecz co powiedziałby ten ktoś, gdybym zacytował ró
                          > wnie znakomitego historyka Henryka Samsonowicza, który stwierdził, że pierwsi P
                          > iastowie byli namiętnymi handlarzami niewolników?


                          Cóż w tym dziwnego ? wszak o kilka stuleci byli głupsi od tych co nadal tym procerem z zamiłowaniem się zajmowali.

                          cytat:
                          "W Ameryce Północnej głównym punktem handlu niewolnikami był Newport (Rhode Island). Miasto to stanowiło „osiowe” centrum „trójkątnego biznesu”. Stąd wywożono rum i melasę do Afryki, by powrócić z „żywym towarem” do Indii Zachodnich oraz kolonii na stałym lądzie. Zapewne nie jest dziełem przypadku, że Newport szczycił się najstarszą synagogą na kontynencie oraz największą i najlepiej prosperującą społecznością żydowską w amerykańskich koloniach Wielkiej Brytanii. Zarabiano ogromne pieniądze kosztem zdrowia i życia „hebanowego ładunku”. Wspomniany mieszkaniec Newport Aaron Lopez, potomek portugalskich marranów, był w II połowie XVIII w. jednym z najpotężniejszych handlarzy niewolników w obu Amerykach. Jego licząca dziesiątki statków flota bez przerwy krążyła po wodach Atlantyku. Warunki, jakie zapewniano przewożonym pod pokładami niewolnikom wołały o pomstę do nieba. Z zachowanego sprawozdania z dwóch podróży statku „Cleopatra” (własność Lopeza) wynika, iż wojaży nie przeżyło 250 Murzynów. A mówimy tylko o jednym statku i zaledwie dwóch jego „kursach”. Jeżeli nie nazwiemy tego ludobójstwem, to co to słowo właściwie oznacza?! "
          • Gość: Geograf Re: Proszę bardzo, niech uczą ile Niemcy IP: *.bs.katowice.pl 04.07.11, 15:00
            Byli Slężanie i góra Slęża, był Głogów, Kłodzko, Legnica, Opole i Wrocław, a co tamten rejon geograficzny ma wspólnego z Katowicami i bajadurzeniami niejakiego Gorzelika i innych z Ruchu Autonomii że to u nich jest prawdziwy Sląsk ?
            • Gość: vxcvc Re: Proszę bardzo, niech uczą ile Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.11, 17:23
              NB: wiekszosc z wyliczonych to czeskie.
            • Gość: xdvycb Re: Proszę bardzo, niech uczą ile Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.11, 17:24
              Tu/tam --> a sam nadaje z Katowic. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka